FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - Kolejność kursu w Nowej Amie

Michał_W - 13-11-2008, 16:34
Temat postu: Kolejność kursu w Nowej Amie
Na stronie www wyczytałem, że Nowa Ama prowadzi kurs basenowy jako P0, a oddzielnie kurs na wodach otwartych P1 z teorią. W innych szkołach (PADI) robi się teorię+basen, a dopiero potem jezioro.
Czy taki odwrotny system jest dobry? A może kolejność tych elementów (basen,teoria) nie ma żadnego znaczenia w praktyce?

Padre-Kris - 13-11-2008, 17:52
Temat postu: P1
Witaj !
Właśnie jestem po kursie który robiłem we wrześniu w Chorwacji z krakowskim Nautiliusem. Co ciekawe wogóle nie miałem zajęć basenowych ponieważ wszystkie ćwiczenia robiliśmy w zatoce no i równolegle praktyka z teorią: do południa praktyka po południu teoria no i jestem P1-ynkowcem. Tak wiec formy moga byc royne i chyba nie ma to wiekszego znaczenia
Pozdro

wreszelewski - 14-11-2008, 08:18

CMAS kładzie chyba większy nacisk na nurkowanie w wodach otwartych, stąd brak zajęć basenowych. P0 nie trzeba kończyć, żeby rozpocząć P1. P0 to jest chyba po prostu takie wprowadzenie, żeby zobaczyć czy Ci nurkowanie wogóle pasuje.
Harnas - 14-11-2008, 08:59

W ciepłych krajach często woda w morzu jest cieplejsza niż w basenie, więc przy dogodnych warunkach (odpowiednia płycizna) zajęć basenowych się nie robi.

Przed kursem warto się "opływać", tak by umieć pływać kraulem, żabką, z płetwami, przepłynąć chociaż paręnaście metrów pod wodą. Jak się jest obytym z wodą, to potem łatwiej jest na kursie nurkowania. Być może w ramach P0 coś takiego się ćwiczy.

hubert68 - 14-11-2008, 09:06

wreszelewski napisał/a:
CMAS kładzie chyba większy nacisk na nurkowanie w wodach otwartych, stąd brak zajęć basenowych. P0 nie trzeba kończyć, żeby rozpocząć P1. P0 to jest chyba po prostu takie wprowadzenie, żeby zobaczyć czy Ci nurkowanie wogóle pasuje.


No coż, pozwolę się z Tobą nie zgodzić. 80-90% tego co nauczyłem się w ramach szkolenia na P1, nauczyłem się właśnie na basenie.

Henry - 14-11-2008, 11:18

A mnie sie wydaje że obowiązkowego wymogu przeprowadzenia zajeć basenowych nie ma w żadnej organizacji nurkowej zajmującej sie szkoleniem.
Jesli warunki w wodach otwartych sa zblizone do tych panujących na basenie (np. odpowiednia głębokość,stabilność gruntu,widoczność,temperatura) to zajęcia rozpoznawcze i wstępne szkolenie można przeprowadzic w wodach otwartych podczas już pierwszego nurka.
Basen jest wygodą praktyczną ale czy wymogiem bezwględnym ?
Mam wątpliwości.
hej

Michał_W - 14-11-2008, 11:31

hubert68 napisał/a:

80-90% tego co nauczyłem się w ramach szkolenia na P1, nauczyłem się właśnie na basenie.

Ale miałeś szkolenie basenowe w ramach P1, czy mówisz o P0?

piotr63 - 14-11-2008, 23:40

m[b]michal zobacz co proponuje padi wyjdziesz lepiejMichał_W[/b],
Marek Majas - 15-11-2008, 12:02

piotr63 napisał/a:
m[b]michal zobacz co proponuje padi wyjdziesz lepiejMichał_W[/b],

przede wszystkim szybciej, nie bedzie chszanienia o zagrożeniach, katowania na bezdechu i dziwnych niepotrzebnych pierdół

Harnas - 15-11-2008, 13:44

Marek Majas napisał/a:
piotr63 napisał/a:
m[b]michal zobacz co proponuje padi wyjdziesz lepiejMichał_W[/b],

przede wszystkim szybciej, nie bedzie chszanienia o zagrożeniach, katowania na bezdechu i dziwnych niepotrzebnych pierdół

O ile trafi na właściwego instruktora.

Padre-Kris - 15-11-2008, 16:33

A mnie tam pasował CMAS bo kładzie wiekszy nacisk na bezpieczenstwo a chyba w tego rodzaju sporcie to podstawa. Nie jestem oszałamiajacym pływakiem a pod wodą czuje sie dobrze. Mało na kursie zrobiłem sobie "ćwiczenie z zachłystniecia wodą" oczywiście poza konkursem na 20m przeżyłem stres nie uciekłem na powierzchnię i nawet wiem co to znaczy kasłać w automat. Oczywiście nie ujmuje nic tym którzy szkolą sie w innych organizacjach. Oby nie tak jak mój kolega w Egipcie. Ubrali go w sprzęt zapytali czy zapłsciłl za intro i niemalże kponiakiem posłali do wody. Efekt taki że zraził się i na Piłaknie za żadne skarby nie dał sie namówic żeby wejśc do wody.
Michał_W - 15-11-2008, 19:45

Padre-Kris napisał/a:
na kursie zrobiłem sobie "ćwiczenie z zachłystniecia wodą"

Możesz opisać jak to wygląda??

grzegorz - 15-11-2008, 21:52

Michał_W napisał/a:
Możesz opisać jak to wygląda??

normalnie,wyjmujesz z paszczy automat i bierzesz wdech z wody.Dla twardzieli.

Harnas - 16-11-2008, 10:06

potem nie odksztuszasz, bo twardziel z CMAS jesteś, nie jak maminsynki z PADI ;)
Padre-Kris - 16-11-2008, 12:10

Może nie chodzi o twardziela ale stres związany z zachłyśnięciem jest szczególnie u nowych. a stres i związane z tym sprawy to w dużej mierze przyczyna wypadków nurkowych przy braku doświadczenia. Oczywiście był to błąd w sztuce przy wykonywanym cwiczeniu. Miałem zdjąc maskę wyjąc z ust automat i dopłynąc ok 20m do partnera, po czym oddychając z jego automatu założyć maskę ,przedmuchać i przejść na swój autmat. Poprostu z emocji gdy dostała mi sie woda do nosa zamiast wydmuchać, pociągnąłem i gotowe woda w płucach,szok i się duszę. Nie powiem że nie przemknęło przez głowę "DO GÓRY" ale momentalnie otrzeźwienie że przecież automat podaje powietrze pod ciśnieniem to co za róźnica czy tu się krztuszę czy tam. Trochę kaszlu trzymając ręką automat i dałem radę. No i stąd twierdzę że bezpieczeństwo przede wszystkim.
POZDRO DLA BARDZIEJ DOŚWIADCZONYCH KOLEGÓW!!!

[ Dodano: 16-11-2008, 12:10 ]
Może nie chodzi o twardziela ale stres związany z zachłyśnięciem jest szczególnie u nowych. a stres i związane z tym sprawy to w dużej mierze przyczyna wypadków nurkowych przy braku doświadczenia. Oczywiście był to błąd w sztuce przy wykonywanym cwiczeniu. Miałem zdjąc maskę wyjąc z ust automat i dopłynąc ok 20m do partnera, po czym oddychając z jego automatu założyć maskę ,przedmuchać i przejść na swój autmat. Poprostu z emocji gdy dostała mi sie woda do nosa zamiast wydmuchać, pociągnąłem i gotowe woda w płucach,szok i się duszę. Nie powiem że nie przemknęło przez głowę "DO GÓRY" ale momentalnie otrzeźwienie że przecież automat podaje powietrze pod ciśnieniem to co za róźnica czy tu się krztuszę czy tam. Trochę kaszlu trzymając ręką automat i dałem radę. No i stąd twierdzę że bezpieczeństwo przede wszystkim.
POZDRO DLA BARDZIEJ DOŚWIADCZONYCH KOLEGÓW!!!

grzegorz - 16-11-2008, 19:31

Padre-Kris napisał/a:
Miałem zdjąc maskę wyjąc z ust automat i dopłynąc ok 20m do partnera


na P1?

Padre-Kris napisał/a:
gotowe woda w płucach


zrobiłeś później rtg?

hubert68 - 16-11-2008, 20:46

Michał_W napisał/a:
Ale miałeś szkolenie basenowe w ramach P1, czy mówisz o P0?

Po szkoleniu otrzymałem dyplom (P0) ale była to część mojego kursu P1.

Padre-Kris - 16-11-2008, 20:56

A co czy na P1 nie ma takiego ćwiczenia??? Jeśli chodzi o "wodę w płucach" może niezrozumiale sie wyraziłem chodziło mi o zachłyśnięcie, zakrztusznie czy jak chcesz to nazwać
jacekplacek - 17-11-2008, 09:28

Padre-Kris napisał/a:
A mnie tam pasował CMAS bo kładzie wiekszy nacisk na bezpieczenstwo a chyba w tego rodzaju sporcie to podstawa.

Większy od czego? Daj alternatywne z mniejszym lub bez.

grzegorz - 17-11-2008, 10:20

Padre-Kris napisał/a:
A co czy na P1 nie ma takiego ćwiczenia???

no.raczej nie.

Judas - 17-11-2008, 12:08

grzegorz napisał/a:
Padre-Kris napisał/a:
A co czy na P1 nie ma takiego ćwiczenia???

no.raczej nie.


Instruktor w CMAS ma duza swobode w wyborze cwiczen i moze wykraczac poza minimum.

Ja np robie tego typu cwiczenia.

grzegorz - 17-11-2008, 13:36

i chwała ci za to.Polemizowałem tylko z stwierdzeniem mówiacym o długosci płynięcia pod wodą z OOA.Sadzę,ze zdecydowana większośc początkujących płetwonurków,nie da rady przepłynąć 20-u metrów.O słusznosci takiego ćwiczenia od samego początku nie dyskutuję,powinno być.
Judas - 17-11-2008, 13:56

mysle ze dziala tu zasada wydluzenia sobie dystansu przez kursanta :)
grzegorz - 17-11-2008, 14:16

no tak ,to jak z tą "wodą w płucach" :zdz:
$$ - 17-11-2008, 15:55

grzegorz napisał/a:
ze zdecydowana większośc początkujących płetwonurków,nie da rady przepłynąć 20-u metrów.
Wstępny egzamin to było 25 pod wodą i kraulem bez płetw 500m. Po kursie basenowym 50m to nie był problem. Taka fanaberia z dawnych czasów.

pozdrawiam rc

styx - 17-11-2008, 16:39

$$ napisał/a:
grzegorz napisał/a:
ze zdecydowana większośc początkujących płetwonurków,nie da rady przepłynąć 20-u metrów.
Wstępny egzamin to było 25 pod wodą i kraulem bez płetw 500m. Po kursie basenowym 50m to nie był problem. Taka fanaberia z dawnych czasów.

pozdrawiam rc


a mówicie o bezdechu w sprzęcie czy bez ?

$$ - 17-11-2008, 17:54

styx napisał/a:
a mówicie o bezdechu w sprzęcie czy bez ?
Wstępny był bez płetw. 50 bez płetw nie popłyniesz ? oczywiście to bezdech.

pozdrzawiam rc

Padre-Kris - 17-11-2008, 19:21

Oczywiście początkujący dostaje kopa od "SZANOWNYCH " bardziej doswiadczonych kolegów. W związku z tym sie zamykam bo nie chcę draznic waszego EGO swoimi wypowiedziami
PRZEPRASZAM że wogóle śmiałem zabrać głos juz więcej to się nie powtórzy

grzegorz - 17-11-2008, 20:34

$$ napisał/a:
Wstępny egzamin to było 25 pod wodą i kraulem bez płetw 500m

my rozmawiamy o przepłynięciu w sprzęcie podczas OOA.Ponadto myslałem,ze za twoich czasów to pływałeś te 500 na bezdechu,a nie jakies marne 50.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group