FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - Warsztaty sprzetowe - Lany Poniedzialek u Trembiego

Mania - 28-03-2005, 19:22
Temat postu: Warsztaty sprzetowe - Lany Poniedzialek u Trembiego
Dawno nie spedzilam Lanego Poniedzialku w tak pozyteczny sposob. Zamiast siedziec z rodzina za stolem i sie nieprzytomnie objadac wyladowalismy u Jacka Trembowelskiego na warsztatach sprzetowych. Na miejscu stawily sie:
Kapusta, Agata - Kluska, Aga vel Zuza, Kasia i Mania.
Trafil sie tez rodzynek plci przeciwnej - Muminek.
Zaczelismy od mocowania - roznych rzeczy w rozny sposob. Karabinczyki - za pomoca detki rowerowej (koniecznie 5 cm) lub Oringow. Trytytki poszly w ruch, ale takze gumy - banji, sznurki i liny. Odbywalo sie wiec Wielkie Mocowanie. Przy okazji poznalismy kilka wezlow (glowa skowronka????) przydatnych w nurkowaniu.
Jak juz wszystko przymocowalismy - no prawie wszystko - zostala nie przymocowana argonowka Kapusty - zaczelo sie Wielkie Pranie. Czyli dezynfekowanie pianek, jacketow i workow. U Muminka byly calkiem fajne maslaczki w worku.....a jego maska - no coz zyla lasnym zyciem calej kolonii prawdziwkow.
Potem zawory w butlach - rokladamy je stopniowo na czesci pierwsze. Okazuje sie, ze wykrecenie zaworu z butli nie jest takie latwe, a rure, ktora trzeba jako dzwignie wkrecic trzeba potraktowac...paluszkiem. Inaczej nie chce sie wkrecic. Muminek bezproblemowo zmontowal na szybko z przygotowanych wczesniej czesci specjalna latareczke do zagladania do butli (kabelek, bateria, zarowka - skad faceci umieja takie rzeczy???My na zajeciach ZPT mialysmy wyszywanie krzyzykow, a nie robienie latarek!!!!) i zagladamy najpierw do flaszki Kasi. A tam woda....rdza..... czyli krotko mowiac - flaszka od razu po warsztatach musi isc do serwisu. W tym czasie ja rozkrecam twina Trembiego. Poznajemy wiec niektore tajemnice funkcjonowania lacznika manifoldu..... Cenne tajemnice!!!
Flaszki Trembiego okazuja sie byc w lepszym stanie niz Kasi, ale troche rdzy tez znalezlismy.
Jak juz wszystkie butle zostaly rozlozone na czesci pierwsze (w przypadku Kasi udalo sie nawet skrecic wszystko spowrotem i zadna srubka ani sprezynka nie zostala.. hurraaa!!!!).

Zaczely sie suche skafandry. Jak dobierac co by nie byl za maly, jak przechowywac, jak skladac, jak wieszac. Konserwacja manszet i zamka. No i najwazniejsze - klejenie manszet. Ocean Pro - ktoremu bardzo dziekujemy!!!!!!! - uszyl dla nas rekawy. Technika Podwodna, ktorej bardzo dziekujemy!!!!! - dala nam w prezencie manszety. I zaczelo sie Wielkie Klejenie. Troche uproscilismy, gdyz zastosowalismy Butapren zamiast kleju Cement cos tam (sprzedaja go w wieeelkich ilosciach), wiec balkon szeroko otwarty, a i tak niektorzy sprawiali wrazenie lekko nacpanych.
:mrgreen:
Do tego wszystkiego potrzebne sa narzedzia. Tak wiec Jacek dokladnie omawia sklad skrzynki sprzetowej nurka. Strasznie tego duzo trzeba miec.....My jeszcze po kobiecemu dodajemy niektore elementy, ktore - naszym zdaniem - w skrzynce byc musza. Generalnie chyba jednak czeka mnie kolejna wycieczka do Castoramy - troche rzeczy mi brakuje....
W ten sposob doszlismy do ostatniego punktu. Manszety nalozone na flaszki po 2-litrowej coca coli schna, na stole wreszcie porzadek i pojawia sie automat.
Pierwszy stopien - co to znaczy i na czym polega odciazenie, sucha komora i tym podobne. Jacek rozlozyl pierwszy stopien na czesci - mozna bylo kazda dokladnie obejrzec. Proby scisniecia tej glownej sprezyny spalily na panewce - brak nam sil. Przyznam sie bez bicia, ze o niektore rzeczy pytalam kilkakrotnie, Trembi patrzac na mnie jak na idiotke ze swieta cierpliwoscia tlumaczyl. Kolejny do rozlozenia byl drugi stopien - wreszcie zobaczylam co jest w tej metalowej rurce w srodku II stopnia i co to znaczy, ze - jak powiedzial Wojtek - mam do wymiany grzybek. Efekt Venturiego tez nie nalezal do najlatwiejszych do zrozumienia, ale w koncu nawet Kluska z Kasia pojely.

To byl ostatni punkt warsztatow, ktore trwaly 9 godzin. Oczywiscie z przerwami na swiateczna wyzerke - kazdy przyniosl cos ze swiatecznego stolu wiec mazurkow, bigosow i sledzi (a takze kury upieczonej przez Kapuste - tak przynajmniej twierdzi) nie zabraklo.

Zdjecia z warsztatow beda najpozniej jutro - wiec kolejna grupa, przewidziana na 2 kwietnia niech sie szykuje.
Trembi jest dobrym nauczycielem i - co najwazniejsze - cierpliwym. Pytania mozna zadawac bez konca (no dobrze...Kluska nie bardzo mogla :mrgreen: ). Bylo po prostu SUPER. No i umiem kilka nowych rzeczy.....
Mania

Przemek - 28-03-2005, 20:11

Hmm no nie moge sie doczekac zatem soboty=]
MUMINek - 29-03-2005, 00:03

Oj tak, lany poniedziałek rzeczywiście był pożyteczny!!! :razz:
Aczkolwiek oprócz małego prysznica, który zgotowała nam Mania na początek, było raczej sucho. To chyba tak dla równowagi, w taki dzień dobrze jest chociaż ponurkować na sucho, czyli tak jak my :lol:

Strasznie żałuję, że nie mogłem zostać na części poświęconej budowie automatu, ale i tak od natłoku informacji miałem kołopoty z powrotem do domu. Jedną ręką trzymając kierownicę drugą próbowałem wkręcać zaślepki od zaworów upustowych skrzydła, które leżało na sąsiednim siedzeniu.
Jeszcze trochę takich warsztatów i będziemy mogli otworzyć Forumowy Serwis Sprzętowy, w końcu manszety wymienić już umiemy, dzięki Ocean Pro, Technice Podwodnej, no i oczywiście Jackowi :-D , który zapewnił nawet każdemu osobny pędzelek.

Jeszcze raz wielkie dzięki za poświęcony czas i wiedzę, którą usiłowałeś (z lepszym lub gorszym skutkiem) nam wtłoczyć. :22:

Pozdrowienia
Tomek

Zuza - 29-03-2005, 08:47

To byl naprawde udany dzien.

Dziekuje Trembiemu za cala prawde o moim nowiuskim sprzecie, czyli informacje ze jest do d... (pewnie dlatego,ze nie dirowy) :lol:

Dziekuje Mani za jednak pozytywna opinie o moim sprzecie, za trytytki i wspolne odgrzewanie bigosu.

Dziekuje Agacie za jakze cenne rady dotyczace moich egiptowych planow.

Dziekuje Kapuscie za kure i przemile towarzystwo w drodze do domu.

Dziekuje Muminkowi za pokazanie co Polak potrafi w masce wyhodowac.

Dziekuje Kasi za pelne poswiecenia przymierzanie mojej pianki :-D

Dobrze sie bawilam, wiele nauczylam, poznalam cudownych ludzi i ... chce jeszcze.

icek - 29-03-2005, 09:19

A ja - poza nieustającymi wyrazami dozgonnej wdzięczności dla naszego Instruktora (:-P) - chciałam jeszcze podziękować nieoficjalnym sponsorom wczorajszego wieczoru, tj. Coca Coli (użyczyła butelek, na których przy pomocy kawałków suchych rękawów i manszet wyklejałyśmy figurki Lorda Vadera) i Grupie Żywiec (wiadomo za co).
Pozdrawiam serdecznie,
kapusta

ps. Maniu, argonówkę też przymocowaliśmy - tylko że już po godzinach :-)
ik

jtrembowelski - 29-03-2005, 14:13

Heja

To może w ramach totalnej wazeliny ;) ja dziękuję za wasze dziękuję ;)

A tak poważnie to dzięki bo fajnie było :)

Pozdrawiam

Mania - 29-03-2005, 18:17
Temat postu: Obiecane zdjecia
No to obiecane zdjecia.
Najpierw Wielkie Mocowanie - sekator:


Karabinczyk do manometru:


Rozkrecamy flaszki - Kasia meczyla sie ze swoja



a ja z twinem:


W koncu udalo sie i zagladamy do srodka


A oto srodek flaszki - widac nawet troche wilgoci....


Potem bylo mierzenie suchego. Jacek tlumaczyl jak sie to robi....


No i krolestwo Lorda Wadera - tylko glowy gdzies poznikaly :mrgreen:



No i na koniec automaty i nieszczesny efekt Venturiego, ktory nie nalezal do najlatwiejszych do zrozumienia


to tlyko maly przedsmak tego co sie dzialo.... Sobotnia grupo - przygotuj sie, ze bedzie niezle. No i wezcie caly swoj szpej...
Mania

Dorota i Wojtek - 29-03-2005, 20:38

no proszę...

Jak ktoś chce - to potrafi :razz:

Mamy nadzieję, że ostatni przykład Jacka tylko pobudzi naszych polskich instruktorów do działania.
Jest ich grubo ponad 500szt ;-) , więc gdyby nawet 1% jakoś zareagował, mielibyśmy sporo możliwości nie tylko kursowych...

Gratulujemy konsekwencji :razz:

KatarzynaSzwarc - 30-03-2005, 06:51

Jeszcze jaaa, jeszcze jaaa!!!

Bardzo chcę się przyłączyć do podziękowań, za super spotkanko lanoponiedziałkowe. To prawda, że człowiek się uczy przez całe życie!
Chyba mi się śniły te wszystkie nowinki, akcesoria i inne... Naprawdę wielkie dzięki.
Mania b. zgrabnie streściła całokształt poniedziałku.
A w mojej butli - jest trochę ciekawostek przyrodniczych ;-) Ale chyba nie tylko w mojej.........
Pozdro
Kaśka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group