| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Kurs P2 -- wymagania
SIDORRO - 21-07-2006, 17:18 Temat postu: Kurs P2 -- wymagania Myśle o zrobieniu kursu w CMASie P2 i napisze mi ktoś może jakie ćwiczenia pod wodą są robione podczas takiego kursu? Ile jest tych nurkowań dziennych, nocnych i jakie ćwiczenia są
robione podczas tych nurkowań. Za wszelkie odpowiedzi bede bardzo wdzieczny
agrest - 21-07-2006, 17:28
Wiesz, to jest tak. Sa cwiczenia wymagane regulaminem, czyli tzw. minimum ale jak trafisz do dobrego instruktora to robisz duzo duzo wiecej.
Co do cwiczen to z tego co pamietam bylo pare technik ratowniczych (np. wychodzenie na jednym automacie, wychodzenie z nieprzytomnym, wychodzenie na pletwach z nieprzytomnym nurem)
Byla mila prawdy, byla czterdziestka, bylo duzo teorii, bylo... hmm... duzo rozszezen z P1, troche techniki (budowa automatu I i II stopien, troche na temat plyt, uprzezy, twinow i pojedynczych butelek) i w cholere innych rzeczy. Nocne tez bylo.
Aha byly jeszcze podstawy technik prowadzenia grupy.
Byla tez nawigacja, ja robilem plywanie po prostej i po trojkacie, bylo puszczanie bojki ... i wiecej grzechow nie pamietam
Pozniej bylo ostre lanie pletwa po dupie. Tydzien nie moglem na niej normalnie usiasc
Pozdrawiam i powodzenia.
J.
Rafi - 21-07-2006, 18:51
Ramory program masz tutajopis ćwiczeń reszta tak jak napisał Agrest. Dodam tylko od siebie, im bardziej dostaniesz w kość tym lepiej dla Ciebie w dalszej zabiewie z nurkowaniem. Takie jest moje skromne zdanie.
Andrzej Minorczyk - 21-07-2006, 19:49
Ja nawet mialem sesje bez maski z boja i poręczowka.Najtrudniejsze okazaly sie jednak moduly ratownicze a dokladnie zachowanie odpowiedniej predkosci wynurzania przy wydobyciu nieprzytomnego nurka,w toni.Ale wszystko jest do zrobienia.Wogole moduly ratownicze sa niezla praca fizyczna.Holowanie i rozbieranie mnie wykonczylo.
D@rek - 21-07-2006, 20:09
polecam kownatki i strugala naprawde dobry kurs
Rafi - 21-07-2006, 20:11
hmmm
agrest - 21-07-2006, 20:14
| D@rek napisał/a: | | polecam kownatki i strugala naprawde dobry kurs |
Jaja sobie robisz czy co, czy alkohol Ci do glowy uderzyl?
Jesli juz ktos tam robi dobrze kursy to napewno nie strugal. Sa mlodzi kolesie ktorzy tam sobie dorabiaja. W to uwierze, no ale zeby odrazu polecac...
Grzyb - 21-07-2006, 20:47 Temat postu: Re: Kurs P2 -- wymagania
| SIDORRO napisał/a: | jakie ćwiczenia pod wodą są robione podczas takiego kursu? Ile jest tych nurkowań dziennych, nocnych i jakie ćwiczenia są
robione podczas tych nurkowań. |
tu masz dobr opis:
program P2
[ Dodano: Pią 21 Lip, 2006 ]
| agrest napisał/a: | | D@rek napisał/a: | | polecam kownatki i strugala naprawde dobry kurs |
Jesli juz ktos tam robi dobrze kursy to napewno nie strugal. Sa mlodzi kolesie ktorzy tam sobie dorabiaja. W to uwierze, no ale zeby odrazu polecac... |
Strugal jest swietnym wykladowca - potrafi ciekawie i przystepnie przekazac niezbedna wiedze - natomiast wody raczej unika
jesli chcesz robic tam kurs, licz sie z tym, ze cwiczenia bedzie prowadzil nurek P3 - pomijajac kwestie formalne, wielkiego wplywu na kurs to nie ma...
rownie dobrze moglbys w innej bazie trafic na dupowatego instruktora z 20-letnim stazem i niczego sie nie nauczyc...
pomysl jeszcze o Andrzeju Mrozie w Kulce.
SIDORRO - 21-07-2006, 22:19
Wielkie dzięki juz wszystko wiem teraz nie pozostało mi nic jak zapisać się na P2
Rafi - 21-07-2006, 22:19
Powodzenia
Artee - 22-07-2006, 07:44
Jeśli chcesz spróbować ćwiczeń spoza podstawowego zakresu P2 w tym trym + pływalność, a przy okazji ponurać w Bałtyku i na wrakach to polecam Pawła Porebę kurs w Jastarni będzie z ciekwaszy niż na jeziorkach.
agrest - 22-07-2006, 10:10
Program Pawla jest wogole ciekawszy, niezaleznie od tego czy to moze czy jezioro.
J.
Piotr Wozniak - 24-07-2006, 07:49
Ja miałem m.in.:
pływanie bez maski na "użyczonym" automacie na długim wężu wzdłuż poręczówki
wyciąganie "nieprzytomnego" partnera w różnych konfiguracjach
procedury OOA - to juz do znudzenia
posługiwanie sie bojką i kołowrotkiem
a koncowy egzamin (przeprowadzany przez M3) polegał na realizacji zadania: zaplanuj i przeprowadz nurkowanie z łodzi na głebokość 30m z zachowaniem wszelkich procedur, a Ja Ci bede przeszkadzał. No i przeszkadzał - a to odłączył się od pary, a to nie zatrzymał sie na przystanku (symulowaliśmy dekompresje) etc.
Na kursie mialem tez okazje polywac w plycie. W efekcie mój HEXAGON zmienił właściciela.
SIDORRO - 24-07-2006, 17:02
Dzieki za wszystkie posty
graba - 25-07-2006, 08:32
| Piotr Wozniak napisał/a: | Ja miałem m.in.:
...... |
Rozumie, że mówisz tutaj o kursie P2 u Pawła Poręby? czy tak?
Piotr Wozniak - 25-07-2006, 08:39
| graba napisał/a: | | Piotr Wozniak napisał/a: | Ja miałem m.in.:
...... |
Rozumie, że mówisz tutaj o kursie P2 u Pawła Poręby? czy tak? |
Nie, u Krzysia Janickiego na Powidzu
The_PiotREX - 21-07-2007, 19:11
| Piotr Wozniak napisał/a: | | graba napisał/a: | | Piotr Wozniak napisał/a: | Ja miałem m.in.:
...... |
Rozumie, że mówisz tutaj o kursie P2 u Pawła Poręby? czy tak? |
Nie, u Krzysia Janickiego na Powidzu |
O matko! Szumi miał rację! Od jutr będę płakał
Broco - 29-07-2007, 18:37
Tak, Poręba to zawodowiec. Tydzień temu między główkami wyjścia z portu na Helu puscił kretyn bojkę. Bosmanat dostał szału. Ten niurek juz raz pokazal akcje na tamie, ze musieli go odspawac... a gubienie ludzi pod woda to po prostu rutyna.
W samym porcie na Helu są dwie bazy, polecam obie.
train - 30-07-2007, 12:19
Potwierdzam.
Niecały tydzień temu obserwowałem w porcie na Helu grupę ale nie wiem z której bazy byli.
Rob - 30-07-2007, 12:58
| D@rek napisał/a: | | polecam kownatki i strugala naprawde dobry kurs |
kurs teoretyczny faktycznie ok
praktyka byla bardzo dobra jak byl tam Edward Ciolkowiak, teraz jest u Mroza w Kulce
Judas - 31-07-2007, 08:31
| Broco napisał/a: | | Ten niurek juz raz pokazal akcje na tamie, ze musieli go odspawac... |
Zapomniales jeszcze dodac, ze kladl wtedy na szali swoje zycie (cudem przezyl), zeby ratowac przyjaciol... ciekawe czy Ty mialbys taka odwage, czy tez spierniczyl bys jak Burek z podkulonym ogonem?
gorcio - 31-07-2007, 09:15
| Broco napisał/a: | | Tak, Poręba to zawodowiec. |
Zgadza sie. Nurkowales kiedys z nim ? Ja nurkowalem i na pewno bede jeszcze z Pawlem plywal.
Broco - 31-07-2007, 19:57
Oczywiscie ze bym nie wskoczyl! Czy do lawy też bys skoczyl bo jest tam kolega? To nie byla akcja ratunkowa ale samobojcza. Jak jest takim specjalista to mogl od razu sie domyslec, ze go cisnienie rozbierze ze sprzetu. Zresztą przez akcję w porcie mogl nasrac do calego swiata nurkowego i zaostrzone moglyby zostac przepisy wyjscia nurkow w morze. Bo skoro nurek instruktor taki fajans odstawia to .... UM wpadnie zeby na kazda lodke byl na doczepke urzednik panstwowy, najlepiej jakis komisarz w nazwie
Jak mozna wplynac do portu, w ktorym ruch jest jak na Jerozolimskich?? Czyzby na kursie Poręby nurkowie dostawali specjalizacje bezpiecznego rozbijania kadłubów głową? Bo jak nie - to nic nie usprawiedliwia tego i odpiszcie na ten argument a nie wychwalajcie nieudanej akcji.
The_PiotREX - 31-07-2007, 21:14
Widac ze neiktorzy co wiedza o wydarzeniu ale całą reszta nie rozumie o co biega, Moze ktorys z was opisac ta sytuacje ?
Judas - 01-08-2007, 07:40
| Broco napisał/a: | | Oczywiscie ze bym nie wskoczyl! Czy do lawy też bys skoczyl bo jest tam kolega? To nie byla akcja ratunkowa ale samobojcza. |
Nie chcialbym z Toba nurkowac...
Dla niezorientowanych, pare lat temu w czasie prac podwodnych w kanalach elektrowni w Koninie zdarzyl sie wypadek. Nie znam ustalen sledztwa, ale z jakis przyczyn w kanalach w ktorych pracowali nurkowie znalazł sie zrzut wody z odmrazacza. Cisnienie bylo tak wielkie ze rozebralo nurkow ze sprzetu i zabralo ze soba w glab kanalu. PaCzlowiek piszacy na tewel byl zabezpieczeniem na powierzchni. Widzac co sie dzieje (pod woda bylo 2 nurkow - braci) poszedl za nimi na ratunek. Zostal rozebrany ze sprzetu i na bezdechu plynal kanalami niesiony przez prad az ich odnalazl nieprzytomnych. Niestety akcja reanimacyjna prowadzona az do nadejscia pomocy nie odniosla skutku.
Bronco piszacy w taki sposob na ten temat jest dla mnie dupkiem bez jaj, ktory na dodatek nie ma szacunku dla ludzkiej smierci oraz dla odwagi niesienia pomocy nawet ryzykujac wlasnym życiem.
grzegorz - 01-08-2007, 19:09
Judas,nie odpowiadaj nawet takiemu złamasowi(to najbardziej grzeczne słowa jakie mi przychodzĹĄ do głowy)Akcja w kanale to było maksymalne poswięcenie,pokazujĹĄce rozmiar odpowiedzialnoÂ?ci za innego człowieka.
pozdro
[ Dodano: Sro-08-01, 2007 21:16 ]
dla niezorientowanych
http://niusy.onet.pl/nius...padek+w+koninie
Broco - 01-08-2007, 21:20
Hehehe! A to dobre! Widać, że się znacie bo piszecie bzdury
Po pierwsze - odpowiedzialnosc? Ci goscie sami są sobie ze wszystkim winni. Po pierwsze połamali wszystkie procedury prac podwodnych. Żaden z nich nie miał uprawnien. Pracowali jako rekreacyjni na rekreacyjnym sprzęcie.
Przez takich jak oni zaostrza się przepisy nurkom zawodowym. W tym kraju przez ostatnie 20 lat nie był wypadku NURKÓW ZAWODOWYCH - a nie nurków PRACUJĄCYCH. Więc nie mam za co tym panom dziękować.
Jak to mowil Stefan Kisielewski - socjalizm to ustroj gdzie bohatersko rozwiazuje sie problemy nie znane w innych systemach. Tak samo i tu - to, że przezyl to plus dla niego. Problem zaczal sie gdy zdecydowali sie tam podjac prace. To przypomina casus Banana, o ktorym sie trąbi wszedzie, ale ilu z Was slyszalo ze utopił 8 kursantów? (w tym jedna dziewczyne w Egipcie, co potem opisal w mag.Nurkowanie). Ja pisze o faktach i tylko na takie argumenty bede odpowiadal.
gorcio - 02-08-2007, 07:54
| Broco napisał/a: |
Ja pisze o faktach i tylko na takie argumenty bede odpowiadal. |
Nie masz pojecia co to jest fakt ani argument i jestes zbyt tepy zeby zrozumiec prosty tekst napisany po polsku. Jakakolwiek dyskusja z Toba bylaby zupelnie bezcelowa.
Broco - 02-08-2007, 18:00
Napisz mi gdzie skłamałem. W innym wypadku okażesz się zwykłym napinaczem.
grzegorz - 03-08-2007, 19:20
[color=blue][shadow=black][[color=white]quote="Broco"]Hehehe! A to dobre! Widać, że się znacie bo piszecie bzdury
Po pierwsze - odpowiedzialnosc? Ci goscie sami są sobie ze wszystkim winni. Po pierwsze połamali wszystkie procedury prac podwodnych. Żaden z nich nie miał uprawnien. Pracowali jako rekreacyjni na rekreacyjnym sprzęcie.
Przez takich jak oni zaostrza się przepisy nurkom zawodowym. W tym kraju przez ostatnie 20 lat nie był wypadku NURKÓW ZAWODOWYCH - a nie nurków PRACUJĄCYCH. Więc nie mam za co tym panom dziękować.[/color][/color][/shadow]W swojej tępocie nie zrozumiałeś,nie dziekujemy Panom ,tylko wskazujemy na poswięcenie dla ratowania zycia ludzkiego.Jesli ratownik ratuje pijaka ,który wskoczył do wody i się topi ,to czy znaczy ,że jest idiotą i ne dopełnił procedur?Czy znaczy ,ze jest odpowiedzialny za cudze zycie,bo ktoś zrobił go odpowiedzialnym ,i on sie do tego całym sumieniem zastosował?
Andrzej Minorczyk - 03-08-2007, 20:58
Jak wiele emocji wywołuje osoba Pawla Poreby ...
Jesli chodzi o wypadek to szczegoly zna tylko jedna osoba, szkoda spekulowac.
Pamietam temat "Wypadek Banana" - kazde media mowily co innego ludzie spekulowali a sam Świadek na koniec zamknal temat oswiadczeniem ktore ... coz bylo jakie bylo.
Dlatego nie warto rozwijac dyskusji na takie tematy bo to do niczego nie prowadzi.
| grzegorz napisał/a: | | wskazujemy na poswięcenie dla ratowania zycia ludzkiego |
To zalezy jak na to popatrzymy. Ja zostalem nauczony ze akcja ratunkowa nie moze prowadzic do ryzyka dla ratownika. Ale zycie pokazuje wspaniale akcje gdzie ratownik nadstawiajac swoj tylek ratuje osoby praktycznie nie do uratowania.
Wiec o co sie sprzeczac o fakt ze jeden ratuje a drugi nie - dla mnie osobiscie spor nie do rozwiazania - kazdy ma racje i ten co ratuje poszkodowanego i ten co ratuje wlasny tylek.
Dobra byla tez dyskuska gdzie TomM zakladal ze konczac glebokiego nurka tek w dahab musi dzielic sie gazem z nurkiem rek ktory zle wyliczyl sobie gaz, lub mial awarie - co wtedy zrobic...
Broco - 04-08-2007, 09:59
Grzegorz, masz kompleksy albo kobieta cie za rogi trzyma. Przyklad ratownika nie na miejscu.
Po pierwsze Poręba nie byl tam jako ratownik, chwilowo tylko chciał wcielić się w tę funkcję i się wcielił. Nieudolnie. Po drugie - gość sam przyznaje, że był tam przez przypadek, nie wiedział nic o całej pracy. Na wielki szacunek zasłużyłby gdyby przed pracą wymógł na nich wprowadzenie do całej operacji, sam miał bezpośredni kontakt ze stanowiskiem dowodzenia urządzeniami zapory itd.. po prostu chodziło o szybki pieniądz, a skończyło się jak już wiemy.
Ratownik na plaży skacząc po pijaka taką ma pracę, ale oni też mają swoje wytyczne i są sytuacje kiedy od akcji ratunkowej się odstępuje. Poza tym akcja ratowania pijaka sam przyznasz jest zdźebko łatwiejsza niż wyciąganie nurków na zaporze.
Zobacz, że sami strażacy wszystko robili na spokojnie - bo ważniejsze jest życie ratownika aniżeli akcja "a może się uda."
I po ostatnie - zamiast skakać po nurków w stylu Baywatch, wystarczyło zadzwonić i zapytać się czy urządzenia zostały włączone czy może są inne zmienne okoliczności od zastanych.
W nurkowaniu zawodowym takie akcje się nie zdarzają. W nurkowaniu rekreacyjno-dorabiającym bardzo często.
grzegorz - 04-08-2007, 16:29
[quote="Broco"]Grzegorz, masz kompleksy albo kobieta cie za rogi trzyma. Przyklad ratownika nie na miejscu.
Jeżeli przykład ratownika jest nie na miejscu,to twoje stwierdzenie o moich kompleksach lub rogach ,w temacie akcji w kanałach jest co najmniej świadczące o tym ,ze jak wczesniej twierdziłem,a fee ci sie w głowie.
[quote="Broco"]Po pierwsze Poręba nie byl tam jako ratownik, chwilowo tylko chciał wcielić się w tę funkcję i się wcielił.
Jakie to ma znaczenie dla ratowanego?Czy ratuje go gosć ,który odbiera pensję za tą robotę , czy tez przypadkowy przechodzień?Jak jestem certyfikowanym ratownikiem to dostaję medal, a jak przypadkowym to zostaję obsmarowany przez kogoś takiego jak ty?
Broco - 05-08-2007, 16:05
No dla ratowanego ma ogromne znaczenie czy robi to zawodowiec czy przypadkowiec.
Dla już uratowanego oczywiście żadne. Ale dla ratowanego duże. W tym przypadku Poręba byl dla siebie wiekszym zagrozeniem niz pomocą dla Slepowronskich.
Ratownik dostaje za coś medal, order, kase... Poręba nie dostanie żadne z tych, nie dlatego, że jest amatorem - dlatego, że naraził własne życie w nieprzemyślanej akcji oraz NIKOGO NIE URATOWAŁ (oprocz wlasnej dupy...ale tu tez bym polemizowal, bo gdyby sie zaloga nie zorientowała to by Poręba już nie puszczał bojki w porcie). Gdybysmy mieli w tym kraju dawac granty za nieuratowanie, to jak chce 3 medale bo dzis slyszalem o 3 ofiarach smiertelnych i zadnej nie uratowalem! Powaznie! Więc czekam na medal.
Ale, ale - było o jego profesjonalizmie. To niech każdy z Porębofilów odpowie mi - czy puszczenie bojki w porcie oraz notoryczne gubienie kursantów z wymówką, że złe warunki widoczności dowodzą jego świetności?
gorcio - 05-08-2007, 17:39
| Broco napisał/a: |
Ratownik dostaje za coś medal, order, kase... Poręba nie dostanie żadne z tych, nie dlatego, że jest amatorem - dlatego, że naraził własne życie w nieprzemyślanej akcji oraz NIKOGO NIE URATOWAŁ
|
W tej akcji niestety nie. Ale pamietam jak nic dyskusje na temat rakietnicy w kontekscie wypadku, w ktorym ocalil komus zycie - moze porozmawiaj z ta osoba, ktora Pawel wyciagnal, na temat profesjonalizmu?
| Broco napisał/a: | | Ale, ale - było o jego profesjonalizmie. To niech każdy z Porębofilów odpowie mi - czy puszczenie bojki w porcie oraz notoryczne gubienie kursantów z wymówką, że złe warunki widoczności dowodzą jego świetności? |
Nie czuje sie Porebofilem, natomiast bylem jego kursantem - ani mnie nie zgubil, ani bojki w porcie nie odpalil. Co do zgubienia - jeden nurek drugiemu mozgu nie zastapi. Procedura na wypadek zguby jest znana.
Ty zas przestan klapac dziobem, bo nie masz nic wyraznie nic do powiedzenia. Czyzbys sam sie kiedys zgubil i zmoczyl skafander ze strachu ?
KasiaK - 05-08-2007, 20:13
kurcze,
mialam sie nie odzywac, ale jak Cie czytam Broco to mnie krew zalewa
zastanow sie Chlopcze, co Ty w ogole gadasz???
Pawel jest moze faktycznie specyficznym facetem, ale nie masz prawa pisac o Nim, w taki sposob, a juz na pewno oceniac! bo jakim prawem?
Oczywiscie, ze glowna zasada jest bezpieczenstwo ratownika, ale tak sie sklada, ze w tego typu sytuacjach NORMALNY czlowiek postepuje raczej instynktownie!
Nie wyobrazam sobie chwili, w ktorej odmawiam pomocy, z reszta pewnie jak wiekszosc.
Nie wnikam teraz w strzelanie bojek w porcie etc, ale raczej chcialabym zaznaczyc, ze Pawel jest czlowiekiem, ktory umie sprawnie i natychmiast zareagowac, co juz kilka razy udowodnil.
Jak zwykle, znajda sie ludzie, ktorzy beda sie czepiac.
A zastanow sie moze....iles akcji ratowniczych, jedna nieudana. Statystyki chyba niezle, co?
Pokaz mi ratownika, ktory sprostal wszystkim przeciwnościom i zawsze"wygrywal"
( o Chucku Norrsie nie wspominaj)
Jestes naprawde beznadziejny.
Jak masz na tyle godnosci osobistej i honoru, to podaj prosze swoje imie i nazwisko, zebym mogla spier***ać, za kazdym razem, jak sie dowiem, ze wchodzisz gdzies kolo mnie do wody.
Nie chce sie, tam, z Toba spotkac. Nigdy w zyciu.
Broco - 05-08-2007, 22:25
Do garów
KasiaK - 06-08-2007, 17:18
błysnąłeś, o godnosci osobistej nie wspomne
nie mam nic do dodania
bo bez sensu,
szkoda palców
EOT
jcsjacekj - 06-08-2007, 18:06
| Broco napisał/a: | | To przypomina casus Banana, o ktorym sie trąbi wszedzie, ale ilu z Was slyszalo ze utopił 8 kursantów? |
Mozesz podac nazwiska ? Czy to tylko plotki ?
mysiar - 06-08-2007, 18:25
| jcsjacekj napisał/a: | | Broco napisał/a: | | To przypomina casus Banana, o ktorym sie trąbi wszedzie, ale ilu z Was slyszalo ze utopił 8 kursantów? |
Mozesz podac nazwiska ? Czy to tylko plotki ? |
Nazwisk to może raczej nie, ale chętnie bym przeczytał okoliczności tych wypadków
The_PiotREX - 06-08-2007, 20:02
Ja kurs P2 skończyłem parę dni temu, ale chyba to nikogo nei zainteresuje bo temat wątku juz się zmienił
Broco - 06-08-2007, 23:17
Mysiar, JcsJacek - oczywiscie. Zeby nie pisac w kilku postach postaram sie dac jeden pełny.
Pozdrawiam
mysiar - 07-08-2007, 06:42
| The_PiotREX napisał/a: | Ja kurs P2 skończyłem parę dni temu, ale chyba to nikogo nei zainteresuje bo temat wątku juz się zmienił |
gratulacje
The_PiotREX - 07-08-2007, 09:14
A dziekuje
|
|