| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
HYDE PARK - Sila i Honor - film
Mania - 31-01-2006, 10:06 Temat postu: Sila i Honor - film Nie iwem czy ktos z Was to widzial. Dorwalam wczoraj na TV4 film (wiem, ze lecial tez w niedziele, wiec powtarzaja) o historii pierwszego czarnego nurka w marynarce USA. Naprawde niezle. Polecam jak ktos to dorwie.
Acha nurka gra Kuba Goldwin Jr (chyba tak ise nazywa), a jego nauczyciela De Niro.
Mania
tsharny - 31-01-2006, 10:10
a ma to ktoś na CD lub DVD?
Pitt_M - 31-01-2006, 10:35
Witam
Najlepszy był komentarz na sali sądowej : " przyszłość należy do skafandrów z hełmem miedzianym o wadze 150 kg i oddychania mieszankami tlenu z helem "
Anja - 31-01-2006, 10:42
widziałam rok temu.... niesamowity film....i jaki wzruszający
Mania - 31-01-2006, 10:44
Z tym wzruszaniem to bym nie przesadzala - ta czesc jest obrzydliwie amerykanska.
Ale kostium wazacy 150 kilo i zadanie kandydata na nurka, ktorym jest przejscie 12 krokow....
O rany....
Mania
Anja - 31-01-2006, 10:48
no właśnie to było wzruszające..te 12 kroków...
jak na amerykański film... to aż dziwne, ze tego nie schrzanili
nie to, zebym miała coś do Amerykanów....
Marek Macner - 31-01-2006, 11:13
| Mania napisał/a: | Z tym wzruszaniem to bym nie przesadzala - ta czesc jest obrzydliwie amerykanska.
|
Raczej obrzydliwie "radziecka" i nie tylko w tej części. Toż to jak w klasycznym produkcyjniaku. Amerykanie popełnili kilka filmów w tym stylu (np niedawno wyświetlane w TV "Zielone berety"). Całe szczęście, że tylko kilka
Mania - 31-01-2006, 11:32
przesadzasz....
film jest amerykanski (w tym negatywnym sensie), ale milo sie oglada.
Chyba jednak za malo widziales radzieckich filmow.
Mania
Marek Macner - 31-01-2006, 11:35
Ogląda się owszem - miło. Podobnie jak "Zielone berety". Przede wszystkim ze względu na lepszy warsztat i aktorów.
maczaty - 31-01-2006, 11:36
| Marek Macner napisał/a: | | Amerykanie popełnili kilka filmów w tym stylu |
Kilka to i owszem, ale w ostatnim tygodniu Nie bez racji śpiewał Kazik: pod gwiaździstym
sztandarem serce urasta / widziałem to na wielu, wielu filmach...
A filmik zupełnie oglądable, choć sentymenci strasznie i nie daje widzowi wielkiego wyboru, żeby utożsamić się z kimkolwiek poza głównym bohaterem.
Mania - 31-01-2006, 11:42
E tam....
A De Niro?
Pijak, a jednak dobry czlowiek - nie mozesz sie z nim utozsamic????
Mania
Andrzej Kosko - 31-01-2006, 11:59
| Mania napisał/a: | | pierwszego czarnego nurka w marynarce USA | Tak ogólnie,to w amerykańskim "marwoju" dopiero gdzieś od lat 50-tych kolorowi mogli zajmować na okrętach inne funkcje niż pomocnik kucharza...
Totalny bezsens:faceta szkolono w specjalnosciach okrętowych (np.artylerzysta,radiooperator)a następnie kierowano na stanowisko...dokera w porcie wojennym
[ Dodano: Wto 31 Sty, 2006 ]
A filmik,i owszem,obejrzec się da
maczaty - 31-01-2006, 12:05
Faktem jest, że mamy podobne zainteresowania ...
| Mania napisał/a: | a jednak dobry czlowiek - nie mozesz sie z nim utozsamic????
|
I tu jest mały zonk, bo ta postać - choć najciekawsza - została naszkicowana tak, żeby za bardzo nie kusiła. De Niro nie mógł robić za 'Tygrysa' z "Samowolki", ale nie mógł też być sensu stricto mentorem, żeby nie dzielił elektoratu . Trzeba go więc było trochę zohydzić, pobrudzić, ubezradnić. Bulgoczą w nim złość, frustracja, zazdrość, rozpacz, i emocje te są objawiane w dość nieprzyjemny sposób. Casus taki jak z Edkiem Wiadernym z "Krolla" - mocna, krwista rola, ale niekoniecznie do utożsamiania się.
I - 31-01-2006, 13:21
| maczaty napisał/a: | ... ta postać - choć najciekawsza - została naszkicowana tak, żeby za bardzo nie kusiła. De Niro nie mógł robić za 'Tygrysa' z "Samowolki", ale nie mógł też być sensu stricto mentorem, żeby nie dzielił elektoratu . Trzeba go więc było trochę zohydzić, pobrudzić, ubezradnić. Bulgoczą w nim złość, frustracja, zazdrość, rozpacz, i emocje te są objawiane w dość nieprzyjemny sposób. Casus taki jak z Edkiem Wiadernym z "Krolla" - mocna, krwista rola, ale niekoniecznie do utożsamiania się. |
Ładnie napisane, ale mi patrzenie na "monomimicznego" to De Niro (faceta z jedna mina), przez caly film, jakos nie sprawilo frajdy (a przeciez, tak w ogole, to on, tego, no .. umie grac).
P.
I
maczaty - 31-01-2006, 13:44
| Cytat: | | mi patrzenie na "monomimicznego" to De Niro (faceta z jedna mina) przez caly film jakos nie sprawilo frajdy (a przeciez, tak w ogole, to on, tego, no .. umie grac). |
Jedna rzecz, że to reżyser prowadzi aktora. A druga, że w tego rodzaju kinematografii od pierwszych 5 minut z grubsza wiadomo, kto jest be, a kto jest cacy. De Niro niestety jest tu skazany na nawrócenie, a scenariusz każe mu się tylko trochę pomiotać a) żeby nie było za łatwo b) żeby było tło do pokazania heroicznych zmagań bohatera. A potem już tylko łzy w oczach, miód na sercu i cukier w kostkach
Dlatego kapral Wiaderny rulez.
Mania - 31-01-2006, 13:57
| I napisał/a: |
Ładnie napisane, ale mi patrzenie na "monomimicznego" to De Niro (faceta z jedna mina) przez caly film jakos nie sprawilo frajdy (a przeciez, tak w ogole, to on, tego, no .. umie grac).
P.
I |
A bo ja wiem...ostatnio chyba juz nie umie
Mania
I - 31-01-2006, 14:21
Z pewnoscia jest tak jak Art napisal - "to wina wylacznie rezyserow"... ... na pewno....
P.
I
Aniołek - 31-01-2006, 15:05
...JA na tym filmie miałam okazje być w kinie...kilka lat temu:-) Ale w telewizji tez sie miło ogladało:-)
TomekR - 31-01-2006, 16:31
Kiedy Carl Brashear, prawdziwy bohater filmu zapowiadal, ze bedzie konsultantem filmu opowiadajacego historie jego zycia i nie pozwoli na zadne 'made by hollywood' upiekszanie historii nie moglem sie doczekac produkcjji. Kiedy jednak zobaczylem takie kwiatki, jak podwodny sprint w klasyku uciekajac przed "Czerwonym Pazdziernikiem" wiedzialem, ze z zapowiedzi zostalo niewiele.
pzdr
Tomek
Mania - 01-02-2006, 09:32
to prawda...sprint przed lodzia podwodna byl zabawny. No i zaplatanie sie kabli, ten najazd na srube (juz myslisz, ze go rozszarpie).
Ale i tak jak napisalam wczesniej - milo sie ogladalo....
(poza tym w TV - niezalezenie od tego czy jest zaloba czy nie ma - nic sie nie da ogladac).
Mania
maczaty - 01-02-2006, 10:50
| Cytat: | | (poza tym w TV - niezalezenie od tego czy jest zaloba czy nie ma - nic sie nie da ogladac). |
Da się, tylko w chorych porach:
"Detektyw Monk" - 22:40
"Sześć stóp pod ziemią" - 23:30
"Rodzina Soprano" - 23:30
...i wygięcie w drugą stronę:
"Podwodna Polska" - 15:00
Mania - 01-02-2006, 14:09
W Rodzinie Soprano i 6 stop pod ziemia juz dawno stracilam watek.
Detektyw Monk jeszcze jest jakos w weekend o normalnej porze - lubieeeee
Mania
raverick - 01-02-2006, 14:36 Temat postu: Re: Sila i Honor - film
| Mania napisał/a: | Nie iwem czy ktos z Was to widzial. Dorwalam wczoraj na TV4 film (wiem, ze lecial tez w niedziele, wiec powtarzaja) o historii pierwszego czarnego nurka w marynarce USA. Naprawde niezle. Polecam jak ktos to dorwie.
Acha nurka gra Kuba Goldwin Jr (chyba tak ise nazywa), a jego nauczyciela De Niro.
Mania |
ogladałem go juz kolejny raz, podoba mi się, zresztą lubię filmy z De Niro
maczaty - 01-02-2006, 16:41
| Mania napisał/a: | | W Rodzinie Soprano i 6 stop pod ziemia juz dawno stracilam watek. |
Na "Sześć stóp..." trafiam na tyle rzadko, że nie podejmuję się streszczać. A Soprany to tak naprawdę serial dynastyczny, więc gęby cały czas te same i idzie nadążyć
|
|