FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - Mares Thermic 5+5mm

firefighter - 21-04-2005, 22:13
Temat postu: Mares Thermic 5+5mm
Mares Thermic 5+5mm czy pomimo trochę jakby archaicznego kroju tejże pianki warto ją kupić? Do zakupu najbardziej skłania mnie dopasowanie tej pianki, jest jakby uszyta na miarę dla mnie i bardzo dobrze się w niej czuję. 5+5mm na nasze wody chyba będzie ok???
nuras5 - 22-04-2005, 03:36

Cytat:
jest jakby uszyta na miarę dla mnie i bardzo dobrze się w niej czuję.


To się nie zastanawiaj tylko kupuj- reszta nie ważna

TomM - 22-04-2005, 08:39

5+5 na nasze wody? Czy jesteś tego pewny? Może jeszcze się namyśl. To jest skafander na Włochy/Chorwację. U nas tylko na lato.
urwis - 22-04-2005, 20:52

Dołożysz żyletę i szorty z Equesa i powinno być OK
Artee - 22-04-2005, 22:09

Twardym trzeba być, nie mientkim ;-))
5+5 mm może być, zwłaszcza powyżej termokliny.

tsharny - 22-04-2005, 22:28

po kilku nurach pewnie zmieni zdanie... no chyba że należy do klubu morsów ;)

chociaz ja całą zimę przenurkowałem w piance 7+7 i tak koło 50 minuty zaczynało się robić lekko chłodno... no ale 5+5 - chylę czoło :-D

pozdrawiam
tsharny

I - 23-04-2005, 11:50

Nie wiem czy to przypadkiem nie jest kwestia psychologiczna

Jak widac jest wielu zwolennikow ubierania sie "na rycerza" np. 7+7 lub 10 +10 :-D itp. Im grubsza tym lepiej.

Pozwole sobie przytoczyc argumenty zwolennikow pianek "5+5" (dobrze uszytych).
- grubosc w zupelnosci wystarcza, zeby bylo cieplo
- bardziej miekka i lepiej przylega do ciala (dzieki temu jest nawet cieplej)
- mniej organicza ruchy (szczegolnie kobietom)
- nie jest to straszny problem nurkowac w takiej pod lodem, czy na jesieni
(ale zawsze lepiej w suchym)
- nadaje sie tez do innych sportow wodnych, np. windsurfingu (a 7 mm raczej nie)

P.
I

TomM - 23-04-2005, 21:06

Artee napisał/a:
5+5 mm może być, zwłaszcza powyżej termokliny.


Cytat:
grubosc w zupelnosci wystarcza, zeby bylo cieplo


Taaaa.... Nie było mowy, że ma być do nurkowania powyżej termokliny. Tak, do 6-8 m głebokości się nadaje w zupełności. Dobrze dociążyć i przeczołgać po szuwarach :)
5+5 nie wystarcza na grubość do nurkowania, bo pod wpływem ciśnienia sie kompresuje (jakby ktoś nie wiedział) i robi się jak papier. Im grubsza na powierzchni, tym grubsza na głębokości. A'propos: poniżej termokliny jest 4 stopnie, dokładnie tak samo jak pod lodem. Jak chcesz nurkować w naszych wodach, to kup najgrubszą pianke jaka możesz i starannie dopasowaną (nie naciągniętą tylko dopasowaną). Najlepiej tzw. półsuchą - z manszetami. Pianki 5 mm do do Egiptu...
Chyba, że chodzi o nurkowanie na głebokości rzędu 5-10 m.

nuras5 - 25-04-2005, 07:05

Grubość 5+5 zupełnie wystarcza do pływania nad i pod termokliną.
Jej właściwoości temperaturowe nie różną się zasadniczo o 7+7. Zwłaszcza na głębokości.Ważniejsze jest dopasowanie.
Jeśli jest dobrze dopasowana zupełnie wystarcza do wszystkiego.

TomM - 25-04-2005, 07:31

nuras5 napisał/a:
Jej właściwoości temperaturowe nie różną się zasadniczo o 7+7. Zwłaszcza na głębokości.


Wybacz, ale nie mogę podzielić tej opinii. Czyżby własności izolacyjne neoprenu nie były proporcjonalne do grubości? Nie wiem, jak doszedłeś do tego, że wartwa izolacyjna 14 mm ma takie same właściwości jak 10 mm. Dla mnie jest to różnica o 40% i tak jest też w praktyce. Pływałem kiedyś w piance 5+5 w naszych wodach jesienią i byłem zdania, że nie nadaję sie do uprawiania nurkowania, że nie ma to sensu, bo zanim coś zobaczę, to dostanę hypotermii.

nuras5 - 25-04-2005, 09:06

To matematyczne wyliczenie nie jest do końca prawdziwe.
To o czym piszesz[ chociaż nie o 40 %] jest teoretycznie prawdą, ale ważniejsze jest dopasowanie pianki. Ja w swojej 5+5, która jest bardzo dobrze dopasowana wytrzymuję bez problemu dłużej niż koledzy w 7+7- nie zawsze mają je odpowiednio dopasowane.
Stąd napisałem, że jeśli ta pianka jest dobrze dopasowana, to niech się nie zastanawia.

Ciepło pod wodą, to nie tylko grubość pianki -to jej dopasowanie, odpowiednie skarpety, rękawice i kaptur.

TomM - 25-04-2005, 09:42

Niemniej dobrze dopasowana i szczelna pianka 7+7 będzie zapewniała wiekszy komfort termiczny niz równie dobrze dopasowana i równie szczelna 5+5. Z tym chyba się zgodzisz...
nuras5 - 25-04-2005, 11:35

OK, ale nie znaczy to, że będzie "lepsza" - po prostu jestem zwolennikiem pianek 5+5- grubsze zbytnio zmieniają swoją pływalność z głębokością, jak na mój gust i w związku z tym wymagają zbyt dużo ołowiu.
TomM - 25-04-2005, 11:58

nuras5 napisał/a:
OK, ale nie znaczy to, że będzie "lepsza"


Nie? Ciekawe...

nuras5 napisał/a:
grubsze zbytnio zmieniają swoją pływalność z głębokością, jak na mój gust i w związku z tym wymagają zbyt dużo ołowiu.


To już opowieści Wieniawskiego. Pływalność zmieniaja tak samo, bo kompresują sie tak samo, działa takie samo ciśnienie powodując kompresję pęcherzyków gazu w neoprenie w takim samym stopniu. Po kompresji z grubszego skafandra zostaje więcej, dlatego jest cieplejszy. Natomiast istotnie wyporność grubszego jest odpowiednio większa niż cieńszego, więc trzeba wziąć więcej balastu - o kilo lub dwa.

nuras5 - 25-04-2005, 12:13

Cytat:
Pływalność zmieniaja tak samo, bo kompresują sie tak samo, działa takie samo ciśnienie powodując kompresję pęcherzyków gazu w neoprenie w takim samym stopniu. Po kompresji z grubszego skafandra zostaje więcej, dlatego jest cieplejszy


Jesteś pewien? :razz:

TomM - 25-04-2005, 12:47

Nie, nie jestem pewien. Tak mi się wydaje, być może czegoś nie biorę pod uwagę. Jeśli błądzę, to oświećcie mnie, proszę. Załóżmy, że mamy identyczny neopren o grubości 5 mm i 7 mm. Oba zanurzamy na tą sama głebokość, np. 20 m. Oba staną się cieńsze z powodu kompresji pęcherzyków gazu uwięzionych w gumie. Moim, zdaniem oba neopreny zmniejszą swoja grubość o ten sam % grubości pierwotnej. Czy się mylę i dlaczego.
nuras5 - 25-04-2005, 13:16

Cytat:
zdaniem oba neopreny zmniejszą swoja grubość o ten sam % grubości pierwotnej.


wszystko się zgadza, ale nie wyciągasz wniosku z rozumowania
np. 14 mm - 20%=11,2mm
10mm - 20% = 8mm
Tak więc grubsza pianka została ściśnięta o 2,8,a cieńsza o 2mm.
Przy większych głębokościach różnica grubości pianek jeszcze bardziej się niweluje.
Tyle samo nie zawsze znaczy tak samo ;-)

Ma to też swoje znaczenie przy operowaniu jacketem.

Leszek Remesz - 25-04-2005, 19:49

Zgadzam się w pełni z Urwisem sam używam pianki 5+5 i wczesną wiosną i jesienią jest mi w niej nieco chłodno tę sprawę rozwiązałem przez zastosowanie żylety 3 mm oraz szortów 3mm, które ubieram pod spód. Muszę przyznać ,żę patent zdaje egzamin i wytrzymuję 40min w wodzie o temp 2-3 stopni. Dodatkowo zakupiłem skarpety z neoprenu 3mm i buty o numer większe. Wadą tego rozwiązania jest dodatkowy kilogram balastu ale pod wodą to mało ważne. Latem w zależności od głębokości i planowanego czasu ubieram je lub nie i wcale nie trzeba być morsem tylko ubierać się na "cebulkę"

pozdrowienia

TomM - 25-04-2005, 20:15

nuras5 napisał/a:
np. 14 mm - 20%=11,2mm


A zatem na głębokości 20 m pianka 7+7 jest wciąż grubsza niz 5+5 na powierzchni. Przynajmniej w naszym modelu. I o to własnie mi chodzi.
Rozumiem, rzeczywiście można wytrzymać 40 min w temp wody 4 stopnie, a nawet 2 stopnie. Ale: po pierwsze właśnie wytrzymać, a po drugie zależy na jakiej głębokości. Patrz poprzednie rozumowanie. Znam takiego, który nurkował w wodzie 2 stopnie przez 40 minut w takiej piance. Na głębokości do 10 m. Jest to osoba znana z niewrażliwości na zimno. Po tym doświadczeniu powiedział: "K****! Dośc tego! " Teraz nurkuje w suchym i kręci z niedowierzaniem głową wspominając to wydarzenie. Dotyczy to w równym stopniu 5+5 jak 7+7.
Nie wiem, dlaczego argumenty, że np. trzeba używać jacketu maja przemawiać za cieńszą pianką. W zimnej wodzie żada z nich nie zapewni komfortu, ale różnica między nimi jest i to niepomijalna. Wspólnie doszliśmy do tego w rachunku powyżej...

Leszek Remesz - 26-04-2005, 10:29

TomM masz rację przy czym proszę zauważyć , że konstrukcjia przekłądkowa tj woda+żyleta 3mm+woda+pianka 5+5mm jest materią bardziej izolującą niż sama pianka 7+7 Ale to juz bardzo filozoficzne wywody. Musisz brać pod uwagę również możliwości posiadania nie tylko działanie. Ja przedstawiłem klasę turystyczną a Ty porównujesz ją z biznesową i twierdzisz ,że lepsza. Podobno wszydtkie drogi prowadzą do Rzymu. A tak na marginesie moje określenie "wytrzymuję" oznacza ,że da się z tym żyć bez większego wysiłku.

pozdrowienia

TomM - 26-04-2005, 12:55

Ot twardziel :angry: Co LOK, to LOK... Nie ma co. Prawdą jest, że jak pierwszy raz w życiu zanurkowałem w 7+7 (poprzednio w 5+5) to byłem przerażony. Wydawało mi sie, że w takiej zbroi nie da się w wodzie nic zrobić. Ruchy skrępowane, niewygodnie... Ot naiwność. Nie ma się co spierać, wrażliwośc na zimno jest cechą indywidualną. Najlepiej, jak dokonuje się świadomego wyboru znając swoje uwarunkowania i potrzeby. Uważam, że jak się ich nie zna, to "im cieplejsza tym lepsza".
tsharny - 26-04-2005, 15:28

TomM napisał/a:
Uważam, że jak się ich nie zna, to "im cieplejsza tym lepsza".


dobrze prawi dać mu piwa :mrgreen:
ja sam nurkowałem w piance 7+7, zimno to nie było, ale upałów to również nie odczuwałem (chociaż do zmarźlaków nie należę)... no chyba że latem w temp. 18 stopni to było aż za gorąco ;) 5+5 to jest dobre na egipt lub na letnie nurki w polsce... chociaż co ja się tam znam na tym...

pozdrawiam
tsharny

nuras5 - 27-04-2005, 06:22

Nie wiem, może jakiś "dziwny" jestem- mnie 5+5 w Polsce zupełnie wystarcza, a na Egipt musiałem sobie kupić 3 mm -w 5 było mi za gorąco.
tsharny - 27-04-2005, 09:13

nuras5 napisał/a:
Nie wiem, może jakiś "dziwny" jestem- mnie 5+5 w Polsce zupełnie wystarcza, a na Egipt musiałem sobie kupić 3 mm -w 5 było mi za gorąco.


dlaczego od razu dziwny :) hehe
jednemu wystarcza 5+5 a innemu 7+7, mnie się nie wydaje żebym wytrzymał ok 60 minut w wodzie o temp 4-5 stopni w piance 5+5... a może... nie próbowałem... czasami w płytszych nurkach w ok 80 minucie już mi zaczynało być zimno w piance 7+7 i to w temp. 10 stopni...
wszystko zależy od człowieka...
nie jesteś dziwny, poprostu odporny na niższe temperatury... na mnie też się patrzyli jak na jakiegoś kosmitę jak np. dzień po dniu wchodziłem z ludźmi pod lód gdzie tylko ja miałem piankę i to jeszcze niekiedy wilgotną po wcześniejszym nurku :) nurki pod lodem ok 50-60 minut... ludzie w suchaczach bardziej marzli niż ja w piance... ale co tam, stwierdziłem, że ja też trochę pomarznę i kupiłem suchacza - hahaha :22:

pozdrawiam
tsharny

Leszek Remesz - 27-04-2005, 16:04

Ja nie jestem twardzel z LOK'u ale wyznaję zasade "jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma". Za suchara trzeba dać prawie 3tys PLN natomiast dokupując żyletę i szorty dopłaciłem do pianki 5+5 jakieś 150PLN. Wiem ,że to trywialne ale takie jest życie.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group