FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Bojki napełniane z węża suchego/inflatora - jaki standard

furmirek - 25-08-2005, 19:24
Temat postu: Bojki napełniane z węża suchego/inflatora - jaki standard
No właśnie - czy bojka napełniana z węża suchego/inflatora ma możliwość napełniania:
a) tylko z węża inflatora
b) tylko z węża suchego , ale typu inflatorowego...:-)))
c) abu węży?
d) tylko suchy "szeroki" ?

Dokładnie interesuje mnie to odnoiśnie Halcyona, Scubatecha (kordura) i Dive Systemu.

Może ktoś ma wiedzę i zechce się podzielić ?

Pozdrawiam,
Mirek

TomM - 25-08-2005, 19:32

Wszystkie te bojki da się napełniać oralnie i jest to najlepsza metoda. Na powierzchni lub w celu awaryjnej regulacji pływalności można wykorzystać wąż inflatora/suchego typu "inflatorowego". Apeksowskie czy inne "szerokie" końcówki mogą spowodować "zacięcie" się końcówki i wyciągnięcie na powierzchnię delikwenta.
furmirek - 25-08-2005, 21:00

Dzięki Tom, ja też mam podobne zdanie o napełnianiu. Zależy mi jednak na kwestii sprzętowo-technicznej. Stąd pytanie o konstrukcję tegoż ustrojstwa w róznych bojkach. Czytałem, że "nie wpinają się na stałe" węże, toteż nieco zaskoczoby jestem tym, że mogą się klinować.

Pozdrawiam,
Mirek

TomM - 25-08-2005, 21:39

Owszem, nie zaskakują. Pod warunkiem, że pasują. Ale jak wężyk nie pasuje do końcówki, to może się zdarzyć "zakleszczenie" przy stałym wydatku z wężyka. Zwłaszcza w bojce H, która ma metalową końcówkę inflacyjną. W plastikowej to raczej nie grozi (co nie oznacza, że platikowa jest lepsza...)
furmirek - 25-08-2005, 21:46

Ale "mein Trabant plastisch ist fantastisch" ! A swoją drogą (ja czuję się rześko...) w temacie bojki - przekonałem się, że warto mieć, gdy w strefie ciszy zaczęli trenować strażacy (pozdrawiam!!!) i stąd moje przeszpiegi. Na razie pożyczam...
sharkey - 25-08-2005, 21:58

Oglądałem niedawno bojkę Halcyona , zawór pasował do węża inflatora ( od Pioneera w tym przypadku). Nie zatrzaskuje się ( nie "klika " ) na króćcu węża , więc raczej nie powinien się klinować . Nie pasował do węża suchacza .Może przemawia przeze mnie pewien tradycjonalizm ale nie bardzo mi leżał ten sposób napełniania bojki - odłączyć wąż inflatora , napełnić bojkę , wystrzelić , podłączyć wąż , jakoś metoda "tradycyjna - z drugiego stopnia " wydaje mi się bardziej taka "normalna " :???:
pzdr.

Sandii - 26-08-2005, 08:22

sharkey napisał/a:
Oglądałem niedawno bojkę Halcyona , zawór pasował do węża inflatora ( od Pioneera w tym przypadku). Nie zatrzaskuje się ( nie "klika " ) na króćcu węża , więc raczej nie powinien się klinować . Nie pasował do węża suchacza .Może przemawia przeze mnie pewien tradycjonalizm ale nie bardzo mi leżał ten sposób napełniania bojki - odłączyć wąż inflatora , napełnić bojkę , wystrzelić , podłączyć wąż , jakoś metoda "tradycyjna - z drugiego stopnia " wydaje mi się bardziej taka "normalna " :???:
pzdr.

Wymyslono kilka typów napełniania bojki chyba nie przez złosliwość ;)
Warto sobie po kilkanaście razy przećwiczyć każdy i wybrać który pasuje najbardziej.
Ja na razie jestem na etapie napełniania z 2-go stopnia ale widzę kilka niedogodności:
- albo go trzeba wyjąć z pyszczka i jako urzadzenie pełne możliwych zaczepów aż się prosi o zaczep :(
- albo napełniac bojke z wydechu - nie widząc co sie dzieje z linką i za co własnie zaczepia :(
Napelniana oralne - większa kontrola pływalnosci i to samo ryzyko co przy napełnianiu z kierownicy wydechu 2-go stopnia (ale tu nie wyrywa nam bojki tylko na spokojnie ją odsuwamy od siebie i puszczamy!)
Napełniana z inflatora - trzeba odłączyć inflator (stres ale przeciez sie wynurzamy! i mamy wypór na bojce!) - można zaplątac bojke w inflator (ale mniejsze ryzyko niz w 2-gi stopien)

tyle teoria ;) teraz trzeba pod wode i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć ;) ;) ;)
ale w końcu lubie siedziec pod tą zimna, mokra woda wieć nie jest to problem ;)
Sandii

sharkey - 26-08-2005, 17:04

Cytat:
Wymyslono kilka typów napełniania bojki chyba nie przez złosliwość

Tak myślisz ???? nnnnno nie wiem :alien: "podłość ludzka nie ma granic"

-ale to był żart
Jasne że używasz tej metody którą lubisz , która Ci pasuje itd
Aha - możesz jeszcze dmuchnąć bojkę z :
-drugiego stopnia drugiego automatu
-oktopusa
tutaj nie musisz wyjmować ustnika z pyszczka ( spraw sobie odrobinę komfortu :) )
pzdr

ujacek - 27-08-2005, 07:50

Sandii napisał/a:

Napełniana z inflatora - trzeba odłączyć inflator (stres ale przeciez sie wynurzamy! i mamy wypór na bojce!) - można zaplątac bojke w inflator (ale mniejsze ryzyko niz w 2-gi stopien)

Chyba że miałbyś wężyk inflatorowy jeszcze jeden - właśnie do napełniania bojki. Ale to taka teoria - nie mam tak, choć się nad tym zastanawiam.
Powyżej przedstawiłes napelnianie "z wężyka", a można przecież rzeczywiście z inflatora - spuszczając powietrze z BC (o ile tam jest). Ewentalnie: dodać trochę do BC -> przepuścić do do bojki inflatorem -> uzupełnić braki w BC - oczywiście szybko. Jasne, że ryzyko zaplątania nadal aktualne.

Marcin H. - 27-08-2005, 08:20

Cytat:
Napełniana z inflatora - trzeba odłączyć inflator (stres ale przeciez sie wynurzamy! i mamy wypór na bojce!) - można zaplątac bojke w inflator (ale mniejsze ryzyko niz w 2-gi stopien)


Jestem początkującym użytkownikiem bojki zamkniętej i raczej nie będę jej dmuchał ustami, ale wydaje mi się, że odłączanie węża od inflatora kamizelki (przy założeniu, że się nura w piance) to trochę ryzykowna sprawa - niby się wynurzamy, ale wiesz - czasem np trzeba się na chwilę zanurzyć lub nawet puścić szpulkę i co wtedy - niby można potem napełniać jacket ustami, ale w stresie...nie stawiał bym na tą metodę. Wg mnie po prostu trzeba mieć suchy lub dodatkowy, plączący się wężyk.

kacperek2231 - 27-08-2005, 10:24

O jakiej bojce mówicie i po co ona???

NIe bijcie za to pytanie :-)

Pozdrawiam.

martin - 27-08-2005, 11:11

kacperek2231 napisał/a:
O jakiej bojce mówicie i po co ona???


O bojce stawianej w wypadku:
+ potrzeby oznakowania miejsca wynurzenia
+ zasignalizowania potrzeby uzyskania pomocy
+ ulatwienia sobie wynurzaniwa lub dekompresji w tonii....

Bojke strzela sie z glebokosci i jest na to pare sposobow - poczytaj wyzej.

IMHO najwygodniejsze jest strzelanie z AO: przechodzimy na backup lub gaz deko i glownym AO napelniamy bojke.

Koncowki inflatora:
W zasadzie kazda firma oferuje koncowki w zaworach do suchego ktore sa identyczne z kocowkami inflatorow uzywane w jackecie. Warto na to zwrocic uwage przy kupnie suchara.

sharkey - 27-08-2005, 11:34

Cytat:
Powyżej przedstawiłes napelnianie "z wężyka", a można przecież rzeczywiście z inflatora

ale bojka H ma wejście tylko z wężyka , inaczej jej nie "dmuchniesz" :mrgreen:

furmirek - 27-08-2005, 12:20

Chętnie kupiłbym końcówkę Si Tech typu inflatorowego do zaworu dodawczego w mojej aquacie- ktoś zna jakieś namiary ?
martin - 27-08-2005, 20:45

furmirek napisał/a:
Chętnie kupiłbym końcówkę Si Tech typu inflatorowego do zaworu dodawczego w mojej aquacie- ktoś zna jakieś namiary ?


A wiesz kto jest producentem zaworu? Apeks? SiTech?

TomM - 27-08-2005, 21:48

sharkey napisał/a:
ale bojka H ma wejście tylko z wężyka , inaczej jej nie "dmuchniesz" :mrgreen:


A to czemu? Ustami bez problemu. Jako dekompresyjna na 1 wydech rewelacja, spokój i pełna kontrola. Bojka nie wyciąga, możesz celebrować całą sprawę jak długo chcesz (minutę?), do kolejnego wdechu. Ryzyko wzbudzenia/zamarznięcia zero. Zacząłem trenować strzelanie ustami po tym, jak mojemu synowi zaczął zamarzać backup w ustach przy strzeleniu bojki z AO zasadniczego (na wspólnym I stopniu). Po co bojkę wypełniać "na maksa"? Z głebokości 10-5 m wystarczy aż nadto jeden wydech+rozprężenie gazu

TomS - 27-08-2005, 23:22

furmirek napisał/a:
Chętnie kupiłbym końcówkę Si Tech typu inflatorowego do zaworu dodawczego w mojej aquacie- ktoś zna jakieś namiary ?


Swego czasu zakupiłem od Piórewicza

Marcin H. - 28-08-2005, 07:23

Cytat:
aż nadto jeden wydech+rozprężenie gazu


Tom o jakiej pojemności bojki mówisz?

Adam Frajtak - 28-08-2005, 08:48

Marcin H. napisał/a:
Cytat:
aż nadto jeden wydech+rozprężenie gazu


Tom o jakiej pojemności bojki mówisz?


Raczej o jakiej pojemności płuc ? :mrgreen:
Pozdro Scaner

sharkey - 28-08-2005, 10:31

Cytat:
Z głebokości 10-5 m wystarczy aż nadto jeden wydech+rozprężenie gazu

- ale wtedy boja ( typ "duża parówa" - bo o takiej mówię ) nie" wstanie" na powierzchni - czyli nie ma funkcji ostrzegawczej , coby cię jakiś gostek na silniku nie rozjechał :mrgreen: .

TomM - 28-08-2005, 16:06

Wstanie, nie wstanie - bojka typu "duża parówa" strzelona z zakresu 10-5 m na jeden wydech stoi na ok. 1/2 m na powierzchni. W dodatku nie trzeba sie na niej wieszać aby stała, można puścić szpulkę/kołowrotek - niech pływa - i mieć punkt odniesienia, o co przecież chodzi. W rzeczywistości bojka napełniona na maksa nie stoi, tylko leży na powierzchni, aby wstała trzeba się na niej poważnie powiesić. Jak ma np. 20 kg wyporu (napełniona full) top aby demonstrowała pełną erekcją trzeba naprawdę mocno ją obciążyć. Po "mojemu" na jeden wydech wprawdzie wystaje tylko 1/2m nad powierzchnie, ale wystaje bez obciążania. O jakiej bojce mówię? O najwieksze parównie ca 2 m. długości.
Sandii - 29-08-2005, 09:30

Cytat:
Aha - możesz jeszcze dmuchnąć bojkę z :
-drugiego stopnia drugiego automatu
-oktopusa
tutaj nie musisz wyjmować ustnika z pyszczka ( spraw sobie odrobinę komfortu )


mam długi wąż, a rezerwowy automat na gumce na szyi - raczej nie zdejmę ;)

Cytat:
Chyba że miałbyś wężyk inflatorowy jeszcze jeden - właśnie do napełniania bojki. Ale to taka teoria - nie mam tak, choć się nad tym zastanawiam.
Powyżej przedstawiłes napelnianie "z wężyka", a można przecież rzeczywiście z inflatora - spuszczając powietrze z BC (o ile tam jest). Ewentalnie: dodać trochę do BC -> przepuścić do do bojki inflatorem -> uzupełnić braki w BC - oczywiście szybko. Jasne, że ryzyko zaplątania nadal aktualne.


jeszcze jeden kabelek :( raczej nie (i tak jest ich juz sporo ;)

przez inflator ... zmieniam pływalność mając konkretne zajęcie i wymóg wiszenia na określonej głebokości - raczej nie
jeśli spadnę troche niżej to zawsze moge podpłynąć wyżej na płetwach - a jest jakby co buddy tuz obok (który mi służy przy napełnianiu bojki jako marker głebokości).

Cytat:
Po co bojkę wypełniać "na maksa"? Z głebokości 10-5 m wystarczy aż nadto jeden wydech+rozprężenie gazu

TomM - dokładnie taki sam wnosiek miałem jak ćwiczyłem w Dahab puszczanie bojki. Jak napełniłem na maksa to leciała jak rakieta i na powierzchni fik i 3/4 powietrza out :( A jak tak do 1/4 - 1/3 to luzik -> tym bardziej że nie mam jej po to by na niej wisieć tylko by miec punkt odniesienia! ;)

Sandii
ps ostatnio siedziałem sobie na brzegu na obserwacji i widziałem jak do bojki z którą pływał DM + AOWD na kursie nawigacji podpłynął rower wodny i zaczeli bojke wyciągać :( na szczęście sie zreflektowali bo Konrad który wisiał na drugim jej końcu by uzył "słownictwa" dostosowanego do takiej okazji ;)

Sandii - 29-08-2005, 09:30

replay

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group