| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - Szkolne zabawy ... a Nitrox
beroduar - 13-04-2010, 01:11 Temat postu: Szkolne zabawy ... a Nitrox Czy Wy też tak bawiliście się za młodu?
Heca polegała na tym , że delikwent najpierw wykonywał intensywny wysiłek fizyczny (np. 30 energicznych przysiadów w jak najkrótszym czasie) - następnie głęboko dyszał przez jakąś minutę - a potem uczynny kolega stojący od tyłu - nagle i mocno ściskał klatkę (tę z piersiami) delikwenta.
Delikwent natychmiast tracił przytomność i w pięknym stylu lądował na betonowej posadzce roztaczając wokół głośne "łup!", kiedy walił czachą o ziemię.
Co więcej - nic z tego nie pamiętał i nikomu nic nie miał za złe.
A teraz z innej beczki (nurkowej )- przysiady=zbyt mocna machanina płetwami + zadyszka(stres,nadmierny wysiłek) + wysokie ppO2 (ściskanie klatki) - i w efekcie konwulsje.
To może jednak nie retencja CO2 jest tu przyczyną?
TomekP - 13-04-2010, 01:44 Temat postu: Re: Szkolne zabawy ... a Nitrox
| beroduar napisał/a: |
Delikwent natychmiast tracił przytomność i w pięknym stylu lądował na betonowej posadzce roztaczając wokół głośne "łup!", kiedy walił czachą o ziemię.
Co więcej - nic z tego nie pamiętał i nikomu nic nie miał za złe.
|
Efekty uboczne zapewne są widoczne dopiero po latach?
Jeśli nie CO2 to co?
Maciek_nurr - 13-04-2010, 01:55
Hej,
Generalnie retencja co2 zwiększa możliwość wystąpienia oxytoxu - toksyczności tlenowej której jednym z podstawowych objawów są konwulsje.
Pozdrawiam!
Maciek
TomekP - 13-04-2010, 01:59
| Maciek_nurr napisał/a: | | Generalnie retencja co2 zwiększa możliwość wystąpienia oxytoxu - toksyczności tlenowej której jednym z podstawowych objawów są konwulsje. |
Co Ty spać nie możesz?
beroduar, pisze o utracie przytomności i to by się chyba zgadzało raczej z CO2?
piotr_c - 13-04-2010, 07:19 Temat postu: Re: Szkolne zabawy ... a Nitrox
| beroduar napisał/a: | Czy Wy też tak bawiliście się za młodu?
Heca polegała na tym , że delikwent najpierw wykonywał intensywny wysiłek fizyczny (np. 30 energicznych przysiadów w jak najkrótszym czasie) - następnie głęboko dyszał przez jakąś minutę - a potem uczynny kolega stojący od tyłu - nagle i mocno ściskał klatkę (tę z piersiami) delikwenta. |
To ma raczej więcej wspólnego z mroczkami płytkiej wody niż retencją. Wystarczy zrobic hiperwentylację a następnie sprężyc powietrze w płucach przy zamkniętych ustach. Efekt ten sam.
martin - 13-04-2010, 09:59
| Plotek napisał/a: | | to by się chyba zgadzało raczej z CO2? |
Nie: Hyperwentylacja (usuniecie calego CO2 z organizmu, ktory jest boddzcem wywolujacym chec oddechu) + wstrzymanie oddechu do momentu spadku O2 w krwi ponizej 0.1 bar.
Grotto8 - 13-04-2010, 10:08 Temat postu: Re: Szkolne zabawy ... a Nitrox
| piotr_c napisał/a: | | To ma raczej więcej wspólnego z mroczkami płytkiej wody ... |
Wydaje mi się, że nie.
Kluczem do "sukcesu" jest tutaj tępo tego sprężenia. Musi to zrobić inna osoba (ucisk na klatkę). Samo sprężenie po hiperwentylacji, a nawet po "dopakowaniu" powietrza, z zasady nie uśpi nas. Dowodem na to są rekordy głębokości w freedivingu, a nie trupy.
Mroczki płytkiej wody, są wywołane bardzo gwałtownym spadkiem ppo2, czyli tzw. wysysaniem resztek tlenu z mózgu, przy powrocie z dużej głębokości.
Zjawisko opisywane przez beroduara, nie jest też związane z co2, ponieważ poprzez hiperwentylację wydalamy go niemal w całości.
Skłaniam się ku teorii beroduara:
- Zwiększenie ppo2 w mózgu (odwrotność mroczków płytkiej wody, chociaż efekt taki sam), ale bardzo szybko (nie do uzyskania przy nurkowaniu).
Pozdrawiam
GT
I - 13-04-2010, 10:51
Druga część to "krótkotrwałe odcięcie dopływu tlenu do mózgu", pewnie przez zaburzenie rytmu serca (ów szybki ucisk) lub blokadę tętnic.
Więcej o "zabawie" np. tu lub po prostu tu
piotr_c - 13-04-2010, 12:35 Temat postu: Re: Szkolne zabawy ... a Nitrox
| Grotto8 napisał/a: |
Kluczem do "sukcesu" jest tutaj tępo tego sprężenia. Musi to zrobić inna osoba (ucisk na klatkę). Samo sprężenie po hiperwentylacji, a nawet po "dopakowaniu" powietrza, z zasady nie uśpi nas. |
A więc spróbuj tak:
1. Zrób hiperwentylację (bardzo głębokie oddechy przez minutę);
2. Włóż kciuk w usta i pochyl się tak do połowy do przodu (wiem wiem jak to wygląda);
3. Dmuchaj z całych sił.
Wystarczy kilka sekund byś wywołał omdlenie. Nie potrzeba żadnego nacisku na klatkę.
Wydaje mi się, że jest tak jak napisał Martin - czyli efekt podobny do mroczków płytkiej wody. Kluczowe jest wypłukanie CO2 + wstrzymanie oddechu + wysiłek związany ze sprężaniem.
Tak na zdrowy rozum podniesienie PPO2 do wysokich wartości przy pomocy ucisku nie wydaje mi się możliwe.
martin - 13-04-2010, 12:58
| I napisał/a: | | Druga część to "krótkotrwałe odcięcie dopływu tlenu do mózgu", pewnie przez zaburzenie rytmu serca (ów szybki ucisk) lub blokadę tętnic. |
Watpie. Sciskanie klatki sluzy jedynie uniemozliwieniu wykonania nastepnego wdechu. Fizyczna blokada. W calej zabawie kluczowe jest obnizenie zawartosci tlenu w organizmie - tutaj porownanie z mroczkiem jest trafione w 100%.
Oddruch oddechowy sterowany jest (w glownej mierze) zawartoscia CO2 w krwi, mimo ze kluczowa jest jest ilosc tlenu w organizmie. Przy wysilku gromadzi sie CO2 w krwi, co powoduje zadyszke (na glebokosci 10m masz 2x wiecej tlenu w rganizmie, a mimo to wpadasz tak samo szybko w zadyszke jak na powierzchni).
beroduar - 13-04-2010, 14:34
| Cytat: | | Co Ty spać nie możesz? |
- Pracuję...
[ Dodano: 13-04-2010, 15:48 ]
W tej opisywanej 'zabawie' najpierw dochodzi do przejściowego wzrostu stężenia kwasu mlekowego we krwi + obniżenia ppCO2. Chociaż pewnie macie rację, że nie chodzi tutaj o wzrost ppO2 (musiałbym policzyć, nie mam czasu teraz) ale może o nagły wzrost ciśnienia krwi dopływającej do tętnic szyjnych i mózgowych + efekty znane z próby Valsalvy, co spowoduje zwolnienie akcji serca, skurzcz naczyń mózgowych i w efekcie omdlenie w wyniku niedokrwienia mózgu.
Czyli zupełnie inny mechanizm niż toksyczność tlenowa.
Grotto8 - 13-04-2010, 14:50
| martin napisał/a: | | Sciskanie klatki sluzy jedynie uniemozliwieniu wykonania nastepnego wdechu. Fizyczna blokada. |
Nieprawda. "Zabawa" polega wzięciu solidnego wdechu po wentylacji, zatrzymania powietrza w płucach, następnie naciśnięciu na klatkę piersiową (nie w celu powstrzymania następnego wdechu).
| martin napisał/a: | | W calej zabawie kluczowe jest obnizenie zawartosci tlenu w organizmie... |
W jaki sposób wg Ciebie?
| martin napisał/a: | | Oddruch oddechowy sterowany jest (w glownej mierze) zawartoscia CO2 w krwi, mimo ze kluczowa jest jest ilosc tlenu w organizmie. Przy wysilku gromadzi sie CO2 w krwi, co powoduje zadyszke (na glebokosci 10m masz 2x wiecej tlenu w rganizmie, a mimo to wpadasz tak samo szybko w zadyszke jak na powierzchni). |
Zgadza się, ale jak to się ma w odniesieniu do opisywanej tu "zabawy" ?
W wersji tej "zabawy" którą znam, nie są potrzebne przysiady, ani żaden wysiłek, ani podduszanie przed omdleniem. Prawdopodobnie wysiłek (poprzez zwiększenie tętna i oddechu) może spowodować dostarczenie jeszcze większej ilości tlenu do mózgu, tuż przed przeładowaniem go o2 przez uciśnięcie klatki.
Nie jestem fachowcem i mogłem przeoczyć jakiś fakt, więc nie zakładam, że mam na 100% rację...
[ Dodano: 13-04-2010, 15:58 ]
Faktycznie, istnieje możliwość, że natlenia się mózg na maksa, a potem manewrem podobnym do Valsalvy zmniejsza się gwałtownie jego dopływ, co skutkuje nagłym niedotlenieniem i omdleniem...
Kombinujmy dalej...
TomM - 14-04-2010, 14:35
| Grotto8 napisał/a: | Kombinujmy dalej... |
Hmm.. A może jednak lektura? Np. "Fizjologia człowieka". Albo pogadać z jakimś karacistą nt. zatoki szyjnej i nerwu błędnego...Ewentualnie wikipedia.
BTW. Hiperwentylacja wywołuje alkalozę, nie kwasicę, a gdyby nawet, to nie ma nic wspólnego z mleczanem.
beroduar - 30-04-2010, 23:49
| TomM napisał/a: |
BTW. Hiperwentylacja wywołuje alkalozę, nie kwasicę, a gdyby nawet, to nie ma nic wspólnego z mleczanem. |
Taa...
Ale ja mam na myśli kwasicę metaboliczną(był tam motyw nagłego, intensywnego wysiłku przed hiperwentylacją) + hipokapnię , które pewnie przestawiaja wrażliwość kłębków szyjnych i jednocześnie gwarantują superowy efekt ...
W sumie trzeba by przeprowadzić szeroko zakrojone badania na chętnej populacji ...
No właśnie - ktoś ma ochotę poszerzyć wiedzę nurkową i poddać się próbie traw (tfu- chciałem napisać "wodorostów") ?
P.S.
Napisałem: "populacji" a nie: "kopulacji"- podkreslam to, bo wiem że część osób cierpi na zaburzenia dyslektyczne i czasami trudno jest prawidłowo odczytać niektóre wyrazy.
Sam mam trudności z utrzymaniem pisma w liniaturze zeszytu, nie mówiąc o mojej wczesnopacholęcej niechęci do zapinania guziczków lub sznurowania bucików...
Tak, moje dzieciństwo nie było usłane różami...
TomM - 01-05-2010, 07:24
| beroduar napisał/a: | | Ale ja mam na myśli kwasicę metaboliczną(był tam motyw nagłego, intensywnego wysiłku przed hiperwentylacją) |
Metaboliczną, powiadasz... No, może to byc ketokwasica cukrzycowa, ketokwasica alkoholowa, lub kwasica mleczanowa. Ta ostatnia może wystapic we wstrząsie (typ a) lub (typ b) w cukrzycy, w zatruciu lekami, wrodzonych metabolicznych zaburzeniach wątrobowych, ewentualnie w zatruciu metylem, glikolem, niewydolności nerek...
Niestety żaden wysiłek fizyczny nie powoduje kwasicy metabolicznej.
|
|