FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Zawory w twinie. Nie znalazłem w historii forum

Andrzej Minorczyk - 14-12-2005, 17:29
Temat postu: Zawory w twinie. Nie znalazłem w historii forum
Witam! Jaki rodzaj zaworów jest lepszy-trwalszy:
stożkowy czy czołowy.
Jaki najlepszy manifold, firma np:apeks?

Borszczuk - 14-12-2005, 17:44
Temat postu: Re: Zawory w twinie. Nie znalazłem w historii forum
Nurofen napisał/a:
Jaki najlepszy manifold

Nie ma najlepszych. Każdy ktory dziala i "nie utrudnia" bedzie OK.

waldo - 14-12-2005, 17:54
Temat postu: Re: Zawory w twinie. Nie znalazłem w historii forum
Nurofen napisał/a:
Jaki najlepszy manifold, firma np:apeks?


Używam manifoldów SoS oraz LOLA.

Z kilku powodów bardziej odpowiada mi LOLA :
- LOLA to dwa niezależne zawory z łącznikiem, co pozwala na szybkie rozdzielenie twina i uzyskanie niezależnych butli - o ile ktoś ma taką potrzebę
- LOLA nie posiada separatora, który w SOS "trąca" mnie w głowę (pomimo maksymalnego podniesienia obejm)
- zawory LOLA pracują znacznie lżej niż SoS (pomimo serwisowania)
- zawory LOLA są niższe, co pozwala na niewielkie przesunięcie środka ciężkości w stronę nóg
Pamiętaj, że zalety które wymieniłem, dla innego nurka mogą stanowić wady.

Kupując manifold weź również pod uwagę ilość obrotów do zamknięcia/otwarcia zaworu.

martin - 14-12-2005, 18:00

Nurofen napisał/a:
Jaki rodzaj zaworów jest lepszy-trwalszy:
stożkowy czy czołowy.


Nie pomyliles pojec? Manifoldy moga byc uszczelniane czolowo lub axialnie, zawory moga byc stozkowe lub cylindryczne...

Przy normalnym uzytkowaniu jest to praktycznie bez znaczenia czy wybierzesz manifold usczelniany axialnie czy czolowo. Stabilnosc zapewnia nie tylko manifold, ale i obejmy. Przyjmowanie, ze manifold jest elementem stabilizujacym jest po prostu pomylka.

Co do zaworow: wszystkie nowsze butle maja zawory cylindryczne. Stozkowe spotkasz tylko w starszych flachach. IMHO nie warto sie pakowac w stozkowe.

Dorota i Wojtek - 14-12-2005, 18:16

Hej!

Z punktu widzenia "przerobu twinowego" czyli przyłażą jedni i drudzy, biorą twiny i płyną na safari, a na koniec mówią "się zepsuło" ;) :

-bazą do poprawnego działania manifoldu jest zestaw solidnych, szerokich obejm - to one w głównej mierze stabilizują jego pozycję (kiedyś zamieściliśmy na Forum zdjęcie jak można złożyć twina w trapez... - jak znajdziemy to wkleimy ;) )

-największym problemem jest sytuacja, kiedy czasowy użytkownik twina zdejmuje obydwie obejmy i dokręca, albo wykręca łącznik z zaworem separacyjnym, a potem próbuje wszystko złożyć do kupy i...

zaczyna przeciekać, albo "jakoś tak, ten separator się nie kręci" itp. :)

Warto od początku używania jakiegokolwiek zaworu wyrobić sobie odruch zakręcania "na trzy palce" - unikać siłowego traktowania zaworów, a nauczyć się ich - czyli wyczuć jaka minimalna siła jest potrzebna do zamknięcia

Z punktu widzenia normalnego (cokolwiek to nie znaczy) użytkownika manifoldu, nie ma większych różnic w lepszości ;) . Uszczelnienie doczołowe po złożeniu do kupy pozostaje sztywne. Centryczne ma o jeden o-ring więcej i daje pewną "elastyczność" w operowaniu separatorem: zawór ten daje się ustawić w pewnym zakresie bez konieczności odkręcania czegokolwiek (no i lubią go dirowcy ;) )


Najtrwalsze naszym zdaniem manifoldy robi Dive Rite (jedyny problem to paskudny Burst Disc - zakładany jako standard na rynek amerykański).
Najmniej odporne na działanie "dynamicznych twinowców" są manifoldy Apeks'a

Nie wymieniłeś jeszcze jednej formy uszczelnienia - mieszanej. Apeks stosował/stosuje w swoich konstrukcjach 2 o-ringi: jeden na końcu krućca łącznika (czyli mamy uszczelnienie doczołowe), a drugi na jego obwodzie (więc robi nam się centryczne).

Jeżeli możemy coś zaproponować to 300 barowy manifold Dive Rite bez burst disc'ów.

Warto odwiedzić stronę Stajni Kleina - znajdziesz tam sporo zdjęć manifoldowych, różne ciekawe uwagi dot. problemów i napraw http://www.stajniakleina.prv.pl/ (szukaj w dziale "Wiedza - artykuły" )



:wave:

martin - 14-12-2005, 21:40

waldo napisał/a:
LOLA to dwa niezależne zawory z łącznikiem, co pozwala na szybkie rozdzielenie twina i uzyskanie niezależnych butli


Znasz kogos, kto robil by to wiecej niz 2 razy w roku? Moji znajomi pokupowali manifoldy f-my Nautec, dokladnie z ta sama argumetacja, po czym po dwoch...trzech cyklach skladania i rozbierania tweena zrezygnowali z przekladania i nurkuja w zestawach.



waldo napisał/a:
LOLA nie posiada separatora, który w SOS "trąca" mnie w głowę


A jak z dostepem do wszystkich zaworow? Dasz je rade sam zakrecic? W Nautecu jest to niemozliwe :sad:
Nastepny punkt to 4 galki zamiast 3, wiec wieksza mozliwosc, ze pojedziesz nurkowac z tweenem zaladowanym do polowy. Najbardziej negatywny przyklad mialem u jednego z znajomych (ze wzgledow bezpieczenstwa do przetaczania O2 uzywa prawego zaworu, do topowania lewego) - przyjechal nad jezioro z 70 bar O2 w prawej flaszce i 200 bar EAN21 w lewej :???:

waldo napisał/a:
zawory LOLA pracują znacznie lżej niż SoS

W duzej mierze sprawa wyczyszczenia i odpowiedniego nasmarowania. Dobrze przygotowane zawory mozna krecic przesuwajac po nich wierzchem dloni.

Halcyon niedawno wypuscil manifoldy,

ciekawe jest ze bardzo przypominajace $Pro albo Scubatech'a:

waldo - 14-12-2005, 23:01

martin napisał/a:
Znasz kogos, kto robil by to wiecej niz 2 razy w roku?


To się okaże - dzięki takiemu rozwiązaniu w każdej chwili mogę mieć do dyspozycji 3 twiny, gdzie jeden jest twinem na stałe, a dwa pozostałe służą jako niezależne butle (dwie butle 15 litrów dla kursantów oraz dwa stage 80 cuf ).

martin napisał/a:
A jak z dostepem do wszystkich zaworow? Dasz je rade sam zakrecic? W Nautecu jest to niemozliwe


Chyba mnie nie podejrzewasz, że kupiłbym niezakręcalne zawory :) Nie ma z tym żadnego problemu, a wręcz jest łatwiej niż SoS. Zawory LOLA są zupełnie inaczej zbudowane niż Nautec.



martin napisał/a:
Nastepny punkt to 4 galki zamiast 3, wiec wieksza mozliwosc, ze pojedziesz nurkowac z tweenem zaladowanym do polowy. Najbardziej negatywny przyklad mialem u jednego z znajomych (ze wzgledow bezpieczenstwa do przetaczania O2 uzywa prawego zaworu, do topowania lewego) - przyjechal nad jezioro z 70 bar O2 w prawej flaszce i 200 bar EAN21 w lewej


Hmmm :lol: myślenie nie boli i to samo dotyczy standardowego manifoldu z separatorem.
Jeżeli sprawdzasz odkręcenie separatora, to również można sprawdzić podwójny "separator".

Waldo napisał/a:
- zawory LOLA pracują znacznie lżej niż SoS (pomimo serwisowania)

martin napisał/a:
W duzej mierze sprawa wyczyszczenia i odpowiedniego nasmarowania.


Tak jak już napisałem, pomimo serwisowania i smarowania, zawory LOLA pracują znacznie lżej niż SoS, szczególnie przy pełnych butlach (tak jakby SoS był nieodciążony).

Jak na moje potrzeby, dodatkową zaletą LOLI jest znacznie większa odległość pomiędzy gniazdami zaworów w manifoldzie.

leszeksz - 15-12-2005, 08:44

Witam.

Dostęp do zaworów Loli jest bez problemowy, chodzą bardzo delikatnie nawet pod wysokim ciśnieniem i tu właśnie jedyny problem z tym związany trzeba sobie zaślepki wkręcić w zawory podczas transportu, jest to mała niedogodność, koszt niewielki ale jaka radość z użytkowania.
Pozdrawiam

zelmer - 15-12-2005, 09:36

Zawory SOS nie są jakby nieodciążone, ONE SĄ NIEODCIĄŻONE. Prawdopodobnie nacięcie grzybków i przesmarowanie wszystkiego załatwi sprawę.
dzinks - 15-12-2005, 13:59

zelmer napisał/a:
Zawory SOS nie są jakby nieodciążone, ONE SĄ NIEODCIĄŻONE. Prawdopodobnie nacięcie grzybków i przesmarowanie wszystkiego załatwi sprawę.


Mam SOS'a jako nowe chodziły ciężko...po przesmarowaniu ...miodzio...
Jak już Martin pisał wyzej...
martin napisał/a:
W duzej mierze sprawa wyczyszczenia i odpowiedniego nasmarowania. Dobrze przygotowane zawory mozna krecic przesuwajac po nich wierzchem dloni.

Po jego instrukcji u mnie podziałało.

Sonny - 15-12-2005, 21:48

Mam manifold Scubatec'a i (kupiony u OCN'a ) i na poczatku chodzi ciezko, jednak po przeczyszczeniu zawory chodza super, a separator niestety nie..Czy potrzebne jest ponowne przesmarowanie Manifoldu czy moze to jest winna czegos innego ??
martin - 15-12-2005, 22:13

Sonny napisał/a:
Czy potrzebne jest ponowne przesmarowanie Manifoldu czy moze to jest winna czegos innego?


Zazwyczaj wystarcza rozebranie, wyczyszczenie i przesmarowanie dobrym smarem. W ciezkich przypadkach trzeba poprawic gwinty.

oz - 25-05-2006, 12:21

Panowie, a czy ktoś z Was używa, manifoldu firmy DIR ZONE (centryczny, podwójnie uszczelniony, gumowe gały)? Jestem ciekawy, czy daje radę, bo jest dużo tańszy od S-O-S.
martin - 25-05-2006, 12:41

DirZone jest identyczny z scubatec 'em - nie mylic z scubatech'em. Scubatec'a mam - jetsem zadowolony.
Sonny - 25-05-2006, 12:58

Ja tez mam scubatec'a i tez w sumie jestem zadowolony...na poczatku galki ciazko chodzili, ale po dobrym przeczyszczeniu i przesmarowaniu jest super, chodza leciutko i nie pozostaje nic, jak tylko krecenie nimi :lol:
Bartik - 04-06-2006, 22:31

Cytat:
A jak z dostepem do wszystkich zaworow? Dasz je rade sam zakrecic? W Nautecu jest to niemozliwe :sad:




Dlaczego twierdzisz że zakręcenie zaworów w Nautecu jest niemożliwe ???????

Ja pływam z takowymi dwa sezony i sięgam do każdej gałki

Może czas pomyślec o jakich cwiczeniach gimnastycznych :pajac:

martin - 05-06-2006, 08:27

Bartik napisał/a:
Dlaczego twierdzisz że zakręcenie zaworów w Nautecu jest niemożliwe ???????


Dlatego ze probowalem ja, probowalo paru moich kolegow - w sumie nie tyle niemozliwe, ale w porownaniu z innymi zaworami mocno upierdliwe - nie znam nikogo kto by byl w stanie zakrecic wszystkie galki bez odpinanania pasa brzusznego. Zreszta zakrecic to jedna, zrobic to w poprawnej pozycji i w krotkim czasie to druga para butow.

Bartik - 05-06-2006, 16:02

Byc może spotkamy się kiedyś nad a raczej pod wodą to z wielką ochotą Ci to zaprezentuje . I nie chodziło mi o "zruganie Cię " za twoje słowa tylko jest to pewne wprowadzenie w błąd pisanie że pewna żecz jest niemożliwa . Dla jednego niemożliwe a dla innego może to byc całkiem proste . I musisz mi przyznac racje
martin - 05-06-2006, 16:49

Bartik napisał/a:
Byc może spotkamy się kiedyś nad a raczej pod wodą to z wielką ochotą Ci to zaprezentuje.

Chetnie. Aczkolwiek nie spodziewam sie zebys to robil inaczej niz moi koledzy ktorzy maja ta sama konstelacje.

Zanim do tego dojdzie, moze po prostu opiszesz:
* Ile czasu potrzebujesz na kompletny V drill?
* Przy V-Drillu krecisz wszystkimi galkami, czy moze wybranymi?
* Masz kombinacje z trzema, czteroma czy piecioma galkami?
* Przy trzech lub czterech masz tez galki na moscie?

Bartik napisał/a:
I nie chodziło mi o "zruganie Cię " za twoje słowa tylko jest to pewne wprowadzenie w błąd pisanie że pewna żecz jest niemożliwa.


Juz sie przyznalem powyzej: napisanie "niemozliwe" bylo niezbyt szczesliwym wyborem - lepszym okresleniem jest "niepotrzebnie skomplikowane".

Nichts desto trotz :): Zawory Nautec/Aircon sa zaje..fajne na flachach mono.

Bartik - 05-06-2006, 21:01

Niestety ile czasu nie wiem dlatego że wszystkiego w życiu nie mierze :mrgreen:

Natomiast kręce tą gałką którą potrzebuje

I mam kombinacje czterech gałek

Nie mam dodatkowego zaworu na moście - co byłoby już chyba całkowitym bezsensem


I zgadzam się z Tobą zakręcenie tych zaworów jest dośc mocno skomplikowane .

Byc może jestem troszke inny :alien:

martin - 05-06-2006, 22:05

Bartik napisał/a:
Nie mam dodatkowego zaworu na moście - co byłoby już chyba całkowitym bezsensem


Wzglednie. W zawory "na rog" mozna wkrecic zaslepki zamiast galek z tylu - wtedy w kombinacji z mostem z separatorem ma sie prawie normalny zestaw.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group