FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

HYDE PARK - ciekawostki z kraju faraonów...

Dorota i Wojtek - 04-07-2003, 18:19
Temat postu: ciekawostki z kraju faraonów...
Trochę różności...

-w Kairze oficjalnie mieszka ok 20mln mieszkańców, szacuje się,że drugie tyle mieszka tam nieoficjalnie

-tutejsze prawo o ruchu drogowym mówi, że w terenie zabudowanym powinno się jeździć w pasach bezpieczeństwa. To samo prawo nie wymaga jazdy na światłach nocą...

-wycieczkę do Luxoru można kupić w Hurghadzie za 22$

-temperatura w Luxorze jest z reguły wyższa o ok. 10st niż w Hurghadzie

-ok. 80% wszystkich turystów w Hurghadzie stanowią Rosjanie

-ubezpieczenie nurkowe DECO (pokrywające koszty leczenia w komorze) kosztuje 22pln/3 tygodnie

-na dzień 04.07.03 za jednego $ płacono 6,2 L.E. (funta arabskiego)

-jedna z najładnieszych raf przybrzeżnych jest położona w rejonie hotelu Coral Beach

-cena kursu OWD to ok. 1000pln (wliczony sprzęt i certyfikat)

-kolacja dla 2 osób w typowej arabskiej knajpie to wydatek 15-20L.E. Ta sama zjedzona w knajpie "dla turystów" to 120-200L.E.

-litr benzyny kosztuje tu 0,15$ litr ropy 0,07$

-litr butelkowanej wody pitnej kosztuje 0,24$

-wynajęcie mieszkania z telefonem i klimatyzacją (ok.100m kw.) to kwota ok. 500pln/miesiąc

-minuta połączenia internetowego przez modem telefoniczny to 0,15$

-w kontrakcie małżeńskim, ojciec przyszłej panny młodej deklaruje na piśmie jej 100% dziewictwo, kandydat na męża deklaruje idealny stan zdrowia psychicznego

-średnia pensja arabskiego pracownika hotelowego to 300L.E. (ok.50$)

-średnia pensja wykładowcy uniwersyteckiego z tytułem doktora to 1000L.E.

-średnia pensja arabskiego DM, zatrudnionego w europejskiej bazie to 500$

-o atrakcyjności kobiety świadczą jej okrągłe łydki i kostki

-Arabowie nie lubią szczupłych kobiet, religia powiada, że mężczyzna nie może kochając się z kobietą "obijać" o jej kości

cdn...

:wave:

grzess - 04-07-2003, 18:24
Temat postu: re
Czekam z niecierpliwością na cdn..
Miłosz - 04-07-2003, 18:43
Temat postu: Re: ciekawostki z kraju faraonów...
Dorota i Wojtek napisał/a:
Trochę różności...
-litr butelkowanej wody pitnej kosztuje 0,24$


Ostatnio czytałem, że kilka szyszek planuje sprywatyzować zapasy wody pitnej na świecie. :]

Cytat:
-wynajęcie mieszkania z telefonem i klimatyzacją (ok.100m kw.) to kwota ok. 500pln/miesiąc


Taniej niż w Warszawie?!...

Cytat:
-w kontrakcie małżeńskim, ojciec przyszłej panny młodej deklaruje na piśmie jej 100% dziewictwo, kandydat na męża deklaruje idealny stan zdrowia psychicznego


To jest niezłe. Pierwszy punkt jeszcze obiektywny, ale drugi... I jak mąż jest upośledzony, to co? Podstawa do rozwodu? :) Popularny u nas zwrot retoryczny "Zwariowałeś?!?" musi mężczyznom w Egipcie przysparzać palpitacji serca, heheh...
A tak w ogóle, to nie ma ludzi zdrowych, są tylko źle zdiagnozowani.

Cytat:
-średnia pensja wykładowcy uniwersyteckiego z tytułem doktora to 1000L.E.
-średnia pensja arabskiego DM, zatrudnionego w europejskiej bazie to 500$


Opłaca się być doktorem?

Cytat:
-o atrakcyjności kobiety świadczą jej okrągłe łydki i kostki

Okrągłe w sensie pulchne? Czy kształtne...

Pozdrówko,
Nishigoi (zawsze chętny do studiowania nowych kultur)

p.s. właśnie piszę artykuł i potrzebowałem ciekawostki małżeńskiej - spadacie mi jak z nieba :) pół godziny bezowocnego dumania na łóżku mam już za sobą i stres rósł. Wiedziałem, gdzie zajrzeć, hehe

Krzysiek J. - 04-07-2003, 22:12
Temat postu: Re: ciekawostki z kraju faraonów...
Dorota i Wojtek napisał/a:
Trochę różności...


-litr benzyny kosztuje tu 0,15$ litr ropy 0,07$

-litr butelkowanej wody pitnej kosztuje 0,24$



Dobre, woda droższa od benzyny. Można by zrobić handel wymienny. :razz:

Dorota i Wojtek - 06-07-2003, 19:21

c.d.

-większość Arabów pracujących w Hurghadzie nie mieszka w tym "mieście"

-Polacy, wybierając Centrum nurkowe, biorą pod uwagę przede wszystkim cenę

-średnia długość jednego nurkowania to 45min.

-DarekS, powiedział, że "załatwi" arabskie telefony...

-obcięcie włosów u fryzjera "męskiego" kosztuje 10L.E.

-przejazd busem w terenie miasta kosztuje 1L.E./osobę

-El Gouna- to prywatne miasto, położone 25km na północ od Hughady

-najwięcej Polaków nurkujących technicznie wybiera bazę "Divers Lodge" przy hotelu "Intercontinental"

-wynajęcie łodzi nurkowej z pominięciem bazy kosztuje ok. 500L.E./dzień

-najbardziej poszukiwanymi DM i Instruktorami są osoby władające językiem: angielskim, rosyjskim, polskim, a ostatnio czeskim...

-kurs na Instruktora PADI trwa z reguły 14 dni

-4 kursantów OWD, na pierwszym w życiu nurkowaniu na wodach otwartych spotkało... 10metrowego rekina wielorybiego...

-Dorota boi się karaluchów (czasem odwiedzają nas takie po 5cm)

-autobus z Hurghady do Kairu kosztuje ok. 40L.E.

-wynajęcie samochodu w Hurghadzie kosztuje od 500 do 3000L.E./miesięcznie

-najlepsze hotele w Hurghadzie walczą z plagą szczurów - goście oczywiście nie są w to wtajemniczani...

-można tutaj spotkać koty z zakręcanymi ogonami (takie jak u prosiaków)

-najczęściej wykorzystywane w bazach nurkowych automaty oddechowe to Aqualung i Scubapro

-99% butli w bazach ma pojemność 12 litrów

-w Hurghadzie można się przepłynąć łodzią podwodną - zanurzenie do gł. ok. 30 metrów

-ostatnio "nurkowaliśmy" na wraku El Mina - ktoś zerwał boję i nie udało mi się znaleźć wraku mimo prawie 15 metrowej widoczności - straszny wstyd...

-zasolenie w M.Czerwonym osiąga wartość 78promili (prawie 8%). Gdyby pozostawić na słońcu 10litrowe wiaderko z taką wodą, to po odparowaniu na dnie zostałby prawie 1kg soli...

-czas przesunięty jest w Egipcie o jedną godzinę do przodu w stosunku do czasu w Polsce

cdn.

:wave:

kryzys - 06-07-2003, 23:43

Brawo, :lol:
Bardzo dobry pomysł z "biuletynem informacyjnym".
Wasze informacje przydadzą się tym co byli i tym co będą w Egipcie.
Popieram i czekam na dalsze. :roll:

Aston - 07-07-2003, 01:08

:wave:

Witam!

Z milym zainteresowaniem sledze Wasza stronke o Egipcie. :)
Mam zamiar spotkac sie z Wami w Egipcie i wszystko co jest tubylcze interesuje mnie :)
Dzieki za wszystkie, nawet niby najmniejsze informacje.

El Gouna jest pewnego rodzaju gettem dla turystow z Zachodu, he he. Jeszcze sprzedaja mieszkania i wille na swoim terenie, niektore z plaza albo z dostepem do laguny - dosc atrakcyjnie ;) Dla bialego nie ma ograniczen we wjezdzie, dla tubylca bez przepustki jest to niemozliwe. Dla wiekszego bezpieczenstwa zostal stworzony system kilku posterunkow i wspanialej sieci sztucznych lagun i kanalow z woda morska - powoli w te wody wchodzi zycie morskie. Generalnie calkowicie bezpieczne miejsce, ale jalowe (jak na razie), sztuczne i bez atmosfery (chyba, ze ktos lubi niemieckie piwiarnie ;) ) - mimo prob stworzenia klimatow arabskich i nubijskich.

:wave:

Pozdrowionka!

:wave:

Misteres - 20-07-2003, 22:42

- polscy instruktorzy są w Egipcie bardzo cenieni, niektórzy potrafią pracować 7 dni w tygodniu przez okres dwóch lat i wciąż mieć ochotę na nurkowanie :lol: ,
- Arabowie pracujący w bazach nurkowych, jako znane zgrywusy, potrafią wypisywać nurasom pięciokrotnie zawyżone rachunki, aby bawić się przerażeniem na twarzy płacącego :zdz: ,
- bracia znacznej części Arabów latają jako piloci F-16 :angel: .
-------------------------
:wave:
Pozdrawiam zjadliwie.
Misteres

Dorota i Wojtek - 25-07-2003, 06:10

cd.
-wśród różnego rodzaju odpadków, na ulicach bardzo często leżą... ustniki do automatów...

-często zadawanym przez naszych rodaków pytaniem jest: "po co mi dodatkowe ubezpieczenie nurkowe"...

-Narodowy Park Przyrody w rejonie Hurghady to okolice dwóch wysp Giftun;

-na dzień dzisiejszy za wpłynięcie w rejon Parku trzeba dopłacić do ceny nurkowania 3$ za dodatkowy bilet. Jesienią ta opłata ma wynosić 5 euro;

-od jesieni więlszość baz przechodzi na rozliczenia w euro... (płatności będą dokonywane w euro lub kartą)

-opisanie sprzętu nurkowego wodoodpornym markerem, może pomóc w jego zlokalizowaniu, kiedy na łodzi kilka osób ma np. takie same płetwy;

-urządzenia wyprodukowane w Japonii mają tu decydowanie większe "poważanie" od innych;

-niektórzy przewodnicy nurkowi, w czasie odpraw przed nurkowaniem, ani słowem nie wspominają o ochronie rafy koralowej. Potrafią za to wrzucić nurka z powrotem do wody i kazać mu zrobić 3min przystanek bezpieczeństwa na 5 metrach,po 30min nurkowaniu na głębokości 9-10m - zapytani :"dlaczego", odpowiadają "dla bezpieczeństwa"...

-nad Morze Czerwone przylatują turyści z kilkudziesięciu krajów. Ci, którym ciągle coś się nie podoba i stale się o coś wykłócają to Rosjanie. Drugie miejsce należy zdecydowanie do nas - Polaków...

-nurkowanie nocne zaczyna się o tej porze roku ok. godz. 20.30. Niektóre bazy o tej porze już z niego wracają...

-w sierpniu zaczyna się tzw. "sezon włoski". Jest to "trudny" okres dla wielu przewodników- stroje kąpielowe Włoszek składają się z reguły z kilku sznurków...

cdn...


:wave:

Piotr N. - 25-07-2003, 07:47

Dorota i Wojtek napisał/a:


-w sierpniu zaczyna się tzw. "sezon włoski". Jest to "trudny" okres dla wielu przewodników- stroje kąpielowe Włoszek składają się z reguły z kilku sznurków...
:wave:


Hej :))

Z sezonu włoskiego przypomniało mi się kilka sytuacji z zeszłego roku.
Pamiętam to było chyba po nurkowaniu nocnym... Wychodzimy na łódź a na łodzi awantura, Włosi się szarpią i krzyczą coś do siebie Va Fanculo i te sprawy :)) (nie wiem jak to się pisze :))
Potem jeden złapał drugiego aż kilku innych zaczęło ich rozdzielać...
Co się okazało... jeden z nich pomylił skrzynki na sprzęt i włożył swój automat nie do swojej skrzynki :))

Innym razem ja szukałem swojej skrzynki i nie znalazłem.. ale fajkę i shaker, który w niej był znalazłem na ławce... Poprostu nie chciało się komuś szukać skrzynki więc wziął pierwszą lepszą

Kolejny dzień... Skończyliśmy nurkowanie, rozwieszam swój sprzęt, wchodzi Włoch do pokoju ze sprzętem, podchodzi do skrzynki mojej Gosi i coś grzebie. Mówię mu żeby zostawił bo to nie jego. On mi na to, że przeprasza bo się pomylił i zaczyna grzebać coś w skrzynce obok. Wyjął płetwy i poszedł... Coś mnie tknęło żeby zadzwonić do kumpla i spytać jak wyglądały jego rzeczy. Okazało się, że Włoch wyjął płetwy z jego skrzynki???? Po Co??? Miał płetwy pożyczone z bazy i zapomniał je wziąść z łódki więc do bazy chciał oddać pierwsze lepsze jakie znalazł... sztuka jest sztuka.

A na deser :))) Jeden z Włochów miał kamerę video w obudowie.. Jego ulubionym miejscem gdzie odkładał tą kamerę była skrzynka z ołowiem :))) Kładł poprostu na skrzynkę z ciężarkami jak gdyby nigdy nic.. co z tego, że ktoś sobie chciał np dobrać parę kilo i by mu wypadł ciężarek :))

Arivederci :)))

Misteres - 25-07-2003, 09:05

Pociąganie za sznurki to generalnie domena polityków i businessmanów.
Aż żal, że się człowiek za młodu nie zajął businessem, albo polityką....
Ale Dorota to chyba jest uodporniona... :?:
----------------------
:wave:
Pozdrawiam politycznie.
Misteres

Aston - 26-07-2003, 02:34

:wave:
Hej, witam!

Dorota i Wojtek napisał/a:
cd.
-w sierpniu zaczyna się tzw. "sezon włoski". Jest to "trudny" okres dla wielu przewodników- stroje kąpielowe Włoszek składają się z reguły z kilku sznurków...

:wave:


Czy moge prosic o szczegoly sezonu Wloszek? ;) tak sie sklada, ze jestem... (sila losu) otwarty na nowe znajomosci ;)

Z pozdrowieniami i nadzieja na spotkanie

Jeszcze Aston ;) (co pozniej nie wiem :) :) - to ciagle takie przyziemne ;) )


Pozdrawiam!

:wave: :wave:

Dorota i Wojtek - 26-07-2003, 06:00

cd.

-zestaw w Mc'Donalds kosztuje 14L.E. (ok. 9zł);

-zwierzętami najczęściej wykorzystywanymi do pracy są tutaj osły...

-wiek mężczyzny wchodzącego w związek małżeński to z reguły 30 lub więcej lat. Jego partnerka, jest zazwyczaj o 10 lat od niego młodsza;

-aktualna temperatura wody w Morzu Czerwonym to 28st.

-Kryzys, Radegast, Asia i DiveClub - to najwięksi spiskowcy jakich znamy. Ostatnio w ramach tzw. niespodzianki urządzili sobie spotkanie w naszej bazie. Nic o tym nie wiedzieliśmy...
"Zemsta" już się knuje...

-ostatnio dosyć często słyszymy pytanie: "czy meduzy gryzą"...

-większość osób przyjeżdżająca na nurkowania z własnym sprzętem ma za duże jackety;

-ta sama większość twierdzi, że lepiej się przeważyć o 3-4 kg niż mieć "niespodzianki" pod wodą...???

-Arabowie panicznie boją się zastrzyków, lekarzy, szpitala...

-do Egiptu przylatuje obecnie ok.5tys. turystów z Polski/tygodniowo;

-"mistrzowie świata" są wszędzie...

-w czasie nocnych nurkowań, skrzydlice bardzo chętnie wykorzystują światło latarek do polowania na oślepione nim ryby (chodzi oczywiście o latarki nurków, a nie skrzydlic...);

-jak tylko znajdziemy trochę czasu, to zaczynamy wymianę kryz w suchaczach - chcemy to zrbić w być może nowatorski sposób: przy użyciu m.in pianki do uszczelniania okien !!!

-padać to tu chyba nie będzie...

cdn...


:wave:

Dorota i Wojtek - 31-07-2003, 19:08

Postanowiliśmy do "naszych" ciekawostek dodać trochę z poza "kraju faraonów"...

c.d.

-po zakończeniu kursu, instruktor PADI powinien wydać swojemu kursantowi certyfikat tymczasowy, ważny przez 90 dni;

-penis orki może dorastać do 3 metrów długości i ok. 30 cm średnicy-zazwyczaj jednak jest do 1/10 długości ciała. Plemniki Humbaka są mniejsze niż plemniki człowieka, natomiast komórka jajowa, jest podobnej wielkości...

-w rejonie Hurghady najczęściej spotykamy szare rekiny rafowe (chodzi oczywiście vo spotkania z rekinami);

-od blisko tygodnia (niemal zaraz po przylocie) Radegast leży w łóżku z podwyższoną temperaturą... (życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia);

-embriony waleni mają w początkowej fazie rozwoju nogi i palce...

-od pewnego czasu w rejonie Hurghady, nie są zgłaszane inne przypadki choroby dekompresyjnej - jak tylko typI (najcześciej objawy skórne)...

-Arabowie, którzy są wystarczająco bogaci, mogą mieć do 4-ech żon...

-turyści zazwyczaj nie wierzą w możliwość zaatakowania człowieka przez delfina. Niemal wszyscy twierdzą, że zaatakować może nas tylko rekin...

-jednym z niewielu powodów do rozwodu może być fakt, że żona krzyczy na męża (chodzi oczywiście o lokalne prawo);

-pływanie/nurkowanie z przewodnikiem jest w okolicach Hurghady wymagane, tylko w czasie nurkowań w rejonie Parku Narodowego;

-warto pamiętać, że to instruktor przedstawia się jako pierwszy, podając swój nr instruktorski wraz z adresem działu kontroli jakości - na tzw. "wszelki wypadek";

-język, którym posługują się Arabowie w Hurghadzie nie jest "czystym" językiem arabskim. Można go porównać np. do "zaawansowanej" gwary śląskiej i języka polskiego;

-od ponad miesiąca 99% gości w naszej bazie to Polacy;

-wg Arabów, to co najbardziej intrygujące u kobiety - to jej włosy. Młode dziweczyny, zaczynają zasłaniać włosy, kiedy wchodzą w okres dojrzewania, a dokładniej, kiedy zaczynają się im powiększać piersi...

-koralowiec to zwierzę...

-silniki na większości łodzi nurkowych mają moc od 180-250 KM. Są to oczywiście silniki diesla;

-mężczyzna arabski potrafi ocenić atrakcyjność seksualną kobiety na podstawie jej nogi... Dokładniej chodzi o część nogi pomiedzy kostką, a łydką...

-temperatura wody w M.Czerwonym stale się podnosi - będzie tak aż do końca sierpnia;

-cena nurkowania w bazach o stabilnej pozycji na rynku i wysokim standardzie to 35-45$/dzień nurkowy. W bazach arabskich można nurkować już od 12-15$/dzień...


cdn...

:wave:

Kuba - 01-08-2003, 08:31

a jak ma na imie przyczyna podwyzszonej temperatury Radegasta?
mozecie przyslac zdjecie jej stopy :lol:

Kuba

Mania - 01-08-2003, 12:54

Dorota i Wojtek napisał/a:


-jednym z niewielu powodów do rozwodu może być fakt, że żona krzyczy na męża (chodzi oczywiście o lokalne prawo);

- rozwód polega na tym, że Arab mówi swojej żonie trzy razy "Nie jesteś juz moją żoną", a potem informuje o tym swoj meczet

I choć niektórym Panom to się może podobać, to uprzedzam, że:
- po rozwodzie obowiązkiem meza jest zapewnic dożywotnie utrzymanie byłej żonie

Mania

martin - 01-08-2003, 14:48

Dorota i Wojtek napisał/a:

-średnia długość jednego nurkowania to 45min.


Mozesz sprecyzowac profil (srednia glebokosc, maks. glebokosc, czas denny, wielkosc flachy, cisnienie w flaszce...)?

Jak na moj smak to troche duzo za malo :)

Andrzej S - 01-08-2003, 17:03

DiW
W październiku zeszłego roku byłem w Hurghadzie na małym nurkowanku. Gdybym miał te wszystkie informacje, które wrzuciliście powyżej byłoby znaczenie łatwiej - no cóż, nie było. Nurkowaliśmy z baza prowadzona przez Francuza, ale z Arabskimi instruktorami. Atmosfera byla OK, ale co do jakości wypożyczanego sprzętu można było mieć wiele zastrzeżeń. Ja z kumplem bylismy tymi szcześliwcami, którzy potrzebowali jedynie butelki i balastu. Pozostali wypożyczali pianki, wyglądające jak wyszarpane z paszczy żarłacza białego, zaś kolejny kumpel (Krzychu) nurał w jacket-cie, który tak bąbelkował jakby przyją na siebie serię z kałasznikowa. Przynajmniej było widać, że cały czas ma powietrze i wiadomo będzie, kiedy mu się skończy!!! Nie ma co marudzić - pod wodą było super. Ponieważ piszę tzn., że przeżyłem, ale przy następnym egipskim wypadzie liczę na kontakt z Wami i dalsze cenne wskazówki/nurki.

Pozdrawiam Wszystkich,

Andrzej S

Dorota i Wojtek - 13-08-2003, 19:09

cdn.

- za jednego dolara, trzeba obecnie zapłacić 6,3 L.E. (funta egipskiego)...

- najlepiej zabrać dolary, gdyż jest to wciąż najbardziej rozpoznawalna waluta, z której wymianą nie ma żadnych problemów i którą można płacić praktycznie wszędzie...

- przyjeżdżając do kraju o tak odmiennym klimacie, należy ostrożnie korzystać z klimatyzatorów - można nabawić się zapalenia ucha, przeziębienia i rozstroju żołądka. Najlepiej, gdy temperatura w pomieszczeniu z klimatyzacją jest niższa od temperatury panującej na zewnątrz o zaledwie kilka stopni...

- tzw. "zemsta faraona" zazwyczaj jest powodowana gwałtowną zmianą klimatu, a nie tym co ostatnio zjedliśmy... Uważajmy na klimatyzatory...

- pogoda tego lata jest dosyć nietypowa jak na tę porę roku - od blisko tygodnia wieje non stop silny północny chłodny wiatr...

- w związku z wietrzną pogodą, trudno dostępne są w większości miejsca na rafach zewnętrznych, a większość łodzi cumuje we względnie spokojnych miejscach, np. dziś na rafie Gota Abu Ramada (Aquarium) doliczyliśmy się... 35 łodzi!!! a na każdej z nich co najmniej 15 nurków....

- kończy się okres godowy rogatnic (trigger fish) - ale wciąż zdarzają sie pogonie za nurkami urządzane przez te przepiękne, ale czasami złośliwe ryby (ostatnio zarejestrowana "gonitwa" trwała dobre 15 minut)

- co roku w szpitalu w El Gounie oragnizowane jest bezpłatne szkolenie dla instruktorów i DM z zakresu pierwszej pomocy i postępowania w sytuacjach wypadków nurkowych. W Hurghadzkich bazach nurkowych pracuje kilkudziesięciu Polaków - nigdy nie spotkaliśmy żadnego z rodaków na takim szkoleniu...

- przed decyzja wypłynięcia z daną bazą nurkową, warto zorientować się jaki charakter będą miały wykupione nurkowania. Tzw. "polskie" bazy w wielu wypadkach nastawione są na realizowanie masowych programów "intro". W znacznym stopniu ogranicza to możliwości wypłynięć na rafy "trudniejsze" i bardziej oddalone od Hurghady - realizacji kilkunastu - kilkudziesięciu wspomnianych programów wymaga spokojnego i możliwie płytkiego miejsca...

- Discover Scuba Diving - to program "intro" realizowany zgodnie ze standardami PADI. W pełnej wersji max głębokością osiąganą w czasie tego programu jest 12 metrów. Program prowadzony może być wyłącznie przez instruktora PADI. Inna wersja tego programu może być realizowana na wodach basenowych lub basenopodobnych do max gł. 6 metrów. Ta wersja może być prowadzona przez aktywnego DM.

- 99% uczestników ww. programów nigdy nie interesuje się kto je prowadzi...

- powoli zbliża się sezon "skandynawski". Od września z naszej bazy wypływa codziennie rano 12-15 łodzi z 150- 180 nurkami na pokładach... Nurkującymi opiekuje się kilkunastu instruktorów i kilku DM.

cdn...

:wave:

waldo - 13-08-2003, 20:28

Dorota i Wojtek napisał/a:

- Discover Scuba Diving - to program "intro" realizowany zgodnie ze standardami PADI. W pełnej wersji max głębokością osiąganą w czasie tego programu jest 12 metrów. Program prowadzony może być wyłącznie przez instruktora PADI. Inna wersja tego programu może być realizowana na wodach basenowych lub basenopodobnych do max gł. 6 metrów. Ta wersja może być prowadzona przez aktywnego DM.


Czy jesteś pewien, że aktywny DM może zabierać DSD na max 6 metrów ?

PS. Wg najnowszego Training Bulletin, dopiero od 1 stycznia 2004, PADI całkowicie ogranicza głębokość nurkowania dla Discover Scuba Diving do 6 metrów.

orzel123 - 14-08-2003, 08:33

DiW,

Może napiszecie kilka słów o tym, kiedy najlepiej przyjechać do Egiptu?,

Najlepiej gdyby spełnione były następujące warunki (lub jak najkorzystniejsza ich kombinacja, z naciskiem na nurkowanie):

- nie utonąć w masie turystów na lądzie
- w miarę niezatłoczone łodzie nurkowe
- temperatura tak niska, jak to możliwe
- stabilna pogoda (wiatr pozwala na wypływanie)
- okresowe zjawiska przyrodnicze (np sezon na delfiny, rekiny i.tp.)

Planuję pierwszy wyjazd do Egiptu i chciałbym Was odwiedzić w jak najlepszym czasie ! :razz:

Pozdrowienia z 3miasta :razz: :razz: :razz:

Dorota i Wojtek - 15-08-2003, 19:00

cd.

- najchłdniejsze dni i noce w Egipcie to okres zimowy - styczeń,luty. Temperatura w dzień to okolice 20st (silny wiatr powoduje, odczucie na poziomie 10-13st). W nocy spada czasem do 5-7st - śpimy w śpiworach...

- najcieplejszy jest przełom lipca i sierpnia: dzień w cieniu 35-40st, w nocy 28-35st

- temperatura wody nigdy nie spada poniżej 20st.

- w Hurghadzie nie ma pojęcia "poza sezonem". Czasem tak mówi się o miesiącach letnich - jest tu wtedy nieco mniej turystów

- najwięcej osób nurkujących przylatuje tu pomiędzy wrześniem, a kwietniem

- w egipskich aptekach wszystkie lekarstwa można kupić bez recepty...

- ... Viagra kosztuje 27L.E. za tabletkę...

- przygotowanie DM do kursów instruktorskich potrafi powalić na kolana... Bardzo często zdarzają się kandydaci na instruktorów w stopniu DM, którzy nie potrafią posługiwać sie Manualem Instruktorskim !!!

- kupienie licencji płetwonurka dowolnej organizacji, nie stanowi tu większego problemu...

- są ludzie, którzy myślą, że rekiny i delfiny "pasą się" przez cały czas w ściśle okreslonych miejscach...

- są ludzie, którzy dopłacają do ceny nurkowania za nurkowanie z rekinami... To, że ich nie spotkali... "to przecież wolne zwierzęta" tłumaczy przewodnik...

- połowa sierpnia, to okres w którym w rejonie Hurghady pojawia się najwięcej rekinów wielorybich

- ostatnio spotkaliśmy sie z dosyć ciekawym określeniem wzbudzającego się automatu - jego właściciel powiedział: "to syczy"...

- dosyć często zdarzają się "przekłamania" przy wydawaniu reszty np. w lokalnych busach. Dotyczy to szczególnie osób, które nie znają wyglądu egipskich banknotów. Pod tym adresem: www.egyptiancastle.com/travel/currency/money01.htm można obejrzeć jak wyglądają pieniądze w egiptowie...

- banknoty mają nominał opisany cyframi arabskimi i arabskimi... "europejskimi"...

cdn...

:wave:

Dorota i Wojtek - 18-08-2003, 08:58

cd...

- chcąc zrobic zdjęcie Arabowi - zapytajmy go o zgodę. Większość bardzo lubi pozować, ale są i tacy, którzy ciągle wierza, że zrobienie fotki to odebranie części duszy - w takim wypadku sesja może się kiepsko skończyć. Dobrym rozwiązaniem moze być jakiś niezły teleobiektyw...

- aparaty cyfrowe w wielu muzeach traktowane są jako kamery - w związku z tym pobierane opłaty za użycie moga być znacznie wyższe...

- w lokalnych sklepach można beż problemu kupić kosmetyki znanych firm - warto zastanowić się czy zabierać wszystko z kraju...

- w Hurghadzie można popływać łodzią podwodną, wyposażoną w... okna...

- generatory 220V, bardzo rzadko znajdują sie na łodziach do jednodniwych nurkowań - załadujmy i sprawdźmy akumulatorki, z których bedziemy korzystać

- 3 ważne słowa, które mogą przed nami otworzyć wiele drzwi i serc...
dziękuję - szokran
proszę - afłuan
poproszę, czy możesz podejść (np. do kelnera) - minfadlak

- Hurghada to miejsce o charakterrze pustynnym - nie ma tu żadnej ciekawej roślinności. Palmy, które widzimy na terenie hoteli są sprowadzene i sztucznie podlewane...

- za 40-80L.E./godz można wynająć skuter z automatyczną skrzynią biegów. Mając "własny" środek lokomocji, możemy w krótszym czasie zobaczyć dużo wiecej

- zaczynając nurkowanie, przyjżyjmy się naszej łodzi - sprawdźmy jak się nazywa i gdzie tą nazwę znaleźć. Popatrzmy też na charakterystyczne punkty naszej łodzi "z pod wody" z przewodnikami różnie to bywa...

- jeżeli nurkujemy na nitroksie - zawsze sprawdzajmy osobiście skład naszego powietrza. Jeżeli w bazie nie ma analizatora - zrezygnujmy z tego rodzaju nurkowań - zapewnienie właściciela bazy typu "rano sam sprawdzałem" = to sam sobie na "tym" nurkuj...

- w Hughadzie bez problemów można kupić baterie alkaiczne w prawie wszystkich (nawet rzadkich) typach

- nasz forumowy Kryzys był inicjatorem i kierownikiem akcji "Sprzątania dna Morza Czerwonego"

cdn...

:wave:

Marot - 18-08-2003, 13:19
Temat postu: popieram i żałuje
Cześć
Popieram pomysł - fajne infy
żałuję że już z nich nie skorzystam - ale może zobaczymy się w przyszłym roku
pozdowienia
Marek & Darek & oczywiście Monika
ps.
"-Arabowie nie lubią szczupłych kobiet, religia powiada, że mężczyzna nie może kochając się z kobietą "obijać" o jej kości"
cóż może ale obserwacje na ulicy w H. mogą świadczyć inaczej także w innych karajach które odwiedziłem
zapytajcie Aymena i go pozdrówcie

Dorota i Wojtek - 27-08-2003, 06:00

c.d...

-karty bankomatowe (płatnicze) i kredytowe różnią się między sobą - najlepiej zabrać ze sobą kartę kredytową

-używając karty płatniczej możemy np. wybrać pieniądze z lokalnego bankomatu (jest ich w Hurghadzie kilka). Z bankomatów można wybrać tylko funty egipskie

-stwierdzenie, że "można płacić kartą" dotyczy tu prawie zawsze karty kredytowej

-prowizje pobierane przez banki przy korzystaniu z kart, są na tyle wysokie, że dosyć skutecznie zniechęcają z ich użycia

-warto zabrać ze sobą dodatkowe nośniki pamięci do aparatów cyfrowych (karty). Do niedawna aby zrzucić zdjęcia na CD, trzeba było czekać kilka dni. Karta była wysyłana do Kairu. Opłaty... hm, prawie kosmiczne...

-niezależnie od bazy z którą się nurkuje, można wypożyczyć sobie sprzęt do podwodnej fotografii lub filmowania w sklepie "Focus"

-w tym samym sklepie można "wypożyczyć" operatora kamery, który zrobi nam całkiem fajny filmik typu "ja bohater podwodnego świata"

-na większości łodzi są prysznice lub pojemniki z wodą. Jeżeli używamy aparatu foto lub innego urządzenia w obudowie, po wynurzeniu spłuczmy go dokładnie pod strumieniem słodkiej wody, albo zanurzmy w pojemniku do nastepnego użycia

-wrakowisko przy rafie "Abu Nuhas" jest osiągalne z Hurghady po ok 4 godz płynięcia

-na terenie Hurghady nikt nie zajmuje się wymianą kryz w suchaczach

-na łodziach nurkowych raczej nie ma ręczników - warto zabrać swój

-nurkowanie i kursy na obiegach zamkniętych (rebreather) są dostepne w conajmniej kilku hurghadzkich bazach

-we wspomnianym wcześniej sklepie "Focus", można wypożyczyć maskę nurkową ze szkłami optycznymi

-PIC kosztuje na wolnym rynku nie mniej niż 30 euro

-busy poruszające się po Hurghadzie nie mają przystanków - stają dokładnie tam gdzie akurat czekamy, zatrzymują się tam gdzie chcemy żeby się zatrzymały. Opłata za przejazd busem to na prawie wszystkich dystansach 1L.E./osoba. Dla osób pytających w busie "ile płacę" - cena ta może być kilkadziesiąt razy wyższa. Wsiadając do busa przygotujmy sobie drobne i zapłaćmy kiedy wysiadamy, nie pytając wcześniej ile

-polską prasę można kupić w Kairze. W hurghadzie pojawia sie bardzo rzadko

-większość dzinnikarzy woli wysyłać stąd swoje materiały zdjęciowe zgrane na cd, niż mailem - czasem mogłoby to potrwać kilkadziesiąt godzin...

-w Egipcie obowiązuje ruch prawostronny. Polskie Prawa Jazdy są honorowane

-wypożyczając skuter cze lekki motocykl - bez problemu zrobimy to okazując PJ z kategorią B

-wodę lecącą z kranów można spokojnie wykorzystać do mycia zębów

-latem mokry skafander wysycha na łodzi w przeciągu 15-20min

-topless na łodziach nie jest zabroniony, ale zawsze budzi sporo "zainteresowania"


cdn...


:wave:

Dorota i Wojtek - 11-09-2003, 05:52

cd...

- częste pytanie: "czy rekiny gryzą ?" - cóż, gryzą przeważnie to co zjadają - płetwonurków raczej nie zjadają...

- "czy inne ryby gryzą?" - owszem (patrz wyżej). Ponad 90% mieszkańców rafy to drapieżniki - więc gryzą...

- "jakie największe rekiny pływają w Morzu Czerwonym?" -rekin wielorybi, dorasta do ponad 20 metrów długości - ten akurat nie gryzie (nie ma zębów...)

- "czy w Morzu Czerwonym można łowić ryby?" - można, odbywa się to na specjalnych łowiskach.

- "czy ryby, które widać na rafie są jadalne?" - generalnie tak, ale niektóre wymagają specjalnego przyrządzenia. Poza tym warto wziąć pod uwagę ich wielkość...

- koralowiec to zwierzę, ale nie ma zębów... niektóre gatunki mają za to bardzo sprawnie działające parzydełka -więc : nie gryzą, ale parzą...

- osioł w naszej bazie (Roger) ma zęby i gryzie...

- tutejsze muchy gryzą... podobnie jak komary (w aptekach można dostać różnego rodzaju środki odstraszające)

- "Stożek złotogłów" co prawda nie gryzie ale ma dwa skutecznie działajace mechanizmy kłujące. Produkuje on silnie stężoną currarę (środek stosowany w anestezji do spowalniania akcji serca i oddechu). Dorosły potrafi być naprawdę niebezpieczny. Dorasta do 10-12cm. Naszym zdaniem to jeden z najbardziej niebezpiecznych przedstawicieli M.Czerwonego.

- Czasem gryzę Dorotę, ale generalnie nie jestem niebezpieczny...

- marzy nam się, aby sumienie zagryzło tych, którzy nie dbają o równowagę eko-systemu i środowiska naturalnego realizując swoje hobby...


:wave:

Dorota i Wojtek - 27-11-2003, 08:21

cd...

-skończył się Ramadan... Arabowie mają 4-dniowe "święta". Można spotkać się z ciekawostką: w niektórych hotelach mieszka więcej lokalnych gości, niż turystów z poza Afryki...

-w Hugrhadzie utworzono morską jednostkę ratowniczo- poszukiwawczą SAR. Podobna działa już dosyć długo w Sharm. Za niedługo postaramy się napisać więcej na jej temat...

- "Eshta" (fon. eszta) - to po arabsku śmietanka, albo coś bardzo "dobrego" w swym rodzaju. Czasem Arabowie mówią tak o kobietach...

-W lokalnych "Mc'Donaldach" można uzyskać 10% rabat na poczynione tam zakupy. Wystarczy poprosić o "discount" przy kasie...

-Za jednego dolara płaci się tu obecnie 6.35L.E. Za jedno euro 7,3L.E.

-Wzrosła nieznacznie cena benzyny: obecnie za litr bezołowiowej, trzeba zapłacić 1L.E. czyli około 60 polskich groszy...

-w nocy temperatura potrafi spaść do 12-14 st (a będzie jeszcze chłodniej...). W tutejszych domach nie ma ogrzewania... Możemy chyba powiedzieć, że chwilami jest tu zimniej niż w Polsce... Zimujemy w śpiworach...

-Kierunkowy do Egiptu to 20, do Hurghady 65. Lokalne telefony mają numery 6-cio cyfrowe więc kręcąc np. z Polski wybieramy (z komórki) +20 65 XXX XXX, ze stacjonarnego 0020 065 XXX XXX.


cdn...

:wave:

Mirka Żytkowska - 08-12-2003, 16:32
Temat postu: Delfiny
MOżecie zdradzić - zaintrygowało mnie to już dawno temu - w jakich sytuacjach (oprócz ewidentnej zaczepki - ciągania za ogon i takich tam...) delfin może zaatakować? I na czym tenże atak polega? Faktycznie ludzie mogą się dziwić takiej możliwości - ja również nigdy o tym nie słyszałam...
Dorota i Wojtek - 08-12-2003, 17:49

Delfiny to bardzo interesujące stworzenia. Są one pokojowo nastawione, ale są takie okresy w ich życiu kiedy mogą być naprawdę groźne. Krótko po porodzie matce z reguły towarzyszy druga samica i duży samiec (abstrahując od sytuacji kiedy "rodzina" porusza się w dużej grupie). Próba podpłynięcia do małego (młody delfinek jest bardzo ciekawski- czasem to on próbuje do nas podpłynąć) może się dla nas skończyć naprawdę kiepsko...

Samiec delfina niezwykle rzadko atakuje człowieka, ale kiedy się na to decyduje to robi to z pełną determinacją. Warto pamiętać o tym, że w wodzie nie mamy żadnych szans aby zrobić cokolwiek...

Przede wszystkim dla potrzeb filmu spreparowano opowieści o nurkożernych rekinach i delfinach, które mówią o tym "beee - to nieładnie zjadać ludzi..."

Pamiętajmy, że w morzu to my jesteśmy gośćmi... nie zawsze proszonymi...

:wave:

Dorota i Wojtek - 20-02-2004, 18:39

chyba czas już na jakąś nową porcyjkę ciekawostek z egiptowa...

- warunki pogodowe odstraszają wielu turystów, ale mało kto wie, że na miesiące zimowe w Egipcie przypada szczyt sezonu turystycznego.

- ceny proponowanych usług są utrzymane na stałym poziomie, ale np. bazy nurkowe wynajmujące łodzie, muszą za nie płacić o 1/3 więcej niż latem.

- zmieniły się nieco przepisy wizowe w Egipcie: osoby pracujący w Egipcie, a pochodzące z poza jego granic powinny załatwić pozwolenie na pracę jeszcze przed wylotem ze swojego kraju. W praktyce jest to niestety niewykonalne. Np. ambasador Egiptu w Polsce twierdzi, że wszystko co może zrobić to wystawić miesięczną wizę tzw."biznesową", a właściwe zezwolenie trzeba załatwiać już na miejscu w Egipcie...

- ledwo Lobster przyfrunął do egiptowa, od razu wpadł do jakieś dziury... (tak poza tym jest całkiem grzeczny ;-) )

- niemal wszystkie bazy nurkowe z terenu Hurghady przeszły na rozliczenia w euro. Mało która przeliczyła ceny z dolarów na euro - większość po prostu wymieniła znaczki waluty przy cenach.

- bardzo wielu przewodników i instruktorów pływa obecnie w suchaczach - temp. wody wynosi 20-21st, ale większość dni jest bardzo wietrzna.

- najczęściej spotykanymi w bazach nurkowych automatami są wyroby Scubapro i Aqualung.

- " ana mafisz fulus " znaczy po arabsku "nie mam pieniędzy"

- najkorzystniej obecnie zabrać ze sobą do Egiptu euro.

- "fatla" to depilacja twarzy nicią, której poddają się mężczyźni.

- pod wodą kiepskawo z widocznością: 15-20 metrów

- ostatnia przesyłka z Polski szła do nas 3,5 miesiąca...

lobster - 21-02-2004, 18:24

no i niemilosiernie i defaultowo slodza herbate

instruktorzy nurkowania sa w tym kraju w 50% lysi

palenie papierosow jest tu co najmniej tak popularne jak w Polsce

dziury czaja sie tu w najmniej oczekiwanych miejscach i poluja stadami.

Dorota i Wojtek - 03-03-2004, 21:12

...cd:

-w Hurghadzie nie ma ani jednej drukarni oraz dobrego sklepu komputerowego... Tymczasem, conajmniej kilkadziesiąt baz nurkowych kilka razy w miesiącu drukuje sporo materiałów... wszystko w Kairze...

-często na morzu odbywają się końcowe nurkowania z kursu Rescue Diver. Dzisiaj jedna z egzaminowanych osób (Niemka) tak przejęła się rolą ratownika, że jej głośne okrzyki "hilfe, hilfe" postawiły na nogi załogi kilku łodzi. W czasie prowadzenia tego typu zajęć, należy poinformować o tym załogi sąsiednich łodzi...

-tuńczyki "dog tooth" często są mylone z młodymi rekinami...

-"Red Sea Association" ogłosiło nabór dla ochotników chcących pomóc w ochronie Morza Czerwonego - okazuje się, że chętnych jest bardzo niewielu...

-1 Euro na czarnym rynku osiąga wartość 9L.E.

-spragnionym morskiego jadła polecamy zupę "El Mina soup" serwowaną w restauracji "El Mina". Chętnym wypróbowania tradycyjnego arabskiego jadła, polecamy "koshary"w lokalnych knajpach, a kowbojom ulubioną restaurację Lobstera "el Hussain" - gdzie serwują zupę z ptasich języków...

-bardzo dużo informacji dot. m.in. życia w Egipcie można znaleźć na www.hurghada.pl - serwis prowadzony przez Polkę stale mieszkającą w Hurghadzie. Są tam np. testy najpopularniejszych hoteli, można też poprosić o przetłumaczenie czegoś na arabski lub otwrotnie

-aktualna temperatura wody w Morzu czerwonym waha się pomiedzy 22, a 23 st Celsjusza

-osła można tu kupić za około 300L.E.

cdn...

kryzys - 03-03-2004, 21:28

Dorota i Wojtek napisał/a:


-"Red Sea Association" ogłosiło nabór dla ochotników chcących pomóc w ochronie Morza Czerwonego - okazuje się, że chętnych jest bardzo niewielu... cdn...


Cześć DiW,
Czy możecie napisać coś więcej na ten temat.

Dorota i Wojtek - 04-03-2004, 06:30

"RSA" - to organizacja współpracująca z rządem egipskim, która wydaje m.in. zezwolenia na pracę w charakterze przewodników czy instruktorów nad M.Czerwonym. Określa zasady nurkowań np. max. limity głębokości czy czasu nurkowania (przyp. 30metrów i 60min). Zajmuje się przygotowywaniem stanowisk cumowniczych na poszczególnych rafach itp...

Niedawno ogłosili nabór do czegoś co możnaby nazwać "Red Sea Rangers".
Praca ochotników ma polegać m.in. na obserwowaniu tego co się dzieje na morzu i pod wodą w kontekście ochrony przyrody.
Pojawianie sie dużych populacji "Korony cierniowej" (szkarłupnia, która kilka lat temu całkowicie zniszczyła jedną z najładniejszych raf hurghadzkiego rejonu M.Czerwonego - Carless Reef), rejestracja niewłasciwych zachowań - spacery "po rafie" - snorkeling; brak limitów ilościowych przy przewodzeniu grupie; "kolekcjonowanie" czegokolwiek co pochodzi z pod wody, używanie niesprawnych łodzi, uruchamianie głośnych sprężarek na stanowiskach cumowniczych, stosowanie noża jako wyposażenia nurka, prowadzenie pogadanek i prelekcji w przedmiotowych sprawach itd... to przykładowe cele do "wychwycenia" i zrealizowania przez wpsomnianego ochotnika.

Dlaczego chętnych jest nie za wielu?
Cóż... niestety łatwiej łamać, niż przestrzegać takie czy inne zasady.
W wielu bazach nurkowych życzenie klienta jest sprawą nadrzędną, a ochrona przyrody "...to nie moja sprawa...". Baza czy centrum nurkowe pozwalające swoim gociom na wszystko bez względu na konsekwencje dla ekosystemu czy stosunek do lokalnych przepisów - paradoksalnie nosi w opini klientów miano bazy "bardzo elastycznej, dbającej o o swoich klientów" :???:

Będziemy dzisiaj w RSA i postaramy się zdobyć bardziej szczegółowe informacje w temacie "co tam u ochotników słychać..."

:wave:

Dorota i Wojtek - 11-04-2004, 14:49

Tak się złożyło, że w ostatnim czasie mieliśmy bardzo częsty kontakt z lokalnymi urzędnikami i urzędami...

Oto jak może wyglądać załatwienie pozwolenia na pracę i stosownej wizy...

Sprawa zaczyna się w Głównym Urzędzie Pracy w Kairze. Trzeba ze sobą zabrać:
- paszport z wizą "buissnes"
- kontrakt z przyszłym pracodawcą
- aktualne uprawnienia instruktorskie
- pismo od pracodawcy, mówiące o potrzymaniu i zasadności zatrudnienia delikwenta ubiegającego się o stosowne zezwolenie

Po przedstawieniu całości dowiedziałem się, że nie ma możliwości na załatwienie mojej sprawy... ale, mam usiąść...
posiedziałem prawie 4 godziny... Ale efekt końcowy był zadowalający :-)

Krok drugi: wizyta w Zarządzie Głównym Egipskiej Federacji Ratownictwa i Sportów Podwodnych. Tutaj potrzebujemy:
-uzyskane we wcześniejszym Urzędzie potwierdzenie posiadanych możliwości i umiejętności do rozpoczęcia pracy w Egipcie
-certyfikat instruktorski (odnowiony oczywiście)
-opinię z działu kontroli jakości (to w wypadku PADI)
-opinię z poprzednich nurkowych miejsc pracy
-stalowe nerwy... czeka się nieco krócej i od czasu do czasu odpowiada na dziwne pytania, ale po max 1,5 godz. sprawa załatwiona

Krok trzeci:
Badania - są w zasadzie dwa: WZW i HIV. Badania co prawda robiliśmy już w Hurghadzie, ale trzeba na nie poświęcić "trochę" czasu. (potrzebne jest jedno zdjęcie do każdego badania). Ciekawostką jest to, że miła pani pielęgniarka cały czas mówiła, że będzie "strasznie bolało i że na pewno zemdlejesz, więc połóż się żebym mogła cię ratować..." :roll:

Krok czwarty - zbieramy wszystko do kupy...
a potrzebne będzie:
-zaświadczenie o wykształceniu
-opinie z poprzednich miejsc pracy
-kopie uprawnień nurkowych
-zaświadczenie o nienagannej opinii na rynku nurkowym
-kopertę ze zdjęciami
-wyniki badań
-to wszystko co było załatwione w Kairze
-adwokat
-kilka innych drobiazgów...
No i maszerujemy z tym wszystkim do Security Police - tam tajemniczy panowie :cool: zadają jeszcze bardziej tajemnicze pytania... ;-)
i po bliżej nie określonym czasie mówią: "tak" lub "nie"...

Jeżeli "tak" - to miło - maszerujemy do Głównego Urzędu Wizowego i składamy tam wszystko - nasz adwokat "negocjuje" ile to potrwa i cieszymy się...

Podawaliśmy czasookresy załatwiania spraw w różnych urzędach - nie powiedzieliśmy, że w innych urzędach nie zawsze podoba się to, co załatwiliśmy wcześniej...

Warto również wspomnieć, że 99% urzędników mówi wyłącznie po arabsku, co nie koniecznie ułatwia sprawę... :???:

Dorota swoją wizę i zezwolenie na pracę załatwiała 3 miesiące - zezwolenie dostała na okres 6miesięcy...

a ja ciągle załatwiam...


:wave:

Dorota i Wojtek - 17-04-2004, 19:38

...cd...

nawiązując do poprzednich informacji i odpowiadając na podejrzliwe ;-) pytania tym razem z Polski... śpieszymy wyjaśnić:

-legalną pracę można podjąć, po uzyskaniu zgody na możliwość pracy w Egipcie (dokument z Głównego Urzędu Pracy) - nie jest to jeszcze pozwolenie na pracę, ale w połączeniu z badaniami lekarskimi i potwierdzeniem uprawnień instr. daje możliwość uzyskania wpisu w paszporcie: "w trakcie załatwiania wizy rezydencko - pracowniczej". Wpis taki uzyskujemy w Biurze Paszportowo - Wizowym, co może załatwić wyłącznie adwokat...
Po jego uzyskaniu, można legalnie pracować, rónocześnie czekając na właściwe ("ostateczne") dokumenty...

Trochę to wszystko zawiłe, ale tak tu czasem bywa...


trochę o samochodach:

- bez problemu można tu kupić auto praktycznie dowolnej marki

- ceny za wynajęcie samochodu, są niższe niż w Polsce: miesięczne wynajęcie jeep'a to wydatek od 75-400 euro

- cena za wynajem jest zależna od wyposażenia auta i jego wyglądu zewnętrznego...

- za to zakup samochodu, to wydatek nawet 4x większy niż w Polsce - dotyczy to przede wszystkim samochodów używanych - Mitsubishi Colt trudno określić ilu letni - ale ładnie wyglądający ;-) , kosztuje w Polsce ok. 2,5tys. euro - tu za takie auto trzeba dać blisko 7tys. euro

- nikt tu nie pyta o przebieg, rok produkcji, ilość poprzednich właścicieli... auto ma jeździć i dobrze wyglądać - im lepiej to wychodzi, tym wyższa cena...

- w dalszym ciągu bardzo popularnym środkiem transportu są skutery

- wynajęcie skutera to wydatek rzędu od 25-200euro/dzień

- zakup skutera - to uszczuplenie konta o kwotę trochę ponad 600euro (zdecydowanie warto kupić - tylko co z nimzrobić po wczasach... ;-) ?

- dowody rejestracyjne do wszystkich pojazdów wydawane są tutaj na rok, po tym czasie trzeba iść kupić nowy...

- a paliwo ciągle tanie: 1litr bezołowiowej, wysokooktanowej benzyny to 0,13euro (0,60 pln ? lub coś koło tego), litr oleju napędowego to połowa ceny benzyny....

- osioł kosztuje ok.300L.E. ( niecałe 40euro), ale trzeba jeszcze kupić przyczepkę - a tutaj brak danych... ;-)


cdn...


:wave:

Dorota i Wojtek - 18-04-2004, 21:21

... i jeszcze trochę motoryzacyjnie:

jak bardzo dziwne mogą być zasady kupna/sprzedaży różnych pojazdów, a także względnej utraty wartości pojzadu starszego, może świadczyć fakt, że sprzedaliśmy dzisiaj motocykl o 1/3 drożej niż go kupiliśmy...

Miał trochę ponad 1,5 roku i przejechane 12tys kilometrów.

Jedyne co stwierdził nowy właściciel: "ładny"... :roll:


trochę danych wypadkowych:

- na przestrzeni ostatniego roku o blisko 50% spadła ilość wypadków

- w 2002 roku w wypadkach drogowych poszkodowanych zostało 570 osób

- w 2003 roku 176 osób

- w 2002 roku w wyniku wypadków drogowych zginęły 74 osoby

- w 2003 roku 31 osób

- 80% wypadków zdarzyło się na autostradach i drogach szybkiego ruchu

- główne powody wypadków to: nadmierna prędkość i... bardzo zły stan opon...

Informacje pochodzą z danych "Policji Drogowej" rejonu M.Czerwonego


:wave:

Dorota i Wojtek - 09-05-2004, 20:06

ale się porobiło...

- na długi łikend przyjechało do Hurghady blisko 20 polskich instruktorów...
całe szczęście, że większość z nich nie trzymała tego w tajemnicy i wielu gości przebywających tutaj w tym czasie mogło skorzystać z usług naprawdę rozbudowanej polskiej kadry...

- zrobiło sie wilgotno i ciepło tracimy więc ciągle dużo wody - nie zapominajmy o jej uzupełnianiu - odwodnienie organizmu to jedna z najczęstszych tutejszych przyczyn choroby dekompresyjnej

- SAR (Search and Rescue) wypływa ostatnio w morze kilka razy dziennie...

- przy zakwaterowaniu w hotelu warto się dowiedzieć, czy na jego teren można wnieść produkty spożywcze zakupione na zewnątrz hotelu - w wielu zakupy musimy zostawić w recepcji, a spożywać to co kupiliśmy możemy tylko poza hotelem...

- pamiętajmy, że nie jest w dobrym tonie pytać o alkohol w typowo arabskim lokalu

- fioletowe meduzy, których ostatnio tu pełno, nie parzą, ani nie gryzą...

- krótko po wschodzie słońca przy niektórych plażach pojawiają się delfiny

- woda w basenach jest ciągle o wiele chłodniejsza niż w morzu...

- zresztą, kto by pływał w basenie mając pod nosem Morze Czerwone...

- hehe - pływają... a pytani "dlaczego"? odpowiadają np. tak: "bo w morzu jest pełno bakterii i roztoczy..."


:wave:

ed - 11-05-2004, 10:00

jak ktos jedzie do egiptowa to sie moze przyda http://www.michal.niwicki.pl/arabdict/slownik.php

pozdrowenia
ed

Kuba - 11-05-2004, 11:06

fajna rzecz

brakuje niestety kilku przydatnych wyrazow jak np.
"ratunku" , pomocy", "rekin"!!!!!
trzeba jeszcze rozbudowac
:)
Kuba

Pitt_M - 11-05-2004, 13:11

"ed" sprawdziłem słownik - ale niestety nnieprzydatny - nie ma wyrazów : nurek, alkohol, sex ;-)
Pozdrawiam :lol:

Mania - 11-05-2004, 14:24

Nie ma tam wielu slow. Niestety autor slownika przestal go uzupelniac mniej wiecej w 2002 roku - ze wzgledu na brak czasu.
Ale z tego co wiem u wydawcow lezy i czeka na wydanie polsko - arabsko - polski slownik. Dam znac jak tylko bede wiedziala, ze w koncu wychodzi.
Mania

CZACHO - 11-05-2004, 15:01

Pitt_M napisał/a:
"ed" sprawdziłem słownik - ale niestety nnieprzydatny - nie ma wyrazów : nurek, alkohol, sex ;-)
Pozdrawiam :lol:


seks jest ;>

seks جنس dżins, إتصال جنسي ittisal dżinsi
seksualny جنسي dżinsi

Dorota i Wojtek - 11-05-2004, 16:05

... z tym arabskim to jest tu mały problem:
większość mieszkańców Egiptu, osiadłych w rejonie M.Czerwonego posługuje się lokalnym dialektem.

Początkowo myśleliśmy, że to drobne różnice, ale okazało się, że różnice są tak znaczne, że nie sposób jakkolwiek je wyłapać w tym i tak trudnym dla europejczyka języku.

Co ciekawe, zwroty podawane w przeróżnych rozmówkach rzadko odpowiadają temu co spodziewają się usłyszeć od nas Arabowie w danej sytuacji... Dopiero po chwili z uśmiechem kiwają znacząco głowami...
Kolejna ważna sprawa to kwestia wymowy - czasami nie ma praktycznie możliwości zapisania zwrotu w formie fonetycznej...

...ale, dla chcącego nic niepokonanego zdarzyć się nie może :cool:

Chętnym i potrzebującym szybkich tłumaczeń możemy polecić forum dot. Hurghady prowadzone przez naszą znajomą - Agnieszkę http://www.forum.hurghada.pl/ . W dziale "Słowniczek" można poprosić o tłumaczenie różnych zwrotów.
Pitt_M - pewnie tam zaznasz satysfakcji lingwistycznej... ;-)

Tak całkiem na marginesie: w dziale "Hurghada" jest sporo opinii o hotelach - podzielonych alfabetycznie, o które często nas pytacie, a o których niewiele możemy powiedzieć...

Warto zaglądnąć - Agnieszka mieszka stale w Hurghadzie i chętnie pomaga wszystkim, którzy się do niej zwracają.


:wave:

Dorota i Wojtek - 04-06-2004, 18:43

...cd:

-winogrona i arbuzy - to obecnie główny wypełniacz przydrożnych straganów

-początek okresu godowego pod wodą - to również początek wypraw rybackich, a raczej wedkarskich - doświadczeni przewodnicy potrafią wskazać, a co ważniejsze złowic na wskazanych łowiskach całkiem spore ryby

-samaka z akcentem na ostatnią sylabę - to po arabsku "ryba" ;-)

-Stowarzyszenie Ochrony Morza Czerwonego, wstrzymało czasowo działania grupy Red Sea Rangers - miała to być grupa wolontariuszy wspomagająca działanie ww. Stowarzyszenia. Powód? przez kilka miesięcy chęć pracy nad ochroną M.Czerwonego, przestrzeganiem standardów dot. organizacji nurkowania, brania udziału w akcjach ratowniczych itd. zgłosiło w sumie... 5 osób (słownie: pięć sztuk człowieka żywego). Spodziewano się kilkuset osobowej grupy, a tymczasem...

Podglądając trochę nurków (i zadając im złośliwe pytania):
- 4 na 10 osób nie wiedziały do czego służy posiadany przez nie komputer nurkowy - w większości odpowiedź była prosta "bo każdy nurek powinien go mieć..."

-9 na 10 osób było jednoznacznie przekonanych, że nurkując wg. wskazań komputera, nie mamy szans aby groził nam DCS

- po raz pierwszy od kilku lat ceny za wynajem mieszkań idą w górę przed sezonem ciepłym. Warto wspomnieć, że chociaż nie mamy tu pojęcia "w sezonie" i "poza sezonem" - to przez wiele lat "sezon" był okresem od września od maja (generalnie do Afryki przylatuje się wtedy, kiedy za oknem robi się chłodno). Reszta roku przeznaczona była na remonty. Rosnąca ilość turystów odwiedzających Egipt latem, nieco zmieniła te proporcje - mało tego, obecnie właściciele domów powiadają "idzie sezon letni - trzeba podnieść ceny"... się porobiło... :roll:

- w dalszym ciągu najkorzystniej jest zabrać do egiptowa euro

- w bankomatach, jak dawniej możemy wypłacić lokalną walute - funty

- płatności dokonujemy kartą kredytową(wypukłe literki), a nie płatniczą

- najpopularniejszymi kursami nurkowymi, robionymi w czerwonej wodzie są :
1.programy wprowadzające DSD (tzw "Intro")
2.kursy OWD
3.kursy AOWD
4. niespodzianka: kursy z pakietów Tec Rec oraz kursy rebreatherowe
5.kursy specjalizacyjne



:wave:

[ Dodano: Wto 12-10-2004 14:07 ]
próba mikrofonu... ;-)

MonikaS - 12-10-2004, 13:12

przerwa :cool:
Dorota i Wojtek - 12-10-2004, 13:40

...a po przerwie (kilkumiesięcznej) wracamy do naszego tasiemca... :roll:

-zacznijmy od ataku strasznego potwora, któremu uległa Dorota...
w czasie robienia fotki jakieś niewinnie wyglądającej rybie, ni stąd, ni z owąd, a w zasadzie z jakiejś dziury wylazła straszna murena i... capnęła Dorotę w przedramię...
Był to pierwszy całkowicie niesprowokowany atak zwierza straszliwego jaki tu zaobserwowaliśmy na przestrzeni ostatnich kilku lat... Doro chciała się pozbyć pasożyta przez ugodzenie go w jednostkę centralną(głowę) trzymanym w drugiej ręce aparatem, ale w porę się opanowała ;-) . Murena po zagłębieniu zęborów :22: w ręce i pokazaniu jaka jest straszna :asthanos: - odpłynęła... Zostały po niej tylko dziury w skafandrze (zresztą nie na wylot...). Doro nic się nie stało, zdjęcia też nie zrobiła...

-skończył się sezon "polski", zaczął się potop szwedzki... Szwedzi w każdym rozmiarze są wszędzie...

-ku naszemu dużemu zadowoleniu, coraz więcej osób przyjeżdżających na kursy podnoszące kwalifikacje pyta o zajęcia z zakresu doskonalenia pływalności... często słyszymy rozmowy dotyczące pływania do tyłu, trzymania dobrego trymu, dyskusje na temat odchudzania ołowiowego - aż chce się żyć :razz:

-w tym roku jest jakby chłodniej niż w poprzednich - choć ktowie - może tylko tak się nam wydaje...

-ostatni zamach na Synaju, praktycznie nie był komentowany w rejonie Hurghady...

-za kolację dla 3 osób składającą się z kilograma smażonych kalmarów, frytek, sałatek, ryżu z krewetkami i zupy z różnymi obrzydliwymi robalami, trzeba zapłacić 150 L.E.



cdn...



:wave:

Mania - 12-10-2004, 13:43

Dorota i Wojtek napisał/a:

-za kolację dla 3 osób składającą się z kilograma smażonych kalmarów, frytek, sałatek, ryżu z krewetkami i zupy z różnymi obrzydliwymi robalami, trzeba zapłacić 150 L.E.


Macie takie pysznosci za tak smieszne pieniadze pod nosem, a Wy o jakis sledziach????

Mania

Dorota i Wojtek - 12-10-2004, 13:44

hehe...

OGŁOSZENIE:

za "jakieś śledzie" oddam super kalmary...

waldo - 12-10-2004, 15:15

Dorota i Wojtek napisał/a:
w czasie robienia fotki jakieś niewinnie wyglądającej rybie, ni stąd, ni z owąd, a w zasadzie z jakiejś dziury wylazła straszna murena i... capnęła Dorotę w przedramię...
Był to pierwszy całkowicie niesprowokowany atak zwierza straszliwego jaki tu zaobserwowaliśmy na przestrzeni ostatnich kilku lat... Doro chciała się pozbyć pasożyta przez ugodzenie go w jednostkę centralną(głowę) trzymanym w drugiej ręce aparatem, ale w porę się opanowała ;-) . Murena po zagłębieniu zęborów :22: w ręce i pokazaniu jaka jest straszna :asthanos: - odpłynęła... Zostały po niej tylko dziury w skafandrze (zresztą nie na wylot...). Doro nic się nie stało, zdjęcia też nie zrobiła...


Woow ! Ostatnio chciałem wykonać portret mureny, ale zanim to miało nastąpić, zainteresowałem się atakiem mureny na człowieka - nikt jednak nie słyszał o przypadku zaatakowania przez murenę.
Rozumiem, że Dorota była w suchaczu ?

Dorota i Wojtek - 12-10-2004, 16:18

waldo napisał/a:
Rozumiem, że Dorota była w suchaczu ?


nie - była akurat w mokraczu...

stosowne zdjęcie zrobiłem już na powierzchni - zamieszczę jak tylko zakończę walkę z Galerią... na razie nie umiem dodać niczego :???:

i już po walce - oto straszne ślady...

Natomiast co do samego ugryzienia:

Doro robiła zdjęcie jakieś niewielkiej ryby wisząc jakieś 2 metry nad dnem, przy dużym bloku rafowym. W pewnym momencie pokazała się murena i capnęła ją bez ostrzeżenia - tak po prostu, zwierz nie był zbyt wyrośnięty trochę ponad 1metr - co pewnie spowodowało niewielkie uszkodzenia samego tylko skafandra. Capnęła, trzymała chwilę i odpłynęła...

Murena wcześniej nie była w żaden sposób niepokojona...

Generalnie zwierzaki te, nigdy nie zachowują się agresywnie. Makro nosa mureny - to żadne wyzwanie (oczywiście wygląd rybki powoduje całkiem inne odczucia u oglądaczy takiego późniejszego zdjęcia) - murena zazwyczaj daje się fotografować w każdy możliwy sposób... więc pewnie okres godowy zadecydował... albo wstała lewą stroną ogona i wkurzona była od samego rana - i chciała się wyżyć jakoś... ;-)


:wave:

Dorota i Wojtek - 14-10-2004, 08:19

cd.

-jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, juz w najbliższy piątek rozpocznie się Ramadan. Arabowie nie jedzą i nie piją od wczesnego poranka, do zachodu słońca

-Ramadan trwa miesiąc i jest rozwiazaniem wiekszości problemów: jeżeli ktoś czegoś nie potrafi zrobić, spóźnie się do pracy, spada mu wydajność ;-) - zwala na Ramadan - bo to wyczerpujący miesiąc jest...

-bardzo wielu Arabów nie potrawi pływać

-jeszcze więcej nie potrafi jeździć konno...

-wielu naszych Rodaków kupuje w Egiptowie różnego rodzaju przyprawy. Co ciekawsze, kupuje się je zazwyczaj tam, gdzie są sztucznie barwione: czerwone, niebieskie, zielone - mimo skrajnie nienaturalnych kolorów, wolimy zjadać z farbą, niż naturalne "na szaro"

-ostatnio wzrosły ceny sprzętu nurkowego, a szczególnie komputerów Suunto, kupowanych zazwyczaj w znanym Polakom sklepiku niedaleko hotelu Empire - w zasadzie mamy tu teraz ceny "polskie"

-pewnie to nie żadna nowość, ale czasem spotykamy się z pytaniem: "czemu kiedy pływam z aluminiową butlą, szybciej zużywam powietrze?"
W Egipcie stosuje się najcześciej dwa typy butli 12 litrowe butle stalowe i 10,9 litrowe butle aluminiowe (popularne w Stanach 80cuft). Dla równowagi mówi się o stalowych i aluminiowych "dwunastkach"

-niezależnie od tego jak tanie nurkowania udało nam sie załatwic - zawsze pytajmy o to, gdzie jest tlne na łodzi

-ostatnio wśród niektórych Arabów, zrobiło sie modne mieć laptopa. Jeden z naszych przyjaciół poprosił o sprowadzenie takiego z Polski. Na pytanie jaki ma to być komputer, odpowiedział "no... taki na baterie..."


cdn.


:wave:

Dorota i Wojtek - 19-10-2004, 07:17

cd...

- no i Ramadan się rozpoczął...

- od dłuższego czasu, na głównej ulicy Hurghady (Sheraton Road) trwają różnego rodzaju prace remontowe (w wielu wypadkach ulica jest całkowicie nieprzejezdna). Docelowo mają tu powstać szerokie deptaki obsadzone palmami (co by turyści bardziej egzotyczno-afrykański klimat poczuli...), ograniczony ma też być ruch samochodów wzdłuż tej ulicy...

- od jakiegoś czasu w niektórych miejscach, gdzie najczęściej zatrzymuje się duża ilość busików - stoi policja i wstrzymuje odjazd tych ostatnich. Powodem jest to, że bardzo często busem podróżuje tylko jeden np. Europejczyk, a bezskutecznie do środka próbuje się dostać kilkunastu Arabów. "Busy mają jeździć pełne"...

- kilka dni temu oddałem auto do jakiegoś super przeglądu - miało wrócić najdalej za 3 dni (oczywiście zakładałem duży margines tego "za 3 dni", ale nieoczekiwanie, po trzech dniach zostałem poproszony do salonu, który sparwę załatwia, gdzie dowiedziałem się...
...że: mój samochód nie wrócił jeszcze (to była informacja całkiem normalna), ale żebym nie czuł sie poszkodowany dostałem na czas oczekiwania...
...wielgachnego mercedesa 230 z początków lat 60-tych :roll: . Co ciekawsze merol jest w idealnym stanie, na liczniku przejechane 44tys. km i wszystko oryginalne... Jest w beżowym kolorze i ma ciemno-niebieską tapicerkę... :cool: . Nie ma klimy, ale za to ma kierownicę w kolorze kości słoniowej o średnicy prawie metra...
Skąd oni taką gablotę wytrzasnęli...?

- oprócz sporej ilości Skandynawów w postaci gości, pojawiła się w bazie gdzie pracujemy, całkiem liczna grupa nowej kadry... Naliczyliśmy coś koło 20szt. instruktorów i innych dajwmasterów...
...jako, że nie wszyscy radzą sobie tak jakby chcieli - to nadrabiają braki za pomocą różnych ciekawostek:
jeden z mistrzów, którego kompas strasznie nie lubi (jakoś nigdy nie potrafi wrócić na łódź - Tomek i Ania z pewnością wiedzą o kogo chodzi) zadziałał bardzo zdecydowanie - "skoro wszystkie kompasy są zepsute, kupię maszynę do naprowadzania elektronicznego". Jak wymyślił - tak zrobił. Swego czasu Uwatec wypuscił na rynek urzadzenie pod nazwą "Tracker" czy jakoś tak i to własnie cudo nasz ulubieniec nabył drogą kupna... Tutaj zaczyna się prawdziwa jazda... :roll: - żeby nie przedłużać, napiszemy o niej w nastepnym odcinku...


cdn...



:wave:

Victoria - 20-10-2004, 22:35

Cytat:
99% butli w bazach ma pojemność 12 litrów

Czy to jest 12 litrow, czy tzw 12 litrow? :)

lobster - 20-10-2004, 23:18

Victoria napisał/a:
Cytat:
99% butli w bazach ma pojemność 12 litrów

Czy to jest 12 litrow, czy tzw 12 litrow? :)


10,7l jesli alu

albo jak kto woli 77.5 cuft @3000 psi :)

amanecer - 23-10-2004, 23:28

Podanie do DiW
jednoznacznie domagamy sie by nastapil ciag dalszy opowiesci! :-D

Stesknione za slona woda holki
Aga (i zaocznie Jagoda z Julka)

ps. czy to prawda ze Roger ma nowa laske? :lol:

Dorota i Wojtek - 24-10-2004, 05:51

Cześć Aga...

Roger co prawda nie ma nowej laski, ale ze to Franek dziwnie na niego spogląda...

...a wszystko przez sms'y jakie mu przysyłasz :mrgreen:


oto cd. "ciekawostek"

-ostatnimi czasy nasz ulubieniec Havranek zakochał się "na amen"...

-nie je, nie pije, tylko myśli jakby tu pojechać do... Polski

-a wszystko przez taką jedną Agę, co mu w jego długo- owłosinej głowie zawróciła...

-postanowiłem biedaka pocieszyć i "podsuwam mu" nowe kursantki, ale okazało się, że klapa na całej linii - Franek do każdej mówi Aga... ;-)

-Franiu planuje popełnić jakiś czyn w akcie rozpaczy (trwała ondulacja, afro, "łysi też są fajni")


w najbliższym odcinku ciekawostek
- "Laska nebeska - moja holka je z Polska"
- Franek i jego hery
- a kto wie, może nawet coś w temacie "Kohout kokrha kiki riki"


:wave:

amanecer - 27-10-2004, 10:34

Nie do wiary... z braku laku przegladam stare artykuly i prosze co znalazlam http://www.marketing-news.pl/article.php?art=105
z ciekawosci pytam- jak "Action in Hurghada" w rankingach populrnosci sie plasuje? :cool:

BTW- lysi NIE sa fajni, a juz na pewno nie w przypadku Franka ;-) hello Frankie...

pzdr

Victoria - 27-10-2004, 10:48

Aktualnie w Egipcie jest ten sam czas, co w Polsce. Egipt przescignal nas w zmianie czasu. Co ciekawe, linie lotnicze nie byly pewne tego faktu :) Dopiero kontakt z DiW pozwolil na potwierdzenie tej informacji.
maczaty - 27-10-2004, 11:02

amanecer napisał/a:
BTW- lysi NIE sa fajni


herezje... :rocket:



;-)

Dorota i Wojtek - 29-10-2004, 08:12

c.d.

jako, że ostatnich 5 dni spędziłem w miejscu, gdzie suchą stopą można stanąć jedynie na łodzi (choć nie zawsze tak jest ) - to ciekawostek kilka z przebywania na wodzie...


-safari nurkowe to "najpełniejszy" sposób na nurkowanie w tutejszych okolicach

-z safari rezygnują najczęściej ci, którzy cierpią na chorobę morską, oraz ci, którzy ze zdziwieniem dowiadują się, że 5-10 dni spędzimy wyłącznie na łodzi...

-na ostatnim safari (bliskie południe), nie spotkaliśmy ani jednego rekina... :sad:

-zazwyczaj udział w safari to nielimitowana ilość nurkowań - generuje to ciekawy problem: doświadczeni nurkowie robią zwykle 2 nurkowania dzienne i jedno nocne, albo jedno dzienne i dwa nocne...
...ale zawsze znajdzie się ktoś w stylu "płacę, więc wykorzystam wszystko co tylko mogę" i przedstawia swój plan (zazwyczaj 4 dzienne i dwa nocne...), którego trzyma sie twardo przez... pierwszy dzień... ;-)

-mimo ciszy na powierzchni, trafiliśmy w rejonie Middle Reef (jedna z najciekawszych raf w rejonie Safagi) na prąd wiejący z siłą blisko 2m/sek. Dało nam to mozliwość zrobienia ponad 1,5km podwodnego lotu, który mimo różnych slalomów skończył się w przewidywanym punkcie wyjścia po niespełna 20min... Potem wpłynelismy w "ser"...

-..."serem szwajcarskim" czasem nazywa się główną część Middle Reef.
Wyobraźmy sobie płaski kawał żółtego sera z wielkimi dziurami. Połączmy większość tych dziur kanalikami i dodatkowymi szczelinami biegnącymi do górnej części naszego sera...
...tak właśnie wygląda centralna część Middle Reef - kilkaset metrów kanałów, "pomieszczeń" i klimatycznych "oczek wodnych" połączonych ze sobą i leżących na max. głębokości 8 metrów...
W efekcie mamy daleki przedsmak nurkowania w... oświetlonych jaskiniach - oświetlonych, bo każdy niemal kanał i podwodne pomieszczenie ma większy lub mniejszy dostęp do powierzchni z której przyświecają nam fantastycznie rozchodzące się promienie słońca...(po raz kolejny nie zabrałem na safari aparatu :hmmm: :angry: )

-Salem Express (zbiorowa mogiłła) wrak promu, który zatonął 14 lat temu powitał nas za to brakiem jakiegokolwiek prądu...

-przy odrobinie chęci, safari może być doskonałym sposobem na warsztaty techniki nurkowej (nigdzie się w końcu nie spieszymy... ;-) )

-kobiety zdecydowanie częściej zadają pytania dot. techniki np. pływania, są też dużo bardziej wytrwałe w przyswajaniu technik z serii "konkretnie wkurzająch" (np.slalom tyłem)

-w dalszym ciągu dużą bolączką jest przeważanie się i siłowa technika pływania, kompensująca to ostatnie...

-na safari różne rzeczy sie dzieją...

-niniejszym chciałem (Wojtek) podziękować Ekipie z Krakowa (Vera, Reni, Kiero, Banan, Miś-Zbok, Dżony, Jasiu) za kolejną solidną lekcję pracy z ludźmi :razz:

- zbok i zboczur - jak się okazało, to dwa określenia różniące się stopniem perwersji i osobistego zaangażowania w całokształt (cokolwiek to wszystko nie znaczy)...


:wave:

Victoria - 29-11-2004, 12:44

Co tam ciekawego w oziebionym kraju?
Moze jakies ploteczki? :)

Dorota i Wojtek - 29-11-2004, 15:00

Victoria napisał/a:
Moze jakies ploteczki? :)



hm...

ano proszę bardzo:

-Alien urabia właśnie (znaczy grunt przygotowuje) naszą Suzy - cel? bliżej nieokreślony - podobno nawet Alien go nie zna...

-lepiej pracuje mu się z Iną - naszą koleżanką z Lipska - ale tej ostatniej nie urabia... ;-)

-podobno niedługo przyfruwa laska Aliena - Alienowa , w związku z czym powyższe informacje należy traktować jako fabularyzowane..

koniec plotek

trochę faktów:

- w całej "dzikiej okolicy" ;-) w której przyszło nam mieszkać nie można dostać zestawów do napełniania kartridży do drukarki... Lokalny fachowiec stwierdził, że takowe nie istnieją...

-po ostatnim słynnym? safari poszliśmy całą Ekipą "na kalmara" - czy co tam kto lubi...
W pewnym momencie ktoś pyta "czy to twoje auto tak podskakuje?"
hm... było moje, a podskakiwało, bo postawiłem je tam, gdzie było miejsce, a tu znienacka okazało się, że tam nie można... i innym pojazdem zaopatrzonym w stosowny haczyk, próbowali mi gablotę przestawić... jako że otoczyłem ją z trzech stron wysokim krawężnikiem, a rozbójnicy nie wpadli na pomysł żeby ciągnąć w czwartą... próbowali przeciągnąć przez krawężnik...
Tłumaczenia rozliczne na nic się nie zdały - na myśl przychodziły mi więc różne arabskie słówka nie przystojące do sytuacji, ale co tam - z godnością oddałem dowód rejestracyjny - co spowodowało, że haczyk odczepili i auto przestało podskakiwac... a dowód odebrałem kilka dni później stosowną opłatę na rzecz państwa wnosząc... :22:

-w bazie, w której pracujemy, Szwedzi kupili se membranowy system ładowania nitroksu - oczywiście bazę od razu nazwali najlepszą na świecie bazą ean'ową ;-) (swoją drogą maszyna jest niezła i wreszcie parcjalne dmuchanie nam odpadło... :cool: )

-jak już pisalismy w poprzednich postach, okres zimowy to tutaj szczyt sezonu -więc nie ma co za bardzo liczyć na jakieś posezonowe zniżki...

-od stycznia mają sie zmienić przepisy związane z wydawaniem wiz rezydenckich i zezwoleń na pracę...

-zaburzenie równowagi elektorlitycznej może dać w efekcie objawy podobne do DCS typ I - pijmy zatem jak najwięcej... soków i innych nawilżaczy

-jakiś czas temu udało nam się wspólnie z naszymi Gośćmi uwolnić z podwodnych klatek-pulapek kilkadziesiąt ryb; klatki zostały rozstawione przy rzadko odwiedzanej rafie Abu Hashish "North", mało tego od wielu dni nie były opróżniane - w efekcie część ryb już nie żyła... ( o podobnych nielegalnie rozstawianych pułapkach pisał ostatnio MisterS tyle, że z Wietnamu...)


(niestety nasz fotograf zrobił tylko takie zdjęcie...)

Bardzo dziękujemy Wszystkim, którzy nam pomagali w uwalnianiu ryb i unieszkodliwianiu klatek :razz:

- aaaaa zaczął się sezon TRUSKAWKOWY !!! - truskawy są wszędzie - 0,5kg truskawek kosztuje ok. 8 funtów - za jakiś czas ceny spadną

-Suunto Mosquito kosztuje tu 280 euro

-maska Ventura 48euro !!!

-"do widzenia" to po arabsku marsa'lama


:wave:

Tomek Radomski - 30-11-2004, 00:19

Dorota i Wojtek napisał/a:
- w całej "dzikiej okolicy" ;-) w której przyszło nam mieszkać nie można dostać zestawów do napełniania kartridży do drukarki... Lokalny fachowiec stwierdził, że takowe nie istnieją...

To łapciuch zwykły jakiś był, a nie fachowiec. Jakiego to dokładnie urządzenia drukującego używacie, bo mikołaj tuż tuż :-D

grzess - 30-11-2004, 10:59

"Od stycznia mają sie zmienić przepisy związane z wydawaniem wiz rezydenckich i zezwoleń na pracę... "

Przepisy te zmienią się na lepsze czy gorsze, z punktu widzenia Polaka?

Victoria - 30-11-2004, 11:05

Niejaki Sandii przyslal info, ze widzial dugonia. Twierdzi, ze to stworzenie podobne do manata. Widzial ktos cos takiego?
amanecer - 30-11-2004, 13:00

Manaty i owszem, ale nie diugona! czy Sandii przypadkeim na Wielka Rafe sie nie zapuscil? :mrgreen:
Łukasz - 30-11-2004, 15:46
Temat postu: Dugong
Witam
Rzeczywiści są takie ssaki na południu Egiptu. Sam ich nie widziałem, ale znajomy kamerzysta z bazy nurkowej nagrał na wideo te zwierzęta i mam film na którym one są. Biologiem nie jestem i nie wiem jaka jest różnica między gudongiem a manatem. W każdym razie w Egipcie wszyscy na nie mówili Gudong.
Pozdrawiam

Misteres - 30-11-2004, 18:04

D i W napisał/a:
( o podobnych nielegalnie rozstawianych pułapkach pisał ostatnio MisterS tyle, że z Wietnamu...)

Ano wlasnie. Czemu sluza takie klatki? Ilosc ryb znikoma w porownaniu z polowem bardziej konwencjonalnym, a i przypadkowosc nabytku dosc znaczna... :?:

U mnie tez truskaweczki palce lizac ! Zapraszam !!!

:wave:

Dorota i Wojtek - 30-11-2004, 18:51

ooo... jak widać zinteresowanie krowami morskimi wzrosło ostatnio... :cool:

Sandi to sie będzie gęsto tłumaczył jak tylko wróci... delfiny, rekiny, słonie, krowy, syreny... cóż ;-)

ok. trochę danych o tajemniczym zwierzu, którego Sandi zobaczył...

(będziemy posługiwać się nazwami pochodzacymi z języka ang. - z polskimi to różnie bywa... ;-) )

Krowa morska - to rząd Syreny, dzielący się dalej na dwie rodziny

1. Trichechidae - manat
Rodzinę można łatwo rozpoznać po okrągłym ogonie - coś w stylu wielgachnej łopaty...
2.Dugongidae - dugong
Ta Rodzina ma ogon przypominający ogon delfina

Zarówno jedne jak i drugie mają... ręce ;-) (przednie kończyny) mają staw ramieniowy i nadgarstkowy - są bardzo chwytne...

Zwierzaki te mają ciekawi przystosowane oko do podglądactwa w słonej wodzie - specjalny gruczoł stale spłukuje wodę słoną, tworzac na powierzchni gałki ocznej specyficzną warstwę zabezpieczającą

...hehe najlepsze są zębory... stale im rosną i to od tyłu, do przodu - trochę tak jak u słoni... te najbardziej z przodu wypadają, wypychane kolejnymi czekającymi w kolejce...

Zamieszkują litoral - nie spotyka się ich w strefie wód otwartych...

W 1930 roku samotny Dugong przepłynał... kanał Sueski i zanalazł się w Palestynie...

Piękne Syreny są bardzo żarłoczne - dziennie potrafią wsunąć 40 kg trawy morskiej...

Najczesciej żyją w parach: mąż i żona, albo matka i córka...

...są bardzo nieśmiałe :oops: :oops:

Jako, że to straszne, ale i sprytne grubasy - wykorzystują pływy morskie do poruszania się...

Współcześnie żyją tylko dwie rodziny z rzędu Syren (patrz pkt 1 i 2 :cool: ) - szacuje się, że w Morzu Czerwonym żyje ok. 4 tys. tych z pkt 2 ;-) - osobniki te rzadko, ale spotyka się w rejonie Pacyfiku Zachodniego (zdarzają się na północnych wybrzeżach Austarlii).

Na Florydzie można spotkać zwierza pt. Trichechus manatus. Taki Trichechus jest "urzadzeniem" ;-) bardzo uniwersalnym - żyje w słodkiej i słonej wodzie... a dorasta do ponad 4 metrów... (szukać go mozna w zasadzie na całym wschodnim wybrzeżu Ameryki: od Brazylii do Florydy)

W XVIIIw. żył jeszcze straszniejszy zwierz: nazywał się Hydrodamalis gigas - czyli Krowa morska Stellera.
Ta krówka dorastała do... 8 metrów długości! - niestety wymarła całkowicie, a ówczesni poszukiwacze krów mogli ją spotkać w Morzu Beringa



Zwierz którego spotkał Sandi to Dugong Dugon dorasta do 3 metrów długości i potrafi ważyć 400kg - w rejonie Marsa Alam stale spotyka się tego samego osobnika...
oto on (niestety nie mamy lepszych zdjęc... :sad: )


Wszystkie opisane wyżej zwierzaki uznane są za gatunki wymierające... :sad:



:wave:


PS.
Mirka - gdzie jesteś? To Ty jesteś forumowym Znawcą, a my tu za Ciebie robotę odwalamy... ;-)

Victoria - 30-11-2004, 19:15

Dzieki sliczne za te info, znaczy, ze Sandii jeszcze nie majaczy :) Za kare dzis widzial "tylko" duzego Napoleona oraz zabawial sie z Nemo :)

Dorota i Wojtek napisał/a:
Mirka - gdzie jesteś? To Ty jesteś forumowym Znawcą, a my tu za Ciebie robotę odwalamy... ;-)

Czy mozna prosic o zdjecia? :) Chociaz tyle nasze, ze sobie popatrzymy...
W przyszlosci za to, bedziemy wiedzieli, ktora to krowa nam plynie na spotkanie.

Dorota i Wojtek - 30-11-2004, 19:40

grzess napisał/a:
Przepisy te zmienią się na lepsze czy gorsze, z punktu widzenia Polaka?



cóż... zależeć to będzie od punktu widzenia takiego właśnie Polaka...

mówi się, że jednym z uproszczeń w załatwianiu formalności ma być ścisła współpraca w szkoleniu Arabów - naszym zdaniem układ jak najbardziej ok.

Szkolenia mają dotyczyć bardzo wielu dziedzin: nurkowanie, biologia, ratownictwo/p.pomoc, komputery...

Pożyjemy - zobaczymy....



:wave:

Mirka Żytkowska - 30-11-2004, 20:53

Witajcie!

Dorota i Wojtek napisali:
Cytat:
PS.
Mirka - gdzie jesteś? To Ty jesteś forumowym Znawcą, a my tu za Ciebie robotę odwalamy...


Mirka uprzejmie donosi, że pozazdrościła Wojtkowi anginy i też sobie zachorowała... W związku z tym mam trochę utrudniony dostęp do forum (modem w domowym komputerze się popsuł - podły drań :angryfire: i uzależniona jestem od laptopa Tomka...).

Tak czy inaczej, niewiele więcej na temat krów morskich bym napisała niż DiW - ale na przyszłość obiecuję się poprawić ;-)

Viki, czy Sandii nie doniósł przypadkiem, czy udało mu się sfotografować tego diugonia?

Pozdrowienia, Mirka

Victoria - 01-12-2004, 00:00

Mirka Żytkowska napisał/a:
Viki, czy Sandii nie doniósł przypadkiem, czy udało mu się sfotografować tego diugonia?


Obawiam sie, ze nie.......

TomekR - 01-12-2004, 03:08

Dorota i Wojtek napisał/a:
-zazwyczaj udział w safari to nielimitowana ilość nurkowań - generuje to ciekawy problem: doświadczeni nurkowie robią zwykle 2 nurkowania dzienne i jedno nocne, albo jedno dzienne i dwa nocne...
...ale zawsze znajdzie się ktoś w stylu "płacę, więc wykorzystam wszystko co tylko mogę" i przedstawia swój plan (zazwyczaj 4 dzienne i dwa nocne...), którego trzyma sie twardo przez... pierwszy dzień... ;-) :




Cala idea nurkowych wakacji typu "liveabord' w odroznieniu od ladowych polega na tym, ze proponowane sa cztery do pieciu nurkowan dziennie ( w tym nocne). Na tego typu wyjazdach poza nurkowaniem nie ma nic innego do robienia. Tak zorganizowane sa czartery floty Agressora, Petera Hughes'a, Mika Ball, Blacbeard, explorer Ventures, Aqua cat, zeby wymienic tylko kilka. Tego oczekuja klienci tego typu wypraw. Wlasnie z w/w wzgledow osobiscie preferuje takie wyjazdy i z moich obserwacji wynika, ze 90% uczestnikow safari bierze udzial w niemal kazdym oferowanym nurkowaniu ( okolo 23 do 27 w typowym piecio i pol dniowej wyprawie.
pozdrawiam
tomek

Dorota i Wojtek - 01-12-2004, 11:26

wróćmy do ciekawostek...

Ile kosztuje życie w Hurghadzie:
(ceny podajemy w złotówkach przy kursie $ 3,5pln)

-wynajęcie mieszkania (ok. 100m.kw., duży salon, sypialnia, kuchnia, łazienka, klimatyzacja, telefon) 611pln/miesiąc (w cenę wliczone są opłaty za wodę, prąd i abonament telefoniczny)

-zakup mieszkania j.w. 40-70tys. pln

-abonament telefoniczny 28pln/miesiąc

-godzina połączenia z siecią przez modem tel. 0,63pln

-wynajem samochodu z klimatyzacją 800-3000pln/miesiąc (w cenie zazwyczaj codzienne mycie, wszystkie płyny i naprawy)

-zakup małego samochodu (np. Matiz) 35 tys. pln

-koszt paliwa: 1litr benzyny - 0,63pln; ropa 0,4pln/litr

-litr wody w butelce 1pln

-mały chleb (podobny do polskiego) 4,45pln

-soki lokalne max 3pln/litr; sok polski (np. Tymbark) 10pln

-kurczak (nieżywy) 0,8kg 13,5pln

-puszka tuńczyka 2,7pln

-10kg świeżego tuńczyka (kupowanego na morzu od rybaków) 100pln

-usługi prawnika - otwarcie własnej firmy z wyłącznie europejskim kapitałem 8400 pln

-klej AquaSeal (neopren i inne suchacze - bez dodatków czyszcząco/utwardzających) - mała tubka 50pln

-pomoc domowa (miła pani "ninja" przychodzi co drugi dzień, sprząta wszystko, zmywa, i inne rzeczy robi - trzeba tylko ładnie poprosić ;-) ) 111pln/miesiąc

-pralnia (hm... dwa wielkie wory prania) 25-28pln (wszystko wyprasowane, poskładane, zabrane i przyniesione do mieszkania)

-koszt transportu w akcji ratowniczej na morzu (realizowany przez SAR) 0,0pln

-koszt ubezpieczenia DECO 25,2pln/3 tygodnie (większość pozyskanych środków służy rozbudowie systemu DECO na południu M.Czerwonego)

-dobry szampon 30pln

-przekroczenie prędkości na drodze szybkiego ruchu w rejonie HRG (obowiązuje 60km/h) - odebranie Prawa Jazdy (do wykupienia na posterunku Policji za ok 150pln)

-certyfikat nurkowy kupowany na czarnym rynku: TDI Basic Nitrox 210pln; CMAS * 100pln; OWD Padi 350pln

-mycie samochodu 2-10pln

-nitrox 32% - w większości baz, wliczony w cenę nurkowania

-otwarcie własnej bazy (względny rząd wielkości) 850tys pln

-penicylina 5pln/8g w dowolnej formie

cdn...


:wave:

Sonny - 03-12-2004, 12:46

Cytat:
-koszt paliwa: 1litr benzyny - 0,63pln; ropa 0,4pln/litr

-litr wody w butelce 1pln

Proponuje handel wymienny, to byl by biznes... :cool: :lol:
Cytat:
-usługi prawnika - otwarcie własnej firmy z wyłącznie europejskim kapitałem 8400 pln

Czyzby moje studia prawnicze nie byly jednak glupim pomyslem ?? :razz:

Dorota i Wojtek - 27-12-2004, 00:38

cd...
dzisiaj trochę geograficznie...

-Al Qahira, czyli Kair niezwykle szybko sie przeludnia (jeżeli tak można powiedzieć o przeludnionym mieście) - szacuje się że na 1 dzień przybywa tam 4tys. osób

-12.10.1992 roku w Kairze miało miejsce trzęsienie ziemi, które mocno zniszczyło najstarsze części miasta i zmusiło wiele osób do zamieszkania w grobowcach średniowiecznych cmentarzy (wielu przewodników robi z tego sporą sensację...)

-Kair miał kiedyś bezpośrednie, wodne połączenie z M.Czerwonym (w zasadzie połączone było M.Czerwone i Nil)

-Kanał Sueski... strasznie nad nim kombinowali - wbrew pozorom zaczeli już dośyć dawno: pierwsze poważniejsze plany przygotował niejaki Necho II, ale walnął wszystkim na 600 lat przed rokiem 0. Później było jeszcze kilku. Jedną z większych plam dali inżynierowie Napoleona - wykopali stosowną dziurę (w zasadzie rów) i niemal połączyli jedno morze z drugim, ale wymyślili, że M.Czerwone ma o 10 metrów wyższy poziom od Śródziemnego i... walnęli wszystkim (Napolen podobno strasznie się wkurzył...). W końcu połączono jedno z drugim w 1869. Prezydent Naser wykombinował z kolei, że od 1956r kanał będzie własnością państwową co spowodowało wybuch wojny sueskiej...

-prom płynacy z Hurghady do Sharm El Sheikh ma do pokonania dystans około 80km - podróż trwa 1,5godz. Bilet turystyczny w dwie strony kosztuje 225pln, przewóz samochodu osobowego o poj. 1500ccm w dwie strony kosztuje 200pln (ceny są o połowę niższe jeżeli chodzi o lokalnych mieszkańców i osoby pracujące w Egipcie)

-na dystansie blisko 10km powyższy prom płynie przez teren Parku Narodowego Ras Mohamed

-Ras Mohamed ma trochę ponad 400km kw. powierzchni - obejmuje również tereny lądowe

-wyspy leżące na terenie rezerwatu Tiran, należą do Arabii Saudyjskiej

- Zatoka Akaba na wysokości Dahab ma niespełna 30km szerokości

-Góra św. Katarzyny ma szczyt na wysokści 2285m npm

-w tej chwili za oknem mamy 14st (w domu o 4st więcej :22: )


cdn...



:wave:

Victoria - 31-12-2004, 20:01

No to moze troszke Sylwestrowo? Jak Egipcjanie swietuja ten wieczor?
Dorota i Wojtek - 01-01-2005, 00:16

Victoria napisał/a:
No to moze troszke Sylwestrowo? Jak Egipcjanie swietuja ten wieczor?


Za kilka dni zamieścimy mini wywiadzik z naszymi arabskimi przyjaciółmi - Nasser'em i Atef'em, a gadać będziemy właśnie o Nowym Roku...



...a póki co, dalej geograficznie, a w zasadzie obrazowo:
Kilka dni spędziliśmy ostatnio na Synaju - oto kilka obrazków z tamtych okolic...

Sharm El Sheikh - to najpopularniejsze miasto w tym rejonie. Miejsce to przyciąga tych wszystkich, którzy nurkując lubią poczuć dużo wody pod brzuchem... (w rejonie Sharm dno opada do max. głebokości 1829 metrów) Miasto, a raczej Resort - całość powstała "sztucznie" i dalej tak się rozbudowuje - to taka synajska El Gouna na dużą skalę. Jednym z najpopularniejszych tutejszych miejsc pobytowych jest Naama Bay

Zatoka otoczona jest przez duże centrum turystyczne o tej samej nazwie

Różni się ono bardzo od typowych hurghadzkich klimatów - czyste obsadzone palmami uliczki/deptaki. obelgane przez setki turystów z całego świata przypominają podobne kurorty w... Europie.

Niestety "egipski klimat" tutaj praktycznie nie istnieje... :???: Wszystko co powstało, powstało tu z myślą o turystach i zapewnieniu im jak najliczniejszych sposobów do dobrej zabawy. Dla kogoś marzącego o wakacjach nad Morzem Czerwonym - to idealne miejsce. Dla kogoś szukającego kultury egipskiej, miejsce warte odwiedzenia tylko po to, aby zobaczyć jak daleko od tej kultury wylądowało...

Przy okazji wizyty w Sharm warto wybrać się to położonego o trochę ponad 80km dalej na północ Dahab - kiedyś małej osady, dzisiaj miasta turystycznego rozciągniętego na kilkanaście kilometrów wzdłuż wybrzeża.
Droga do Dahab praktycznie cały czas prowadzi przez góry...

Wjeżdżając do Dahab widzimy morze i... zachodnie wybrzeże Arabii Saudyjskiej

Dahab wielu osobom kojarzy się jednoznacznie z Blue Hole - wielką niebieską dziurą...
Aby się tam dostać, warto wyposażyć się w samochód terenowy. Musimy pokonać ponad 12 km z czego 2/3 po koszmarnych wertepach, dziurskach, kamieniach i w najlepszym wypadku piasku... (Blue Hole leży kawał drogi od Dahab... :roll: ).Nasze autko niewiele ma w sobie z wysoko zawieszonych terenowych Toyot - musieliśmy zatem uwierzyć że ma terenową duszę... :22:

Pełni wiary, a raczej ogladając się za siebie w poszukiwaniu kawałków podwozia dotarliśmy wreszcie do kamiennej bramy...

Przed nami widok na otoczenie Blue Hole - kilkanaście lokalnych kafejek, w których nurkowie odpoczywają pomiedzy nurkowaniami, położonych bardzo blisko wody - nie wiadomo czemu, ale jakoś poczułem się jak na naszych koparkach... ;-)

a oto i główna bohaterka i marzenie wielu... Blue Hole w dwóch wąskich przesmykach znajdują się najczęściej wykorzystywane wejścia do wody

Większość nurkowań jest tu organizowana na zasadzie jednodniowego wypadu na dwa nury - sprzęt na samochodzie, klarujemy, włazimy do wody, z wody znowu do wody i do domu...


Poniżej najsmutniejsze miejsce w całej okolicy - skała z tablicami ku pamięci niektórych z tych, którzy zostali w Blue Hole na zawsze... :sad:


Po krótkiej, liczącej około 200m "wycieczce górskiej" z butlą na plecach dotrzeć możemy do kolejnego interesującego miejsca - El Bells...

Zaskakujące może być wejście do wody - ten wąski "mikrofiordzik" przeradza się pod wodą w coś na kształt studni/kanionu z kilkoma "pomieszczeniami"


Dahab, Sharm - jeżeli po takich dwóch pierwszych słowach szukamy trzeciego, to z pewnością powinno ono brzmieć "nurkowanie".
Synajskie nurkowiska to miejsca, kóre powinny mieć obowiązkowo zarezerwowane kartki w naszych logbookach.
Im szybciej się tam wybierzemy - tym szybciej tam wrócimy... :cool: :cool:




cdn...



:wave:

Victoria - 03-01-2005, 02:26

Dodam tylko, ze Dahab oprocz milosnikow nurkowania gosci takze amatorow windsurfingu. W Dahabie jest kilka spotow dla poczatkujacych a przede wszystkim dla zaawansowanych milosnikow windsurfingu. Wsrod naszych nurkow jest sporo takich ktorzy lacza wyjazdy nurkowe z windsurfingowymi w Hurghadzie lub Dahabie.
Mania - 06-01-2005, 10:27

Mala poprawka do czesci geograficznej - Do Arabii Saudyjskiej nalezy wyspa Sanafir. Natomiast sama Tiran Arabia podarowala Egiptowi - jest to zreszta teren wojskowy, stacjonuja tam miedzy innymi wojska Nato.
Poza tym w Sharmie mozna - choc na upartego - znalezc bardziej "egipskie" czesci miasta -po prostu nie bylo czasu by Wam to pokazac....

A tak swoja droga moja ulubiona historia sa dwie wille na Peace Road - niedaleko panstwowego szpitala. Jest tam wielki kawal ziemi, na ktorym od dawna wladze lub inwestorzy chca cos budowac. Ale jest dwoch kolesi, ktorzy kilkanascie lat temu wykupili swoje male kawalki ziemi, postawili swoje domy i.... nie chca tego odsprzedac. Podobno naciskano na nich na rozmaite sposoby, ale sie uparli. W zwiazku z tym caly kawal ziemi jest nietkniety....

Podjeto tez decyzje dotyczace rozbudowy kolejnej zatoki - Nabq. Nabq to kolejny chroniony zakatek rafy, ja nurkowalam tam tylko raz - trzeba miec pozwolenie - i jest to wciaz dzika czesc miasta. W ciagu najblizszych 5 lat maja tam powstac nowe hotele, ale wladze obiecuja, ze rafa nie bedzie zniszczona....

Viktoria - jesli chodzi o Sylwestra to przynajmniej znaczna czesc Egipcjan z Kairu i Aleksandrii przyjezdza do Sharm - w tym roku bylo ich kilka tysiecy!!!! Od wielu lat sylwestra spedza tam tez prezydent Egibtu Mubarak, premier Wielkiej Brytanii Blair i jeszcze pare innych znanych osob. Widziano miedzy innymi Mohammeda Al Fayeda - wlasciciela Londynskiego Harrodsa.
Jakas czesc wspomnianych przeze mnie Egipcjan (przynajmnie 3 tysiace osob) spedza sylwestra podobnie jak my - bawiac sie w tych samych klubach.
I - jesli mam byc szczera - przynajmniej czesc z nich spozywala alkohol - ale to pewnie byli chrzescijanie.....
Mania

Dorota i Wojtek - 27-03-2005, 11:43

...a po przerwie...

-po zmianie czasu w Polsce mamy teraz taką samą godzinę na zegarku jak Wy - będzie tak przez blisko miesiąc, kiedy to wysiadając z samolotu w Egipcie znowu trzeba będzie "stracić" godzinę (w Egipcie zmiana czasu na letni następuje na początku maja)

-od naszego wyjazdu trochę się pozmieniało: zamknięto kilka klimatycznych sklepików spożywczych:sad: , a stało się tak za sprawą dwóch dużych marketów

-obiecane zmiany w załatwianiu zezwolenia na pracę w Egipcie wprowadzono w życie - cóż z tego kiedy cały proces wygląda dokładnie tak samo jak wcześniej...

-w związku ze zniesieniem na teranie Hurghady ulgi podatkowej dla budujących domy - robi się dużo ładniej. Kiedyś wystarczyło zostawić na dachu trochę wystających drutów zbrojeniowych i... mieliśmy spore ulgi w podatkach... Właściciele domów zostali zobowiązani do zakończenia swoich budów...

-nic nie zmieniło się na lotnisku - hala przylotów w godzinach szczytu pęka w szwach - oczekiwanie na wbicie potwierdzenia wjazdu do Egiptu to czasem 30min.

-wylatującym z Egiptu z nieważną wizą turystyczną przypominamy, że aby uniknąć "niespodzianek" lotniskowych, warto pójść z ważnym biletem powrotnym do Urzędu Wizowego po tzw. "wizę wylotową" (wydawana jest tylko na podstawie ważnego biletu)

-nasz prawnik nic się nie zmienił ;)

-lokalna bezpłatna gazeta "Red Sea Bulletin" zamienia się powoli w gazetkę reklamową - zwiększyła isę objętość, zmniejszyła ilość artykułów...

-za 4 pełne reklamówki warzyw i owoców na lokalnym straganie płacimy ok 25pln. taka zama ilość kupiona w markecie to wydatek nawet 3x większy :roll:

-jako, że ostatni tydzień spędziliśmy niemal w całości w domu - na więcej ciekawostek trzeba będzie trochę poczekać...

-aaa w tej chwili za oknem 28st :cool:



:wave:

Misteres - 29-03-2005, 16:24

Dorota i Wojtek napisał/a:
-aaa w tej chwili za oknem 28st Cool


Nie ma się czym chwalić. U mnie wczoraj +37...
Za to wilgotność tylko 51%.
Jak patrzę na ten błekit wody to mnie coś w dołku ściska. I nie jast to koza z wczorajszej kolacji... :mrgreen:

:wave:

Dorota i Wojtek - 29-03-2005, 21:28

Misteres napisał/a:
U mnie wczoraj +37...


ooo - Bart - myśleliśmy, że postanowiłeś zwiać do dżungli... ;)

fajnie, że się odezwałeś - mamy nadzieję, że zasilisz Twój wątek o okolicznych laskach*...


:wave:


*lasek - trochę drzew
*laski - kilka razy po troche drzew,
*niezłe laski - j.w. tylko wyjątkowo ładne...

Victoria - 29-03-2005, 21:54

Czy w kraju faraonow chrzescijanska czesc Egipcjan swietuje Wielkanoc podobnie do nas?
Mania - 30-03-2005, 09:47

Viki
Nie tylko chrzescijanska. Zeby bylo smieszniej tam tez maluje sie jajka. Co prawda nie nazywaja sie pisanki, ale tak samo sie je maluje - na przywitanie wiosny.
Jakis czas temu trafilam do Egiptowa w wielkanoc i razem z dziecmi moich przyjaciol wlasnie malowalismy jajka. Bylo super zabawnie
Mania

Dorota i Wojtek - 29-04-2005, 05:29

Hej!

Najważniejsza "ciekawostka" to zmiana czasu: dzisiejszej nocy straciliśmy godzinę snu :sad: - w Egipcie przeszliśmy na czas letni, więc przylatując z Polski przesuwamy wskazówki zegarków o jedną godzinę do przodu.

Podatek VAT stał się faktem: do towarów i usług dolicznay jest podatek w wysokości 10% całego rachunku :???:

Trzy krowy morskie przez kilka dni pływały w rejonie wysp Giftun oraz Dużego i Małego Magawish'a

Ilość łdzi posiadających zezwolenia na prowadzenie nurkowań została zamknięta - pływają tylko te, których właściciele zdąrzyli załatwić wszystkie wymagane formalności. Tak więc nie ma możliwości zbudowania nowej łodzi dla swojego centrum, chyba że...
...zbudujemy łódź w oparciu o jakąś starą "z papierami". Ceny największych morskich gratów - nie koniecznie pływających skoczyły z w górę - trochę to przypomina nasze polskie działania motoryzacyjne z lat 90-tych...

Aby założyć sobie prywatne konto w jednym z banków działąjących na terenie Egiptu, należy wpłacić równowartość 10 tys L.E. (ok. 1800 $) - oczywiście pieniądze pozostają do naszej dyspozycji ;)

Ilość łodzi została ograniczona - podobnie sprawa wygląda z bazami nurkowymi. Wszystkie "nowo powstające" bazy to stare centra nurkowe zzwyczaj z arabskimi menadźerami. W tym wypadku również pojawiło się zapotrzebowanie na zezwolenia... Nikt nie chcce odsprzedać, ale niemal u każdego można wynająć bazę reklamując ją jako własną. Ceny ze te większe mogą przekroczyć 10tys euro/miesiąc za sam budynek bazy i możliwość korzystania z zezwolenia :roll:

Uproszczono znacznie procedury związane z otwarciem działalności gospodarczej przez obcokrajowców na terenie Egiptu - obecnie nimal każde biuro prawne oferuje załatwienie wszystkich związanych z tym formalności.

Poprawiłą się także sytuacja wizowa dla osób chcących pracować w Egipcie - poprzednio czasookres związany z załatwieniem wizy potrzebnej do wydania zezwolenia na pracę i samego zezwolenia wynosił ok. 3 miesiące. Teraz udało nam się zamknąć sprawę w trochę ponad miesiąc :cool:

Aluminiowa butla 80cuft (popularna "dwunastka") kosztuje tu w detalu 135euro (cena bez zaworu)
Aluminowy stage 40cuft to wydatek 135 dolarów ;) - cena zawiera zawór

Komputery Suunto opanowały niemala cały lokalny rynek nurkowy - przyrządy pomiarowe innych firm spotykane są niezwykle rzadko.

Suche skafandry pojawiły się tu w sprzedaży jakieś dwa lata temu - obecnie dostępne są niemal w każdym sklepie nurkowym...



Do spotkania przy okazji następnych ciekawostek...



:wave:

Victoria - 27-11-2005, 21:32

Co nowego w krainie faraonow?
Dorota i Wojtek - 28-11-2005, 10:29

Hej!
Fajnie, że możemy wrócić i do tego tematu :)
Dzięki Viki...

od czego by tu zacząć... ;) ?

no to tak:

w Hurghadzie wisi sporo plakatów związanych z wyborami do Parlamentu


po wypadku zabicia przez lokalnych rybaków ciężarnej samicy rekina tygrysiego HEPCA (kolesie od ochrony M.Czerwonego) pozwali do sądu Ministerstwo Rolnictwa i Rybołóstwa w wyniku czego Ministerstwo wydało całkowity zakaz połowu rekinów w M. Czerwonym - do tej pory rekinią sytuację regulowały tylko lokalne przepisy, którymi niekt się za bardzo nie przejmował... (na rybaków nałożono karę 100tys. L.E. i konfiskatę łodzi)


New Swanky Marina - tak nazywać się będzie budowany od 2 lat kompleks hotelowo/handlowo/turystyczno/morski w Hurghadzie w rejonie starych doków. Całość jest położona bezpośrednio nad morzem. Powstanie kilkaset apartamentów (można je kupić już teraz - zostało niewiele...), rozbudowany port jachtowy dla blisko 200 jednostek, wielka plaża i centrum handlowe. Całość ma być stylizowana na podobną zabudowę jaką można zobaczyć w El Gounie. Warto wspomnieć, że na przełomie ostatnich 2 lat ceny mieszkańw El Gounie wzrosły o ponad 150%.
Ceny apartamentów w nowym kompleksie w HRG zaczynają się od 75tys $


Ze względu na dużo niższe ceny Polacy najchętniej kupują mieszkania na osiedlu "Mubarak", gdzie za kwotę 75tys pln można stać się właścicielem mieszkania o powierzchni ok. 100m. kw . Ciekawi jesteśmy ilu rodaków zainwestuje w nowej marinie...


Venis Marina - to drugi tego typu projekt - tym razem dużo bardziej tajemniczy. Projekt zakłada powstanie ultra luksusowego kompleksu z dwoma "18-sto dziurowymi" ;) polami golfowymi i 14-stoma hotelami i rozbudowaną mariną. Całość ma być położona nad morzem ok. 18km od lotniska w HRG. Rozglądając się po okolicy można wykombinowac, że chodzi tu prawdopodobnie o zatokę w rejonie rafy "El Desha" (kilka km na północ od Makadi Bay) - coś tam już od dłuższego czasu kombinują...
Pierwsza faza budowy ma się zakończyć pod koniec 2007 roku. Głównym inwestorem jest grupa Orascom Hotels and Developments


Poddano weryfikacji osoby zajmujące się obsługą wycieczek z nurkowaniem powierzchniowym w rejonie HRG. Każdy przewodnik musi posiadać minimalny stopień Rescue Diver i co roku przechodzić obowiązkowe szkolenie z zakresu p.pomocy (teraz już wiemy czemu należy przypisać znaczny wzrost wyposażenia medycznego/ratowniczego w lokalnych sklepach ;-) ). Szkolenia prowadzone są m.in. przez konsultantów DECO - programu zajmującego się m.in. ubezpieczaniem nurków i leczeniem chrób nurkowych.


Przypomnijmy, że DECO działa także na Synaju. Punkt zlokalizowany jest w Dahab. Powodem lokalizacji był m.in. kłopotliwy transport poszkodowanych przez góry o wysokości ponad 1000m.n.p.m. . Komora dekompresyjna przygotowana jest na 8 osób, Ubezpieczenie kosztuje jak wszędzie 6euro/3 tygodnie lub 2euro/dzień jeżeli w grę wchodzi jednodniowa wycieczka z Taby, Nuweiby lub Sharm.


Na podstawie badań stanu rafy koralowej w M.Czerwonym w latach 2001-2004 można wnioskować, że sytuacja podwodna w tutejszej wodzie się poprawia :) :) .
Mało tego stwierdzono, że rafy w rejonie Egiptu są w zdecydowanie lepszej kondycji niż się spodziewano, a ilość i jakość żyjących tu twardych koralowców jest najlepsza na świecie (określa się to za pomocą wskaźnika biorącego pod uwagę procentowe pokrycie dna badanych akwenów danym gatunkiem koralowca - w różnych miejscach na świecie nie przekracza on 30% dna, w tutejszych okolicach obserwuje się ponad 40% pokrycie :) )


Teraz trochę bardziej osobiście ;)
wzrosły ceny w chińskiej knajpie w HRG obok hotelu "Le Pache" - wczoraj za trzy dania i colę zapaciliśmy 100 L.E. ;)


W Hurghadzie robi się coraz fajniej - powstaje sporo nowych pomysłów, które są szybko realizowane. Dotyczy to zarówno inwestycji miejsckich jak i pomysłów różnych lokalnych organizacji.


Lotnisko w Kairze zadziwia nas za każdym razem kiedy tam jesteśmy - niestety za każdym razem mamy wrażenie, że coś nie gra... W nowo otwartej części została przygotowana poczekalnia dla niepalących - różnego rodzaju oznaczenia nie budzą wątpliwości, że paląc w tym miejscu narażasz się na wszystko co najgorsze, tymczasem... najbardziej zadymioną częścią lotniska okazała się właśnie ta poczekalnia :angryfire:


Ceny paliwa są tu ostatnio niezmienne w pln wynoszą:
-benzyna bezołowiowa "super" 0,47pln/litr
-olej napędowy 0,29pln/litr

...i tym optymistycznym akcentem...
...żegnamy się, aż do następnych ciekawostek :)




:wave:

Marcin_alien - 28-11-2005, 15:39

litr paliwa za 0,5 gr i mieszkanie za 75 tysiow - a myslalem, ze tak to tylko w Erze ....
... w Egipcie rowniez :)

coz ... czas wracac :razz:

:alien:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group