FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - Szkolenie - ile godzin pod wodą?

tomz - 19-06-2008, 16:14
Temat postu: Szkolenie - ile godzin pod wodą?
Właśnie skonczyłem kurs PADI OWD, na którym odbyłem 5 nurków na wodach otwartych - łacznie ok 2:10 h pod wodą. Jednocześnie przejrzałem wymagania na kursach CMAS P1, gdzie mówi się o 10 nurach (co wygląda super) i minimum 2h. W związku z tym mam pytanie jak można zrobić 10 nurkowań kursowych w ciągu 2h?
waldo - 19-06-2008, 16:32

tomz napisał/a:
gdzie mówi się o 10 nurach (co wygląda super) i minimum 2h.


Zwróć uwagę na słowo "Minimum"

tomz napisał/a:
W związku z tym mam pytanie jak można zrobić 10 nurkowań kursowych w ciągu 2h?


W każdej organizacji są określone minimalne standardy, które gwarantują, że nawet najbardziej leniwy instruktor, powinien zagwarantować takie minimum.
Jednak kursant powinien zdawać sobioe sprawę, że jeżeli kurs kosztuje minimum, instruktor robi minimum, to i umiejętności po kursie będą minimalne.

meerec - 19-06-2008, 16:35

Dokładnie tak jak napisał Waldo - to minimalne standardy.
Ja na swoim P1 zrobiłem 12 nurków, podczas których spędziłem pod wodą 9h ;)

tomz - 19-06-2008, 16:44

Rozumiem co to znaczy minimum :ping: ale jaki sens ma ustawianie takiego minimum, gdzie na 1 nura wypada średnio 12 min?
piotrkw - 19-06-2008, 16:45

tomz napisał/a:
W związku z tym mam pytanie jak można zrobić 10 nurkowań kursowych w ciągu 2h?


Można, średni czas nurkowania 12 min (prosta matematyka- nie da się jej oszukać). :ping:
Poruszyłeś pojawiający się od czasu do czasu temat :snajp: która federacja "lepsza" i gdzie robią "prawdziwe kursy". Bardzo często padają wówczas argumenty ilości nurkowań na kursach. A tak prawdę powiedziawszy to podstawą jest spędzony czas pod wodą , bo jak widać można zrobić 10x12 min, a można i 5x 60 min. Ilośc nurkowań jest naprawdę bardzo względną miarą.
Większa na pewno wpływa pozytywnie na ćwiczenie klarowania sprzętu i wchodzenia i wychodzenia z wody. :ping:

Pozdrawiam Piotr

hubert68 - 19-06-2008, 17:37

meerec napisał/a:
Dokładnie tak jak napisał Waldo - to minimalne standardy.
Ja na swoim P1 zrobiłem 12 nurków, podczas których spędziłem pod wodą 9h


Ja spędziłem na kursie P1 pod wodą 3 godziny 30 minut na basenie (łączny czas trwania ćwiczeń basenowych 7 i pół godziny, z czego 4 x po półtorej godziny ze sprzętem, reszta w tylko w ABC) i 6 godin 35 min podczas 8 nurkowań na wodach otwartych (dane wg log book-u). Czyli prawie tak samo tak jak meerec, razem 12 nurkowań w łącznym czasie 10 godzin 5 minut. I to (tzn. te 9-10 godzin) chyba jest jakiś faktyczny standard czasu pod wodą na P1.

OLO Wawa - 19-06-2008, 19:19

piotrkw napisał/a:
A tak prawdę powiedziawszy to podstawą jest spędzony czas pod wodą

Popieram! I dobry instruktor który nie odwala fuszerki

martin - 19-06-2008, 20:25

hubert68 napisał/a:
Ja spędziłem na kursie P1 pod wodą


Do wydania certyfikatu kolo 8h w wodach otwartych - rozbite na 8 nurkowan. Do tego kolo 20h z sprzetem na basenie i jakies drugie tyle na bezdechu...

styx - 19-06-2008, 20:28

martin napisał/a:
20h z sprzetem na basenie i jakies drugie tyle na bezdechu...

trudny ten kurs...przed tym bezdechem oddychałeś chyba tlenem ? :bee;

martin - 19-06-2008, 20:43

Nie trudny, tylko dlugoterminowy. Typowe klubowe szkolenie: poczatek kursu w wrzesniu, pierwsze nurkowanie w wodach otwartych w kwietniu. A baseny dwa razy w tygodniu ;)
conan - 19-06-2008, 21:46

Dobra dobra

z tymi 10 nurkowaniami na kursie CMAS to bym polemizowal.
Nie znam dokladnie standartow CMAS ale wydaje mi sie ze jest tam mowa o 10 zajeciach w wodzie a to juz mozna rozumiec bardzo roznie niekoniecznie 10 nurkowan w pelnym sprzecie na wodach otwartych

Patrzac w ten sposob to w PADI jest 5 zajec basenowych w pelnym sprzecie + 5 nurkowan na wodach otwartych czyli razem 10 zajec basenowych tyle co w CMAS

NIE JESTEM INSTRUKTOREM PADI DLA JASNOSCI

generalnie w kazdej federacji -patrzac pod katem standartow- jest podobnie z malymi roznicami i podejsciem instruktora ktory powie wiecej lub mniej

problem w tym ze dla przecietnego klienta ktory na poczatku swojej drogi nie zna sie wogole na rzeczy 10 nurkowan CMAS wyglada zaje***** w porownaniu z 5 nurkowaniami w innych federacjach
podobnych roznic jest jeszcze wiele i nawet dla juz nurkujacych sa one albo niedostrzegalne albo ci ludzie nie zdaja sobie z nich sprawy

waldo - 19-06-2008, 22:06

conan napisał/a:
problem w tym ze dla przecietnego klienta ktory na poczatku swojej drogi nie zna sie wogole na rzeczy 10 nurkowan CMAS wyglada zaje***** w porownaniu z 5 nurkowaniami w innych federacjach


Kiedyś dyskutowałem z kilkoma instruktorami nurkowania na temat wyboru kursu na ten sam stopień, przy różnych poziomach szkolenia.
Wniosek był taki, że jeżeli potencjalni kursanci będą mieli do wyboru dwa kursy w tej samej cenie, znacząco różniące się ilością nurkowań i czasem trwania, a także poziomem szkolenia, to zdecydowana większość wybierze (z różnych powodów) krótszy i łatwiejszy.

Ciekawe, czy podobnego zdania są uczestnicy forum ?

OLO Wawa - 19-06-2008, 22:20

waldo napisał/a:
to zdecydowana większość wybierze krótszy i łatwiejszy

Ja miałem farta że robiąc kurs stacjonarny na P1 byłem sam i jako partnera miałem nurka który robił kurs P2.Przećwiczyłem z nim wszystkie jego wymagane ćwiczenia na P2 z ratownictwem oprócz nurkowania na 30 i 40m.Instruktor miał nas dwoje i nie żałował nam czasu i wiedzy o długich nurach niewspomne.Ponadto znany jest w środowisku jako bardzo wymagający.Byłem zachwycony i miałem poczucie dobrze wydanych pieniędzy.Zawsze wole dostać na wszelakim kursie w d...e bo póżniej mam satysfakcje że nie było light a tu oprócz głębszych nurów zrobiłem program praktycznie na P2

hubert68 - 19-06-2008, 23:14

waldo napisał/a:
Kiedyś dyskutowałem z kilkoma instruktorami nurkowania na temat wyboru kursu na ten sam stopień, przy różnych poziomach szkolenia.
Wniosek był taki, że jeżeli potencjalni kursanci będą mieli do wyboru dwa kursy w tej samej cenie, znacząco różniące się ilością nurkowań i czasem trwania, a także poziomem szkolenia, to zdecydowana większość wybierze (z różnych powodów) krótszy i łatwiejszy.

Ciekawe, czy podobnego zdania są uczestnicy forum ?


NIE :!!: Przynajmniej ja. Nie tak dawno to było, gdy zastaniawiałem się gdzie zrobić kurs (ten pierwszy). W jednym centrum powiedzieli mi kurs 5 nurkowań, w drugim, w innej organizacji base + tydzień na wodach otwartych. Wybrałem tą drugą.

nurkot - 19-06-2008, 23:46

waldo napisał/a:
to zdecydowana większość wybierze (z różnych powodów) krótszy i łatwiejszy.

zdecydowanie dłuższy - dotyczy to wszelkiego rodzaju szkoleń, pamiętam jak na prawo jazdy wydłużyli kursy o 10godzin, najpierw byłam zła, bo podnieśli koszty, ale ostatecznie wyszło to super - zdałam egzamin za 1 razem bez dopłat za dodatkowe godziny i powtórki.

czy łatwiejszy...
na pewno taki bym dużo z niego wyniosła, nauczyła się.
jeśli chodzi o nurkowanie to hmmm...TERAZ na pewno chciałabym by był trudniejszy i jak najwięcej pracy ode mnie wymagał ale najważniejsze by kurs był skuteczny, bo jeśli dojdę do wniosku że przekracza to moje możliwości to...nici z czegokolwiek.

jak zaczynałam swoją przygodę z nurkowaniem to koszmarem była wizja oddychania pod wodą a już wyjęcie automatu z ust wydawało się niemożliwą niemożliwością, więc dla mnie ten kurs był trudny, dla innego mógłby być banalny. ważne jednak że był skuteczny w moim przypadku.
wtedy nie chciałam by był trudny...

natomiast teraz to co innego, teraz chciałabym dłuższy, trudniejszy, ciekawszy, pomysłowy i jeszcze tańszy i jeszcze z fajnym instruktorem i fajnymi współkursantami i sensowny i niezapomiany... taaak - samochód szybki, dobry i niedrogi - wszystkie trzy mimo że można tylko dwa :humor:

nseal - 20-06-2008, 07:27

waldo napisał/a:
to zdecydowana większość wybierze (z różnych powodów) krótszy i łatwiejszy.
Ciekawe, czy podobnego zdania są uczestnicy forum ?


Hej Waldo,
Patrzymy tu przez pryzmat osób które się mocno angażują w nurkowanie. Natomiast nie wiem czy nie jest tak, że większość kursantów to osoby które kurs robią na wakacjach albo z ciekawości i trochę rozumiem że wybiorą szybciej i łatwiej, bo np. nie wiedzą czy im się to spodoba, poza tym szkoda im urlopu na klęczenie na dnie i chcą rybki oglądać :)
Nie każdy ma ambicje być miszczem :)
Takie jest moje nie tyle zdanie, co przypuszczenie,
Miłego dnia.

btw: ja na podstawowym kursie spedzilem tez chyba 10 godz na basenie, a nurkowan mialem około 20 (2 tyg obóz), ale to było tysiąc lat temu i w LOK :)

[ Dodano: 20-06-2008, 09:31 ]
nurkot napisał/a:
natomiast teraz to co innego, teraz chciałabym dłuższy, trudniejszy, ciekawszy, pomysłowy i jeszcze tańszy i jeszcze z fajnym instruktorem i fajnymi współkursantami i sensowny i niezapomiany...


Ale cały czas piszesz o kursie nurkowania? :)

Sorry, mam dzisiaj dość wesoły nastrój od rana :)

Pozdrawiam

meerec - 20-06-2008, 08:37

waldo napisał/a:
to zdecydowana większość wybierze (z różnych powodów) krótszy i łatwiejszy.

Ciekawe, czy podobnego zdania są uczestnicy forum ?


Pewnie ilu użytkowników tyle zdań, ja osobiście zacząłem od kursu dłuższego, może stało sie tak dlatego, że znajomy polecił mi dobrego i wymagającego instuktora??(wspomniane wcześniej 9h to były nurki w wodach otwartych, na basenie spędziliśmy prawie drugie tyle), w każdym razie jestem z takiego przebiegu mojego pierwszego kursu zadowolony.
Jednak uważam tak jak napisał nseal, że większość osób rozpoczynających przygodę nurkową podczas urlopu np w Egiptowie wybierze, szybszą drogę zdobycia plastiku;)

nurkot napisał/a:
natomiast teraz to co innego, teraz chciałabym dłuższy, trudniejszy, ciekawszy, pomysłowy i jeszcze tańszy i jeszcze z fajnym instruktorem i fajnymi współkursantami i sensowny i niezapomiany... taaak - samochód szybki, dobry i niedrogi - wszystkie trzy mimo że można tylko dwa


Takie rzeczy to tylko w erze;)

kiwigirl - 20-06-2008, 14:20

[quote="waldo] potencjalni kursanci będą mieli do wyboru dwa kursy w tej samej cenie, znacząco różniące się ilością nurkowań i czasem trwania, a także poziomem szkolenia, to zdecydowana większość wybierze (z różnych powodów) krótszy i łatwiejszy.

Ciekawe, czy podobnego zdania są uczestnicy forum ?[/quote]

jesli by mi kto dawał za tę sama kase więcej nurków to bym sie nie wahała ;)

squbel - 20-06-2008, 14:41

waldo napisał/a:
Wniosek był taki, że jeżeli potencjalni kursanci będą mieli do wyboru dwa kursy w tej samej cenie, znacząco różniące się ilością nurkowań i czasem trwania, a także poziomem szkolenia, to zdecydowana większość wybierze (z różnych powodów) krótszy i łatwiejszy.

Ciekawe, czy podobnego zdania są uczestnicy forum ?


Zalezy czego uczestnik oczekuje. Jesli postrzega kurs i zwiazane z nim uprawnienia glownie jako instruktarz i nauke zasad pozwalajacych na bezpieczne zwiedzanie podwodnego swiata to krotszy kurs typu PADI wydaje sie lepszym rozwiazaniem. Kosztuje mniej czasu, prowadzony jest (podobno) bardziej na luzie.

Jesli zas kursant pasjonuje sie nurkowaniem jako sportem/hobby lub sposobem na zarabianie pieniedzy i chce rozwijac swoje umiejetnosci do bardzo wysokiego poziomu to wybor dluzszego, dokladniejszego szkolenia jest oczywisty.

Naleze do pierwszej kategorii nurkow i kurs OWD zrobilem na wakacjach w ciagu 3 dni (2 i pol dni nurkowan i test w dniu wylotu). Odrobine klopotu sprawilo przeczytanie podrecznika w ciagu 3 wieczorow (troche sie ze zmeczenia oczy kleily) no i wciaz nie mozna mnie nazwac mistrzem plywalnosci :D ale gdyby nie taka "ekspresowa" opcja to dalej nie wiedzialbym jak latwo i przyjemnie cyka sie zdjecia na 20 metrach.

waldo - 20-06-2008, 15:01

kiwigirl napisał/a:
jesli by mi kto dawał za tę sama kase więcej nurków to bym sie nie wahała


Owszem, więcej nurkowań, ale i większe wymagania zarówno teoretyczne jak i praktyczne, konieczne do ukończenia szkolenia.

grzegorz - 20-06-2008, 15:16

Nie mozecie zapominać,ze większość osób chcących zacząć nurkować robi to z powodów czysto rekraacyjnych i w celu doraźnego zadowolenia,tak jak skok tandemowy na spadochronie,przelot motolotnią czy skok na bungie.Dla nich rzeczywiście tak jak pisze Waldo ciekawszym jest kurs szybki,prosty,na klęczkach w piasku,bo daje im możliwość dotknięcia szybko tego czego chcą;i dobrze.Dla tych ,którzy załapali bakcyla są pozostałe szkolenia.
pzdr
Grzegorz

kiwigirl - 20-06-2008, 15:30

nseal napisał/a:
Natomiast nie wiem czy nie jest tak, że większość kursantów to osoby które kurs robią na wakacjach albo z ciekawości i trochę rozumiem że wybiorą szybciej i łatwiej, bo np. nie wiedzą czy im się to spodoba, poza tym szkoda im urlopu na klęczenie na dnie i chcą rybki oglądać :)

bo to prawda, ze wiele osób nurkujących tak zaczyna. chcąc spróbować - a łapia bakcyla "na potem".

meerec napisał/a:
większość osób rozpoczynających przygodę nurkową podczas urlopu np w Egiptowie wybierze, szybszą drogę zdobycia plastiku;)
jedno co mnie razi to ciągłe gadanie o tym plastiku. plastik i plastik.

a szczerze - gdy szliśmy na kurs to serio nie wiedziałam ze dostanę plastik na koniec. i to taki ładny ;) jakiś certyfikat ukończenia, stopień, czy jak toto nazwać owszem, ale nie plastik. myślałam ze te "plastiki" to instruktorzy mają. i sam fakt certyfikacji "na prawdziwego nurka" nie był celem. chodziło o to by zobaczyć jak to jest, tam pod wodą, jak się nurkuje, nauczyć się jak to robić. plastik jako pojęcie dla nas nie istniał.

[ Dodano: 20-06-2008, 16:38 ]
waldo napisał/a:
kiwigirl napisał/a:
jesli by mi kto dawał za tę sama kase więcej nurków to bym sie nie wahała


Owszem, więcej nurkowań, ale i większe wymagania zarówno teoretyczne jak i praktyczne, konieczne do ukończenia szkolenia.


NADAL ODPOWIADAM TAK ;)

choć prawdą jest to, co gdzies ktoś z kolegów napisał wyżej, że mówię to z pełnym przekonaniem teraz. i teraz też bym tak zaplanowała kolejny kurs zeby czasu starczyło na dłuższe (i trudniejsze) ale dwa lata temu robiąc "wakacyjnie OWD" - nawet gdybym wtedy miała opcję na dłuższe szkolenie (nawet w tej samej cenie) to nie zdecydowałabym się z przyczyn takich, ze czasu po prostu więcej NIE MIELISMY.

zresztą już gdzies na forum dyskutowaliśmy o tym, i wtedy tez deklarowałam, ze gdyby AOWD- które będize kolejnym krokiem - pojawiło się w opcji rozszerzonej, znaczy się więcej info, więcej nurków (oczywiścei z dobrym znanym mi i zaufanym instruktorem) to nawet za wieksze pieniądze bym się na nie zdecydowała.

meerec - 20-06-2008, 17:20

kiwigirl napisał/a:
jedno co mnie razi to ciągłe gadanie o tym plastiku. plastik i plastik.

Napisałem tak celowo ponieważ uważam, że ukończenie podstawowego kursu w wersji "krótszej-gorszej" czy "dłuższej-lepszej" to nic więcej jak zdobycie plastiku. Nie można się po takim kursie nazwać nurkiem. Tak naprawdę nauka i trening zaczyna się podczas nurkowania z partnerem i doskonalenia tego czego się liznęło na OWD, P1, itd...
Osobiście uważam, że pomimo dobrej przyswajalności umiejętności nurkowych moje normalne, świadome nurkowania zaczęły się w okolicach 30-40(nurkowania, nie metra ;) ).

nurkot - 21-06-2008, 03:57

nseal napisał/a:
nurkot napisał/a:
natomiast teraz to co innego, teraz chciałabym dłuższy, trudniejszy, ciekawszy, pomysłowy i jeszcze tańszy i jeszcze z fajnym instruktorem i fajnymi współkursantami i sensowny i niezapomiany...


Ale cały czas piszesz o kursie nurkowania? :)


taaak, cały czas!
a co? :ping:
pewno że tylko w erze, ale co tam
teraz ponoć jakoś era wodnika czy coś...
też mam zbzikowany humor zazwyczaj, więc loooz

też nie wiedziałam o żadnym plastiku, jak kiwigirl
też świadome nury przyszły po chwili, choć ciągle nie są w pełni świadome :ping: ale...każdy czegoś uczył, ciągle uczy każdy, baaardzo...
a jak już przestaną uczyć to pójdę sobie na jakiś dobry i długi i fajny kurs NURKOWANIA :roz:

meerec - 21-06-2008, 06:04

nurkot napisał/a:
Wysłany: Dzisiaj 4:57



hehe, czyżbyś po lekko dwuznacznym poście nseal'a spać nie mogła? ;)

nurkot - 21-06-2008, 12:31

meerec napisał/a:
nurkot napisał/a:
Wysłany: Dzisiaj 4:57



hehe, czyżbyś po lekko dwuznacznym poście nseal'a spać nie mogła? ;)

:aaa: :aaa: :aaa:
oczywiście że nie mogę, przecież cały czas myślę o nurkowaniu :ping:

Nul - 21-06-2008, 18:51

nurkot napisał/a:

oczywiście że nie mogę, przecież cały czas myślę o nurkowaniu :ping:

No to już nie myśl tyle, zajrzyj jutro wiesz gdzie... :)

Na temat:
Nie dość, że nie wiedziałam nic o kolorowym platiku, to nawet nie wiedziałam (wybierając jakieś CN), że są różne organizacje itp... Bo wcześniej ani nikogo nie pytałam, ani nie szperałam w sieci... Tak więc:
Waldo - (w nawiązaniu do mojej wczorajszej wypowiedzi ustnej) - wtedy to nie była świadoma decyzja o najmniejszej linii oporu :)
Ale gdyby to teraz przyrównać do pewnego kursu, na który mam maleńką chrapkę... No to rzeczywiście wolę dostać więcej niż mniej :)

nurkot - 21-06-2008, 22:55

Nul napisał/a:
No to już nie myśl tyle, zajrzyj jutro wiesz gdzie... :)

skąd wiedziałaś?!?!
zaglądam jutro!!!
o masakrycznie wczesnej 9 rano...
Nul napisał/a:
Ale gdyby to teraz przyrównać do pewnego kursu, na który mam maleńką chrapkę

hmm...tajemniczy Nul, ostatnio nawet 'rebrenulowy Nul', ale ja tam nie wnikam kto na co i z kim ma ochotę, przynajmniej nie tak publicznie, więc o nic nie pytam. :ping:

jacekplacek - 22-06-2008, 20:38

conan napisał/a:
Nie znam dokladnie standartow CMAS

Proszę bardzo(KDP):
"Przebieg szkolenia (3 warianty):
Wykłady (16 godzin) i zajęcia praktyczne (24 godziny)
obejmujące co najmniej 3 nurkowania do 5 m,
3 nurkowania do 10 m, 2 nurkowania na głębokość
10 m – 15 m i 2 nurkowania na głębokość 20 m,
- w tym 1 nurkowanie nocne – łącznie minimum
2 godziny pod wodą.
Warianty:
I) - Kurs stacjonarny: 5 dni ciągłego szkolenia na
wodach otwartych
II) - Kurs weekendowy: 3 weekendy po 2 dni szkolenia
na wodach otwartych
III) - Kurs na pływalni i wodach otwartych: szkolenie
na pływalni i w wodach otwartych, w tym 8
nurkowań w wodach otwartych – czas trwania
całego kursu nie może przekraczać dwóch
miesięcy
Kadra kursu:
• Uprawniony Instruktor Płetwonurkowania
KDP/CMAS* (M1)
• Stosunek instruktor / kursanci 1 : 6"

Nul - 23-06-2008, 09:56

nurkot napisał/a:
o masakrycznie wczesnej 9 rano...
hmm...tajemniczy Nul, ostatnio nawet 'rebrenulowy Nul', ale ja tam nie wnikam kto na co i z kim ma ochotę, przynajmniej nie tak publicznie, więc o nic nie pytam. :ping:

no, ta godzina była i tak lepsza niż południe, jak sie okazało :)

powiem publicznie, z kim mam na to coś ochotę - z osobą zbierającą tu i ówdzie porozsiewane kawałki mojej garderoby :)

Jacekplacek, w tych standardach jest minimum jedno nocne - to znaczy, że gdybym się chciała szkolić u polskiego instruktora KDP CMAS na przykład na północy Norwegii, to on mnie nie wyszkoli albo każe na zakończenie kursu czekać do jesieni? Ja się nie czepiam, standardów, ja jestem ciekawa tak teoretycznie...

jacekplacek - 23-06-2008, 10:39

Nul napisał/a:
to znaczy, że gdybym się chciała szkolić u polskiego instruktora KDP CMAS na przykład na północy Norwegii, to on mnie nie wyszkoli albo każe na zakończenie kursu czekać do jesieni? Ja się nie czepiam, standardów, ja jestem ciekawa tak teoretycznie...

Z nurkowaniem nie jest jeszcze tak wielki problem. Zobacz do diety niejakiego dr. Tombaka. Otóż facet twierdzi, że należy odżywiać się wyłącznie w ciagu dnia... Już nie wspomnę o paniach, lubiących to i owo, tylko w nocy... Nul, ja Cię proszę: zostaw tę Norwegię.

The_PiotREX - 23-06-2008, 11:16

Nul napisał/a:

Jacekplacek, w tych standardach jest minimum jedno nocne - to znaczy, że gdybym się chciała szkolić u polskiego instruktora KDP CMAS na przykład na północy Norwegii, to on mnie nie wyszkoli albo każe na zakończenie kursu czekać do jesieni? Ja się nie czepiam, standardów, ja jestem ciekawa tak teoretycznie...


Tak, będziesz musiała poczekać, tak samo jesli chcesz zrobić kurs podlodowy to musisz czekać do zimy albo pojechac na północ.

TURBISS - 23-06-2008, 11:34

kiwigirl napisał/a:
jedno co mnie razi to ciągłe gadanie o tym plastiku. plastik i plastik.


W 1000% zgadzam się cała ta PLASTIKOMANIA jest nieźle chyba napędzana przez instruktorów którzy niedługo stworzą oddzielny kurs zakładania prawego i oddzielny lewego kalosza płetwy i zaraz udowodnia nam że bez niego nie jesteśmy w stanie nurkować --- cóż musimy zawsze pamiętać ze pomimo całej ideologii jesteśmy dostarczycielami kaski

IMHO --- stanowczo za mało chyba przywiązuje się do doświadczenia do godzin przebytych w rożnych sytuacjach pod wodą ----ale tu jakoś ciężej na nas zarobić

Co wyniknie z tego że nawet 20h spędzisz na kursie jak potem nie będziesz siedział w wodzie i nabierał doświadczenia?????

A co dyskusji co do standardów szkolenia to powtórzę o czym wcześniej pisałem --- zawsze musimy zacząć wymagać od siebie i nie ograniczać sie tylko do tego co nam włożą do głowy i w płetwy

styx - 23-06-2008, 12:15

The_PiotREX napisał/a:
Nul napisał/a:

Jacekplacek, w tych standardach jest minimum jedno nocne - to znaczy, że gdybym się chciała szkolić u polskiego instruktora KDP CMAS na przykład na północy Norwegii, to on mnie nie wyszkoli albo każe na zakończenie kursu czekać do jesieni? Ja się nie czepiam, standardów, ja jestem ciekawa tak teoretycznie...


Tak, będziesz musiała poczekać, tak samo jesli chcesz zrobić kurs podlodowy to musisz czekać do zimy albo pojechac na północ.


a jakby tak na basen założyć folię i wyciąć otwór tylko w jednym miejscu ? ;)

The_PiotREX - 23-06-2008, 13:33

:D
Nul - 23-06-2008, 16:32

:)
The Piotrex, ale podlodowego mozesz nie robić, a bez nocnego rozumiem, że w ogóle żadnym oficjalnym nurkiem nie możesz w tych standardach zostać - ja się naprawdę nie czepiam, pytałam z ciekawości... Że akurat nocne takie uprzywilejowane... A w sumie różne inne można by wstawić obowiązkowo...

Puszor - 23-06-2008, 16:53

CMAS jako federacja międzynarodowa pozostawia dużą swobodę w opracowaniu szczegółów programowych władzom federacji krajowych. Programy szkolenia w poszczególnych krajach członkowskich CMAS zostały więc opracowane z uwzględnieniem warunków panujących w wodach typowych dla danego kraju. Nie wiem jak jest w Norwegii...
Nul - 23-06-2008, 16:57

Dzięki Puszor :)
Rany, ta Norwegia to było pierwsze, o czym przykładowo pomyślałam, równie dobrze Jackuplacku mogłam była napisać o Rovaniemi albo o Grenlandii, wiec się już nie gniewaj :)
Ale fakt, warianty lokalne to dobry pomysł.
Pzdr,
N.

grzegorz - 23-06-2008, 19:42

Nul napisał/a:
to on mnie nie wyszkoli albo każe na zakończenie kursu czekać do jesieni

zrobisz w czarnej masce:)i przez całe nurkowanie bedziesz miała symulowaną awarię oswietlenia.

Andrzej Kosko - 23-06-2008, 21:40

martin napisał/a:
Typowe klubowe szkolenie: poczatek kursu w wrzesniu, pierwsze nurkowanie w wodach otwartych w kwietniu. A baseny dwa razy w tygodniu
Tak to właśnie wygląda

[ Dodano: 23-06-2008, 22:51 ]
Nul napisał/a:
Ja się nie czepiam, standardów, ja jestem ciekawa tak teoretycznie...
a skądże,nikt by nawet nie pomyślał,że Nulek może sie "czepnąć"
nurkot napisał/a:
pewno że tylko w erze
mie,nie tylko-w kilkunastu(?!) klubach można trochę wiecej
$$ - 24-06-2008, 06:25

waldo napisał/a:
Jednak kursant powinien zdawać sobioe sprawę, że jeżeli kurs kosztuje minimum, instruktor robi minimum, to i umiejętności po kursie będą minimalne.
Nie koniecznie instruktor może być pasjonatem.
TURBISS napisał/a:
W 1000% zgadzam się cała ta PLASTIKOMANIA jest nieźle chyba napędzana przez instruktorów
KDP, dlatego nie uznano wcześniej zdobytych umiejętności.
waldo napisał/a:
Wniosek był taki, że jeżeli potencjalni kursanci będą mieli do wyboru dwa kursy w tej samej cenie, znacząco różniące się ilością nurkowań i czasem trwania, a także poziomem szkolenia, to zdecydowana większość wybierze (z różnych powodów) krótszy i łatwiejszy.

Ciekawe, czy podobnego zdania są uczestnicy forum ?
Kursantowi trudno się dziwić lecz zabawniejsza jest sytuacja gdy Instruktor robi kolejny stopień bez wchodzenia do wody (jest jeszcze kilka innych bez, lecz zbyt łatwo było by określić o kim mówię). A zupełnym kabaretem jest gdy publicznie opowiada o jakości i konieczności gotowania wody w tyłkach kursantów. W każdej organizacji znane są takie przypadki.

pozdrawiam rc

Judas - 24-06-2008, 08:45

Nul napisał/a:
:)
The Piotrex, ale podlodowego mozesz nie robić, a bez nocnego rozumiem, że w ogóle żadnym oficjalnym nurkiem nie możesz w tych standardach zostać - ja się naprawdę nie czepiam, pytałam z ciekawości... Że akurat nocne takie uprzywilejowane... A w sumie różne inne można by wstawić obowiązkowo...


Np jakie? szczerze mowiac nie przychodzi mi do glowy nic ciekawszego od nocnego. Nocne nurkowania sa jednymi z najpiekniejszych a chyba o to chodzi zeby zarazic kursanta pasja do nurkowania? Poza tym oswaja kursanta z takim nurkowaniem i pokazuje jakie fajne nurkowania moze potem sam robic... na ale pewnie lepiej zrobic oddzielny kurs nurkowanie nocne bo w nocy to pod woda potwory siedza... :500:

A tak poza tym to nie tylko bez nocnego nie zostaniesz nurkiem, bez kazdego innego rowniez... :humor:

Nul - 24-06-2008, 10:53

Judas napisał/a:


Np jakie? szczerze mowiac nie przychodzi mi do glowy nic ciekawszego od nocnego. Nocne nurkowania sa jednymi z najpiekniejszych a chyba o to chodzi zeby zarazic kursanta pasja do nurkowania? Poza tym oswaja kursanta z takim nurkowaniem i pokazuje jakie fajne

Judas, własnie nie chodziło mi o zarażanie do nurkowania (przyznaję, nie pomyślałam, ze taki moze byc cel tego nurowania), tylko właśnie o oswajanie. Powiem Ci z mojego doświadczenia - kiedy pierwszy raz poszłam na nocne, nie miałam z nim wielkich problemów, to było dopiero na advansie, oewnie że było inaczej zupełnie, ale OK. Natomiast - jako dla nurka wyszkolonego na Zakrzówku i robiącego pierwszych 30 nurków w tym miejscu więkzego oswojenia wymagały niektóre sytuacje w wodzie morskiej - a to trzeba zejść na chybotliwego zodiaka (zwracam uwagę, że jestem szczur lądowy i częściej łaziłam po skałach niż pływałam pontonami), a to trzeba z niego skoczyć z pustym jacketem i zatrzymać się dopiero na 5 metrach, a to dopływanie gdzieś po powierzchni powoduje chorobę morską, a to trzeba się zorientować, ze jest prąd i umieć zareagować, a to jeszcze trzeba wejść na ponton/drabinkę przy wyższej fali i w oparach spalin... Wyolbrzymiam teraz te moje pierwsze doświadczenia, jasne, ale właśnie to miałam na myśli pisząc tamtego posta. Dlaczego więc nie ma obowiązkowego nurka w warunkach morskich? Bo firmy w głebi lądu by nie przeżyły? Coś by wymyśliły... Sztuczny prąd i fale na Zakrzówku :) O, to może do wątku o idealnej bazie kolegi architekta wstawię :)
Do zachęcanie mogłoby też może służyć nurkowanie z aparatem w ręce... Obejrzenie własnoręczenie wykonanych fotografii podwodnych... mmm...

Znów spytam z ciekawości - czy można nurowanie nocne (to obowiązkowe na kursie) zastąpić na przykłąd nie tyle czarną maską(ha, też mi to przemknęło przez głowę Grzegorzu :)) , co nurkiem w ciemnym kamieniołomie pod warstwą "zieleniny" - oczywiście przy założeniu, że nie schodzi się na 40m, tylko w granicach tego piewrszego kursu. Gdyby akurat były takie warunki, że od 10-go metra jest ciemno? Skoro już sobie tak o tym dyskutujemy... :)
N.

styx - 24-06-2008, 11:34

Nul napisał/a:

Znów spytam z ciekawości - czy można nurowanie nocne (to obowiązkowe na kursie) zastąpić na przykłąd nie tyle czarną maską(ha, też mi to przemknęło przez głowę Grzegorzu :)) , co nurkiem w ciemnym kamieniołomie pod warstwą "zieleniny" - oczywiście przy założeniu, że nie schodzi się na 40m, tylko w granicach tego piewrszego kursu. Gdyby akurat były takie warunki, że od 10-go metra jest ciemno? Skoro już sobie tak o tym dyskutujemy... :)
N.


nie wiem jak "prawnie" ale chyba odebrałoby to nieco uroku takich prawdziwych nocnych nurków - ubierania się w ciemności rozświetlonej lampami latarek albo samochodu, ciszy akwenu w nocy, życia podwodnego które raczej się nie da zasymulować - no i wyjścia z wody w noc ;)

Judas - 24-06-2008, 11:51

Nul napisał/a:
Do zachęcanie mogłoby też może służyć nurkowanie z aparatem w ręce... Obejrzenie własnoręczenie wykonanych fotografii podwodnych... mmm...


To miejsce na inicjatywe instruktora. Ja staram sie aby na kazdym kursie oprocz nurkowan stricte kursowych bylo choc jedno "turystyczne" na ktorym staram sie pokazac jakis inny wymiar nurkowania. A co do Twojego przykladu, to jednak nurkowanie w morzu to kurs wrakowo-morski zalatwia sprawe...

Nul - 24-06-2008, 12:29

styx napisał/a:

- no i wyjścia z wody w noc ;)

w noc pod gwiazdami... :)
nie no, jasne, romantyzmu się tu nie da niczym zastąpić :)
o rany, chyba się na jakiegoś nocnego muszę umówić, dawno nie byłam i apetyt mi urósł :)
Judas, fajne podejście! Kiedy sobie przypomnę niekórych instruktorów nieco wręcz zniechęcających... :)

Judas - 24-06-2008, 13:04

Bo podstawa to niezapominac ze te wszystkie cwiczenia to sa po to zeby moc sie potem rozkoszowac pieknem podwodnego swiata na wyzszym poziomie jakosci... hehe ale mi wyszlo zdanie chyba je sobie w stopke wsadze...
maciejówa - 24-06-2008, 13:46

Nul napisał/a:
Znów spytam z ciekawości - czy można nurowanie nocne (to obowiązkowe na kursie) zastąpić na przykłąd nie tyle czarną maską(ha, też mi to przemknęło przez głowę Grzegorzu :)) , co nurkiem w ciemnym kamieniołomie pod warstwą "zieleniny

Takie nurkowanie jako zaliczenie nocnika moim zdaniem nie ma sensu.Pomijam tutaj odczucia wynikające z nocnego nurkowania-nie o nie tutaj chodzi.Nocne nurkowanie jest tak naprawdę sprawdzianem umiejętności,jak sobie poradzisz komunikując się z partnerem w świetle latarki-jeżeli masz problemy z pływalnością to snop światła będzie śmigał po całym akwenie,no i po oczach innych.Przystanki bez punktu odniesienia itd.
Moim zdaniem zaliczenie jednego nocnika w trakcie kursu to nawet nie minimum
Pozdrawiam

jacekplacek - 24-06-2008, 18:28

Nul napisał/a:
Sztuczny prąd i fale na Zakrzówku O, to może do wątku o idealnej bazie kolegi architekta wstawię

Tu wkleiłem filmik z falami. Ale to raczej nie standardach rec.

pawbun - 30-08-2008, 16:45

Moje wniski są takie:
1 W obu federacjach są lepsi i gorsi intruktorzy
2 W PADI twierdzą że (prawie) każdy może nurkowac
3 Nurek który słabo ( nie przepłynie 25m) nurkuje na bezdechu to nie nurek- a jak jest w Padi? Czy szkolą wyjcie awaryjne?
4 Za szybko przydziela sie wyzsze stopnie w Padi (np.mają kłopot z kierunkiem odkręcania butli, pływalnościa itd. )

kace - 20-12-2008, 13:38
Temat postu: a ja tak z czapy
wczoraj na śledziu u przyjaciół spotkałem znajomą, która pochwaliła się że zrobiła kurs w padi na Cyprze. Gadu gadu jak tam te nurki i nagle ją pytam ile za ten kurs tam dała, ona ze 150 euro, ja na to to ile to trwało, a ona ze 2dni = 4 nurki.........................................................
:sex:

grzegorz - 20-12-2008, 14:31

kace napisał/a:
nurki.........................................................

znaczy się co?wydy....ałeś ją za to?:)

kace - 20-12-2008, 14:35

grzegorz napisał/a:
kace napisał/a:
nurki.........................................................

znaczy się co?wydy....ałeś ją za to?:)


ludzie to wstydu nie mają..... :pigs:

martin - 20-12-2008, 15:07

Cytat:
znaczy się co?wydy....ałeś ją za to?:)


Send pics!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group