| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Parująca maska
Marcin R - 02-03-2005, 22:31 Temat postu: Parująca maska Cześć
Mam spory problem. Moja maska pomimo wielu prób wyeliminowania parowania robi to nadal!!! Obawiam się, że wszystkie patenty mam już za sobą a efektu brak. Używam Looka technisaba.
W związku z powyższym mam pytanie: czy są jakieś maski, które parują mniej?
Czy może problem tkwi we mnie?
Proszę o pomoc!!!
Pozdro
Marcin
Przemek - 02-03-2005, 22:32
A sprwdzałeś czy ci gdzieś uszczelka nie poszła?//?
Marcin R - 02-03-2005, 22:38
Wody nie nabieram
więc myślę że z uszczelką wszystko ok.
-=Saint=- - 02-03-2005, 22:40
Spotkałem się już z parowaniem nowych masek technisuba, zawsze pomagało posmarowanie szkieł pastą do zębów i pozostawienie maski na kilka godzin. Więcej sposobów było w nurkowaniu. Poza tym nie jest to chyba kwestia maski, Looka używa bardzo dużo ludzi, a mało kto narzeka....
Aniołek - 02-03-2005, 22:41
Z tego co się orientuję to LOOKi mają taką tendencję - wyjątkową skłonność.
Ja też kiedyś jej używałam i próbowałam chyba wszystkiego. Począwszy od coca coli, płynów śliny a kończąc na antyparujących cudach.
Przemek - 02-03-2005, 22:42
Hmm no to nie wiem... ja kiedys miałem taki problem i pekl mi kawaleczek gumy, genralne nie cieklo ale parowalo....
Marcin R - 02-03-2005, 22:58
A jakich masek używacie teraz?
Czy mają mniejszą tendencję do parowania?
Przetestowałem: plucie, specjalne żele, colę, pastę do zębów, nawet mycie w zmywarce do naczyń i nic .
Może bez maski lepiej pływać?
pozdro
Marcin
Aniołek - 02-03-2005, 23:10
Pewnie większość się skrzywi, ale używamy Aqualung Sphera i bardzo sobie je chwalimy. Do zalet należą opływowość, mała "objętość", szeroki kąt widzenia, lekkość, cena.Wadą jest to, że należy bardzo uważać, żeby jej nie porysować, niektórzy twierdzą, że zniekształca i nie w pełni uznają ją za maskę nurkową. Używana jest raczej do freediving-u, ale nam sprawdza się doskonale również w nurkowaniu.
Tommy222 - 03-03-2005, 00:30
No coż ja używam takiej maski i nigdy nie miałem problemów z parowaniem ale przyznaje trzeba na nią dobrze "napluć" (mam nadzije, że osoby wrażliwe zrozumieją, że tak ta metoda wygląda)
sharkey - 03-03-2005, 01:39
ja i jeszcze wielu kolegów używamy Looka i szczerze mówiąc nie słyszałem nigdy aby te maski jakoś specjalnie parowały .Ale może akurat na tej jest jakaś warstwa która to ułatwia - przemyj to porządnie ( i kilkakrotnie) płynem do naczyń ( Ludwik np.) i bardzo dokładnie umyj a przed nurkowaniem - napluć ( i to jeszcze najlepiej taką śliną "od cukierka- szklaka " ) póżniej przepłukać to zimną wodą i po sprawie
pzdr
TomS - 03-03-2005, 03:30
Ja miałem kłopoty z Oceanic Shadow (poniekąd doskonała maska, jeszcze nie znalazłem lepszej) ponieważ ma konstrukcję bezramkową to w procesie prodykcyjnym dostaje więcej smarów silikonowych. Parowała jak diabli, szczególnie w ciepłych wodach.
Zalecam:
1. Staranne mycie wszystkich powierzchni (włącznie z paskiem) mocno nacierając palcami z Ludwikiem (inne płyny potrafiły wspomagać parowanie; teraz wożę buteleczkę z Ludwikiem w skrzynce) po każdym dniu nurkowym
2. rzęsiste plucie z ważnym zastrzeżeniem: NA SUCHE SZKŁO, nawet nie ochuchane, rozprowadzenie śliny suchym palcem dokładnie po całym szkle i od tej pory niedopuszczenie do wyschnięcia czyli nabrać w maskę wody (nie płucząc) i odstawić do czasu zakończenia przygotowań. Będąc już w wodzie lekko przepłukać.
Teraz nie mam już żadnych problemów. Myję mało, pluję jakkolwiek. Moja maska wymagała uporu i cierpliwości. No i Ludwika.
Adam Frajtak - 03-03-2005, 06:21 Temat postu: maska Spróbuj wypalić szkło od wewnętrznej strony zapalniczką gazową. Musisz to zrobić precyzyjnie tak, aby nie uszkodzić elementów silikonowych, powinno pomóc. Pożycz też maskę od kogoś, komu nie paruje i porównaj być może problem leży nie w masce a w technice oddychania zdarza się, że nurek "sapie" nochalem do maski i problem gotowy.
Pozdro Scaner
MIDZIK - 03-03-2005, 07:19
Na jednym wyjeździe do egiptowa, paryjącego looka u mojej partnurki wymyłem taką nalewką na myszach, niektórzy mówią na to JASIO WĘDROWNICZEK (żeby nie było kryptoreklamy...). Efekt był zadowalający . Oprócz tego ze maska przestała parować, na kolejnym nurkowaniu partnurka miała cudowny zapach nalewki na myszach w masce.... .
Sam miód i dzikie pszczoły
Olas - 03-03-2005, 07:30
Może masz nie takie "pecha w ustach"
MARCIN750 - 03-03-2005, 09:20
Możesz jeszcze spróbować metody wyrównania temperatury ciała z temperaturą wody (do pewnwego stopnia oczywiście) poprzez zmoczenie twarzy przed założeniem maski. Wcześniej od niej napluj, nalej wody, zostaw i zakładaj resztę sprzętu. Na koniec zanurz głowę do wody potrzymaj chwilę i załóż maskę. Unikniesz w ten sposób nadmiernej różnicy temp. pomiędzy szybą maski a twarzą. Tez mam looka i zawsze tak robię, latem i zimą i na basenie też. Nigdy nie parowała i nie paruje. Powodzenia.
Arex - 03-03-2005, 09:24
Jak wymianiałem maske na frameless tez mialem problem z parowaniem.
Dopiero 3 tubki pasty i butelka ludwika pozniej dalo sie cos zobaczyc.
Proces wygladał nastepująco:
Umycie w ludwiku, dokladne wypłukanie pod bieżącą wodą
Smarowanie pastą na 24 godziny całej maski.
Dokładne umycie w bieżącej wodzie.
Test w jeziorze.
I tak 3 razy
Pomogło.
W chwili obecnej bez względu na warunki żadnych problemów.
Tomasz-Szeryf - 03-03-2005, 10:00
Mi starzy instruktorzy powiadali:
1. Dokładnie umyj maskę (polewając środki czyszczące na suchą maskę) i porządnie wyczyścić, szczególnie po sezonie zdziwić się można ile drobnoustrojów zagnieżdża się w zakamarkach maski.
2. Ważną kwestią jest różnica temperatur, dlatego po "wyślinienu" maski, wypłukaniu zanim zaczniesz się klarować nalej wody do maski i pozostaw na brzegu - zmniejszy to różnicę temperatur po wyjściu do wody.
3. Jeśli nie pomaga pływaj bez maski.
Powodzenia i oby nam jak najmniej parowało!
snoop - 03-03-2005, 12:12
Marcin R,
Poza sposobem Scaner'a istnieje jeszcze jeden wytestowany na pierwszym modelu Framelessa Scubatechowskiego.
Nalej odrobinę benzyny [takiej do zapalniczek] na każde szkło i zostaw na jakiś czas, potem bardzo dokładnie wymyj i ludwikiem potraktuj [lepiej ludwik niż benzyna w nosie]
Z góry wyprzedzam pytanie i na nie odpowiadam:
NIE, nie zniszczyliśmy przy tej operacji silikonu w masce
pozdravki
Bania - 03-03-2005, 16:54
Ja mam teraz Mares X-vision i nie mam problemow, poprzednio mialam ScubaPro Clara i ciagle mi cholera parowala, traktowalam ja doslownie wszystkim.
Teraz bez wzgledu na maske mam taka mala rutynke, plucie-plukanie - i jeszcze dodatkowo raz pod woda przeplukanie.
Z ciekawostek - moja dobra buddy miala zwyczaj lizania maski tuz przed zanurzeniem - sluzy oczywiscie do tego dluuuugi jezyk. Doprowadzala brac nurkowa meska tym lizaniem do szalu
Bania
Marcin_alien - 03-03-2005, 17:54
Co prawda nie mam looka ale wielu znajomych ma i sobie chwali. W bazie gdzie pracuje mamy looki i zauwazylem ze czasami te maski paruja, wiec moze to zalezy od osobnika? Choc spotkalem sie z opinia, ze niektore maski maja tendencje do parowania np. mythos technisuba. Ja do swojej (mam beuchat primo i cressi focus) po prostu pluje i wystarcza
waldo - 03-03-2005, 17:56
| Arex napisał/a: | Jak wymianiałem maske na frameless tez mialem problem z parowaniem.
|
Ja walczę z dwoma framelesami (Scubatech) od wakacji i żadnych postępów - wielokrotnie myta płynem, wielokrotnie smarowana pastą, moczona kilka dni w Coca-Coli, opalane szkiełko po stokroć, myta różnymi płynami anty-parującymi, trzykrotnie gotowana, pluta, .... i nadal paruje !!!
Tymczasem zarówno Technisub Mythos jak i Scubapro kupione w sklepie i poplute nigdy nie zaparowały
martin - 03-03-2005, 18:13
| waldo napisał/a: | Ja walczę z dwoma framelesami (Scubatech) od wakacji i żadnych postępów |
Problem tkwi w gumie maski, nie w szklach. Podczas odlewania gumy, forma pokrywana jest olejem silikonowym, zeby maske mozna bylo wyciagnac z formy. Olej ma niestety ta wade, ze rozlazi sie po wszystkim lacznie z szklami, powodujac ich zachodzenie.
Sprawdzony sposob na usuniecie parowania:
Rozbierz maske.
Pokryj wszystkie czesci pasta do zebow (taka zwykla, biala "Nivea").
Poczekaj az pasta wyschnie (moze byc spokojnie 1..2 dni).
Zmyj zeschnieta paste.
Poskladaj maske.
Powinna byc widoczna duza roznica. Jesli nie powtorz wszystko jeszcze raz.
W pascie jest zawarta duza ilosc kredy, ktora jest na tyle higroskopijna, ze pochlania olej. Proces trwa troche, wiec trzeba mu dac wystarczajaco czasu.
Wazne jest nasmarowanie wszystkich czesci maski (lacznie z paskiem), w innym wypadku skutkow brak lub sa nie trwale,
waldo - 03-03-2005, 18:59
| martin napisał/a: | | Problem tkwi w gumie maski, nie w szklach. Podczas odlewania gumy, forma pokrywana jest olejem silikonowym, zeby maske mozna bylo wyciagnac z formy. Olej ma niestety ta wade, ze rozlazi sie po wszystkim lacznie z szklami, powodujac ich zachodzenie. |
Tak też mi powiedzieli w Scubatech
Co prawda jej nie rozbierałem, ale smarowałem pastą wszystkie elementy, łacznie z paskami
Nawet kilkukrotnie gotowałem.
Ale posłucham rady i rozbiorę na kawałki, a gdy i to nie poskutkuje ...
Arex - 03-03-2005, 20:37
Waldo. A na jak długo ją zostawiałeś??
Ja smarowałem dokładnie calutką z paskami i tak dalej.
Potem wieszałem na haczyku i czekałem aż pasta wyschnie.
Na jedną operację zwykle zużywałem jedna tubkę pasty.
Kupowałem pastę najtańszą. Beż żadnych "cudownych" dodatków.
W końcu mi się udało.
waldo - 03-03-2005, 22:51
| Arex napisał/a: | | Waldo. A na jak długo ją zostawiałeś?? |
Od popołudnia do rana, ale nie poddaję się ...
Adam Frajtak - 04-03-2005, 06:29 Temat postu: Maska Miałem Technisuba Venture parowała jak tylko się do niej zbliżałem wystarczyło ze powiedziałem na glos "jadę na nura" i maska juz była zaparowana mimo ze wykonałem wszystkie regulaminowe czynności zapobiegające parowaniu + wszelkie możliwe wynalazki braci nurkowej i nic kupiłem wiec inna maskę i teraz wszystko jest Ok bez czarów mycia wypalania. Wiec pokuszę się o pewien wniosek, jeżeli maska paruje i umyjsesz ją pastą do zębów naplujesz i nie pomoże to kup inny model i zapomnij o tamtej.
Pozdro Scaner
Sonny - 04-03-2005, 20:15
A to Ciekawe, z Ta Ventruka...bo ja swoja mam i jest super...wystarczy tylko napluc przed nurem i ladnie szklo slina wysmarowac, potem oplukac (czyli statry nurkowy rytulal ) i wszystko bylo super...wniosek chyba taki ze zawsze moze pojawic sie jakas jedna czarna owca w stadzie...
Adam Frajtak - 04-03-2005, 20:32 Temat postu: maska Tak to wyglada moze to zalezy od serii produkcyjnej
Pozdro Scaner
Szatan - 04-03-2005, 21:58
| Cytat: | | wielokrotnie myta płynem, wielokrotnie smarowana pastą, moczona kilka dni w Coca-Coli, opalane szkiełko po stokroć, myta różnymi płynami anty-parującymi, trzykrotnie gotowana, pluta, .... i nadal paruje !!! |
A nie taniej i prościej kupić nową/inną maskę, Coca-colę rozrobić z takim na myszach i wypić. A rano pastą umyć sobie ząbki.
Jarek Sieminski - 04-03-2005, 22:44
| Szatan napisał/a: |
[...], Coca-colę rozrobić z takim na myszach i wypić. A rano pastą umyć sobie ząbki. |
Nieglupio prawisz...
pzdr,
JArek
Marcin R - 05-03-2005, 08:52
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
Moja maska będzie miała teraz ze mną ciężkie życie
Najbardziej mi się to lizanie maski oraz robienie drinków spodobało. I kto powiedział, że maska służy tylko no nurkowania?
Jeszcze raz wielkie dzięki.
Pozdro
Marcin
Sonny - 21-04-2005, 14:35
Slyszalem o jeszcze jednym sposobie i podobno skutecznym - maske nalezy dokladnie wymyc uzywajac do tego...mydla w plynie...podobno dziala najlepiej.
Pewnie nie dlugo bede testowal
scuba - 21-04-2005, 22:04
Najczęściej popełniamy najprostsze błędy niezdając sobie z nich sprawy!
1.Napluć do maski OK
2.Do suchej maski OK
3.Rozetrzeć palcem (!suchym palcem!)
(!nie zostawić nawet kawałeczka nieposmarowanego!)
Jeśli przed nurkowaniem do maski dostanie się kropla wody to już musimy się liczyć z parowankiem.
Oczywiście zgadzam się z pastami do zębów płynami do mycia naczyń i wypalaniem szkiełek (umiejętnym)
Każda maska, jeśli jest nowa to przez pierwsze parę nurkowań ma prawo parować.
Radzę popluć jeszcze troszkę do tej maski bądź twardy wygrasz ty albo twoja maska
MisiekK - 05-08-2005, 21:07
Opalaliśmy 3 maski (dokładnie do okopcenia), łącznie z nowym framlesem.
Od tamtej pory nie parowały, wszystkie wczesniejsze sposoby brały w łeb.
Dorota i Wojtek - 05-08-2005, 21:24
Hej!
| scuba napisał/a: |
1.Napluć do maski OK
2.Do suchej maski OK
3.Rozetrzeć palcem (!suchym palcem!) |
W ramach "ćwiczeń różnych" proponujemy także spróbować napluć do mokrej maski i rozetrzeć mokrym palcem...
...a dokładniej: robimy wymianę maski pod wodą, ale ta którą zakładamy jako drugą nie jest wcześniej przygotowana na powierzchni, czyli trzeba jakoś napluć i rozsmarować ...
Można to zrobić bez większych problemów, ale trzeba skoordynować wyjmowanie/wkładanie automatu, plucie, a raczej nakładanie śliny na palec i przenoszenie jej najkrótszą drogą do maski, no i smarowanie... (lizanie maski pod wodą raczej się nie sprawdza - ale za to jak wygląda... )
Proponujemy sprawdzić na basenie, a potem przenieść trening w teren. Dobrym pomysłem jest wpięcie nieużywanej maski od razu w kieszeń - jeżeli tego nie zrobimy, może się okazać, że paskuda gdzieś sobie popłynęła...
Przy okazji jest to ciekawe ćwiczenie dla doskonalenia pływalności. Po opanowaniu w wersji "light" można spróbować "ciekawiej" - bez punktów odniesienia np. w nocy
Powodzenia
kjar - 05-08-2005, 21:28
Polecam ślinę w spray'u Koszt niewielki a wygoda znaczna.
bann - 06-08-2005, 05:11
| Cytat: | | jako drugą nie jest wcześniej przygotowana na powierzchni, czyli trzeba jakoś napluć i rozsmarować |
mozna tez przygotowac na powierzchni, sposob starcza na kilka razy:
1) przygotowana maske smarujesz antifogiem
2) do jednorazowego woreczka foliowego, zabezpieczyc przed dostaniem sie wody
3) do kieszeni,
w przypadku awarii maski pod woda, wyciagasz nowa, zrywasz worek, zakladasz, i plyniesz dalej
Marcin R - 09-08-2005, 20:55
Cud się stał !
Po ok 30 nurkach maska samoistnie przestała parować.
Nawet pluć nie trzeba!
I wreszcie ryby zacząłem widzieć i o pomost głową nie przywalę, rewelacja !
Pozdro
Marcin
|
|