FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - Szabrownicy plądrują podwodne cmentarzysko

heintz - 08-11-2004, 07:54
Temat postu: Szabrownicy plądrują podwodne cmentarzysko
Informacja z portalu Onet. Szabrownicy plądrują podwodne cmentarzysko.
"Rzeczpospolita": Szabrownicy dotarli na spoczywający na dnie Bałtyku wrak niemieckiego okrętu "Wilhelm Gustloff". Z tego podwodnego cmentarzyska wymontowują, co się da - bulaje, latarnie pokładowe, nawet umywalki.

Biznes napędzają pogłoski, że za elementy wyposażenia zatopionych podczas wojny statków można dostać fortunę od niemieckich kolekcjonerów.

Kiedy rosyjskie torpedy trafiły w 1945 roku "Gustloffa" wraz z okrętem na dno poszło ponad sześć tysięcy uciekinierów. Wrak uznano więc za podwodne cmentarzysko. Penetrowania go zabrania prawo. Mimo to, wyprawy na "Gustloffa" to popularna rozrywka. W Internecie można znaleźć filmy i zdjęcia z takich ekspedycji i adresy ich organizatorów.

Internauci chwalą się, że byli na wraku. "Tragedia tysięcy osób, które straciły życie podczas ostatniego rejsu i plotki o tajemniczych ładunkach wiezionych przez ?Gustloffa? podnoszą tylko poziom adrenaliny" - pisze autor przedstawiający się jako Michał Domin. "Aż się nie chciało wychodzić (...) Ale wrócimy niebawem. Po złoto... hehe, albo Bursztynową Komnatę".

- Tym, czym dla alpinistów jest Mount Everest, tym dla nurków jest "Gustloff" - mawia Jerzy Janczukowicz, szef gdańskiego klubu płetwonurków Rekin. Odwiedzał on "Gustloffa", ma przedmioty z tego statku. Jeden z żyrandoli z sali balowej przerobił na stolik pod alkohol.

- Ludzie nurkujący nielegalnie na "Gustloffie" i wydobywający z niego przedmioty, nie różnią się niczym od hien cmentarnych - mówi Henryk Koszka z gdyńskiego Urzędu Morskiego. Przyznaje zarazem, że jego urząd nie potrafi powstrzymać szabrowników.

Kuba - 08-11-2004, 09:31

w sobote w faktach byl tez o tym material
opisywali to jako pierwsza od lat wyprawde na W.G.
i nie dosc, ze pierwsza to pierwsza, ktora pod woda filmowala...
zdjec niestety duzo nie pokazali
abstrahujac od tego czy byla to pierwsza wyprawa filmowa (legalna) czy nie (pewnie byla skoro tak mowili) to caly material byl w tonacji "szukania sensacji"...TVN sie nie popisal

K.

Kriss - 08-11-2004, 10:14

W dzisiejszej "Rzepie" na pierwszej stronie - całość nastawiona anty - nurkom . Jak zwykle gdy trzeba coś napisać na zamówienie - pojawia się - Cieśla ? .
Ciekawe czyje to zamówienie ?
Jakieś pomysły ?

Pzdr- Kriss.

Mania - 08-11-2004, 10:36

Nie wchodzac w dyskusje czy mozna czy nie mozna wyciagac zabawek z wrakow jedno jest dla mnie jasne. Jezeli ktos - wiedzac jakie jest w Polsce prawo - przyznaje sie do zrobienia sobie stolika z zyrandola, to robi nurkom wiecej szkody niz pozytku.
A ze tekst jest po mysli Urzedu Morskiego to chyba oczywiste.
Mania

kazimierz - 08-11-2004, 11:31

Kolejne brednie ,mam nadzieje tylko ze pismaków a nie ekipy nurkujacej w czwartkowy dzień.
Moze któraś z osób uczestniczących w tej akcji napisze pare słów ,w tym miejscu wielki ukłon do panów strażaków z Bydgoszczy !
pozdrawiam Kazik

tsharny - 08-11-2004, 12:16

Nie mam nic przeciwko aby móc nurkować na "cmentarzyskach morskich". Równie dobrze można by zabronić chodzić ludziom w miejscach wypadków drogowych itp.
Maniu, zgodzę się z Tobą że zachowanie takich hmm... "nurków", co sobie robią z żyrandola stolik, jest skandaliczne, a oni sami są %$#^%@#!@. (sorka, ale nie chciałem tutaj używać słów, które mi się cisną na język - na samą myśl o takich $#@%@^, to mi się krew w żyłach gotuje). Ludzie będą za niedługo kojarzyli uczciwych nurków np. z Aferą Gustloff'a, bądź Titanic'a (tam już też dużo nie zostało). ehh... Nie lepiej oddać taki kawałek historii do muzeum, coby inni mogli też pocieszyć swe oczęta takimi dobrociami? Qrcze, skąd się bierze w ludziach tyle egoizmu, pychy i brak jakichkolwiek wartości moralnych?

a może teraz hasłem przewodnim każdego nurka niech będzie:
ROZGRABMY WSZYSTKIE WRAKI !!!

i już będzie po problemie, nie będzie gdzie nurkować...

z nurkowym pozdrowieniem
tsharny

kjar - 08-11-2004, 12:24

tsharny napisał/a:
a może teraz hasłem przewodnim każdego nurka niech będzie:
ROZGRABMY WSZYSTKIE WRAKI !!!
i już będzie po problemie, nie będzie gdzie nurkować...

Niestety, obawiam sie, że problem leży nie tylko po stronie nurków, którzy wyciagną z wraku co się tylko da (oraz wszystkie inne elementy), ale także po stronie tych, którzy za byle kawałek miski klozetowej gotowi są zapłacić znaczne pieniądze. :-|

tsharny - 08-11-2004, 12:52

kjar napisał/a:
Niestety, obawiam sie, że problem leży nie tylko po stronie nurków, którzy wyciagną z wraku co się tylko da (oraz wszystkie inne elementy), ale także po stronie tych, którzy za byle kawałek miski klozetowej gotowi są zapłacić znaczne pieniądze. :-|


Kjar, masz rację, jak jest na coś popyt to podaż się zawsze znajdzie...
Ale ile jest przypadków że ludzie sobie robią nurkowania do wraków (już nie mówię o Titanicach Bałtyku, ale tych mniejszych), gdzie jeden "nurek" z drugim weźmie sobie kawałek wraku do domu, tu jakiś bulaj (bo fajnie będzie na ścianie wyglądać), tu kawałek czegoś innego. Cholera mnie bierze jak słyszę o takich ludziach.
Jak tak dalej pójdzie to będziemy mieli na każdym wraku ogrodzenie (nie dotykać eksponat) i przewodnika jak w muzeum. :sad:

pozdrawiam
tsharny

Sandii - 08-11-2004, 13:02

wandali i sk....w nie brakuje i nie bedzie brakowac
i nie trzeba siegac az do wrakow
wystarczy porownac koparki w jaworznie kiedys i dzis
np. po cholere ktos wybil okna w koparce albo porżnął tapicerkę BMW
itp., itd.

Nie jesteśmy wyjątkowi (środowisko nurkowe). tu także sa ludzie porządni i sk...ny.
mozemy co najwyżej odmawiac nurów z takimi synami i odcinać się od takiego towarzystwa -> tylko czy wtedy nie okazałoby sie że ... mało nas :(

Sandii

tsharny - 08-11-2004, 13:21

Sandii napisał/a:
wandali i sk....w nie brakuje i nie bedzie brakowac
i nie trzeba siegac az do wrakow
wystarczy porownac koparki w jaworznie kiedys i dzis
np. po cholere ktos wybil okna w koparce albo porżnął tapicerkę BMW
itp., itd.


Koparki wyglądają żałośnie, szczególnie ta lewa (od strony BMW) jest w tragicznym stanie. Nurkuję tam bardzo często (bo mam najbliżej na koparki), i mnie skręca jak widzę taki wandalizm.

Sandii napisał/a:
mozemy co najwyżej odmawiac nurów z takimi synami i odcinać się od takiego towarzystwa -> tylko czy wtedy nie okazałoby sie że ... mało nas :(


nie wiem jak tobie, ale mnie to wcale by nie przeszkadzało.. ja wolę zadawać się z ludźmi, którzy nurkowanie traktują jako przyjemność, a nie jako chęć wzbogacenia się (nie chodzi mi tu o instruktorów, którzy szkolą), bądź jako wyładowanie swojej agresji pod wodą.

pozdrawiam
tsharny

Piotr - Malediwy - 08-11-2004, 13:51

O Gustloff pisali również w sobotniej Gazecie Wyborczej.
Ryszard Szwajcer - 08-11-2004, 22:19

W temacie wraków morskich i wyciągania z nich wszystkiego, co można wyrwać, uciąć, wyłamać, lub jeżeli nie mogę tego ze sobą zabrać, to za wszelką cenę zniszczyć, powiedziano już bardzo wiele. Niestety!- nurkowanie jest obecnie sportem tak masowym, że aby ogarnąć i uporządkować temat plądrowania wraków, należałoby wrócić po trosze do starego i jakże znienawidzonego przez wielu systemu nakazowo- zakazowego. Jedną z bardzo nielicznych możliwości opanowania aktów wandalizmu jest np. wprowadzenie udzielania pozwoleń nurkowania na danym wraku ale tylko grupie posiadającej np. przedstawiciela muzeum morskiego na pokładzie. Wcale nie musi z nimi schodzić pod wodę. Wystarczy tylko, żeby był na pokładzie. Oczywiście ludziska, które są kategorycznie za swobodami obywatelskimi i maja gdzieś jakieś tam plastiki, szkolenia, zasady, podniosą wrzawę, bo kto to widział, żeby każdego traktować jak złodzeja!!!- i w ogóle...
Dawno, dawno temu, gdy nurkowanie było dostępne tylko dla nielicznych a samo uzyskanie pozwolenia na wypłynięcie w morze, porównywalne do obecnej odprawy celno-paszportowej na lotnisku u tych "zgniłych imperialistów" za oceanem, przypadki wandalizmu czy kradzieży na wrakach nie były nawet możliwe do statystycznego sklasyfikowania. Teraz wszyscy płacimy cenę ogólnego "upublicznienia" nurkowania jaką jest to, że wybierając się na ten sam wrak czasami w krótkich odstępach czasu, prawie nie możemy go poznać.
Jeżeli nie dociera do pewnych osób fakt, że na wraki wypływa się, aby je oglądnąć i zostawić dla potomności w stanie niezmienionym, to może inaczej...
Każdy wrak jest domem i schronieniem dla wielu żywych istot.
Chyba nikt z nas nie pozwoliłby na demolkę własnego mieszkania przez jakiegoś intruza.
Może tak na chwilę wejdziemy w skórę tych istot, które patrzą w milczeniu, z bezpiecznej odległości jak jakiś wielki, ciężko zipiący osiłek, wyrywa kawałek ściany ich domu. A ta paskudna bezsilność, że nie można mu przywalić w zębatkę i dmuchnąć w "jacket", żeby "biegusiem" wracał tam, skąd przybył...

Jest też druga tendencja związana z demolką. Dotyczy tematu, który jest mi szczególnie bliski, ponieważ to między innymi ja staram się dbać o pewne wygody podczas nurkowania na "koparkach". Faktycznie to już nie te koparki, które były jeszcze kilka lat temu. Pomijam temat błyskawicznego "rozebrania" bm-ki. Pomijam temat złośliwej demolki koparek i równie notorycznego, złośliwego cięcia nożami poręczówek, które wymieniam lub wiążę czasami parę razy w miesiącu( Mirek tylko dokupuje linki i nie ma siły już na to patrzeć). Być może są tacy, którzy jak czegoś nie wezmą do domu na pamiątkę, to uważają nurkowanie za nieudane.
Jestem w stanie zrozumieć chęć posiadania koła sterowego z jakiegoś wraku w mieszkaniu.
Jestem w stanie zrozumieć chęć powieszenia dzwonu pokładowego, jako ozdoby pokoju gościnnego.
Nawet bulaj może stanowić nie lada atrakcję z jeszcze innego nurkowania.
Ale na miły Bóg!- jaką ozdobą do licha w pokoju, może być np. element rozebranej gąsienicy koparki?! Toż to chyba musiało być jakieś "bezguście" miłujące się w układaniu na kominku stalowych bibelotów.
Ech ale się rozpisałem...
Pozdrawiam przeto szczególnie Iwonę P. oraz całą ekipę CMM w Gdańsku i załogę m.s."Kaszubski Brzeg", z którą mnóstwo lat temu spędziłem wiele rewelacyjnych chwil, podczas prac archeologicznych na wrakach Bałtyku.

RafalK - 08-11-2004, 23:28
Temat postu: Re: Szabrownicy plądrują podwodne cmentarzysko
Takie artykuly to demagogia i robienie afery z niczego.
Pomijajac jedyny fakt ze jest to miejsce spoczynku wielu osob, w tym miedzy innymi byla tam kadra szkolacej zalogi ubotow szkoly morskiej (ktore jak wiadomo topily bez litosci co im sie na atlantyku i morzu polnocnym trafilo), to wydaje mi sie ze samo zanurkowanie i obejrzenie WG nikomu chyba czci nie odbiera. Czy szabrowanie statkow jest naganne - nie wiem, byc moze WG mogli by sobie co niekotrzy podarowac, ale wiem ze za 50-200 lat i tak niewiele z niego nie zostanie poniewaz po prostu w wiekszosci skoroduje rozpusci sie i rozsypie.
No i wtedy nasi pismacy beda mosieli znalezc sobie nowy temat do robienia afery.

Pozdrawiam
Rafal

TomekR - 09-11-2004, 01:56

Rzad Mikronezji ( w celu ochrony wrakow w lagunie Truk ) wprowadzil grzywne w wysokosci 10 000 $ za kazda probe zabrania fantu z wraku. Niemalze co drugi nurek wylatujacy z Weno jast dokladnie sprawdzany. Dwa miesiace przed moim tam pobytem (2002), schwytano nurka z Belgii lub Holandii. W ladowni numer 1 Sankisan Maru znajduje sie prawdopodobnie 100 000szt 8mm amunicji do mausera - belgijski pletwonurek mimo ostrzezen uznal, ze wezmie sobie "na pamiatke" pare naboji.
Celnik nie mial problemu z znalezieniem ukrytej w wezu inflatora kontrabandy.
Naszego "kolege" zakuto w kajdanki i umieszczono w wiezieniu. Po tygodniu pobytu za kratkami, ambasada wplacila kaucje i wypuszczony na wolnosc Belg mogl zakupic bilet powrotny (orginalny przepadl!) wrocic do domu i myslec o splaceniu grzywny.
Acha! Bylbym zapomnial! Konfiskata calego sprzetu oraz przez nastepne 10 lat zakaz wjazdu do Mikronezji.
" Z podwodnej Mikronezji zabierz tylko wrazenia!" - to haslo propagowane przez rzad tego kraju.
Na wlasne potrzeby przjalem bardziej uniwersalna wersje tego hasla i doprowadza mnie do pasji widok nurkow wyposarzonych w mlotki i przecinaki w majestacie prawa dewastujacych wraki Nowej Anglii i Polnocnej Karoliny w szczegolnosci moje ulubione Uboty.

pozdrawiam
Tomek

Ryszard Szwajcer - 09-11-2004, 06:38

Tomku!- praktycznie wszystko na temat!
Zostałem wychowany przez ludzi, podchodzacych do nurkowania "faszystowsko" i jestem zdecydowanie pod wieloma wzgledami wyznawcą jej skuteczności. Pomimo wielkiej krytyki przejawów jakiegokolwiek "faszyzmu" w nurkowaniu przez wielu ciut "świeższych"nurów, to jeżeli wprowadza się "wolność" w jakiejkolwiek dziedzinie życia, trzeba sie liczyć z efektem panoszenia się "totalnego luzactwa". To takie luzactwo, jakby 1,5 roczne dziecko założyło naciągnięte kalesony swojego tatusia i strasznie się dziwiło, dlaczego cały czas się potyka i pupę ma wiecznie na wierzchu... ale za to jak luźno...

Mania - 09-11-2004, 08:30

Delfin
Tylko takie wraki jak WG czy Goya nie sa szabrowane przez zwyklych nurkow, te cala mase wyszkolona niedawno, odkad zrobil sie to sport masowy....
To sa trudne nurkowania, glebokie, w zwiazku z tym szabruja dobrzy nurkowie, z tego co po cichu wiem wlasnie ci z -jak to nazywasz - "faszystowskiej" szkoly - choc szczerze mowiac wolalabym jednak na przyklad "twardej" szkoly. Zreszta najlepszym przykladem jest cytowany w obu artykulach Janczukowicz. To jest wlasnie dziecko tej samej co Ty szkoly....
Taki zwykly egipski OWD nie zejdzie na kilkadziesiat metrow w Baltyku, nie ludzmy sie. A jak zejdzie to zapewne nie wroci. Nie ma bowiem zadnych umiejetnosci wykonywania jakichkolwiek prac pod woda - tak, tak, zawodowi nurkowie to tez interesujaca grupa, o ktorej jakos wszyscy tutaj milcza - ani przede wszystkim wykonywania tak glebokich nurkowan.

Mania

Jacek Madejski - 09-11-2004, 14:57

Przykłady dewastacji nurkowisk można by mnożyć. Oprócz "koparek" klasycznym przykładem jest FIAT na Zakrzówku. Urawa tylna klapa leży kilka metrów od samochodu, wyrwane przednie drzwi. Nawet kolumnę kierownicy jakiś DEBIL próbował wyrwać.
O pokrywie silnika szkoda nawet wspominać. Żałosny obraz.
Zniszczona ścianka na Hańczy. Ci co pamiętają ją choćby sprzed 3-4 lat wiedzą o czym mówię.
Trudno nie zgodzić się z Manią, że głęboko położone wraki Bałtyku nie są penetrowane przez szeroką rzeszę amatorów nurkowania.
Pozdrawiam

Maciek Rułka - 09-11-2004, 17:06

Chcialem zauwazyc ze sposrod wielu wrakow jakie spoczywaja na dnie Baltyku to >mniejsza< ich czesc jest "rozgrabiona".

Podsumowujac nurkowo biezacy roku stwierdzielem ze udalo mi sie odwiedzic kilka ciekawych nie znanych powszechnie w swiatku wrakow. Kilka bylo nowych... Wszystkie z te wraki sa w doskonalym stanie! Kola sterowe kompasy telegrafy ceramika... wszystko na miejscu... na bulaje ktorymi sie pasjonuja gazety nikt nie zwracal tam uwagi.

Tak ze nieprawdziwym jest zalozenie ze szabrownictwo rozpowszechnione skoro od ponad roku na prawie kazdym wraku widzialem telegrafy i inne "wartosciowe" przedmioty.(hehe na zaglowcu telegrafu nie bylo:) )

Ostatnio nurkowalem na nieznanym wraku na polnoc z portu w Helu... doskonala widocznosc, wrak nowy, zadnych sladow obecnosci nurkow... "wartosciowe" przedmioty lezace luzno na dnie, a wrak spoczywa na dnie nieomal 4 razy blizej z Helu niez Gustloff z Leby.

Jednego moge byc pewien wraki maja stalego sprzymierzenca! Im glebiej tym lepiej zachowane... i to nie tylko ze wzgledu na nurkow.

pzdr

Izu - 09-11-2004, 20:51

hej goracemu tematowi!
Na poczatek trzeba ustalic ze to co pisza w gazetach nie musi pochodzic z ust osoby o której pisza. Chodzi o wypowiedz Jerzego. Ja osobiscie jestem członkiem klubu i po pierwsze nie widziałam tego stolika ( a bywam tam czesto;)) a po drugie to nie osoba która mówi takie rzeczy. jesli bedziecie troszke cierpliwsi napisze z 1 reki co odpowiedział wódz na to co pisza o nim w gazecie.
Pozdrawiam

Mania - 09-11-2004, 21:48

Izu
Byloby super gdyby sam cos napisal. Zwlaszcza, ze znam historie o nim i trudno mi bylo zrozumiec dlaczego takie rzeczy opowiada. A z drugiej strony - jesli tego nie powiedzial przysluguje mu prawo do sprostowania, ktore gazety maja obowiazek wydrukowac w ciagu 7 dni. Rozumiem, ze takie sprostowanie - wobec tego co napisalas - zostalo juz wyslane.
Mania

TomekR - 10-11-2004, 05:37

Delfin!

Ja tez przeszedlem twarda szkole i z perspektywy czasu stwierdzam, ze bardzo dobrze, ze sie tak stalo. Sprawa niszczenia wrakow wykracza jednak, moim zdaniem poza ramy szkolenia nurkowego; rygorystycznego czy nie. Jak slusznie zauwazyles nurkowanie przestalo byc czyms elitarnym i stalo sie sportem masowym, z wszystkimi tego konsekwencjami. Byli, sa i beda ludzie ryjacy na egipskich piramidach napisy:'Tu bylem!" To jak sie zachowujemy, takze i pod woda, jest funkcja min. osobistej kultury czy poziomu intelektualnego. Historie o Truk Lagoon przytoczylem jako przyklad jak jeden z rzadow rozwiazuje ten problem.

Maniu!
Ja w obronie nurkow zawodowych!
Logistyka nurkowania zawodowego jest nieco bardziej skomplikowana niz nurkowanie rekreacyjne - czytaj: wymaga wiecej pieniedzy. Nie mowie tu o pletwonurkach bawiacych sie w zawodowcow, ale o prawdziwym nurkowaniu komercjalnym. Zawodowiec z definicji pracuje za pieniadze, tak wiec jezeli nurek komercjalny znajduje sie na wraku to po to, zeby go wydobyc, pociac, wysadzic itp. oficjalnie, zgodnie z zleceniem klienta, wlasciciela wraku, jego pelnomocnika lub odpowiedniej agencji i za odpowiednie wynagrodzenie.
Po calym tygodniu spedzonym na moczeniu d... "za pieniadze" tylko nieliczni wariaci (jak nizej podpisany) nurkuja rekreacyjnie w weekendy. Podczas tych nurkowan ostatnia rzecza ktora chca trzymac w reku to jakiekolwiek narzedzia.
Pozdrowienia z pod mostu (doslownie) na rzece Harlem
Tomek

grzesnur - 10-11-2004, 08:34

Maciek Rułka napisał/a:
Chcialem zauwazyc ze sposrod wielu wrakow ...udalo mi sie odwiedzic kilka ...

Tak ze nieprawdziwym jest zalozenie ze szabrownictwo rozpowszechnione
...
pzdr


Hej,

to chyba zupelnie nie tak - Jesli samochod stoi caly czas w garazu (lub nawet wiekszosc smochodow) to nie znaczy ze nie mamy wypadkow na drogach.

Pzdr
grzesiek

Mania - 10-11-2004, 08:48

TomekR napisał/a:

Maniu!
Ja w obronie nurkow zawodowych!


Tomek
Mam duzo szacunku dla nurkow zawodowych. Generalnie chcialam tylko podkreslic jedna rzecz - wrakow na Baltyku nie szabruja tabuny masowo szkolonych nurkow - bo by tam nurkowac trzeba juz naprawde duzo umiec. Umiejetnosci takie posiada nieliczna grupa bardzo doswiadczonych nurkow rekreacyjnych i zawodowych. O tych ostatnich czesto sie po prostu w tego rodzaju dyskusjach zapomina.
A co niszczenia Koparek i innych zabawek bedacych w innych zbiornikach - to wsrod nurkow jak wszedzie sa ludzie i ludziska - nie ma na to rady.
Mania

Przemek - 10-11-2004, 09:35

Zgadzam się zupełnie z TomkiemR, według mnie w przypadku wraków nie ma znaczenie rygorystyczne szkolenie, tylko kultura danego człowieka..... Nie damy rady wszystkiego dopatrzyć itd... Ale według mnie bardzo ważne jest aby w przypadku takich historii jak ta z szabrowaniem WG, reagować natychmiast...
To znaczy fajnie by było gdybyśmy mogli odpowiedzieć na takie w sumie ataki na nurków...
Bo inaczej będziemy mogli tylko obserwować jak kretyńscy urzędnicy dają nam kolejne zakazy i nakazy.........
Chodzi mi o to że i tak już mamy restrykcje na bałtyku.... to co pisze Pan Szwajcer ( o tym że miałby z nurkami pływać przedstawiciel muzeum morskiego...!!!!!! :?: :?: :?: :?: ) byłobu tylko dobiciem nurkowania na bałtyku... nurkowałem w niejednym kraju i jakoś nigdy nic takiego nie było.....
Wydaje mi się że ten problem ma inne podłoże niż wyszkolenie nurkowe....
Popatrzmy dookoła.... porozwalne przystanki, pokradzione znaki drogowe....
Nadal uważacie że to szkolenia nurkowe?????
Według mnie to po prostu paranoiczna mentalność naszego narodu
:-| :-| :-| :-| :cry: :oops: :cry: :-|
jedyne co możemy zrobić to olewać tych którzy tak robią... może nasze środowisko się zmniejszy ale czy nie warto pozbyć się bródów?????
może to troche smutno zabrzmiało, ale........... ręce opadają na takie doniesienia :cry:

xlite - 11-11-2004, 05:48
Temat postu: Szabrownicy plądrują podwodne cmentarzysko
Witam!Przeczytalem te wszystkie posty z uwaga i tak sobie mysle, ze to jak sie zachowujemy zalezy od charakteru i podejscia jakie do tej sprawy maja ludzie!Nie mowie ze szkolenie jest winne, ale w wiekszosci wypadkow jest bierne!W tej chwili szkoli sie na tzw."masowke", czyli ilosc za jakosc!W tej calej pogoni za zyskiem zapomina sie, zeby wpoic przyszlym nurkom zasady jakie powinny obowiazywac w podwodnym swiecie!Zasady ktorymi kiedys mogl poszczycic sie nurek!!Poniewaz nie kazdy wtedy mial mozliwosc zrobienia kursu zostawali tylko najlepsi.Ludzie ktorym zalezalo na tym, aby ten swiat ogladac, penetrowac, "zdobywac".Byli zafascynowani podwodnym swiatem, pokazanym przez dziadka Coustoe!Swiezym, nietknietym.Chcieli ten swiat ogladac taki jaki byl.Nie zabierajac pamiatek z odwiedzanych wrakow czy raf!Zdawali sobie sprawe, ze kazda taka "pamiatka" niszczy nieodwracalnie obiekt, przez co traci na atrakcyjnosci, nie tylko pod wzgledem nurkowym, ale i zycia jakie sie na nim rozwija.
Jezeli juz to robili to w celach badawczych, a nie dla pieniedzy czy "skarbow"
W momencie kiedy nurkowanie stalo sie sportem ogolnodostepnym zaczely sie "schody".Instruktorzy zazucili wpajanie "szlachetnych zasad" w pogoni za pieniedzmi!Programy szkoleniowe zostaly skrocone do niezbednego minimum, i okrojone z "niepotrzebnego" materialu tak aby szkolenie zajmowalo jak najmniej czasu!Wiadomo jak w kazdej szkole "przyklad idzie z gory".Na kursy zaczeli trafiac roznego rodzaju ludzie, tacy ktorzy chcieli nurkowac bo chcieli cos zobaczyc, oraz s..........y ktorzy za punkt chonoru wzieli sobie niszczenie dla zabawy lub dla kasy obiektow pod woda!Szkolacy ich instruktorzy zapomnieli o tym czego ich samych uczono!Na kursach o tego typu sprawach przestalo sie mowic:(Niestety!Ludzie przestali traktowac nurkowanie jako forme turystyki, a zaczeli rywalizacje niemalze sportowa!Dostep do wszelkiego typu komercyjnych szkolen powoduje ze potencjalny "grabiezca" moze uzyskac kwalifikacje do nurkowan roznego typu!Miedzy innymi do penetracji i rozgrabiania wrakow!Mam czasami wrazenie, ze jest to forma rywalizacji, chec poczucia dreszczyku emocji i pochwalenia sie znajomym nowym znaleziskiem, ktore i tak cieszy tylko chwile, bo po czasie staje sie kolejna polka na kuz!Nie szkoda tak marnowac czasem cennych zabytkow?Zabytkow ktore jezeli juz nie zostaly na dnie morza, to moglyby sluzyc szerszej publicznosci w muzeach naprzyklad!Niestety sprawa rozbija sie o nasza polska mentalnosc!Nurkowanie nie jest tylko jedna z dziedzin w ktorej dajemy "popis".Chcialbym zacytowac kolege Przemka:"Popatrzmy dookoła.... porozwalne przystanki, pokradzione znaki drogowe....
" do tego moglbym jeszcze dodac zniszczone budki telefoniczne i wiele innych.Polacy nie potrafia docenic tego co maja.Nie mysla o konsekwencjach jakie moga ich spotkac!Do poki cos nie spotka jednego z nich!I jak sluszne wtedy jest powiedzenie, ze "madry Polak po szkodzie"!Niestety to zawsze jest za pozno!Dla nas nie ma swietosci, a szczegolnie jezeli mozna na czyms zarobic!Wtedy jest przechlapane:(Zrobimy wszystko!Tylko pamietac nalezy jeszcze o tym, ze pewnym miejscom nalezy sie szacunek!WG i inne "tragiczne" wraki sa swiadectwami historii, pomnikami tysiecy ofiar!Sa cmentarzami poleglych w nierownej walce ludzi!Jak na kazdym cmentarzu wypadaloby zachowac odrobine przyzwoitosci i szacunku i oddac czesc poleglym a nie rozkradac!Jestem za nurkowaniem na tego typu wrakach ale pod kontrola.Dlatego aby kazdy chcacy zapoznac sie z historia i nie tylko mogl zanurkowac i ogladnac wrak taki jaki byl, a nie z powyrywanymi dziurami i wykreconymi bulajami!Sami musimy podjac walke o to aby rozpowszechnic ten temat wsrod "braci nurkowej".Trzeba pokazac ludziom, ze jezeli wszystko bedzie szlo w tym kierunku to nie bedzie gdzie nurkowac!I wtedy bedzie juz "musztarda po obiedzie":)


Z powazaniem
Xlite

Ryszard Szwajcer - 11-11-2004, 08:46

Przemek- po pierwsze ochłoń i nie irytuj się niepotrzebnie, bo nie warto... :wiatr:

Przemek napisał/a:
Zgadzam się zupełnie z TomkiemR, według mnie w przypadku wraków nie ma znaczenie rygorystyczne szkolenie, tylko kultura danego człowieka..... Nie damy rady wszystkiego dopatrzyć itd... Ale według mnie bardzo ważne jest aby w przypadku takich historii jak ta z szabrowaniem WG, reagować natychmiast...


Dawno, dawno temu, szkolenie podstawowe na płetwonurka trwało 3 miesiące oraz dwa tygodnie na obozie kondycyjno-szkoleniowym. Przez tak długi okres czasu, nawet najbardziej zatwardziałym cwaniakom i roztrzepańcom udzialał się klimat oraz folozofia instruktora prowadzącego. Były inne czasy i wiele filozifii nurkowania (również tej napowierzchniowej), było przekazywane i kodowane z każdym słowem instruktora. Zdecydowana większość miała w trakcie trwania kursu mnóstwo czasu na przekonanie się, że pomimo wielu wewnętrznych buntów, instruktor miał faktycznie rację. Ci, którzy nie potrafili się sami "przestroić" na częstotliwość większości i tak prędzej czy później musieli, ponieważ byli traktowani przez resztę jak odmieńcy.

Przemek napisał/a:

Chodzi mi o to że i tak już mamy restrykcje na bałtyku.... to co pisze Pan Szwajcer ( o tym że miałby z nurkami pływać przedstawiciel muzeum morskiego...!!!!!! :?: :?: :?: :?: ) byłobu tylko dobiciem nurkowania na bałtyku... nurkowałem w niejednym kraju i jakoś nigdy nic takiego nie było.....


Przemku!- zarówno w świecie nurkowym jak i w wielu innych tego typu sportach, jest taka zasada, że niezależnie od wieku, zwraca się do siebie po prostu przez "TY" - chyba, że chciałeś aż tak odizolować się od zasad i przybrać ton "obiektywnego z zewnatrz"...
Jeżeli jesteś nurem, to wierz mi - nie dasz rady patrzeć na pewne sprawy obiektywnie.
A skoro już poruszyliśmy temat ewentualnego kontrolowania nurkowań na wrakach przez kogoś znającego się na rzeczy, to zapewniam Cię, że jest wiele krajów, w których nie tylko nurkując na wrakach ale również w miejscach chronionych z innych względów jest taki wymóg. Wiele filmów dokumentalnych, dotyczących nurkowania na wrakach, czy w rejonach objętych rezerwatem nie powstałoby, gdyby nie było w trakcie ich realizacji przedstawiciela służb chroniących to miejsce. Puszczenie na "hurra" wszystkich, wszędzie, skutkowałoby zdewastowaniem wszystkiego, co da radę każdy "wtachać' do domu na "wystawkę"...
Czy jesteś w stanie wymyślić coś, co ma szansę być skuteczne w walce z demolką i nie budzić takich nerwowych odczuć jak Twoje?

Przemek napisał/a:
Wydaje mi się że ten problem ma inne podłoże niż wyszkolenie nurkowe....
Popatrzmy dookoła.... porozwalne przystanki, pokradzione znaki drogowe....
Nadal uważacie że to szkolenia nurkowe?????


Przemku!- zastanów się... co ma rozwalony przystanek do szkolenia nurkowego???
A tak na serio, coby nie było, żem czepialski :lol:
To jest właśnie "bezstresowe" wychowanie młodzieży na zasadzie " Jasiu nie kop pana, bo się spocisz". To jest również kompletny brak reakcji ze strony innych ludzi, którzy widzą moment demolki i nie reagują.
Dawno, dawno temu, gdy jako dziecku zdarzyło mi się wyrzucić papierek z cukierka na chodnik :oops: to od razu zwrócił mi uwagę starszy pan i było mi bardzo, bardzo głupio. Papierek podniosłem i do dziś, pamiętam tą szkołę.
Spróbuj teraz zwrócić uwagę na ulicy takiemu 8-letniemu smykowi. Najpierw się dowiesz jaki to jesteś " długi, czerwony kapturek" a w chwilę później przebiegniesz się troszeczkę, bo smarkacz zawołał swoich dorosłych kolegów, z takimi długimi kijami...

Przemek napisał/a:
Według mnie to po prostu paranoiczna mentalność naszego narodu


Być może, ale zrodzona i podsycana latami, miedzy innymi przez chory wymiar sprawiedliwości i całkowity brak lub łagodne kary za demolkę.

Przemek napisał/a:
jedyne co możemy zrobić to olewać tych którzy tak robią... może nasze środowisko się zmniejszy ale czy nie warto pozbyć się bródów?????
może to troche smutno zabrzmiało, ale........... ręce opadają na takie doniesienia :cry:

A ja myśle, że właśnie nie możemy olewać tych, którzy tak robią!!! Jeżeli widząc kogoś np. demolującego cokolwiek ( niech to bedzie nawet ten Twój "nurkowy" przystanek Przemku- teraz ja sie troszkę dystansuję :22: ) to bierz komórkę i dzwoń na policję. Oni po to są. Gdyby każdy od razu dzwonił w sytuacji tego wymagającej, to za 10 lat mamy luxus, cokolwiek to nie znaczy...

Dobra!-koniec na ten temat. Przemku- tak dla dobra klimatu powtarzam: jestem Rysiek a dla przyjaciół już od bez mała 25 lat jestem po prostu "Delfin". Jeżeli jesteś natomiast ( nie daj Boże) aż takim tradycjonalistą, to "brudzia" "obalimy" przy okazji, choć wolałbym inną prowokację z twojej strony :20:


Maniu!- Jeżeli chodzi o nurków zawodowych, to wiele już zostało powiedziane przez Tomka.
Maniu!- obiecuję Ci, że jeżeli chcesz posłuchać o nurkowaniu zawodowym, to jak będziemy odpoczywać po szalonych szusach na deskach, w trakcie zimowego zlotu forumowiczów w górach, siedząc przy kominku i patrząc w strzelające iskrami płomienie, trzymając w rękach prawdziwego, góralskiego grzańca, opatuleni skórami jagnięcymi, opowiem o urokach nurkowania...w ściekach :22:
A może do tego czasu już zapomnisz... :mrgreen:

Tomasz-Szeryf - 11-11-2004, 17:36

Witam !
W całej tej dyskusji na domiar w wielu wątkach słusznej, nikt nie poruszył jednak ważnej kwestii. Studiuje już od ładnych paru lat turystykę i za żadne skarby świata nie potrafię zrozumieć jednej rzeczy. Po wejściu do UE, po wszystkich obostrzeniach w połowie ryb na wodach Morza Bałtyckiego wiele kutrów aby się utrzymać (ku uciesze nas nurasów) przerobiło, przerabia lub o tym myśli swoje jednostki na tzw. nurkowe. Wielu przestawiło się na rejsy wędkarstwa (nie sieciowego). Ale czy zrozumiało istotę swych inwestycji ? :cry: Bo czy przewodnik nurkując po rafach koralowych z nurkami turystami nie upomina gdy jeden czy drugi znajdzie się za blisko rafy, nie daj boże coś tam z niej podniesie itd. To czy Ci wszyscy "kapitanowie" łodzi nurkowych nie zdają sobie sprawy, że ich brak interwencji w stosunku do nurków chwalących się z kolejnym łupami to bardzo szybka eksploatacja tego z czego zamierzają utrzymywać swoje rodziny. Można przetransportować grupę nurków na wraczek skasować dole, pooglądać "zdobycze" i powiedzieć do zobaczenia ale to taki trochę bilet teorii skasować raz a dobrze. Można by rzec szanujmy wraki, które mamy, eksploatujmy je z głową o odpłacą nam po stokroć (wrażeniami dla nurkujących a kasą dla obsługujących)! :roll:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group