| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Pływanie do tylu
drak - 19-02-2005, 09:19 Temat postu: Pływanie do tylu Poszedlem dzis na basen wyprobowac mojego nowego Pioneera. W pewnym momencie zachcialo mi sie plynac do tylu. Jednak w momencie uderzenia zauwazylem, ze dustalem ciagu DO GÓRY . Czy to znaczy, ze mialem nogi wyzej niz glowe, czy moze cos z ruchem nog jest nie tak ?
Dorota i Wojtek - 20-02-2005, 16:19
Witaj!
Do tyłu można popłynąć na kilka różnych sposobów - niezależnie od tego jaki "styl" stosujesz najczęstszym powodem płynięcia do góry zamiast w tył, jest niewłaściwe ułożenie płetw, kiedy wycofujemy nogi do tyłu (lub moment przejścia do ruchu cofania), połączone ze wstrzymywaniem oddechu w oczekiwaniu na efekt naszych działań...
Nie można wykluczyć, że powodem jest pewne przyzwyczajenie do starego sprzętu, powodujące błędy techniczne, których nie toleruje nowe źródło wyporu.
Proponujemy sprawdzić jak układa Cię nowy sprzęt kiedy pozostajesz w bezruchu - jeżeli nie masz tendencji do "opadania" głową w dół - to przyczyny szukalibyśmy w niewłaściwej technice.
| drak napisał/a: | | Jednak w momencie uderzenia zauwazylem, ze dustalem ciagu DO GÓRY |
hm... co to jest to "uderzenie" - może gdzieś tu mamy problem?
drak - 22-02-2005, 12:47
Moj styl to mniej wiecej cos takiego :
Pływanie do tyłu (back kick)
Pozycja nurka: pozioma, nogi ugięte w kolanach, uniesione ponad sylwetkę. UWAGA! Właściwa pozycja jest kluczowa dla osiągnięcia efektu.
Ruch nogi: należy złączyć płetwy, przesunąć do tyłu, a następnie rozłożyć i pociągnąć w przód. Powierzchnią natarcia jest boczna krawędź płetwy.
Ten sposób pływania przydaje się w wielu sytuacjach, np. gdy prowadzimy grupę i ustawiamy się przed nią, gdy chcemy zawisnąć nieruchomo w prądzie ustawieni z prądem itd.
Dorota i Wojtek - 22-02-2005, 13:36
Hej!
No to popływajmy...
| drak napisał/a: |
Pozycja nurka: pozioma, nogi ugięte w kolanach, uniesione ponad sylwetkę. UWAGA! Właściwa pozycja jest kluczowa dla osiągnięcia efektu. |
Opisywana "właściwa pozycja" - może być kluczowa, ale i bardzo często bywa powodem wielu problemów w tym, opiysywanego przez Ciebie w poście tytułowym.
Co może być problemem:
w chwili kiedy cofasz nogi do tyłu, końcówki płetw unoszą się do góry, podnosząc nieznaczenie Twoje nogi wyżej niż przy poprawnej pozycji; w efekcie kiedy rozpoczynasz właściwy ruch cofania, starasz się dodatkowo obniżyć pozycję nóg do pozycji pierwotnej co daje efekt płyniecia tyłem do góry... (to trochę tak, jakbyś chciał tyłem wchodzić na leżąco po schodach)
Jeżeli dołożyc do tego dwa dodatkowe czynniki: chcemy jak najszybciej popłynąć do tyłu - -więc staramy się wykonać tych ruchów jak najwięcej, oraz wstrzymujemy nieco oddech - -to taki nasz odruch naturalny kiedy nie jesteśmy czegoś do końca pewni - mamy niemal zagwarantowanie płynięcie w kierunku powierzchni nogami do góry...
| drak napisał/a: | | Ruch nogi: należy złączyć płetwy, przesunąć do tyłu, a następnie rozłożyć i pociągnąć w przód. Powierzchnią natarcia jest boczna krawędź płetwy. |
Opisany sposób pozwala na płynięcie w tył, ale jego efektywność nie wszystkim może wystarczyć - boczna powierzchnia płetwy daje bardzo niewielki "ciąg" wsteczny, co w połaczeniu z nawet niewielkimi błędami przy wycofywaniu nóg do tyłu da efekt odwrotny do zamierzonego - -zamiast do tyłu popłyniemy... do przodu - no może tyłem do góry...;-). Paradoksalnie pływanie w tył "z natarcia boczną krawędzią" daje najlepsze efekty przy pływaniu w... płetwach rozciętych, w których przy tym ruchu rozcięte pióra zagarniają więcej wody niż np. jety...
Nie jestem pewny co miał na myśli autor cytowanych przez Ciebie słów piszac "należy złączyć płetwy". Ten ruch przy pływaniu w tył jest całkowicie niepotrzebny, może on czasem uniemożliwić popłyniecie do tyłu, kiedy zrozumiemy go jako konieczność połączenia spodnich/dolnych części płetw ze sobą - wypychana z pomiedzy płetw woda nadaje nam zwykle odwrotny kierunek płynięcia...
Nie jestem pewny na ile zrozumiałe jest to co piszę - problem łączenia płetw miała np. Viki, która po pominięciu tego ruchu zaczęła pływać wstecz zdecydowanie sprawniej - -może Viktoria wyjaśni to bardziej przystepnie?
Wydaje nam się, że optymalnie byłoby podglądnąć kogoś, kto pływa wstecz na kilka sposobów - -ograniczanie się do jednego tylko stylu pływania może komuś nasunąć " jedyne słuszne skojarzenie" .
Dobrym pomysłem mogą też byc proste ćwiczenia na basenie:
-głowa oparta o ścianę basenu i wykonujemy jeden ruch wsteczny (szukamy tego najefektywniejszego)
-wyścigi do tyłu
-slalom tyłem
-itp.
Victoria - 22-02-2005, 14:08
| Dorota i Wojtek napisał/a: | Nie jestem pewny na ile zrozumiałe jest to co piszę - problem łączenia płetw miała np. Viki, która po pominięciu tego ruchu zaczęła pływać wstecz zdecydowanie sprawniej - -może Viktoria wyjaśni to bardziej przystepnie? |
Dokladnie tak bylo. Wojtek doradzil mi, abym sprobowala wycofac pletwy w poziomie zamiast laczenia ich. W moim przypadku taki ruch dal lepszy efekt. Jest mi latwiej skoordynowac ruch, jest bardziej plynny i daje lepsze wyniki.
Ja tak naprawde poplynelam do tylu dopiero w momencie zrezygnowania z laczenia pletw.
Mozna oczywiscie sprobowac na dwa sposoby i wybrac ten, ktory nam bardziej odpowiada.
|
|