| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Wymagania na P2
arkac123 - 17-11-2009, 22:25 Temat postu: Wymagania na P2 Kilka miesięcy temu zaczęłam się zastanawiać, w krórej organizacji zrobić wyższy stopień. Najbardziej zależało mi na tematach związanych z ratownictwem. Ponieważ bazę CMAS mam pod nosem, chodziłam z nimi na zajęcia kondycyjne, czasami na warsztaty basenowe, uznałam, że może zrobić P2 (zamiast EFR+rescue+deep).
Dowiedziałam się jednak, że musiałabym cały rok chodzić na warsztaty, bo nie dam sobie rady na kursie.....
Oczywiście, kiedy powiedziałam o tym swojej połowce, wściekł się, i stwierdził, że na żadne warsztaty nie będziemy chodzić, a w zamian jedziemy na nurki na Chorwację - wyjdzie nas o wiele taniej
Czy P2 faktycznie jest tak ciężki, czy, co podejrzewam, chodzi o zupełnie coś innego?
behe - 17-11-2009, 23:02
Tutaj masz w zakladce szkolenia P2. Wypisane sa zajecia i wymagania.
Pozdrawiam
The_PiotREX - 18-11-2009, 00:10
Nie znajac Cie trudno powiedziec czy bedzie dla Ciebie trudne. Wiele zależy także od instruktora. Ale wydaje mi sie ze jesli czujesz sie komfortowo pod wodą to poradzisz sobie. Przyznam sie ze nie spotkalem sie jeszcze z chdozeniem na warsztaty caly rok. SProbuj podejsc do normlanego kursu P2 i ejsli naprawde nei dasz rady wtedy rozwaz warsztaty.
arkac123 - 18-11-2009, 07:49
| The_PiotREX napisał/a: | | Przyznam sie ze nie spotkalem sie jeszcze z chdozeniem na warsztaty caly rok. SProbuj podejsc do normlanego kursu P2 i ejsli naprawde nei dasz rady wtedy rozwaz warsztaty. |
Dodam tak nieśmiało, że roczny koszt warsztatów to minimum 6 tys (2 osoby) .
Pod wodą radzimy z mężem sobie nieźle.
Konieczność chodzenia przez rok na warsztay absolutnie nie wynika z tego, że zachowuję się jak blondynka w wodzie - bardziej z tego, że pierwszy stopień uzyskałam w PADI.
Już wcześniej czytałam program szkoleń na P2, i nic tam mnie nie przeraża.
Nie pozostaje mi chyba nic innego, jak zmienić centrum.
maklak - 18-11-2009, 09:12
Tak musisz być nadczłowiekiem aby zrobić P2 w CMAS .... jak zawsze mają ten sam problem
styx - 18-11-2009, 10:10
| arkac123 napisał/a: | | The_PiotREX napisał/a: | | Przyznam sie ze nie spotkalem sie jeszcze z chdozeniem na warsztaty caly rok. SProbuj podejsc do normlanego kursu P2 i ejsli naprawde nei dasz rady wtedy rozwaz warsztaty. |
Dodam tak nieśmiało, że roczny koszt warsztatów to minimum 6 tys |
No i masz w pigułce, po co te warsztaty są
P2 nie jest najprostrzy ale tylko ze względu na obłożenie zajęciami.
A tak na marginesie, nie jest to w pełni ekwiwalent EFR+rescue+deep.
Pozdrawiam,
Sebastian
jacekplacek - 18-11-2009, 10:57
W Twojej okolicy masz np. Tomka Tatara(Kraków) z CMAS. Trudno z netu ocenić, czy te warsztaty potrzebne, czy nie a tym bardziej, jaki jest ich poziom. Z ciekawości: kto je prowadzi i jaki zakres? Bardzo ciekawe warsztaty prowadzi Majki( http://cave-diving.pl/majki_kontakt.html ), Wojtek Filip ( http://divetrek.com.pl/ ) czy Paweł Poręba ( http://nurkowanie.nekton.com.pl/ ) Myślę, że warto zainwestować parę groszy, żeby mieć perspektywę. W dodatku z osobami, które wymieniłem, to wspaniała przygoda. Nie mam z nimi żadnych powiązań finansowych(a jeden to mnie nawet nie lubi): polecam obiektywnie, jako były i przyszły uczestnik takich zajęć
tom_wie - 18-11-2009, 12:14
| jacekplacek napisał/a: | | Myślę, że warto zainwestować parę groszy, żeby mieć perspektywę. W dodatku z osobami, które wymieniłem, to wspaniała przygoda. |
OK, ale 3 tyś i roczne warsztaty? Przecież to prawie jak studia podyplomowe a chodzi tylko o dopuszczenie do kursu P2!!
arkac123 a ten instruktor to was chociaż widział pod wodą?
jacekplacek - 18-11-2009, 12:21
| tom_wie napisał/a: | | OK, ale 3 tyś i roczne warsztaty? Przecież to prawie jak studia podyplomowe a chodzi tylko o dopuszczenie do kursu P2!! |
Koszt instruktora to ok. 500zł/dzień + jego koszty. Trudno powiedzieć czy te 3tys to dużo czy mało. Tym bardziej, że nie wiem za co. Może być, że to całkiem dobra cena. Oczywiście traktując to jako wyłącznie przygotowanie do P-2, lekkie przegięcie. Ale też nie wiesz co koleżanka umie. Za mną braki z rescue ciągną się do dziś... W ogóle trudno porównywać "odbębnienie" kursu od doprowadzenia delikwenta do wysokiego poziomu. Na wrakowym widziałem gościa ostro wkurzonego na Porębę, że wydał "już tyle kasy" a Paweł nie go nie certyfikuje. Tyle, że Paweł miał rację
Henry - 18-11-2009, 13:00
| arkac123 napisał/a: | | Dowiedziałam się jednak, że musiałabym cały rok chodzić na warsztaty, bo nie dam sobie rady na kursie..... |
| arkac123 napisał/a: | | Pod wodą radzimy z mężem sobie nieźle. |
Coś mi tu nie gra. Nie wiem czy na jednych warsztatach powinno sie skończyć.
Lepiej posłuchaj się swojej połówki.
Bartolomeo - 18-11-2009, 13:19
arkac123, wymagania formalne na P2 to stopień równoważny P1 + 20 nurkowań stażowych, z tego 10 w zakresie głębokości 10-20 metrów. Jeśli sobie radzisz pod wodą to specjalne warsztaty są nie potrzebne. Idziesz przecież na kurs a nie na egzamin...
Kurs P2 jest dość wymagający, szczególnie jeśli jest robiony w systemie ciągłym na obozie - w 7 dni 15 nurkowań, z czego połowa to ratownictwo + 1000 m po powierzchni w sprzęcie. Ale spokojnie, większość daje radę
w przyszłe wakacje jak co roku organizujemy w naszym klubie obóz szkoleniowy, jeśli będziesz zainteresowana odezwij się na pw.
powodzenia
rush - 18-11-2009, 14:02 Temat postu: Re: Wymagania na P2
| arkac123 napisał/a: |
Dowiedziałam się jednak, że musiałabym cały rok chodzić na warsztaty, bo nie dam sobie rady na kursie.....
....
Czy P2 faktycznie jest tak ciężki, czy, co podejrzewam, chodzi o zupełnie coś innego? |
3 tys. za warszataty dopuszczjące do kolejnego kursu za 1,2-1,5 tys to jakaś masakra
Nie jestem sobie wstanie wyobrazić że ktoś z AOWD może potrzebować, aż takiego doszkolenia, choć poziom kilku osób które widziałem po kursach "egipskich" faktycznie był dużo niższy (dosyć naturalne skoro szkolili się w ciepłej wodzie o dużej przejrzystości, i w piankach 5 czy 3 mm). Gdzie się szkoliliście, w Polsce czy jakimś "egipcie" ?
Weź też pod uwagę to, na to o czym wspomniał Styx : AOWD+rescue+Deep to inny zakres (teoretycznie porzynajmniej, bo i tak w praktyce wszystko zależy od instruktora a nie organizacji) i uprawnienia niż P2: P2 uprawnia do 30 z innym P2 a do 40 z co najmniej P3, a Deep to 40 z innym Deepem, Rescue to podobno szerszy zakres niż tematyka ratownictwa na P2. Skoro masz AOWD (który to = P2 minus ratownictwo - "szkolenie komandosa SEALS") to nad czym się tu zastanawiać. Znajdź dobrego instruktora PADI w okolicy, albo normalnego instruktora CMAS (tzn. takiego który nie skasuje od Ciebie "frycowego" za sam fakt przejścia) czy innej organizacji i olej to centrum które chce zedrzeć z Ciebie skórę
Z drugiej strony jest też opcja, że instruktor podał cenę zaporową z zupełnie innych powodów, tj. faktycznie uważa że się nie nadajecie - wtedy, bez urazy, ale obawiam się że pewnie miałby rację.
arkac123 - 18-11-2009, 17:29 Temat postu: Re: Wymagania na P2
| rush napisał/a: |
Nie jestem sobie wstanie wyobrazić że ktoś z AOWD może potrzebować, aż takiego doszkolenia, choć poziom kilku osób które widziałem po kursach "egipskich" faktycznie był dużo niższy (dosyć naturalne skoro szkolili się w ciepłej wodzie o dużej przejrzystości, i w piankach 5 czy 3 mm). |
Faktycznie, nie nurkowaliśmy jeszcze w kraju, jedynie w Egipcie (50 nurków na różnych głębokościach, przeważnie poniżej 20 m, w tym nocne, w prądzie, wrakowe). Szkoliliśmy się jednak w Polsce (katowicki Divemaster), z miejscową bazą CMAS mieliśmy zajęcia kondycyjne. AOWD robiliśmy u Ewy Krawiec (kilka osób z forum ją zna).
Ponieważ mieszkamy pomiędzy Zakrzówkiem a Koparkami, nad Balatonem, zaczynamy nurkować wiosną (po zakupie własnego sprzętu, bo w pożyczonym już nie wejdę do wody - mam złe doświadczenia - po godzinnym nurkowaniu w źle dobranym jackecie tydzień nie mogłam się ruszać).
Co do ceny warsztatów: 75zł/wejście na 1 h *4t tyg.*12 m-cy - oooo wychodzi nawet 3,6 tys. Przez godzinę robimy różne ćwiczenia typu pływanie w kilka osób na jednym automacie, zdejmowanie, ubieranie sprzętu pod wodą, itp. Proste, fajne ćwiczenia, od czasu do czasu chodzę (połówka nie chce, w środy akurat ma mecze )
| rush napisał/a: |
Z drugiej strony jest też opcja, że instruktor podał cenę zaporową z zupełnie innych powodów, tj. faktycznie uważa że się nie nadajecie - wtedy, bez urazy, ale obawiam się że pewnie miałby rację. |
Nie nadajemy się na P2, ale nadajemy się na nocny Zakrzówek, Zanzibar, Austrię, inne specjalizacje CMAS Zapewniam, że nie chodzi o nasze zachowanie pod wodą
Cena nie jest zaporowa specjalnie dla mnie - pojedyncze zajęcia kosztują 75 zł, tyle płacą wszyscy.
jacekplacek - 18-11-2009, 17:34
| arkac123 napisał/a: | | Cena nie jest zaporowa specjalnie dla mnie - pojedyncze zajęcia kosztują 75 zł, tyle płacą wszyscy |
Odpuść sobie kilka w tym CMASie, weź raz u Majkiego. Nie chcę przesadzać, ale może to odwrócić Twój świat nurkowy do góry nogami. A może właśnie postawić na nogi?
Krzysiek B - 18-11-2009, 22:58
Najpierw musisz znaleźć instruktora który wzbudzi twoje zaufanie, potem posłuchac jaki ma plan szkolenia a potem wybrac oferte
pamietaj 1 instruktor 2 organizacja
a kase wydawaj rozsądnie bo twoja
pecze - 19-11-2009, 08:49
Napewno tzeba mieć wynurkowane 20 godzin po kursie podstawowym a czy się ktoś nadaje to sam powinien wiedzieć . Z drugiej strony to kurs jest po to żeby tam się uczyć.
jacekplacek - 19-11-2009, 08:55
| pecze napisał/a: | | Napewno tzeba mieć wynurkowane 20 godzin po kursie podstawowym |
Nie 20 godzin a 20 nurkowań. To spora różnica.
pecze - 19-11-2009, 09:21
No masz racje pomyliło mi sie.
rush - 19-11-2009, 11:01
| arkac123 napisał/a: |
Faktycznie, nie nurkowaliśmy jeszcze w kraju, jedynie w Egipcie (50 nurków na różnych głębokościach, przeważnie poniżej 20 m, w tym nocne, w prądzie, wrakowe).
|
Sam jestem początkującym nurkiem z podobną do Ciebie ilością nurkowań, z tym że tylko kilkanaście z nich odbyłem w ciepłych wodach, a resztę w Polsce i powiem Ci, że nurkowanie na 40m w Bałtyku ma się nijak do nurkowania na taką samą głębokość w np, Morzu Śródziemnym, głównie ze względu na to, że tam widać 10-20razy dalej - "tropiki wybaczają" znacznie więcej. U nas już na 13-15m robi się troszku straszno, a tam na 30 jest jeszcze "luzik" (co może być także zdradliwe) - zobaczysz z resztą sama na pierwszym nurkowaniu w naszych zimnych i mętnych wodach jaka jest różnica
| arkac123 napisał/a: |
Co do ceny warsztatów: 75zł/wejście na 1 h *4t tyg.*12 m-cy - oooo wychodzi nawet 3,6 tys. Przez godzinę robimy różne ćwiczenia typu pływanie w kilka osób na jednym automacie, zdejmowanie, ubieranie sprzętu pod wodą, itp. Proste, fajne ćwiczenia, od czasu do czasu chodzę (połówka nie chce, w środy akurat ma mecze )
|
Za same zajęcia może i cena nie jest wygórowana, pytanie tylko czemu mają one służyć? Ja tam wolę popracować nad pływalnością, stylami pływania i ćwiczyć inne praktyczne uniejętności a nie "bawić się" w komandosów SEALS. Może posłuchaj wcześniejszych rad i umów się na jedne zajęcia u wymienionych wcześniej instruktorów - zawsze warto spróbować innego podejścia.
| arkac123 napisał/a: |
Nie nadajemy się na P2, ale nadajemy się na nocny Zakrzówek, Zanzibar, Austrię, inne specjalizacje CMAS Zapewniam, że nie chodzi o nasze zachowanie pod wodą
|
Spoko, przecież Cię nie oceniam, nie mam żadnych podstaw, ale sądząc po nurkach których spotkałem na wakacjach, a którzy nurkowali tylko w ciepłych wodach, oraz po egipskich AOWD których pierwszego nurkowania w Polsce byłem współuczestnikiem, powiedziałbym iż nurek "ciepłowodny", aby bezpiecznie nurkował w naszych warunkach wymaga jednak kilku nurkowań w towarzystwie instuktora lub dobrego DM'a - natomiast 40 kilka godzin warsztatów to przegięcie. Zwróć też uwagę iż od strony formalnej papiery PADI uprawniają do nurkowań w takich warunkach w jakich odbywało się szkolenie - nie dziw się więc że najpierw ktoś będzie chciał was sprawdzić czy doszkolić zanim umożliwi wam nurkowania oraz dalsze zdobywanie uporawnień w PL.
W każdym razie, powodzenia i udanych nurkowań pod termokliną
Grzegorz_N - 19-11-2009, 14:04
Ja myślę że ten "instruktor" chciał po prostu umówić się z Tobą na kilka randek za jednym zamachem
ARKAC123 - niezła laska musisz być
LeChef - 24-11-2009, 11:26
Jeżeli cichlibyście kontynuować w PADI to wyślę wam namiary na instruktora. Od 2 lat pływam z nim i robię kolejne kursy. Nie odpuszcza nikomu, ale też nie katuje na zajęciach. Z kursantem potrafi 3 razy cese robić aż mu wyjdzie i sam kursant stwierdzi że to możliwe.
jacekplacek - 24-11-2009, 11:48
| LeChef napisał/a: | | Od 2 lat pływam z nim i robię kolejne kursy |
??
martin - 24-11-2009, 11:50
PADI - kurs ubierania lewej pletwy, kurs ubierania prawej pletwy, fotografia plotek, fotografia okoni, fotografia szczupakow... Jedyna organizacja w ktorej podczas szkolenia nie chudnie portfel - banknoty mozesz zastapic plastikami.
LeChef - 24-11-2009, 13:21
| jacekplacek napisał/a: | | LeChef napisał/a: | | Od 2 lat pływam z nim i robię kolejne kursy |
?? |
Specjalizacje: głębokie , Nitrox, nawigacja
Kolego martin: Nie każdy ma potrzebę zakładania tony sprzętu na plecy i siedzenia 2 h pod wodą. Mnie to wystarcza, a mówiąc że w PADI uczą ubierania płetw, masz rację. Od czegoś trzeba zacząć.
martin - 24-11-2009, 15:27
Kolego LeChef: niepotrzebnie sie denerwujesz.
BTW: do 2h nurkowania nie trzeba tony sprzetu - wystarcza 20-pare kg.
arkac123 - 24-11-2009, 17:21
| LeChef napisał/a: | | Jeżeli cichlibyście kontynuować w PADI to wyślę wam namiary na instruktora. Od 2 lat pływam z nim i robię kolejne kursy. Nie odpuszcza nikomu, ale też nie katuje na zajęciach. Z kursantem potrafi 3 razy cese robić aż mu wyjdzie i sam kursant stwierdzi że to możliwe. |
Dzięki - już zdecydowaliśmy, że w przyszłym roku zamiast warszatów i kursu jedziemy na Chorwację.
Musimy też ponurkować w naszych wodach - w niedzielę byliśmy nad Balatonem (na spacerze z dziećmi - świetne skałki dla 2-latków kamikadze ), ale przy okazji odwiedziliśmy budującą się tam bazę nurkową - i zapowiada się ciekawie, wiosną pewnie będziemy tam ćwiczyć - bardzo fajna, młoda kadra
jacekplacek - 24-11-2009, 18:38
| arkac123 napisał/a: | | Dzięki - już zdecydowaliśmy, że w przyszłym roku zamiast warszatów i kursu jedziemy na Chorwację |
Ciekawe podejście... Czasem człowiek wiele by dał, żeby cofnąć czas i zrobić ten jeden kurs/warsztat, którego zabrakło.
tom_wie - 24-11-2009, 18:59
| jacekplacek napisał/a: |
Ciekawe podejście... Czasem człowiek wiele by dał, żeby cofnąć czas i zrobić ten jeden kurs/warsztat, którego zabrakło. |
To człowiek by musiał najpierw zrobić wszystkie możliwe kursy i warsztaty a potem iść nurkować?
jacekplacek - 24-11-2009, 19:15
| tom_wie napisał/a: | | To człowiek by musiał najpierw zrobić wszystkie możliwe kursy i warsztaty a potem iść nurkować? |
Może nie wszystkie, ale akurat ratownictwo czasem się przydaje. Tego kursu nie robisz dla siebie.
I komu ja to tłumaczę...
arkac123 - 24-11-2009, 22:20
| jacekplacek napisał/a: |
Ciekawe podejście... Czasem człowiek wiele by dał, żeby cofnąć czas i zrobić ten jeden kurs/warsztat, którego zabrakło. |
Jackuplacku - idea od "6 tygodni od zera do divemastera", oraz robienie od razu OWD z AOWD przyprawia mnie o wzrost ciśnienia, i eliminuje wg mnie całkowicie bazę nurkową (mieliśmy robić Rescue ze znaną bazą krakowską, ale kiedy pojechaliśmy do Marsa ze świeżo upieczonym "zaawansowanym" nurkiem stamtąd, przeświadczonym o swoich umiejętnościach - zmieniłam zdanie.
Uważam, że najpierw trzeba poznać się ze sprzętem (najpierw go jeszcze trzeba kupić, bo mam już dość pożyczanego), opływać, dopiero później zrobić kolejny kurs.
Dlatego teraz kupujemy sprzęt, i następnie ćwiczymy. Nie sądzę, abym potrzebowała rocznych warsztatów, aby się dostać na P2, ale z drugiej strony wiem, że jeszcze muszę wiele się nauczyć.
Na ratownictwo i deepa na pewno pójdziemy (jeszcze nie wiem, w jakiej organizacji), jak nie w 2010 roku, to na 100% w następnym .
zarowa - 25-11-2009, 06:50
| arkac123 napisał/a: | | Dlatego teraz kupujemy sprzęt, i następnie ćwiczymy. Nie sądzę, abym potrzebowała rocznych warsztatów, aby się dostać na P2, ale z drugiej strony wiem, że jeszcze muszę wiele się nauczyć. |
Proponuję nie uczyć się technik ratownictwa z zakresu P2 czy Rescue bez asysty instruktora lub doświadczonego nurka. Są to zbyt niebezpieczne ćwiczenia by ćwiczyć je samemu ( przynajmniej w twoim wypadku ) Chyba lepszą opcją w takim razie będą już te warsztaty....
jacekplacek - 25-11-2009, 07:41
| arkac123 napisał/a: | | Jackuplacku - idea od "6 tygodni od zera do divemastera", oraz robienie od razu OWD z AOWD przyprawia mnie o wzrost ciśnienia, i eliminuje wg mnie całkowicie bazę nurkową (mieliśmy robić Rescue ze znaną bazą krakowską, ale kiedy pojechaliśmy do Marsa ze świeżo upieczonym "zaawansowanym" nurkiem stamtąd, przeświadczonym o swoich umiejętnościach - zmieniłam zdanie. |
Tak... negatywny przykład zniewala. Myślę, że właśnie forma warsztatów jest sporą szansą na przetestowanie poziomu instruktora. Pierwsze są referencje, potem decyzja o szkoleniu lub próba na warsztacie.
| arkac123 napisał/a: | | Na ratownictwo i deepa na pewno pójdziemy |
Znane mi pary stawiają bezpieczeństwo jako priorytet. Do tego stopnia, że czasem obcej osobie trudno z nimi zanurkować. Mogą na sobie polegać, mają świadomość wysokiego poziomu i nie dopuszczają dodatkowego elementu ryzyka. Nie znam osoby, która szkoli się z tego co mu zbywa. Raczej jest to element wyrzeczeń: zawsze można było za tę kasę wybrać się na wczasy, kupić coś do domu, przepić. Wybór jest, pozostaje kwestia priorytetów.
| arkac123 napisał/a: | | Nie sądzę, abym potrzebowała rocznych warsztatów |
Nie chodzi o roczne warsztaty. Jak pisano wyżej: może to być naciąganie, ale nie musi. Chodzi o kierunek rozwoju, wyłapywanie i korygowanie błędów czy wreszcie prowadzenie prostą drogą zamiast wyważania otwartych drzwi. Samokształcenie, treningi bez zewnętrznego obserwatora dadzą wiele przy dużej dozie szczęścia i talentu. Prędzej nabierzecie błędów i nawyków prawie nieodwracalnych. Sporo daje filmowanie się pod wodą i późniejsza analiza. Ale do tej analizy też trzeba wiedzieć gdzie tkwią błędy i jak je wyeliminować. Z ciekawości: na tych warsztatach jesteście filmowani? Jak powinny, mogą i wyglądają porządne warsztaty? Zobacz tu:
http://forum.divetrek.com...ighlight=skrzyd
Spory wątek, toczący się od kilku lat. Może pomoże Wam zorientować się co, mniej więcej, ćwiczyć na takich zajęciach. Na pewno robione na kolanach w kontakcie z dnem są stratą czasu i pieniędzy. Powodzenia życzę.
arkac123 - 25-11-2009, 08:09
| zarowa napisał/a: |
Proponuję nie uczyć się technik ratownictwa z zakresu P2 czy Rescue bez asysty instruktora lub doświadczonego nurka. Są to zbyt niebezpieczne ćwiczenia by ćwiczyć je samemu ( przynajmniej w twoim wypadku ) Chyba lepszą opcją w takim razie będą już te warsztaty.... |
Miałam na mysli ćwiczenia trymu, nawigacji, pływalności - nie wpadłam na pomysł, aby ćwiczyć ratownictwo samemu
Jackuplacku, obejrzałam kilka stron z podanej strony i jestem pod wrażeniem - no cóż, nasze dotychczasowe warsztaty do tych się nie umywają .
jacekplacek - 25-11-2009, 10:22
Skoro się podobało, to może coś jeszcze?
http://forum.divetrek.com...highlight=basen
|
|