| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - Nurkowa nowomowa
Andrzej Kosko - 28-09-2004, 11:39 Temat postu: Nurkowa nowomowa Facet zadał mi takie oto pytanie:
czy w twojej konfiguracji występuje alternatywne żródło zasilania w czynnik oddechowy?...No właśnie-czy nie można prościej:octopus?
A może nowoczesne nuranie polega na pseudonaukowym i anglojęzycznym bełkocie?...
marbo - 28-09-2004, 12:20
IMHO alternatywne żródło zasilania w czynnik oddechowy nie rowna sie octopus, a w polsce nawet nie powinno moze lepiej by bylo alterantywne zrodlo powietrza...
Pewnie ktos z kim rozmawiales jest osoba dla ktorej nurkowanie jest chlebem powszednim, zyje z tego ... a kazde srodowisko ma jakis wlasny jezyk, nalecialosci z litertury fachowej ktorej (miejmy nadzieje) czytuja mnostwo. Posluchaj kiedys informatyków ci to dopiero maja sformulowania
IMHO zrozumiles o co chodzilo i to najwazniejsze
pozdr
marbo
maczaty - 28-09-2004, 12:22 Temat postu: Re: Nurkowa nowomowa
| Andrzej Kosko napisał/a: | Facet zadał mi takie oto pytanie:
czy w twojej konfiguracji występuje alternatywne żródło zasilania w czynnik oddechowy?...No właśnie-czy nie można prościej:octopus? |
Pytanie, czy to działa w obie strony, tzn. czy jeśli każdy octopus (z wyjątkiem zwierza) jest AŹZwCzO, to czy automatycznie każde AŹZwCzO jest octopusem Ale ja lama jestem, tak sobie tylko mniemam...
A z tą nowomową to chyba niewielki problem - do myśliwskiej grypsery jeszcze nurom daleko
kijanek - 28-09-2004, 12:26 Temat postu: Re: Nurkowa nowomowa moja nie rozumieć twoja... jeżeli "alternatywne żródło zasilania " to według Ciebie "anglojęzyczny bełkot", to co to jest według Ciebie "oktopus"? Piękna polszczyzna? a może od razu "masz ośmiorniczkę?"
sQba - 28-09-2004, 13:01 Temat postu: Re: Nurkowa nowomowa
| Andrzej Kosko napisał/a: |
...alternatywne żródło zasilania w czynnik oddechowy... |
Tu chyba bardziej chodzilo o poniaka-drugą butle
RafalK - 28-09-2004, 13:03 Temat postu: Re: Nurkowa nowomowa
| Andrzej Kosko napisał/a: | Facet zadał mi takie oto pytanie:
czy w twojej konfiguracji występuje alternatywne żródło zasilania w czynnik oddechowy?...No właśnie-czy nie można prościej:octopus?
A może nowoczesne nuranie polega na pseudonaukowym i anglojęzycznym bełkocie?... |
Eeee to nie taki belkot - da sie zrozumiec. Zapewne chodzilo mu nie o octopusa a raczej czy masz calkowicie niezalezny drugi tor oddechowy czyli np o poniacza z automatem lub zestaw dwubutlowy z dwoma automatami lub chociaz butle z dwoma zaworami i dwoma automatami.
Pozdro
Rafal
Andrzej Kosko - 28-09-2004, 13:11
Zrozumieć to ja to zrozumiałem-wiem też,że każde środowisko ma swój język.Po prostu wolę prościej,jaśniej i bez naukowego zadęcia.
Pozdrawiam,Andrzej
maczaty - 28-09-2004, 13:15
| Andrzej Kosko napisał/a: | | Po prostu wolę prościej,jaśniej i bez naukowego zadęcia. |
czyli coś na kształt sławetnego <żart>"droselklapa tandetnie zblindowana i ryksztosuje"</żart>
MTBiker - 28-09-2004, 13:29
| Andrzej Kosko napisał/a: | Zrozumieć to ja to zrozumiałem-wiem też,że każde środowisko ma swój język.Po prostu wolę prościej,jaśniej i bez naukowego zadęcia.
Pozdrawiam,Andrzej |
Z tego co napisali przedmowcy mozesz i powinienes odczytac ze octopus <> alternatywne zroblo czynnika oddechowego (niekoniecznie powietrza)
Ktos chcial sie wyrazic precyzyjnie... wg mnie zadecia w tym zadnego nie ma...
Bralbym na to poprawke w zimniejszych (czyt. w polskich wodach)
Wiec octopus wg mnie w tym przypadku nie jest wyrazeniem stricte prostszym....
Pzdr
Luc
Efraim Ryba - 29-09-2004, 09:46
Tu ktos chciał być tak bardzo precyzyjny, że aż bez kontekstu nie bardzo wiadomo było o co mu chodzi. Wystarczy zobaczyć ile różnych tu mamy interpretacji. Jak z pismem świętym .
Mnie osobiście żenuje i chwilami przeraża używanie angielskich słów tam gdzie to nie jest konieczne. Najjaskrawszym przykładem jest słowo "buddy" - kiedy to słyszę, to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.
Używanie anglizmów jest dowodem ubogości intelektualnej i kulturowej narodu i wcale nie jest "trendy". I nurek który mówi "buddy" wyglada dla mnie tak samo jak żujący gumę gówniarz zwracający się do kolegi w knajpie: "hej człowieku men, czy ta miejscówka jest free?", albo kolesie gadajacy na imprezie po angielsku.
Poza tym, mamy polskie określenia na twinset, stage czy manifolda.
I jeszcze jedno. Zajmuję się trochę (półzawodowo) końmi. Po stajniach kręci się zawsze dużo zaangażowanych dzieci, głównie płci lepszej. Światek koniarski również ma swoją grypserę (i nie ma w tym nic złego, tak jak nie ma nic złego w grypserze nurkowej -ot specyfika sytuacji, sprzętu itp. tworzy nowe słowa). Jednym z jej przejawów jest nazwa ogłowia - tranzelka. Ostatnio 11-sto letnia dziewczynka (bardzo zaangażowana koniara) mi mówi: " wolę używać słowa tranzelka bo zwykli ludzie nie wiedzą o co chodzi".
Więc kombinując za bardzo, czy przypadkiem nie powoduje nami taka motywacja jak ta jedenastolatką? Czy nie chcemy czuć się zamkniętą sektą, lepszą od reszty świata?
Bo jeśli tak... odpowiedzcie sobie zreszta sami, czy to nie żałosne.
Pozdrawiam i przepraszam za kazanie, ale taki ze mnie wioskowy (tfu..., nurkowy) filozof, socjolog, kulturoznawca i etyk czasami (człowiek renesansu znaczy się; bardzo skromny w dodatku)
Tomek Tatar - 29-09-2004, 10:22
| Efraim Ryba napisał/a: | | Poza tym, mamy polskie określenia na twinset, stage |
Jednowyrazowe?
To odwieczny temat - można walczyć z zapożyczeniami z innych języków, ale praktyka dowodzi, że jeśli nie powstanie PROSTY rodzimy odpowiednik, to zapożyczenie się zadomawia (szlafrok, komputer, piksel). Dlatego mamy automat, a nie regulator, ale jacket, a nie kamizelkę ratunkowo-wypornościową.
A tam, gdzie mamy dobry odpowiednik - oczywiście go stosować (czyli nie żaden buddy).
Pozdrawiam.
Efraim Ryba - 29-09-2004, 10:37
| Tomek Tatar napisał/a: |
To odwieczny temat - można walczyć z zapożyczeniami z innych języków, ale praktyka dowodzi, że jeśli nie powstanie PROSTY rodzimy odpowiednik, to zapożyczenie się zadomawia (szlafrok, komputer, piksel). Dlatego mamy automat, a nie regulator, ale jacket, a nie kamizelkę ratunkowo-wypornościową.
A tam, gdzie mamy dobry odpowiednik - oczywiście go stosować (czyli nie żaden buddy).
Pozdrawiam. |
No dobra, ze stagem czy twinsetem trzeba by troszkę pokombinować (inna sprawa, że można by), ale mało kto mówi separator zamiast manifolda.
Pozdrawiam
orzech - 29-09-2004, 11:57
| Cytat: | | No dobra, ze stagem czy twinsetem trzeba by troszkę pokombinować (inna sprawa, że można by), ale mało kto mówi separator zamiast manifolda |
może dlatego że "mainfold" to tylko dwie sylaby, a "separator" to aż cztery?
strasznie dużo gadania...
WolfEeel - 29-09-2004, 13:11
Eeee... panowie
Najlepiej gdy byście mieli okazję posłuchać niektórych polonusów, zdania typu "luknij przez łindoł czy moja kara na stricie stoi" albo "poczekam na Ciebie na kornerze przy donatsie" są jak najbardziej zrozumiałe i uwżane za poprawną polszczyznę.
Więc nie ma co się przejmować.
ferret - 29-09-2004, 14:47
| Efraim Ryba napisał/a: |
.... mało kto mówi separator zamiast manifolda. ....
|
Moze dlatego ze to nie to samo ?
Efraim Ryba - 29-09-2004, 19:43
| ferret napisał/a: | | Efraim Ryba napisał/a: |
.... mało kto mówi separator zamiast manifolda. ....
|
Moze dlatego ze to nie to samo ? |
Możesz objaśnić mi różnicę?
ferret - 04-10-2004, 16:11
Hmm, manifold to niekoniecznie separator, raczej łącznik lub mostek, separator (brzmi fatalnie) to jeśli manifold jest wyposażony w zawór separujący ale wtedy raczej pasuje nazwa "łącznik z zaworem separującym" (z ang. manifold with isolator/isolating valve)
Pozdr,
Maciej
nseal - 06-10-2004, 09:41
| Efraim Ryba napisał/a: |
Mnie osobiście żenuje i chwilami przeraża używanie angielskich słów tam gdzie to nie jest konieczne. Najjaskrawszym przykładem jest słowo "buddy" - kiedy to słyszę, to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.
Używanie anglizmów jest dowodem ubogości intelektualnej i kulturowej narodu i wcale nie jest "trendy". I nurek który mówi "buddy" wyglada dla mnie tak samo jak żujący gumę gówniarz zwracający się do kolegi w knajpie: "hej człowieku men(...)
Poza tym, mamy polskie określenia na twinset, stage czy manifolda.
|
Ja używam słowa buddy, twinset, stage, manifold. Porównanie do kolegów gadających na imprezie po angielsku jest niezbyt trafione. W środowisku informatycznym funkcjonuje też wiele terminów wziętych na żywca z języka angielskiego i używa się ich, ponieważ są krótkie, obrazowe i ogólnie przyjęte. Oczywiście można określać joystick mianem manipulatora, itp.
W sumie wali mnie jak dla Ciebie wygladam używając anglizmów przy omawianiu tematów nurkowych, ocena mojego ubóstwa intelektualnego (nie ubogości jak napisałeś-tak przy okazji dbałości o czystość języka) też nie należy do Ciebie. Wiem że osoby do których się w ten sposób zwracam wiedzą o czym mówię-można to uznać za slang środowiskowy.
Zacytowany w poczatku wątku tekst wynikał nie ze szpanerstwa tylko z faktu, że osoba która go użyła mogła mieć nieco większą wiedzę i doświadczenie niż odbiorca i wiedzieć że nurkuje się nie tylko na powietrzu i sprzet skonfigurowany może być bez opierania się na wynalazkach typu octo.
Leszek Kołakowski w wywiadzie z Żakowskim ostatnio powiedział że jednym z kluczowych kwestii dla tego by żyć dobrze, jest unikanie poprawiania innych...
Pozdrawiam
|
|