| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - interesujacy koncept narkozy azotowej
Mania - 01-09-2004, 14:11 Temat postu: interesujacy koncept narkozy azotowej wybaczcie, ze przytocze tu fragment z sekty, ale takiej bzdury to ja jeszcze nie slyszalam:
Autor Jan Werbinski:
Narkoza + głęboko położone dno sprawiają że Blue Hole jest znacznie
trudniejsze. Brak dna pod nurkiem nasila narkozę.
Zlosliwie powiedzialabym, ze juz wiem dlaczego czesc szuwarowo - jeziorowych polskich nurkow ma problemy nurkujac w Egipcie - oni po prostu sa caly czas nacpani....
Mania
Zygfryd Dziatłowski - 01-09-2004, 14:28
brak dna pod nurkiem raczej nasila troszke strachu a takze checi zanurkowania glebiej(nie odczuwamy glebokosci) ale takich a fee jeszcze nie szlyszalem | Cytat: | Autor Jan Werbinski:
Narkoza + głęboko położone dno sprawiają że Blue Hole jest znacznie
trudniejsze. Brak dna pod nurkiem nasila narkozę |
po prostu jaja, brak dna powodujacy narkoze, a polskie wody to co? juz wiem dlaczego nasi(jak napisala Mania) gdy wychodza z wody to sie slaniaja????????!!!!!!!!!!!
martin - 01-09-2004, 14:35 Temat postu: Re: interesujacy koncept narkozy azotowej
| Cytat: | | Brak dna pod nurkiem nasila narkozę. |
Brak dna nie, stres jaki moze byc zwiazany z swiadomoscia ze dno jest bardzo daleko tak.
Mania - 01-09-2004, 14:43
Martin
J. Werbinski ma chyba jednak inne wytlumaczenie niz stres tej rewolucyjnej koncepcji, ktora wreszcie wszystkim wyjasni niezbadany do konca mechanizm narkozy azotowej:
"Nie mając punktu odniesienia, będąc zawieszonym jest trudniej ją "opanować"."
Hmmm, a mnie uczyli, ze aby opanowac narkoze trzeba pojsc troche plycej i sama przejdzie.
Generalnie staram sie z takimi rzeczami nie dyskutowac, ale to mnie rozbawilo
Mania
nseal - 01-09-2004, 14:49
| Mania napisał/a: | | J. Werbinski ma chyba jednak inne wytlumaczenie niz stres tej rewolucyjnej koncepcji |
Mania,
Wydaje mi się że jednak koncept miał dokładnie taki, że ekspozycja na wysokie PPN2 w połączeniu ze stresem wynikającym z braku punktu odniesienia mogą potęgować narkozę. Chociaż dziecinna nagonka JW na PADI mnie śmieszy, to jednak nie odżegnuj chłopaka od czci i wiary
Pozdrawiam
Isabelle - 01-09-2004, 14:58
| Mania napisał/a: | wybaczcie, ze przytocze tu fragment z sekty, ale takiej bzdury to ja jeszcze nie slyszalam:
Autor Jan Werbinski: |
Maniu, powiedz mi tylko czemu tak ostro krytykujesz go tu a nie na sekcie? To tak troszke za plecami...
| Mania napisał/a: | | Zlosliwie powiedzialabym, ze juz wiem dlaczego czesc szuwarowo - jeziorowych polskich nurkow ma problemy nurkujac w Egipcie |
Przyznasz jednak, ze nawet w Egipcie nie zawsze masz pod soba od 100 do 300 m..
Nie uwazasz, ze to moze powodowac pewien stres i czy stres nie moze wedlug Ciebie wplywac na narkoze?
Pozdrawiam
isabelle
Przemek - 01-09-2004, 15:25
Hmm Isabelle, nie wiem czy miałaś wątpliwą przyjemność prowadzenia jakiejkolwiek dyskusji na pl.rec.... generalnie to co bys nie napisała to i tak wszystko tam się sprowadza do podziału na to czy jesteś w padi czy w cmasie..... rozumiem wiec manie że woli podyskutować o tym z nami
Isabelle - 01-09-2004, 16:15
| Przemek napisał/a: | Hmm Isabelle, nie wiem czy miałaś wątpliwą przyjemność prowadzenia jakiejkolwiek dyskusji na pl.rec.... generalnie to co bys nie napisała to i tak wszystko tam się sprowadza do podziału na to czy jesteś w padi czy w cmasie..... rozumiem wiec manie że woli podyskutować o tym z nami |
Masz racje, mialam te watpliwa przyjemnosc i faktycznie tak to czesto wyglada.
Nie mniej jednak nadal uwazam, ze nazwijmy to troche niegrzeczna forma krytyki za plecami jest wciaz bardziej naganna niz powiedzenie tego wprost i podpisanie sie pod wlasna odpowiedzia.
A juz poza wszystkim innym Janek , ktorego zreszta mialam okazje poznac, ma wiecej pojecia o tym co robi, niz sie niejednemu nureczkowi wydaje. A wplyw stresu na ewentualny wzrost poziomu narkozy jest tego najlepszym przykladem.
Przepraszam Maniu, ze pisze to w takim tonie, ale tak to wlasnie w moich oczach wyglada. Mam nadzieje, ze nie zywisz urazy
Pozdrawiam
isabelle
Arturro - 01-09-2004, 18:16
Blue Hole?
Czy to taki napój jak słynne Curacao Blue?
W takim przypadku problem niewidocznego dna nabiera całkowicie nowego znaczenia;-)
Pozdrawiam,
Arturro
Przemek - 01-09-2004, 18:57
Ja nie miałem przyjemności(?) spotkać pana werbińskiego ale po kilku dyskusjach nie wiem czy wogóle chciałoby mi się z tym panem rozmawiać.... dla mnie reprezentuje on żenujący poziom dyskusji.. sorry... natomiast chciałbym zauważyć że jakakolwiek polemika z panem w. kończy się tym że zaczyna on wszystko obracać wokół organizacji nurkowej... z drugiej strony może mania nie miała racji pisząć tego na forum ale jak miała to zrobić????
pozdrawiam
Mania - 01-09-2004, 19:22
| Isabelle napisał/a: |
Maniu, powiedz mi tylko czemu tak ostro krytykujesz go tu a nie na sekcie? To tak troszke za plecami... |
W zasadzie Przemek juz wytlumaczyl dlaczego. A ten fragment mnie po prostu rozsmieszyl, wiec uznalam, ze warto o tym podyskutowac. A poza tym moge przeciez nie miec racji i wtedy chetnie sie dowiem dlaczego nie mam racji. Sama dobrze wiesz, ze na sekcie sie tego nie dowiem.
| Isabelle napisał/a: |
Przyznasz jednak, ze nawet w Egipcie nie zawsze masz pod soba od 100 do 300 m..
Nie uwazasz, ze to moze powodowac pewien stres i czy stres nie moze wedlug Ciebie wplywac na narkoze? |
No coz, przypominam tylko, ze w jego wypowiedzi nie padlo slowo "stres". Bylo tylko o tym, ze brak odniesienia do dna zwieksza szanse narkozy azotowej. Naprawde chetnie zapoznam sie z materialami naukowymi udowadniajacymi taki zwiazek - zawsze chetnie ucze sie nowych rzeczy.
A juz jesli chodzi o to czy widze dno czy nie - to powiem szczerze, ze ta sprawa w ogole na mnie nie dziala. Jedyne co wtedy odczuwam wiszac w toni i majac pod soba kilkadziesiat czy kilkaset metrow to ciekawosc jak to tam na dole wyglada. Cos czego nigdy nie zobacze.
Mania
PS. Acha - nie chcialabym bysmy tutaj rozstrzasali sama postac Jana W., ale ciekawa koncepcje dotyczaca narkozy azotowej. I co tak naprawda wywoluje ow "efekt martini" jak to mowia w lobsterowie.
Mania
PS. No dobra - przez ostatnich kilka dni jestem zlosliwa z powodow ogolnokobiecych. Take it or leave it
waldo - 01-09-2004, 19:43 Temat postu: Re: interesujacy koncept narkozy azotowej
| Mania napisał/a: | wybaczcie, ze przytocze tu fragment z sekty, ale takiej bzdury to ja jeszcze nie slyszalam:
Autor Jan Werbinski:
Narkoza + głęboko położone dno sprawiają że Blue Hole jest znacznie
trudniejsze. Brak dna pod nurkiem nasila narkozę.
|
Pozwolę sobie zacytować Twoje upomnienie pod moim adresem :
| Mania napisał/a: | Po pierwsze.
Waldo i Kasia - złamaliście zasadę FN, że publicznie nie dyskutuje się o konkretnych osobach czy są dobre czy złe, miłe czy nie, mądre czy głupie.
Waldo - jesteś starym użytkownikiem Forum i wiesz, że do tego służy Forum Wewnętrzne. Kasia - jesteś młodym i niezbyt aktywnym (przynajmniej jeśli chodzi o liczbę postów) użytkownikiem, ale odsyłam Cię do zasad tego Forum. Następne osobiste wycieczki będę kasowała. To nie jest pl.rec.nurkowanie!!!!!! |
marek_kkk - 01-09-2004, 19:46 Temat postu: narkoa azotowa
| Cytat: | | Narkoza + głęboko położone dno sprawiają że Blue Hole jest znacznie trudniejsze. Brak dna pod nurkiem nasila narkozę. |
... taka sytuacja raczej nie nasila narkozy ale dla niektórych osób czynnik ten (czytaj "stres") powinien być uwzględniony np. przy nurkowaniach dekompresyjnych. Niewątpliwie wpływa on na pewne wydłużenie czasu dekompresji. [W.Chomoniuk Tabele dekompresyjne str.21]
Mania - 01-09-2004, 19:58 Temat postu: Re: interesujacy koncept narkozy azotowej
| waldo napisał/a: |
Pozwolę sobie zacytować Twoje upomnienie pod moim adresem :
| Mania napisał/a: | Po pierwsze.
Waldo i Kasia - złamaliście zasadę FN, że publicznie nie dyskutuje się o konkretnych osobach czy są dobre czy złe, miłe czy nie, mądre czy głupie.
Waldo - jesteś starym użytkownikiem Forum i wiesz, że do tego służy Forum Wewnętrzne. Kasia - jesteś młodym i niezbyt aktywnym (przynajmniej jeśli chodzi o liczbę postów) użytkownikiem, ale odsyłam Cię do zasad tego Forum. Następne osobiste wycieczki będę kasowała. To nie jest pl.rec.nurkowanie!!!!!! |
|
Waldo - sam wiesz, ze jednak tamta historia troche sie rozni.....
Mania
I - 01-09-2004, 20:26
| Mania napisał/a: |
A ten fragment mnie po prostu rozsmieszyl, wiec uznalam, ze warto o tym podyskutowac. A poza tym moge przeciez nie miec racji i wtedy chetnie sie dowiem dlaczego nie mam racji. Sama dobrze wiesz, ze na sekcie sie tego nie dowiem.
|
A co tam... kolega JW z CMAS'u - to bronimy !!!!...
Podyskutujmy merytorycznie:
| JW napisał/a: |
"Brak dna pod nurkiem nasila narkozę" oraz ""Nie mając punktu odniesienia, będąc zawieszonym jest trudniej ją "opanować"". |
Przyznasz, że wiszenie w toni jest o wiele bardziej asorbujące umysł i ciało, niż leżenie na dnie?
Np. jednym z efektów narkozy azotowej może być utrata orientacji przestrzennej albo "tylko" trudność w prawidłowej ocenie sytuacji.
Prawie niezależnie od objawów narkozy, niewielka odleglość od dna zwiększa prawdopodobieństwo "przekazania genów przyszłym pokoleniom".
Taki "efekt martini" na 300. m drabinie vs na podłodze sypialni .
| Mania napisał/a: |
A juz jesli chodzi o to czy widze dno czy nie - to powiem szczerze, ze ta sprawa w ogole na mnie nie dziala. Jedyne co wtedy odczuwam wiszac w toni i majac pod soba kilkadziesiat czy kilkaset metrow to ciekawosc jak to tam na dole wyglada. Cos czego nigdy nie zobacze.
|
Tu zahaczamy o statystykę: niektórzy mają lęk przestrzeni, inni klaustrofobię, a jeszcze innych ciągnie w dół. Są też tacy co mają wszystko naraz... i ci naprawdę mają przerąbane.
| marek_kkk napisał/a: |
... taka sytuacja raczej nie nasila narkozy ale dla niektórych osób czynnik ten (czytaj "stres") powinien być uwzględniony np. przy nurkowaniach dekompresyjnych. Niewątpliwie wpływa on na pewne wydłużenie czasu dekompresji. |
Ja tam nie wiem, ale naukowcy mówią, że stres i w jego wyniku zwiększona retnencja dwutlenku węgla, wpływa dodatnio na "rozwój" narkozy azotowej.
P.
I
waldo - 01-09-2004, 20:41 Temat postu: Re: interesujacy koncept narkozy azotowej
| Mania napisał/a: | Waldo - sam wiesz, ze jednak tamta historia troche sie rozni.....
Mania |
Pewnie, że się różni.
Ale różnice przenieśmy może do innego wątku i na inne forum.
McGrzegorz - 01-09-2004, 21:21 Temat postu: AD REM czyli o co tu chodzi pomijajac inne wątki i przynalezność organizacyjną (a ja hihihi jestem i w CMASIE i W PADI) mam wrażenie,że:
niezbyt jasne sprecyzowanie (niech język gietki to co głowa itd) problemu stanowi oś dyskusji, i mam tu zastrzeżenia zarówno do słowa narkoza (a moze dezorientacja? a może stress? a może itd) jak i do słowa dno(ciemność widzę ciemność!!).
na szczęście kolejni uczestnicy sens w tej sofistycznej dyskusji wyciągneli na światło dzienne i nawet ja rozumiem o co tu chodzi
co dowodzi tylko że jak chcemy to nawet niezbyt jasno przekazaną treść pojać potrafimy rozumem naszym wspólnym ku nurków lepszej jakości....
marek_kkk - 02-09-2004, 07:43
| I napisał/a: |
Ja tam nie wiem, ale naukowcy mówią, że stres i w jego wyniku zwiększona retnencja dwutlenku węgla, wpływa dodatnio na "rozwój" narkozy azotowej. |
...na "rozwój" narkozy azotowej może i tak. Ja miałem na myśli dekompresje.
piorek - 02-09-2004, 11:27
Witam wszystkich
Po przejrzeniu archiwum pl.rec (jak radził JW) sądzę że chodzi tu raczej o aspekt psychologiczny, a nie fizjologiczny narkozy.
Narkoza (euforia głębin) nasila pewne odczucia towarzyszące nam stale, z których nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Jeśli nurkujemy wiedząc ze dno jest "na wyciągnięcie ręki", możemy nawet nie zauważyć jej oddziaływania. Natomiast przy świadomości "wielkiego błękitu" pod nogami, gdy osobisty strażnik w postaci zdrowego rozsądku chlapnął sobie kieliszek martini i właśnie układa się do snu, możemy nagle usłyszeć glos - "hej - a może jeszcze 10m, tak głęboko dotychczas nie byłeś....."
mattrix - 02-09-2004, 12:40
Tak Panie Waldku
To prawda, czasami latwo zauwazyc zdzblo trawy w oko innego, niz grabie we wlasnym.
nadmiar wladzy czasami moze szkodzic
aby sie wszystkim zawsze bilansowalo
Mania - 02-09-2004, 13:11
Po namysle uznalam, ze Iza i Waldek - o czym Waldi juz wie - maja racje. Moim bledem bylo podanie nazwiska - przyznaje sie, bije w piersi - mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa
(prosze nie przeklinac - powiedzial kiedys kierowca nocnego autobusu do kolegi mowiacego wlasnie ten fragment)
Powinnam byla po prostu zacytowac sm fragment.
Sorki.
Nadal jednak uwazam, ze widzenie badz nie widzenie dna nie ma zwiazku z narkoza azotowa. A jesli brak odniesienia do dna wywoluje u nurka stres to moim zdaniem nurek ten powinien popracowac nad soba i swoimi umiejetnosciami. Z tego bowiem wniosek jest jeden - nurek nie ma opanowanej plywalnosci i kilku podstawowych umiejetnosci!!!!
Mania
PS. Nie zebym ja miala te umiejetnosci opanowane, o nie. Ale nie widzenie dna jakos kompletnie mnie nie stresuje. I zdecydowanie nie powoduje u mnie narkozy azotowej
PS2. mattrix - rozumiem, ze Ty nigdy nie popelniasz zadnych bledow? Ja je popelniam i uwazam, ze mam do tego prawo. Ale jak juz dojde do tego, ze nie mam racji to nie wstydze sie do tego przyznac i przeprosic.
Maciek Ziomek - 02-09-2004, 16:52
Witam,
Z Blue Holem to w ogole jest dziwna sprawa, miejsce to ma zla slawe wiadomo z jakich powodow, to i swiadomosc glebi (tak zlowrogiej) pod soba wplywa czy swiadomie czy nieswiadomie na psychike, szczegolnie nurkow malo doswiadczonych, dlatego tez uwazam ze "skrot myslowy", o ktorym piszesz ma w sobie troche prawdy, pewnie ze lepiej by bylo napisac co dokladnie wplywa na co i dlaczego jest wiekszy wplyw narkozy na nurka
Poza tym w tym miejscu niedoswiadczony nurek moze poprostu nie zauwazyc ze opadl niebezpiecznie gleboko bo pod soba ma caly czas taki sam widok, walnie go narkoza na maksa i jest tragedia.
Pamietam ze podczas pierwszego bardzo latwego i plytkiego nurka w tym miejscu mialem niezla traume, jakos tak sie lekko pod woda nakrecilem roznymi glupimi myslami ze mi sie tam w ogole nie podobalo i chcialem jak najszybciej skonczyc to nurkowanie a cala uwaga byla skupina na instrumentach i utrzymywaniu plywalnosci. (zwiekszona narkoza????:) wywolana miedzy innymi brakiem dna???? a plywalnosc i tak juz niezle utrzymywalem wiec to nie tak do konca z tymi umiejetnosciami lub ich brakiem)
Wyleczylem sie z traumy miejsca duzo pozniej, z duzo wiekszym doswiadczeniem i swiadomym glebszym nurkowaniem z innymi gazami i paroma butlami i teraz uwielbiam to miejsce jest to jedno z 2 ukochanych przeze mnie miejsc nurkowych....
|
|