| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Halcyon Pioneer 45ibs?
erros - 12-06-2005, 18:41 Temat postu: Halcyon Pioneer 45ibs? Ostatnio nabyłem Pioneer system 45ibs i zaczynam mieć wątpliwości...
Do sklepu wybrałem sie z zamiarem kupienia 36ibs, ale po radzie sprzedawcy ufając w jego fachowość kupiłem 45
Teraz po przeczytaniu na stronie Halcyona, że 45ibs jest niepolecany przy nurkowaniu rekraacyjnym (ewentualnie w skrajnie zimnych wodach lub gdy potrzebujemy nadzwyczjna ilość balastu) pożałowałem wyboru. Prawdopodobnie mam jeszcze szansę go wymienić, dlatego chciałbym się poradzić. Może sugestie sprzedawcy były uzasadnione i "dodatkowe litry" nie bedą mi przeszkadzać w nuraniu? Jednak szczerze w to watpię...
Pozdrawiam
Baster - 12-06-2005, 18:51
Pioneer jest chyba pod jedną butlę? Więc do czego się nadaje,jeśli nie do nurkowania rekreacyjnego ?
Dorota i Wojtek - 12-06-2005, 18:59 Temat postu: Re: Halcyon Pioneer 45ibs?
| erros napisał/a: | | Może sugestie sprzedawcy były uzasadnione |
hm... może...
Proponujemy najmniejszego Pioniera 27lbs.
erros - 12-06-2005, 19:34
beeker napisał:
| Cytat: | Pioneer jest chyba pod jedną butlę? Więc do czego się nadaje,jeśli nie do nurkowania rekreacyjnego ?
|
Zgadza się chodziło mi o typowe nurkowanie rekreacyjne, zżarłem to słowo
Dorota i Wojtek napisali:
| Cytat: | Proponujemy najmniejszego Pioniera 27lbs.
|
A nie będzie to za malo pod stalowa butle? Bo 27ibs według Halcyona jest pod butle o neutralnej plywalnosci
Dorota i Wojtek - 12-06-2005, 20:13
| erros napisał/a: |
A nie będzie to za malo |
nie będzie...
chyba że...
wolisz tak "po naszem" - na wszelki wypadek trochę więcej... (balastu, butli, pojemności worka itd...) - wtedy będzie za mało...
pływamy w workach o pojemności 40lbs w stalowych twinach i nie jest za mało...
Worek nie zastąpi umiejętności - może natomiast być doskonałym, albo kiepskim narzędziem - wybór należy do Ciebie - powodzenia
martin - 12-06-2005, 20:16 Temat postu: Re: Halcyon Pioneer 45ibs?
| erros napisał/a: | | Do sklepu wybrałem sie z zamiarem kupienia 36ibs, ale po radzie sprzedawcy ufając w jego fachowość kupiłem 45 |
Nie napisales w jakiej konfiguracji plywasz, ale standartowa flacha 15l, pianka, pare kg olowiu, wieksza glebokosc i partner z podobna konfiguracja.... Zwroc uwage, ze roznica miedzy 36 i 45 lbs to tylko ~ 4 litry pojemnosci. 45lbs ~ 20 kg, wcale nie tak duzo, gdy plywasz z standartowa konfiguracja na zimne wody. Na kursach niektorych organizacji slyszy sie, ze jacket wielkosci "M" powinien miec minimum 17l wyporu.
Druga sprawa jest srednica flachy, 36 jest ciut wezej krojona, przy flachach o duzej srednicy moze byc niemozliwe napelnic worek do pelna.
BTW: Pionier 27lbs dobry jest na hamerykanskie pluskanie sie w cieplej wodzie: jedna aluminiowa flacha, plywanie w t-short'cie i diveguide ktory gryzie gdy zblizasz sie do 18m.
TomM - 12-06-2005, 20:55
Wszystkie trzy skrzydła (27 , 36 i 45) są dokładnie takie same. Różnią się "rozcięciem" po bokach. 27 w ogóle go nie ma. 36 ma małe i niebieskie. 45 ma dłuższe i czarne. Moim zdaniem jest to bez większej różnicy. 45 lbs nie będzie stawiał większego oporu w wodzie, nie będzie się gorzej układał. Zgadzam sie, że wystarczy 27, nawet z butlami bocznymi, pod warunkiem że są aluminiowe. Jednak nie uważam, aby 45 które masz miało ci przeszkadzać
lobster - 13-06-2005, 00:50 Temat postu: Re: Halcyon Pioneer 45ibs? [quote=martin]
Zwroc uwage, ze roznica miedzy 36 i 45 lbs to tylko ~ 4 litry pojemnosci. 45lbs ~ 20 kg, wcale nie tak duzo, gdy plywasz z standartowa konfiguracja na zimne wody.
[/quote]
Konfiguracja na zimne wody tak samo jak konfiguracja na cieple wody powinna byc zbalansowana. To co rownowazymy skrzydlem to waga gazu w butlach + utrata plywalnosci ubranego ubranka. Wyznacz, pododawaj i wyjdzie ci ile potrzebujesz pojemnosci.
A jesli na 5m z pusta butla i pustym skrzydlem toniesz, to znaczy ze masz za duzo balastu. kompensowanie tego pojemnoscia skrzydla to proszenie sie o klopoty.
TomS - 13-06-2005, 02:00
| lobster napisał/a: | | To co rownowazymy skrzydlem to waga gazu w butlach + utrata plywalnosci ubranego ubranka. Wyznacz, pododawaj i wyjdzie ci ile potrzebujesz pojemnosci. |
Pytanie może infantylne ale sytuacja możliwa:
Jak wyciągniesz partnera, któremu popsuł się ewidentnie worek (obaj jesteście w mokrych 7+7) a jest początek (czyli gazów prawie pełno) fazy dennej (około 35 m) ?
Worek masz zbalansowany "idealnie" czyli zostało w najlepszym przypadku kilka litrów (2-4) a na minusie może być do kilkunastu (2 zawartści butli i 2 komplety pianek).
Powiedzmy, że zostaje do wyholowania cały "minus"partnera na 4 płetwy. Da się ale męczące ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Czy nie warto doliczyć kilka litrów planując zakup worka?
Adam Frajtak - 13-06-2005, 04:46
| TomS napisał/a: |
Pytanie może infantylne ale sytuacja możliwa:
|
O zrzuceniu balastu nie wspominasz bo nie bylo tego na kursie czy dlatego ze chcesz manipulowac mozliwymi odpowiedziami na Twoje infantylne pytanie?
Pozdro Scaner
martin - 13-06-2005, 06:23 Temat postu: Re: Halcyon Pioneer 45ibs?
| lobster napisał/a: | | Konfiguracja na zimne wody tak samo jak konfiguracja na cieple wody powinna byc zbalansowana. |
Nie nie pislaem nic innego. Balansujesz w jednym punkcie: pusta flacha, przystanek 3 m. Jak sie zachowuje twoj sprzet na innych glebokosciach jest mocno zalezne od sprzetu.
| lobster napisał/a: | | To co rownowazymy skrzydlem to waga gazu w butlach + utrata plywalnosci ubranego ubranka. |
I tu tkwi malutka roznica miedzy nurkowaniem w koszulce w cieplej wodzie a typowej zbroi (zyleta, 2x7mm) na zimne wody. Zmiana plywalnosci w drugim wypadku moze byc duzo wieksza niz w pierwszym, dlatego na zimna wode potrzebujesz wiekszy worek niz na ciepla
| scaner napisał/a: | | O zrzuceniu balastu nie wspominasz bo nie bylo tego na kursie? |
Zrzucenie kazdego kilograma "na dole" to kilogram problemow "na gorze". Byles idealnie zbalansowany wiec po pozbyciu sie balastu masz go za malo. Kupowanie za malego worka to niepotrzebna prosba o problemy.
TomS - 13-06-2005, 10:48
| scaner napisał/a: | | TomS napisał/a: | | Pytanie może infantylne ale sytuacja możliwa: |
O zrzuceniu balastu nie wspominasz bo nie bylo tego na kursie czy dlatego ze chcesz manipulowac mozliwymi odpowiedziami na Twoje infantylne pytanie? |
Twoją zaczepną propozycję znam i odrzuciłem jako złą (patrz wyżej) w początkach mojej kariery nurkowej.
Chcesz powiedzieć, że masz tak precyzyjnie dobrany woreczek, że już tylko zrzut balastu Ci pozostaje w razie jakichkolwiek kłopotów?
Czy może próbujesz dokopać zielonemu dla sportu?
Adam Frajtak - 13-06-2005, 12:52
[quote="TomS"] | scaner napisał/a: |
Twoją zaczepną propozycję znam i odrzuciłem jako złą (patrz wyżej) w początkach mojej kariery nurkowej.
Chcesz powiedzieć, że masz tak precyzyjnie dobrany woreczek, że już tylko zrzut balastu Ci pozostaje w razie jakichkolwiek kłopotów?
Czy może próbujesz dokopać zielonemu dla sportu? |
Jezeli juz sie "stalo" to znaczy ze masz problemy wiec zrzucajac czesc balastu w sytuacji kiedy nie jestes w stanie wyjsc z partnerem w opalach raczej tej sytuacji juz nie pogorszy tym bardziej ze bedziesz mogl w dalszym ciagu urzywac sprawnego worka tyle na temat zrzucania balastu
co do MOJEGO wywarzenia i precyzyjnie dobranego worka to wyglada to tak: Eclipse 30 lbs + 5 kg balast przy wadze 92 kg w suchym Eques Cordutech i tu dodam ze w twojej przykladowej sytuacji jest jeden elemnt ktory w moim przypadku nie moze wystapic a tym samym cala awaryjna sytuacja nie moze miec miejsca tzn po zakupie Eclipsa nastepnym moim zakupem byl suchy skafander ( backup worka) a pianke sprzedalem Tak wiec konfigurujac sprzet zgodny z DIR trzba niestety popatrzc na wszystko calosciowo.
Co do checi dokopania to no coz.....
Jak sie nie myle co do daty to 14 maja na zakrzowku wyciagalem jednego z forumowiczow na moim worku wyciagany mial twiana 2x 12 litrow i byl zlosliwie nieprzytomny wszystko przebieglo bez jakichkolwiek problemow
Oczywiscie alternatywa jest zawsze mozesz kupic wiekszy worek lub duzo wiekszy worek generalnie mozesz kupic dwa wielkie wory ..... tylko po co?
Pozdro Scaner
Sebalast - 13-06-2005, 13:11
[quote="scaner"]
Tak wiec konfigurujac sprzet zgodny z DIR trzba niestety popatrzc na wszystko calosciowo.
[quote]
Czy to oznacza , że konfiguracja z pianką nie jest DIR ? Bo nie bardzo rozumiem to "całościowe" podejście.
pozdrawiam
Sebastian Popek
Adam Frajtak - 13-06-2005, 13:35
| Sebalast napisał/a: |
Czy to oznacza , że konfiguracja z pianką nie jest DIR ? Bo nie bardzo rozumiem to "całościowe" podejście.
pozdrawiam
Sebastian Popek |
Mysle ze kto jak kto ale Ty rozumiesz
Oczywiscie ze nie chodzi o to ze pianka nie jest DIR ale o to ze skrzydlo z podwojnym workiem juz zdecydowanie nie jest DIR wiec alternatywa dla drugiego worka jest suchacz prawda? inna sprawa ze gdyby nie Pionner H to pewnie KRW z duzym zapasem wypornosci itd. itd. i nie byloby dylematu. Wiec jezeli ktos decyduje sie na H to warto przemyslec swoja konfiguracje calosciowo ( przemyslec i samodzielnie wybrac zauwaz )
Pozdro Scaner
lobster - 13-06-2005, 18:15
| TomS napisał/a: |
Pytanie może infantylne ale sytuacja możliwa:
Jak wyciągniesz partnera, któremu popsuł się ewidentnie worek (obaj jesteście w mokrych 7+7) a jest początek (czyli gazów prawie pełno) fazy dennej (około 35 m) ? Worek masz zbalansowany "idealnie" czyli zostało w najlepszym przypadku kilka litrów (2-4) a na minusie może być do kilkunastu (2 zawartści butli i 2 komplety pianek). Powiedzmy, że zostaje do wyholowania cały "minus"partnera na 4 płetwy. Da się ale ęczące ze wszystkimi tego konsekwencjami. Czy nie warto doliczyć kilka litrów planując zakup worka? |
Partner powinien moc sie sam wypedalowac w przypadku zdechlego skrzydla. Jesli nie jest, to znaczy, ze ma na sobie zle skonfigurowany szpej.
W przypadku pianki, lepiej niech ma cos zrzucalnego i niech zdaje sobie sprawe, ze wynurzenie odbedzie sie najprawdopodobniej z utrata kontroli. Ale potencjalny DCS to chyba lepsza opcja niz utopienie sie.
Ile trzeba miec zrzucalnego?
Utrate plywalnosci pianki mozna latwo policzyc, traktujac ja jak gaz (100% plywalnosci na 0m, 50% plywalnosci na 10m, 33% plywalnosci na 20m itd.). W ramach eksperymentu proponuje wsadzenie jej do siatki i probe utopienia olowianymi odwaznikami w basenie. To daje pojecie o jej plywalnosci na 0m. Dobrze jest tak dobrac proporcje zrzucalnego i niezrzucalnego balastu, zeby juz moc sie wynurzyc, ale jeszcze nie jak pocisk Indie Pakistan.
W przypadku niekompresowalnego suchego, opcje wygladaja o wiele milej - wszystko z czym trzeba walczyc to gaz w butli - plywalnosc systemu na 35m wyglada tak samo jak na 3m. Statystyczny nurek jest w stanie wypedalowac jakies -6kg, co z grubsza odpowiada wadze powietrza w 2x12l. Przy wiekszych zestawach, wypada miec cos do zrzucenia.
Osobiscie na 35m w piance sie nie pcham. Nie tylko straszno i daleko od domu, ale jeszcze z tych 2x7mm zostaje wszystkiego 3.5mm. Troszke grubsze od t-shirtu tylko.
| martin napisał/a: |
I tu tkwi malutka roznica miedzy nurkowaniem w koszulce w cieplej wodzie a typowej zbroi (zyleta, 2x7mm) na zimne wody. Zmiana plywalnosci w drugim wypadku moze byc duzo wieksza niz w pierwszym, dlatego na zimna wode potrzebujesz wiekszy worek niz na ciepla
|
Przyklad z zycia:
Moja osobista pianka 2x7mm ma plywalnosc +8kg. Latwo policzyc, ze z butla 12l max jaki bede musial rownowazyc skrzydlem to 8kg (umowmy sie, ze na glebokosci zrobila sie cienka jak papier) + 3 kg (waga gazu w butli) = 11kg = 22 lbs. Wszystkie czynniki sa jak najbardziej mierzalne i nic nie trzeba zgadywac.
martin - 13-06-2005, 18:50
| lobster napisał/a: | | Osobiscie na 35m w piance sie nie pcham. |
Ty nie, ale paru innych tak. Nie kazdy ma od razu forse na suchy BTW: Suchy z niekomresowanego neoprenu nie zachowuje sie duzo inaczej niz pianka.
| lobster napisał/a: | | Moja osobista pianka 2x7mm ma plywalnosc +8kg. Latwo policzyc, ze z butla 12l max jaki bede musial rownowazyc skrzydlem to 8kg (umowmy sie, ze na glebokosci zrobila sie cienka jak papier) + 3 kg (waga gazu w butli) = 11kg = 22 lbs. |
Tu juz kazdy musi ocenic dla siebie, czy 5 lbs rezerwy jest wystarczajace.
bann - 13-06-2005, 18:55
slowem kase na suchy nie kazdy ma, ale na ocenianie dla siebie, zwlaszcza u poczatkujacego nurka i zmiany sprzetu to tak?
TomS - 13-06-2005, 21:41
| scaner napisał/a: | wyciagalem jednego z forumowiczow na moim worku wyciagany mial twiana 2x 12 litrow i byl zlosliwie nieprzytomny wszystko przebieglo bez jakichkolwiek problemow
Oczywiscie alternatywa jest zawsze mozesz kupic wiekszy worek lub duzo wiekszy worek generalnie mozesz kupic dwa wielkie wory ..... tylko po co?
Pozdro Scaner |
Istotna jest wartość pływalności a nie manie twina czy przytomność. Jaki finalnie ciężar wyciągałeś? Jak miał sprawny worek to przykład nie na temat.
... I znowu przesada pod publiczkę...
nie chodzi nikomu w tej dyskusji o wielkie wory tylko o dylemat: idealnie dobrany czy ze 4 litry zapasu?
martin - 13-06-2005, 22:22
| TomS napisał/a: | | nie chodzi nikomu w tej dyskusji o wielkie wory tylko o dylemat: idealnie dobrany czy ze 4 litry zapasu? |
10 litrow zapasu. Zawsze moze sie zdazyc ze znajdziesz sztabke zlota i szkoda by bylo zostawic, bo worek za maly
Adam Frajtak - 13-06-2005, 22:31
| TomS napisał/a: |
Istotna jest wartość pływalności a nie manie twina czy przytomność. Jaki finalnie ciężar wyciągałeś? Jak miał sprawny worek to przykład nie na temat.
... I znowu przesada pod publiczkę...
nie chodzi nikomu w tej dyskusji o wielkie wory tylko o dylemat: idealnie dobrany czy ze 4 litry zapasu? |
Nie uzywanie sprawnego worka mozna potraktowac w przypadku cwiczenia tak samo jak worek niesprawny a plynne wyciagniecie nura z twinem 2x12 z 20 m bez zrzucania balastu na Eclipsie 30 lbs moim zdaniem chyba jednak daje jakis obraz prawda?
Wyglada na to ze rozmawiamy o roznych zagadnieniach ja o tym czy lepiej miec mniejsze opory w trakcie nurkowania a ty czy lepiej miec wieksza wypornosc. Inaczej ja o nurkowaniu a ty o wydobywaniu.
Pozdro Scaner
TomS - 13-06-2005, 22:40
Nie znałem kulis, nie pisałeś o ćwiczeniach. Wyglądało na "akcję"
Co do priorytetów to i ja wolę nurkować niż wydobywać ale wątek jest dobry do porozmawiania o możliwości ewentualnego wydobycia.
Nuram z 2x12 i Explorer 55, czasem boczna. Myślałem inspirowany wypowiedziami DiW i TŻ nad E40 ale właśnie możliwość "akcji" odwiodła mnie od tego.
Opory?? pomiędzy E55 a E40 to za wiele sie nie dzieje w tym względzie. (Pamiętamy oczywiście, że porównujemy dwa różne worki ale zawierające IDENTYCZNĄ ilość gazu w danych warunkach)
Adam Frajtak - 13-06-2005, 22:53
| TomS napisał/a: | Nie znałem kulis, nie pisałeś o ćwiczeniach. Wyglądało na "akcję"
|
No myslalem ze na tyle sie znamy z FN ze nie posadzasz mnie o odruchy dobrego samarytanina w przypadku " akcji" to wiesz odpalasz goscia na powierzchnie i nurasz dalej a na gorze niech sie zajma nim ci co juz powietrza nie maja i nie moga nurac jezeli mu worek strzelil to mozesz mu przywiazac bojke do nogi i tez go odpalic ewentualnie oznakowac go i w drodze powrotnej zabrac na gore
natomiast w przypadku cwiczen to wyjscia nie ma bo plastiku ci nie dadza wiec musisz robic tak jak w podreczniku stoi
Pozdro Scaner
TomS - 13-06-2005, 22:55
Aaaaaaaa......
Twój nadwyraz elegancki ton ostatnich wypowiedzi uśpił moją czujność, przepraszam
Adam Frajtak - 13-06-2005, 22:57
| TomS napisał/a: | Aaaaaaaa......
Twój nadwyraz elegancki ton ostatnich wypowiedzi uśpił moją czujność, przepraszam |
Qrcze cos w tym jest nie pierwszy mi to zarzucasz..... musze sie poprawic
Pozdro Scaner
TomS - 13-06-2005, 23:14
Tutaj:
http://www.forum.jds.pl/v...cf9c02f06#54901
| maczaty napisał/a: | | Marcin H. napisał/a: | | instruktor stwierdził, że najprawdopodobniej mam bardzo wrażliwy błędnik - może są jakieś sposoby wytrenowania go, żeby nie był taki wrażliwy;) |
Są, stosują je m.in. adepci różnych krwawych sportów. W praktyce wygląda to tak: machasz przewroty ile fabryka dała, tzn. do momentu, w którym zacznie Ci się kręcić w głowie, a wtedy do akcji wkracza partner, który zaczyna Cię kontrolnie oklepywać. Cel: utrzymać się na miętkich nogach w prawidłowej pozycji i ładnie pounikać bęcków. Nie jest to proste, ale działa.
Zatwierdzone przez babunię.
|
Może pomożesz ludziskom i sklepiesz trochę dla obustronnego treningu
przyjemne z pożytecznym , pożyteczne z przyjemnym
Adam Frajtak - 14-06-2005, 05:07
| TomS napisał/a: |
Może pomożesz ludziskom i sklepiesz trochę dla obustronnego treningu
przyjemne z pożytecznym , pożyteczne z przyjemnym |
Ale od takiego oklepywania mozna sie spocić
POzdro Scaner
TomM - 14-06-2005, 08:01
Tak się przyglądam tej wymianie poglądów.... No, no...
Ja myślę, że konfiguracja powinna być odpowiednia dla wykonywanego nurkowania. Zarówno własna, jak partnera. Jeśli para w mokraczach nurkuje na 20m, z jakiegoś tajemniczego powodu jeden z BCD zawiedzie, to wyciągnięcie partnera nawet z malutkim workiem typu Pioneer 27 jest jak najbardziej możliwe, co więcej, nie sprawia trudności.
Gorzej, jeśli w tej samej konfiguracji ktoś spróbuje tej samej "akcji" z głebokości pozarekreacyjnej, np. z 60 m... Tu woreczek pewnie okaże się za mały, a pedałowanie na tej głębokości (niezaleznie od stosowanego gazu) ma ograniczone możłiwości. Jednak, jeśli partner z kłopotami nie jest w mokraczu, tylko ma na sobie rezerwowy regulator pływalności to jakby nie ma problemu... Co więcej - facet w suchaczu właściwie cały czas jest neutralny, można go wyciągnąć na płetwach z każdej głebokości. Pewnie, mozna jeszcze rozpatrywać sytuację w której z niesprawnym workiem przebije suchacza
No tak... Wyporność BCD moim zdaniem nie ma większego znaczenia jeśli stosuje się suchy skafander - w tym przypadku im mniejszy tym lepszy.
Zamiast wielkiego pontonu prawidłowe wyważenie się. CHyba, że mamy plan, aby "w razie czego" pacjentowi "dmuchnąć w jacket" i "niech wyp***dala". Wtedy 2*40 l jest niezastąpiony...
tsharny - 14-06-2005, 08:31
| TomM napisał/a: | | CHyba, że mamy plan, aby "w razie czego" pacjentowi "dmuchnąć w jacket" i "niech wyp***dala". Wtedy 2*40 l jest niezastąpiony... |
hahaha... TomM, jak zawsze wszystko subtelnie ubierasz w słowa
jak na pedała, degenerata oraz gladiatora z koparek przystało to może i ja coś powiem aktualnie pływam na na worku H Pioneer 45lbs i nie zauważyłem (jak na razie) żeby stawiał jakiś opór w wodzie lub się jakoś beznadziejnie układał (to wszystko widziałem na filmach oraz zdjeciach z mojego pływania)... czasami doczepiam do tego stage'a 10l (stalowa flaszka, nie mam alu) i jest cool
teraz kupuje twina 2x12l i miałem dylemat nt. worka do niego... zastanawiałem się nad explorerem 40lbs/55lbs oraz diverite classic wing (59lbs) - wygrał ten ostatni (bynajmniej nie sugerowałem się wypornością)... czy był to dobry wybór, się okaże w praniu
pozdrawiam
tsharny
TomM - 14-06-2005, 08:58
Worki DR są OK, ale... Inflatory są za długie i mają niepotrzebnie "spłuczkę" zamiast kolanka. Również spłuczka dolna (tylna) ma za długi sznurek, który sie plącze. Nawet uchwyt (a fe, a fe) jest OK, tylko sznurek trzeba skrócić. Właściwie trzeba by "załatwić" prawy inflator od podwójnego worka DR (jest krótszy i ma normalne kolanko) i zamienić. Natomiast poza tymi rzeczami jest OK
tsharny - 14-06-2005, 09:22
nie dopowiedziałem, zamiast spłuczki zamówiłem sobie kolanko, tak jak mam w moim Pioneer'ku - sznurki rzecz jasna się skróci
pozdrawiam
tsharny
bann - 14-06-2005, 15:59
| Cytat: | | Gorzej, jeśli w tej samej konfiguracji ktoś spróbuje tej samej "akcji" z głebokości pozarekreacyjnej, np. z 60 m... |
i tu wlasnie kryje sie paradoks takiego myslenia, nikt przy zdrowych zmyslach, nie bedzie pakowal sie na taka glebokosc z pojedyncza butla, w mokrym skafandrze
Sandii - 14-06-2005, 16:48
| bann napisał/a: | | Cytat: | | Gorzej, jeśli w tej samej konfiguracji ktoś spróbuje tej samej "akcji" z głebokości pozarekreacyjnej, np. z 60 m... |
i tu wlasnie kryje sie paradoks takiego myslenia, nikt przy zdrowych zmyslach, nie bedzie pakowal sie na taka glebokosc z pojedyncza butla, w mokrym skafandrze |
pomijając "Zdrowe zmysły"
Arch w blue hole (dahab, egipt). Nazwiska niektórych mozna przeczytać na tabliczkach (obok tabliczek fajnych ludzi którzy zgineli z innych powodów).
Zgodnie z obliczeniami lobstera worek 44lbs (22kg) wystarcza na najbardziej ekstremalne wyciąganie dupka w piance i z 12l na plecach. Czyli moje 51lbs RecWinga to zapas aż nadto na takie "zabawy" (choć nie wyobrażam sobie siebie z jedną butlą na tej głebokości).
Sandii
ps nad kolankiem sie zastanawiam bo odruch ciągniecia za inflator mi juz zanikł a spłuczki dolnej używam od wielkiego święta (więc może tez skrócę).
|
|