FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - Nowe specjalizacje PADI

robertg - 16-02-2008, 20:08
Temat postu: Nowe specjalizacje PADI
Nie wiem ilu z Was sledzi Golden Line'owa grupe Nurkowanie, ale nie umiem sie powstrzymac od podzielenia sie z Wami nowosciami w programie szkolenia PADI :one:


Dla potencjalnych klientow zainteresowanych maskami MEGA Double Dome PADI przygotowalo specjalizacje plywania w tej wypasionej masce PADI Double-Dome Vision - tutaj :readmore:

A dla zapalonych golfistow i jednoczesnie nurkow cos specjalnego - PADI Poszukiwacz Pileczek Golfowych (czy jakos tak to bedzie po naszemu) - PADI Golf Ball Diver - tutaj :readmore:


Zeby mnie nikt nie podejrzewal o nabijanie sie - sam jestem PADI-nurkiem :ban: upss

train - 16-02-2008, 20:35

robertg napisał/a:
PADI Golf Ball Diver

W Polsce się nie sprawdzi, za mało pól golfowych. :rozpacz:

grzegorz - 16-02-2008, 21:26

W naszym rodzimym Wielkim Błekicie widziałem reklamę PADI spesjalizacja:nurkowanie z łodzi.Dla mnie zakrawa na kpinę,bo idąc tym tropem mozna robić specjalizację ze wszystkiego np.nurkowanie z pomostu wędkarskiego.
Szatan - 16-02-2008, 21:36

Spotyka się takich, którym ten i wiele innych podobnych kursów jest przydatnych. Popyt->podaż stare prawo rynku.
martin - 16-02-2008, 21:57

robertg napisał/a:
A dla zapalonych golfistow i jednoczesnie nurkow cos specjalnego


W czasie studiow przez jeden sezon dorabialem wyciagajac pileczki z bajor na polu golfowym. Nurkowania sa hardcore - pomijajac syf dobrze nawozonych jeziorek kwitnacych algami przez caly rok, po podniesiemiu paru pileczek "pracujesz" tylko i wylacznie na dotyk.

Fakt ze busines jest oplacalny: za nie umyta pileczke dostajesz 0.10 €, umyta daje 0.20€. W ciagu godziny mozna przy odrobinie szczescia wytargac nawet do 300 pileczek.

Pitt_M - 17-02-2008, 18:32

grzegorz napisał/a:
W naszym rodzimym Wielkim Błekicie widziałem reklamę PADI spesjalizacja:nurkowanie z łodzi.Dla mnie zakrawa na kpinę,bo idąc tym tropem mozna robić specjalizację ze wszystkiego np.nurkowanie z pomostu wędkarskiego.

Nie tylko PADI -inni od wielu lat prowadzą specjalizację "nurkiwanie z łodzi" po co to robić ? a jeżeli potrzebna na szybko czwarta specjalizacja ?

grzegorz - 17-02-2008, 18:39

No,okay.masz rację,co nie zmienia faktu,ze za chwilę będą robić specjalizację z bezpiecznego pierdzenia w suchym skafandzrze,jak to zrobić,zeby nie stracić pływalności :hihi-:
Beeker - 17-02-2008, 18:52

pierdzenie w suchacza pływalności nie zmienia, to i specjalizować się nie ma w czym :mrgreen:
Mania - 17-02-2008, 19:54

Beeker - testowales?
:D :D :D

grzegorz - 17-02-2008, 19:55

No,nie wiem,myslę,ze to zalezy ile pierdzisz jak np. w czasie godziny wpuscisz jednego pierda na minutę to da to 60-ąt pierdów.KAzdy pierd w zaleznosci od paliwa to moze być kilka do kilkunastu cm3>Jak zsumujesz to kto wie ile wiecej balastu należy zabrać?Może $$? :muu:
Beeker - 17-02-2008, 20:17

Mania napisał/a:
Beeker - testowales?

Bien sure, Madame. :mrgreen:

grzegorz napisał/a:
to moze być kilka do kilkunastu cm3

kolega jest łaskaw sugerować, że pierd przed emisją jest jakoś szczególnie sprężony i uwolniony powiększa znacząco objętość układu skafander+wnętrze?

Łukasz M. - 17-02-2008, 20:34

Beeker napisał/a:
Bien sure


Ha ha ha :-D

BitPump - 17-02-2008, 20:42

grzegorz napisał/a:
W naszym rodzimym Wielkim Błekicie widziałem reklamę PADI spesjalizacja:nurkowanie z łodzi.


Patrząc na zachowanie wielu turystów na łodziach w Egipcie jestem ja promowaniem tej specjalizacji jeszcze bardziej.
Nie jestem instruktorem tej specjalizacji, a należałoby w niej omówić jak korzystać z toalety na łodziach egipskich, bo to przekracza umysłowo wielu nurków.

~BitPump

Yacek - 17-02-2008, 23:00

robertg napisał/a:
A dla zapalonych golfistow i jednoczesnie nurkow cos specjalnego - PADI Poszukiwacz Pileczek Golfowych (czy jakos tak to bedzie po naszemu) - PADI Golf Ball Diver -


Można traktować to jako zawód:

http://www.portfolio.com/...-for-White-Gold

I to zawód niebezpieczny:

http://www.local10.com/news/8990767/detail.html

Pozdrawiam

grzegorz - 18-02-2008, 07:50

BitPump napisał/a:
jak korzystać z toalety na łodziach egipskich

Ale czy to dotyczy tylko nurków z nad Wisły i Wołgi?czy z innych stron swiata również?

bulgard88 - 18-02-2008, 18:46

"Golf Ball Diver Attacked By 8-Foot Gator"

to powinni to podpiąć pod specjalizacje techniczną. Walka scyzorykiem z aligatorem :D

nurkowania jaskiniowe i naprawdę bardzo głębokie to mały pikuś :D

Nul - 19-02-2008, 12:41
Temat postu: Re: Nowe specjalizacje PADI
robertg napisał/a:

A dla zapalonych golfistow i jednoczesnie nurkow cos specjalnego - PADI Poszukiwacz Pileczek Golfowych (czy jakos tak to bedzie po naszemu) - PADI Golf Ball Diver - tutaj :readmore:

Zeby mnie nikt nie podejrzewal o nabijanie sie - sam jestem PADI-nurkiem :ban: upss


Oj, ośmieliłam się znaleźć dwie piłeczki nie mając tej specjalizacji... I w dodatku wyciągnęłam je z wody - nie mając specjalizacji wydobywczej... Teraz jestem podPADInięty PADI-nurek...

Za to mam specjalizację PADI-kuchcik :)

Andrzej Kosko - 23-02-2008, 19:45

Nul napisał/a:
nie mając tej specjalizacji

Nulek,nie martw się-ja nie mam ŻADNEJ specjalizacji i jakos sobie radzę(nawet pod wodą)

Szatan - 24-02-2008, 11:47

[ Dodano: 24-02-2008, 10:47 ]
Andrzej Kosko napisał/a:
nie mam ŻADNEJ specjalizacji i jakos sobie radzę(nawet pod wodą)

A kto to widział ? ;)

Andrzej Kosko - 24-02-2008, 20:20

Szatan napisał/a:
A kto to widział ?
Ha,watpisz prześmiewcze w moje umiejętności podwodne?! A kto "zrobił" ruskiego u-boota na 10 lbutli,no kto?!!
Tomek Radomski - 24-02-2008, 20:33

Andrzej Kosko napisał/a:
kto "zrobił" ruskiego u-boota na 10 lbutli,no kto
Z drugą dziesiątką w zapasie :509:
Nie chodziło tu o umiejętności, a o specjalizacje :papa:

$$ - 24-02-2008, 20:45

Tradycyjnie wiesza się psy na PADI, powodów jest wiele, lecz wyszedł ostatnio jeden ciekawy element. Mówiłem że wyważanie suchym jest techniką jaskiniową wysoko specjalistyczną, spotkało się to z krytyką głównie przedstawicieli IANTD. Na koniec nowy adept jaskiniowej specjalizacji pisze to.
nseal napisał/a:
Z mojego punktu widzenia: jadąc na kamizelce łatwiej jest trzymać trym gdy się przemieszczasz, zmieniasz pozycję. Wiem też że się DA na suchym bo to robiłem. Ale IMHO to znacznie gorsza opcja.

W norach nurkuję różnie, zależy od nory, w naszych na ogół 2x4l + uprząż ze sznurka i wyważam się suchym :)

Istotne jest to że mam świetne wzorce do naśladowania w teamie.


pozdrawiam rc

Szatan - 24-02-2008, 23:07

Andrzej Kosko napisał/a:
A kto "zrobił" ruskiego u-boota na 10 lbutli,no kto?!!

...no nie wiem, bo od 5 m miałem T A K Ą narkozę. A był tam jakiś u-boot? ;)

Andrzej Kosko - 25-02-2008, 10:32

Szatan napisał/a:
A był tam jakiś u-boot?
Spytaj Nula....ale mi się dostanie
grzegorz - 25-02-2008, 10:43

$$ napisał/a:
Mówiłem że wyważanie suchym jest techniką jaskiniową wysoko specjalistyczną,

Nie przesadzaj z ta wysokością.Trochę treningu i po sprawie.

Nul - 25-02-2008, 12:39

Andrzej Kosko napisał/a:
Szatan napisał/a:
A był tam jakiś u-boot?
Spytaj Nula....ale mi się dostanie


Nie dostanie... Bo to by był off-topic :)

N.

Beeker - 25-02-2008, 12:46

$$ napisał/a:
Tradycyjnie wiesza się psy na PADI, powodów jest wiele, lecz wyszedł ostatnio jeden ciekawy element. Mówiłem że wyważanie suchym jest techniką jaskiniową wysoko specjalistyczną,
grzegorz napisał/a:
Nie przesadzaj z ta wysokością.Trochę treningu i po sprawie.


A to ci heca.
Mnie, jak dobrze pamiętam, na Dry_Suit_by_PADI uczono wyważania wyłącznie suchym ... i to chyba dlatego żeby łatwiej było ;)

RTW - 25-02-2008, 13:10

$$ napisał/a:
Mówiłem że wyważanie suchym jest techniką jaskiniową wysoko specjalistyczną, spotkało się to z krytyką głównie przedstawicieli IANTD


Nie wiem co i jak bo nie jestem ekspertem ani nawet rozsądnym nurkiem :-) ...

ale jak to bywa w modzie na tym forum się wypowiem:

1) Rozumiem, że dyskusja dotyczy nurkowań odrobinkę bardziej zaawansowanych niż basenowe stąd zapewne zwrot "wysoka specjalizacja"

2) jeżeli mnie pamięć nie myli to do zaliczenia kolejnych stopni Tech w IANTD (i chyba każdej organizacji Technicznej) MUSISZ pod wodą udowodnić, że potrafisz zarówno suchym jak i skrzydłem i to w symulowanej sytuacji awaryjnej- czyli mało prawdopodobne, żeby ktoś od Technicala w górę miał z tym problem

3) Ja jeżeli nurkuję "na samym suchym" odczuwam dyskomfort wynikający z twina i innych maneli, które w sposób niedrastyczny ale stały naciskają na plecy. Mało tego są niemiłe i "walają" się po plecach. Wykorzystanie skrzydła likwiduje ten efekt- ty nie masz tego uchmm... dyskomfortu kiedy ograniczasz się do samego suchego?

Pozdrawiam
RTW

$$ - 25-02-2008, 13:12

nseal napisał/a:
Wysłany: 21-02-2008, 13:17 Rozwijając: PADInurek idzie dalej na kursy DSAT bo mu się podoba w organizacji, a tu dostaje nagle szoku, bo sie okazuje że technika jakiej go uczono to lameriada. Bo ta nowa działa zawsze...
nseal napisał/a:
[ Dodano: 21-02-2008, 14:41 ]
$$ napisał/a:
Tak się składa że potrafię. Co najbardziej mnie zdumiewa. Tak samo jak to że "BitPump" też potrafi.
Wymienię tu jeszcze Ciebie z wielgaśnym skrzydłem w norach zalanych wodą. (żart podwójny)

Ok, nie mam powodów Ci nie wierzyć :) Z mojego punktu widzenia: jadąc na kamizelce łatwiej jest trzymać trym gdy się przemieszczasz, zmieniasz pozycję. Wiem też że się DA na suchym bo to robiłem. Ale IMHO to znacznie gorsza opcja.

W norach nurkuję różnie, zależy od nory, w naszych na ogół 2x4l + uprząż ze sznurka i wyważam się suchym :)

Istotne jest to że mam świetne wzorce do naśladowania w teamie.
grzegorz napisał/a:
Nie przesadzaj z ta wysokością.Trochę treningu i po sprawie.
Po zebraniu tych postów widać że to co jest nowością dla jednych jest normą u innych.
RTW napisał/a:
"wysoka specjalizacja"
K. Starnawski chodzi w konfiguracji bez skrzydła, z balastem na sobie i z kompensatorem pływalności butli między nimi, bez noszaka. Po to żeby mógł się przeciskać przez miejsca niedostępne w innych technikach speleologiczno-nurkowych. Dlatego z szacunkiem stosuję określenie wysoka specjalizacja.
RTW napisał/a:
ty nie masz tego uchmm... dyskomfortu kiedy ograniczasz się do samego suchego?
Stosuję noszak w zasadzie od zawsze, nawet ten Trial z avatara miał zrobiony noszak żeby było wygodnie. Płyta to substytut mocno reklamowany. Za 50zł mam z allegro noszak (Draeger) ze stali nierdzewnej z uprzężą i pierwszym stopniem AO jest też manometr. Inny noszak dostałem w MSA Auer. 3 miałem na półce 2 dostał R Gałach.
Czym się różni od płyty? po prostu pasuje do anatomicznego ukształtowania kręgosłupa. stosuję uprząż 3 pasową z regulacją szybką łatwą. Mogę zakładać pod i nad wodą jest to łatwe.

pozdrawiam rc

RTW - 25-02-2008, 14:13

$$ napisał/a:
Czym się różni od płyty? po prostu pasuje do anatomicznego ukształtowania kręgosłupa. stosuję uprząż 3 pasową z regulacją szybką łatwą. Mogę zakładać pod i nad wodą jest to łatwe.



Chyba nie do końca mnie zrozumiałeś więc po kolei wyjaśnię gdzie mam, a gdzie nie wątpliwości:

1) z "noszakiem" jako takim nie dyskutuję- nie mam doświadczenia ale zakładam, że może być conajmniej tak fajny jak płyta.

2) uprząż wygodna do rozpinania- taśma z jednego kawałka (typowa do płyt tzw. DIR) zdecydowanie nie jest najwygodniejsza przy zdejmowaniu sprzętu- co zresztą widać w standardach szkoleniowych IANTD gdzie jak wół stoi, że jeżeli "pacjent" nie jest w stanie szybko się rozebrać powinien dodać sobie zapięcie.

3) SKRZYDŁO - w typowej sytuacji unosi wszystko, co jest do niego przyczepione w górę (twina, stage z uprzęży itd. ). Jak byś nie kombinowała, to nawet przy idealnym wyważeniu całego sprzętu na początku nurkowania ma on ujemną pływalność (pod koniec aluminiowe stage mogą ciągnąc"do góry), a to z kolei oznacza, że "jakiś" ciężar spoczywa na plecach- tego właśnie efektu nie lubię i tutaj w moim mniemaniu ujawnia się przewaga kompensowania pływalności skrzydłem w stosunku do suchego.

Oczywiście odnosi się to tylko i wyłącznie do popularnej konfiguracji z twinem na plecach i nie ma zastosowania do side mount ale w awatarze masz butle właśnie na plecach.
Pozdrawiam
RTW

BitPump - 25-02-2008, 14:58

RTW napisał/a:
2) uprząż wygodna do rozpinania- taśma z jednego kawałka (typowa do płyt tzw. DIR) zdecydowanie nie jest najwygodniejsza przy zdejmowaniu sprzętu- co zresztą widać w standardach szkoleniowych IANTD gdzie jak wół stoi, że jeżeli "pacjent" nie jest w stanie szybko się rozebrać powinien dodać sobie zapięcie.


Swego czasu też podobnie myślałem. Teraz wiem, że umiejętność zdjęcia sprzętu pod wodą (przy uprzęży nierozpinanej) to:
a) dobrze dopasowanego skafandra (nie za mały),
b) umiejętności (trzeba to kilka razy zrobić i wtedy już jest prosto).

Swego czasu na kursie ER zdjęcie sprzętu to był dla mnie koszmar (robiłem w przymałym skafandrze Kallweit). Potem robiłem to w dobrym (dużym) DUI i bez problemu w toni.

~BitPump

$$ - 25-02-2008, 15:00

RTW napisał/a:
że może być conajmniej tak fajny jak płyta.
Jest wygodniejszy, strażacy stosują do biegania w sprzęcie, nie obija kręgosłupa. Były też stosowane w nurkowaniu Elf, Marlin, Kajman, Uan i inne firmy.
RTW napisał/a:
2) uprząż wygodna do rozpinania- taśma z jednego kawałka (typowa do płyt tzw. DIR) zdecydowanie nie jest najwygodniejsza
To 3 pasowa uprząż daje wygodę łatwego zdejmowania i zakładania. Daje dużą swobodę dla kręgosłupa. Jedyny minus jaki widzę to,gdy mamy ogromną ilość gazów i cyrk z pływalnością, co można obejść. Tak jak to robi Starnawski.
RTW napisał/a:
ale w awatarze masz butle właśnie na plecach.
Tak 3, czyli powinienem mieć cyrk jak z jedną, lecz dzięki noszakowi wszystko siedzi dobrze umocowane.

pozdrawiam rc

RTW - 25-02-2008, 15:51

BitPump napisał/a:
Swego czasu też podobnie myślałem


:-) Ja mam z jednego kawałka i jeszcze jakoś żyję :-)

$$ napisał/a:
wszystko siedzi dobrze umocowane


W to akurat nie wątpię


...ale myślę (nie mam doświadczenia z noszakiem), że mimo wszystko mam rację i tym konkretnym przypadku ciężar spoczywa na plecach, a np. ja tego właśnie efektu nie lubię i tutaj w moim mniemaniu ujawnia się przewaga kompensowania pływalności skrzydłem w stosunku do suchego (przynajmniej częściowej kompensacji).

I tak zataczając szeroki krąg powracamy do dyskusji, czy aby na 100% kompensowanie pływalności tylko suchym jest lepsze niż skrzydłem (podkreślam chodzi o sytuację relatywnie "popularnej" konfiguracji z twinem na plecach)

Pozdrawiam
RTW

$$ - 25-02-2008, 16:16

RTW napisał/a:
czy aby na 100% kompensowanie pływalności tylko suchym jest lepsze niż skrzydłem
Ani gorsze, ani lepsze, a trzeba znać wszystkie możliwe.

pozdrawiam rc

RTW - 25-02-2008, 16:25

$$ napisał/a:
a trzeba znać wszystkie możliwe

Zdecydowanie

Pozdrawiam
RTW

Andrzej Minorczyk - 27-02-2008, 16:56

$$ napisał/a:
lecz wyszedł ostatnio jeden ciekawy element. Mówiłem że wyważanie suchym jest techniką jaskiniową wysoko specjalistyczną, spotkało się to z krytyką głównie przedstawicieli IANTD.


Jak zwykle obracasz kota ogonem i manipulujesz. Temat dotyczyl nurukowania w suchym skafandrze owszem to prawda ale niedoswiadczony nurek pytal o techniki jak sie tego nauczyc.

Krytyka dotyczyla twojej osoby bo zabierasz 16 kg i nie masz alternaatywnego zrodla wyporu w przypadku awarii. Napisales ze masz balast do zrzucenia i jak pamietasz na moje pytanie co sie z Toba dzieje podczas zrzucenia owego balastu nie odpowiedziales.
Napisalem ze lepiej napompowac alternatywne zrodlo wyporu i kontrolowac wynurzenie niz zrzucac balast ale o tym juz nie chciales zlyszec. Dalej chcialem udowodnic ze dla mlodego doswiadczeniem nurka im wiecej gazu w suchym tym wieksze moze owy wedrujacy gaz narobic klopotu.
Stanelo na tym ze zalezy ile mamy ze soba szpeju tak sie wywazamy, jak minimalne napompowanie suchara wystarczy w konf rec to ok a jak nie wystarczy(tek) to nie warto nadymac na maxa suchara tylko warto nadmuchac skrzydlo.

$$ - 27-02-2008, 17:49

Andrzej Minorczyk napisał/a:
na moje pytanie co sie z Toba dzieje podczas zrzucenia owego balastu nie odpowiedziales.
Po pierwsze na jakiej głębokości suchy neoprenowy ma wyporność 16kg ? Na małej. Potem pływalność jest realizowana jak membranie. Więc gdybyś umiał posługiwać się pływalnością to byś nie pytał.
Andrzej Minorczyk napisał/a:
Stanelo na tym ze zalezy ile mamy ze soba szpeju tak sie wywazamy,
Niestety nie zrozumiałeś sposobu Starnawskiego może to i lepiej.

pozdrawiam rc

Przemo_C - 27-02-2008, 18:12

$$ napisał/a:
..........Więc gdybyś umiał posługiwać się pływalnością to byś nie pytał........
............Niestety nie zrozumiałeś sposobu Starnawskiego może to i lepiej..........


Był taki okres, po tym jak byłeś zablokowany, gdy dozowałeś swoją obecność na forum, udzielałeś się w tematach w których miałeś faktycznie coś do powiedzenia i ogólnie byłeś miłym $$mokiem. Od pewnego czasu znowu jedziesz na maksa, jesteś wszędzie, od pływalności, przez gazy do gps-u, mimo, że jestem cierpliwy i tolerancyjny mam powoli dosyć.

Spróbuj wziąć to pod uwagę, za PW z góry dziękuję, nie odpowiadam.

Życzliwy

$$ - 27-02-2008, 19:05

Przemo_C napisał/a:
ogólnie byłeś miłym $$mokiem
Kiedyś moderator próbował załatwić mnie rozśmieszeniem, żebym pękł (jak Smok Wawelski), nie udało się. Potem życie tak się potoczyło że musiałem zwrócić się do niego o pomoc, okazał się człowiekiem z klasą. Stosuję prostą zasadę "Jak kto komu, tak on tobie" czyli dla miłych, jestem miły, bo inaczej się nie godzi.

pozdrawiam rc

grzegorz - 27-02-2008, 19:34

$$ napisał/a:
żebym pękł (jak Smok Wawelski),

stajesz się coraz bardziej retro...
$$ napisał/a:
nie udało się

a szkoda
$$ napisał/a:

Po pierwsze na jakiej głębokości suchy neoprenowy ma wyporność 16kg ? Na małej

no własnie,a na jakiej głębokości gaz ma największe wzrosty rozpręzenia?na małej.Czyli jak wylecisz z 40-ki po zrzuceniu swojego 16-o kilowego garba , to na ostatnich metrach będziesz tak zapier....alał,ze wyskoczysz na powierzchnię niczym pstrąg łapiący muszki.Rozumiem ,że po tym spręzysz sobie azot do kieszeni i pójdziesz do garazu spakować go do butli?
Nie każ mi tylko udowadniać równaniem z jaką prędkoscią wylecisz.Znam odpowiedź: z zajebi....tą.

jeszce jedno Ci powiem.Wiesz dlaczego pękł Smok Wawelski?Bo nie znał umiaru.

$$ - 27-02-2008, 19:58

grzegorz napisał/a:
Czyli jak wylecisz z 40-ki po zrzuceniu swojego 16-o kilowego garba
To mam co najwyżej 16 kg wyporności i zawór upustowy z regulacją ciśnienia otwarcia i możliwością zrzucenia gazu.
grzegorz napisał/a:
tak zapier....alał
grzegorz napisał/a:
z zajebi....tą.
Mogłeś zrozumieć
$$ napisał/a:
dla miłych, jestem miły, bo inaczej się nie godzi.


pozdrawiam rc

grzegorz - 27-02-2008, 20:14

$$ napisał/a:
To mam co najwyżej 16 kg wyporności i zawór upustowy z regulacją ciśnienia otwarcia i możliwością zrzucenia gazu.

robiłes to kiedyś, w sytuacji wymaganej dekompresji,mając partnera wymagającego pomocy?
czy w ogóle robiłeś to w sytuacji problemowej?

$$ - 27-02-2008, 21:53

grzegorz napisał/a:
czy w ogóle robiłeś to w sytuacji problemowej?
Ile razy byłeś pod płynącą 4m nad głową jednostką motorową z osobą której życie cenisz wyżej niż własne (syn) i nauczyłeś jego jak się zachowywać ?
grzegorz napisał/a:
Nie każ mi tylko udowadniać równaniem z jaką prędkoscią wylecisz.Znam odpowiedź: z zajebi....tą.
W płynach takich jak woda (nieściśliwych) opory poruszania zależą od kwadratu prędkości. To sobie policz, pole przekroju poprzecznego razy Cx razy gęstość wody razy prędkość wzgledna do kwadratu podzielone przez 2.
Dla powietrza (ściśliwy) i skoczka spadochronowego to 200km/h przed otwarciem spadochronu, ośrodek rzadki ciężar człowieka duży. W Wodzie wyporność ograniczona do kilkunastu kilogramów, gęstość wody 775 razy większa niż gęstość powietrza. Uwzględniając jedynie gołego nurka w skafandrze z wypornością kilkunastu kg, wychodzą prędkości wyjazdu ustalone na poziomie kilku km/h.
To co ćwiczą w PADI, wyjazd w napompowanym skafandrze zastosuj serdeńko i nie przynudzaj.
Znowu wychodzi że w PADI uczą pożytecznych rzeczy, cholera nie wchodzę w ten temat, bo jeszcze się na PADI nawrócę (jak Sowisło)

pozdrawiam rc

Beeker - 27-02-2008, 23:15

$$ napisał/a:
To co ćwiczą w PADI, wyjazd w napompowanym skafandrze zastosuj serdeńko i nie przynudzaj.
Znowu wychodzi że w PADI uczą pożytecznych rzeczy, cholera nie wchodzę w ten temat, bo jeszcze się na PADI nawrócę


łechecheee, dobre Ryszardzie, dobre

z dobrym instr. to nawet PADI nie jest złe

jakby któś chciał się nauczyć suchego poskramiać, to mogię właściwego instr. podpowiedzieć ...

... najlepiej na PW coby nie budzić demonów

tomek Sienicki - 27-02-2008, 23:47

Beeker napisał/a:
jakby któś chciał się nauczyć suchego poskramiać, to mogię właściwego instr. podpowiedzieć ...


Chłopie, ale chyba nie z PADI?!!!;)

--
tS

Beeker - 28-02-2008, 01:43

tomek Sienicki napisał/a:
Chłopie, ale chyba nie z PADI?!!!;)


ale co nie z PADI? z PADI to kwit byłby ino ... umiejętności się biorą z wody, a nie z PADI, czy innego IANTDCMASGUESNAUISSISDITDIBSAC

Nie znasz gościa (a nie znasz, bo masz kawałek), to nie gadaj ...

Andrzej Minorczyk - 28-02-2008, 02:29

$$ napisał/a:
Andrzej Minorczyk napisał/a:
na moje pytanie co sie z Toba dzieje podczas zrzucenia owego balastu nie odpowiedziales.
Po pierwsze na jakiej głębokości suchy neoprenowy ma wyporność 16kg ? Na małej. Potem pływalność jest realizowana jak membranie. Więc gdybyś umiał posługiwać się pływalnością to byś nie pytał.
Andrzej Minorczyk napisał/a:
Stanelo na tym ze zalezy ile mamy ze soba szpeju tak sie wywazamy,
Niestety nie zrozumiałeś sposobu Starnawskiego może to i lepiej.

Zacznijmy od tego ze ja w odroznieniu od Ciebie nie wiem wszystkiego i w zwiazku z tym pytam,
poniewaz nurkuje w trilaminacie nie wiem jak to jest z kompresja neoprenu-dlatego wlasnie pytam.
Uzywasz okreslenia mala glebokosc to strasznie zawile. okresl ja w mwtrach.Dla nurkujacego na 300 metrow mala glebokosc to 100metrow. O moja plywalnosc sie nie martw -jakos daje rade choc jak sadze do ciebie mi duzo brakuje dla tego wlasnie duzo cwicze. Nie wciagaj do dyskusji Starnawskiego i nie porownuj sie do niego bo on w odroznieniu do ciebie nurkuje nie tylko na basenie. Swoja droga dlaczego ciagle piszeszmmi ze czegos nie rozumiem skoro to wynika z tego wlasnie ze zadaje pytania.To jest oczywiste ze jak bym wiedzial/rozumial to bym nie pytal.

Tak wiec licze ze rozwiejesz moje niejasnosci i napiszesz na jakiej niemalej glebokosci 9mm neopren zachowuje sie jak laminat. Moj umysl widzi jeszcze jeden klopot. nawet jakby neopren zachowywal sie jak laminat to na duzej glebokosci bylbys mega przewazony tym bardziej awaria jedynego zrodla wyporu bylaby niebezpieczna. A jak juz zrzuca sie balast to chyba po to by sie wynurzyc wiec wraz z utrata glebokosci a co za tym idzie i cisnienia twoja pianka bedzie sie rozprezac i bedziesz nabieral predkosci -jak nad tym panujesz? mysle ze nie ma wzorow na rozprezenie skafandra podczas wynurzania i w jaki sposob on zyskuje plywalnosc. Dlatego wlasnie z mojej ulomnosci i niewiedzy zadaje te jakze tepe i banalne dla ciebie pytania.

grzegorz - 28-02-2008, 10:25

$$ napisał/a:
wyjazd w napompowanym skafandrze zastosuj serdeńko i nie przynudzaj.

zauwazam radykalną zmianę stylu

$$ napisał/a:
cholera nie wchodzę w ten temat, bo jeszcze się na PADI nawrócę (jak Sowisło)

zaczynasz się denerwować, a to urodzie nie słuzy.Ponadto nie dawaj Sowisły jako przykładu jakiegos supernurka,bo nim nie jest.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group