| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - na "DIR-owo" z pojedynczą butlą...
Dorota i Wojtek - 12-10-2004, 22:49 Temat postu: na "DIR-owo" z pojedynczą butlą... Poniżej postaramy się przedstawić trochę różnych uwag jakie nasunęły nam się w trakcie pracy z workiem Pionier firmy Halcyon.
Ciekawostką może być to, że po raz pierwszy zastosowaliśmy typowo dirowe zestawienie do kursu OWD. Mamy nadzieję że nasza Kursówka napisze jak się jej współpracowało z tym "graciarstwem"
Pionier'a w wersji 40lbs podpięliśmy do stalowej 3kg płyty z adapterem.
Tak wygląda pod wodą na Dorocie:
Worek zachowuje się w takim zestawieniu bardzo poprawnie, jego klinowaty, rozszerzający się ku dołowi kształt pomaga w przyjęciu dobrej pozycji pod wodą
Pierwszy jego mankament, to inflator, który zaczął stale podawać powietrze już na trzecim nurkowaniu... a podobno to nowy , poprawiony model - nieładnie...
już niedługo więcej technicznych szczegółów - napiszemy m.in. o jego super kolorze...
Marcin R - 12-10-2004, 23:07
Cześć Doroto i Wojtku,
Bardzo mnie interesuje Wasza opinia, bo kilka dni temu nabyłem śliczny worek Halcyona i jestem wyjątkowo......
Tylko z tą pojemnością trochę nie rozumiem , halcyon pioneer występuje w wersji 45 lbs?
Serdecznie pozdrawiam
Marcin
Dorota i Wojtek - 12-10-2004, 23:15
| Marcin R napisał/a: | | halcyon pioneer występuje w wersji 45 lbs? |
no tak... to pewnie przez jakieś sny straszne...
Pionier wystepuje w trzech wersjach: 27,36 i 45 lbs - czyli mniej -więcej: 13,5/ 18 i 22,5 litra.
Piszemy o worku "średnim".
Dzięki za uwagę
gaacro - 13-10-2004, 10:16
witam,
w podobnym zestawie tylko trochę bardziej hard (explorer 55l + płyta + adapter do pojedynczej butli) pływałem ostatnio w morzu śródziemnym. Początek był dziwny, ale po 3-4 nurkach można się przyzwyczaić i było bardzo fajnie. Niestety nie mam fotek, ale przy tak dużym worku musiałem pewnie wyglądać dość komicznie
pzdr
Arek
lobster - 13-10-2004, 19:26
| gaacro napisał/a: |
w podobnym zestawie [...] (explorer 55l + płyta + adapter do pojedynczej butli) |
Explorer a Pioneer to zupelnie inna para kaloszy. Explorera do pojedynczej zalozylem raz i wiecej nie zaloze . Szczegolnie po tym jak sie wie jak sie plywa w Pioneerze
CZACHO - 14-10-2004, 01:56
Tak czytajac te dyskusje, mam jedno zasadnicze pytanie...
Czy te roznice da rade odczuc plywajac w suchym ?!
Wg tego co ucza na kursach, majac suchacza nalezy tylko nim wyrownywac plywalnosc (i to sie sprawdza), wiec czy ksztalt/rozmiar worka, cos ku temu ma?
Pytam z czystej ciekawosci :)
Mirka Żytkowska - 14-10-2004, 07:39
Lobster, mógłbyś - ładnie proszę - rozwinąć to, co napisałeś? Nie miałam okazji pływać w żadnej z konfiguracji wyżej opisanych (a chciałalbym spróbować) i ciekawa jestem różnicy - i to zdaje się diametralnej - o której piszesz...
Pozdrawiam, Mirka
Dorota i Wojtek - 14-10-2004, 08:39
| CZACHO napisał/a: | | Wg tego co ucza na kursach, majac suchacza nalezy tylko nim wyrownywac plywalnosc |
Podstawowe szkolenie w SS zakłada maksymalne obniżenie ryzyka związanego z brakiem opływania w dwóch niezależnie sterowanych źródłach wyporu (jacket, suchacz).
Później, nurkowie zaczynają doceniać dużo wiekszy komfort pływania w suchaczu, kiedy dodaje się do niego tylko tyle gazu, żeby usunać dyskomfort związany ze wzrostem ciśnienia przy zanurzaniu. W takiej sytuacji jacket spełnia swoją normalną rolę.
Mania - 14-10-2004, 09:05
| CZACHO napisał/a: | Tak czytajac te dyskusje, mam jedno zasadnicze pytanie...
Czy te roznice da rade odczuc plywajac w suchym ?!
Wg tego co ucza na kursach, majac suchacza nalezy tylko nim wyrownywac plywalnosc (i to sie sprawdza), wiec czy ksztalt/rozmiar worka, cos ku temu ma?
Pytam z czystej ciekawosci |
Nigdy nie plywalam - jeszcze - w suchaczu, ale czytajac rozliczne dyskusje i rozmawiajac z innymi (na przyklad J.Trembowelskim) zawsze slyszalam, ze nie wolno wyrownywac suchaczem plywalnosci. Do tego sluzy wlasnie skrzydlo lub jacket.
Wiec Czacho - na jakim kursie cie tego uczyli??? I jak wyglada w takim razie Twoj trym pod woda?
Mania
Mieto - 14-10-2004, 09:08
| Dorota i Wojtek napisał/a: |
Później, nurkowie zaczynają doceniać dużo wiekszy komfort pływania w suchaczu, kiedy dodaje się do niego tylko tyle gazu, żeby usunać dyskomfort związany ze wzrostem ciśnienia przy zanurzaniu. W takiej sytuacji jacket spełnia swoją normalną rolę.
|
Czyli obsługa suchacza i KRW naraz. Czy dobrze zrozumiałem?
Jak pamietam nie jest to za bardzo przyjemne wpuszczać i wypuszczać powietrze z dwóch elemetów.Można się łatwo zamotac.
Pozdrawiam
Mieto - 14-10-2004, 09:11
| Mania napisał/a: | Wiec Czacho - na jakim kursie cie tego uczyli??? I jak wyglada w takim razie Twoj trym pod woda?
Mania |
Na kazdym kursie SS uczą że do wyrównania ciśnienia (pływalności) pod wodą jest suchy. Na powierzchni KRW. Mnie tak uczyli i jest good:) znaczy się dobrze się pływa.
Tomek Tatar - 14-10-2004, 09:20
| Mieto napisał/a: | | Na kazdym kursie SS uczą że do wyrównania ciśnienia (pływalności) pod wodą jest suchy. Na powierzchni KRW. |
Nie, na pewno nie na każdym. Nie znaczy to, że tak uczący instruktorzy uczą źle, ale nie mówią całej prawdy - tylko taką wstępną dla początkujących. Tak jakby istniał drugi stopień specjalizacji SS... Ja też na początku wyważałem się suchym, ale po jakimś czasie zdecydowanie doceniłem minimalizację powietrza w suchym i resztę wtłaczam do kamizelki.
Pozdrawiam.
Tomek Tatar - 14-10-2004, 09:25 Temat postu: Re: na "DIR-owo" z pojedynczą butlą...
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Tak wygląda pod wodą na Dorocie: |
Doroto i Wojtku, co ze zgiętymi nogami w celu zachowania poziomej pozycji? Akceptujecie to czy dążycie do wyeliminowania? Na dłuższą metę jest to meczące (i bardzo utrudnia fotografowanie ).
Pozdrawiam.
waldo - 14-10-2004, 09:34
| Mieto napisał/a: | Czyli obsługa suchacza i KRW naraz. Czy dobrze zrozumiałem?
Jak pamietam nie jest to za bardzo przyjemne wpuszczać i wypuszczać powietrze z dwóch elemetów.Można się łatwo zamotac.
Pozdrawiam |
Masz rację, że na kursach uczą regulacji pływalności za pomocą suchacza, ale nurek który nabrał już trochę doświadczenia, może pójść o krok dalej ...
Do suchego kombinezonu dopuszcza się ilość powietrza zapewniającą komfort cieplny, a regulacja pływalności odbywa się na KRW. Zawór w suchaczu może być całkowicie otwarty i podczas wynurzania uwalnianie nadmiaru powietrza odbywać się będzie samoczynnie - tak więc nie będzie wymagana obsługa dwóch zaworów.
Regulacja pływalności na suchaczu, szczególnie na początku nurkowania gdy jesteśmy przeważeni o ciężar powietrza w butlach, prowadzi do niekontrolowanego przepływu powietrza wewnątrz suchacza i powoduje problemy z utrzymaniem trymu. Nawet niewielka zmiana pozycji, "przepycha" powietrze w inne miejsce i wymaga dodatkowego wysiłku korygującego trym - szczególnie gdy powietrze dostanie się do nóg.
Osobom, które nigdy nie używały równocześnie suchacza i KRW, wydaje się to skomplikowane i niebezpieczne, więc krytykują taki sposób kontrolowania pływalności - aby jednak osądzać jakąś technikę, najpierw należy się jej nauczyć
Dorota i Wojtek - 14-10-2004, 09:34
| Mieto napisał/a: | Jak pamietam nie jest to za bardzo przyjemne wpuszczać i wypuszczać powietrze z dwóch elemetów.Można się łatwo zamotac.
Pozdrawiam |
zawsze można pozostać przy wersji "podstawowej", ale może warto w kontrolowanych warunkach poćwiczyć trochę?
powietrza dodajemy tylko w czasie zanurzania i jest tego bardzo niewiele, w czasie wynurzania suchacz opróżnia się sam (w pełni otwarty zawór nadmiarowy - może okazać się dobrym pomysłem),a z jacketu wypuszczamy tak czy owak (w sensie w suchaczu, czy bez niego...).
Dorota i Wojtek - 14-10-2004, 09:53
| Tomek Tatar napisał/a: |
Doroto i Wojtku, co ze zgiętymi nogami w celu zachowania poziomej pozycji? Akceptujecie to czy dążycie do wyeliminowania? Na dłuższą metę jest to meczące (i bardzo utrudnia fotografowanie ). |
hm...
pozycja Doroty wydaje mi się co najmniej dobra. Opadające nogi - to problem większości osób chcących pływać poprawnie technicznie (oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia)
Pływamy w prawie 100% frog-kick'iem - daje to możliwość szybkiej zmiany kierunku płynięcia (do przodu, do tyłu, obrót o 180st).
Pływając "z biodra" kraulem, niestety nie bardzo daje się popłynać do tyłu... (jeżeli dopływam wolno do rafy gdzie siedzi jakiś zwierz, i celuję w niego z aparatu, to musze umieć się zatrzymać w każdym wybranym momencie, jeżeli skończyłem "strzelanie", powinienem umieć się wycofać - używam do tego nóg )
Pływanie bazpośrednio nad dnem jest praktycznie nie możliwe inaczej niż "frogiem", tzn chodzi o pływanie bez jakichkolwiek "skutków ubocznych" dla dna...
hm... ciekawe, ostatnio z Waldem właśnie o tym rozmawialiśmy...
Tomek, wydaje mi się, że to kwestia raczej przestawienia - pozycja Doroty jest dla mnie bardzo wygodna, ale przede wszystkim niezwykle praktyczna.
CZACHO - 14-10-2004, 14:48
| Mania napisał/a: | | Wiec Czacho - na jakim kursie cie tego uczyli??? I jak wyglada w takim razie Twoj trym pod woda? |
SS1 i ucza rowniez, ze pozycja ma byc pod katem 30 stopni
swego czasu uzywalem suchego i KRW na raz do wywazania, ale teraz zdecydowanie wole robic to suchym (wygodniej)
Slawek Packo - 14-10-2004, 15:13
To wpłyń na przykład do wraka przez skośną zejściówkę przy takim wyważeniu. Oczywiście głową w dół a nie nogami. Tylko wtedy jest szansa cos zobaczyć.
Mania - 14-10-2004, 15:46
| CZACHO napisał/a: |
SS1 i ucza rowniez, ze pozycja ma byc pod katem 30 stopni |
Hmmm, nade mna sie dlugo pastwili (i to kilka osob - Pedro, ocn, Trembowelski) bym sie oduczyla pozycji "na konika morskiego" - czyli pod katem 30 stopni. Acha, no i jak patrze na DIRowcow to bezdyskusyjnie sa idealnie poziomi....
Widac jednak Czacho mamy innych nauczycieli. A poza tym plywajac w takim nachyleniu musisz sie strasznie namachac pod ta woda, bo jezeli powierzchnia pod woda wzrosnie 2 razy (patrz nurek poziomo versus nurek nachylony pod katem 30 stopni) to opor rosnie czterokrotnie, a sila potrzebna potrzebna do jego pokonania wzrasta 16 razy.... (VI klasa szkoly podstawowej - poczatki nauczania fizyki)
Mania
CZACHO - 14-10-2004, 17:41
Dla mnie jest tak wygodnie i nurkuje w sposób, który jest dla mnie wygodny, a nie narzucony przez DIR np. :)
Oporu też wielkiego nie czuje... to tak samo jak z poseidonami, dla niektórych się nie nadają, a dla innych są ok.
Do wraków nie wpływam, a jestem na tyle dobrze wyważony, że powietrza w suchym mam niewiele, więc ryzyko wyrzucenia czy przepompowania powietrza w nogi też jest niewielkie.
Ale potestuje w weekend zabawe KRW zamiast suchym.
Mieto - 14-10-2004, 18:07
| Dorota i Wojtek napisał/a: |
zawsze można pozostać przy wersji "podstawowej", ale może warto w kontrolowanych warunkach poćwiczyć trochę? |
Hmm z sucharem bawię się od ponad roku(wiem dla was to jest bardzo mało:) i wykonałem na nim trochę nurkowań więc tak jak by przyzwyczaiłem się do pływania swoją metodą. Jednak z drugiej strony także postaram się poćwiczyć z KRW (choć pamiętam że nieźle się motałem kiedyś po kursie SS1 podczas korzystania naraz z KRW i suchacza, co mnie zraziło do tego).
Mania - 14-10-2004, 18:08
| CZACHO napisał/a: |
Oporu też wielkiego nie czuje... |
A jaki masz SAC w zwiazku z takim plywaniem? I jaki masz poziom koncentracji dwutlenku wegla, spowodowany wiekszym wysilkiem, ktory przy takiej pozycji - nawet jesli wydaje Ci sie, ze tak nie jest - ewidentnie jest. A z tego wynika zwiekszona ilosc dwutlenku wegla.
Tak na logike - jesli mozna byc bardziej oplywowym, to niezaleznie od tego czy to jest DIR czy nie, to chyba warto, prawda?
Aaaa, wymiana gazowa organizmow to z kolei chyba VII klasa podstawowki - oprocz fizyki, jeszcze chemia i biologia
Mania
waldo - 14-10-2004, 18:38
| Mieto napisał/a: | | Jednak z drugiej strony także postaram się poćwiczyć z KRW (choć pamiętam że nieźle się motałem kiedyś po kursie SS1 podczas korzystania naraz z KRW i suchacza, co mnie zraziło do tego). |
Zabawa z ustalaniem pływalności za pomocą KRW, jako sztuka dla sztuki, do niczego nie prowadzi i może jedynie zniechęcić do jej stosowania. Pływanie na KRW powinno zostać poprzedzone właściwym rozłożeniem elementów wyposażenia, a w konsekwencji przyjęciem odpowiedniej pozycji pod wodą oraz efektywnym stylem pływania, dostosowanym do warunków nurkowania.
Przyjęcie poziomej pozycji pod wodą jest z kolei związane z ustaleniem właściwej pływalności, gdzie nie ma miejsca na korygowanie pływalności za pomocą płetw. Tak więc użycie KRW do pływania na suchaczu, pociąga za sobą cały szereg dodatkowych elementów, które w konsekwencji prowadzą do lepszego poruszania się w środowisku wodnym, ale wymaga pewnej dyscypliny i chęci poprawienia własnych umiejętności
Pływanie w pozycji "30 stopni" jak opisuje Czacho, jest metodą stosowaną przez początkujących nurków, ponieważ pozwala korygować ewentualne błędy w ujemnej pływalności (jakże często stosowanej) i złego balansu elementów wyposażenia. Konsekwencje takiego pływania opisała Mania.
lobster - 14-10-2004, 18:44
| CZACHO napisał/a: |
Ale potestuje w weekend zabawe KRW zamiast suchym. |
Jesli masz suchy neoprenowy kompresowalny, to sie nie dziwie ze wolisz ladowac powietrze do suchego - zmiany w plywalnosci z glebokoscia sa tak duze, ze trzeba sie nadmuchiwac czesto i wiele razy.
| Tomek Tatar napisał/a: |
[...] co ze zgiętymi nogami w celu zachowania poziomej pozycji? [...] Na dłuższą metę jest to meczące (i bardzo utrudnia fotografowanie).
|
W moim wypadku pozioma pozycja nie ma nic wspolnego z zagieciem nog. Trzyma z prostymi tez. Jesli trzymamy poziom bez dodatkowego pletwienia, to co tu ma meczyc?
A co do zdjec.. polecam strone ze zdjeciami mojego dobrego kolegi, ktory trym w wodzie ma nieskazitelnie DIRowy i to nie dlatego, ze DIRowy ale dlatego, ze mu tak wygodnie.
Underwater Planet
| Mirka Zytkowska napisał/a: |
Lobster, mógłbyś - ładnie proszę - rozwinąć to, co napisałeś? Nie miałam okazji pływać w żadnej z konfiguracji wyżej opisanych (a chciałalbym spróbować) i ciekawa jestem różnicy - i to zdaje się diametralnej - o której piszesz...
|
Jesli zerkniesz na skrzydla Pioneer i Explorer rozlozone plasko, to zobaczysz, ze Pioneer ma ksztalt eliptyczny i waski, a Explorer ma ksztalt niemal polkola. Wiaze sie to z tym, ze oba skrzydla maja tak dobrane szerokosci, by po zamontowaniu butli, dodaniu powietrza do srodka i wrzuceniu ustrojstwa do wody, worek to powietrze trzymal po bokach, mniej wiecej w polowie wysokosci butli i rowno rozlozone dookola. A ze Explorer jest zaprojektowany pod twina a Pioneer pod singla, wiec szerokosci workow roznymi sa. No i teraz jesli wezmiemy takiego szerokiego Explorera i zamontujemy go do pojedynczej butli, to zamiast trzymac babla elegancko przy butli, wszystko zgromadzi sie w koncach rogalika i pociagnie je jakies 20cm ponad butle, czego rezultatem bedzie pozycja mocno ukosna i problemy z wywaleniem tego gazu z worka na zyczenie. Plywac sie tak da na upartego, ale przyjemnosci z tego tyle co uzywania pilki plazowej zamiast kamizelki.
Nie wiem czy wystarczajaco obrazowo to napisalem
CZACHO - 14-10-2004, 19:16
Hmmm ciekawe czemu wiec wg programow nauczania (przynjmniej KDP, bo innych nie znam) pozycja zalecana to 30 stopni i ewidentna praca samym sucharem pod woda, KRW ma sluzyc do sytacji awaryjnych i na powierzchni.
A ludzie je ukladajacy na pewno nie maja problemow z materialem 6 czy 7 klasy :P
waldo - 14-10-2004, 19:43
| CZACHO napisał/a: | Hmmm ciekawe czemu wiec wg programow nauczania (przynjmniej KDP, bo innych nie znam) pozycja zalecana to 30 stopni i ewidentna praca samym sucharem pod woda, KRW ma sluzyc do sytacji awaryjnych i na powierzchni.
A ludzie je ukladajacy na pewno nie maja problemow z materialem 6 czy 7 klasy |
Zamiast zastanawiać się nad zasadnością programów, lepiej spróbować nowej techniki na własnej skórze.
Dodatkowy argument to : jeżeli pływasz w pozycji "30 stopni", to po zatrzymaniu się, automatycznie zostaniesz postawiony w pozycji pionowej, szczególnie gdy będziesz pływał w mokrym skafandrze, a rodzaj skafandra nie powinien mieć wpływu na pozycję pod wodą. Zmiana pozycji spowoduje zmianę pływalności, którą musisz korygować i zmieniać podczas dalszego płynięcia.
Pływanie w pozycji poziomej, po zatrzymaniu nie powoduje żadnych zmian, a odpowiedni balans wyposażenia umożliwia zachowanie pozycji niezależnie od rodzaju skafandra.
lobster - 14-10-2004, 20:23
| CZACHO napisał/a: | Hmmm ciekawe czemu wiec wg programow nauczania (przynajmniej KDP, bo innych nie znam) pozycja zalecana to 30 stopni i ewidentna praca samym sucharem pod woda, KRW ma sluzyc do sytacji awaryjnych i na powierzchni.
|
Bo zawsze tak robili i im do glowy nie przyjdzie sprobowac inaczej, bo mniej wiecej dziala, bo latwiej wziasc wieksze butle niz popracowac nad trymem, plywalnoscia i zuzyciem . PADI zreszta uczy tak samo.
MonikaS - 14-10-2004, 21:30
Moje stosunki ze skrzydłem
Taak … to ja byłam tym „zawziętym pogromcą” dirowego rozwiązania na kursie podstawowym… Temat sie zdążył rozwinąć niemniej bardzo chętnie podzielę się moimi spostrzeżeniami na temat skrzydełka i tego co potrafi pod i nad wodą – siła rzeczy jednak, biorą pod uwagę moje w dalszym ciągu znikome doświadczenie, nie będzie to ani wnikliwa analiza ani też analiza porównawcza z powodu nieopływania w innych konfiguracjach - ot kilka obserwacji.
Moje współżycie ze Pionierem można podzielić na dwa etapy: tzw. „gra wstępna” i „wszystko co wydarzyło się potem”.
Po wstępnym opływaniu w jackecie i sprawdzeniu co jeszcze pamiętam z zachowania się pod wodą nastąpiła przymiarka do „dirowego rozwiązania”.
Gra wstępna.
Pierwsze nurkowanie, podczas, którego ja i skrzydło mieliśmy się ze sobą oswoić przebiegło dość burzliwie i należy z pokorą stwierdzić, że Pionier całkowicie przejął kontrolę i wszelkie próby utrzymania jakiejkolwiek przeze mnie wybranej pozycji (słowo „trym” nie majaczyło wówczas nawet na horyzoncie) nie wchodziło w rachubę. Po pierwszych 15 minutach walki udałam kapitulację i pozwoliłam sobą swobodnie obracać i zobaczyć do czego skrzydło zmierza. Okazało się, że jego ulubiona zabawą jest postawienie mnie na głowie i choć niewątpliwie ukrwienie mózgu się poprawiło, pływanie w pozycji „na nietoperza” nie należy do najbardziej komfortowych. Całe nurkowanie skończyło się na obserwacji tego, co dzieje się z moim ciałem przy podejmowaniu rożnych prób zapanowania nad sprzętem, który mam na plecach. Do dziś nie wiem czy większą zabawę miał worek obracając mną jak lalką czy Wojtek patrząc na to co wyprawia ze mną worek?
Wyszłam z wody trochę zrezygnowana z myślą, że daje sobie jeszcze jedną szansę na drugim nurze i w razie porażki odkładam „dirowe” marzenia na półkę do czasu aż „dorosnę” do sprzętu typu płyta + worek.
Wszystko co zdarzyło się potem
Niespełna dwie godziny poźniej z głową pełną przemyśleń i planów wlazłam do wody po raz drugi. W celu wyeliminowania „pozycji nietoperza” zmieniliśmy avanti quattro - zdecydowanie za lekkie w moim przypadku do tej konfiguracji - na jet finy. Pomysł okazał się bardzo trafiony bo uzyskanie poziomej pozycji pozwoliło na odkrywanie możliwości Pioniera. Drugie nurkowanie pozwoliło na „okiełznanie potwora” a pożniej z każdym kolejnym nurem było już tylko lepiej.
Moje spostrzeżenia:
Worek bardzo ładnie układa w wodzie i pozwala na skupienie się na szczegółach techniki, nad którymi chce się popracować. Konfiguracja płyta + worek to wygodna – nic nie ściska , nie gniecie i nie przypomina nieustannie o swej obecności co pozwoliło mi na nabranie zaufania do wody i wyluzowanie się a stad już same pozytywne skutki dla pływalności i uczucie takie jakbym w ogóle nie miała na sobie sprzętu.
Niezbyt duża pojemność (mimo, ze dziś myśle, że najmniejszy byłby jeszcze lepszy) pozwalała na precyzyjne określenie ile powietrza powinno znajdować się w worku a inflator odmierzał powietrze bardzo precyzyjnie – zanim, jak wspomnieli DiW, nie zaczął podawać go ciągle. (Ciekawostką jest to, że ciągłe podawanie zaczynało się na jakimś 6 metrze (głębiej zupełna cisza) tak, że stop na 5 metrze kończył się wypuszczaniem „do dna” po to by zrobić to samo na 4, 3 i tak do końca. Hmm może to takie podnoszące opanowanie utrudnienie nurka przy wynurzeniu )
Inflator podrożuje właśnie w stronę producenta – zobaczymy co on na to.
Problem sprawiało mi za to wypuszczanie powietrza przez inflator - moim zdaniem wygodniej wypuszcza się powietrze z worka dolnym zaworem przy czym czynność nic nie traci na precyzji. Nie ma konieczności odchylania ramion i wykręcania węża – wystarczy tylko unieść lewe biodro - ale przypuszczam, że to kwestia dość indywidualna.
To, że worek jest jednokomorowy pozwala poprzez lekkie przechylenie się na boki równo „rozmieścić” w nim powietrze (fantastycznie słychać jak przelewa się za głowa ). Co więcej umożliwia to również w łatwy sposób ułożenie się „na boku” i zupełnie bezwysiłkowe utrzymanie się w tej pozycji.
Z mało wyjaśnionych jak na razie przyczyn lepiej pływało mi się z aluminiową butlą niż ze stalową – trudno mi powiedzieć dlaczego bo jak tylko zauważyłam, ze aluminiowa „lepiej leży” nie wróciłam już do stalowej.
I jeszcze tylko jedno – największa obiegowa obawa związana z skrzydłem, że kładzie na twarz na powierzchni tu nie znajduje racji bytu – jak mniemam jest to zasługa klinowatego kształtu Pioniera. Tak czy inaczej po napompowaniu wisi się bardzo wygodnie z głowa sporo nad powierzchnią wody.
Konkluzja jest dość hmm osobista - zapałałam do Pioniera miłością szczerą i odwzajemnioną i zgodnie się nam podwodnie współpracuje
pozdrawiam
Monika
Mania - 14-10-2004, 23:13
| CZACHO napisał/a: | Hmmm ciekawe czemu wiec wg programow nauczania (przynjmniej KDP, bo innych nie znam) pozycja zalecana to 30 stopni i ewidentna praca samym sucharem pod woda, KRW ma sluzyc do sytacji awaryjnych i na powierzchni.
A ludzie je ukladajacy na pewno nie maja problemow z materialem 6 czy 7 klasy |
Jak juz napisal Lobster - bo moze nie zauwazyli, ze swiat sie zmienia, nauka idzie do przodu i sa nowe odkrycia. W nurkowaniu rowniez....
A i moze maja jednak problemy ze skojarzeniem tego, czego sie nauczyli w VI lub VII klasie podstawowki z tym co teraz robia. A poza tym - z tego co zdazylam juz zaobserwowac - to zastosowales uproszczenie wobec CMAS - widzialam wiele osob z CMAS plywajacych normalnie, a nie jak koniki morskie. Bo tak jest latwiej i wydajniej.
Po prostu sprobuj choc raz - wtedy - jak ja zobaczysz jaka jest roznica.
Mania
CZACHO - 14-10-2004, 23:36
W weekend się pobawie
A co do CMAS to nie upraszam, tylko streściłem zawartość podręcznika.
Sandii - 15-10-2004, 07:51
Mam wrażenie że 30 Stopni oznacza dla jednych (głowa jako odniesienie) nogi 30St w górę, a dla innych nogi 30St w dół.
Widzę przynajmniej jedną zaletę trzymania nóg w górze przez początkujących nurków -> mniej rafy zniszczą po drodze ;)
Zalet tej drugiej pozycji (nogi niżej) nie widze żadnych.
Konsekwentnie z nurka na nurka przestawiam się na pozycje poziomą i namówie kiedyś Viki by sfilmowała mnie i będe mógł ocenić swoje postępy ;).
Logicznie rzecz biorąc jeśli przestaje machać łapkami ;) i nogami to powinienem zawisnąć w wodzie, a nie rozpocząć wędrówke ku powierzchni. Jeśli jest inaczej to trzeba nad sobą popracować.
Sandii
nseal - 15-10-2004, 07:55
Czacho,
Poczytaj sobie
http://baue.org/faq/dynamic_instability.html
Mirka Żytkowska - 15-10-2004, 08:04
Lobster, minąłeś się z powołaniem - mogłeś zostać nauczycielem. Tłumaczenie zięzłe i klarowne - różnica między workami jest już dla mnie jasna jak słońce Dzięki.
Dodatkowo opis Moniki był bardzo obrazowy, narobił mi chętki na jak najszybsze wypróbowanie moich relacji z workiem Tak przy okazji - czy ktoś z Was wie, czy w Poznaniu jest jakiś klub, sklep, itp., gdzie można wypożyczyć Pioniera z płytą (i inny przeróżny sprzęt w ogóle - zgodnie z sugestiami DiW chcę spróbować pływania w czym tylko się da...)
POzdrawiam, Mirka
Mania - 15-10-2004, 08:35
| CZACHO napisał/a: | W weekend się pobawie
A co do CMAS to nie upraszam, tylko streściłem zawartość podręcznika. |
Ostatnio ktos mi zwrocil uwage na ogolny problem podrecznikow, ktory dotyczy wszystkich organizacji. Sa aktualizowane zbyt rzadko. Tymczasem, co mysle obeserwujemy wszyscy, nauka, technika i technologia w tym sporcie ida tak szybko do przodu, ze po prostu w wielu miejscach podreczniki wydane zaledwie 2 - 3 lata temu staja sie nieaktualne.
Napisz jaki byl efekt weekendowych zabaw
Mania
Andrzej Kosko - 15-10-2004, 09:58
Na nieaktualne (w dużej części podreczniki ) jest sposób:FN !
Pozycja "na konika" jest jak w/w podręczniki-próbując fotografii podwodnej bolesnie sie o tym przekonałem.Aktualnie jestem na etapie "prób i błędów" z wyważeniem,różnymi płetwami etc.Zabawa przednia (dla oglądających)
Pozdrawiam,Andrzej
CZACHO - 15-10-2004, 13:20
| Mania napisał/a: | | Napisz jaki byl efekt weekendowych zabaw :party: |
OK! :)
Zobaczymy czy gumkowe skrzydlo sie do tego nadaje :>
Mania - 15-10-2004, 14:05
Jesli nadaje sie do tego moj badziewiasty sprzet (czyli zwykly jacket) to pewno i worek z gumkami sie nada.
Jak to mowi Trembowelski - to wszystko w glowie siedzi..... nie w sprzecie
Mania
lobster - 15-10-2004, 17:04
| Mania napisał/a: | Jesli nadaje sie do tego moj badziewiasty sprzet (czyli zwykly jacket) to pewno i worek z gumkami sie nada.
|
Wbrew pozorom przecietny badziewiasty jacket tworzy mniej problemow niz skrzydlo z gumkami.
Mania - 15-10-2004, 17:45
Ale sam na mnie "krzyczysz" i kazesz kupowac plyte
Mania
Victoria - 16-10-2004, 16:46
| Mania napisał/a: | Ale sam na mnie "krzyczysz" i kazesz kupowac plyte
Mania |
No kup juz wreszcie ;p
furmirek - 16-10-2004, 17:38
Z wypiekami na twarzy czytam, bo i temat mnie interesuje, i ludziska kumate! A może ktoś doda co nieco na temat worka o śmiesznym kształcie - ECLIPSE ? Bardzo ciekaw jestem wrażeń z jego opływania...
CZACHO - 17-10-2004, 15:20
No i wrocilem z zabawy :>
Po namowie Mani sprobowalem innego sposobu manipulacji suchym (powietrze w suchym tylko do eliminacji niewygodnych scicniec, a jacket do pracy)... i generalnie roznica w moim odczuciu niewielka :) (tzn widac wczesniej napelnialem suchy mala iloscia powietrza i pewnie dlatego, moze przy jakis wiekszych akrobacjach dalo by sie do bardziej odczuc) ale na razie pozostane przy tym sposobie (powietrze nie lazi mi w skafandrze i nie musze pilnowac nog :) (BTW przy wywazaniu samym suchem, tez jednak sie nie trzymam 30 stopni, tylko zera... wczesniej nie zwracalem uwagi na to :)
Minusem tego rozwiazania jest wieksze odczuwanie zimna (przynajmniej w moim przypadku), poniewaz powietrze ciagle jest dopuszczane badz spuszczane automatycznie przez zawor, w przypadku zamknietego zaworu i stalej ilosci powietrza jest IMHO cieplej.
Zrobilem tez drugi eksperyment... rozpialem gumy w skrzydle, jednak to okazalo sie wielkim nieporozumieniem... Worek DiveRite 43l nie nadaje sie do takiego plywania... czulem sie jak flondra, a wszelkie zmiany pozycji byly uciazliwe i konczyly sie wiszeniem na jednej ze stron, badz pyskiem w dnie ;>
Bede musial jeszcze sprobowac kiedys przejsc na ciemna strone mocy i pobawic sie Explorerem.
Mania - 17-10-2004, 17:37
Trzymam kciuki za kolejne cwiczenia. Mnie pewnie tez kiedys czeka przejscie na "ciemna strone mocy" chociac poki co bardzo lubie moj "badizewiasty" jacket.
A co do pozycji - to fajnie, ze nie jestes "konikiem morskim".
Pozdrofka
Mania
ukusek - 17-10-2004, 19:40
| MonikaS napisał/a: | Moje stosunki ze skrzydłem
Niezbyt duża pojemność (mimo, ze dziś myśle, że najmniejszy byłby jeszcze lepszy) pozwalała na precyzyjne określenie ile powietrza powinno znajdować się w worku a inflator odmierzał powietrze bardzo precyzyjnie – zanim, jak wspomnieli DiW, nie zaczął podawać go ciągle. (Ciekawostką jest to, że ciągłe podawanie zaczynało się na jakimś 6 metrze (głębiej zupełna cisza) tak, że stop na 5 metrze kończył się wypuszczaniem „do dna” po to by zrobić to samo na 4, 3 i tak do końca. Hmm może to takie podnoszące opanowanie utrudnienie nurka przy wynurzeniu )
|
Moniko powiedz jaki miałaś inflator ten po poprawkach czy ten jeszcze sprzed? pozdrawiam Łukasz
MonikaS - 17-10-2004, 20:14
Ukusek, to ten inflator po poprawkach producenta. Wczesniejszego wyrobu nie znam ale z tego co twierdzą mędrcy różni problem wygląda tak samo.
pozdrawiam Monika
waldo - 18-10-2004, 21:24
W nawiązaniu do naszej dyskusji na temat sposobu kontroli pływalności w suchaczu, czytaliście wypowiedzi "najlepszych z najlepszych" w artykule o porównaniu suchaczy ?
Uzupełnienie : artykuł jest w najnowszym Magazynie Nurkowanie.
Dorota i Wojtek - 19-10-2004, 10:16
a gdzież to można znaleźć?
waldo - 19-10-2004, 10:18
| Dorota i Wojtek napisał/a: | a gdzież to można znaleźć?
|
Przepraszam, zapomniałem dopisać , że chodzi o najnowszy Magazyn Nurkowanie.
Dorota i Wojtek - 19-10-2004, 10:22
...a może by tak jakieś streszczenie?
Byłem w kiosku i nie dowieźli...
Sandii - 19-10-2004, 14:38
[quote="Dorota i Wojtek"]...a może by tak jakieś streszczenie?
Byłem w kiosku i nie dowieźli... ;-)[quote]
bite 20 stron opisów (cechy, budowa, składanie, konserwacja, .....)
żałujcie że tego nie widzicie ;P
i te opinie guru nurkowych!
Sandii
Tomek Tatar - 19-10-2004, 17:23
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Tomek Tatar napisał/a: |
Doroto i Wojtku, co ze zgiętymi nogami w celu zachowania poziomej pozycji? Akceptujecie to czy dążycie do wyeliminowania? Na dłuższą metę jest to meczące (i bardzo utrudnia fotografowanie ). |
hm...
pozycja Doroty wydaje mi się co najmniej dobra. Opadające nogi - to problem większości osób chcących pływać poprawnie technicznie (oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia)
|
To znaczy, przy wyprostowaniu tych nóg, opadłyby? A, to co innego. Ja pisałem na bazie swoich smutnych wspomnień ze słonej wody, kiedy musiałem mieć zgięte nogi, żeby mi nie unosiły się do góry. Pomogło opuszczenie butli.
Też pływam zasadniczo żabą - przynajmniej tak mi się wydaje, ale w pływaniu do tyłu mam chyba jeszcze dużo do nauczenia się.
Pozdrawiam.
Dorota i Wojtek - 19-10-2004, 17:35
Cześć Tomek!
| Tomek Tatar napisał/a: | | To znaczy, przy wyprostowaniu tych nóg, opadłyby? |
nie, nie opadałyby, ale płynąc 10cm nad dnem podnosiłyby sporo z tego ostatniego...
"napęd" podniesiony wyżej, daje naszym zdaniem zdecydowanie wieksze możliwości
urwis - 23-10-2004, 22:24
Spełniam prośbę DiW dot artykułu w MN na temat nurkowania w suchym skafandrze.
"Nurkowanie w suchym skafandrze niesie za sobą wiele możliwości,ale również budzi szereg wątpliwości i pytań.............
A oto jakie pytania na temat nurkowania w suchym skafandrze zadaliśmy naszym ekspertom:
1.W jakim suchym nurkujesz i dlaczego?
2.Kontrola wyrównania wyporności - skafandrem czy jacketem?
3.Czego używasz do ogrzewania suchego skafandra?
4.Preferujesz zamek z przodu czy z tyłu skafandra?
5.Zawór zasilający z króćcemumożliwiającym zasilanie wężem jacketowym czy standartowy szeroki od suchego?
6.Najczęstsze błędy popełniane przez nurków podczas nurkowania w suchym?"
Wydaje mnie się najistotniejsze pytanie 2 i to co powiedzieli "najlepsi"
-Curzydło Maciek : skafandrem
-Cytlau Katarzyna :obu regulatorów
-Czernek Grzegorz :skafandrem
-Dominik Grzegorz : skafandrem
-Kierepka Mirek :skafandrem
-Lubowiecki Jacek : skafandrem
-Paćko Sławomir : jacketem
-Śmiłowski Witold :skafandrem
-Żabierek Tomasz :jacketem
Jak widać zdania są podzielone i można by wywołać dyskusję podobną do CMAS a PADI.A jak to właściwie jest.....
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat.
kjar - 23-10-2004, 22:40
| urwis napisał/a: | Jak widać zdania są podzielone i można by wywołać dyskusję podobną do CMAS a PADI.A jak to właściwie jest.....
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat. |
Po przeczytaniu artykułu byłem dość zdezorientowany. Wypowiedzieli się bowiem ludzie, którzy naprawdę znają się na nurkowaniu. Pomimo tego, nie tylko mają różne zdania, lecz co więcej formułują je kategorycznie.
Przez chwilę zastanawiałem sie, czy różnica nie wynika z tego, że nie określono w pytaniu jakiego typu suchy mają na mysli. Być może inna jest procedura w przypadku sprasowanych neoprenów, a inna w przypadku skafandrów powłokowych ?
Po dłuższym zastanowieniu uznałem, że najbardziej przekonuje mnie odpowiedź pana Grzegorza Czerneka. Jeśli jesteś prawidłowo wyważony, to delikatne korekty zawartości suchego (w domyśle powłokowego) wystarczą do regulacji prawidłowej pływalności.
Victoria - 24-10-2004, 01:58
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Byłem w kiosku i nie dowieźli... ; |
Uprzejmie donosze, ze MN poleci do Was wkrotce
CZACHO - 24-10-2004, 05:49
| kjar napisał/a: | | Po dłuższym zastanowieniu uznałem, że najbardziej przekonuje mnie odpowiedź pana Grzegorza Czerneka. Jeśli jesteś prawidłowo wyważony, to delikatne korekty zawartości suchego (w domyśle powłokowego) wystarczą do regulacji prawidłowej pływalności. |
I mi wlasnie o to chodzilo we wczesniejszych moich wypowiedziach.
Powietrza dodaje naprawde malo, a dodatkowym plusem jest lepsza izolacja cieplna, bo jesli jest ciagla cyrkulacja powietrza w skafandrze, to po prostu pizga...
Konrad Dubiel - 24-10-2004, 14:26
Dyskusje na temat kontroli pływalności suchym skafandrem czy jacketem to dla wielu
drażliwy temat. Niewątpliwie ma to też związek z wyznawaną 'religią' nurkową.
A w sumie sprawa jest dość prosta - wybór urządzenia wypornościowego zależy
od wagi gazu, którego utratę trzeba skompensować. Nurkując w suchym z laminatu
z butlą 15l zmiany ciężaru gazu są na tyle małe, że można bez problemu
skompensować je skafandrem. Przy nurkowaniu z twinsetem np 2*15 plus stage
trzeba pomagać sobie skrzydłem, żeby suchacza nie zamienić w balon.
Pewnie dlatego w MN Banan potępia wyważanie się jacketem - nurkując
na rebreatherze waga nurka zmienia się w tak minimalnym stopniu, że
praktycznie nie ma co kompensować skrzydłem.
Większość wyznawców jedynie słusznej metody wyważania się skrzydłem
to nurkowie techniczni, którzy nie mają innej możliwości i pewnie już
zapomnieli jak się nurkuje z pojedynczą flaszką.
Zastosowanie skafandra do kontroli pływalności opisuje dobrze instrukcja
obsługi skafandrów DUI - producent zaleca wyważanie się skafandrem przy
nurkowaniach z pojedynczą butlą, a przy zestawach poleca skrzydło.
I wydaje się to być w miarę rozsądne kompromisowe rozwiązanie.
Leszek Nowak - 25-10-2004, 00:14
Trochę mnie nie było na forum, a w międzyczasie rozwineła się ciekawa dyskusja
Wtrącę swoje trzy grosze.
Przy dobrze dobranym i dopasowanym suchym, prawidłowo dobranym obciążeniu i nurkowaniu bez butli bocznych, do regulacji wyporności w zupełności wystarcza tylko suchy. W takiej konfiguracji (standardowo pływam z 2x12l stalowe, skafander membranowy, jacket z gumkami) bez problemu mogę nie tylko zejść po skośnej opustówce, ale nawet bez dodatkowego wysiłku zanurzać się pionowo głową w dół. Oczywiście będzie problem, gdy trzeba będzie się wynurzyć nogami do góry W takim wypadku należy skorzystać z jacketu.
Jacketu używam przeważnie tylko do skompensowania ciężaru gazu zużywanego podczas nurkowania, czyli podczas głębokich nurkowań z bocznymi butlami.
Jak widać nie można powiedzieć, że należy zawsze stosować jedną z tych opcji. Zawsze możemy wymyślić sytuację w której należy skorzystać z tej "drugiej" możliwości. Nurek pływający w suchym musi umieć prawidłowo obsłużyć i jacket i suchy.
Jeszcze jedno. W suchym pływam w pozycji poziomej .
Marcin B - 25-10-2004, 18:21
W ostatnim nr. "Nurkowania", jest artykuł o pływaniu w suchaczu i użyciu krw do wyrównywania pływalności.................. i tu moje zdziwienie (wypowiadają się instruktorzy z różnych federacji) co federacja to zdania skrajnie podzielone, tzn dla tych co jeszcze nie mieli okazji przeczytać, jedni twierdzą że tylko suchym inni zaś, że to w ogóle nie do pomyślenia i tylko krw????????????
Więc jaka jest prawda, a może leży ona gdzieś po środku.....?
Marcin B - 25-10-2004, 18:26
Upssssssssss, w międzyczasie jak to pisałem pojawiło się odniesienie do MN
CZACHO - 25-10-2004, 18:34
na pl.rec.nurowanie bylo ladne posumowanie tego tematu przez Marka Macnera, tu masz link.
drak - 10-01-2005, 16:22
| Mieto napisał/a: |
Na kazdym kursie SS uczą że do wyrównania ciśnienia (pływalności) pod wodą jest suchy. Na powierzchni KRW. Mnie tak uczyli i jest good:) znaczy się dobrze się pływa. |
Az taki jestes zorientowany ze wiesz co sie dzieje na kazdym kursie ?
Ja od razu na kursie wyrownywalem plywalnosc Skrzydlem, wiec raczej nie generalizuj
Adam Frajtak - 10-01-2005, 18:14 Temat postu: Eclipse
| furmirek napisał/a: | | Z wypiekami na twarzy czytam, bo i temat mnie interesuje, i ludziska kumate! A może ktoś doda co nieco na temat worka o śmiesznym kształcie - ECLIPSE ? Bardzo ciekaw jestem wrażeń z jego opływania... |
Pływam na Eclipse i jestem zachwycony niestety nie mam porównania do Pioneera z tego co wiem jedyna roznica polega na dodatkowej powloce ochronnej w Eclipse i zmiana pojemnosci Pioneer to 16 litrow i 20 litrow a Eclipse 13 litrow i 18 litrow zaleznie od wersji W moim przypadku wlasnie pojemnosc zdecydowala o wyborze ( 13 litrow) mimo duzej roznicy w cenie to warto wybrac wlasnie ten model.
Martin Kasiński - 11-01-2005, 08:16
| Cytat: | Dodatkowy argument to : jeżeli pływasz w pozycji "30 stopni", to po zatrzymaniu się, automatycznie zostaniesz postawiony w pozycji pionowej, szczególnie gdy będziesz pływał w mokrym skafandrze, a rodzaj skafandra nie powinien mieć wpływu na pozycję pod wodą. Zmiana pozycji spowoduje zmianę pływalności, którą musisz korygować i zmieniać podczas dalszego płynięcia.
Pływanie w pozycji poziomej, po zatrzymaniu nie powoduje żadnych zmian, a odpowiedni balans wyposażenia umożliwia zachowanie pozycji niezależnie od rodzaju skafandra. |
Waldo przepraszam ale czegoś tu nie rozumiem! Zmiana pozycji ciało po zatrzymaniu nie zależy od pozycji ciała w czasie płynięcia, niezależnie czy będzie to poziom czy 30 stopni po zatrzymaniu powinieneś pozostać w dotychczasowej pozycji. Jeżeli tak nie jest to po prostu należy potrenować jeszcze pływalność. Z całą pewnością pozycja pozioma w trakcie płynięcia nie daje monopolu na jej zachowanie po zatrzymaniu się. Wszystko zależy od umiejętności utrzymania odpowiedniej pływalności, a to trzeba ćwiczyć aż będzie dobrze.
Sandii - 11-01-2005, 09:35
| Cytat: | | po zatrzymaniu powinieneś pozostać w dotychczasowej pozycji |
nie koniecznie
Płetwami często nieświadomie korygujemy pływalność, a tak naprawdę często swiadomie (popatrzcie przy zanurzaniu jak ludzie bezsensu machają nóżkami;)). Każde machnięcie płetwami dodaje nam momentu obrotowego lub ruch wzdłuż osi ciała.
W pierwszym przypadku jeśli nie jesteśmy poziomo to machajac płetwami dajemy sobie moment obrotowy, czyli jak przestaniemy to wracamy do położenia równowagi (daje nam to albo pozycję pionową albo kładzie na ryj;)).
W drugim przypadku jeśli nie jesteśmy poziomo to mamy extra naped do góry lub do dołu co kompensujemy dodatnią lub ujemną pływalnością.
Sandii
agrest - 14-01-2005, 17:38
Witam.
Moje wrazenia z wywazania roznymi technikami. Na kursie SS1 uczyli "wywazamy sie suchym", przy czym dostalem suchy w rozmiarze XXL (tymczasem teraz zapodalem sobie rozmiar Large :O ). Jak odczuwam wywazanie suchym i KRW?
1. Klade sie na wielkiej napompowanej kuli i prubuje z niej nie spasc - wywazanie suchym
2. W punkcie srodka ciezkosci mojego (wielkiego) ciala podpinam sie do tej samej kuli (ja na dole kula na gorze - tutaj lepiej wyobrazic sobie kule jako np. balon) - wywazanie KRW.
Czy jasno to okreslilem? Inna sparaw ze nigdy nie bylem jeszcze dobrze wywazony, za kazdym razem nurkowalem na pozyczanym sprzecie i przewaznie bylo to zawsze cos innego, insze wywazenie.
Podsumowujac: wybieram KRW.
Czego najbardziej nie lubie w wywarzaniu suchym? Powietrza w butach! Moj brzuchal skutecznie zniecheca mnie do robienia scyzoryka pod woda! Ze skrzydlem nie ma problemu. Wystarczy zlapac za spluczke. W suchym jak obruci nogami do gory to tylko scyzor! Insza sprawa ze nie powinno sie plywac nogami do gory
O co chodzi z tymi felernymi inflatorami??? Mam explorera, jak moge sprawdzic (na sucho) czy moj inflator jest ok?
lobster - 14-01-2005, 18:20
| agrest napisał/a: |
O co chodzi z tymi felernymi inflatorami??? Mam explorera, jak moge sprawdzic (na sucho) czy moj inflator jest ok? |
http://www.halcyon.net/recall/index.shtml
genghiskhan - 16-01-2005, 21:29
Podsumowujac cały temat to uważam, że powinno sie propagować ten piekny sport ( to przypomnienie z obowiązków każdej organizacji dla wszystkich instruktorów) a nie lansowac nowych trendów: kto, co, jak w czym .... A dla ambitnych chcących popracowac nad pozioma pływalnością niech wezma zwykle KRW, mokry skafander, poj flaszke, pas balastowy i niech zawisna w toni na 3 min dodam poziomo
agrest - 18-01-2005, 15:14
A co ma jedno do drugiego???
Jak wciagam kogos do nurkowania to nie opowiadam mu jak ma wisiec pod woda w pozycji poziomej tylko jak tam jest fajnie. Na pozycje i inne techniczne sprawy przyjdzie pora! Jak chce sobie pogadac o technice to napewno nie bede tego robil z ludkiem ktory automatu na oczy nie widzial. Nie widze zwiazku. Uwazam takie dyskusje za bardzo przydatne. Duzo wnosza i poszerzaja horyzonty, duzo sie z nich dowiedzialem i napewno duzo sie jeszcze dowiem.
Pozdrawiam
waldo - 19-01-2005, 23:21
| Martin_NM napisał/a: | Waldo przepraszam ale czegoś tu nie rozumiem! Zmiana pozycji ciało po zatrzymaniu nie zależy od pozycji ciała w czasie płynięcia, niezależnie czy będzie to poziom czy 30 stopni po zatrzymaniu powinieneś pozostać w dotychczasowej pozycji. Jeżeli tak nie jest to po prostu należy potrenować jeszcze pływalność. Z całą pewnością pozycja pozioma w trakcie płynięcia nie daje monopolu na jej zachowanie po zatrzymaniu się. Wszystko zależy od umiejętności utrzymania odpowiedniej pływalności, a to trzeba ćwiczyć aż będzie dobrze. |
Pływalność to jedno, a trym to coś zupełnie innego.
Jeżeli nurek nie posiada właściwego trymu, a chce go uzyskać podczas płynięcia, to zazwyczaj swoją pozycję koryguje przy użyciu płetw, co nie jest wcale takie trudne. Problem zaczyna się gdy próbije zawisnąć nieruchomo i siła napędowa płetw przestaje korygować pozycję pod wodą.
bann - 20-01-2005, 08:57
| Cytat: | | niech wezma zwykle KRW, mokry skafander, poj flaszke, pas balastowy i niech zawisna w toni na 3 min dodam poziomo |
masz miec taki sprzet zeby ustawial cie w pozycji poziomej bez wysilku i extra ewolucji,
pozycja pozioma pochodzi z nurkowania techniczego i jaskniowego, wiec odpowiednim do tego sprzetem jest skrzydlo i plyta,
na przystanku kazdy ruch ktory musisz kontrolowac i nad nim myslec to zbedne obciazenie zwlaszcza kiedy nurkow 2, maja mase sprzetu (a nie pojedyncza stalowa flaszke), i miejsca nie za wiele
sprobuj utrzymac przystanek 1m/1' w mokrym skafandrze, pozycji poziomej (nogi ustawione do frog-kicka) i w bezruchu... wtedy pogadamy
-=Saint=- - 21-01-2005, 22:32
Ja mam pytanie natury czysto technicznej - Jak rozwiązujecie problem balastu? W pojedzynczej flaszce tylko z płytą się nie zanurzę, a kieszenie w wykonaniu Halcyona kosztują w całości około 500 pln. W oko wpadł mi RecWing Dive Rite-a z płytą i uprzężą od DIRożka, czyli z jednego kawałka taśmy.
Drugie pytanie dotyczy butli - jak zapiąć worek z płytądo tzw. krótkiej 12l butli? Dzisiaj się dobrą chwilę męczyłem z pożyczonym Halcyonem Pionierem i dolny pas wypadł na wysokości stopy
bann - 21-01-2005, 22:41
| -=Saint=- napisał/a: | | Ja mam pytanie natury czysto technicznej - Jak rozwiązujecie problem balastu? W pojedzynczej flaszce tylko z płytą się nie zanurzę, a kieszenie w wykonaniu Halcyona kosztują w całości około 500 pln. W oko wpadł mi RecWing Dive Rite-a z płytą i uprzężą od DIRożka, czyli z jednego kawałka taśmy. |
istnieje jeszcze cos takiego jak:
-adapter do pojedynczej butli (tu moim zdaniem zwykla plyta wygrywa z combo)
-tzw. V-weight, plaski ciezarek umieszczany na calej dlugosci plyty (http://www.halcyon.net/mc/weights.shtml)
-kieszenie trymujace na pas do mocowania butli (j.w.)
RecWing to chyba worek pod twina, a ty zamierzasz nurkowac z singlem?
| Cytat: |
Drugie pytanie dotyczy butli - jak zapiąć worek z płytądo tzw. krótkiej 12l butli? Dzisiaj się dobrą chwilę męczyłem z pożyczonym Halcyonem Pionierem i dolny pas wypadł na wysokości stopy |
miedzy innymi dlatego butle wg DIR nie maja stopy/kalosza :]
-=Saint=- - 21-01-2005, 22:49
| Cytat: |
RecWing to chyba worek pod twina, a ty zamierzasz nurkowac z singlem?
|
Flagowy produkt Firmy Dive Rite. Rec Wing to worek, który został zaprojektowany zarówno pod zestawy dwu butlowe jak również do pojedynczej butli.
- cytat ze strony Dirożka. Doświadczenia z nim nie mam, ale są osoby które z singlem nurkują na RecWing. 23kg to nie jest chyba strasznie dużo. Macie jakieś negatywne doświadczenia z nim? A co do balastu to znacie jakiś inny system mocowania balastu z przodu uprzęży (podebnie jak w Halcyonie)? Patent firmy H zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, ale cena....
bann - 21-01-2005, 22:53
ups
mea culpa, sprawdzalem wlasnie na stronie poroducenta, a tu mnie -=Saint=- ubiegl, racja dedykowany pod oba rozwiazania,
z workami (i np skafandrami) jest jak z oponami samochodowymi: sa letnie, zimowe i wielosezonowe, odpowiedz sobie do czego nadaja sie te ostatnie
[ Dodano: Sob 22 Sty, 2005 ]
| -=Saint=- napisał/a: | | Cytat: |
RecWing to chyba worek pod twina, a ty zamierzasz nurkowac z singlem?
|
23kg to nie jest chyba strasznie dużo. |
pionier ma 27lbs lub 36lbs
| Cytat: | A co do balastu to znacie jakiś inny system mocowania balastu z przodu uprzęży (podebnie jak w Halcyonie)? Patent firmy H zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, ale cena.... |
tzw: red-bulle,
zalezy czy chcesz miec balast w pelni zintegrowany, czy z mozliwoscia zrzucenia
-=Saint=- - 21-01-2005, 23:13
Zależy mi raczej na singlu z możliwościąew. podpięcia stage - a, w twinie do tej pory nie mialem okazji. A jak się nie nadaje to dlaczego? Czy te 3 kg do większego Pioniera czynią wyrażną różnicę?
Co do balastu to chyba jednak lepiej mieć możliwość zrzucenia... Co sądzicie o kieszeniach balastowych DR? link
Andrzej Król - 21-01-2005, 23:20
simar,
| Cytat: | z workami (i np skafandrami) jest jak z oponami samochodowymi: sa letnie, zimowe i wielosezonowe, odpowiedz sobie do czego nadaja sie te ostatnie |
z pełnym szacunkiem, ale to nie tak do końca..
bann - 22-01-2005, 11:21
jasne, na zimowkach w lato tez pojedziesz
na letnich w zimie tak samo
jak ktos sie uprze...
Andrzej Król - 22-01-2005, 13:48
simar
chcę więc zmienić skafander na zimowy, doradź mi proszę, jaki mi poleciłbyś
w tej chwili mam Scubapro, trilaminat, z zamkiem z przodu, na pewno wielosezonowy
Koniecznie zimowy !!
I absolutnie nie neopren, jestem na niego uczulony.
z góry dziękuję
bann - 22-01-2005, 14:00
nie rozumiemy sie:
ss trylaminat: w wersji z grubym ocieplaczem - zimna woda
w wersji z normalnym/lekkim ocieplaczem - ciepla woda
neopren (pianka) zeby nie bylo niedomowien - wiadomo
co do workow:
worki dedykowane pod twina - do twina
dedykowane pod singla - do singla
rozwiazanie 2w1 to zawsze jakis tam kompromis
Andrzej Król - 22-01-2005, 15:37
simar
doskonale sie rozumiemy
Na przykładzie skafandrów dowiodłeś, że nie chodzi o opony, tylko o to, czym je napompowano.
Generalnie podzielam Twoje zdanie, lecz w ty, przypadku porównanie było zbyt ostre
Musi istnieć pewna uniwersalność skrzydeł, bo inaczej, ciągnąc logicznie dalej, musiałbyś zmieniać skrzydło zależnie od tego, z jakim twinem nurkujesz.
A butla 15 w porównaniu z twine 2*7 jest tylko trochę szersza.
Pływałem z RecWing 15+pony4, 2*12, poza trymem ptraktycznie bez różnicy.
tak jak simar pisze, używałem redbuli, w piewrszym przypadku 2,5+3,5kg wpięte do płyty po wewnętrznej stonie i zamocowane gumkami dop płyty, karabińczy do Oringa, w drugim 2,5 wpięte do Dringa z przodu w pasie krocznym i dodatkowojak latarka przymocowane gumką do taśmy, karabińczyt tak samo.
waldo - 22-01-2005, 15:52
| Andrzej Król napisał/a: | | Pływałem z RecWing 15+pony4, 2*12, poza trymem ptraktycznie bez różnicy. |
W RecWing'u problemem z twinem nie jest trym, lecz rozmieszczenie wlotu inflatora, które może kolidować z lewą butlą.
Andrzej Król - 22-01-2005, 17:06
Przepraszam, może nieprecyzyjnie napisałem
Różnice w trymie były przy pływaniu z butlą 15 + Pony czwórka w stosunku do twina 2*12
Nie znaczyło to, że było źle, tylko inaczej. Lepiej w twinie
Garnett - 22-01-2005, 17:40
| simar napisał/a: |
miedzy innymi dlatego butle wg DIR nie maja stopy/kalosza :] |
Ok zgadzam sie ale zauwaz ze filozofia DIR powstala w Stanach a tam uzywa sie aluminiowych butli ktore maja plaskie dno i zakladanie do nich stopy jest bez sensu. U nas uzywa sie butli stalowych z okraglym dnem wiec kalosz jest konieczny.
martin - 22-01-2005, 23:07
| Garnett napisał/a: | | Ok zgadzam sie ale zauwaz ze filozofia DIR powstala w Stanach a tam uzywa sie aluminiowych butli ktore maja plaskie dno i zakladanie do nich stopy jest bez sensu. U nas uzywa sie butli stalowych z okraglym dnem wiec kalosz jest konieczny. |
Nie do konca. Stage z stali sa nieporozumieniem. Alu stosuje sie dlatego ze sa neutralne i ladnie ukladaja sie pod pacha. Stalowe stage wisza jak kotwice.
Co do kalosza: zastanow sie w ktorym momencie kalosz jest potrzebny. Funkcjonalnosc stage ma byc zoptymizowana na zachowanie pod woda, nie na ladzie.
Sandii - 24-01-2005, 10:31
| martin napisał/a: | | Co do kalosza: zastanow sie w ktorym momencie kalosz jest potrzebny. Funkcjonalnosc stage ma byc zoptymizowana na zachowanie pod woda, nie na ladzie. |
Kiepsko się ładuje powietrzem lub nitroxem jak nie da się postawić. Do tego jednego służy kalosz (argument że unika sie przypadkowego pozostawienia stojącej butli odrzucam bo to powinno sie mieć w nawykach, a nie wymuszone przez brak kaloszy).
bann - 24-01-2005, 11:45
zeby sie nie przewrocic (obalic) - trzeba sie polozyc, a conajmniej oprzec...
jakie to uniwersalne, nie tylko w nurkowaniu............
ukusek - 24-08-2005, 15:00
Mam problem z uprzężą H. Nie jestem wielkiej postury ciała więc po jej przeciągnięciu przez płytę zostaje mi spory zapas na końcu zakończonym stalową klamrą. W tej chwili nadmiar ten zwijam w dość sporą harmonijkę i chowam pod gumkę po wewnetrsznej stronie pasa bocznego, ale wydaje mi się że lepiej byłoby skrócić i opalic końcówkę. Dlatego zanim to zrobię to wolę się zapytać bo dzięki Forum udało mi się nie popełnić błedu i nie skracać paska od suunto vyper co pokazało swe zalety gdy zacząłem nurkować w suchym skafandrze. pozdro
martin - 24-08-2005, 15:10
| ukusek napisał/a: | | Nie jestem wielkiej postury ciała więc po jej przeciągnięciu przez płytę zostaje mi spory zapas na końcu zakończonym stalową klamrą. |
Skroc, przypal, naciagnij 6..8 cm detki do roweru na pas przed klamra, zaloz klamre, wsun reszte pod detke.
Tasma do uprzezy jest identyczna jak tasma na pas balastowy - koszty ~1.5 Euro/Metr potrzebujesz cos miedzy 3 a 5 m. Gdybys mocno przytyl, zawsze mozna wymienic...
|
|