| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - Pijani instruktorzy!!!!
DiveTeam - 23-09-2004, 11:23 Temat postu: Pijani instruktorzy!!!! Witam!
Chciałam sie podzielic z Wami historią, która nas własnie spotkała. Niestety nie jest to nic miłego...
Zorganizowalismy właśnie safarii dla pewnego klubu nurkowego. Nie bede pisała nazwy bo nie oto tutaj chodzi. No i wyobraźcie sobie, ze pierwsza rzecza jaką zrobili było kupno naprawde duzej ilosci alkoholu. Ja nie mówie, ze jest to cos złego, ale....Panowie (bo stanowili większośc) zaczeli popijac sobie od pierwszego dnia pobytu na łodzi. Upomnieni przez instruktora i zarazem przewodnika, ze kto pije ten nie nurkuje, wlewali alkohol do butelek z cola, zeby sie nikt nie czepiał... Dodam moze, ze wszyscy nurkujący mieli stopnie od zaawansowanych z bardzo duzym stazem nurkowym do instruktorów (było ich nawet kilku). No wiec...po paru głębszych pan instruktor postanowił zrobic pewnej pani, która nigdy w zyciu jeszcze nie nurkowała DSD....i zabrał ja, pomimo protestów organizatora, na (bagatela) 20m!!!
Naprawde to co sie działo przeczy wszelkim regułom, nie tylko nurkowania ale równiez zdrowego rozsądku...
Po awanturze i całkowitemu zakazowi nurkowania przez przewodnika, pijani instruktorzy chcieli wysadzic go z łodzi....doszło prawie do rekoczynów
Najgorsze jest to, ze nic nie mozemy z tym zrobic
Pan instruktor, który tak bardzo walczył o nurkowanie po procentach jest w tzw. komisji, która zajmuje sie wszystki wnioskami. Szanse mamy 0, a szkoda, bo taka osoba nie powinna nurkowac a co dopiero szkolic ludzi
Pozdrawiam i mam nadzieje, ze nie bedziecie swiadkami takiej sytuacji....uwierzcie, ze nie ma nic gorszego niz widok pijanego instruktora wchodzącego z uczniem do wody
a najgorsza jest bezsilnośc
Andrzej Kosko - 23-09-2004, 11:43
Widziałem coś podobnego,kilka lat temu,na Miedwiu.Grupka "świeżasów" i Bardzo Ważny Pan Instruktor.Mieli nurknąć na tzw.torpedowni.Zanim zaczęli sie ubierać w sprzęt w/w instruktor(?) zdażył wraz ze swoim kolezką wypić prawie całą 0,7 Bolsa...Potem bełkotliwa odprawa(?!) i...do wody.Na nic się zdały moje i moich kolegów prośby-on wie lepiej bo jest instruktor! Ekipa "świeżasów" patrzyła na to ze strachem w oczach i nie bardzo miała ochotę na nury. Dzięki boskiej opatrznosci pan ważny potknął się podczas wchodzenia do wody i glebnął twarzą w kamień.Poszła maska i...jeden ząb.Na tym nurkowanie się skończyło.I co z takim zrobić ?
DiveTeam - 23-09-2004, 11:54
No własnie...tu sie pojawia bardzo wazny problem. Chodzi tu o zdrowie a i czasami zycie tych początkujących, ktorzy bardzo potrzebuja (przynjamniej na poczatku swojej nurkowej kariery) wsparcia i opieki instruktora. Ale czy taki człowiek jest im to w stanie dac.....
Przypomniał mi sie własnie artykuł Pana TS o wyzszosci CMASU nad PADI....niestety w obu tych federacjach nie brak nieodpowiedzialnych osob i wcale nie ma znaczenia czy to CMAS czy PADI. Wydaje mi sie tylko, ze gdyby ktos napisał donos na instruktora PADI wyczyniającego takie starszne rzeczy, zostałby ten isntruktor poprostu zawieszony, Nie wiem jak to wyglada w CMASIE...moze ktos wie?? Czy jest jakis sposób??
SECTOR - 23-09-2004, 12:13
Ja miałem taką sytuację na swoim kursie. Instruktor wieczorami pił, aż gwoździa wbił w stó (przywalił głową) , jednym słowem początkujący alkol. Widząc tą sytuację zastanawiałem się jakie będą wobec tego zajęcia. Miało być zejście na 20m ale w tym wypadku gość chyba nie da rady. Następny dzień, godzina 10:00 spotkanie na pomoście, a tu co?! Gość w pianeczce gotowy na nura wchodzi na pomost. Wszyscy się zdziwiliśmy na maxa. Powiedzieliśmy że gość zostaje a my sami organizujemy sobie tą 20. Było nas ok 15 osób i połowa z zaawansowanym stopniem. Gość powiedział że ok i stwierdził że ponura sobie do 6m, co oczywiście uczynił. To się w pale nie mieści. Z resztą to nie jedna akcja na tym kursie. Jednym słowem kurs do bani. Pomija brak znajomości fizjopatologii przez instruktora. Ale to innym razem.
Ja proponuje aby ujawniać nazwiska i przestrzegać następnych kursantów.
Wkońcu kiedyś coś się wydarzy, a chyba tego nie chcemy.
Pozdro MIŁEK
Art - 23-09-2004, 12:22
Ja nie widzę żadnego problemu.
Jeśli informacje są prawdziwe to należy głośno oskarżyć danego instruktora o pijaństwo w pracy i narażenie kursantów na utratę życia itp.
Jeśli nie chcecie zgłaszać tego konkretnych organizacji wystarczy napisać na FN i pl.rec gość będzie skreślony przez nurków i na pewno część ludzi będzie omijać delikwenta dużym łukiem...
NIE ROZUMIEM WASZEGO ZACHOWANIA - DLACZEGO NIE PODAJECIE TAKICH INFORMACJI JEŚLI SĄ PRAWDZIWE???
Pozdrawiam
DiveTeam - 23-09-2004, 13:07
Czesc Art..chodzi tutaj głownie o aspekt prawny. Jak udokumentuje, ze gosc pił?? Alkomatu na safarii nie miałam wiec tak naprawde moge bazowac na zeznaniach swiadków....Nie chce byc posadzona o naruszanie "dobrego" mienia danego instruktora.
Informacje sa oczywiscie prawdziwe, bo nie wiem po co miałabym wymyslac cała ta historie. Poprostu uwazam ze temat jest warty poruszenia. Jak widac zdarza sie to w Polsce coraz częsciej....
Ale chyba oprócz publicznego oskarzania takich ludzi nie mozna nic zrobic. Facet ma spore kontakty w organizacji w której szkoli i wiem, ze moja skarga nic nie da a opluwac go publicznie nie chce. Zwłaszcza, ze nie bedzie miał okazji do obrony. Bede dążyła do tego, zeby został zawieszony jako instruktor...mam nadzieje, ze mi sie uda.
Jakby co to bede Was informowac czy udało mi sie cos zdziałać.
Pozdrawiam
Bania - 23-09-2004, 14:44
Problem jest powazny,
Studenci czesto nie wiedza jak maja reagowac - no bo instruktor to chyba wie co robi - tu trzeba glosno o tym mowic, zapierac sie i do wody z takim nie wchodzic - a jak juz sie robi goraco - to juz chyba policja zostaje.
Kurde - zdenerwowalam sie..
DiveTeam - 23-09-2004, 14:52
Nagorsze było to, ze Pani która wchodziła z nim do wody chyba nie zdawała sobie sprawy z tego, jak to sie mogło skonczyc....po raz pierwszy wylądowała w wodzie w całym sprzecie. Mam nadzieje tylko, ze nie pomysli sobie ze tak jest wszedzie....
Jeszcze gdyby taka informacja dotarłaby do władz w Egipcie kapitan łodki poszedłby za kratki na 5 lat
Misteres - 23-09-2004, 15:27
| DiveTeam napisał/a: | | chodzi tutaj głownie o aspekt prawny. Jak udokumentuje, ze gosc pił?? Alkomatu na safarii nie miałam wiec tak naprawde moge bazowac na zeznaniach swiadków.... |
I w zasadzie wystarczy. Mialem kiedys podobny przypadek w pracy.
O ile sie nie myle, sama odmowa poddania sie badaniu alkomatem jest przyznaniem sie do bycia pod wplywem. Weryfikacja prawnicza powyzszego zdania mile widziana. Niestety trzeba przy swiadkach zaproponowac przeprowadzenie takiego badania, co juz samo w sobie nie jest ani mile, ani eleganckie. Ale patrzenie na smierc, lub kalectwo bliskich nam osob jest nieporownywalnie gorsze.
Przez beztroske i wykazanie sie brakiem czujnosci stracilem dwoch przyjaciol, wiec wiem o czym pisze.
Nie ma litosci dla nieodpowiedzialnych ludzi piastujacych odpowiedzialne stanowiska !!!
Nie ulegajcie naciskom, bo moze sie zdarzyc, ze do konca zycia bedziecie sie zadreczac pytaniami bez odpowiedzi.
Przemek - 23-09-2004, 20:40
No właśnie jak to wygląda w CMAS-ie... czy jest jakaś sensowna droga prawna aby takiego kogoś wykluczyc???? przeciez to koszmarne....
Arturro - 23-09-2004, 22:52
Witam serdecznie,
Nie jestem pewien czy robisz słusznie zachowując anonimowość Szanownych Panów Instruktorów.
Jeśl można prosić o informację na priv. o który klub chodzi to będe wdzięczny.
Gdyby taki instruktor utopił mi kogoś bliskiego...
Pozdrawiam,
A
Łukasz - 23-09-2004, 23:08 Temat postu: Picie a nurkowanie Witam
Panuje na liście zwyczaj ochraniania sprawców niewłaściwych praktyk nurkowych. Ktoś pijany zabiera intro na 20m, ale nie powiem kto, bo może się obrazi. Jak coś jest prawdą i uważasz że masz rację to napisz jak było i podaj nazwiska. Może listę czyta ktoś z jego kolegów i mu powie „chłopie przegiołeś , nie chcę żebyś szkolił w mojej baz lub klubie”. Może potencjalny kursant zrozumie, że idąc do niego na kurs może się z tym liczyć. Jak lubi to jego wybór. Ilu kursantów ma problem z alkoholem i toleruje a może nawet lubi jak instruktor ma ten sam problem. Wtedy może liczyć na tolerancję swoich wybryków.
Sposób weryfikacji w KDP? Może sobie porozmawiają na Kalatówkach na corocznym zlocie. Sposób złożenia skargi w PADI znam. A jak to wygląda w innych organizacjach? SSI, IANTD, LOK? Kiedyś na obozach nurkowych jak ja zaczynałem nurkować rano była /rozpływka i rozgrzewka/. Nie pamiętam żebym pił przez dwa tygodnie obozu, choć jednego browara. Dopiero po kursie zanurkowaliśmy razem z kolegą i z okazji ukończenia kursu wypiliśmy piwo na dwóch na głębokości 4m. Pewnie więcej wody z jeziora niż piwa wtedy wypiliśmy.
W Egipcie przewodnicy z polskich biur podróży mówią swoim turystom na spotkaniu informacyjnym, że żeby uniknąć /Zemsty Faraona/należy codziennie pić wódę. I często Polacy chodzą wstawieni przez cały czas pobytu. Zachowanie opisanego przez DiveTeam instruktora wpisuje się w ten kanon polskich i rosyjskich zachowań w Egipcie.
Pozdrawiam
Tommy222 - 24-09-2004, 00:27
Dla mnie to jest paranoja! W kółko to samo ja się boje ujawniać nazwisko, bo ktoś może mnie pozwać. Nie ważne, że są świadkowie picia alkoholu. Bo przecież nikt nie miał alkomatu. Co za bzdury. Nie trzeba mieć alkomatu by zobaczyć, ze ktoś pije alkohol i napisać ze wypił np. 0,5 litra wódki. Ludzie się boją o własny tyłek i ze strachu nie napiszą kto pije - i tylko pytania co będzie jak ktoś się utopi. Oto, co będzie refleksja może gdybym napisał/ napisała to może by się nie utopił z winy pijanego. Najśmieszniejsze, że ja będąc prawnikiem i nurkiem jakoś nigdy nie słyszałem, aby w Polsce ktoś oskarżył nurka (w sprawie o nurkowanie) o naruszenie dóbr osobistych. Tym bardziej nie wygrał takiej sprawy.
P.S Jakoś nikt nie umiera ze strachu pisząc np. o TS, że Tomek go pozwie. Co więcej nawet T.S o tym nigdy nie pomyślał (a na pewno nie zrealizował) nawet gdy na pl.rec ktoś się za niego podszył (pod jego nazwiskiem) i napisał bzdury.
Jednym zdaniem niech ktoś ryzykuje dalej ludzkie życie nie zrobie nic bo a nóż by mnie mogł pozwać.
P.P.S Proszę tego nie odbierać jako osobisty atak na kogokolwiek (i mnie nie pozywać
Miłosz - 24-09-2004, 01:04 Temat postu: Re: Pijani instruktorzy!!!!
| DiveTeam napisał/a: | Najgorsze jest to, ze nic nie mozemy z tym zrobic
(...)
a najgorsza jest bezsilnośc |
Być może. Choć ciężko też będzie z tym żyć, kiedy ten instruktor kogoś zabije, Kaś.
Pozdrówko,
Nishi
NurDar - 24-09-2004, 08:07
| Tommy222 napisał/a: | Dla mnie to jest paranoja! .....
Najśmieszniejsze, że ja będąc prawnikiem i nurkiem jakoś nigdy nie słyszałem, aby w Polsce ktoś oskarżył nurka (w sprawie o nurkowanie) o naruszenie dóbr osobistych. Tym bardziej nie wygrał takiej sprawy. |
Ja rozniez nie slyszalem o takim przypadku w Polsce, nie mniej sugerowalbym ostroznosc w wyglaszaniu takich tez.
Wydaje mi sie, ze zarzut taki, w przypadku gdyby druga strona nie byla w stanie przedstawic wiarygodnych dowodow, mogloby rzeczywiscie stanowic naruszenie dobr osobistych danego instruktora. Zupelnie inna sprawa jest kwestia postepowania dowodowego i ocena zgromadzonych dowodow przez sad.
Zwroc uwage, iz jak znam zycie i nasza rzeczywistosc, w takiej sprawie byliby swiadkowie ktorzy twierdziliby "ze instruktor spozywal lub wchodzil do wody pijany" jak i tacy swiadkowie, ktorzy twierdziliby "ze nie widzieli jak instruktor spozywal ale wedle ich najlepszej opinii obserwujac instruktora wchodzacego do wody nie mozna bylo powiedziec ze jest pijany".
Chopin - 24-09-2004, 08:14
Kasia - koniecznie ujawnij nazwiska tych osób, jeśli masz obawy zrób to na f. wewnętrznym - ALE ZRÓB TO !!!
Chopin
Jerzy Gozdek - 24-09-2004, 10:55 Temat postu: To jest życie... Poruszony przez Ciebie temat jest niestety bardzo aktualny.
Ma on kilka aspektów zasługujących na zastanowienie:
1. Aspekt prawny: Zgodnie z prawem zeznania świadków stanowią formę dowodu w każdym postępowaniu i brak innych dowodów nie stanowi tu przeszkody...
2. Aspekt etyczno - moralny (w tym odpowiedzialność): Każde oskarżenie musi być umotywowane. Niestety strach w większości wypadków odbiera nam zdolność zrobienia tego, co słuszne... Nieujawnienie nazwisk może być bardziej naganne i szkodliwe niż ich ujawnienie. Przecież raz pijany instruktor zapewne zrobi to samo jeszcze wiele razy. Czy więc nie jest słusznym ujawnienie jego tożsamości, by nie było następnych ofiar jego "swobodnego" stylu życia?
3. Aspekt kontroli jakości pracy instruktora - w PADI funkcjonuje Mr. Eric Albinson, który zbiera z całego świata informacje o instruktorach i ich pracy i myślę, że byłby on właściwym adresatem informacji o pijaństwie instruktora (erica@padi.co.uk).
I komentarz ogólny: niestety pijaństwo wśród instruktorów i nurków przytrafia się tak samo często jak i w reszcie społeczeństwa. I tylko zdecydowany sprzeciw i piętnowanie ludzi nieodpowiedzialnych może przyczynić się do tego, by nurkowanie było bezpieczne i przyjemne...
Kriss - 24-09-2004, 15:41
Z tego co pisze autorka wątku wynika , że na zamówienie klienta zorganizowała mu safari nurkowe . Łączy ją więc z klientem umowa cywilnoprawna . Jest w posiadaniu danych osobowych klienta ale ujawnienie tych danych - publicznie - przez nią byłoby delikatnie mówiąc podstawą , do roszczeń odszkodowawczych , że o złamanej zasadzie poufności informacji zdobytych w czasie wykonywania zlecenia nie wspomnę . Miała jednak prawo do zerwania umowy i odmowy kontynuacji zlecenia z zachowaniem prawa do wynagrodzenia . Osobą w pełni uprawnioną do skarg i ocen na forum publicznym jest zabrana pod wodę uczestniczka DSD lub inne osoby nurkujące wspólnie z Instruktorami i to też w przypadku jeśli byli pijani w trakcie szkolenia - jeśli nurkowali towarzysko - nikt nic im nie zrobi - nawet PADI , że o KDP nie wspomnę .
No to na zdrowie i Pa - Kriss.
Łukasz - 24-09-2004, 16:45 Temat postu: Picie a szkolenie [quote="Kriss"] Osobą w pełni uprawnioną do skarg i ocen na forum publicznym jest zabrana pod wodę uczestniczka DSD lub inne osoby nurkujące wspólnie z Instruktorami i to też w przypadku jeśli byli pijani w trakcie szkolenia - jeśli nurkowali towarzysko - nikt nic im nie zrobi - nawet PADI , że o KDP nie wspomnę .
Tylko, że intro nie wie, co jest właściwym postępowaniem, a co nie. Słyszałem wielokrotnie od ludzi którzy robili intro w róźnych polskich i egipskich bazach zdanie "Nie lubię nurkowania, bo przy nurkowaniu bardzo bolą uszy. To nie dla mnie". Intro często myśli, że im głębiej zabierze je instruktor, tym jest on lepszym fachowcem. A jak intro raz było na 6m to następnym razem może iść na 20m!.
Z innej beczki.
Wiem od rosyjskich instruktorów, że jest baza w Sharm która robi dla rosjan intro na Thistlegormie! Najciekawsze, że instruktor robi na Thistlegormie 3, 4 intra jedno po drugim. Ładne yo-yo.
Tommy222 - 25-09-2004, 16:06
Chciałem zauważyć, że jak gazety, telewizja i radio twierdziły o prezydencie Kwaśniewskim, że podczas wizyty w Charkowie (o ile dobrze pamiętam) był pijany to mimo braku dowodów (nikt nie widział, że pił) i tłumaczeniu o chorych goleniach ze strony kancelarii prezydenta nie było dalszych konsekwencji prawnych. Oczywiście można uważać, że większość instruktorów nurkowania dba bardziej o swój wizerunek i ma lepszych prawników niż prezydent. To bardzo wygodne wytłumaczenie i nie trzeba ujawnić nazwiska trzeżwego inaczej instruktora.
Poradzę wszystkim uważać, aby na imprezie nie powiedzieć, że np. znajomy był pijany. Jak by się on obraził to też może was pozwać a przecież wiecie jak to jest jedni powiedzą, że pił inni że nie a nikt nie miał alkomatu.
Jeszcze jedna uwaga. Ciekawe jest założenie, że jak się napisze o kimś źle na Forum Wewnętrznym to nie będzie konsekwencji prawnych.
Ryszard Szwajcer - 25-09-2004, 20:25
Pragnę dodać swoje 2 grosze do dyskusji.
Jeżeli instruktor był "po spożyciu", to wejście z nim do wody kogokolwiek z kursantów, było równoznaczne z siadaniem jako pasażer do samochodu, którego kierowcą jest totalnie "narzeźbiony woźnica". Nic nie tłumaczy i nie rozgrzesza tekiej "niefrasobliwości" pasażera. Taki problem trzeba było rozwiązać od razu i na gorąco. W momencie, gdyby osoba brana pod wodę oraz reszta przypatrujących się na powierzchni powiedziała stanowczo- NIE!!! - mogłoby to spowodować pójście w koncu po rozum do głowy instruktora, że może być bardzo przykry dla niego ciąg dalszy tej "niesubordynacji" podopiecznych... Myślę, że jeżeli zachował resztki zdrowego rozsądku, to byłby nieźle spanikowany.
W chwili obecnej wydaje mi się, że najlepiej jest zgłosić ten przypadek do organizacji z której ten instruktor pochodzi na piśmie i poczekać na finał...
Każdy musi mieć prawo do przedstawienia swoich racji, więc niech i on ma taką mozliwość...
Kriss - 30-09-2004, 16:38
Nio , widzę , że temat otwarty ?
Nie wiem tylko po jakiego groma dyskusja o pijanych przyciąga trzeżwych i to podobno niezłych instruktorów ?
Czy to aby wypada ?
Pzdr - Kriss
Aston - 30-09-2004, 17:17
| Kriss napisał/a: | Nio , widzę , że temat otwarty ?
Nie wiem tylko po jakiego groma dyskusja o pijanych przyciąga trzeżwych i to podobno niezłych instruktorów ?
Czy to aby wypada ?
Pzdr - Kriss |
Dobre!
Moze teraz ad rem?
nuras5 - 01-10-2004, 06:23
| Aston napisał/a: | :wave:
Moze teraz ad rem?
|
Czyli , tak? - jestem za
amigo - 29-10-2004, 07:56
4. odżywiaj się odpowiednio i unikaj spożywania alkoholu przed i pomiędzy nurkowaniami. ( alkohol co najmniej 48 godzin przed nurkowaniem ! , nie pij napojów gazowanych przed nurkowaniem!.)
pozdrawiam szanownych instruktorów OBY NIKT PRZEZ WAS NIE UCIERPIAŁ NIE ZGINĄŁ!!!!
TomS - 29-10-2004, 11:28
heyway - 29-10-2004, 12:10
| TomS napisał/a: | | BĘDZIE OSTRO [...] Przyzwolenie na dokonywanie "drobnych" przestępstw w naszym społeczeństwie w obawie o własne dobro jest ŻENUJĄCE I NIEDOPUSZCZALNE. Jeżeli obywatel będący świadkiem nic nie zrobi to w tym kraju nigdy nie będzie lepiej. Będzie gorzej, bo zło jest jak wirus. Jeśli ma warunki to mnoży się w zastraszającym tępie. |
Chyba za ostro. Porownywanie Twojej historii i scenki Kasi jest wedlug mnie przesada. Na moj chlopski rozum wejscie pijanego instruktora do wody, nawet jesli zabral ze soba osobe towarzyszaca nie jest przestepstwem, nie jest chyba nawet wykroczeniem, podczas gdy bandycki napad jest zdaje sie scigany z kodeksu karnego. Jednak moge sie mylic, zawilosci prawa sa mi obce. Nie pochwalam nurkowania po pijaku, jednak swoim postem wrzuciles Kasie na jedna polke z ludzmi, ktorzy sa obojetni czy wrecz przyzwalaja na przestepstwa, nie zwazajac na to, ze byla zwiazana z bohaterami swojej historii jakas umowa i ujawnienie ich personaliow byloby naruszeniem prawa - czyli czynem, ktory sam potepiasz. A tak na koniec: czy spisujesz numery kazdego samochodu, ktory przekroczyl dozwolona predkosc i przekazujesz je policji?
Pozdrawiam
TomS - 29-10-2004, 14:35
Ryszard Szwajcer - 30-10-2004, 06:55
| TomS napisał/a: | | Gdyby na przystanku 4 panie zaczęły okładać bandytów parasolkami nie dbając, że się połamią |
Znając podejście wielu prokuratorów w naszym kraju do takich tematów ( wystarczy czytać gazety), panie zostałyby oskarżone o czynną napaść na bezbronne dzieci i spowodowanie poważnych uszkodzeń ciała. Dziwnym zbiegiem okoliczności oczywiście, bo nie inaczej, pobite "dzieci" już w pietnaście minut po zdarzeniu, miałyby pełne dane odważnych i krewkich pań i złożyłyby im wizytę w domach... a te "bejsbole", noże i "nunczaka" to wyrwali tym paniom z ręki, jak je przepraszali na klatce schodowej...
| TomS napisał/a: | | gdyby kierowca zamknął drzwi nie dbając o lakier, |
Już widzę akt oskarżenia w sądzie:
Kierowca złośliwie zamknął drzwi biednym dzieciakom, które przez niewinną zabawę z kolegami nie mogły dojechać do domu na czas, co zaowocowało trwałym uszczerbkiem na zdrowiu rodziców dzieci w postaci nadciśnienia, nadczynności tarczycy, nerwicy i pomroczności jasnej. Czystym zbiegiem okoliczności oczywiście również będzie, że jedno z dzieci jest latoroślą pana prokuratora a drugie sędziego...
Zły kierowca będzie prawie zlinczowany przez opinię publiczną i do końca swoich przeklętych dni, będzie się rozglądał za nową robotą ale to już "mały pryszcz", ponieważ i tak wszyscy o nim zapomną juz dzień po zdarzeniu, bo będzie już nowy temat medialny, jak to źli policjanci nadużyli siły w uspokajaniu 500 osób, bardzo spokojnie idących sobie środkiem ulicy w centrum miasta i ślicznie śpiewających. Zresztą chyba sportowców wracających z jakichś zawodów, bo wszyscy byli w dresach...
| TomS napisał/a: | | gdyby osiłek wstał, |
To pewnikiem dostałby z bani w lampę i z kosy pod żebro, bo karczycho i całą resztę "mięśniak" miał nadmuchane chemią i wejście po schodach autobusu już stanowiło dla niego nie lada problem, "coby sie nie zmachać i nie spocić zanadto". Zresztą i tak cały czas walczył z dusznościami, bo ma astmę a jazda autobusem wyjątkowo go stresuje...
| TomS napisał/a: | | gdyby.... |
to nie byłaby to nasza Polska, tylko jakiś kurde normalny w mordę kraj........
| TomS napisał/a: | | KTOKOLWIEK ZADZWONIŁ NA POLICJĘ!!! |
To spierniczyłby na komisariacie statystykę tak paskudnie, że do czasu zmiany numeru, odbierałby głuche telefony...
Wiele z przytoczonych tutaj niby śmiesznych niedorzeczności, wcale nie jest sarkazmem ani kpiną lecz tym, co przydarzyło się naprawdę, ponieważ właśnie miałem okazję interweniować, pomagając komuś, w jakiejś tam sytuacji... Jeżeli zdarzy sie to jeszcze raz, i jeszcze raz, to pewnie zareaguję podobnie ale tylko dlatego, że ja chyba jakiś staroświecki jestem i do tego "niereformowalna konserwa". Pewnie ponownie rodzinka to odchoruje nerwowo, czekając na dzwonek "dzieci" z "przeprosinami", pewnie... ale nic to...
Może kiedyś będzie w końcu "lepsiej".....
heyway - 30-10-2004, 08:07
| TomS napisał/a: |
Taki czyn (pomijając przepisy kulawego prawa) powinien być sklasyfikowany jako:
"usiłowanie zabójstwa" |
Moze i powinien - nie jest, i to ma znaczenie.
| TomS napisał/a: |
Po powyższych wyjaśnieniach rozumiesz, że myślę to, co myślisz, że myślę. |
Nie rozumiem.
| TomS napisał/a: |
Powinna była natychmiast rozwiązać umowę z winy strony przeciwnej i postawić (po powrocie) wniosek o ukaranie i odszkodowanie za niewywiązanie się z umowy. |
Odszkodowanie od uczestnika wycieczki? Moglbys rozwinac ten temat?
| TomS napisał/a: |
| heyway napisał/a: | | A tak na koniec: czy spisujesz numery kazdego samochodu, ktory przekroczyl dozwolona predkosc i przekazujesz je policji? |
Nie.
Niestety nie robię tego.
Ale podziwiam Amerykanów, którzy to robią. |
Czyli jak wszyscy - chcielibysmy zeby bylo dobrze, ale na razie tylko podziwiamy innych. Pomimo, ze ten konkretny przyklad jest blahy, chyba dobrze oddaje postawe wiekszosci z nas. Sam tak postepujesz a przyklejasz latke innym.
| TomS napisał/a: |
PS: to nie scenka
Zdarzenie miało miejsce jakieś 3 tygodnie temu. |
Nie okreslilem Twojej relacji mianem scenki. Napisalem tak o historii Kasi dla podkreslenia, ze zestawiles wydarzenia o zupelnie innym ciezarze.
Pozdrawiam
heyway
TomS - 30-10-2004, 10:25
kn_dlugi - 30-10-2004, 16:11
Moim skromnym zdaniem (choć sam już ynstruktorem jestem) powinno sie takie zachowanie pietnowac. Bo raczej nikt tego "ze zlosci" nie bedzie publicznie rozglaszal. Ja jako instruktor wiedzac o tym ze ktos moze mnie pogrzebac (w nurkowym swiecie) bede sam sie pilnowal zeby przed nurkowaniem nie pic alkoholu (jakiegokolwiek) i jesli czeka mnie nastepnego dnia nurek to najwyzej 1 piwko wieczorkiem i to tez niecodziennie (alkoholizm)
Zreszta. Co ja pitole
Najlepiej jak sie nurkuje (wogole sport uprawia nie zlopac tego alkoholu i wtedy jest OK. Oczywiscie niemozliwoscia jest zeby kazdy byl niepijacy, ale te "48h" to chyba mozna wytrzymac
Mozna??
Pozdrowka
PS. Dzisiaj na Ińsku woda miodzio >9m widoczność (pewnie dlatego ze deszcz powstrzymal niektorych nurów przed wyjsciem z domq)
amigo - 31-10-2004, 08:09
Może zróbmy taki ranking klubów nurkowych gdzie jest ok a gdzie występują takie przypadki jak ten!Aby przestrzec innych kursantów przed takimi wypadkami!!!
wtedy nie będzie trzeba przedstawiać nazwisk tylko nazwę !!! i miejscowość !!!
Sonny - 31-10-2004, 19:45
Amigo a co bys chcial umiescic w takim rankingu ?? tzn. Na jakiej podstawie chcialbys tworzyc owy ranking ?? Temat ten dotyczy picia alkoholu przez instruktorow, wiec jak pomysle o rzeczach ktore mielibysmy brac pod uwage to troche sie boje...A swoja droga to DarekS napisal ze pojawia sie specjalnie dzialy o intruktorach i bazach nurkowcyh, gdzie kazdy bedzie mogl wyrazic swoja opinie na temat danej bazy czy instruktora...a to mysle jest jest owiele lepsze pod warunkiem ze pod wystowionymi opiniami bedziemy podpisaywac sie Imieniem i Nazwiskiem, a nie tylko nickem, a do tego je sensownie motywowac, ale to pewnie kazdy wie...
amigo - 02-11-2004, 08:33
Co bym chciał umioeścić np:
( nazwa cenrtrum nurkowego)-bardzo dobra wiedza instruktorska, dużą liczba instruktorów, dobry sprzęt, rodzinna atmoesfera.- POLECAM
albo:
( nazwa cenrtrum nurkowego)-brak zainteresowania ze strony instruktorów kursantami,
mało sprzetu, trzeba czakać na wymianę, brak pomostu, brak pontonu lub łodzi,
za mała liczba instruktorów. ODRADZAM!
skoro nie jest zgodne z prawem jest ujawnianie czyjegoś nazwiska....?
P.S
znam z opowiadania przypadek tego typu że instruktor zszedł z 4 kursanatami na 17 m
nawet nie zauważył, iż jeden z kusantów wynurzył się bez nieczyjej wiedzy, dopiero po jakimś czasie zorientował się że mu "kogoś"brakuje! czy to jest zachowanie odpowiedzialne? zawodowe podejście do nauki nurkowania? ma wątpliowości!
|
|