FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - Głupota czy odrobina szaleństwa?

Zbychu - 14-11-2004, 20:12
Temat postu: Głupota czy odrobina szaleństwa?
Zaraz się odezwą głosy, że każda odrobina szaleństwa w nurkowaniu jest głupotą.
Ciekawe natomiast jest, czy macie jakieś swoje ulubione tzw. wygłupy.
Np. : zejście poniżej 40 m na powietrzu bo to tańsze od litra wódki,
nurkowanie w suchym w sierpniu powyżej termokliny bo ktoś lubi egipskie warunki
w kraju itp.
Ja np. lubię stanąć na półce skalnej znajdującej się na niewielkiej głębokości i skoczyć głową w dół rozkładając ręce, im głebiej tym lepiej. Nie robię tego często ale czasem...
A.. i jeszcze kłaść się na dnie twarzą do powierzchni i puszczać kółka z powietrza, dla zabawy(wbrew pozorom to nie takie łatwe ).
Jeżeli nie macie, to nie piszcie że takie skoki to głupota , sam to wiem, ale lubię.

Victoria - 14-11-2004, 20:27
Temat postu: Re: Głupota czy odrobina szaleństwa?
Mysle, ze zabawa w nurkowaniu jest wspaniala, jestem jednak zwolennikiem bezpiecznej zabawy.

Lubie polozyc sie na podwodnej laczce i lezec jakbym sie opalala. Ostatnio polozylam sie na piaseczku w Egipcie i startowalam do gory w jak najwolniejszym tempie, aby nie podnosic z podloza ziarenek piasku.

Na nocnym zdjelam pletwy i pokazalam koledze, ze chodze po dnie... Jakze bylam zaskoczona, gdy ten zdjal pletwy i zaczal wywijac salta!! Okazalo sie, ze cwiczyl kiedys gimnastyke artystyczna.

Lubie wszelkie "zabawy" w zrzucanie masek, zakrecanie zaworow, cwiczenia z zakresu ratownictwa.

Kolega Waldek Jarzynka mial na safari niezwykle ucieszona mine podplywajac do mnie i pokazujac, ze nie ma powietrza :)

Moja ulubiona ostatnio zabawa jest plywanie do tylu.

Lubie stawac do gory nogami - ooo wlasnie wpadlam na pomysl... na nastepnym nurkowaniu pochodze na rekach :)

Henryk Cieszyński - 14-11-2004, 21:24

Witam ! kiedyś z kumplem spadaliśmy na jakieś 25 -30 m na tzw. płaską skoczkowie wiedzą o co chodzi ,a następnie tak z 20 m wyskakiwaliśmy ze sprzętu, pompowanko jacketa a my w bok i do góry.Robiło to wrażenie na ekipie będącej na pontonie my mieliśmy fajną zabawe ,chć przyznam że nie robiłem tego już kilka lat ,i jak na razie za tą zabawą nie tęsknie. Pozdrawiam grupowiczy
voytar - 14-11-2004, 21:52
Temat postu: Re: Głupota czy odrobina szaleństwa?
Zbychu napisał/a:
A.. i jeszcze kłaść się na dnie twarzą do powierzchni i puszczać kółka z powietrza, dla zabawy(wbrew pozorom to nie takie łatwe ).
To jest kul. :22:
Co prawda póki co praktykuje to tylko w basenie. :(

nevada - 15-11-2004, 00:18

z tym bieganiem bez płetw to trzeba uważać, jak w świętajnie próbowałem, to po zdjęciu płetw zapadłem się po kolana w mule brrrr... s potem tak nakotłowałem próbując założyć płetwy spowrotem, że ryby i partnurka do góry brzuchem wypłyneli :22:
Victoria - 15-11-2004, 00:26

nevada napisał/a:
z tym bieganiem bez płetw to trzeba uważać, jak w świętajnie próbowałem, to po zdjęciu płetw zapadłem się po kolana w mule brrrr... s potem tak nakotłowałem próbując założyć płetwy spowrotem, że ryby i partnurka do góry brzuchem wypłyneli :22:

No tak, w Egipcie mulu nie ma :)
Dzieki za ostrzezenie dla potencjalnych chadzaczy...

Artur1234 - 15-11-2004, 09:43
Temat postu: A ja
A ja lubię nurkować całkiem sam wtedy to napraedę jest frajda cisza i spokój.


Artur

Pitt_M - 15-11-2004, 10:04
Temat postu: Re: A ja
Artur1234 napisał/a:
A ja lubię nurkować całkiem sam wtedy to napraedę jest frajda cisza i spokój.


Jestem za a nawet przeciw :22:

Za - bo chyba wszystkie tygrysy lubią to najbardziej - a przeciw - bo wszystkie szkoły (poza nurami do prac technicznych) mówią że solo jest feeeeee :cry:

Pozdrawiam

nevada - 15-11-2004, 13:35

Solo jest może "feeee" ale za to można mieć prawdzwią samotnię pod wodą.... kurcze, jak bym miał duży zapas powietrza to bym sobie wziął leżaczek i pokontemplował w głębinie :asthanos:
Artur1234 - 15-11-2004, 15:16
Temat postu: Dzięki
dzięki Pitt-M nareście ktoś mnie rozumie bo kiedyś to była rozmowa o nurkowaniu samotnym że hoho (nagadali mi ale i tak mnie to nie wzruszyło :mrgreen:

Artur

maczaty - 15-11-2004, 16:25

Cytat:
nareście ktoś mnie rozumie


nie jest tak źle - strach się przyznać, ale mi też solowe nury sprawiają największą przyjemność :oops:

Zbychu - 15-11-2004, 21:47

Cytat:
nie jest tak źle - strach się przyznać, ale mi też solowe nury sprawiają największą przyjemność

O tym nawet nie chciałem pisać.

Tomek Radomski - 16-11-2004, 13:20

Żona Anna uwielbia mi sie chować, testuje w ten sposób moją czujność, a mnie trafia ...
Victoria - 16-11-2004, 13:52

Tomek Radomski napisał/a:
Żona Anna uwielbia mi sie chować, testuje w ten sposób moją czujność, a mnie trafia ...

Mila masz zone... Oby nie bylo tak, ze kiedys sie schowa, a jak bedzie potrzebowala pomocy, a Ty nie zdarzysz jej znalezc...

Krzysio - 16-11-2004, 16:41

Uwielbiam taką zabawę: Czysta woda (pewnie Egipt albo Chorwacja), 20-30 metrów niżej piaszczyste dno. Jacket na zero i swobodne spadanie w pozycji poziomej "na samolot". Zabawa polega na tym, zeby w odpowiednim momencie nadmuchac jacket tak, aby zatrzymac sie swobodnie 20-30 cm nad dnem. Dodawanie po trochu i odpuszczanie powietrza niedozwolone! Na poczatku pare razy trzeba zaryc w glebe, ale jak sie opanuje, to strasznie jest fajnie.

Krzysztof

Sandii - 16-11-2004, 17:00

Cytat:
swobodne spadanie

uwielbiam to ale z tą różnica że na główkę z rękami wzdłuż tułowia
Sandii

martin - 16-11-2004, 17:59

U nas w klubie jest niepisany "competition". W Hemmoor jest jeden spot, z maxymalna glebokoscia 50m. Celem jest osiagniecie dna w jak najkrotszym czasie bez pomocy pletwami i bez zarycia. Rekord lezy ponizej 1 min. ;)
Sandii - 16-11-2004, 18:44

martin napisał/a:
U nas w klubie jest niepisany "competition". W Hemmoor jest jeden spot, z maxymalna glebokoscia 50m. Celem jest osiagniecie dna w jak najkrotszym czasie bez pomocy pletwami i bez zarycia. Rekord lezy ponizej 1 min. ;)


na to pewnie bym sie nie pisał (chyba że od 5m w dół)
ale przeżyłem coś takiego na windzie na bezdechu (choć "tylko" 27m: w 20 sekund) niezłe

ukusek - 16-11-2004, 21:46

A ja znajduję puste butelki na dnie, napełniam je powietrzem z inflatora albo automatu i strzelam nimi na powierzchnię. :-D
kjar - 16-11-2004, 22:32

ukusek napisał/a:
A ja znajduję puste butelki na dnie

Ja natomiast szukam pełnych ;-)

Przemek - 17-11-2004, 08:48

Ja poluje na puszki;]
a z hard-corów to spodobało mi się skakanie na koparkach do wody;] troche adrenalinki przed nurkowaniem nie zaszkodzi;]

Tomek Radomski - 19-11-2004, 15:50

Victoria napisał/a:
Mila masz zone... Oby nie bylo tak, ze kiedys sie schowa, a jak bedzie potrzebowala pomocy, a Ty nie zdarzysz jej znalezc...


dlatego mnie trafia......, ale wytlumacz babie

Victoria - 19-11-2004, 17:07

Tomek Radomski napisał/a:
Victoria napisał/a:
Mila masz zone... Oby nie bylo tak, ze kiedys sie schowa, a jak bedzie potrzebowala pomocy, a Ty nie zdarzysz jej znalezc...


dlatego mnie trafia......, ale wytlumacz babie


Moze tak:

1) kochanie, denerwuje sie, jak Cie nie ma...
lub
2) a jak mi sie cos stanie to kto mi pomoze?
lub
3) podrzuc pare opisow wypadkow - w tym smiertelnych...
lub
4) kochanie, bardzo mi przykro, ale poniewaz jestes nieodpowiedzialnym partnurem to dla Twojego i swojego bezpieczenstwa nie bede z Toba nurkowal...
lub
5) raz udawaj, ze cos Ci sie stalo, ciekawe jak szybko Cie znajdzie... np zaryj sie w mul.....

Pitt_M - 19-11-2004, 17:33

Victoria napisał/a:


Moze tak:

1) kochanie, denerwuje sie, jak Cie nie ma...

odpowiedź żony:
To może Cię wreszcie szlag trafi z tych nerwów :!:
Cytat:
lub
2) a jak mi sie cos stanie to kto mi pomoze?

mam nadzieję że nikt :!:
Cytat:

lub
3) podrzuc pare opisow wypadkow - w tym smiertelnych...

Inne żony to mają dobrze ...
Cytat:

lub
4) kochanie, bardzo mi przykro, ale poniewaz jestes nieodpowiedzialnym partnurem to dla Twojego i swojego bezpieczenstwa nie bede z Toba nurkowal...

I całe szczęście , znajdę sobie młodszego i przystojniejszego partnura :!:
Cytat:

lub
5) raz udawaj, ze cos Ci sie stalo, ciekawe jak szybko Cie znajdzie... np zaryj sie w mul.....

Jak fajtłapo nie nauczyłeś się nurkować to weź się za szydełkowanie :!:

Znam jej odowiedzi na wszystkie pytania - staż małżeński mam taki, że gdybym ją utopił na pierwszym nurku po ślubie - to już za 2 lata bym wyszedł na wolność :22:

Na koniec zapewniam, że nie mogłem się powstrzymać od żartu - a tak naprawdę wszystko jest OK - tyle że moja kochana żona boi się pływać a co dopiero pod wodą :???:

Pozdrawiam

kjar - 19-11-2004, 18:58

Victoria napisał/a:

4) kochanie, bardzo mi przykro, ale poniewaz jestes nieodpowiedzialnym partnurem to dla Twojego i swojego bezpieczenstwa nie bede z Toba nurkowal...

Ja bym to rozwinął:
i dlatego będę musiał znaleść sobie jakąś odpowiedzialną młodą partnurkę. ;-)

To oczywiście żart, bo wiem, że Ania na pewno nie robi tego złośliwie.

Victoria - 19-11-2004, 19:02

kjar napisał/a:
Ania na pewno nie robi tego złośliwie.

Napewno nie, a do tego jest fajowa kobieta i warto ja przekonac do tego, zeby plywala z Tomkiem za raczke :)

michałP - 19-11-2004, 19:37

Witam ! jak tak czytam co piszecie to myślę że nie jestem ten no wiecie robiąc to solo ostatnio na Łagowie 2x, leżenie na plecach puszczanie ,,torusa,, czy kółek /tak się to nazywa/, lub wiszenie w toni powiedzmy na dwudzie :lol: stce i powolne wynurzanie bez ruszania płetwami, cisza tylko moje bąbelki, nikogo nie muszę ,,pilnować,, dla mnie wtedy jest "Wielka Zieleń" bo to w kraju. Darz nur ! :l
Ryszard Szwajcer - 20-11-2004, 21:28

Przypominają mi się moje podwodne "zabawy" w czasach, gdy w sklepach był tylko ocet a nurkowanie w naszym kraju było równie dostepnym dla ogółu sportem, jak dzisiaj... podróżowanie promem kosmicznym.
Wyobraźcie sobie, co można zrobić nurkując na "tleniaku" o obiegu zamknietym, gdy "bąbli niet", a na brzegu wędkarze, na motorówce na środku jeziora opalają się milicjanci, a mamy możliwość przebywania ładnych kilka godzin pod wodą, bez śladu...
To były czasy!

P.S. Przepraszam panów milicjantów z jeziora Rożnów, za głupie dowcipy w stylu budzenia ich łomotaniem w dno motorówki, ciągnięcie za wiosło, którym próbowali mnie dopaść pod swoją "skorupą", i wprowadzenie tym samym w błąd władzy ludowej... :22:
Mam nadzieję, że sprawa się przeterminowała... :20:

Wędkarze też mieli wtedy z nami troszkę przekichane.... :oops: ... sorki... Takie czasy... :balloon:

Zbychu - 20-11-2004, 21:39

Cytat:
Mam nadzieję, że sprawa się przeterminowała.

Nie mów głośno, to wcale nie takie pewne.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group