FOTOGRAFIA I FILM - Sprzątanie akwenu Stawiki w Sosnowcu
bruner - 29-05-2015, 10:33 Temat postu: Sprzątanie akwenu Stawiki w Sosnowcu24 maja 2015 odbyło się edukacyjne sprzątanie dna akwenu Stawiki w Sosnowcu. Była to akcja proekologiczna zorganizowana w aspekcie edukacyjnym tak trochę w stylu skandynawskim - skoro trudno dotrzeć do części dorosłych to nauczmy rozumienia środowiska naturalnego i szacunku dla niego najmłodszych.
Akcję zorganizowało Nurkowe Zagłębie ( http://www.nurkowezaglebie.pl ) wspólnie z Urzędem Miejskim w Sosnowcu (MOSiR, Sosnowieckie Centrum Organizacji Pozarządowych). Wsparcie akcji z powierzchni zapewnił sosnowiecki WOPR, odbiór śmieci zapewniła firma Remondis.
Była więc część edukacyjna dla dzieci, gdzie dzieci rysowały podwodne życie i to jak można mu pomóc sprzątając pod wodą. Mogły tam także wysłuchać opowiadań o tym jak żyją razem ze sobą wodne żyjątka i dlaczego są nam wdzięczne za takie akcje i dlaczego należy dbać o środowisko, w szczególności wodne. Z tymczasowego pomostu dzieci mogły przyglądać się rodzinie łysek (para z trójka pisklat), które kompletnie się nie bały ludzi i zajmowały sie samym sobą. Drugi motoponton na wodzie był pontonem edukacyjnym - każdy rodzic z dzieckiem mógł do niego wsiąść i skorzystać z przejażdżki po jeziorze podczas której oglądali podwodne życie i akcję sprzątania z góry. Osobną cześcią była część zabawowa - dmuchana zjeżdżalnia, na której dzieci szalały ile sił mimo pochmurnej pogody.
W wodzie sprzątali nurkowie butlowi i nurkowie swobodni (łowcy podwodni). Po raz kolejny okazało się, że nurkowie swobodni są w tym o wiele lepsi i wydajniejsi . Z powierzchni odbierał 'urobek' WOPR. Infrastruktura zaplecza akcji podzielona została na część dla sprzątających, cześć gastronomiczną (ciepły posiłek z grilla, napoje i lody na deser dla każdego chętnego),
Przy okazji podczas podczas nagrywania materiału sfilmowałem łyskę karmiąca swoje pisklaki. Strasznie pocieszne są te młode ryżogłowe głodomory. Rodzic wyciąga jedzenie nad wodę, rozdrabnia je i im podsuwa bo one jeszcze nie umieją nurkować i mają za słabe dziobki. Który maluch pierwszy ten lepszy, bez forów - wygląda to śmiesznie, ale to poważna sprawa. Przyszli naturalni zarybiacze nie mają łatwo na starcie. Walka o przetrwanie już od wyklucia...
Chiałem nagrać jedynie krótki fragment na potrzeby filmu o tej akcji, ale tak mi się spodobało jak maluchy zapylają za jedzeniem, że zrobiłem też oddzielny filmik: