FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - jacket dla poczatkujacego

Bogen - 07-12-2004, 09:17
Temat postu: jacket dla poczatkujacego
Podlacze sie do pytania.
Jestem siwiezo upieczonym nurkiem.
Planuje zakup jacketu.
Stawiam pierwsze kroki w podwodnym swiecie.
Czy zakup hexagona bedzie dobrym posunieciem?
Piszecie o plytach, workach nurkowanich tecnicznych.
Z uwagi na fakt iz moje umiejestniesci sa mhhh..wiadomo jakie( prosto po kursie) nie mysle i raczej nie spodziewam sie abym zabral sie za nurkowania techiczne.:)Nooo na pewno nie szybko:)
Z drugiej jednak stony pozostaje element finasnowy.
Nie chcialbym zmarnowac kasy.

podsumowujac:

Hexagon
czy...plyta+ worek ....?

pozdr
" zielony" nurek
bogen

martin - 07-12-2004, 09:51
Temat postu: Re: jacket dla poczatkujacego
Poplywaj z jednym, drugim i potem sie zastanow. Nie kupuj polsrodkow: nie ma workow nadajacych sie pod singla i zestaw.

IMHO rozsadnym rozwiazaniem jest kupno malego pod singla (n.p. pioner), zaniesienie do slusarza rysunku backplate, kupienie paru metrow pasa, stoperow, d-ringow, klamry i wyplecenie samemu uprzezy.

roob_soon - 07-12-2004, 15:41

witam,

czy nie uważacie, że troszkę wszyscy tu przesadzacie???!!!

W świecie nurkowym istnieje tysiące rozwiązań jeżeli chodzi o jackety. To, że w naszym kraju jest moda na DIR i importer firmy na H... Pana JJ dobrze odrobił swoją pracę domową to nie dla wszystkich nadaje się płyta i worek. Moim skromnym zdaniem dla nurów początkujących dobrym rozwiązaniem są też inne rozwiązania, wygodniejsze w użyciu.

... no to mi się zaraz dostanie :20:

Pozdrawiam wszystkich oszołomów :lol: do których i ja należę choć z "baleronem" na którym nurkują Ci co bywają najgłębiej :oops:

roob_soon

Konrad Dubiel - 07-12-2004, 16:18

Kup sobie jakieś używane skrzydło. Hexagon, jakiś Mares albo coś takiego.
Był kiedyś taki fajny model Maresa - Jubilee. Mały, lekki, łatwo spakować, bez
miliona d-ringów.

themorfos - 07-12-2004, 23:03

Też jestem początkujący, ale szczerze odradzam Hexagona- jest wielki, ma dodatnią pływalność, stawia duży opór w wodzie.

Pozatym każde nie za duże skrzydło będzie dobre.

roob_soon
Co jest niby niewygodnego w płycie? Miękkie jackety to jakiś chory pomysł. Ich jedyną zaletą jest samoistne utrzymywanie bezpiecznej pozycji na wodzie. Po zanużeniu mają już same wady.

majorka - 07-12-2004, 23:07

:eek: jacket
-=Saint=- - 07-12-2004, 23:19

Myślę, iż trudno kupić od razu, przy zerowym doświadczeniu taki jacket, który zadowoli cię po na przykład stu - dwustu nurkach. Ja osobiście jako pierwszy jacket (kupiony po około 30 nurkowaniach) wybrałem Parkę Technisuba. Po następnych 30 dostrzegałem szereg wad, których się nie z początku zupełnie nie spodziewałem... Po kolejnych stu widzę, że trzeba było kupić co innego z miliona powodów, lecz mimo to jestem zadowolony, że od niego zacząłem. Według mnie zakup skrzydła jako pierwszego jacketu wydaje mi się nieso przesadzony. Lepiej sprzedać jacket po nabyciu pewnego doświadczenia a kupić coś co ci będzie odpowiadało...
MARO - 08-12-2004, 00:31

jacket taki będzie dobry jaki kupisz. Kup na początek tani i prosty. TIRowców zostaw w spokoju. Gadanie o półśrodkach, ćwierćśrodkach czy całych środkach wsadź między bajki.
Jak sie nauczysz i będzieszx wiedział co chcesz od nurkowania to sobie dobierzeszx sprzęt pod swoje wymagania. Jeden z naszych kolegów włazi do wody tylko z aparatem fotograficznym. Jemu płyta , twin, dwa kołowrotki, trzy bojki są tak potrzebne jak "gruszce" rozum. Będziesz się czuł tak swobodnie w tym jak lubelszczyzna w 1945.

kłaniam
maro

P.S. nie daj się naciągnąć

Beeker - 08-12-2004, 10:51

O lubelszczyźnie było to wypada mi zabrać głos :22:
Ogólnie - popieram przedmówcę (Maro - :papa: )
Baaardzo poważnie zastanawiałem się nad Hexagonem, ale przegadałem sprawę z doświadczonym instruktorem i wybił mi go ze łba za co jestem mu dźwięczny.

Jako mocno początkujący nuras nabyłem lekko używany jacket (Technisub Vario 2000 Hex - ok. 1000zł) i jestem szczęśliwy (pewnie dlatego, że mało widziałem i jeszcze nie wiem czego potrzebuję :cool: )
http://www.technisub.pl/pl/gav/gav_vario2000.htm
Po tym na czym przyszło mi nurać w szkółce i poźniej na różnych pożyczanych czuję się w tym jackeciku jak ryba we wodzie :razz: - jest miękki, ale z wypełnieniami o neutralnej pływalności, regulowany na wszystkie możliwe sposoby, komory przesunięte nieco do tyłu, konserwatywny inflator, łatwo dostępne kieszenie, żadnych zintegrowanych balastów, odpowiednio dużo D-ringów :lol: ....... więcej mi nie trzeba.

Bardzo świeże jest we mnie uczucie posiadania WRESZCIE własnego jacketu i NATYCHMIASTOWEGO wskoczenia w nim do wody (choćby na 5m) więc pomysły typu "kup se worek, przynieś płytę od pobliskiego ślusarza i wypleć se koszerną uprzęż" poddaję niniejszym ostrej krytyce :angry: . Uważam, że takie przedsięwzięcie mogłoby być nawet niebezpieczne dla poczatkującego. Nie widzę też żadnych powodów ani czasu by na takim etapie się doktoryzować z niuansów odległości zestawu od płyty itp. Chyba że miał być to żart którego nie zrozumiałem.

Pozdrawiam wszystkich forumnurasów

równie "zielony"
Beeker

maczaty - 08-12-2004, 11:03

Cytat:
Będziesz się czuł tak swobodnie w tym jak lubelszczyzna w 1945.


:mrgreen:

Khoza - 08-12-2004, 11:38

ja się natomiast zgodzę z Martinem. Najlepiej wypróbować obydwa rozwiązania, a później spokojnie wybrać bardziej odpowiadające. Prawdopodobnie będzie to płyta :) Bo tak naprawdę, to jaką przewagę ma "tradycyjny" jacket?
- 20 D-ringów? - w praktyce używasz 2,3
- kieszenie? - ok, tylko że zwykle zmieścisz w nich najwyżej tabliczkę deko; swoją drogą możesz zamontować kieszeń przy uprzęży i będzie bardziej poręczna.
- balast zintegrowany? - plyta daje ci 3 kg ułożone w najlepszym miejscu - na plecach
itd itp, polecam przeczytać http://groups.google.pl/g....onet.pl&rnum=1
BTW sam zacząłem od Beuchat MasterLiftTec - bardzo fajny jackecik w stylu skrzydło. Jestem z niego zadowolony, ale po jakiś 100 nurkach zacząłem dostrzegac jego wady - typowe dla "tradycyjnych" jacketów (patrz wyżej). Teraz zbieram na płytę, bo jest wygodniejsza i o wiele bardziej "rozwojowa".

Maciuś Dru/ogi - 08-12-2004, 11:59
Temat postu: Re: jacket dla poczatkujacego
martin napisał/a:
Poplywaj z jednym, drugim i potem sie zastanow. Nie kupuj polsrodkow: nie ma workow nadajacych sie pod singla i zestaw.

Oto przemówiła Mądrość :-D
Ja zaczynałem od skrzydła Maresa, później przesiadłem się na DiveSystem Tekky (ten ze "szmacianą" uprzężą), a ostatecznie po 4 latach nurkowania wylądowałem w płycie + Explorer 55 do twinsetu i Pioneer 36 do singla. Ile na tych wszystkich wymianach zarobiłem/straciłem, to moje...
Dla mnie, pomijając uniwersalność, prostotę i wygodę, zestaw płyta z prostą uprzężą + worek ma dwie podstawowe zalety:
1. Szmaciane jackety mają dodatnią pływalność - musisz zabierać więcej balastu.
2. Szmaciane jackety zajmują zdecydowanie więcej miejsca w bagażu. Wiele z nich nie jest wcale lżejszych od płyty z workiem.

Rada Martina jest i moją radą: ponurkuj w tym i w tamtym. Potem zobacz w czym Ci się najlepiej pływa.
BTW: opinia, że płyta nie nadaje się dla początkujących jest IMHO fałszywa. Znam dwie szkoły nurkowania, które prowadzą zajęcia na OWD w zestawach worek+płyta z taśmową uprzężą. Jedynym ustępstwem jest zastosowanie rozpinanej uprzęży.

Sandii - 08-12-2004, 12:38

Cytat:
Najlepiej wypróbować

i pod tym sie podpisuje
jeżdzij nurać i pożyczaj jak najróżniejszy sprzęt od ludzi (i pytaj! dlaczego maja taką, a nie inną konfigurację) a jak już wypróbujesz wszytsko to sie zastanów jak najlepiej wydać te 1k zł bo będziesz w tym nurkował przez następny rok (i lepiej bys nie wkurzał sie za każdym razem na swój wybór)
Sandii

martin - 08-12-2004, 17:57

Beeker napisał/a:
Bardzo świeże jest we mnie uczucie posiadania WRESZCIE własnego jacketu i NATYCHMIASTOWEGO wskoczenia w nim do wody


Co nagle to po diable...

Beeker napisał/a:
Więc pomysły typu "kup se worek, przynieś płytę od pobliskiego ślusarza i wypleć se koszerną uprzęż" poddaję niniejszym ostrej krytyce.


Sprawa kosztow -> zrobinie kawalka blachy u slusarza to mniej wiecej 1/10 tego co ten kawalek blachy kosztuje, jesli jest na nim wybite "H", "DS" lub podobne.

Wplecenie uprzezy jest mniej wiecej tak samo skomplikowane jak wplecenie sznurowki do butow.

Beeker napisał/a:
Uważam, że takie przedsięwzięcie mogłoby być nawet niebezpieczne dla poczatkującego.


Bo?

roob_soon - 08-12-2004, 21:28

... no i zaczęło się, tak jak się spodziewałem :22:
... płyta .... płyta i jeszcze raz płyta ... oj ludzie, nie mówie, że nie ja taż płyeam na płycie ale zrobiłem to z rozwagą, nigdy na nią bym się nie przesiadał gdyby nie to że muszę podczepiać butle boczne, byłem bardzo zadowolony z mojego poprzedniego jacketu - to po pierwsze. Po drugie jak - jeżdę po świecie i jak spotykam grupę nurów zgodnych z DIR (przede wszystkim w Egipcie) to już wiadomo, że to Polscy, inne nacje jakoś inaczej do tego podchodzą. Czy oni są głupsi, a tylko my jesteśmy najmądrzejsi?? Pozostawiam pytanie otwarte.

pzdr,
roob_soon

Sandii - 09-12-2004, 11:06

Cytat:
jak - jeżdę po świecie i jak spotykam grupę nurów zgodnych z DIR (przede wszystkim w Egipcie) to już wiadomo, że to Polscy, inne nacje jakoś inaczej do tego podchodzą. Czy oni są głupsi, a tylko my jesteśmy najmądrzejsi??

Spostrzerzenie dobre ale ocena przyczyn wg mnie zła.
Polacy najczęściej jeżdzą z kompletnym własnym sprzętem, francuzi, niemcy, włosi (ci których spotkałem) maja własne co najwyżej ABC. To oznacza, że musza kożystać z tego co ma baza bez możliwości wyboru. A baza ma najczęściej tylko najtańsze proste jackety, najnańszy model płetw, itd. Więc faktycznie jak montuje swój sprzet to lokalni DM oraz zgramaniczne nury obserwują z ogromny zainteresowaniem i najcześciej z kompletnym brakiem zrozumienia :).
Po za tym może lokalni (francuscy, niemieccy, ...) guru preferują jackety, a nie jak u nas pyty (a bardziej męscy płyty;).
Tydzień temu nurałem z francuskimi weteranami (55lat i więcej) i każdy P2 lub P3. Nurali tak sobie żeby nie rzec kiepsko (nie wiem ile mieli nurów na końcie).
Sandii

Beeker - 09-12-2004, 11:21

Cytat:
Wplecenie uprzezy jest mniej wiecej tak samo skomplikowane jak wplecenie sznurowki do butow

Widziałem, jak facet wybił sobie zęby podczas gry w kosza - miał źle zawiązane trampki.

Mnie w szkóce nurowej nie uczono samodzielnego budowania sprzętu, a na podstawie internetowych instrukcji lub pogaduchy przy ognisku raczej bym tego nie robił.

martin - 09-12-2004, 12:32

Beeker napisał/a:
Widziałem, jak facet wybił sobie zęby podczas gry w kosza - miał źle zawiązane trampki.


Moze chcial byc cool?

Beeker napisał/a:
Mnie w szkóce nurowej nie uczono samodzielnego budowania sprzętu, a na podstawie internetowych instrukcji lub pogaduchy przy ognisku raczej bym tego nie robił.


Nie musisz. Mozesz z kazdym problemikiem biegac do shopu - oni w koncu z tego zyja.

BTW: mnie na studiach nie uczono n.p. projektowania systemow µC. W tej chwili projektuje sterowniki klasyfikowane jako "Lebenserhaltend" - tylko dlatego ze swoja wiedze zdobywam z wszystkich mozliwych zrodel.

Beeker - 09-12-2004, 15:59

Cytat:
BTW: mnie na studiach nie uczono n.p. projektowania systemow µC. W tej chwili projektuje sterowniki klasyfikowane jako "live suport systems" - tylko dlatego ze swoja wiedze zdobywam z wszystkich mozliwych zrodel.


No to zuch jesteś. :mrgreen:

Pozdrawiam
Beeker

ferret - 09-12-2004, 16:29

martin napisał/a:

... "live suport systems" ...


tak na marginesie to "life support systems" ale z resztą się zgadzam :)

Piotrek Kędzia - 09-12-2004, 21:50

Moim zdaniem na początek dobry jest normalny jacket turystyczny. Oczywiście, jesli masz możliwość spróbowanie różnych rozwiązań byłoby najlepszym rozwiązaniem.

Zastanawiam się kiedy świeżo upieczony nurek zacznie odczuwać różnicę pomiędzy jacketami. Na początku zazwyczaj jest zabawa związana z ogarnięciem sprzętu (mylą się guziczki, zanurzenie kończy się tumanem mułu na dnie itp), potem jak ogarniesz sprzęt będziesz miał lepiej sprecyzowane wymagania co do tego co Tobie pasuje a co nie.

Faktycznie, zestaw z płytą wymaga mniej ołowiu na pasie, ale płyta też swoje waży.

Ja zaczynałem od Maresa Diamante, potem Dragonfly - obydwa mają feler, żeby opróżnić do końca z powietrza musisz się wygiąć do pionu, ale można przywyknąć. Potem kupiłem płytę DiveRita, a teraz zazwyczaj nurkuję w Hexagonie, a zestaw z płytą często długo czeka aż go założę.

Chyba wybór jest super indywidualną sprawą. Mi płyta nie podpasowała, ale pewnie jest mnóstwo ludzi, którzy mają zgoła odmienne odczucia :)

Pozdrawiam
Piotr

MARO - 10-12-2004, 00:19

To są wszystko problemy o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świetami Bożego Narodzenia.
Jak znam życie jest kilkanaście razy więcej złych nurków od złego sprzętu. Widziałem parę razy nad jeziorem Narty ( dla tych co nie wiedzą to taka bardzo czysta i płytka sadzawka )nurów z płytami, twinami + kołowrotek - oczywiście jaskiniowy. Taki pacjent (słowo pacjent jest tu właściwe) może i fajnie bryluje przed panienkami (albo chłopcami jak kto woli a to jest podobno cool) jako super TIR-techniczny. Ja go widze jak Breżniewa z orderami na 1-go maja. Fajne, tylko po co? Jak na nartach widziałem przy tych TIRowcach nura w zwykłym jackecie buteleczka 12 i do tego mały poniaczek, jest O.K. Ale pogardliwy wzrok TIRowców prawomyślnych dał jasno mu do zrozumienia że lepiej niech się trzyma z daleka. Ale ta ogłupiająca moda ze wszyscy w płytach, sami wszystko zrobimy, przy jakości wykonywanych nurków - to jest po prostu śmieszne, czasami tragiczne.

waldo - 10-12-2004, 01:46

MARO napisał/a:
To są wszystko problemy o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świetami Bożego Narodzenia. Jak znam życie jest kilkanaście razy więcej złych nurków od złego sprzętu.


Niezupełnie tak jest.
W dyskusji tej odnosimy się do ludzi piszących i czytających to forum i należy założyć, że nie będą to wakacyjni nurkowie, gdyż tacy nie zadają sobie trudu zdobywania informacji w taki sposób.
Jeżeli taki nurek chce doskonalić swoje umiejętności (cel wstępnie nie określony), to po co narażać go na późniejszą zmianę sprzetu i zasad posługiwania się nim ? Zapoznanie się z właściwą techniką pływania na płycie z workiem, likwiduje wiele problemów z pozycją pod wodą, oporami, ...

A to, że jest wielu złych nurków, to zapewne nie przez posiadanie przez nich płyty i worka ;)


MARO napisał/a:
Widziałem parę razy nad jeziorem Narty ( dla tych co nie wiedzą to taka bardzo czysta i płytka sadzawka )nurów z płytami, twinami + kołowrotek - oczywiście jaskiniowy.


Zupełnie mnie to nie dziwi. Czy uważasz, że nurkowanie w "sadzawce" wymusza stosowanie jacketu ? Jeżeli ktoś znalazł chwilkę czasu na potrenowanie pływalności, puszczenie bojki czy też oswojenie się z nowym twinem, to powinien od razu jechać nad Bałtyk ? Dzisiaj byłem z twinem, kołowrotkiem i bojką na Zakrzówku i nurkowałem, aż na 8 metrów !!! Chciałem sobie jedynie poprawić balans wyposażenia i puścić bojkę. Wg Twoich argumentów, nie powinienem się tam pokazywać z takim wyposażeniem.

MARO napisał/a:
Taki pacjent (słowo pacjent jest tu właściwe) może i fajnie bryluje przed panienkami (albo chłopcami jak kto woli a to jest podobno cool) jako super TIR-techniczny.


Hi, hi, hi - na panienki ze stalową płytą zamiast z hubem Maresa ?? ;)

MARO napisał/a:
Ja go widze jak Breżniewa z orderami na 1-go maja. Fajne, tylko po co?


Być może potrenować, być może sprawdzić działanie nowego sprzętu, ...
Dlaczego od razu musisz dopasować do tego jakąś teorię Breżniewa ?

MARO napisał/a:
Jak na nartach widziałem przy tych TIRowcach nura w zwykłym jackecie buteleczka 12 i do tego mały poniaczek, jest O.K. Ale pogardliwy wzrok TIRowców prawomyślnych dał jasno mu do zrozumienia że lepiej niech się trzyma z daleka.


To nieładnie z ich strony ... ale dlaczego dzielisz nurków na tych z płytą i tych z jacketem.
Nurek to nurek, a sprzęt ... no cóż to tylko sprzęt i nic poza tym - umiejętności na pewno nie zastąpi.

MARO napisał/a:
Ale ta ogłupiająca moda ze wszyscy w płytach, sami wszystko zrobimy, przy jakości wykonywanych nurków - to jest po prostu śmieszne, czasami tragiczne.


I tu jest właśnie problem. Jak to określiłeś moda_na_płyty, dla osób chcących się doskonalić ma swoje uzasadnienie w praktyce nurkowej. Jednak nie zmienia to faktu, że jedni kupują sprzęt dla samego posiadania, a inni potrafią go właściwie wykorzystać.

[ Dodano: 10-12-2004, 02:20 ]
Piotrek Kędzia napisał/a:
Chyba wybór jest super indywidualną sprawą.


Raczej jest kwestią prawidłowego wytłumaczenia sposobu używania jacketu i płyty z workiem.
Nie chce mi się wierzyć, że nurek rekreacyjny używający pojedynczej butli, któremu prawidłowo wytłumaczono zalety skrzydła i jacketu, oraz wyjaśniono sposób używania worka (o prawidłowej budowie) z płytą, wybierze klasyczny jacket.
Jeżeli bez żadnych wyjaśnień i wskazania techniki używania, nurka wpuścimy do wody w jackecie, a za chwilę w płycie ze skrzydłem, to będzie to loteria i bardzo prawdopodobne, że wybierze jacket.

Można to porównać do foteli : jeden piękny, miękki o wymyślnych kształtach z super oparciami, a drugi twardy o ergonomicznych kształtach, specjalnie się nie wyróżniający. Na pierwszy rzut oka wypadałoby wybrać coś ładnego, ale po kilku godzinach spędzonych w takim fotelu, wszystkie kości będą obolałe ...

Piotrek Kędzia - 10-12-2004, 10:05

Cytat:
Raczej jest kwestią prawidłowego wytłumaczenia sposobu używania jacketu i płyty z workiem.


Może i tak, może mi nie wytłumaczono jak tego prawidłowo używać (odnoszę do tego, że nie lubię płyty), ale swoją drogą nie widzę tutaj jakiejś wielkiej filozofii w używaniu płyty... Mój zestaw jest niezbyt wygodny z pojedynczą butlą, więc mam z twinsetem - cholernie cięzkie jak dla mnie i to jest dla mnie największa niedogodność. Kupiłem ostatnio dziesiątki i niedługo przetestuję z nową konfiguracją, bo do tej pory miałem 2*12, flaszki z atestem na 250 bar, więc cięższe niż standardowe 12-tki. Może z dziesiątkami będzie jakoś lżej.

Cytat:
po co narażać go na późniejszą zmianę sprzetu i zasad posługiwania się nim ? Zapoznanie się z właściwą techniką pływania na płycie z workiem, likwiduje wiele problemów z pozycją pod wodą, oporami,
,

Jakoś nie zgodzę się z Tobą w tym momencie. Moim zdaniem nie ma większej różnicy w oporach pomiędzy klasycznym jacketem a płytą z workiem, a utrzymywanie prawidłowej pozycji pod wodą na mój gust bardziej zależy od tego czy masz dobrą technikę niż czy masz jacket z płytą czy nie.
Wychodząc z założenia, że płyta z workiem pomaga utrzymać prawidłową pozycję można by wysnuć wniosek, że klasyczny jacket nie pomaga, czyli przeszkadza w prawidłowej pozycji... Nie zgodzę się z tym... Jeśli tak by było gro instruktorów, divemasterów i innych ludzi związanych z nauczaniem i "dawaniem przykładu" na świecie używałoby płyt z workiem, a ja mam wrażenie że to bardziej zależy od celu, do jakiego używasz jacket, od regionalnych upodobań i chyba szkoły, którą podążasz. Wiadomo, że organizacje szkolące w kierunku technicznym będą bardziej preferowały rozwiązania promujące techniczny styl nurkowania, organizacje typowo rekreacyjne pójdą w kierunku rekreacji.

Tak samo jak znam wiele osób, które przerzuciły się z klasyka na płytę, znam też wielu, którzy zrobili odwrotnie. Są też tacy, którzy kupują rebreather i też są zadowoleni (można od nich kupić jacket i automaty za niweilkie pieniądze :lol: )

Zmiana sprzętu wraz z doświadczeniem to chyba naturalny proces....?

waldo - 10-12-2004, 11:36

Piotrek Kędzia napisał/a:
Może i tak, może mi nie wytłumaczono jak tego prawidłowo używać (odnoszę do tego, że nie lubię płyty), ale swoją drogą nie widzę tutaj jakiejś wielkiej filozofii w używaniu płyty...


Płyta jak płyta :) ale miałem na myśli właściwy worek.
Oczywiście masz rację, że wielkiej filozofii w tym nie ma - jak większość zasad nurkowania, gdy się je pozna, wydają się takie oczywiste :razz:

Piotrek Kędzia napisał/a:
Mój zestaw jest niezbyt wygodny z pojedynczą butlą, więc mam z twinsetem - cholernie cięzkie jak dla mnie i to jest dla mnie największa niedogodność.

W zależności od pojemności, ciężar twina jest dość znaczny, ale z wielu powodów trudno go porównywać z singlem.
Natomiast płyta z uprzężą, zarówno z twinem jak i z singlem, niezmiennie posiada te same zalety, a może być nawet lżejsza od jacketu.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Moim zdaniem nie ma większej różnicy w oporach pomiędzy klasycznym jacketem a płytą z workiem, a utrzymywanie prawidłowej pozycji pod wodą na mój gust bardziej zależy od tego czy masz dobrą technikę niż czy masz jacket z płytą czy nie.

Nie miałem na myśli oporów stawianych bezpośrednio przez worek, tylko o całą pozycję nurka. Masz rację, że pozycja zależy od techniki, ale dobry sprzęt powinien wspomagać technikę nurka.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Wychodząc z założenia, że płyta z workiem pomaga utrzymać prawidłową pozycję można by wysnuć wniosek, że klasyczny jacket nie pomaga, czyli przeszkadza w prawidłowej pozycji... Nie zgodzę się z tym...


:-D
Z racji swojej konstrukcji, właściwy worek wspomaga utrzymanie prawidłowej pozycji, a klasyczny jacket tego nie robi.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Jeśli tak by było gro instruktorów, divemasterów i innych ludzi związanych z nauczaniem i "dawaniem przykładu" na świecie używałoby płyt z workiem,

Należałoby się zastanowić, dlaczego tak nie robią :)
Co by się wtedy stało z super nowoczesnymi hubami ?
Stagnacja na rynku, wszyscy kupują płyty i nie wymieniają co chwilę sprzętu na nowszy model ... ;)

Piotrek Kędzia napisał/a:
a ja mam wrażenie że to bardziej zależy od celu, do jakiego używasz jacket, od regionalnych upodobań i chyba szkoły, którą podążasz. Wiadomo, że organizacje szkolące w kierunku technicznym będą bardziej preferowały rozwiązania promujące techniczny styl nurkowania, organizacje typowo rekreacyjne pójdą w kierunku rekreacji.


I tutaj jest rola instruktora, który może nurkom przedstawić wady i zalety obu rozwiązań.

Ciężar płyty ? Można kupić ciężką płytę stalową, znacznie lżejszą aluminiową, super lekką z ABS, bądź ażurową.
Jeżeli komuś nie odpowiada wygląd płyty, to oferta jest dość szeroka i można nabyć uprząż z "zabudowaną" płytą.
Uprząż z "surowej" taśmy ? Można kupić uprząż z miękkim wykończeniem.
Kieszenie ? Zwolennicy kieszeni też mogą je zakłądać do uprzęży.
Balast zintegrowany ? Również można zamontować.
Ale niezmiennie pozostaje stabilność konstrukcji, uniwersalność i w zależności od potrzeb, możliwość zastosowania odpowiedniego worka.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Zmiana sprzętu wraz z doświadczeniem to chyba naturalny proces....?


Oczywiście, to napędza koniunkturę, ale ... można też wykonać od razu dobre kroki i w dużym zakresie ograniczyć wydatki :)

Piotrek Kędzia - 10-12-2004, 12:44

Cytat:
Piotrek Kędzia napisał:
Jeśli tak by było gro instruktorów, divemasterów i innych ludzi związanych z nauczaniem i "dawaniem przykładu" na świecie używałoby płyt z workiem,

Należałoby się zastanowić, dlaczego tak nie robią


No właśnie, jak myślisz, dlaczego tak nie robią?

Rozumiem, że zalet płyty i worka jest bardzo dużo, nie można temu zaprzeczyć.
Co jednak powiesz na rozwiązania typowo turystyczne - np. skrzydła turystyczne?

Napisałeś o różnych płytach, a jakie są ich ceny?
Jeśli chciałbym kupić jacket ze zintegrowanym balastem (osobiście wolę pas, ale chodzi mi o przykład), lekki, wygodny, o worku 20-25l. musiałbym zapłacić około 1500-2000 pln. Jak wyglądałaby podobna konfiguracja w formie płyta + uprząż + worek, żeby było lekkie? Oczywiście chciałbym pod jedną butlę.

Pozdrawiam

martin - 10-12-2004, 13:02

Piotrek Kędzia napisał/a:
Co jednak powiesz na rozwiązania typowo turystyczne - np. skrzydła turystyczne?


Wyglada identycznie jak kazdy zestaw z plyta:
Plyta + uprzaz + worek. Roznica w worku i ewtl STA, mi nie bardzo odpowiada mocowac flachy pasmi do plyty.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Napisałeś o różnych płytach, a jakie są ich ceny?


Cena plyty wacha sie od flachy gorzalki dla znajomego slusarza do >200 Euro za tytanowe extra super pupa high light. Zalezy co potrzebujesz, ja preferuje pierwsza mozliwosc. W koncu to tylko kawalek blachy, nie ma co placic za przerost formy nad trescia.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Jeśli chciałbym kupić jacket ze zintegrowanym balastem (osobiście wolę pas, ale chodzi mi o przykład), lekki, wygodny, o worku 20-25l. musiałbym zapłacić około 1500-2000 pln. Jak wyglądałaby podobna konfiguracja w formie płyta + uprząż + worek, żeby było lekkie?


Mozesz sie zmiescic w tej kwocie. Ja dalem za komplet +/- 400 Euro.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Oczywiście chciałbym pod jedną butlę.


STA jest tez kawalkiem blachy i dwoma srubkami. W koszta wchodza jedynie pasy.

Sandii - 10-12-2004, 13:21

Cytat:
Należałoby się zastanowić, dlaczego tak nie robią

Cytat:
No właśnie, jak myślisz, dlaczego tak nie robią?

Wszystkie szkolenia nurków na kursie DM prowadziłem w płycie z workiem i nie było problemu. Na pytania kursantów "a cio to" odpowiadałem zgodnie z prawdą "taki specyficzny jacket" (specyficzny bo bez bajerów).
Więc się da.
Szkolenia prowadzone są w większości w zwykłych jacketach bo w bazach są z reguły zwykłe jackety (w które ubiera się kursantów) i jest przekonanie, że nalezy pokazywać ćwiczenia w takim samym sprzęcie jaki ma kursant.

a propos. Czekam na opis ćwiczeń kursowych w hubie.
Sandii
ps a płyte z workiem polecam wszystkim pod jednym warunkiem: najpierw sam spróbuj

waldo - 10-12-2004, 13:30

Piotrek Kędzia napisał/a:
No właśnie, jak myślisz, dlaczego tak nie robią?


- Niewiedza.
- Wyobrażenie, że worek służy tylko do nurkowań technicznych i nie sprawdza się w - nurkowaniach rekreacyjnych.
- Wyobrażenie o wysokiej cenie.
- Zalecenia organizacji.
- Dostępność (szczególnie w Egipcie).

To może ja teraz zapytam, gdzie jest wyższość klasycznego jacketu, nad płytą z workiem ?

Piotrek Kędzia napisał/a:
Co jednak powiesz na rozwiązania typowo turystyczne - np. skrzydła turystyczne?


Jako przykład przyjmijmy Hexagona, którego wady to :

- brak modułowej konstrukcji czyni takie rozwiązanie mało uniwersalne (tak samo jak klasyczny jacket)
- nadal niestabilne połączenie uprząż->noszak->butla
- zbyt duży worek
- cała konstrukcja bardzo wyporna i wymaga zabrania większej ilości balastu - zmiana Hexagona na np. DiveRite z transpakiem umożliwia zrzucenie ponad 2 kg balastu.
- duża waga na powierzchni, nie będąca balastem pod wodą
- zbyt dużo klamerek, pasów, pasków, paseczków, ...
- wysoka cena

Znacznie lepszym rozwiązaniem jest zakup worka z miękkim noszakiem np. DiveRite transpack. Taka konstrukcja rozwiązuje wiele problemów z jacketem, ale nadal nie zapewnia pełnej stabilności na połączeniu uprząż->noszak->butla.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Napisałeś o różnych płytach, a jakie są ich ceny?


Zaczynają się już ponizej 200 zł

Piotrek Kędzia napisał/a:
Jeśli chciałbym kupić jacket ze zintegrowanym balastem (osobiście wolę pas, ale chodzi mi o przykład), lekki, wygodny, o worku 20-25l. musiałbym zapłacić około 1500-2000 pln. Jak wyglądałaby podobna konfiguracja w formie płyta + uprząż + worek, żeby było lekkie? Oczywiście chciałbym pod jedną butlę.


Płyta aluminiowa ok. 200 zł
Płyta z ABS ok. 300 zł
Adapter do pojedynczej butli ok. 70 zł
Uprząż poniżej 200 zł
Worek np. DiveRite Trek lub Venture - 1150 zł

Tak więc cena zestawu aluminiowego : ok. 1600 zł

MARO - 10-12-2004, 14:05

Cytat:
Jeżeli taki nurek chce doskonalić swoje umiejętności (cel wstępnie nie określony), to po co narażać go na późniejszą zmianę sprzetu i zasad posługiwania się nim ? Zapoznanie się z właściwą techniką pływania na płycie z workiem, likwiduje wiele problemów z pozycją pod wodą, oporami, ...


Czy uważasz że umiejętność pływania na różnych jacketach jest wadą?
Zapoznanie się z techniką prawidłowego pływania na jackecie na pewno nie przeszkodzi w pływaniu na URW z płytą. A tak na narginesie każde skrztdło komtesowane i ni ma większe opory.

Mania - 10-12-2004, 14:33

MARO napisał/a:
skrztdło komtesowane i ni ma większe opory.


Ale o co chodzi?????????????
Mania

MARO - 10-12-2004, 14:34

Cytat:
Jeżeli ktoś znalazł chwilkę czasu na potrenowanie pływalności, puszczenie bojki czy też oswojenie się z nowym twinem, to powinien od razu jechać nad Bałtyk

Ja nie mówię o szkoleniu tylko o durnej manierze TIR-technicznej. Obwiesi się klijent jak choinka, do górnego D-ringu przymocowany kołowrotek (wielkością przypominający urządzenie jakie widziałem w skansenie do wydobywania przemysłowo wody ze studni - oczywiście własna konstrukcja) od razu z bojką. Z boku butla 10 l tak zapięta aby sam właściciel nie był w stanie jej odpiąć. Przed wejściem do wody pokrzykuje "niech mi ktoś do diabła założy płetwy przeciez widzicie (autentyczny cytat nieco złagodzony w formie). Wszystko wisi odstaje. Sqam nic nie zrobi na brzegu a co dopiero pod wodą. Takich pajaców jest coraz więcej. Przecież to jest trendy. Jak był inaczej oszpejowany to kolesie go wyśmiali. Sprzęt trzeba stosować do umiejętności. Wyobraź sobie na kursie podstawowym klijenta w oms z płytą i twinem podczas ćwiczeń. Już nie chcę mi się mówić o hańczy jak TIR w płytach zawalił już całą ściankę. Jak się ktoś nauczy dobrze nurkować to przejście na płytę to jest do 1,1/2 h maqx pod wodą. A może mu płyta nigdy nie będzie potrzebna.
Cytat:
Hi, hi, hi - na panienki ze stalową płytą zamiast z hubem Maresa ??

Sorki. zapomniałem o hubie. faktycznie. Ma 1 miejcse. Konfiguracja z płytą chodnikową 2.
Cytat:
ale dlaczego dzielisz nurków na tych z płytą i tych z jacketem.
Nurek to nurek, a sprzęt ... no cóż to tylko sprzęt i nic poza tym - umiejętności na pewno nie zastąpi.

To nie ja dzielę tylko ogłupiająca fasynacja amrykańskim TIRem. Przecież oni tworzą nurków bezmyślnych. Dobrze jest tylko tak a tak jest źle. A jak coś się dzieję niezgodnego ze standardem to od razu z g... gigantyczny problem. Jedyny słuszny jacket jedynej firmy, itp bzdury. Ja nura poznaje juz na brzegu jak się ubiera.
A mówienie o naciągactwie to też takie sobie gadanie. Najpierw płyta syalowa, potem aluminiowa teraz ABS. zaraz jeszcze ....
Ale nie chce mi się już gadać bo się sam zdrzaźnię. I tak napisałem już najdłuższy post.
Uprzedzam oczywiście o skutkach prawnych czytania moich postów i jeszcze raz zawiadamiam że jest to tylko moje prywatne zdanie. Tak na wszelki wypadek. Zawsze może przeczytać to jakiś oseł Giertych lub jemu podobny.
P.S.
I tak uważam że dla nurków początkujących TIR-płyta to jakiś obłęd. Niech każdy ma możliwość wyboru i pływa w tym w czym się dobrze i komfortowo czuje w takim nurko0waniu jakie uprawia.

maro - CMWD i CMADI

[ Dodano: Pią 10 Gru, 2004 ]
Cytat:
MARO napisał:
skrztdło komtesowane i ni ma większe opory.


Ale o co chodzi?????????????
Mania


Przepraszam literówka
Skrzydło kompresowane i nie ( kompresowane)
Jeszcze raz przepraszam za durny skr. myślowy.
pozdrawiam Maniu

Piotrek Kędzia - 10-12-2004, 15:27

Cytat:
- Niewiedza.
- Wyobrażenie, że worek służy tylko do nurkowań technicznych i nie sprawdza się w - nurkowaniach rekreacyjnych.
- Wyobrażenie o wysokiej cenie.
- Zalecenia organizacji.
- Dostępność (szczególnie w Egipcie).


No tak.
Czy w takim razie uważasz, że instruktorzy uczący na normalnych jacketach nie mają pojęcia o płycie - Moim zdaniem to zbyt daleko idący wniosek. Znam mnóstwo instruktorów, którzy używają i takiego i takiego sprzętu, ale uczą w zwykłych rekreacyjnych jacketach.
- cena, nie sądzę aby to była przeszkoda dla instruktorów i ludzi zajmujących się zawodowo nauczaniem. Dobry jacket kosztuje tyle co zestaw z płytą...
- zalecenia organizacji - znasz takie? Ja znam tylko zalecenia dotyczące sprzętu takiego o jakim piszesz, przez organizacje techniczne. CMAS i PADI nie dają jednoznacznej sugestii co do wyboru sprzętu, ale faktycznie, w ich materiałach szkoleniowych masz tylko fotografie albo filmy z udziałem zwykłych jacketów. Można to więc uznać za klasyczne modelowanie.
Co do dostępności w Egipcie, to nie sądzę, żebyś miał kłopot w zakupie zestawu typu płyta plus worek. To, że nie ma tego na każdym kroku wynika, moim zdaniem bardziej z podejścia komercyjnego sklepów nurkowych na tamtym terenie. Po prostu sprzedają to, na co jest popyt.

Cytat:
brak modułowej konstrukcji czyni takie rozwiązanie mało uniwersalne (tak samo jak klasyczny jacket)
- nadal niestabilne połączenie uprząż->noszak->butla
- zbyt duży worek
- cała konstrukcja bardzo wyporna i wymaga zabrania większej ilości balastu - zmiana Hexagona na np. DiveRite z transpakiem umożliwia zrzucenie ponad 2 kg balastu.
- duża waga na powierzchni, nie będąca balastem pod wodą
- zbyt dużo klamerek, pasów, pasków, paseczków, ...
- wysoka cena


Nie bardzo rozumiem określenie "mało uniwersalne". Co miałeś na myśli?

Nie rozumiem pojęcia stabilności uprząż=>noszak=>butla, jakbyś mógł mi szerzej wytłumaczyć co miałeś na myśli

Zbyt duży worek - mi nie przeszkadza. Masz paseczki, którymi możesz go ograniczyć, ale ok. może to komuś przeszkadzać (tylko nie wiem w czym)
Co do wyporności to nie zauważam większej różnicy pomiędzy innymi jacketami klasycznymi.
Co do jacketów z workiem bez płyty - rozwiązanie moim zdaniem tragiczne dla początkujących - miałem co prawda tylko kilka razy do czynienia z nurkami początkującymi używającymi tego typu jacketów, zawsze były poważne problemy w obsłudze jacketów. Żeby opróżnić go z powietrza wykonywali silne pionowanie, bo inaczej nie udawało się. Efekt był taki, że kilka nurkowań poświęcali na ogarnięcie sprzętu, zamiast np. podziwiać żyjątka pod wodą... Nie widziałem natomiast takiego jacketu w akcji u nurka o wyższym poziomie wtajemniczenia, raczej używją z płytą (przynajmniej ja bym tak robił).

Co do klamerek - taka sama ilość jak w innych jacketach klasycznych, paski, nie wiem o które paski Tobie chodzi... Jest kilka stalowych Dringów, ale to raczej pożyteczna rzecz.

Wysoka cena - Tu zgadzam się z Tobą w 100%. Choć z drugiej strony należy pamiętać, że jest to jeden z wyższych modeli Technisuba, więc pewnie dlatego i cena nie najniższa. Wydaje mi się, że wyższe zestawy płytowe, z lepszym workiem, płytą itd też mają swoją cenę.

Podsumowując do tej pory, dyskusja dotyczyła wyboru pomiędzy klasycznymi rozwiązaniami a zestawem z płytą i workiem, w odniesieniu do nurka początkującego (patrz pierwszy post). Nadal nie jestem przekonany o przewadze opcji płyta plus worek dla początkującego i w dalszym ciągu polecałbym zwykły jacket.

Pozdrawiam
Piotr

waldo - 10-12-2004, 16:24

MARO napisał/a:
Czy uważasz że umiejętność pływania na różnych jacketach jest wadą?
Zapoznanie się z techniką prawidłowego pływania na jackecie na pewno nie przeszkodzi w pływaniu na URW z płytą. A tak na narginesie każde skrztdło komtesowane i ni ma większe opory.


Oczywiście można przechodzić ewolucję od jacketu, poprzez skrzydło turystyczne, do worka z płytą, ale to jest to związane z dodatkowymi kosztami :)
Natomiast nie wiem, co miałeś na myśli pisząc o większych oporach skrzydła ?

[ Dodano: 10-12-2004, 16:41 ]
MARO napisał/a:
Ja nie mówię o szkoleniu tylko o durnej manierze TIR-technicznej. Obwiesi się klijent jak choinka, do górnego D-ringu przymocowany kołowrotek (wielkością przypominający urządzenie jakie widziałem w skansenie do wydobywania przemysłowo wody ze studni - oczywiście własna konstrukcja) od razu z bojką.


Ale co widzisz w tym złego ?
Jeżeli ktoś ma kaprys bycia "sprzętowym DIR", to dlaczego mu tego zabraniać i napiętnować ?
W polskich kurortach narciarskich, też można spotkać ludzi paradujących z topowym sprzętem narciarskim, którzy nie potrafią jeździć na nim :)

MARO napisał/a:
P.S.
I tak uważam że dla nurków początkujących TIR-płyta to jakiś obłęd. Niech każdy ma możliwość wyboru i pływa w tym w czym się dobrze i komfortowo czuje w takim nurko0waniu jakie uprawia.


Aby początkujący nurek mógł wiedzieć w czym się czuje komfortowo, musi mieć szansę poznania wielu systemów, czego się przeważnie na podstawowym kursie nie prowadzi i pozostaje jedynie poznanie jacketu.

Dlaczego uważasz, że płyta dla początkującego nurka jest czymś złym ? Jakie ma wady w porównaniu z jacketem ?

Piotrek Kędzia - 10-12-2004, 17:03

Cytat:
Aby początkujący nurek mógł wiedzieć w czym się czuje komfortowo, musi mieć szansę poznania wielu systemów, czego się przeważnie na podstawowym kursie nie prowadzi i pozostaje jedynie poznanie jacketu


Chmm, no tak.. To tak jakby na kursie na prawo jazdy dali Tobie kilka samochodów do wyboru, żebyś sprawdził w jakim będziesz się czuł najlepiej....

Myślę, że nie powinno się zapominać o tym, co jest dla początkującego nurka najistotniejsze, a najistotniejsze jest nauczenie się podstaw nurkowania!
Jak przypominam sobie moje początki, to było mi wszystko jedno co miałem na sobie. Bardziej myślałem o pływalności, żeby nie zaryć w dno, żeby mi się guziczki nie pomyliły, żeby nie wynurzać się za szybko i o przetykaniu uszu. Dopiero po jakimś czasie poczułem jak kontroluje się pływalność oddechem, zmieniłem styl poruszania płetwami, zacząłem pracować nad pozycją.Na kursie to były podstawy!

Twierdzę, że nurek, który jest początkujący nie za bardzo będzie w stanie powiedzieć czy woli jedno czy drugie i dodawanie takich "testów" sprzętu na kursie podstawowym nic nie wniesie do umiejętności, które dopiero się zaczynają. Kursanci i tak są nieźle zestresowani, bo przecież pierwszy raz oddychają pod wodą, robią dziwne ćwiczenia, które by im przez myśl nie przeszły.

Nie można powiedzieć o wyższości jednego rozwiązania nad drugim, jeśli nie umiejscowisz tego tematu w jakimś konkretnym tle.

Obydwa rozwiązania są dobre, ale zależy do czego. Ciekaw jestem ilu czytelników grupy uczyło się nurkowania na zestawach typu płyta i worek?

Pozdrawiam
Piotr

waldo - 10-12-2004, 17:16

Piotrek Kędzia napisał/a:
Nie bardzo rozumiem określenie "mało uniwersalne". Co miałeś na myśli?


Zacznijmy może od tego, że podając wady Hexagona, porównywałem go z zestawem worek + płyta + uprząż.

A teraz do rzeczy :)
Mało uniwersalne, ponieważ nie można zmieniać worka, dowolnie regulować uprzęży, ani stosować zestawów dwubutlowych.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Nie rozumiem pojęcia stabilności uprząż=>noszak=>butla, jakbyś mógł mi szerzej wytłumaczyć co miałeś na myśli


Butla zamocowana zarówno w jackecie jak i w skrzydle turystycznym, nie przylega sztywno do pleców, zachowując dość dużą bezwładność przy ruchach na boki.
W uprzęży z płytą, butla jest sztywno umocowana.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Zbyt duży worek - mi nie przeszkadza. Masz paseczki, którymi możesz go ograniczyć, ale ok. może to komuś przeszkadzać (tylko nie wiem w czym)


Zbyt duży worek = zbyt duże opory podczas pływania. Do pojedynczej butli z zapasem wystarczy worek 14 litrów.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Co do wyporności to nie zauważam większej różnicy pomiędzy innymi jacketami klasycznymi.


Tak jak już wcześniej napisałem, nie porównywałem tego do innych jacketów, tylko do zestawu z płytą. Różnica w wyporności jest znaczna.
Dodatkowo Hexagon jest mało przyjazny w transporcie - nawet po mocnym złożeniu jest ogromny.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Co do jacketów z workiem bez płyty - rozwiązanie moim zdaniem tragiczne dla początkujących - miałem co prawda tylko kilka razy do czynienia z nurkami początkującymi używającymi tego typu jacketów, zawsze były poważne problemy w obsłudze jacketów. Żeby opróżnić go z powietrza wykonywali silne pionowanie, bo inaczej nie udawało się. Efekt był taki, że kilka nurkowań poświęcali na ogarnięcie sprzętu, zamiast np. podziwiać żyjątka pod wodą... Nie widziałem natomiast takiego jacketu w akcji u nurka o wyższym poziomie wtajemniczenia, raczej używją z płytą (przynajmniej ja bym tak robił).


Być moze było to związane z brakiem umiejętności obsługi.
Ale nie widzę tutaj związku pomiędzy miękką uprzeżą a płytą.
Mam zarówno płytę, jak i transpacka i nie widzę różnicy w sposobie i efektywności obsługi inflatora lub spłuczki.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Co do klamerek - taka sama ilość jak w innych jacketach klasycznych, paski, nie wiem o które paski Tobie chodzi... Jest kilka stalowych Dringów, ale to raczej pożyteczna rzecz.


To nie było porównanie z jacketem tylko z uprzężą. Wystarczy policzyć z ilu paseczków i klamerek składa się Hexagon - szczególnie tych plastikowych :)

Nie odpowiedziałeś mi jednak na pytanie, gdzie upatrujesz przewagę jacketu nad płytą z workiem ?

Sandii - 10-12-2004, 17:22

Cytat:
ilu czytelników grupy uczyło się nurkowania na zestawach typu płyta i worek

Znam przynajmniej jedną taka osobę która w polsce uczyła sie WYŁĄCZNIE w suchaczu i płycie z workiem (zaczynając od kursu OWD). I pływa ta osoba bardzo dobrze.

Szczerze mówiąc nie widzę wielkiej różnicy w programie szkolenia pomiedzy płytą i zwykłym jacketem. Elementem trudnym może byc zdejmowanie i zakładanie "jacketu" pod wodą i na powierzchni, problemem jest konflikt pomiedzy pasami balastowym i krocznym. Ale właściwie nie ma problemu bo nie jest to umiejętność użyteczna, a jedynie pokazu opanowania sprzętu.

Jeśli już jakiś doświadczony, stary (duchem;) instruktor rutynowo prowadzi szkolenia to może mu sie nie chciec zmieniać programu szkolenia (nawet wtedy kiedy sam prywatnie nura na płycie;).

Sandii

waldo - 10-12-2004, 17:36

Piotrek Kędzia napisał/a:
Chmm, no tak.. To tak jakby na kursie na prawo jazdy dali Tobie kilka samochodów do wyboru, żebyś sprawdził w jakim będziesz się czuł najlepiej....


Nie chodzi o odczucia i testowanie w wodzie poszczególnych konstrukcji.

Chodzi o fizykę.

Na każdym (?) kursie OWD dość dużo uwagi przeznacza się na omówienie sprzętu.
I cały problem jest w tym, że ogromna większość instruktorów jedynie wspomina o różnych konstrukcjach jacketów, ale nie omawia tego szczegółowo z powodu braku wiedzy w tym temacie.
A ważne jest to z uwagi na kursanta, który po ukończeniu kursu będzie chciał kupić swój pierwszy jacket i porad będzie szukał w sklepie.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Myślę, że nie powinno się zapominać o tym, co jest dla początkującego nurka najistotniejsze, a najistotniejsze jest nauczenie się podstaw nurkowania!


Oczywiście ! Ale te podstawy to również wiedza o automatach oddechowych, płetwach, masce i różnego rodzaju BCD.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Jak przypominam sobie moje początki, to było mi wszystko jedno co miałem na sobie. [...]
Twierdzę, że nurek, który jest początkujący nie za bardzo będzie w stanie powiedzieć czy woli jedno czy drugie i dodawanie takich "testów" sprzętu na kursie podstawowym nic nie wniesie do umiejętności, które dopiero się zaczynają.


Masz rację ! Nurek świeżo po kursie nie będzie potrafił ocenić walorów poszczególnych konstrukcji BCD. Ale to wiedza teoretyczna, którą otrzymał podczas kursu, umożłiwi mu świadomy zakup BCD, który może pomóc lub utrudnić nurkowanie.

kjar - 10-12-2004, 17:44

Sandii napisał/a:
Elementem trudnym może byc zdejmowanie i zakładanie "jacketu" pod wodą i na powierzchni, problemem jest konflikt pomiedzy pasami balastowym i krocznym. Ale właściwie nie ma problemu bo nie jest to umiejętność użyteczna, a jedynie pokazu opanowania sprzętu.

Mam w tym względzie odmienne zdanie. Zdejowanie jacketu (uprzęży) pod wodą może być niezbędne przy niektórych rodzajach zaplątania sie w sieci. Wówczas konflikt kolejności (pas balastowy kontra pas kroczny) ma znaczenie.

Waldemar Jarzynka - 10-12-2004, 18:57

Płyta/Worek (czyli skrzydło) ma jedna dużą zaletę (poza wymienionymi wczesniej przez Waldo).
Pozwala pozbyć się cześci balastu który mamy na pasie lub w kieszeniach.
Po pierwsze - dzięki ciężarowi płyty ,szczególnie gdy jest stalowa.
Po drugie - przy dobrze dobranym worku możemy pozbyć się całego powietrza z niego co jest
ważne do utrzymania neutralnej pływalności na małej głębokości.
Wiele jacketów zatrzymuje cześć powietrza co skutkuje duzymi trudnosciami w utrzymaniu poziomu zanurzenia na głębokości 5-1 m.

Z mojego skromnego doświadczenia- Zmieniłem worek Dive Rite TREC na mały Dive Rite VENTURE .rezultat - pozbyłem się prawie 2 kg balastu i zdecydowanie poprawiłem kontrolę
pływalności. Przy okazji wg. mnie worki Dive Rite TREC i REC nie bardzo nadają się do pojedyńczej butli - zawijają się i zatrzymuja resztki powietrza. Trzeba dosłownie ,,stawać na
głowie" aby opróznić je do końca.

Pozdr.
Waldek/Wally

Piotrek Kędzia - 10-12-2004, 19:42

cyt.:" Mało uniwersalne, ponieważ nie można zmieniać worka, dowolnie regulować uprzęży, ani stosować zestawów dwubutlowych. "

Ale po co?
Ja nie chcę zmieniać worka ani dodawać twinseta. Chcę uprawiać zwykłą turystykę nurkową - rafy, nurki do 45-60 minut. itp.

Co do poręczności Hexagona, to masz 100% racji. Sporo miejsca w transporcie

Co do "sztywności", oczywiście nic nie może się równać do umocowania obejmami do płyty.
Kłopot pojawia się przy napełnianiu zestawu - musisz dać go całego. Nie masz więc możliwości szybkiej zmiany butli na już nabitą., musisz nabijać swoją, chyba, że przekręcisz następną, ale to na 100% bardziej skomplikowane niż odpięcie parcianego paska i przypięcie drugiej flaszki.

Co do miękkiej uprzęży - no cóż, Ty nie widzisz problemu, bo jesteś doświadczonym nurkiem. W sumie podejrzewam, że cokolwiek byś na siebie nie założył to dasz sobie radę. Ja pewnie też. Mój post dotyczy (cały czas) nurków świeżych. Zgadzam się, że jest to brak umiejętności.

Paseczki - ok. Nie porównujmy uprzęży z jacketami klasycznymi. Po prostu inna konstrukcja. Do zwykłej turystyki plastikowe klamerki nie są niczym złym, miliony ludzi ich używa z powodzeniem. Mi nie przeszkadzają, a nawet są pomocne :) W klasycznych jacketach są paseczki, gdzie indziej pas kroczny... i jedno i drugie ma zastosowanie.
Poza tym wydaje mi się (ale nie próbowałem), że łatwiej zdjąć z kogoś jacket odpinając kilka klamerek niż wyjmować go z uprzęży. (Chyba, że tam też masz klamerki). Jeśli miałbyś ochotę, chętnie spotkałbym się z Tobą na jakimś nurku gdzieś w Polsce i przetrenował program RESCUE, co myślisz o tym?

Odnośnie przewagi jednego nad drugim - jeszcze raz wyrażam swoje zdanie - nie można mówić o przewadze jednego nad drugim, bo to dwie różne konstrukcje. Uważam, że jednym lepiej się nurkuje w jednym, a drugim w innym. Posiadam zarówno zestaw jak i klasyczny jacket, ale preferuję to drugie. W moim przypadku to kwestia czegoś, co nazwałbym indywidualną preferencją. Po prostu bardziej mi leży zwykły jacket.

Wracając do dyskusji
Dyskusja dotyczy nurków początkujących.
Moim zdaniem łatwiej się nauczyć np. ściągania i zakładania sprzętu na powierzchni i pod wodą w jackecie klasycznym, prostota obsługi klasycznego jacketu jest świetna do nauki podstaw nurkowania. Fakt, że wszystko rozbija się o technikę, jak co zrobić.. Uważam, że zdejmowanie i zakładanie klasycznego jacketu łatwiej nauczyć na klasyku.

Co do ergonomiczności - ok, Hexagon jest spory w transporcie, ale są inne jackety, które po złożeniu nie zajmują dużo miejsca i są lekkie. (Kursanci uczą się zazwyczaj na najprostszych konstukcjach - Parka itp)


Idę do domu, przy sobocie po robocie....
Jak mi żona da, to jeszczę się pojawię
Pozdrawiam
Piotr

Beeker - 10-12-2004, 19:42

Baaardzo mnie cieszy, że ten z pozoru błachy wątek wywołał taką dyskusję

:mrgreen:

Rysiek - 10-12-2004, 21:56

Cytat:
Kłopot pojawia się przy napełnianiu zestawu - musisz dać go całego. Nie masz więc możliwości szybkiej zmiany butli na już nabitą., musisz nabijać swoją, chyba, że przekręcisz następną, ale to na 100% bardziej skomplikowane niż odpięcie parcianego paska i przypięcie drugiej flaszki.


Jeśli odkręcenie dwóch nakrętek motylkowych sprawia ci kłopot to rzeczywiście powinieneś pozostać przy szmacianym jackecie z parcianym paskiem. Zmiana twina na inny jest łatwiejsza niż wyregulowanie długości paska gdy podpinasz drugą butlę o innej średnicy.

MARO - 10-12-2004, 22:42

Cytat:
Wszystkie szkolenia nurków na kursie DM prowadziłem w płycie z workiem

Przepraszam , nie zrozumiałem. Czy ty prowadziłeś kurs DM i przyszli dm nie wiedzieli co to płyta z workiem?
Nawet nie śmiem pomyśleć że Ty będąc na kursie DM prowadziłeś zajęcia. Nie znam aż tak PADI ale to chyba mało prawdopodobne abyś prowadził kursy!!!

[ Dodano: Pią 10 Gru, 2004 ]
Cytat:
Cytat:
Wszystkie szkolenia nurków na kursie DM prowadziłem w płycie z workiem

Przepraszam , nie zrozumiałem. Czy ty prowadziłeś kurs DM i przyszli dm nie wiedzieli co to płyta z workiem?
Nawet nie śmiem pomyśleć że Ty będąc na kursie DM prowadziłeś zajęcia. Nie znam aż tak PADI ale to chyba mało prawdopodobne abyś prowadził kursy!!!

Chciałem powiedzieć że będąc sam kursantem DM prowadziłes kursy. Czy to w PADI jest możliwe?

_________________
KŁANIAM
maro


[ Dodano: Sob 11 Gru, 2004 ]
Cytat:
Natomiast nie wiem, co miałeś na myśli pisząc o większych oporach skrzydła ?

Modelowo opory bedą większe przyskrzydle szczególnie kompresowanym przez gumy.
Znajdę strone (wprawdzie związaną z lotnictwem ale jest to bardzo podobne) i prześlę.
Cytat:
ale to jest to związane z dodatkowymi kosztami

Generalnie nurkowanie jest trochę droższe od warcabów. W dawnych czasach petardy robiliśmy sami teraz można tylko po co. Mozna kupić lepsze i bezpieczniejsze, reki nie urwie. Samodiełki może są dobre ale nie koniecznie w nurowaniu.
Cytat:
Ale co widzisz w tym złego ?
Jeżeli ktoś ma kaprys bycia "sprzętowym DIR", to dlaczego mu tego zabraniać i napiętnować ?

O widzisz. Byciem DIR [(zauważyłeś że dla Ciebie zrobiłem wyjątek Pisząc przez D) czytając FORUM stałem się bardziej kultularny i pewnie myć się bende czenściej] to jedno a powtarzać bezmyślnie bo koledzy tak powiedzieli durne wzorce to wtaroje. Widziałeś kiedyś normalnego ( nawet na filmach szkoleniowych TIROWCÓW) PAJACA z kołowrotkiem jaskiniowym do strzelania bojki? A MOŻE WIDZIAŁEŚ CHOCIAŻ JEDEN PRZPADEK TIROWCA z bojką od razu przyłączoną do szpulki czy kołowrotka? Jak ktoś takie rzeczy robi to widocznie ma kłopoty pod wodą z pływalnością. A dlaczego z pływalnością? Dlatego ze jak zaczyna pod woda to wszystko monyować to już nic nie czuje i nie widzi. Jak się takiemu TIR-pajacowi zdejmie z komutera wykres ro gdyby wąż sie przez tą krzywą przespacerował to by zwichnął kręgosłup. A to miał być zawis. A możre w TIRZE widziałeś chociaż raz taki produkt szkoleniowy w którym nie zwreacano szczególnej uwagi na konfigurację bezpieczną? Przy wszystkim trzeba myśleć i zrozumieć dlaczego, a nie powtarzać bezmyślnie durnych i źle przekazanych niby wzorców.
Cytat:
Aby początkujący nurek mógł wiedzieć w czym się czuje komfortowo, musi mieć szansę poznania wielu systemów, czego się przeważnie na podstawowym kursie nie prowadzi i pozostaje jedynie poznanie jacketu.

Dlaczego uważasz, że płyta dla początkującego nurka jest czymś złym ? Jakie ma wady w porównaniu z jacketem ?

Dla początkującego nurka stresem jest już woda, maska i automat zagryziony do granic wytrzymałości ustnika. Można podstawowy kurs na prawo jazdy robić nastarze z przyczepą. Parkowanie tyłem przy krawężniku. Jest O.K. Na podstawowym kursie daje się sprzęt najprostrzy w obsłudze który pomoże go przy najmniejszym stresie opanować. Woda jest obca, zła i niebezpieczna. Jak w końcu wyjdę na powierzchnie to jacket sam mnie utrzyma bez mojego udziału głową do góry. Oczywiście zaraz będzie ileśtam postów rodem z sekty że przy odpowiedniej technice itp. Jaka technika? Roweerek, ręka o dno za chwilę inflator bo do góry i je.....du o dno. Takie są początki po kursach przy samodzielnych nurach bez instruktora. I to nie chodzi o to że ktoś po niewielu nurach gdy jest już obeznzny jako tako z wodą może sobie zacząć dobierać sprzęt. Wszyscy jakoś szybko zapominaja swoje początki. I do tego uczenie na podstawowym kursie kilku systemów jacketów. Jeden jacket to już za dużo w obsłudze. Przy ogólnej manierze dbania o finanse ile taki kurs musiałby trwać i kosztować? Zaraz znajdą się domorośli TIR/CMAS/PADI?ITP-instruktorzy którzy pokażą jak to się robi w CHICAGO.

Ja Was bardzo Wszystkich przepraszam za ton moich wypowiedzi ale drzaźni mnie do nieprzytomności jak słyszę czy czytam o jedynie słusznych koncepcjach. Dobrze jest wtedy gdy kazdy ma wybór i może dostosowywac do siebie, do swoich potrzeb i do tego czego oczekuje. To jest tak jak z nartami. Nie jestem zwolennikiem parapeciarzy. Ale jeździmy razem pomimo tego że oni mają w dzikiej pogardzie boazerników.

Podoba mi się ten głaz, to naprawdę ładny głaz.

waldo - 11-12-2004, 00:06

Piotrek Kędzia napisał/a:
Ale po co?
Ja nie chcę zmieniać worka ani dodawać twinseta. Chcę uprawiać zwykłą turystykę nurkową - rafy, nurki do 45-60 minut. itp.


Teraz to ja nie rozumiem. Zapytałeś mnie co sądzę o skrzydle turystycznym, to napisałem porównując je z zestawem płyta + worek.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Kłopot pojawia się przy napełnianiu zestawu - musisz dać go całego. Nie masz więc możliwości szybkiej zmiany butli na już nabitą., musisz nabijać swoją, chyba, że przekręcisz następną, ale to na 100% bardziej skomplikowane niż odpięcie parcianego paska i przypięcie drugiej flaszki.


Nie bardzo rozumiem problemu ? Jeżeli posiadasz zestaw dwubutlowy, to jest on zamocowny przy pomocy obejm i śrub.
Jeżeli używasz pojedynczej butli, to mocujesz ją standardowymi pasami z klamrą - w taki sam sposób jak w jackecie.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Paseczki - ok. Nie porównujmy uprzęży z jacketami klasycznymi.


Piotrze, powtarzam po raz kolejny, że Hexagona i inne skrzydła turystyczne porównywałem z zestawem worek + płyta.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Po prostu inna konstrukcja. Do zwykłej turystyki plastikowe klamerki nie są niczym złym, miliony ludzi ich używa z powodzeniem. Mi nie przeszkadzają, a nawet są pomocne :)


W czym pomagają ? W tym, że należy pamiętać o ich zapianniu ? W tym, że na statku w Egipcie należy ich pilnować przed przypadkowym zdeptaniem i połamaniem ?
Czy nie prościej mieć tylko niezbędne klamry stalowe ?

Piotrek Kędzia napisał/a:
Poza tym wydaje mi się (ale nie próbowałem), że łatwiej zdjąć z kogoś jacket odpinając kilka klamerek niż wyjmować go z uprzęży. (Chyba, że tam też masz klamerki). Jeśli miałbyś ochotę, chętnie spotkałbym się z Tobą na jakimś nurku gdzieś w Polsce i przetrenował program RESCUE, co myślisz o tym?


W mojej uprzęży, jeden pas ramienny posiada stalową klamrę, więc nie widzę problemu.

Piotrek Kędzia napisał/a:
Moim zdaniem łatwiej się nauczyć np. ściągania i zakładania sprzętu na powierzchni i pod wodą w jackecie klasycznym, prostota obsługi klasycznego jacketu jest świetna do nauki podstaw nurkowania.


A jaki problem w założeniu klamry na pas ramienny ? CK diver produkuje takie sprytne klamry :)

[ Dodano: 11-12-2004, 00:28 ]
MARO napisał/a:
A MOŻE WIDZIAŁEŚ CHOCIAŻ JEDEN PRZPADEK TIROWCA z bojką od razu przyłączoną do szpulki czy kołowrotka?


Czuję się rozbawiony :-D Nie jestem DIRowcem, więc w tym temacie może odpowie Ci ktoś z DIR :)

MARO napisał/a:
Dla początkującego nurka stresem jest już woda, maska i automat zagryziony do granic wytrzymałości ustnika. Można podstawowy kurs na prawo jazdy robić nastarze z przyczepą. Parkowanie tyłem przy krawężniku. Jest O.K. Na podstawowym kursie daje się sprzęt najprostrzy w obsłudze który pomoże go przy najmniejszym stresie opanować.


Masz całkowitą rację co do prostoty sprzętu :) Nie ma już chyba prostszej konstrukcji niż uprząż z płytą i workiem :)

MARO napisał/a:
I do tego uczenie na podstawowym kursie kilku systemów jacketów. Jeden jacket to już za dużo w obsłudze. Przy ogólnej manierze dbania o finanse ile taki kurs musiałby trwać i kosztować?


Ależ w programach wszystkich szkoleń jest cała sesja poświęcona zapoznawaniu kursanta ze sprzętem ! I to jest czas na zapoznanie kursanta z różnymi systemami BCD - zapoznanie, a nie tylko wspomnienie o nich !

To kursant ma zadecydować o wyborze najwłaściwszego dla siebie BCD. Ale będzie mógł zadecydować tylko wtedy, gdy otrzyma pełną informację o wszystkich systemach.

Idę spać, bo jutro należy wcześnie wstać i na Zakrzówek ... :)

MARO - 11-12-2004, 09:27

Cytat:
Czuję się rozbawiony Nie jestem DIRowcem, więc w tym temacie może odpowie Ci ktoś z DIR

Dla mnie jest to mało istotne ponieważ stosujesz metodę przekonywania do jedynie słusznej metody i jedynie słusznej koncepcji. A to jest tylko Twoje zdanie. Nie można na siłę przekonywać że to jest najlepsze. Było już paru takich. Stwierdź po prostu że według Ciebie jest to najlepsze a nie autorytatywnie nie pozostawiając innym wyboru. Daj się cieszyć z tego co maja i co robią a nie stosować do wszystkiego negacji poza jedynie słuszną koncepcja. Dlatego czy jesteś DIR/TIR czy inne PADI/CMAS nie ma dużego znaczenia. Ja szanuję każde zdanie z wyjątkiem "jedynie słusznych".
Cytat:
Masz całkowitą rację co do prostoty sprzętu Nie ma już chyba prostszej konstrukcji niż uprząż z płytą i workiem

Tak. Prostota lekkość i łatwość w ubieraniu.
Cytat:
Ależ w programach wszystkich szkoleń jest cała sesja poświęcona zapoznawaniu kursanta ze sprzętem ! I to jest czas na zapoznanie kursanta z różnymi systemami BCD - zapoznanie, a nie tylko wspomnienie o nich !

I oczywiście opływanie wszystkich. Zmieniasz sens moich wypowiedzi i naginasz je do jedynie słusznej koncepcji
Cytat:
gdy otrzyma pełną informację o wszystkich systemach

Informacja niewiele pomże. Jak sie nauczy w miarę nurkować sam podejmie po kilku próbach (nawet na nie swoim szpeju) co i jak chce robić.

zawsze pański

Bogen - 11-12-2004, 12:52

Witam wszsykich.
Bardzo sie ciesze z rozwoju tej dyskusji.
Niestety wiem jeszcze mniej...... :???:

Moze dla podsumowania doswiadczeni koledzy pokusilby sie o przedstawinie + i - posiadania:

a) jacket typu skrzydlo np.Hexagon
b) plyta+ worek np MOD z workiem 27l.

Zakladamy iz w przyszlosci na pewno bede chcial nurkowac z twinem.

TomM - 11-12-2004, 13:46

Moim zdaniem za wcześnie dla Ciebie na wybory. Znasz zdanie uczestników dyskusji. Skąd wiesz, że będziesz nurkował z twinem? Po co właściwie ci Twin? Bo taka moda? Na jakie nurkowania twoim zdaniem będziesz potrzebował twina? Nie wiesz tego w tej chwili. Nie bardzo widzę jakiego nurkowania w otwartej wodzie nie da się zrobic z pojedynczą butlą. Zakładasz jakieś zaawansowane rzeczy? Dekompresyjne nurkowania typu technicznego? Zabieranie stage'y deco ze sobą? Na etapie zrobionego OWD to są dość ryzykowne założenia. Będziesz robił niewątpliwie postępy. Ile planujesz nurkowań rocznie? 50? 100 rocznie? Za jaki czas, za ile nurkowań staniesz przed koniecznością zastosowania twinsetu i konfiguracji technicznej? Za 200 nurkowań? Za 4 lata? To martw sie po upływie tego czasu, a na razie pływaj w tym, w czym umiesz i dobrze sie czujesz. Szkolili cię w szkolnym jackeciku zwanym pogardliwie "szmaciak"? I dobrze. Umiesz w nim pływać? Dobrze. Zostań w nim mistrzem pływalności. Zbierz doświadczenia. Potem zdecydujesz. IMHO nie kupuj Hexagona. Ma liczne wady, jest wielki, ciężki, szmaciak itd. Po co ci on? Kup sobie prosty szmaciak i nurkuj. Zużyjesz go, a może ci ukradną. A może go odsprzedasz. Czyżbyś zdaniem wielu dyskutantów powinien teraz zainwestować w pełną konfigurację techniczną? To bzdura. Jak już myślisz o Hexagonie, rozważ Halcyona Pioniera albo podobne. Mniej fruwa. I decyduj wg własnego zdrowego rozsądku. Opinie z internetu są czasem ogłupiające.
MARO - 11-12-2004, 16:13

Cytat:
Moze dla podsumowania doswiadczeni koledzy pokusilby sie o przedstawinie + i - posiadania


Jak już wcześniej napisałem taki sprzęt będzie dobry jaki kupisz. Staraj się tylko kupić coś takiego co ewentualnie będziesz chciał odsprzedać. A może zostawisz sobie do rekreacji i wyjazdów do np. egiptu. Znalezienie marnego sprzętu jest obecnie coraz trudniejsze w odróżnieniu od marnych nurów.

waldo - 11-12-2004, 19:20

MARO napisał/a:
Dla mnie jest to mało istotne ponieważ stosujesz metodę przekonywania do jedynie słusznej metody i jedynie słusznej koncepcji. A to jest tylko Twoje zdanie. Nie można na siłę przekonywać że to jest najlepsze. Było już paru takich. Stwierdź po prostu że według Ciebie jest to najlepsze a nie autorytatywnie nie pozostawiając innym wyboru.


Oczywiście, że to jest tylko moje zdanie i pod nim się tylko ja podpisałem.
A co do jedynie słusznej metody, to czy preferowanie na kursach OWD tylko jacketu, nie jest przykładem wskazywania jedynie słusznej metody i koncepcji ?

MARO napisał/a:
Informacja niewiele pomże. Jak sie nauczy w miarę nurkować sam podejmie po kilku próbach (nawet na nie swoim szpeju) co i jak chce robić.


Skąd wiesz czy wykład w zakresie używania worka i jacketu niewiele pomoże ? Otrzymałeś taki wykład od swojego instruktora ?
Czy preferujesz jednak niewiedzę ?

Kłóci się to z Twoim poglądem :

MARO napisał/a:
Przy wszystkim trzeba myśleć i zrozumieć dlaczego, a nie powtarzać bezmyślnie durnych i źle przekazanych niby wzorców.


Każdy nurek powinien samodzielnie i świadomie wybrać swoją konfigurację. Aby dokonać świadomego wyboru, musi posiadać wiedzę w tym zakresie.
Masz pretensje do diropodobnych o bezcelowe obwieszenie się różnym szpejem, nie znając jego obsługi.
Zapytaj sam siebie i swoich kolegów, jak uzasadniają wybór jacketu, którego używają. I sprawdź ile będzie w tym losowości i wskazania kolegów ? Na koniec zastanów się, czy jest to zgodne z przytoczoną powyżej Twoją opinią ?

[ Dodano: 11-12-2004, 19:26 ]
MARO napisał/a:
Jak już wcześniej napisałem taki sprzęt będzie dobry jaki kupisz. Staraj się tylko kupić coś takiego co ewentualnie będziesz chciał odsprzedać. A może zostawisz sobie do rekreacji i wyjazdów do np. egiptu. Znalezienie marnego sprzętu jest obecnie coraz trudniejsze w odróżnieniu od marnych nurów.


I Ty w świetle powyższych słów możesz oceniać osoby diropodobne obwieszone szpejem jak choinki ? Osoby, które właśnie kupiły co im się podobało ?

Jeszcze raz przytoczę Twoje własne zdanie :

MARO napisał/a:
Przy wszystkim trzeba myśleć i zrozumieć dlaczego, a nie powtarzać bezmyślnie durnych i źle przekazanych niby wzorców.

Piotrek Kędzia - 11-12-2004, 21:27

Moje zdanie jest w zasadzie zbieżne z opinią TomM.
Ani Hexagon ani Twin to nie najlepsza koncepcja na początek.
Wciąż polecam standardowy, klasyczny jacket..... :lol:
Ja używam Hexagona, jest to mój trzeci ( a w zasadzie czwarty) jacket od pierwszych kroków, ale nie poleciłbym Tobie go na początek...
Pozdrawiam
Piotr :lol:

Bogen - 11-12-2004, 21:39

Bardzo dziekuje za informacje.
Jednego nie rozumiem.

Czym sie kieruja sie zwolennicy zwyklego jacketu?
Jakie problemy w porownaniu z plyt+ worek np MOD 27l moga wystapic podczas nurkowania. Problemy dla poczatkujacego.

Wszyscy pisza ogolnie, jednak nikt nie pokusil sie o konkretne argumenty.
Nie chce wywolywac " wojny" na forum :lol:
Zastanwiam sie tylko czym jakie WADY rozwiazanie mhh np, MOD 27l? w porownaniu do zwyklego jacketu.

Na razie poznalem opnie za rozwiazeniem plyta+ worek.
Moze to znacie.Zalety plyty

waldo - 11-12-2004, 22:40

Bogen napisał/a:
a) jacket typu skrzydlo np.Hexagon
b) plyta+ worek np MOD z workiem 27l.
Zakladamy iz w przyszlosci na pewno bede chcial nurkowac z twinem.


Zarówno Hexagon jak i MOD nie jest dobrym wyjściem.

Na początek chyba nie planujesz zakupu twina, a worek zalecany do twina, nie jest dobrym wyjściem przy zastosowaniu go z pojedynczą butlą.
Zastanów się nad płytą + np. DiviRite Venture lub Travel bądź Halcyon Pionier

[ Dodano: 11-12-2004, 23:08 ]
Bogen napisał/a:
Czym sie kieruja sie zwolennicy zwyklego jacketu?


Też chciałbym poznać zalety zwykłego jacketu w porównaniu z płytą + worek do pojedynczej butli.

Bogen napisał/a:
Jakie problemy w porownaniu z plyt+ worek np MOD 27l moga wystapic podczas nurkowania. Problemy dla poczatkujacego.


Jest to zbyt duży worek jak na pojedynczą butlę i będzie stawiał duże opory.
Zamiast MOD, pomyśl nad Halcyon Pionier lub DiveRitem dla pojedynczych butli.

Piotrek Kędzia - 12-12-2004, 00:08

W sumie jak czytam o przewadze jednego nad drugim to przyznaję, że trudno mi polemizować o przewadze jednego nad drugim.:???:
Widzę sporo argumentów za rozwiązaniem "płytowym" i trudno mi się w wielu miejscach nie zgodzić z nimi.

Ja nurkuję w normalnym skrzydle, ale mam pod ścianą twina, którego nie lubię.
Chętnie sam poznałbym różne konfiguracje jacketów typu płyta+ worek, bo widzę, że mam spore braki w wiedzy na ten temat. Najchętniej przetestowałbym kilka rozwiązań na własnej skórze. Być może poznałbym coś, co zmieniłoby moje nastawienie.

Jacket klasyczny zawsze kojarzył mi się z prostotą obsługi i generalnie "poręcznością".
Pewnie dlatego zachwalam do dziś jako moim zdaniem najlepsze rozwiązanie na początek. Ot masz coś w rodzaju kamizelki, zakładasz, ściągasz paseczki żeby dobrze leżało i do wody. Masz się nauczyć podstaw nurkowania: jak oddychać, jak regulować pływalność, z jaką prędkością wynurzać się itp, a tu, w moim odczuciu dochodzi wiedza z zakresu budowy i obsługi płyty i worka - jaki worek, jaka płyta, jak co do czego podczepić...

Należę do podgatunku leniuchów i płyta kojarzyła mi się do tej pory z większą ilością pracy przy niej podczas eksploatacji i z większym ciężarem (piszę o całym zestawie z butlami). Poza tym gdy nabywałem ów zestaw mówiono mi, że ten typ jacketu (płyta plus worek) jest nie najlepszy do pojedynczej flaszki - więc ciężar na plecach sam z siebie musiał być większy - mam twina...
Nie jestem w stanie określić na ile mylne jest moje odczucie, ale...

Z tego co piszecie, zestaw z płytą nadaje się równie dobrze do pojedynczej flaszki jak i do twina. Zatem istnieją rozwiązania, które powodują, że pojedyncza flaszka nie gibie się na boki podczas nurkowania - a tak zapamiętałem nurków z pojedynczymi butlami, których spotkałem na koparach w przededniu mojego zakupu. To też mnie trochę zniechęciło

Wracając do moich odczuć co do klasyka.
Przy zwykłym jackecie wsadzasz butelkę, zapinasz paskiem i gotowe. Do transportu wrzucasz jackety w jedno miejsce, butle w drugie, nie musisz mieć tego poskręcanego, a przygotowanie zestawu zajmuje b. mało czasu. Często ubieram jacket w wodzie, bo jako leniuch nie cierpię dźwigania, więc zazwyczaj przynoszę szpej nad wodę, tam go skręcam i ubieram w wodzie, żeby właśnie nie tachać :)
Pamiętam pierwszy raz, kiedy skręcałem jacket z płytą i twinem - miałem sporą charówkę, żeby trafić śróbką w otwór przez płytę i miejsca w materiale, potem żeby nasadzić nakrętkę (śruby były na styk), potem musiałem przesuwać butle, bo zmontowałem za wysoko - znów odkręcanie cudownych śrubek i przekładanie ich do otworków poniżej i szarpanie się, żeby nakrętka trafiła na śrubkę, która nie chce przejść przez dziurki....
Jak zestawię to z zakładaniem flaszki do normalnego jacketu, co zajmuje mi kilkanaście sekund, to.... To była następna rzecz, która mnie zniechęciłą.

Gdzieś na grupie ktoś powiedział, że odkręcasz 2 motylki i przerzucasz flaszki, co zajmuje mniej czasu niż wsadzenie butli o innym obwodzie do szmaciaka, może i tak, a jak wygląda wsadzenie butli o innym obwodzie do jacketu typu płytoworek? I ile czasu zajmuje.?
Moje spostrzeżenia, tak jak spostrzeżenia wszystkich, którzy uczestniczą w tej dyskusji wynikają z indywidualnego doświadczenia. Ja mam takie.

Mój zestaw mnie zniechęcił do używania płyty. Pewnie dlatego, że kupowałem go 3 lata temu na fali mody...kupiłem coś, co wszyscy mi doradzali.

Poza tym nurkuję w ramach limitów i nie ciągnie mnie do głębin (nieraz ciągnie :)) , mam bardzo małe zużycie powietrza, znam tylko 2 osoby, które spalają mniej ode mnie - instruktorkę z Cypru i koleżankę z kursu instruktorskiego. Mam jednego partnurka, który oddycha tak jak ja, ale siedzi na Zanzibarze... :)
Z kursantami wychodzę z różnicą często sięgającą 100 bar, więc twinset rzadko mi się przydaje - dosłownie 3-4 razy w roku, na wrakach albo kiedy planuję głębszą historię.

Zakładam, mógłbym znaleźć konfigurację, która byłaby mi bardziej przyjazna :) , kupiłem właśnie 2*8l. - długie i zamierzam niedługo wypróbować... Może się przekonam.

Niemniej jednak, na początek kariery nurkowej - raczej klasyka ;-)
Odpadają te przyjemności, o których pisałem.

Pozdrawiam
Piotr

Maciuś Dru/ogi - 12-12-2004, 20:34

Piotrek Kędzia napisał/a:
spore braki w wiedzy na ten temat. Najchętniej przetestowałbym kilka rozwiązań na własnej skórze. Być może poznałbym coś, co zmieniłoby moje nastawienie.

Jak masz ochotę, to zapraszam na jakiś basen (PKiN?). Dysponuję płytą, klasyczną uprzężą z 1 kawałka taśmy, uprzężą Transplate (rozpinana i regulowana), workiem pod pojedzyńczą flaszkę i workiem pod twina. Z przyjemnością dam Ci się pobawić pod warunkiem, że twinset będziesz targał sam ;-)

Piotrek Kędzia napisał/a:

Przy zwykłym jackecie wsadzasz butelkę, zapinasz paskiem i gotowe. Do transportu wrzucasz jackety w jedno miejsce, butle w drugie, nie musisz mieć tego poskręcanego, a przygotowanie zestawu zajmuje b. mało czasu.

Jeśli nurkujesz z pojedyńczą flaszką, to z płytą jest dokładnie tak samo. Z jednym, jedynym wyjątkiem: zajmuje w bagażniku mniej miejsca niż klasyczny jacket.

Piotrek Kędzia napisał/a:

Jak zestawię to z zakładaniem flaszki do normalnego jacketu, co zajmuje mi kilkanaście sekund, to.... To była następna rzecz, która mnie zniechęciłą.

No dobra, poczułem się zmobilizowany i poszedłem do garażu zmierzyć sobie czas. Pomiar wykonywany stoperem, 3 próby, średni czas:
1) Przypinanie pojedyńczej flaszki 15l do zestawu płyta, Halcyon Pioneer, Single Tank adapter z dwoma pasami mocującymi butlę: 10 sekund, z jednym pasem 6 sekund
2) Montowanie twinsetu 2*12l do zestawu płyta + Halcyon Eclipse: 11 sekund
3) Montowanie pojedyńczej butli do zestawu jak w punkcie 1) ze zmianą długości pasów (symulowane przypięcie flaszki o innej pojemności): 22 sekundy, z jednym pasem 12 sekund

Piotrek Kędzia - 12-12-2004, 21:47

Bardzo chętnie wypróbuję. Jednak pod pojedynczą flaszencję poproszę :)
Twina nie chce mi się dźwigać, sam rozumiesz ;)
umówmy się na priv.
Pozdrawiam
Piotr

Bogen - 12-12-2004, 22:11

Piotrek Kędzia napisał/a:
Bardzo chętnie wypróbuję. Jednak pod pojedynczą flaszencję poproszę :)
Twina nie chce mi się dźwigać, sam rozumiesz ;)
umówmy się na priv.


To ja poprosze o wyniki testu.....

Leszcz_6 - 13-12-2004, 07:42

Cytat:
2) Montowanie twinsetu 2*12l do zestawu płyta + Halcyon Eclipse: 11 sekund


W tym przypadku mam pewne wątpliwości co do czasu :-D

Jasiek

Maciuś Dru/ogi - 13-12-2004, 09:08

Leszcz_6 napisał/a:
Cytat:
2) Montowanie twinsetu 2*12l do zestawu płyta + Halcyon Eclipse: 11 sekund


W tym przypadku mam pewne wątpliwości co do czasu :-D

Jasiek

Dlaczego? Kładę twinset na podłodze, nakładam worek, płytę i dokręcam dwa motylki. Zapewniam Cię, że jest to do wykonania w podanym przeze mnie czasie. Pewnie, na codzień zajmuje mi to więcej czasu, wczoraj po prostu sprawdzałem jakie są różnice czasowe między montowaniem singla, a twina 'na czas'.

Leszcz_6 - 13-12-2004, 09:14

Cytat:
2) Montowanie twinsetu 2*12l do zestawu płyta + Halcyon Eclipse: 11 sekund


Chodziło mi o to że do tego worka niedarady przykręcić twina

Maciuś Dru/ogi - 13-12-2004, 09:28

Leszcz_6 napisał/a:
Cytat:
2) Montowanie twinsetu 2*12l do zestawu płyta + Halcyon Eclipse: 11 sekund


Chodziło mi o to że do tego worka niedarady przykręcić twina

Boże, Ty widzisz i nie grzmisz :angel: Oczywiście chodziło mi o Explorera :oops:

MARO - 13-12-2004, 16:35

Cytat:
Masz pretensje do diropodobnych o bezcelowe obwieszenie się różnym szpejem, nie znając jego obsługi.
Zapytaj sam siebie i swoich kolegów, jak uzasadniają wybór jacketu, którego używają. I sprawdź ile będzie w tym losowości i wskazania kolegów ?


Mogę tylko odpowiedzieć za siebie.
Obecnie używam trzech jacketów. Posiadam ich jeszcze kilka. Wybieram je w zależności od nurkowania. Ponieważ jestem wygodny ( a w pewnch wypadkach leniwy) jak mam odkręcić jakiegoś twina od jackety wolę zabać drugi jacket. Sam dokonałem wyboru. Sprawdziłem za kazdym razem sprzęt w wodzie. Jak mi nie pasował to nie brałem. Sprawdzałem czy moje konfiguracje są pod ten jabket odpowiednie. Jak nurkuję rekrezcyjnie tu mam taki sprzę jak głębokie inny do szkoleń również. Nie wyobrazam sobie w niektórych moich jacketach aby można było w nich prowadzić szkolenia podstawowe - co najwyżej podstawowy kurs techniczny.
z poważaniem

MonikaS - 13-12-2004, 23:24

Witaj Bogen,

czytam i czytam tę dyskusję która wywiązała się po Twoim pytaniu i coraz bardziej się cieszę, że ten dylemat (przynajmniej częściowo) mam już za sobą... mnóstwo informacji a wybór jawi się coraz trudniejszym...

Nie mam wielkiego doświadcznia - jednak plywalam w obu konfiguracjach i to jako początkujący nurek więc może moje obserwacje będą dla Ciebie przydatne...

http://forum.jds.pl/viewt...er=asc&start=15

link powyżej prowadzi do dość rozbudowanej dyskusji na ... inny temat :) ale jest tam też moja wypowiedź dotyczaca początków z płytą i workiem, a ja nie chciałąbym sie powtarzać i zaśmiecać forum - mam nadzieje, że znajdziesz:)

Moim zdaniem argumentem podstawowym za lub przeciw jakiejś konfiguracji jest komfort w wodzie. Wydaje mi się to szczególnie ważne właśnie na poczatku przygody z nurkowaniem, kiedy nabywa się podstawowe umiejętności i oswaja z nowym środowiskiem, uczy redukować stres ... im mniej wtedy przeszkadza tym lepiej...

Wybrałam to, co dawało mi większe poczucie komfortu, pozwalało osiągnać w łatwiejszy sposób kontrolę nad pływalnością i trym - nie zastanawiałam się szczerze powiedziawszy nad mniejsza lub większą "rozwojowością" tego zestawu:). I gdyby okazało się, że nie potrafię opanować pływania w płycie i worku bez większego żalu wróciłabym do jacketu. Celem było bowiem poczucie się "jak ryba w wodzie" :cool: - bo to wydaje mi się niezbędną bazą do myślenia o dalszym rozwoju w jakiejkolwiek konfiguracji.



pozdrawiam
Monika

Piotrek Kędzia - 15-12-2004, 13:41

Witajcie!
No więc jestem po pierwszych próbach na Halyconie. Faktycznie inny niż mój OMS, powiem więcej, zdecydowanie wygodniejszy.

Zacznę od tego, co mi przypasowało:
1. Gabaryty
2. inflator - fajnie "leży w ręku", wygodna obsługa
3. Świetna pozycja - to samo co uzyskuję w klasyku przez przesunięcie pasa wyże (czyli wypoziomowanie) tutaj osiągam bez żadnego problemu i kombinowania z pasem
4. Podoba mi się wizualnie :)
5. Jest bardzo zwrotny, można świetnie manewrować. Robiłem różne piruety, obroty, pływałem na plecach itp, super sterowność.

A teraz co mi nie leży w porównaniu do klasyka:
1. Przede wszystkim brak szybkiej i wygodnej regulacji długości ramion w uprzęży. Dużo gorzej się zdejmuje i zakłada pod wodą w porównaniu z klasykiem.
2. pas kroczny - jestem nie przyzwyczajony do tego, że coś mi leży na klejnotach rodzinnych, ale pewnie można przywyknąć.
3. Zakładanie pasa krocznego pod wodą zajmuje o wiele więcej czasu w porównaniu z zapięciem klamerki w klasyku - trzeba trafić końcówką taśmy w klamrę, a to jest o wiele trudniejsze niż spięcie klamerki.
4. Brak regulacji ramion uprzęży - pod wodą miałem wrażenie zbyt wielkiego luzu na ramionach, brakoowało mi możliwości ściągnięcia uprzęży, żeby leżała ciaśniej.
5. Zdjęcie i założenie balastu pod wodą i na powierzchni utrudnione w przypadku pasa balastowego, przez pas kroczny.

Mój końcowy wniosek odnośnie testowanego przeze mnie modelu - ładny, mały, świetnie się w nim pływa. Do nauki lepszy klasyk ze względu na obsługę przy ćwiczeniach typu zdejmowanie i zakładanie na powierzchni i pod wodą jacketu oraz pasa balastowego.

Pozdrawiam serdecznie, wkrótce moje spostrzeżenia odnośnie innych modeli płytowych, już jestem umówiony na testy.
Piotrek

waldo - 15-12-2004, 14:12

Piotrek Kędzia napisał/a:

A teraz co mi nie leży w porównaniu do klasyka:
1. Przede wszystkim brak szybkiej i wygodnej regulacji długości ramion w uprzęży. Dużo gorzej się zdejmuje i zakłada pod wodą w porównaniu z klasykiem.
2. pas kroczny - jestem nie przyzwyczajony do tego, że coś mi leży na klejnotach rodzinnych, ale pewnie można przywyknąć.
3. Zakładanie pasa krocznego pod wodą zajmuje o wiele więcej czasu w porównaniu z zapięciem klamerki w klasyku - trzeba trafić końcówką taśmy w klamrę, a to jest o wiele trudniejsze niż spięcie klamerki.
4. Brak regulacji ramion uprzęży - pod wodą miałem wrażenie zbyt wielkiego luzu na ramionach, brakoowało mi możliwości ściągnięcia uprzęży, żeby leżała ciaśniej.
5. Zdjęcie i założenie balastu pod wodą i na powierzchni utrudnione w przypadku pasa balastowego, przez pas kroczny.


Z Twojego opisu wynika, że wystarczy teraz założyć uprząż z rozpinanym ramieniem oraz regulacją długości i ... powstanie prawie idealny jacket :-)

Maciuś Dru/ogi - 15-12-2004, 14:48

waldo napisał/a:
Z Twojego opisu wynika, że wystarczy teraz założyć uprząż z rozpinanym ramieniem oraz regulacją długości i ... powstanie prawie idealny jacket :-)

I taki właśnie jacket (Pioneer+płyta+single tank adapter+regulowana uprząż DiveRite) Piotrek będzie testował :)

Piotrek Kędzia - 15-12-2004, 15:46

Coś w tym rodzaju.
Gdybym miał takie jackety, które miałyby regulację uprzęży podobną do klasyków - ramiączka regulowane i klamerki, żeby można było łatwo zapinać i odpinać, oraz zmieniłoby się pas kroczny na inne rozwiązanie, mógłbym używac tego do kursów. faktycznie, to jedyne minusy, które zauważyłem (cały czas mówię o testach pod kątem nauki).

Nie wiem jeszcze jak będzie się obsługiwało takie urządzenie w czasie kursu Rescue, ale podejrzewam, że napotkałbym podobne utrudnienia - znacznie łatwiej odpiąć w czasie holowania kilka klamerek u delikwenta i u siebie niż szarpać się z uprzężą, pasem krocznym. Dotyczy to zarówno wyswobodzenia z jacketu jak i z balastu.

Zobaczymy jutro, mam sprawdzić jacket z regulowaną uprzężą.
Pozdr.
P.

[ Dodano: Sro 15 Gru, 2004 ]
a, i jeszcze cena..... za jackety szkoleniowe płacisz...800-900 pln za nowe :)
a Halycon Pioneer?? Na 100% znacznie więcej. Mam u siebie 15 kompletów, więc przy takiej ilości sumka robi się znaczna :)

waldo - 15-12-2004, 16:03

Piotrek Kędzia napisał/a:
Nie wiem jeszcze jak będzie się obsługiwało takie urządzenie w czasie kursu Rescue, ale podejrzewam, że napotkałbym podobne utrudnienia - znacznie łatwiej odpiąć w czasie holowania kilka klamerek u delikwenta i u siebie niż szarpać się z uprzężą, pasem krocznym. Dotyczy to zarówno wyswobodzenia z jacketu jak i z balastu.


Zapewniam Cię, że stalowa klamra CK-diver jest trwalsza i łatwiejsza w użyciu (szybciej zakładasz i szybciej odpinasz - odpinasz jednym palcem), niż dowolna plastikowa klamerka.
Jeżeli chodzi o pas kroczny, to odpięcie klamry pasa biodrowego powoduje rozpięcie również pasa krocznego.

Piotrek Kędzia napisał/a:
a, i jeszcze cena..... za jackety szkoleniowe płacisz...800-900 pln za nowe :)
a Halycon Pioneer?? Na 100% znacznie więcej. Mam u siebie 15 kompletów, więc przy takiej ilości sumka robi się znaczna :)


Przy takim porównaniu weź również pod uwagę jakość oraz trwałość zestawu.
A nastawiając się tylko na stronę finansową, należy zwrócić uwagę, że kupując jackety musisz kierować się romiarówką (po kilka w każdym rozmiarze), a przy uprzęży jest bardzo duża możliwość regulacji i można ograniczyć ilość egzemplarzy.

Piotrek Kędzia - 15-12-2004, 16:25

Zobaczymy klamrę CK-divera :)
Co do ceny, to mnie nie przekonałeś.
Mam jackety w różnych rozmiarach i nie mam problemu z doborem. Fakt, że Pioneer jest bardziej uniwersalny jeśli chodzi o rozmiarówkę.

Jeśli miałbym wyposażyć szkółkę np. w 10 zestawów Pioneera, ile musiałbym wydać, przy założeniu, że chcę mieć zestawy bez pasa krocznego, z rozpinanymi i regulowanymi ramionami? Jakbyś mógł zrobić kalkulację.

Kupując jackety do szkoleń u dowolnego hurtownika dostaję preferencyjne ceny, więc załóżmy że klasyk bez przeróbek to 850 pln (na pewno dostanę taniej, ale niech tam) to razem 8500 pln.

Jeden jacket klasyczny wytrzyma minimum około 5000 nurkowań przy założeniu eksploatacji w ciężkich warunkach - baseny - chlor...
Pokuszę się o obliczenie ile musiałbym zrobić kursów, żeby zwróciła by się różnica pomiędzy ceną jacketów i kiedy zacząbym zyskiwać dzięki lepszej jakości Halycona...

Poproszę o pomoc w kalkulacji jacketów Pioneer
P.

Sandii - 15-12-2004, 17:30

Cytat:
Nie wiem jeszcze jak będzie się obsługiwało takie urządzenie w czasie kursu Rescue
nie jest aż tak źle. Rozbierałem Viki ;))) z takiego sprzętu w ramach powtórzenia Rescue i dało sie zrobić. Jak juz odepniesz pas biodrowy i pas kroczny to na ramionach robi sie luz.
Jakby przyjżeć sie sposobowi mocowania klasycznego jacketu i płyty to:
- Jacket trzyma się na dopietym solidnie pasie biodrowym + ściśnięte na maxa pasy naramienne. Przy czym jeśli jacket jest za duży to lata sie w nim koszmarnie (albo jak człowiek ma budowe gruszki to wszystko siedzi w górze i pływa się jak w kole ratunkowym;)
- płyta trzyma sie na ramionach i jest ściągnieta w dół pasem krocznym (pas biodrowy też trzyma ale nie jest mocno ściśniety). Oczywiscie nie za mocno naciagniety ten pas jajeczny (z przyczyn oczywistych;)). Tu jest jeden problem: jak jest małogabarytowy nurek (140 w kapeluszu) o talii osy to płyty nie sposób stabilnie na nim zamocować (chyba że model mniejszy płyty się gdzieś wykombinuje).

W obu przypadkach odpięcie pasa biodrowego załatwia właściwie zdjęcie BCD w wodzie i da sie zrobić zgodnie z wymaganiami kursu rescue.

Koszty:
Nie da sie ukryć, że jackecik szkoleniowy za 800 zeta jest nie do przebicia (nie uwzględniam narzędzi ostrych;)). Płyta ze skrzydłem jest zdecydowanie droższa. Owszem płyty i uprzęże można eksploatować w nieskończoność ale worki zdolni kursanci pewnie w dwa sezony zajeżdzą (wystarczy się przyjżeć nawet najbardziej zadbanym dwusezonowym jacketom w bazach;)).

Tylko pytanie: Nurek indywidualny kupujący jacket dla siebie inaczej o niego dba i ma inne cele (nie szkoleniowe), inne potrzeby (pokazy mody) i inne możliwości finansowe (to drogi sport). Po za tym ile nurkowań zrobi jacket szkoleniowy w bazie, a ile robi przeciętny nur rekraacyjny rocznie.

Starczy tych przemysleń ;)

Sandii
PS
W którejś dyskusji padło pytanie: a dlaczego nie szkola na płytach i workach skoro takie zajebiste?. Myślę że w tej dyskusji jest odpowiedź na tamto pytanie!

martin - 15-12-2004, 17:54

Piotrek Kędzia napisał/a:
Jeśli miałbym wyposażyć szkółkę np. w 10 zestawów Pioneera, ile musiałbym wydać, przy założeniu, że chcę mieć zestawy bez pasa krocznego, z rozpinanymi i regulowanymi ramionami?



Rezygnacja z pasa kroczego nie jest dobrym pomyslem.... Pas kroczy stabilizuje calosc

waldo - 15-12-2004, 17:58

Piotrek Kędzia napisał/a:
Co do ceny, to mnie nie przekonałeś.
Mam jackety w różnych rozmiarach i nie mam problemu z doborem. Fakt, że Pioneer jest bardziej uniwersalny jeśli chodzi o rozmiarówkę.

Jeśli miałbym wyposażyć szkółkę np. w 10 zestawów Pioneera, ile musiałbym wydać, przy założeniu, że chcę mieć zestawy bez pasa krocznego, z rozpinanymi i regulowanymi ramionami? Jakbyś mógł zrobić kalkulację.


Jeżeli zakładasz zakup takiej samej ilości zestawów z uprzężą co jacketów, to porównanie cenowe będzie na korzyść jacketów, ale jeżeli przyjmiesz, że ze względu na różne rozmiary, musisz kupić więcej jacketów niż uprzęży ... :)

Jeżeli chodzi o kalkulację Pioniera z nie oryginalną uprzężą to koszt zakupu (na 15.12.2004r z uwzględnieniem promocji na worek) przy jednej sztuce wynosi ok. 1550 zł + klamra CK-diver z d-rigiem umożliwiającym regulację długości pasów ramiennych.

[ Dodano: 15-12-2004, 18:15 ]
Piotrek Kędzia napisał/a:
Poproszę o pomoc w kalkulacji jacketów Pioneer


Piotrze, proponuję aby oprócz testowania od strony opłacalności i zasadnosci używania
uprzęży podczas szkoleń, uwzględnić sedno tej dyskusji, czyli używanie takiego sprzętu przez początkującego nurka. Dotyczy to szczególnie osób zastanawiających się, jaki jacket mają właśnie kupić.

Bogen - 15-12-2004, 21:06

Cytat:
Piotrze, proponuję aby oprócz testowania od strony opłacalności i zasadnosci używania
uprzęży podczas szkoleń, uwzględnić sedno tej dyskusji, czyli używanie takiego sprzętu przez początkującego nurka. Dotyczy to szczególnie osób zastanawiających się, jaki jacket mają właśnie kupić.


Rowniez bardzo o to prosze.
Podczas testow mysl jak swiezy nurek po OWD.

Piotrek Kędzia - 15-12-2004, 22:33

No tak, teraz to ja się zapomniałem....:oops:
Powinienem myśleć jako OWD, a nie jako kursant, ok.
W takim razie już teraz mogę stwierdzić, że Pioneer jest bardzo wygodnym jacketem, wydaje mi się mało problematyczny nawet dla świeżo upieczonego OWD.
Zdecydowanie odradzam OMSa, który stoi u mnie pod ścianą, natomiast Pioneer jest zdecydowanie bardziej przyjazną konstrukcją, powiedziałbym tak samo prostą w użyciu jak zwykły jacket. Trzeba by było się przyzwyczaić do innego rodzaju uprzęży, może trochę poćwiczyć, ale wyjście na basen nie jest dużym wydatkiem. Zdecydowanie trzeba by było powtórzyć sobie tę część kursu, która dotyczyła ubierania i rozbierania się ze sprzętu, z uwagi na inną konstrukcję.

Ale poczekajmy do jutra wieczór. wtedy będę wiedział jeszcze więcej.:speak:
Powiem, że od wczoraj nie jestem już tak uprzedzony do płyty jak jeszcze 2 dni temu. :devil:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group