| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - X Spływ Twardzieli - Krutynia 2005 Galerie
Valas - 28-02-2005, 13:51 Temat postu: X Spływ Twardzieli - Krutynia 2005 Galerie Zapraszam do oglądania zdjęć z naszej imprezy pod adresem:
http://pletwal.com/splyw/galeria_2005/
http://foto.pap.com.pl/Ga...&id=4554&styk=0
Pozdrawiam
Victoria - 28-02-2005, 20:52
Gratuluje udanego splywu
Wprawdzie osobiscie w tym roku nie moglam byc, ale znajomi dzwonili i opowiadali, ze bylo jak zwykle super
Mam nadzieje, ze za rok sie zobaczymy
Przy okazji - forumowicze, ktorzy byli, opiszcie wrazenia
Valas - 01-03-2005, 10:17 Temat postu: krótkie sprawozdanie Dziekuję Viktorio w imieniu organizatorów za słowa uznania, mam nadzieję, że nie popełniliśmy więcej błędów niż co roku.
A oto krótkie sprawozdanie.
Do udziału zgłosiło się 93 osoby. Ostatecznie uczestniczyło 85 z czego jedna
"przeleciała Krutynie" na paralotni. Czyli do wody weszło 84 w tym 5 kobiet.
Dopłyneło 79 osób. Pierwszy przypłynął jak zwykle nasz niezawodny Tadeusz
Wardziukiewicz (po 1 h 52 min) nie podkreślam tego faktu ze względu na wynik
bo spływ to nie wyścig i Tadeusz doskonale o tym wie. On po prostu płynie
swoim tempem. Dla nas wygrywają wszyscy, którzy płyną ale należy zwrócić
uwagę na przykład jaki nam daje Tadeusz. Życzę wszystkim 30 - sto latkom
takiej kondycji jaką on zachowuje w wieku 64 lat. Ostatnia trójka przebywała
w wodzie 5 h 6 min. Temperatura wody 1-2 st. Temperatura powietrza -6 st.
Mam nadzieję że wszyscy zdrowi!!! Swoją drogą chętnie bym się dowiedział czy
komukolwiek po imprezie zdarzyło się rozchorować? Pytanie kieruję do
wszystkich, którzy kiedykolwiek brali udział w naszym spływie.
Na koniec chciałbym jeszcze raz wszystkim Twardzielom podziękować za udział - bez Was nie byłoby tej imprezy. Z tego samego powodu dziękuję też sponsorom i współorganizatorom ( wykaz organizacji i firm dobrej woli na naszej stronie).
Pozdrawiam
wojtech - 02-03-2005, 09:52
Namawiam wszystkich forumowiczów do wystartowania za rok w spływie.
Było super!
Startuje sie przy starym młynie. Rzeka jest tu szczególnie płytka (po kolana)
i trzeba uważać by płynąc nie zahaczyć o jakiś kamień choć woda jest przejżysta a rzeka czysta. Po niecałej godzinie dopływa się do pierwszego mostu na którym stoi tłumek kibiców i dopinguje płynących. Rzeka robi się nieco głębsza, momentami napotyka się parometrowe doły wymyte przez wodę. Po rzece pływają kajaki z kibicami (kajaki można wypożyczyć na miejscu) i łodzie z asekuracją. Spragniony pływak może dostać z łodzi ciepłą herbatę i pomoc np. w zapięciu poluzowanej maski. Po kolejnej godzinie dopływa się do drewnianego mostku skąd już prosta droga do mety przy trzecim moście. Na ostatnim odcinku rzeka jest spokojniejsza, mniej meandrów, prąd słabszy więc trzeba wkładać więcej wysiłku.
Wychodząc na mecie trzeba uważać - błędnik wariuje i trudno utrzymać równowagę. Okazuje się też że wszystkim płynącym puchną wargi robiąc się bardzo namiętne. Na twardzieli na mecie czeka uścisk ręki prezesa i ciepły bigos a wieczorem bal i rozdanie nagród: każdy twardziel coś dostaje: a to płetwy, a to prenumeratę pisemka nurkowego, było nawet skrzydło.
Gratulacje dla Płetwali za organizację,
gratulacje dla Twardzieli za wysiłek
i duuuuuuuuże namawianie dla tych, którzy nie byli, by spróbowali za rok! Warto.
Największe twardzielstwo to.. się zdecydować na start.
|
|