| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - angielski ekspert nurkowania krytykuje PADI
Mania - 19-09-2006, 16:31 Temat postu: angielski ekspert nurkowania krytykuje PADI Niestety w langlydzu. Artykul z BBC.
acha- jakby co - mam AOWD w PADI
Mania
Training courses for scuba divers were branded as "madness" by scuba experts in early August as a coroner heard how three divers died in separate accidents off the British coast.
Dr. Pholip Bryson said he was amazed that divers could call themselves "Advanced" after fewer than 10 sessions in open water. He singled out PADI for particular criticism. He said its methods had forced others to streamline there training programs.
Bryson head of the Diving Diseases Research Center said; "people want to be advanced divers. They want that certificate and they are willing to pay for it.
We have people presently in diving who feel they are advanced but have no experience whatsoever. The diving community needs to be totally re-educated".
A police diver, Peter Tapper, told the hearing that "the process moves far too quickly because there is an element of money". Concerns are mounting that the certificates are to easy to obtain and that some divers are being caught up in the rugged conditions around the UK after learning to dive in the less harsh Mediterranean or Caribbean.
Mark Jackson, 41 who died last year, had learned to dive in the Mediterranean and had limited experience. He embolized. His diving buddy, who ran short of air, had made only a hand full of dives and was frightened and disorientated because she had never come across currents and swells before. Jackson had seen his Dr about high blood pressure, obesity, asthma and depression___but declared none of these on his PADI medical form. He had drunk a bottle of wine and several Vodkas the night before and had complained of sweatiness and indigestion just before the dive.
Novice diver Albert Tyhecott, 65 died in June, after coming to the surface too quickly from 21 meters. Christopher Sidgwick, 40, was wreck diving with friends. He became confused and breathed from his smaller back-up-tank___which was empty when he was brought to the surface___rather than his main tank that remained full. He had completed a wreck diving course at a lake two weeks before.
Bryson said British training agencies had to streamline there courses to compete with PADI. He said "PADI has brought that reduction in training down and they claim they have done it with valid data and that there are very few problems. Other UK based diving groups that had longer training regimes have had to come into line, "I do not believe that someone with eight dives should be classified as an advanced diver; That is madness, end of conversation."
In fact the minimum number of open water dives for an advanced open water certificate is nine. Mark Caney, a PADI VP, said the system was tried and tested.
"We have a lot of data about the efficacy of our system and the vast majority are out there diving quite happily. But accidents do occur. In nearly every case, there is at least one instance where a main diving rule was flouted and that is nearly always the cause of the accidents.
tOmki - 19-09-2006, 17:10
to chyba jakas prowokacja, bo czy w CMAS czy w PADI mozna sie doszukac identycznych przypadkow. autor tlumaczy to zarowno poprzez pieniadze, czyli "chce A z przodu i kupuje" oraz liczba odbytych nurkowan (w PADI wynosi ona 9) aby moc uzyskac AOWD.
ogolnie zgadzam sie z ta opinia, ale wg mnie powinna ona sie tyczyc tzw. "fabryk nurkow" (czytaj Egipt itp.itd.), gdzie od zera do AOWD wystarczy niecale 2 tyg :].przyjedza potem taki czlowieczek o szarej, zimnej wodnej polskiej lub angielskiej rzeczywistosci i ma problem z zejsciem na 10m - bez urazy dla ludzi robiacych kursy w "cieplych krajach".
mysiar - 19-09-2006, 17:22 Temat postu: Re: angielski ekspert nurkowania krytykuje PADI
| Mania napisał/a: | | Niestety w langlydzu. Artykul z BBC. |
fajnie by było jakbyś podała link do źródła artykułu
pozdrawiam
piotr
Beeker - 19-09-2006, 18:32
| Mania napisał/a: | | acha- jakby co - mam AOWD w PADI |
Jakem nur z PADI rodem ...
(... OWD - Grecja, AOWD - Egipt (Colona ), RD i reszta - polskie jeziorka, ... CDN - raczej nie w PADI )
... popieram poglądy zawarte w cytowanym (daj Boziu, rzetelnie) artykule.
ze szczególnym wskazaniem:
| Cytat: | | "I do not believe that someone with eight dives should be classified as an advanced diver; That is madness, end of conversation." |
mysiar - 19-09-2006, 20:57
| Beeker napisał/a: |
Jakem nur z PADI rodem ...
(... OWD - Grecja, AOWD - Egipt (Colona ), RD i reszta - polskie jeziorka, ... CDN - raczej nie w PADI ) |
no bo juz nie duzo Ci zostalo w PADI do zrobienia
chyba tylko DM i duperele typu foto i video
pozdrawiam
piotr
Bezelbubek - 19-09-2006, 22:10
no to teraz znów się zacznie!
generalnie ciekaw jestem jakie jest podłoże tego tekściku, bo porachunkami i prowokacją jedzie na odległosć jak z Murzyńskiej chaty...
nie ma co deliberowac chyba nad tym (choć pewnikiem pójdzie tu jak zwykle na noże ), bo podobny artykuł oparty na kilkunastu przykładach można napisać o KAŻDEJ fedracji
sam znam po kilku podobnych "wyszkolonych" zarówno AOWD jak i **
problem masowy leży w tym co napisał :
| tOmki napisał/a: | | ogolnie zgadzam sie z ta opinia, ale wg mnie powinna ona sie tyczyc tzw. "fabryk nurkow" (czytaj Egipt itp.itd.), |
zgadzam się w 100% z powyższym i pewnie gdyby zrobić porządek w takich wylęgarniach jak Egipt, Chorwacja, Karaiby (sam byłem świadkiem fragmentu kursu AOWD na St. Lucia - ojoj ), to przypadki podwodnych kamikaze pewnikiem spadłyby o połowę
(nie mam pojęcia jak jest w Stanach - może tam tez jest problem? bo patrząc po poziomie tzw. wykształcenia ogólnego, to też jest potencjalnie disaster...)
z wyrazami... PADI AOWD
tOmki - 20-09-2006, 00:32 Temat postu: Re: angielski ekspert nurkowania krytykuje PADI
| mysiar napisał/a: |
fajnie by było jakbyś podała link do źródła artykułu
|
moze ja nie jestem ona :], ale podam linka gdzie to znalazlem w oryginale
http://travel.guardian.co...1840361,00.html
mysiar - 20-09-2006, 06:40 Temat postu: Re: angielski ekspert nurkowania krytykuje PADI
| tOmki napisał/a: |
moze ja nie jestem ona :], ale podam linka gdzie to znalazlem w oryginale |
dzieki
pozdrawiam
piotr
Beeker - 20-09-2006, 08:26
| mysiar napisał/a: | | chyba tylko DM i duperele typu foto i video |
Mało prawdopodobne
| Bezelbubek napisał/a: | | nie ma co deliberowac chyba nad tym (choć pewnikiem pójdzie tu jak zwykle na noże ), bo podobny artykuł oparty na kilkunastu przykładach można napisać o KAŻDEJ fedracji |
te "mięsne" przykłady należy odcedzić z tego artykułu ... wypadki są wszędzie i niezależnie od federacji, ale b.często są wynikiem nurkowania zgodnie z "uprawnieniami", a nie idącym w parze doświadczeniem.
| Bezelbubek napisał/a: | problem masowy leży w tym co napisał :
tOmki napisał/a:
ogolnie zgadzam sie z ta opinia, ale wg mnie powinna ona sie tyczyc tzw. "fabryk nurkow" (czytaj Egipt itp.itd.), |
Tu sie też nie zgodzę - główna IMHO teza artykułu jest niezależna od położenia geograficznego i temperatury wody podczas kursu.
| Cytat: | | "I do not believe that someone with eight dives should be classified as an advanced diver; That is madness, end of conversation." |
PADI AOWD słusznie nie jest odpowiednikiem średniego stopnia w innych organizacjach, a posiadaczowi plastiku po 10 czy nawet 20 nurach daje fałszywą pewność i uprawnienia do 30 lub nawet 40m (po kolejnych 2 nurkowaniach kursowych)
Refleksja z własnej osobistej autopsji
Howgh!
styx - 20-09-2006, 08:32
Problem nie leży w nazwie certyfikatu tylko w braku rozsądku nurka i w przecenie własnych umiejętności. Nikt nie zabroni nurkowi OWD/* zejść za głęboko, jeśli się na to uprze.
Nurkować trzeba z głową nie z plastikiem i tyle.
Henry - 20-09-2006, 09:36
| styx napisał/a: | | Nikt nie zabroni nurkowi OWD/* zejść za głęboko, |
tak , to jest prawda ale..
| tOmki napisał/a: | | ale wg mnie powinna ona sie tyczyc tzw. "fabryk nurkow" (czytaj Egipt itp.itd.), |
to też jest niestety prawda.
I zdarzyło mi się że ten sam instruktor który robił mi kolejne szkolenie w polsce podczas którego nie odpuścił żadnych ćwiczeń oraz poprawności ich wykonania to w egiptowie, podczas wspólnego wyjazdu program szkoleniowy (ten sam) na turystycznym kursie był na żenująco niskim poziomie.
Beeker - 20-09-2006, 09:36
| styx napisał/a: | | Nikt nie zabroni nurkowi OWD/* zejść za głęboko, jeśli się na to uprze. |
Jasne. Ale jak ma stopień AOWD + Deep (dajmu mu nawet na to 30 nurów ), to się nie musi wcale upierać ... "Po prostu" se bierze i nurkuje te czterdziestki. I na zdrowie
gladius - 20-09-2006, 09:40
Ameryki nie odkrył tym artykułem... najważniejsza jest świadomość własnych umiejętności. Też mam AOWD, ale zdaje sobie sprawę, że aby nazwać się "zaawansowanym" muszę się jeszcze duuuużo nauczyć. Bardzo dużo.
Sandii - 20-09-2006, 09:43
A co szkodzi instruktorowi nie zaliczyć kursu i nie dac certyfikatu nurkowi który wg niego nie ma umiejętności/predyspozycji/inteligencji wystarczającej na bezpieczne nurkowanie w ramach AOWD i DEEP?
pytanie retoryczne (na tle fabryk nurków).
Na mój gust "expert" objechał PADI ... ale odnosi się to do większości organizacji i ich współczesnych programów szkoleniowych. Odkrywczy to ten "expert" nie był.
Nie ma możliwości powrotu do szkoleń klubowych (znam wersje kajakową takich szkoleń i bardzo mi sie podobała).
Sandii
misiekdiver - 20-09-2006, 15:39
| Cytat: | | o chyba jakas prowokacja, bo czy w CMAS czy w PADI mozna sie doszukac identycznych przypadkow. autor tlumaczy to zarowno poprzez pieniadze, czyli "chce A z przodu i kupuje" oraz liczba odbytych nurkowan (w PADI wynosi ona 9) aby moc uzyskac AOWD. |
| Cytat: | | Na mój gust "expert" objechał PADI ... ale odnosi się to do większości organizacji i ich współczesnych programów szkoleniowych |
Zgadza sie poza tym w GB nie ma CMAS*
Do tego zwrocilbym uwage na wiek i ogolna kondycje fizyczna osob ulegajacych wypadkom w Anglii co w polaczeniu z niedostatecznymi umiejetnosciami etc...daje efekt wiadomy! Czytam regularnie magazyn Diver i juz jakis czas temu zuwazylem ze jest to pewna regula!Proponuje pogrzebac na stronach Divera.
www.divernet.com
styx - 20-09-2006, 15:50
| Sandii napisał/a: | A co szkodzi instruktorowi nie zaliczyć kursu i nie dac certyfikatu nurkowi który wg niego nie ma umiejętności/predyspozycji/inteligencji wystarczającej na bezpieczne nurkowanie w ramach AOWD i DEEP?
pytanie retoryczne (na tle fabryk nurków). |
No właśnie retoryczne bo szkoda zwykle polega na fakcie iż intruktor oblewa kandydata - ten już więcej do niego nie przyjdzie - czyli strata klienta i pieniędzy.
Jak centrum produkuje setki takich klientów to im powieka nie zadrży przy cetryfikacji - zawsze jest szansa że delikwent przeżyje i przyjdzie po A do swojego OWD
tOmki - 20-09-2006, 23:09
cytuje:
"Tak więc mam dla was porządną porcję zdjątek zarówno ze snurkowania na przyhotelowej rafie w Menaville w Safadze (polecam - fajny przytulny i nie taki mały hotelik jak ktoś szuka ciszy, spokoju i pięknej rafy hotelowej w okolicach Hurghady), jak i z ponad tygodnia nurkowania (i robienia kursów OWD i AOWD - w końcu miałem na to czas)."
oto zrodlo:
http://forum-nuras.com/viewtopic.php?p=74330#74330
bez komentarza
Andrzej Kosko - 20-09-2006, 23:16
| Sandii napisał/a: | | Nie ma możliwości powrotu do szkoleń klubowych | Jeszcze sie trzymamy-ale mamy świadomość bycia dinozaurami
Smok - 21-09-2006, 14:31
Wracając do nędznego skolenia to nie ma reguł wszędzie można znaleźć manianę.
Ja miałem 1 godz na krytym basenie Legii i 1,5 w Pałacu od jesieni do wiosny. Nawet idiota bysię nauczył wielu elementów.
W następnym roku był dodatkowo basen na Inflandzkiej (tam wody pilnował Kowalski z Techniki Podwodnej)
Czy teraz ktoś tak szkoli nie, wszystoko jest poszatkowane na kurs użycia mydła, ręcznika, zegarka , ....... , .
pozdrawiam rc
Sandii - 22-09-2006, 10:26
Wchodzi moda na robienie ćwiczeń PADI w zawisie (nie jak dotychczas klęcząc na dnie).
Wymaga to zmiany kolejności ćwiczeń ale efekty są dużo lepsze - OWD potrafi pływać i wisieć, a nie tylko orać po dnie.
Potrwa to trochę nim więcej instruktorów przejdzie na taki tryb szkolenia (więcej pracy dla instruktora, a kasa ta sama). I można taki kurs robić bez platformy
Możemy jednak sami to przyśpieszyć promując takich własnie instruktorów wśród osób szkolących się na OWD i wyżej.
Goście zaczynajacy swoją nurkową przygodę nie wiedzą co wymagać i czego oczekiwać - wszystkiego dowiaduja się od kolegów i od instruktora na kursie. Dlaczego nie mieliby dowiadywać się wczesniej że są różnice nie leżą w organizacji, a w jakości instruktora - cały czas jest przecież trąbione w wątkach o organizacjach.
Dyskutowanie o tym ile nurkowań jest potrzebnych by osiągnąc jakiś tam poziom ... można se pogadać ja tam wolę nurkować.
A'propos instruktorów dzielących sie wiedzą bezinteresownie (nie za pieniądze) - są tacy i bardzo dobrze. To że promuja w ten sposób siebie i swoje metody szkoleniowe - tez dobrze - nim ich komuś polecimy możemy sami sprawdzić czy sa tacy dobrzy jak się chwalą
Mania - 22-09-2006, 10:46
| misiekdiver napisał/a: | | Zgadza sie poza tym w GB nie ma CMAS* |
A to jest nie prawda poniewaz BSAC jest wspolzalozycielem CMAS (1959 rok).
Tak wiec BSAC=CMAS
Mania
Tryngwald - 22-09-2006, 14:48
CMAS czy PADI co za roznica = rozsadek sie liczy!
a jak ktos sie chce utopic to nic go nie powstrzyma!
misiekdiver - 22-09-2006, 14:55
| Cytat: | | A to jest nie prawda poniewaz BSAC jest wspolzalozycielem CMAS (1959 rok). |
Nie zaprzeczam ale nikt tu ( http://www.cmas2000.org/general/index.asp) nie wspomina o udziale Wielkiej Brytanii w zawiazywaniu CMAS. Fakt ze BSAC jest starszy, i to chyba o okolo 6 latek!
Ale to nie zmienia faktu ze federacja CMAS na wyspach nie istnieje a co za tym idzie CMASnurki na wyspach sie nie topia bo im statystyka nie pozwala!
Program szkolen BSAC jest znaczaco rozny od CMAS wiec IMHO rownanie jest nieco naciagane!
Serdecznie pozdrawiam!
[ Dodano: Pią 22 Wrz, 2006 ]
przepraszam doklejam poprawny link http://www.cmas2000.org/general/
stachu - 23-09-2006, 11:22
moji kochani przedmowcy zapewne maja racje i trudno sie nie zgodzic ale standary w szkoleniach sa i obowiazuja wszystkich rola instructora ma istotne znaczenie w przebiegu szkolenia a tak w nawiasie czy studenci nie powinni wymuszac na instructorach poziomu szkolen przeciez wy za kursy placicie i to niemalo wiec wymagajcie to moze zmieni rynek......pozdrawiam stachu
Mania - 23-09-2006, 15:13
POlecam do przeczytania krotka historie BSAC
http://www.bsac.com/about/about.html
Poza tym sa jeszcze 2 inne organizacje zrzeszone z CMAS w UK.
Ale w istocie program szkolenia BSAC w tej chwili jest inny niz CMAS.
Mania
Judas - 24-09-2006, 12:27
| misiekdiver napisał/a: | Nie zaprzeczam ale nikt tu ( http://www.cmas2000.org/general/index.asp) nie wspomina o udziale Wielkiej Brytanii w zawiazywaniu CMAS. Fakt ze BSAC jest starszy, i to chyba o okolo 6 latek!
|
Hehe... to chyba logiczne... wszyscy zalozyciele CMAS musza byc starsi bo jak inaczej mogli by zalozyc KDP tez jest starszy... innymi slowy jednak najpierw jajko a potem kura (znoszaca zlote jajka )
Andrzej Minorczyk - 28-09-2006, 19:10
| Sandii napisał/a: | | OWD potrafi pływać i wisieć, a nie tylko orać po dnie. |
nareszcieeeeeeeeeee
Karol Susicki - 29-09-2006, 09:18
To ja jeszcze kamyczek wrzucę
Unsafe at any Depth: PADI Scuba Diver
http://www.cdnn.info/news/editorial/o050620.html
niestety też w lengłydżu.
Beeker - 29-09-2006, 10:25
| Karol Susicki napisał/a: | | Unsafe at any Depth: PADI Scuba Diver |
ładna konkluzja słusznego artykułu:
| Cytat: | | To those of you who are thinking about getting into diving, if you do NOT have enough time to learn to safely use underwater life support equipment, FORGET ABOUT DIVING. Go snowboarding. |
Dzięki Karol.
Karol Susicki - 29-09-2006, 10:59
Ja bym raczej dał golf zamiast snowboardu bo tam sobie dopiero można krzywdę zrobić a urazowość sportu znacznie większa niż nurkowania
Choć z drugiej strony oglądałem program gdzie mówiono, że 20 osób rocznie ginie grając w golfa: od uderzenia pioruna lub piłeczki golfowej !!!!!!
Beeker - 29-09-2006, 11:05
Ja jak niegdyś nie miałem czasu, a szukałem nowego hobby, to zacząłem kolekcjonować kaktusy. Pasjonująca sprawa.
Nawet jak 2 miesiące nie podlejesz to przeżyje.
Ale też wypadki się zdarzają - pokłuć się można paskudnie.
Mania - 29-09-2006, 11:43
E tam....
Jak to mowil mi Trembowel - Mania, sa inne sporty.....szachy............................................................................................................................................................ korespondencyjne!
Mania
Andrzej Kosko - 29-09-2006, 23:29
| Mania napisał/a: | | szachy............................................................................................................................................................ korespondencyjne | bierki korespondencyjne-to jest to!
bell23 - 30-09-2006, 15:00
a może zawązać kolejną federację do korespondencyjnej nauki nurkowania ?
ciekawe ilu członków i sympatyków można byłoby zebrać .....
kiwigirl - 06-09-2007, 11:37
zauważyłam ze jest jakaś "wojna" miedzy organizacjami, i ze PADI dostało łatkę fabryki plastikowych nurków w ciepłej wannie, ale kucze - nie sadzicie ze akurat przytoczone przykłady to jedynie dowód debilizmu samych nurkujących a nie argument przeciwko PADI ?
no bo sorry:
| Mania napisał/a: | | Jackson had seen his Dr about high blood pressure, obesity, asthma and depression___but declared none of these on his PADI medical form. He had drunk a bottle of wine and several Vodkas the night before and had complained of sweatiness and indigestion just before the dive. | facet z zasady chory, który pewnie miałby problem z podbiegnięciem do autobusu, idzie nurkować, na wielkim kacu lub wręcz po pijaku podpisuje papier ze jest zdrowy ... to jak wiązanie sobie stryczka i balansowanie na jednej nodze...
nie wazne jaka organizacja - trzeba mieć olej w głowie !!! WŁASNEJ
| Mania napisał/a: | | I do not believe that someone with eight dives should be classified as an advanced diver; That is madness, end of conversation." | z tym się zgodzę w pełni ale dodam jednak znów wstawkę w własnym rozumie... zrobiliśmy OWD w ciepłej wodzie i pięknych warunkach. było super. zdalismy egzamin, dostaliśmy plastik. holaaaaaaaa jesteśmy nurki
ale mamy własny rozum!!! i choć oczywiście bazy z którymi kontaktowaliśmy sie przed majowym wyjazdem do Sharmu w sprawie cen pakietów nurkowych równo proponowały nam od razu trzaskać pakiet AOWD w super cenie (a nasz mail do nich zaczynał się info ze jesteśmy świeżo po OWD!) to nie przyszło nam to do głowy. postanowiliśmy sobie ponurkować na "naszych limitach" nie głębiej, bez wraków i innych Egipskich atrakcji, upewniając sie ze dostaniemy małe grupy na instruktora (pływaliśmy w 3 pary na przewodnika) i ze prowadzący wie ze mamy bardzo nieduze doświadczenie.
teraz lecimy znów, znów będziemy nurkować tylko w swoich limitach i bez szaleństw. AOWD czeka - jeśli bedziemy je kiedyś robić - na moment gdy nurkowanie będzie "drugą naturą" gdy my sami uznamy ze mamy już na tyle doświadczenia i czujemy sie na tyle dobrze żeby próbować iść głebiej czy w trudne warunki itp. bo mamy pełną świadomość ze do nurków zaawansowanych nam daleko i nie pchamy się , gdzie nas być nie powinno...
[ Dodano: 06-09-2007, 12:56 ]
a teraz doczytałam drugi artykuł i doszłam do wniosku ze chyba jestem "nienormalna" - bo jakoś od początku uznaliśmy bez żadnych "ale" ze 18 to limit, i jak mi raz strzałka pokazała 20 bo jakaś rybka ładna zajęła mnie istotnie, to dałam w góre jakby mnie poparzyło... i jak dwóch Ruskich na łodzi deklarowało ze mają OWD, 10 logowanych nurków i oczywiście byli juz na 30 m to się w łeb popukalismy...
Adam Frajtak - 06-09-2007, 18:10
| kiwigirl napisał/a: |
jak mi raz strzałka pokazała 20 bo jakaś rybka ładna zajęła mnie istotnie, to dałam w góre jakby mnie poparzyło... |
jak dla mnie to certyfikowanie takiego nurka ty wystarczajacy argument aby przypisac padi dzialalnosc przestepcza i zdelegalizowac natepnie oskarżyć o narażanie na utratę życia wielu osób
podpowiem : chodzi o plan nurkowania realizacje planu nurkowania limit glebokosci oraz predkosc wynurzania
tomek Sienicki - 06-09-2007, 19:38
| Cytat: | jak dla mnie to certyfikowanie takiego nurka ty wystarczajacy argument aby przypisac padi dzialalnosc przestepcza i zdelegalizowac natepnie oskarżyć o narażanie na utratę życia wielu osób
podpowiem : chodzi o plan nurkowania realizacje planu nurkowania limit glebokosci oraz predkosc wynurzania |
Scaner, ten teks to typowy , ale mi się podoba !!!
--
tS
KasiaK - 06-09-2007, 20:56
| scaner napisał/a: |
podpowiem : chodzi o plan nurkowania realizacje planu nurkowania limit glebokosci oraz predkosc wynurzania |
ze co???
pierwszy raz słysze!!!
grzegorz - 06-09-2007, 21:01
| Mania napisał/a: | Niestety w langlydzu. Artykul z BBC.
acha- jakby co - mam AOWD w PADI
Mania |
Uwazasz ,że czytający angielskie fora nurkowe,zadowolili by sie takim tłumaczeniem,gdyby ktoś zafundował im nurkowy artykuł po polsku??
Adam Frajtak - 06-09-2007, 21:09
| KasiaK napisał/a: |
ze co???
pierwszy raz słysze!!!
|
ja tez nie wiem o co chodzi ale gdzies mi sie cos takiego rzucilo w oczy
kiwigirl - 07-09-2007, 08:52
Scaner - już wiem czemu mam się bać dzięki za szybkie wyjaśnienie swej "złej sławy"
| scaner napisał/a: | | chodzi o plan nurkowania realizacje planu nurkowania limit glebokosci oraz predkosc wynurzania | nie miałam na myśli wynurzenia w panice do góry ... no staryyyyyyyy !!!
to był skrót myślowy... kopniecie czy dwa pletwami do góry, co by nie siedzieć poniżej zaplanowanego (i dopuszczalnego) limitu głębokości nura.
TomM - 07-09-2007, 09:44
| kiwigirl napisał/a: | | co by nie siedzieć poniżej zaplanowanego |
Znaczy się... wypadek nurkowy? Bo do tego to się sprowadza. Niestety scaner ma rację....
Beeker - 07-09-2007, 09:52
| kiwigirl napisał/a: | | skrót myślowy... kopniecie czy dwa pletwami do góry |
nie brnij już ... please
kiwigirl - 07-09-2007, 10:19
ok.
choć "jestem winna" to nie wierzę że wam na pierwszych nurach nie zdarzało się "spaść" o metr czy dwa niżej niż planowano
Adam Frajtak - 07-09-2007, 19:10
| TomM napisał/a: | | kiwigirl napisał/a: | | co by nie siedzieć poniżej zaplanowanego |
Niestety scaner ma rację.... |
Dlaczego niestety ?
[ Dodano: 07-09-2007, 20:13 ]
| kiwigirl napisał/a: | dzięki za szybkie wyjaśnienie swej "złej sławy" . |
to pomówienia nie wierz w to
[ Dodano: 07-09-2007, 20:17 ]
| kiwigirl napisał/a: | ok.
choć "jestem winna" to nie wierzę że wam na pierwszych nurach nie zdarzało się "spaść" o metr czy dwa niżej niż planowano |
Jak sie nazywa twoj instuktor?
Zibi72 - 08-09-2007, 08:42
| scaner napisał/a: | | Jak sie nazywa twoj instuktor? |
I po dyplomach... a taki dobry był z niego herbatnik.
A co do opadania do sam byłem świadkiem takich opadów (uwaga schodzimy na 18 m a jak spadliśmy na 30 to możemy już to nurkowanie zaliczyć do AOWD )na szczęście lub jakby powiedział Scaner "szkoda" dno było na 40m i wszyscy przeżyli...
Z boku wygląda to przezabawnie jak facet leci na plecach do dna i nadal wypuszcza powietrze z jacketu zamiast je dodawać.
kiwigirl - 10-09-2007, 11:35
| scaner napisał/a: | | Jak sie nazywa twoj instuktor? | serio znasz ich wszystkich ?
| Zibi72 napisał/a: | | A co do opadania do sam byłem świadkiem takich opadów ... Z boku wygląda to przezabawnie jak facet leci na plecach do dna i nadal wypuszcza powietrze z jacketu zamiast je dodawać. |
wiecie, doszłam do wniosku - a niech tam bijcie mnie ile ile wlezie, byle markowym biczem - ze powinnam iść do działu żółtodziobów i poprosić o jakiś słowniczek gwary podwodnej...
"na pleckach" nigdy nie leciałam w dół, i bardzo mnie to cieszy i liczę ze nie będę miała okazji spróbować "jak to jest".
co do tego co było wyzej - panowie - jak po nurkowemu - napisac ze sobie płynie grupka nurków za przewodnikiem, każdy ze swoim partnurem, jedni metr wyżej, drudzy 3 metry niżej, przewodnik powiedzmy 5 metrów przed grupą, czasem metr nizej czasem 3 wyżej i pokazujemy sobie różne stwory, robimy foty itp. co ciekawe, nikt nie pływa na plecach, nikt nie macha jak głupi odnóżami, wszyscy utrzymują poziom, nikomu nic nie dynda... i sobie płyniemy, dostajemy znak ze niżej jest fajna ryba ukryta wśród skał, podpływamy fakt jest, ogladamy i płyniemy dalej - na tej głebokości, zerkamy na głebokościomierz i widzimy ze jesteśmy nie na 18 a na 20 (czy też nie na planowych 6 a 9) wiec "dajemy troszkę w górę" co by nie być za głęboko... - no panowie. poproszę o pierwsze w moim życiu tłumaczenie z naszego na nurkowe - a potem możecie to wyciąć i do żółtodziobów przenieść.
i pytanie - ale już konkretne: co robimy jeśli płyniemy grupą, (wszyscy OWD czyli max 18m) my mamy na liczniku juz 18, a przewodnik płynący niżej i każe płynąć za sobą ? odmawiamy czy płyniemy do niego na te 20 czy 22 ... ?
Adam Frajtak - 10-09-2007, 11:46
| kiwigirl napisał/a: |
i pytanie - ale już konkretne: co robimy jeśli płyniemy grupą, (wszyscy OWD czyli max 18m) my mamy na liczniku juz 18, a przewodnik płynący niżej i każe płynąć za sobą ? odmawiamy czy płyniemy do niego na te 20 czy 22 ... ? |
Plyniemy zgodnie z planem nurkowania
tOmki - 10-09-2007, 11:58
| scaner napisał/a: |
Plyniemy zgodnie z planem nurkowania |
a jak istnieje konflikt planow nurkowania grupy w stosunku do przewodnika :]
Beeker - 10-09-2007, 12:17
...
11. Nie będziesz łamał planu nura z powodu jakiegoś Ahmeda.
Adam Frajtak - 10-09-2007, 12:18
| tOmki napisał/a: |
a jak istnieje konflikt planow nurkowania grupy w stosunku do przewodnika :] |
Zdecyduj sie albo jestes nurkiem planujesz nurkowanie i to realizujesz albo nie. Nie mozesz odpowiadac pod woda za kazdego idiote ktory nurkuje obok ciebie. Jestes ty solo lub z partnerem i twoj/wasz plan a reszta to juz tylko ewentualny temat do rubryk towarzyskich. Jezeli twoj instruktor nie nauczyl cie tego to podaj jego nazwisko w sieci zeby ostrzec innych a DM no coz .... gdyby nie byl glupkiem to pewnie zostalby instruktorem
depech64 - 10-09-2007, 12:28
"gdyby nie byl glupkiem to pewnie zostalby instruktorem"
Glupi to byl dopiero ten tekst.
tOmki - 10-09-2007, 12:30
w sumie jakby spojrzec na nurkowania w Egipcie to wiekszosc nurkuje solo ze swoim wlasnym planem :]
Adam Frajtak - 10-09-2007, 12:33
| tOmki napisał/a: | | w sumie jakby spojrzec na nurkowania w Egipcie to wiekszosc nurkuje solo ze swoim wlasnym planem :] |
a nie przypadkiem w tłumie bez planu ?
Mania - 10-09-2007, 15:46
| scaner napisał/a: | | w tłumie bez planu |
to jest zdecydowanie blizsze prawdy
Mania
KasiaK - 10-09-2007, 20:47
| kiwigirl napisał/a: |
i pytanie - ale już konkretne: co robimy jeśli płyniemy grupą, (wszyscy OWD czyli max 18m) my mamy na liczniku juz 18, a przewodnik płynący niżej i każe płynąć za sobą ? odmawiamy czy płyniemy do niego na te 20 czy 22 ... ? |
podam Ci przyklad ciut inny, ale analogiczny
bylam u DiWów w Egipcie i poplynelam z Wojtem na wraczek.
milo, fajnie, foteczki etc
w pewnym momencie Wojt pokazal, ze mam "stac tutaj" a on odplynie i zrobi fote. Ustawilam sie przy wraczku i widze, ze ruchem reki pokazuje "nizej". Patrze na glebokosciomierz, wskazuje 25. Mysle "hmmm plan byl na 25, no ale jak pokazuje nizej, to nizej". Obnizylam. zrobil fote. poplynelismy dalej.
na łodzi mówie "Wojt, wiesz co...ale przekroczyłam zakladana glebokosc"
W: "ale dlaczego??"
ja: "noooo boooo pokazales nizej, to opadlam nizej"
W: "no i co z tego, ze pokazalem?! ja bylem wyzej od Ciebie, nie wiedzialem na jakiej glebokosci jestes! trzeba sie trzymac planu nurkowania! jak bym Ci na wraku pokazal "do srodka" to tez bys weszla???"
no i klops. zjebka i to zasluzona.
nie wazne kto Ci co pokazuje. planuj nurkowanie i nurkuj wg planu.
Kas.
kiwigirl - 11-09-2007, 08:44
| KasiaK napisał/a: | nie wazne kto Ci co pokazuje. planuj nurkowanie i nurkuj wg planu.
| jasne, zanotowałam w pamięci.
azbych - 21-09-2007, 18:39
Marketing i wzajemna nienawiść chyba przekroczyła granice naszego kraju. Niedawno miałem wrażenie,że antypatia PADI vs CMAS to tylko domena nadwiślańska. Dla mnie nuranie to przede wszystkim zachowanie zdrowego rozsądku, a i w PADI i CMAS i LOK moźna spotkać ludzi wyznających te zasadę. Ja ich spotkałem - moje szczęście - innych oszołomów traktuję jak potencjalnych somobójców
BitPump - 21-09-2007, 23:49
| KasiaK napisał/a: | | nie wazne kto Ci co pokazuje. planuj nurkowanie i nurkuj wg planu |
Jasssne. Komuś zamarzł automat metr pod Tobą, a Ty ręki nie wyciągniesz, bo przekroczysz swoje dopuszczalne 30m ?
Albo instruktot pokazuje "Wszyscy na powierzchnię!", a Ty siedzisz spokojnie, bo plan zakładał oglądanie rybek do 50 bar lub 60 minut?
Są sytuacje, w których plan można zmienić (zwłaszcza zły plan - zły, tj. taki który nie bierze pod uwagę sytuacji awaryjnej, która się właśnie wydarzyła). Są to sytuacje awaryjne. Instruktor zmieniający plan bierze na siebie za to odpowiedzialność.
Gdybym ja miał ratować człowieka pod wodą, to wolałbym aby reszta grupy stresowała się na powierzchni w napełnionych jacketach niż by miała się stresować metr ode mnie na trzydziestu metrach. Aby jeden kopot nie zamienił się w dwa lub więcej kłopotów.
~BitPump
martin - 23-09-2007, 09:40
| kiwigirl napisał/a: | | i pytanie - ale już konkretne: co robimy jeśli płyniemy grupą, (wszyscy OWD czyli max 18m) my mamy na liczniku juz 18, a przewodnik płynący niżej i każe płynąć za sobą ? odmawiamy czy płyniemy do niego na te 20 czy 22 ... ? |
Skoro u ciebie przekroczenie glebokosci wywoluje stress godzien dyskusji na forum, zostajesz na maksymalnej glebokosci, na ktora planowalas* nurkowanie. Zreszta plynac 2..4 metry nad przewodnikiem jestes zdecydowanie bezpieczniejsza, niz plynac w tlumie 10 metrow za nim.
* W 99.9% wszystkich nurkowan w tlumie nie mozna mowic o nurkowaniu planowanym. Show odwalone przez DM na statku, nie zawiera minimum podstawowych zagadnien planowania: zazwyczaj zosteniesz poinformowana jakie kolorowe rybki mozesz spotkac, jak wyglada sytuacja z pradem oraz jakie formacje znajduja sie pod woda. Faktor gelbokosc to wytyczna oparta na "uprawnieniach" - nie uwzgeldniania podczas dalszego "planowania" nurkowania (gaz, NDL....).
| Mania napisał/a: | | scaner napisał/a: | napisał/a:
w tłumie bez planu |
to jest zdecydowanie blizsze prawdy |
Nieprawda, plan jest jeden: patrzec gdzie plynie tlum i plynac jak najdalej w przeciwnym kierunku .
| KasiaK napisał/a: | | nie wazne kto Ci co pokazuje. planuj nurkowanie i nurkuj wg planu. |
Albo dopasuj plan do zainstnialych warunkow - nie narazajac sie na niebezpieczenstwo - szczegolnie gdy plan byl go....ny, masz wystarczajaco gazu i nizej jest cos warte zmiany planu.
behe - 27-12-2007, 13:11
| Adam Frajtak napisał/a: | | tOmki napisał/a: | | w sumie jakby spojrzec na nurkowania w Egipcie to wiekszosc nurkuje solo ze swoim wlasnym planem :] |
a nie przypadkiem w tłumie bez planu ? |
Ehm tu muszę się wtrącić... Miałem przyjemność właśnie w Egipcie zakosztować nurkowania i nei było wcale tłumu. pod wodę schodziliśmy z przewodnikiem po dwie osoby a nie grupą więc tłoku nie było
tOmki - 27-12-2007, 15:08
bo byles poza sezonem :]
behe - 27-12-2007, 15:13
to tam nei ma sezonu non stop ??
Marek Majas - 23-07-2008, 16:29
O tym wątku już zdązyłem zapomnieć, ale niestety powrócił do łepetyny mej za sprawą artykułu w lipcowym "nurkowaniu". Nie czytałem wypowiedzi eksperta w langlydzu bo ciemniak jestem, natomiast przeczytałem "Zdrowy rozsądek" w w/w miesięczniku i zastanawiam się jaki cel chcą osiągnąć autorzy bo nijak pojąć nie mogę. Dla mnie jest to bicie piany nadające się do hyde parku oraz tworzenie niepotrzebnych barier i niechęci wśród nurasów
gladius - 23-07-2008, 18:15
| Marek Majas napisał/a: | | O tym wątku już zdązyłem zapomnieć, ale niestety powrócił do łepetyny mej za sprawą artykułu w lipcowym "nurkowaniu". Nie czytałem wypowiedzi eksperta w langlydzu bo ciemniak jestem, natomiast przeczytałem "Zdrowy rozsądek" w w/w miesięczniku i zastanawiam się jaki cel chcą osiągnąć autorzy bo nijak pojąć nie mogę. Dla mnie jest to bicie piany nadające się do hyde parku oraz tworzenie niepotrzebnych barier i niechęci wśród nurasów |
Chodzi Ci o artykuł o "technicznych"?
5k18a - 23-07-2008, 18:59
Co za różnica, która organizacja. Niezależnie od nazwy, każda ma za zadanie nauczyć nurkowania i tyle. Generalnie jest to zbędne bicie piany...
Grzegorz_N - 20-08-2008, 09:44
| 5k18a napisał/a: | | Niezależnie od nazwy, każda ma za zadanie nauczyć nurkowania i tyle. Generalnie jest to zbędne bicie piany... |
W pełni popieram zdanie Kolegi - nurkuje się głową a nie plastikiem. Przecież jedna z fundamentalnych zasad wtłaczanych kursantom PADI jest zasada nie przekraczania swoich granic. Nie ma znaczenia, czy ktoś skończył CMAS czy PADI, jeśli uprze się żeby iść gębiej wbrew posiadanym uprawnieniom - nic go nie zatrzyma.
Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na inny problem - szkolenia w systemie PADI są generalnie dostępne na całym świecie. Statystyka wskazuje, że 70% uprawnień nurkowych zostało wydanych przez PADI, 20% - CMAS, pozostałe 10% - przez inne organizacje. Przyjmując więc stały odsetek idiotów w każdej organizacji, statystycznie rzecz ujmując - w liczbach bezwzględnych najwiecej wypadków MUSI być w PADI.
PADI daję tę przewagę nad innymi organizacjami, że kolejne stopnie można spokojnie zdobyć podczas 14-to dniowego urlopu. Jak zdobyć w tym czasie P2 przewidujące 15 nurkowań i kupę zajęć teoretycznych? Niemożliwe!
Niestety KDP zapomina o jednym fakcie - że nurkowanie uprawiają dwie grupy ludzi:
a) grupa "na starcie" - młodzi ludzie, uczniowie, studenci, mający 2 - 3 miesiące wakacji, z reguły brak obciążeń rodzinnych i kupę wolnego czasu;
b) grupa "przed metą" (do której również się zaliczam) - ludzie pracujący, żonaci i dzieciaci, mogący sobie pozwolić na 2 tygodnie wakacji w roku, dla których wspólny wyjazd z żoną i dziećmi nie interesującymi się nurkowaniem na kurs CMAS graniczy z rozwodem (żonaci mnie zrozumieją).
Ilośc ośrodków prowadzących kursy weekendowe jest minimalna a wyjazd z Katowic, Wrocławia czy Krakowa na weekend na Mazury - i tak przez kilka tygodni - również pachnie rozwodem.
Te skubańce z PADI problem ten rozumieją - i tym wygrywają ze skubańcami z CMAS.
Natomiast per saldo - i tak wszystko zależy od zdrowego rozsądku nurka. Czego i Wam i sobie serdecznie życzę.
jacekplacek - 20-08-2008, 20:09
| Grzegorz_N napisał/a: | | Jak zdobyć w tym czasie P2 przewidujące 15 nurkowań i kupę zajęć teoretycznych? Niemożliwe! |
A świstak ...
The_PiotREX - 21-08-2008, 13:31
jacekplacek, rozumiem że zdobyłeś ten stopień w krótszym czase że komentujesz to w ten sposób?
I - 21-08-2008, 14:29
| The_PiotREX napisał/a: | | jacekplacek, rozumiem że zdobyłeś ten stopień w krótszym czase że komentujesz to w ten sposób? |
Nie "desperuj"..., P2 jest bez wielkich problemów do zrobienia w tydzień (7 dni).
P.
I
jacekplacek - 21-08-2008, 15:56
| The_PiotREX napisał/a: | | jacekplacek, rozumiem że zdobyłeś ten stopień w krótszym czase że komentujesz to w ten sposób? |
W "starej gwardii"? Z 4 miesiące basenu, 2 na wody otwarte i być może uda się P-1. Normalnie, wg. standardów, od "0" do P-2 w 14 dni całkiem realne. Tym bardziej, że zakres wiadomości malutki a umiejętności trochę większy od tego, jaki miałem na kursie podstawowym jakieś 18-20 lat temu: 14 dni, 3-5(jak kto chciał) nurkowań dziennie. W tym oczywiście zaliczeniowe windy. Poczytaj standardy CMAS w innych krajach. 20 nurowań międzystopniowych włóż między bajki. KDP jeszcze, jako tako, trzyma poziom pod względem teoretycznych wymogów.
Żeby nie szukać po zagranicach, proszę bardzo:
http://www.pzp-n.pl/files/cmas_programy.pdf
Musi mieć minimum 20 nurkowań w wodach otwartych podczas kursu, z których przynajmniej 10 powinno być o głębokości 10-30 metrów:
http://www.pzp-n.pl/files/cmas_standardy.pdf
|
|