| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - Kiedyś ludzie byli twardzi czyli o historii badań narkoz
Tommy222 - 07-04-2005, 21:03 Temat postu: Kiedyś ludzie byli twardzi czyli o historii badań narkoz Powołany w 1930 przez admiralicję brytyjską sztab miał zbadać przyczyny usypiania nurków na dużych głębokościach.
Określili oni przebieg objawów na różnych głębokościach:
30-45 metrów wzmożona pewność siebie prowadząca do euforii
45-60 metrów gadatliwość, zawroty głowy
60-75 metrów niekontrolowany śmiech, trudności koncentracji, osłabienie instynktu samoobrony, częściowy zanik pamięci
90 m !!! przygnębienie, dezorientacja, co do czasu i miejsca
105 m !!! groźba utraty przytomności, możliwość zatrucia tlenem
Oczywiście badania przeprowadzano na nurkach.
W 1885 roku niejaki Severn Lambert tuż po przeszkoleniu jak używać nowy sprzęt zanurkował na 50 metrów przepłynął korytarzami ok 300 m. Wykonał pracę wrócił. Całość zajęła mu ok godziny nie byłoby to może nic niezwykłego, ale całą operację wykonał ODDYCHAJĄC CZYSTYM TLENEM!!!
Tak kiedyś ludzie zdobywali głębiny...
t0m1 - 07-04-2005, 21:40
Pan, ktory spopularyzowal nurkowanie i ktoremu przypisuje sie skonstruowanie wspolczesnego AO tez robil ciekawe eksperymenty. Posiadajac wiedze o toksycznosci tlenowej, kombinowal z iloscia procentowa gazow w mieszance. Zmniejszajac ilosc O2 a zwiekszajac N. Gdy czytalem jakie saturowane nurki robil i na jakich mieszankach wlosy jezyly mi sie na rekach i zastanawialem sie czy to nie blad w druku.
nuras5 - 09-04-2005, 09:47
Do dziś robi się takie badania - właśnie wróciłem z Gdyni gdzie trzy dni doświadczalnie byliśmy sprężani w komorach.
Między innymi byliśmy sprężani 30 min na 30 m i 30 min na 60 m -wszystko na powietrzu.
Przed i po każdym sprężaniu były dokładne badania wzroku[ m.innymi pole widzenia, ciśnienie w gałce ocznej itd], płuc, pobierano krew na zawartość gazów, dopplerem badano obecność mikropęcherzyków, itd- za każdym razem badanie trwało ponad 1,5h.
Dekompresja była robiona wg. ciekawych algorytmów np.
po 35 min na 63 m:
24m-9 min.
21 - 13
18 - 16
15 - 18
12 - 22
9 - 32
6 - 47
3 - 58
W każdym razie mój Vyper zastrajkował- stwierdził, że nie będzie tego tolerował i się wyłączył.
Dla tych co nie byli- sam pobyt w komorze to też niezła frajda - im "głębiej" tym cieplej -na 60 była temp 35 stopni i wilgotność 78 %- niezła sauna. Przy wyjściu temp. spadła do 21 stopni i wilgotność do 46% -chłopcy zakładali swetry. Sympatyczne jest też przejście punktu rosy -nagle cała komora we mgle
snoop - 09-04-2005, 11:24
| Cytat: | | Sympatyczne jest też przejście punktu rosy -nagle cała komora we mgle |
No to fakt. 3 sprężenia na kursie patofizjologii i 3 razy nam się robiło raz gorąco, raz zimno, a do tego na 40 m jest tak fajnie, że śmialiśmy się jak głupki
pozdravki
stachu - 09-04-2005, 17:05
Badania w komorze moga nam tylko przyblizyc zachowanie na danej glebokosci.Pamietajmy jednak ze warunki srodowiska stres zimno itd diametralnie zmienia wyniki badan...............stachu
nuras5 - 10-04-2005, 15:03
Celem badań nie była obserwacja zachowania, lecz reakcja organizmu [ i poszczególnych organów ludzkich] na warunki zwiększonego ciśnienia oraz szybkość usówania rozpuszczonego azotu z poszczególnych tkanek.
|
|