FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Czasomierze podwodno-powierzchniowe!

Tomasz-Szeryf - 29-07-2005, 09:16
Temat postu: Czasomierze podwodno-powierzchniowe!
Pytanko do Forumowiczów. Ponieważ bije się z problemem kupna jakiegoś czasomierza pod wodę (nie ma to być komp ani digital) czy moglibyście mi zdradzić jakich marek , modeli używacie w swoich konfiguracjach?
Może jakieś spostrzeżenia użytkowników nasuwają się Wam przydatne do podjęcia wyboru. :lol:

:arrow: Ciekawostka dla braci nurkowej! :balloon:

U nas w klubie jest taki jeden co ma firme zegarmistrzoską. Ostatnio wprowadził w życie projekt - ruska busola reaktywacja. :roll:
Końcowym efektem jest zegarek wyprodukowany zgodnie z wzornictwem rosyjskiego zegarka nurkowego z lat 50- siątych. Z czytej stali z bardzo wytrzymałym szkiełkiem ( dane techniczne chronione). Szybka może być okratowana lub też nie do demontażu przez użytkownika w ciągu 20s. Testowany był w komorach ciśnieniowcych do głębokośći 100 m. Pasek ze specjalnego tworzywa z neoprenem w tle. Wyszła limitowana wesrsja 500 egz. ze specjalnym certyfikatem unikalnośći. Bardzo fajny ( w machoniowej skrzynecce sprzedawany), (nie jest to rekalma) ale jak go pokazał to można takim zegarkiem zabić. Może jak rosjanie wbijali się w swoje kosmiczne kombinezony to pewnie taki pasował. Dzisiejszy nawet GEkko (jeśli chodzi o wielkość) to by pewnie zginą w fałdach kombinezonu!
Także mimo, że mi się podoba to niestety odpada. Myślałem nad Vostokiem. Elektroniki jak Casio odpadają. Więc myślę, i myślę i może coś wymyślę!
Podzielcie własnymi doświadczeniami!!

Papa Smerf - 29-07-2005, 09:55

Od dwóch lat nurkuję z zegarkiem "Shark" zakupionym w sieci sklepów 'Lidl" za jedyne 68zł. Jak do tej pory sprawuje się bardzo dobrze i wygląda też nie najgorzej. Nie wiem jak się będzie zachowywał po wymianie baterii, ale za tą cenę... Ma ruchomy pierścień, datownik,bardzo czytelny, fosforyzujący cyferblat. Klasa wodoodporności M200.
Dorota i Wojtek - 29-07-2005, 09:57

Cześć Tomek!

Pływamy z dwoma podobnymi do siebie Apeksami - choć Apeks to pewnie tych zegarków nie robi... podobne modele mogą nazywać się np. Poseidon ;)



ten po lewej ma wbudowany stoper (te dwie małe tarcze - jedna minutowa, druga godzinowa - sekundnik stopera, to duża czerwona wskazówka) do obsługi służą dwa przciski: obsługa tak jak w typowym elektronicznym-górny: START/STOP, dolny: MIĘDZYCZAS/ZEROWANIE.
Podobno pracuje poprawnie do 100m...

ten po prawej ma za to dokładniejszy datownik ;) i... luzik aż do 200 metrów głębokości :cool:

Od razu zrezygnowaliśmy z oryginalnych pasków - są za krótkie do suchaczy i bezpośrednio przenoszą obciążenie na teleskopy zegarków.

Obrotowe koronki "liczące" czas są wygodne w użyciu również w rękawicach :)

Obydwa zasilane są bateriami - ten po prawej wytrzymał do wymiany baterii coś kolo 3 lat.

Cena w Egiptowie coś koło 80-90 euro/szt


:wave:

Tomasz-Szeryf - 29-07-2005, 10:31

Dzięki za odpowiedź DiW. ;-)
A jak długo je już użytkujecie (czy dłużej niż te 3 lata). :?: Wyglądają na zadbane więc nawet jak trzy lata to i tak chyba świadczy o dobrych materiałach sygnowanych przez Apexa.
Jeden nawet do 200m powiadacie. Nieźle.
Ostatnio zwróciłem uwagę na jeden z elementów zegarków nurkowych. Mianowicie część z nich, jak ma już co najmniej 100 m szczelności ma zakręcane dodatkowo pokrętło wskazówkowe. Nie jest to raczej uszczelnienie pokrętła tylko raczej służy jako ochrona przed uderzeniem i wygięciem pokrętła. Jednak czy na prawdę jest to potrzebne?
Samo uszczelnienie pokrętła pewnie odbywa się na oringach wewnętrznych i stanowi wystarczające uszczelnienie. Być może dodatkowe zaślepka ma na celu nie dopuścić do skrzywienia pokrętła co pewnie mogłoby spowodować rozszczelnienie komory mechanizmu zegarka! :roll:
A! Jeszcze jedno pytanie czy wskazówki świecą luminescencją pod woda np. podczas nocnego nurkowania? :?:

Cena nawet nawet. W USA i GB mają jednak drożej- chyba, że szukałem tam gdzie nie trzeba...!

Dorota i Wojtek - 29-07-2005, 10:42

Napisałem niedokładnie:
zegarek naszego kumpla Waldka pracował na baterii coś koło 3 lat.
Nasze mamy od końca ubiegłego roku - więc nie jest tak dobrze...

W zegarku Doroty - ten do 200m pokrętło jest zakręcane - w moim nie :(

W nocy wszystko ładnie świeci - z wyjątkiem małych tarcz minutowych i godzinnych w tym po lewej. Oczywiście nic samo się nie zrobi - najbierw trza na nie czymś błysnąć :)

Tomasz-Szeryf - 29-07-2005, 10:46

DiW napisali:
Cytat:
Oczywiście nic samo się nie zrobi - najbierw trza na nie czymś błysnąć


Jasna sprawa.

THX za podane informacje!

Andrzej Kosko - 29-07-2005, 16:01

Używam Wostoka-już rosyjskiego.Sprawdza się na i pod wodą,cena(125 pln)też do wytrzymania.
Cytat:
Od razu zrezygnowaliśmy z oryginalnych pasków
Też tak zrobię-fajne!
FotoMiś - 30-07-2005, 12:32

Podobnie jak Papa Smerf używam Sharka z Lidla. Jak do tej pory wytrzymał 32m, a na sekcie ktoś mowił nawet, ze 50.. Jezeli potrzebujesz zegarka do nurkowania, a nie do prezentowania z godnościa napisu Omega czy Tissot to warto sie nad tym zastanowić.
W Reichu byl po 15 euro chyba, u nas, jak juz powiedziano, ponizej 70zl...



Tomasz-Szeryf napisał/a:

Ostatnio zwróciłem uwagę na jeden z elementów zegarków nurkowych. Mianowicie część z nich, jak ma już co najmniej 100 m szczelności ma zakręcane dodatkowo pokrętło wskazówkowe. Nie jest to raczej uszczelnienie pokrętła [...]



Raczej jest to uszczelnienie. Ogladałem kiedyś sekcję takiego zegarka: na koncu pokrętła (wtajemniczeni mówią nań - koronka) znajduje się coś w rodzaju stożka, który wchodzi w odpowiednio dopasowane gniazdo w obudowie (kopercie) i gawrantuje całkowitą szczelność połączenia.

Cytat:


Cytat:


Oczywiście nic samo się nie zrobi - najbierw trza na nie czymś błysnąć



Jasna sprawa.




wcale nie taka jasna - są zegarki ze znacznikami dotowanymi trytem, które swiecą w ciemności same z siebie :)

grzegorz - 31-07-2005, 13:56

Chciałem zwrócić uwage,że klasa 100, 200 , czy 300 nie jest wskazaniem metrów.Producenci przyjmują bodajze 1M jako 0,15 lub 0,25 bara.Niestety jestem nie precyzyjny , moze jakis zegarmistrz się wypowie.Niemniej z klasą 50 można zanurzyć się aby nie stracić gwarancji maksymalnie pod prysznic.
pzdr Grzegorz

maczaty - 31-07-2005, 14:54

Dorota i Wojtek napisał/a:
Pływamy z dwoma podobnymi do siebie Apeksami - choć Apeks to pewnie tych zegarków nie robi... podobne modele mogą nazywać się np. Poseidon ;)


Nie tylko mogą, ale wręcz to robią - mam taki zegarek jak ten po prawej, tyle że z logo Poseidona. :22:

Dorota i Wojtek - 31-07-2005, 17:02

Hej!
grzegorz napisał/a:
Chciałem zwrócić uwage,że klasa 100, 200 , czy 300 nie jest wskazaniem metrów...


Dzięki za cenną informację, szczególnie dla posiadaczy czasomierzy CASIO. W zasadzie to oni wprowadzili swoją specyficzną "klasę wodoszczelności", gdzie "nurkowanie z akwalungiem" wiąże się z posiadaniem klasy 200M.

Producenci "typowych" zegarków podwodnych zazwyczaj piszą, to co potrafią ich maszyny.
W możliwie bezpieczny sposób można sprawdzić możliwości swojego kloka w sprytnym urządzonku do kontroli szczelności zegarków - zazwyczaj mają je wszystkie lepsze zakłady zegarmistrzowskie.


:wave:


PS.
Szkoda, że nie wklejacie fotek własnych czasomierzy :sad: - dla szukających czegoś cykającego pod wodę mogłoby okazać się to sporą pomocą...
...zatem zapraszamy do reklamy :)

kjar - 31-07-2005, 17:07

Dorota i Wojtek napisał/a:
Od razu zrezygnowaliśmy z oryginalnych pasków - są za krótkie do suchaczy i bezpośrednio przenoszą obciążenie na teleskopy zegarków.

A skąd wzięliście takie bajeranckie paski z d-ringami ? :)

Dorota i Wojtek - 31-07-2005, 17:21

kjar napisał/a:
A skąd wzięliście takie bajeranckie paski z d-ringami ? :)


ze sklepu z paskami i zegarkami :)
w Polandzie też widzieliśmy...

Kupiliśmy od razu jak się dowiedzieliśmy, że prawdziwego dirowca rozpoznaje się po d-ringach przy pasku od zegarka... ;)

:wave:

TomM - 31-07-2005, 17:27

Dorota i Wojtek napisał/a:
prawdziwego dirowca rozpoznaje się po d-ringach przy pasku od zegarka... ;)


O cholera... A ja durny myślałem, że po kolorze i bazyliszkowym spojrzeniu :mrgreen:
Teraz wreszcie wiem, jak poznać prawdziwego :r-eyes:
Jak oczko?

Dorota i Wojtek - 31-07-2005, 17:48

TomM napisał/a:
Jak oczko?


a dziękuję - przez Was lepiej :)

Niewtajemniczonym powiem, że przez bazyliszkowe spojrzenia nabawiłem się dirowego zapalenia oka (czy jak się to tam nazywa... :roll: ) i...
... TomM i GosiaM zmusili mnie wirtualnie do praktyk skrajnie masochistycznych: dałem się namówić na dobrowolne podlewanie własnego oka jakimś kwasem solnym (czy czymś równie cmasowskim ;) )...
...odziwo pomogło :?: :?: :?: - za co szanownym wirtualnym magom jestem niezmiernie wdzięczny :)


:wave:


PS.
na kolor i spojrzenie to już teraz niewiele można zdziałać - prawdziwi dirowcy przeszli do podziemia ;) : jedynie najbardziej uważni dostrzegają pasek z d-ringami czy koszulkę z tajemniczym hasłem gue-pany, albo niesiony dyskretnie pod pachą skuter... :22:

Andrzej Kosko - 31-07-2005, 18:16

Cytat:
prawdziwi dirowcy przeszli do podziemia
To już nie nurkują? Chociaż w zasadzie to ja ich rozumiem:po co się męczyć,na niebezpieczeństwo narażac-lepiej pospacerować się z jakimś "bajerkiem"-i wszystkie laski moje! ;-)
cochise - 31-07-2005, 23:08

Polecam ci Tauchmeistera (Niemiecki) Cobat Helium 1000m. Z zaworem helowym. Kosazt do 1000 PLN. Jak mierzysz wyżej - Breitling Superocean z zaworem helowym 1000m. Koszt od 8500 PLN. wiele ci mogę napisać i polecić - , ale najlepiej na priv'a
Dorota i Wojtek - 01-08-2005, 05:51

Hej

DiW napisał/a:
Szkoda, że nie wklejacie fotek własnych czasomierzy - dla szukających czegoś cykającego pod wodę mogłoby okazać się to sporą pomocą...



cochise napisał/a:
wiele ci mogę napisać i polecić - , ale najlepiej na priv'a


no tak... wiem, ale nie powiem? Czyżbyś hołdował zasadom naszych wielkich miszczów: "przyjdź na kurs - to się dowiesz" ;) ?

Podaj proszę powód dlaczego nie chcesz tego zrobić na "publicznym forum". Jakieś tajne te dane? Ktoś Ci groził, że jak powiesz - to Ci zegarek przestawi? ;) (obronimy Cię, jakby co...)

Skoro masz ciekawe informacje, może jednak warto je przedstawić ?


:wave:

cochise - 01-08-2005, 07:59

Dorota i Wojtek napisał/a:
Hej

DiW napisał/a:
Szkoda, że nie wklejacie fotek własnych czasomierzy - dla szukających czegoś cykającego pod wodę mogłoby okazać się to sporą pomocą...



cochise napisał/a:
wiele ci mogę napisać i polecić - , ale najlepiej na priv'a


no tak... wiem, ale nie powiem? Czyżbyś hołdował zasadom naszych wielkich miszczów: "przyjdź na kurs - to się dowiesz" ;) ?

Podaj proszę powód dlaczego nie chcesz tego zrobić na "publicznym forum". Jakieś tajne te dane? Ktoś Ci groził, że jak powiesz - to Ci zegarek przestawi? ;) (obronimy Cię, jakby co...)


Skoro masz ciekawe informacje, może jednak warto je przedstawić ?
Nie kodzy, nic do ukrycia. Po prostu jest wiele do opisania, a nie wiem co autor tematu preferuje i w jakim zakresie cenowym operuje. Bo można nawet pogadać o Audemars Piguet Royal Oak City of Sails za 11.700 euro, IWC da Vinci za 35.500 Euro a może zwykły Tag Heuer Florio za jedyne 2.100 Euro.
Wostoki są OK, ale ostatnio jeden mi zaparował na głębokości ok 40m w Chorwacji. Dletego polecam zegarki z zaworami helowymi. Poza tym wostoki jako automatiki mają nienejlepsze "werki" i żeby chodziły dobrze trzeba je stale nosić. Poza tym można mieć Wostoka do kolekcji, ale raczej nie jest to maszyna do noszenia na codzień. Bardzo kłopotliwa zmiana dni tygodnia na cyferblacie.
Breitling - to jedna z 18 firm światowych, tzw Pierwszej Ligi (wszystkie firmy szwajcarskie są i 1 niemiecka). Podobnie jak Audemars Piguet, Tag Heuer, Corum, Luminor Marina i Ulysse Nardin specjalizuje się w zegarkach sportowych. Niestety, wszystko to kosztuje od ok 10 tys PLN.
Tauchmeister - niemiecki wyrób z Frankfurtu. Zawór helowy, dzięki temu odporny do 1000 m ciśń statycznego, czyli można z nim zejść na prawdziwe 100 m nurkując i "machająć ręcoma". Werki - do wyboru jest kwarc (bardzo dobre japońskie werki Miyota) albo automatic (Szwajcarski werk ETA). . Koszt od 700 do 1200 pln. Naprawdę warto. Dobra cena - dobry zegarek. Jak mi się uda postaram się zamieścić poniżej zdjęcie, tylko niech ktoś poradzi jak
Jeszcze jakieś pytania? będzie więcej czasu opiszę Tissot, Certina, Junghans i jakieś może jeszcze...


:wave:

Beeker - 01-08-2005, 14:28

Cytat:
Szkoda, że nie wklejacie fotek własnych czasomierzy - dla szukających czegoś cykającego pod wodę mogłoby okazać się to sporą pomocą...
...zatem zapraszamy do reklamy


No dobra - fotki wkleić nie mam jak - to może dość przypadkowy link
http://www.futurestime.de.../JP3000-53L.JPG
do wyglądu mojego Citizena

Sporo umie, ale coż ... z Lidla nie jest :roll:

Aha, i na koniec - to zegareczek na kawał chłopa raczej, a i w wersji stalowej (tańszej znaczy) to i o 0,3kg ołowiu mniej trzeba :20:

cochise - 01-08-2005, 15:29

Nie umiem wkleić zdjęcia mojego, ale puszczam link na niemieckiego eBaya.
http://search.ebay.de/Tau...mZR8QQsacatZ281

[ Dodano: 01-08-2005, 16:42 ]
Co do innych zegarków:
Dla nurków ważne by:
-miał zakręcaną koronkę (pokrętło do przestawiania wskazówek)
-wodoszczelność CONAJMNIEJ 200m

Wodoszczelne do 100 m - można sobie popływać, ale nurkowanie odradzam - można uszkodzić werk. Np Certina DS Cascadeur ma tylko 100m. Nie ma zakręcanej koronki i nurkowałem na niej, ale po co ryzykować.
Podobnie mają sportowe wersje Atlantic, Tissot, Junghans, Doxa. Koszt zegarka ok 1000-1800 PLN - szkoda nurkować by nie zniszczyć
Festina - włoskie badziewie, nie odważyłbym się z tym nawet pływać. Koszt ponad 700 PLN, "design" nawet nawet, ale środek - odpustowy: najtańsze werki z HongKongu, w droższych modelach tanie wersje szwajcarskich ETA czy Isa. Nie warto.
Citizen - nic nie napiszę bo ich w ogóle nie znam. Podejrzewam że klasowo nie stoją wyżej od Tissot czy Certiny, oparte na japońskich werkach Miyota. I tyle mogę powiedzieć.
Mogę też polecić dwa szwajcary: Wenger i Victorinox. Te z tych firm od scyzoryków. Mam oba, wodoszczelne do 200m i zakręcane koronki. Od 4 lat jest spoko. Design podobny Tauchmeisterów. Werki szwajcarskie firmy ETA. Warto. Koszt ok 100-200 Euro.

grzegorz - 01-08-2005, 20:02

witam!
Mam elektronika Casio DW-290 T, jest cały ogumowany , z gumowym paskiem "nurkowym", klasy 200M, przeżył 50m w ciepłej wodzie , przeżył 50 m w zimnej, posiada podświetlenie, stoper, timer, alarm .Od Trzech lat bateria nie pokazuje zuzycia.Stoper i timer działa w nim jak koronka w zegarku z tradycyjnym cyferblatem.W niczym nie jest gorszy od tradycyjnych zegarków ponieważ one wszystkie są na baterie ( a ma podświetlenie inaczej niż koronka w tradycyjnym , nie jest podświetlana i bez latarki nie widać czasu).Chyba jako jeden z ostatnich modeli może być obsługiwany w ograniczonym zakresie pod wodą czego zabraniaja inni producenci.Kosztował mnie 120 Pln na wyprzedaży w Auchan a jego pierwotna cena to 250 Pln.Ponadto wszystkie kompy nurkowe są elektroniczne , chyba nie ma takich z KOronką :))
pzdr Grzegorz

cochise - 01-08-2005, 20:19

Casio i Timex to bardzo solidne elektroniki. Nie ma się do czego doczepić. I nie są ani drogie ani awaryjne. Niemniej to elektroniki... a wcześniej opisałem kilka przykładów z I i II ligi. Niestety, bez urazy, ale Kazio i Tajmeks to "okręgówka"...niemniej niezawodna.
Podobnie jak japońskie auta - nie mają "smaczku i pikanterii" ale to niezawodne "woły robocze".

Tomasz-Szeryf - 02-08-2005, 12:49

Ja tylko pociągnął mógłbym powiedzieć. :eek:
Niezłe informacje, a ja myślałem, że rynek zegarków nurkowych do bida. :???:
I i II liga to fajne cacka ale jeszcze fajniej kosztują. :evil: Chyba bałbym się to zabierac pod wodę, jeszcze bym zgubił.
Dzięki jednym słowe chłopaki za wyczerpujące informacje !

cochise - 02-08-2005, 13:37

Niektóre firmy (Apeks, Mares, Scubapro, Sherwood) sprzedają zegarki firmyjąc je własną nazwą. Jeśli chodzi o jakość ich - w zasadzie nic do zarzucenia - raczej się nie psują, oparte na japanwerkach Miyota lub szwajcwerkach Eta czy Isa, niemniej nie prezentują jakościowo wysokiej klasy, zaś cenowo zamykają się jak II liga (Certina, Tissot, Atlantic).
Tauchmeister - już go prezysłali - jest super w naturze, duży jak ruska cebula, ciężki i bardzo czytelny. Solidnością robi wrażenie. Mogę go polećić - cenowo do 200 Euro, jakość wykończenia na poziomie Tissota czy Certiny. Moim zdaniem ma najlepszy stosunek ceny do jakości. Jakbyś miał jakieś pytania - dzwoń lub pisz, mogę ci pomóc taki zegarek ściągnąć z Niemiec.

KrzyHo - 02-08-2005, 15:59

Cytat:
Tauchmeister - już go prezysłali - jest super w naturze, duży jak ruska cebula, ciężki i bardzo czytelny.


Ojoj! to może się okazać, że aby uzyskać dobry trym trzeba sobie na drugim nadgarstku przymocować ołowianą cegiełkę dla równowagi :)
A tak w ogóle, to ja używam dwóch zegarków (obydwa Casio) DW-285 i Protreka PT-40, bo takie właśnie posiadam.
Pierwszy klasy 200m drugi 100m. Obydwa były ze mną na 40-50 metrów i żyją. Z tą wodoodpornością to jest chyba tak, że chodzi raczej o możliwość używania pokręteł i przycisków niż przeciekanie (oczywiście w granicach głębokości 40-50m). To trochę chyba tak jak z obudowami do aparatów, które spokojnie wytrzymują głębokości o 50% większe niż deklarowane przez producentów, ale niekoniecznie muszą działać jeśli chodzi o przyciski. Oczywiście nie mam na myśli głębokości rzędu 100 m, ale te bardziej dostępne :)

Pzdr
KrzyHo

cochise - 02-08-2005, 22:01

KrzyHo napisał/a:
Cytat:
Tauchmeister - już go prezysłali - jest super w naturze, duży jak ruska cebula, ciężki i bardzo czytelny.


Pierwszy klasy 200m drugi 100m. Obydwa były ze mną na 40-50 metrów i żyją. Z tą wodoodpornością to jest chyba tak, że chodzi raczej o możliwość używania pokręteł i przycisków niż przeciekanie (oczywiście w granicach głębokości 40-50m). To trochę chyba tak jak z obudowami do aparatów, które spokojnie wytrzymują głębokości o 50% większe niż deklarowane przez producentów, ale niekoniecznie muszą działać jeśli chodzi o przyciski. Oczywiście nie mam na myśli głębokości rzędu 100 m, ale te bardziej dostępne :)

Pzdr
KrzyHo

Po części masz rację, ale tak:
-po co będziesz używał pokrętła do przestawiania godzin pod wodą? NJo chyba że wpłyniesz w inną strefę czasową...
-przyciski - owszem. Naprzykład w zegarku tarczowym ze stoperem jak chcesz uruchomić stoper. W zegarkach 200m możesz, w 100m nie ryzykuj. Mam Certinę Cascadeur DS i ona ma 100m. Oczywiście była ze mną na jakichś 50 i OK. Ale przycisków stopera nie wolno używać
-jak masz cenny zegarek do 100m - może wytrzyma dynamiczne ciśnienei(np machanie ręką pod wodą) na 50m, ale takiego nie polecałbym zabierać. Może wody jako takiej nie puścić, ale zaparuje. Tak zdarzyło mi się z 200m Wostokiem na 35m. Podobnie było ze 100m Junghansem. Potem miałem kłopoty i koszty z czyszczeniem.
-w zegarkach kwarcowych ponadto nigdy nie masz pewności czy zegarmistrz dokładnie wyczyścił uszczelki i czy dobrze zakręcił kopertę...
-zaś obudowy...owszem, wytrzymują. Miałem Olympusa c5050 i obud do 40m. Na 44 zaczęła trzeszczeć, na 46 zablokowały się przyciski. Wolałem nie ryzykować. Teraz mam c 7070 i wierz mi - nie zamierzam testować czy obydowa wytrzyma 50 czy może nie...
-podobnie z zegarkami - jak masz napisane że jest 30m - najwyżej możesz umyć ręce nie zdejmując go, z 100m - bezpiecznie popływasz w basenie i posnorklujesz, z 200m - możesz nurkować. To są wytrzymałości ciśnienia statycznego (słupa wody) i testy robione są na sucho. I wszystko gra - wody nie puści, najwyżej zaparuje...
Pozdrawiam

KrzyHo - 03-08-2005, 09:19

Cytat:
po co będziesz używał pokrętła do przestawiania godzin pod wodą? NJo chyba że wpłyniesz w inną strefę czasową...


No właśnie! jak z Czerwonego na Śródziemne będę płynął to co? Muszę przestawić przecież :mrgreen:

cochise - 03-08-2005, 17:07

KrzyHo napisał/a:
Cytat:
po co będziesz używał pokrętła do przestawiania godzin pod wodą? NJo chyba że wpłyniesz w inną strefę czasową...


No właśnie! jak z Czerwonego na Śródziemne będę płynął to co? Muszę przestawić przecież :mrgreen:

No tak, tyle że strefy czasowe ustalane są pionowo (po południkach) a nie poziomo (po równoleżnikach).
Poza tym Czerwone leży poniżej (na południe) od Śródziemia, więc strefa ta sama...
No chyba że gadasz o Śródziemiu Tolkienowskim i Morzu Rhun. Ale to daleka droga i trzeba byłoby płynąć Wielką Rzeką Anduiną..... :29:

Silesian - 31-08-2005, 14:10

Co prawda z dyskują jestem trochę po czasie, ale mam małe pytanko.
Jak to jest z tym ciśnieniem statycznym. Jeżeli zegarek ma klasę wodoodporności 1000m to na jakiej głębokości można nim machać rączką pod wodą?
I czy ktoś może opisać (dokładnie i rzeczowo) krok po kroczku do czego służy zawór helowy i jak działa?

piotrm - 31-08-2005, 14:52

Cytat:
Jeżeli zegarek ma klasę wodoodporności 1000m to na jakiej głębokości można nim machać rączką pod wodą?

No z taka klasa wodoodpornosci to pewnie na dnie Rowu Marianskiego... Ale to tylko prawdziwi twardziele potrafia machac raczka na takiej glebokosci :mrgreen:
A klasa 100M to jest zdaje sie do paru metrow, czyli snorkelingu najwyzej... Tak przynajmniej mozna wywnioskowac z tego: http://www.zegarki.krakow...#wodoszczelnosc

Pozdrawiam

Silesian - 31-08-2005, 15:12

Cochise napisał:
Cytat:
Zawór helowy, dzięki temu odporny do 1000 m ciśń statycznego, czyli można z nim zejść na prawdziwe 100 m nurkując i "machająć ręcoma".

Na 100m czy więcej?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group