| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - jak rozpiąc suchara ...
bambolo13 - 23-02-2005, 12:00 Temat postu: jak rozpiąc suchara ... Macie jakieś sprawdzone pomysły, co zrobić ...kiedy po wyjściu na brzeg okazuje się że nikogo nie ma ??
Moje ostatnie poszukiwania odpowiedniej gałęzi zakończyły się wprawdzie sukcesem, ale...
"wyprodukowałem " i przetestowałem takie urządzenie :
Mocny sznurek długości kilku metrów, z jednej strony pętelka, z drugiej hak zrobiony z dużego gwoździa.
Sposób użycia : pętelkę zaczepiamy za "co bądź" np hak samochodu, reling, drzewo, a w ostateczności za leżący już na ziemi sprzęt (jeżeli to jezioro na pustyni), a hak z gwoździa za uchwyt zamka - wszystko bez zbednej gimnastyki i pokazów ekwiilibrystycznych. Potem obieramy właściwy kierunek ... i już.
Zalety : koszt całej zabawy poniżej 1zł, i nikt przyrządu nam nie ukradnie bo nawet gwóźdź pogiety...
w razie "W" można to wyprodukować na miejscu walki z kołowrotka
Pewnie odkryłem Amerykę po raz drugi..
pozdrawiam
MR
Kuba - 23-02-2005, 16:29
hehe...slyszalem o takich, ktorzy w "trudnych" sytuacjach wymagajacych szybkiej ewakuacji z suchacza probowali wyjsc przz szyjna manszete...wlasciwie czemu nie
Kuba
Baster - 23-02-2005, 20:29
A rękami nie da rady ? Mój odpina się bez problemu, choć nie jest to ani moje ani zamka, ulubione zajęcie
tsharny - 23-02-2005, 23:12
| Kuba napisał/a: | hehe...slyszalem o takich, ktorzy w "trudnych" sytuacjach wymagajacych szybkiej ewakuacji z suchacza probowali wyjsc przz szyjna manszete...wlasciwie czemu nie
Kuba |
hahaha
chciałbym to zobaczyć
pozdrawiam
tsharny
kjar - 23-02-2005, 23:17
| Kuba napisał/a: | hehe...slyszalem o takich, ktorzy w "trudnych" sytuacjach wymagajacych szybkiej ewakuacji z suchacza probowali wyjsc przz szyjna manszete...wlasciwie czemu nie
Kuba |
Najgorsze, że w takiej sytuacji można utkwić "w pół drogi"
tsharny - 23-02-2005, 23:25
| kjar napisał/a: | Najgorsze, że w takiej sytuacji można utkwić "w pół drogi" |
i jak jeszcze trzeba lecieć za potrzebą hmm...
pozdrawiam
tsharny
I - 24-02-2005, 12:30
(Troche OT)
Pamietam scene z filmu, o pierwszych lotach w kosmos...
Mniej wiecej taka:
-"Huston, prosze o pozwolenie na zmoczenie sie..."
-"Czekaj, organizujemy grupe ekspertow, ktorzy zanalizuja powstaly problem.."
P.
I
Konrad Dubiel - 24-02-2005, 18:35
Do samodzielnego rozpinania suchacza wystarcza mocna 'motywacja'. Byłem bardzo zdziwiony, że jak potrzeba przyciśnie można tak szybko ze skafandra wyskoczyć...
Father - 25-02-2005, 18:04 Temat postu: jak rozpiąć.. polecam klamkę, jeśli chodzi o suwak na plecach...
agrest - 25-02-2005, 23:37
a ja polecam troche pocwiczyc i radzic sobie samemy.
Nprawde sie da.
Wesołek - 26-02-2005, 22:09
Polecam suchacza z zapięciem z przodu, zawsze sam się zapinam i rozpinam tak na marginesie mało spotykane rozwiązanie ale praktyczne.
pozdrawiam Ryniu
Victoria - 28-02-2005, 20:47
Przy okazji - panom to dobrze - rozpinaja skafander i dalej sprawa prosta...
Ale okazalo sie, ze producenci poszli po rozum do glowy i wymyslili jakis patent dla kobiet.
Na spotkaniu dla kobiet ktore odbedzie sie w najblizszy weekend mamy takie cacko ogladac i zdamy Wam relacje
Andrzej Sawicki - 02-03-2005, 08:46 Temat postu: proste rozwiązanie proponuję wystąpić z petycją do producentów suchaczy żeby wstawiali jeszcze jeden sówak w kroczu ubrania. a w stare suchacze można by zabierać pampersy hihihihiih.
pozdrówka
martin - 02-03-2005, 09:07
| Victoria napisał/a: | | Przy okazji - panom to dobrze - rozpinaja skafander i dalej sprawa prosta... |
Po co rozpinac? rozwiazaniem jeszt P-Valve:
| Victoria napisał/a: | | Ale okazalo sie, ze producenci poszli po rozum do glowy i wymyslili jakis patent dla kobiet. |
Patent znany jest od dawna w medycynie. Hollister produkuje odpowiedne "interface" (mozna zamowic gratisowe "sample"):
Reszta dalej identycznie jak u mezczyzn.
Przemek - 02-03-2005, 11:09
Andrzej-> niektórzy producenci naprawde dodają takie suwaki, a pieluchy dla dorosłłych można kupic w wybranych aptekach....=]
agrest - 02-03-2005, 12:17
Jasne. To moze zrobmy jeszcze suwaki na kieszonki a co No i proponuje zeby ktos sie zaja wyrzutnia rufowa, zeby mozna bylo jak sie komus zechce, odpalic torpede w partnura Albo jak nas rekiny zaatakuja
Victoria - 02-03-2005, 13:13
| Victoria napisał/a: | | Ale okazalo sie, ze producenci poszli po rozum do glowy i wymyslili jakis patent dla kobiet. |
Patencik jest w ocieplaczu, a nie kazda Pani sie czuje komfortowo z urzadzeniami takimi, jak na zdjeciach
kjar - 02-03-2005, 13:36
| Victoria napisał/a: | | Patencik jest w ocieplaczu |
Ocieplacz Bare Hi-Loft. Klapka ulgi na siedzeniu.
Nie nazwałbym tego patentem.
Pamiętacie stare westerny, w których faceci paradują w "śpiochach" z taką klapką
martin - 02-03-2005, 14:14
| Victoria napisał/a: | Patencik jest w ocieplaczu, a nie kazda Pani sie czuje komfortowo z urzadzeniami takimi, jak na zdjeciach |
Sprawa psychiki. I starannego golenia. Zaleta jest ze nie trzeba sciagac suchara oraz ograniczac dlugosci trwania nurkowania.
woodnik - 24-03-2005, 10:37 Temat postu: Re: jak rozpiąc suchara ... [quote="bambolo13"]Macie jakieś sprawdzone pomysły, co zrobić ...kiedy po wyjściu na brzeg okazuje się że nikogo nie ma
W lotnictwie na szybkich używają katapulty:razz:
ale szkoda suchara
|
|