| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
HYDE PARK - gdzie ucza starych pierdzieli jezdzic na nartach?
agrest - 09-01-2006, 14:51 Temat postu: gdzie ucza starych pierdzieli jezdzic na nartach? Witam
No wlasnie. Wszyscy jezdza na jakis tam deskach. Ja tez chce. Chce sie nauczyc. Moj niedoszly instruktor siedzi sobie w szkocji i robi nurki saturowane. Od paru osob dowiedzialem sie ze najlepszym sposobem jest wynajecie instruktora (zeby nie zlapac zlych nawykow ktore pozniej trudno wyplewic czy cos takiego???) a jeszcze lepiej uczyc sie w szkolce ktora daje mozliwosc wyprobowania roznego rodzaju sprzetu. Moze polecicie cos nowicjuszowi? Miejsca, szkolki. Wyjazd mialby sie odbyc gdzies na przelomie luty/marzec. Poniewaz bedziemy w wiekszym gronie, beda tez dzieci, pomyslelismy o wynajeciu calego domku tylko dla siebie.
Moze chcielibyscie sie tez podzielic jakimis uwagami, no nie wiem np. na temat sprzetu (dlaczego apeks lepszy od maresa / dlaczego snowboard lepszy od nart itp)? Jesli cos wam przyjdzie do glowy to piszcie. W sieci te informacje jakies takie... "niewyrazne" (nie udalo mi sie znalezc nic konkretnego). Moze macie jakies ciekawe linki do stron o tej tematyce?
Pozdrawiam i z gory dzieki.
J.
Zanurzona - 09-01-2006, 15:14 Temat postu: Re: gdzie ucza starych pierdzieli jezdzic na nartach? Drogi Agreście,
Odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: "zazwyczaj w górach"
Pozdrawiam
Ti
stefan-stefan - 09-01-2006, 15:23
| Tigral napisał/a: | | Odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: "zazwyczaj w górach" |
I ty trudno się nie zgodzić!!!
W prl'u, na dzisiaj, prawie przy każdym szanującym się wyciągu jest szkółka narciarsko/snowboardowa.
Jeżeli interesuje cię Podhale wal na priva, postaram sie pomóc...
| agrest napisał/a: | | dlaczego snowboard lepszy od nart itp |
Kij w mrowisko ... jak we flagowym temacie padi-cmas
pzdr
PTB
martin - 09-01-2006, 15:26
| Cytat: | | Jesli cos wam przyjdzie do glowy to piszcie. |
Ze wzgledu na brak szklanej kuli, staram sie "strzelac", opisujac warunki jakie zastaniesz w Alpach:
1.) miejsce: na pierwszy raz dobrze bylo by wybrac cos, gdzie jest pewny snieg: Moja propozycja (o ile nie jest to logistycznym lub finansowym problemem) to wynajecie domku/apartamentu n.p. w SĂślden (zaplecze lodowca, wysoko). Nie ma nic bardziej frustrujacego na poczatku jak slizganie sie po lodzie/trawie.
2.) Szkolki narciarskie: zazwyczaj w danej miejscowosci jest "monopol" jednej...dwoch szkolek, wiec nie masz zbytnio wyboru.
3.) Kurs: jesli finansowo nie jest problemem polecam kurs indiwidualny lub wynajecie instruktora razem z znajomymi (jesli tez sa poczatkujacy). Standartem sa kursy pon-piatek, 9:00..12:30 popoludnie do wolnej dyspozycji.
4.) Snowboard vs. narty: Snowboard jest szybszy do przyswojenia (przy dobrym instruktorze i duzym samozaparciu mozna nauczyc sie jezdzic w ciagu trzech dni), ale wymaga odpornosci na bol - przynajmniej na poczatku kariery.
5.) Sprzet: masa filozofi i upodoban. Bez podstaw techniki trudno cokolwiek wybrac, dlatego na poczatek trzeba polegac na opini instruktora.
agrest - 09-01-2006, 15:34
| stefan-stefan napisał/a: | | Tigral napisał/a: | | Odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: "zazwyczaj w górach" |
I ty trudno się nie zgodzić!!! |
A ja durna c.... na to nie wpadlem, dzieki.
| stefan-stefan napisał/a: | W prl'u, na dzisiaj, prawie przy każdym szanującym się wyciągu jest szkółka narciarsko/snowboardowa.
Jeżeli interesuje cię Podhale wal na priva, postaram sie pomóc...
|
Interesuja mnie nauka jazdy. Nie wiem gdzie, myslalem ze moze ktos mi poleci jakies ciakawe miejsce. Ladne widoczki, bez duzego tloku, w dobrej cenie no i narazie w polsce.
Wiec, jesli chcesz cos polecic to bardzo chetnie. Bede wdzieczny.
| stefan-stefan napisał/a: | | agrest napisał/a: | | dlaczego snowboard lepszy od nart itp |
Kij w mrowisko ... jak we flagowym temacie padi-cmas
pzdr
PTB |
Heheh, rzucony swiadomie, ciekawe czy sie rozwinie podobnie jak tamte watki
Aga, lubisz tanczyc?
Pozdrowka
J.
jcsjacekj - 09-01-2006, 16:10
Polecam - Słowacja, Stara Lubovna.
Hotel z basenem, jacuzzi, kanjpa, wypożyczalnia sprzętu. Instruktorzy fajni ... mnie (słabo wysportowanego) nauczyli w/g od poziomu 0 (czyli ledwo stoję na nartach, nie umiem zjeżdżać) do umiejętności podstawowej (nie odpoadam do wyciągu mogę zjechać z łagodnego stoku i nikt się nie śmieje) w 2 dni.
P.S.
Na snowboardzie też był instructor ... taki szczeniak w dredach ale na desce zasuwał ostro.
Dane z roku 2001.[/scroll]
agrest - 09-01-2006, 16:12
| martin napisał/a: | | Cytat: | | Jesli cos wam przyjdzie do glowy to piszcie. |
Ze wzgledu na brak szklanej kuli, staram sie "strzelac", opisujac warunki jakie zastaniesz w Alpach: |
Niestety narazie zostaja tylko nasze gorki.
Jak sie wszyscy nauczymy jezdzic (dzici podrosna), bedziemy wybierali sie gdzies dalej.
W kazdym razie dziki za podpowiedzi.
J.
[ Dodano: 09-01-2006, 16:17 ]
| jcsjacekj napisał/a: | Polecam - Słowacja, Stara Lubovna.
Hotel z basenem, jacuzzi, kanjpa, wypożyczalnia sprzętu. Instruktorzy fajni ... mnie (słabo wysportowanego) nauczyli w/g od poziomu 0 (czyli ledwo stoję na nartach, nie umiem zjeżdżać) do umiejętności podstawowej (nie odpoadam do wyciągu mogę zjechać z łagodnego stoku i nikt się nie śmieje) w 2 dni. |
Wszystko fajnie ale ma byc polsza. Austria, wlochy, francja w przyszlosci. Slowacja? Wole sie uczyc u polaka i dac zarobic polakowi. Zreszta ma byc tez blisko ze wzgledu na dzieciaki.
Ale dzieki i za taka informacje, pewnie w przyszlosci sie przyda. Jak nie bedziemy juz zupelnymi 0'mi.
J.
jcsjacekj - 09-01-2006, 16:28
| agrest napisał/a: | | Wszystko fajnie ale ma byc polsza. Austria, wlochy, francja w przyszlosci. Slowacja? Wole sie uczyc u polaka i dac zarobic polakowi. Zreszta ma byc tez blisko ze wzgledu na dzieciaki. |
No tak, jak pisałem swojego posta to jeszcze nie wiedziałem że tylko polsza.
Ale jaka wódka, piwo była tania w Słowacji ... i jedzonko
Tak informacyjnie 302 km od W-wy, 5:50 teoretyczna czas dojazdu
stefan-stefan - 09-01-2006, 16:40
| martin napisał/a: | | 4.) Snowboard vs. narty: Snowboard jest szybszy do przyswojenia |
No nie wiem, nie wiem, tak było kiedyś...
| martin napisał/a: | | przy dobrym instruktorze i duzym samozaparciu mozna nauczyc sie jezdzic w ciagu trzech dni |
To fakt, ale na dzisiejszym sprzęcie podobne tempo dotyczy i nart. Z tym, że ja ten etap umiejetności nazywam "zjeżdżaniem".
| jcsjacekj napisał/a: | | Polecam - Słowacja, Stara Lubovna. |
Wypróbuj dolinę Vratna...
| agrest napisał/a: | | Wiec, jesli chcesz cos polecic to bardzo chetnie. Bede wdzieczny. |
Napisz do mnie ile osób i jak podzielonych w pokojach, jaki termin, na ile dni, na jakim sprzęcie, ile dorosłych/dzieci chce się uczyć itd.ect.
Zanurzona - 09-01-2006, 16:58
| agrest napisał/a: | Aga, lubisz tanczyc? |
Zależy z jakim Partnerem
pozdr, Ti
agrest - 09-01-2006, 18:17
Z takim ktory nie umie jezdzic na nartach moja droga
pozdro
J.
malek - 09-01-2006, 19:23
agresto - co prawda uciekasz od pamiętania o tańcach, ale zaraz potem sam do nich wracasz - kobieca niekonsekwencja?
kolunio - joga, narty....... skąd te poszukiwania?? starzejesz się??
aga - w żadnym wypadku nie tańcz z agrestem - może zakończyć się urazem kończyn, znane są takie przypadki i sezon masz z bani
agrest - 09-01-2006, 21:29
| malek napisał/a: | co prawda uciekasz od pamiętania o tańcach, ale zaraz potem sam do nich wracasz - kobieca niekonsekwencja?
|
O nie moja droga. Ja to pamietam doskonale i nie uciekam. Poprostu nie pozwalam robic sobie jaj z tematu w dodatku losiom ktorzy ani tam nie byli ani tego nie widzieli a maja najwiecej do powiedzenia i wykorzystuja temat do nadania sobie wizerunku fajnego kolesia.
| malek napisał/a: | | kolunio - joga, narty....... skąd te poszukiwania?? starzejesz się?? |
przeciez jest napisane w temacie "gdzie ucza starych pierdzieli ...."
Tak powaznie to o jodze a dokladnie pranajame czytalem ostatnio artykul i chcialem dowiedziec sie wiecej.
A narty... jak bog da i kolana pozwola to czemu nie sprobowac?
| malek napisał/a: | w żadnym wypadku nie tańcz z agrestem - może zakończyć się urazem kończyn, znane są takie przypadki i sezon masz z bani |
No!
Father - 09-01-2006, 22:23
Również polecam Słowację. Dużo taniej niż u nas, i to wszystko: jedzenie, napoje, instruktorzy, noclegi. Przygotowanie stoków też bije nas, o co zresztą nietrudno. Dzieciakom wystarczy kilka lekcji.... starszym- w zależności od talentu. Stawiam na to, że trzeciego dnia będziesz śmigał jak stary...
Piterek - 09-01-2006, 22:43
Znam w W-wie takie Centrum Nurkowe gdzie w zimie uczą jeździć na nartach
http://www.vertigoski.pl/
strona "matka" to http://www.vertigodiving.pl/
Powodzenia też zaczynałem po trzydziestce (ale na snowbordzie).
stefan-stefan - 09-01-2006, 23:03
| Father napisał/a: | | polecam Słowację. Dużo taniej niż u nas, i to wszystko |
fakt
nie wiem, może...
z tym to różnie bywa, może żle szukałes u nas?
| Cytat: | | Przygotowanie stoków też bije nas, o co zresztą nietrudno |
Bzdura, w/g mnie tworzysz mit a jest dokładnie na odwrót.
Piterek - 09-01-2006, 23:21
I jak są więcej niż trzy wyciągi w okolicy to (nadal) można z nich skorzystać kupując jeden (wspólny) "bilet" a nie tak jak (...)
Zanurzona - 10-01-2006, 09:22
| agrest napisał/a: | Z takim ktory nie umie jezdzic na nartach moja droga J. |
wiesz, to może być naprawdę fajne doświadczenie, tym bardziej, że ja podczas, niestety już ubiegłorocznego Sylwestra, stawiałam swoje pierwsze kroki na nartach
Agrest, jakaś propozycja?
| malek napisał/a: | aga - w żadnym wypadku nie tańcz z agrestem - może zakończyć się urazem kończyn, znane są takie przypadki i sezon masz z bani |
Lubię ryzyko, każdemu trzeba dać szansę [/quote]
Pozdr, TI
Anja - 10-01-2006, 09:24
jak się zdecydujesz na snowbord, to polecam ciepłe majtasy, bo trochę się marźnie w 4litery siadając, żeby zapiąć deskę
u mnie osobiście narty wygrały
pomysł wyrabiania dobrych nawyków jest bardzo trafiony
KrzyHo - 10-01-2006, 11:04
| martin napisał/a: | | Snowboard vs. narty: Snowboard jest szybszy do przyswojenia (przy dobrym instruktorze i duzym samozaparciu mozna nauczyc sie jezdzic w ciagu trzech dni), |
W 100% się zgadzam. Snowboard jest naprawdę łatwy (żeby nie powiedzieć prostacki) do nauki. Może i na nartach się nie będziesz przewracał, ale w czasie kiedy na snowboardzie będziesz już nieźle śmigał, to na nartach będziesz się ledwo zsuwał.
Na początek proponuję łagodny stok z wyciągiem krzesełkowym. W Zakopanem to Polana Szymoszkowa, gdzie instruktorów jak mrówków i gdzie moja żonka po godzinnej lekcji zrozumiała o co w tym kurna snołbordzie chodzi.
Polecam zakup ochraniaczy koszykarskich na kolana i gacie/ochraniacze na dupę (przydadzą się również na wyższym poziomie zaawansowania (podczas szybkiej jazdy na krawędzi na zmrożonym stoku upadek naprawdę boli...
Pzdr
KrzyHo
PS
Chłopie! nie masz wyboru praktycznie. W twoim wieku nie masz już czasu na narty
Poczuj wolność na snowboardzie!
waterman - 10-01-2006, 11:40
| Cytat: | | Wszyscy jezdza na jakis tam deskach. Ja tez chce. Chce sie nauczyc |
Jesteś z Wa-wy to wal na Szczęśliwice tam jest szkółka, możesz spokojnie zacząć zjeżdzać
pozdr Jarek
Anja - 10-01-2006, 11:44
| waterman napisał/a: | | Jesteś z Wa-wy to wal na Szczęśliwice tam jest szkółka |
przecież górka zamknięta, chyba ze tam obok, gdzie dzieci zjeżdżają na sankach ale raczej nie polecam
agrest - 10-01-2006, 11:45
| KrzyHo napisał/a: | Chłopie! nie masz wyboru praktycznie. W twoim wieku nie masz już czasu na narty
Poczuj wolność na snowboardzie! |
Qrcze, nie wiem dlaczego ale mam wrazenie ze ten caly snąbort to wlasnie odwrotnie, dla mlodzikow takich co chodza w duzo za duzych spodniach.
Inna sprawa ze chyba jednak zostane przy nartach, znaczy zaczne od nart. A moze sprobuje i tego i tego i wtedy porownam? W kazdym razie na razie nie mam wyboru bo zona chce na narty.
Co myslicie o bukowinie tatrzanskiej? Sa tam stoki dla lamerow?
Pozdro
J.
PS: I dzieki wszystkim za wypowiedzi. Moze juz wkrotce uda mi sie zaliczyc pierwsze pady.
Anja - 10-01-2006, 11:47
w Szczyrku są
agrest - 10-01-2006, 11:51
| Anja napisał/a: | | przecież górka zamknięta |
No wlasnie. Miasto nie dogadalo sie z najemca czy jakos tak. Codziennie przejezdzam obok niej do pracy. Pewnie ma to nawet jakis wplyw na to ze zdecydowalem sie na narty
J.
Anja - 10-01-2006, 12:15
rany, co by było jakbyś jeżdził Rakowiecką??
waterman - 10-01-2006, 12:16
ale szkółka działa, nie piszę o tej, która była w pralni... przepraszam u najemcy górki.
Piszę o szkółce, która istnieje tam przynajmniej dwadzieścia lat przy ognisku TKKF-u
agrest - 10-01-2006, 13:12
| Anja napisał/a: | | rany, co by było jakbyś jeżdził Rakowiecką?? |
łehehehe.... przy rakowieckiej pracuje
| waterman napisał/a: | | Piszę o szkółce, która istnieje tam przynajmniej dwadzieścia lat przy ognisku TKKF-u |
Ok. Ale jak oni ucza jezdzic jak wyciag zamkniety?
cad - 10-01-2006, 13:24
| stefan-stefan napisał/a: | | Cytat: | | Przygotowanie stoków też bije nas, o co zresztą nietrudno |
Bzdura, w/g mnie tworzysz mit a jest dokładnie na odwrót. |
stefan polec jakies miejsce w Polsce, gdzie mozna zastac dobrze przygotowane stoki, klilka dluzszych niz pareset metrow i urozmaiconych tras zjazdowych, do tego kilka wyciagow obslugiwanych jednym karnetem. na deser, zeby w kolejkach nie trzeba bylo spedzac wiecej czasu niz na zjazdach.
chetnie sie tam wybiore (serio)
kub.a
stefan-stefan - 10-01-2006, 14:47
| agrest napisał/a: | | mam wrazenie ze ten caly snąbort to wlasnie odwrotnie, dla mlodzikow takich co chodza w duzo za duzych spodniach. |
Na nartach obcisłe, pedalskie pantalony też już są nie tego.
| agrest napisał/a: | | Co myslicie o bukowinie tatrzanskiej? Sa tam stoki dla lamerow? |
Tylko i wyłącznie...
| kub.a napisał/a: | stefan-stefan napisał/a:
Cytat:
Przygotowanie stoków też bije nas, o co zresztą nietrudno
Bzdura, w/g mnie tworzysz mit a jest dokładnie na odwrót.
stefan polec jakies miejsce w Polsce, gdzie mozna zastac dobrze przygotowane stoki, klilka dluzszych niz pareset metrow i urozmaiconych tras zjazdowych, do tego kilka wyciagow obslugiwanych jednym karnetem. na deser, zeby w kolejkach nie trzeba bylo spedzac wiecej czasu niz na zjazdach.
chetnie sie tam wybiore (serio)
kub.a |
Przygotowanie stoków to przygotowanie stoków, infrastruktóra to już zupełnie inna bajka, choć będę się upierał, że jest u nas coraz lepiej, a gdzie nie gdzie nawet bardzo dobrze.
żądasz rzeczy nie możliwych, prawie... Doskonale wiesz jak duża jest nasza część Tatr w porównaniu do Słowaków...
Ale skoro nalegasz... Jaworzyna Krynicka, Wisło-Szczyrk, Palenica w Szczawnicy - byłem dzisiaj, 9.00 na stoku, 11 zjazdów do 12.00 za 40 zeta, zdążyłem jeszcze położyć smar na 3 deskach na gorąco i zjeść obiad- jest 14.40 i wysmarować tego posta...pasuje?. Warunek do powyższych - nie jedź w święta, sylwestra i ferie, od soboty też raczej nie pojadę. W tym okresie trzeba sobie znaleść coś na uboczu lub po prostu jechać w Alpy.
Możesz się też wybrać np. do takiej miejscowości jak Jurgów, nocleg od 18 zeta, skad masz 2 kroki do Białki, Bukowiny, Zakopanego i na Słowację, w każdą strone prawie tyle samo (odległości 10,15km). Codziennie możesz jeżdzić w innym miejscu. Po co się rozgraniczać na Polskę i Słowację? Jeszcze kilka innych miejsc, jedyne co zawsze pozostawia niedosyt to długość...
| KrzyHo napisał/a: | | W Zakopanem to Polana Szymoszkowa |
Coś się tak uparł tam zawsze TŁOK.
Pzdr
PTB
Tomek Radomski - 10-01-2006, 23:47
Pomijając powyższe (bo nie czytałem ) bardzo gorąco polecam kontakt z Urwisem. Po tygodniu nauki śmigaliśmy sobie (z żona Anną) dość swobodnie po narciarskich szlaczkach (różnych kolorów) w Harahovie, Karpaczu i Szklarskiej.
cad - 11-01-2006, 00:45
Stefan dzieki za info
dokladnie tak jak piszesz chce sie wybrac w tygodniu (bez weekendow) i najlepiej poza feriami
w zeszlym roku bylem w Szklarskiej i stamtad jezdzilismy do Harachowa albo Rokietnicy. tam bylo calkiem fajnie. ja sie specjalnie nie upieram za Czechami czy Slowacja, chcialbym miec tylko w miare przyzwoite warunki do jazdy
skolei wyjazd do Zakopanego to ostatecznosc nic ciekawego i do tego tlok
kub.a
kjar - 11-01-2006, 01:05
| KrzyHo napisał/a: | | Polecam zakup ochraniaczy koszykarskich na kolana... | Sugeruję coś bardziej ochraniającego. W poprzednim sezonie, pomimo uzywania takich właśnie ochraniaczy, uszkodziłem kolano. W tym sezonie używam czegoś, co z racji swej wielkości nie da się już ukryć pod spodniami , ale za to upadek na kolana jest nieomal przyjemnością
| agrest napisał/a: | | Qrcze, nie wiem dlaczego ale mam wrazenie ze ten caly snąbort to wlasnie odwrotnie, dla mlodzikow takich co chodza w duzo za duzych spodniach. | No cóż, w sprawie wieku się zgodzę (sam naukę jazdy na snowboardzie rozpocząłem w wieku 42 lat ) ale co do za dużych spodni, to musisz wiedzieć, że nie jest to niezbędny element umundurowania snowboardzisty .
KrzyHo - 11-01-2006, 10:12
| stefan-stefan napisał/a: | | Coś się tak uparł tam zawsze TŁOK. |
Faktycznie. Wygląda jakbym się uparł, ale gdzie znajdziesz płaską górkę z krzesełkiem? co jest IMO warunkiem koniecznym do przyjemnego wejścia w świat snowboardu. Ja znam tylko to miejsce w Polsce i dlatego polecam. Co do tłoku, to faktycznie, ale z drugiej strony do nauki nie potrzebujesz wielkiej przestrzeni na pojechanie szerokim skrętem.
| kjar napisał/a: | | Sugeruję coś bardziej ochraniającego |
Mogą być ochraniacze na rolki (takie z plastikiem), ale mniej wygodne są.
Pzdr
KrzyHo
stefan-stefan - 11-01-2006, 11:20
| kjar napisał/a: | | W tym sezonie używam czegoś, co z racji swej wielkości nie da się już ukryć pod spodniami , ale za to upadek na kolana jest nieomal przyjemnością |
Mówisz o deskach hokejowych, w ekstremalnej wersji goal-keepera
| kjar napisał/a: | | sam naukę jazdy na snowboardzie rozpocząłem w wieku 42 lat |
Respect i tylko brać przykład
| KrzyHo napisał/a: | | ale gdzie znajdziesz płaską górkę z krzesełkiem? |
Ponieważ mówisz o Z, wskażę ci tylko na Podhalu Kotelnica, Małe Ciche, Kluszkowce, nawet wspomniana wyżej Palenica na której otwarto w tym roku tzw. trasę rodzinną oznakowaną kolorem niebieskim świetnie się nada.
| KrzyHo napisał/a: | | drugiej strony do nauki nie potrzebujesz wielkiej przestrzeni na pojechanie szerokim skrętem. |
Coś mi tu nie gra...
Pozdrawiam
PTB
[ Dodano: 11-01-2006, 14:33 ]
Poza Podhalem Słotwiny w Krynicy, a jak już podciągniesz technikę to Jaworzyna Krynicka lub Góra Parkowa
jcsjacekj - 11-01-2006, 21:16
Tak przy okazji
KrzyHo - 12-01-2006, 17:23
No dobra stefan-stefan. Przekonałeś mnie. Nie będę już się upierał przy tej Szymoszkowej. Jak na lokalesa przystało podałeś parę miejsc, więc ja człowiek z nizin nie będę polemizował. Faktem jest, że nie byłem dawno na krajowych stokach. Ciągle tylko te austrie, włochy czy inne francje.
Pzdr
KrzyHo
Mania - 12-01-2006, 17:35
stefan
zapominasz tylko o malym drobiazgu. Wiekszosc z nas nie mieszka - tak jak ty - w gorach. Bierze urlop, zeby pojechac poszusowac. Duza grupa z nas ma dzieci, wiec szusowanie odbywa sie w czasie ferii. I co bys nie pisal - ale w czasie ferii Polskie stoki to KATASTROFA.
Poza tym - przynajmniej na podstawie najnowszego przewodnika GW po polskich stokach przewazaja - i musisz to przyznac - wyrwiraczki, ktore nawet dla zaawansowanego snowboardzisty (jakim uwazam, ze jestem po 12 latach) sa raczej zmora. A co dopiero dla swiezaka.
A tymczasem poza Polska - w przeliczeniu na ilosc zjazdow taniej, nie trzeba stac w kolejce (na swiete ludzie stali 3 godziny do wyciagu!!!!! w Szczyrku). Tak zwane kwatery tez o wiekrotnie wyzszym standardzie i to za te same pieniadze....
Przykro mi, ale dla mnie historia z gubalowka jest tylko kolejnym kamykiem do ogrodka pod haslem "nigdy szusowania w Polsce".
Mania
agrest - 12-01-2006, 20:30
| Mania napisał/a: | | Poza tym - przynajmniej na podstawie najnowszego przewodnika GW po polskich stokach przewazaja - i musisz to przyznac - wyrwiraczki, ktore nawet dla zaawansowanego snowboardzisty (jakim uwazam, ze jestem po 12 latach) sa raczej zmora. A co dopiero dla swiezaka. |
Czy jako swiezak moge sie do wiedziec co to u diabla sa te wyriraczki?????
J.
jcsjacekj - 12-01-2006, 20:41
Wyrwirączki to ...
Znalazłem w necie bo sam byłem ciekaw
agrest - 12-01-2006, 20:43
nie wpadlem na to ze to wyrwirączki i kombinowalem z raczkami!
Dzieki Jacku.
J.
jcsjacekj - 12-01-2006, 20:46
| agrest napisał/a: | | kombinowalem z raczkami! |
Tobie tylko jedno (czyli jedzenie) w głowie !
agrest - 12-01-2006, 20:48
jeszusz jacek, jak ty nagle wyprzystojniales, normalnie az sie wystraszylem.
Co do raczkow to raczej myslalem o jakis takich do wspinaczki
Takich do jedzenia nigdy nie zazywalem. Raz je kiedys ugotowalem ale pozniej tak smierdzialy ze musielismy ewakuowac caly namiot, cos chyba zrobilismy nie tak.
pozdro.
J
Mania - 12-01-2006, 21:19
To sa wyciagi, ktorych sie musisz trzymac. W przeciwienstwie do wyciagow w cywilizowanym swiecie, ktory wkladasz sobie miedzy nogi (bez podtekstow prosze...).
Pominawszy ten fakt, ze orczyki sa w mniejszosci, podczas gdy u nas w wiekszosci.
Mania
PS. Umowmy sie - nasza infrastruktura pozostawia naprawde wiele do zyczenia i jest raczej zalosna. Moze lepiej by bylo gdyby gorale zamiast klocic sie o dzialki na Gubalowce zaczeli po prostu sami inwestowac i zarabiac na nas pieniadze. Tak jak to robia chociazby na Slowacji.
jcsjacekj - 13-01-2006, 10:32
| agrest napisał/a: | | jeszusz jacek, jak ty nagle wyprzystojniales, normalnie az sie wystraszylem. |
Thanx ... uważaj bo Ci się jeszcze przyśni po nocach.
Wracając do tematu - moi rodzice byli w Korbielowie (w pobliży Żywca) i uczyli się tam jeździć na nartach (mieli wtedy po 48-49 lat) i byli bardzo zadowoleni. Klimat, noclegi OK, bardzo fajna "ośla łączka".
Jak Cię zainteresowało mogę dopytać szczegółów (było to kilka sezonów temu).
stefan-stefan - 13-01-2006, 11:12
| Mania napisał/a: | stefan
zapominasz tylko o malym drobiazgu... |
Nie zapominam, ktoś pyta | cad napisał/a: | | stefan polec jakies miejsce w Polsce, gdzie mozna zastac dobrze przygotowane stoki, klilka dluzszych niz pareset metrow i urozmaiconych tras zjazdowych, do tego kilka wyciagow obslugiwanych jednym karnetem. na deser, zeby w kolejkach nie trzeba bylo spedzac wiecej czasu niz na zjazdach. |
więc z całą moją wiedzą i jak najuczciwiej odpowiadam
| stefan-stefan napisał/a: | | Ale skoro nalegasz... Jaworzyna Krynicka,... Warunek do powyższych - nie jedź w święta, sylwestra i ferie, od soboty też raczej nie pojadę. W tym okresie trzeba sobie znaleść coś na uboczu lub po prostu jechać w Alpy. |
Nie widzę pytania o termin... Maniu mam prośbę (i nie bierz tego zbyt osobiście), zacznij czytać moje posty ze zrozumieniem i nie potarzaj informacji które juz podałem. To samo dotyczy tego postu, gdzie wskazujesz moje lenistwo a wydaje mi się, że to jednak Ty nie przeczytałaś wszystkiego dokładnie -mylę się? Bo milczysz...
| Mania napisał/a: | | A tymczasem poza Polska - w przeliczeniu na ilosc zjazdow taniej, Tak zwane kwatery tez o wiekrotnie wyzszym standardzie i to za te same pieniadze.... |
Zgadza się, dlatego też wyjeżdżam. Dla przykładu. Kolejka na Kasprowy 25zeta, z buta za 10 gdyż tyle trzeba zapłacić w Goryczkowej za wyjazd na górę. Gąsienicowa -12, choć krótsza... , kibel -1,50, parking - ciężka kasa, chyba że wiesz gdzie za free.itd. Trzeba wydać dziennie około 100zł, czyli za 7dni na Kasprowym mam tygodniowy ski-pas w Dolomitach - przykre ale prawdziwe.
| Mania napisał/a: | | Przykro mi, ale dla mnie historia z gubalowka jest tylko kolejnym kamykiem do ogrodka pod haslem "nigdy szusowania w Polsce". |
Tu też się z Tobą zgadzam. PARANOJA jednego oszołoma, smutne jest to, że jemu podobnych jest wielu...
Odwrotnym przykładem jest Kotelnica gdzie jest około 100 właścicieli i jakoś się dogadują.
Idzie dobre...?
Mania - 13-01-2006, 13:53
Stefan
Mam nadzieje, ze idzie dobre. Ze w koncu gorale zaczna porzadnie inwestowac. W normalne wyciagi, przygotowane i nasniezone trasy, porzadne knajpki (a nie a la McDonald), dobre grzane winko - czyli wszystko co potrzeba do milego spedzenia czasu w gorach.
W tak zwanym miedzyczasie ja mieszkajac w stolicy moge sie wybrac tylko w weekend. I robi sie katastrofa.
A co tamtego watku (jestem d*** komputerowa i nie umiem zrobic jak Ty, zeby to byl link) to moja odpowiedz nadal uwazam, ze byla OK.
Mania
stefan-stefan - 13-01-2006, 14:38
| Mania napisał/a: | | nie umiem zrobic jak Ty, zeby to byl link |
1. jesteś w okienku edycji posta/odpowiedzi
2. pod tematem, na wysokości "Treść odpowiedzi" klikasz na skrót URL, pojawia się okienko Monit skryptu, wpisujesz słowo które chcesz by było wyswietlane/ enter, pojawia się drugie okienko i wklejasz link do danej strony/enter.
3.Piszesz dalej
| Mania napisał/a: | | Ze w koncu gorale zaczna porzadnie inwestowac |
Niektórzy już inwestują a niektórzy sa niereformowalni ...
| Mania napisał/a: | | A co tamtego watku |
Uwierz mi, to dwa zupełnie różne problemy.
jcsjacekj - 14-02-2006, 21:05
A tak przy okazji nauki jazdy na nartach, ciekawe czy w Polsce gdzieś uczą TAK jeździć
Jak dla mnie, pomysł rewelacyjny.
|
|