<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-1"?>
<rss version="2.0">
<channel>
  <title>FORUM-NURAS</title>
  <link>http://forum.jds.pl/index.php</link>
  <description>Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...</description>
  <language>polish</language>
  <copyright>(c) Copyright Dzisiaj 4:23 by FORUM-NURAS</copyright>
  <managingEditor>dareks@forum-nuras.com</managingEditor>
  <webMaster>dareks@forum-nuras.com</webMaster>
  <pubDate>Dzisiaj 4:23</pubDate>
  <lastBuildDate>Dzisiaj 4:23</lastBuildDate>
  <docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
  <generator>phpBB2 RSS Syndication Mod by Lucas</generator>
  <ttl>1</ttl>

  <image>
    <title>FORUM-NURAS</title>
    <url></url>
    <link>http://forum.jds.pl/</link>
    <description>Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...</description>
  </image>

                                      <item>
                                        <title>Re: ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37995#37995</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=2032'&gt;agrest&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 02-12-2004, 21:38&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Heh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli widze ze jest jedno rozwiazanie. Zmiana partnura. Tylko ze to nie takie fajne. Razem robilismy kurs, razem pracujemy i fajnie nam sie zawsze razem jezdzi. &lt;br /&gt;
Zobaczymy jak to sie ulozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzieki wszystkim za uczestniczenie w dyskusji. Od dawna chodzilo mi po glowie jak sie powienienem w takiej sytuacji zachowac i kazde z rozwiazan ktore przychodzilo mi do glowy mialo jakies wady i nie ma tak naprawde rozwiazania idealnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok. Jeszcze mam tylko pytanko do Viki. Masz na mysli kogos konkretnego z tym kursem? Pytam o instruktora? Mozesz kogos polecic? Ile to to kosztuje? Chetnie bym sobie zrobil. Chociaz mialem juz pare technik w CMAS a ze przygotowuje sie do wyzszego stopnia to tez juz troche sie poduczylem, chociaz zebym mial to we krwi to nie powiem, jeszcze duzo musze pocwiczyc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrwiam&lt;br /&gt;
Jarek</description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37995#37995</comments>
                                        <author>agrest</author>
                                        <pubDate>02-12-2004, 21:38</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37995#37995</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37759#37759</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=-1'&gt;Anonymous&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 01-12-2004, 11:25&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;Victoria napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;Sugeruje kurs Rescue / Stress &amp;amp; Rescue.&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się rozumie samo przez się i nie jest to materiał do polemiki...  &lt;img src=&quot;images/smiles/icon_mrgreen.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;mrgreen&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;mrgreen&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...co jednak w moim odczuciu nie oznacza, że należy zostawić człowieka samemu sobie tylko dlatego, że się nie ma Rescue. Miałem już zresztą próbkę podobnej sytuacji - partnur był tak zaaferowany manipulacjami przy kołowrotku, że przestał kontrolować zanurzenie i zaczął lecieć równo w dół. No i trzeba go było delikatnie capnąć i podnieść, choć zza szyby wyglądał na obrażonego &lt;img src=&quot;images/smiles/022.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;22&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;22&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;  Nie była to oczywiście tak radykalna sytuacja jak w ćwiczeniu agresta i za chwilę wszystko wróciło do normy, ale nie wyglądało to ładnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie spieszę Cię uspokoić, Viki - zamierzam się gruntownie wykształcić i nurkować bezstratnie &lt;img src=&quot;images/smiles/Roftl.gif&quot; alt=&quot;;)&quot; title=&quot;;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; .</description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37759#37759</comments>
                                        <author>Anonymous</author>
                                        <pubDate>01-12-2004, 11:25</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37759#37759</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37743#37743</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=746'&gt;Zygfryd Dziatłowski&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 01-12-2004, 08:20&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      agrest&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;Cytat:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;Zle mnie zrozumiales. Chyba maczaty jest blizszy tego o co chcialem zapytac. Mowie tu o sytuacji w ktorej partnur cie po prostu olewa. Ty mu pokazujesz ze nie plyniesz a on na to &quot;glebiej&quot;, ty mu ze wynurzamy sie a gostek &quot;nie, stoj tam gdzie jestes&quot;. Ty mu ze sie zle czujesz a on &quot;spkokoj&quot;, tak jakby lepiej od ciebie wiedzial ze cos jest nie tak i szkoda mu nura bo przeciez zostalo jeszcze np. 30atm w butli... Ty mu ze nie masz powietrza a on ze sie podzieli swoim tylko sie nie wynurzaj. &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
zmien partnura i tyle, a kurs rescue dla tekiego nurasa i tak nie pomoze,jesli ktos jest &quot;gupi&quot; to co ci z kursu.</description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37743#37743</comments>
                                        <author>Zygfryd Dziatłowski</author>
                                        <pubDate>01-12-2004, 08:20</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37743#37743</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37722#37722</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=1109'&gt;kjar&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 30-11-2004, 20:54&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Rozumiem, że sytacja jest następująca:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas nurkowania z partnerem komunikuje on, iż zamierza zmienić plan nawet podwyższając stopień ryzyka tego nurkowania np. schodząc głębiej, wchodząc do jaskini itp. Dopóki zmiana planu jest rozsądna (np zmniejszenie głębokości z jednoczesnym wydłużeniem nurkowania) problem nie powinien być wielki. Jeśli jesteśmy pewni, iż taka zmiana mieści się w granicach bezpieczeństwa (własnych i partnera) to można się zgodzić.&lt;br /&gt;
Jeśli jednak jest odwrotnie, a pomimo braku naszej zgody partner upiera się przy zmianie planu nie bacząc na ewentualne niebezpieczeństwo, to moim zdaniem należy bezwzględnie dać znak do wynurzenia. Jeśli partner nie zareaguje prawidłowo (ma obowiązek potwierdzić znak wynurzenia i je z nami wykonać), oznacza to że coś z nim nie tak. Jeśli głębokość może wskazywać na narkozę azotową wówczas decydował bym się podciągnąć partnera do góry (w bezpieczny dla siebie sposób którego uczą na rescue) i powtórnie na głębokości kilkunastu metrów wdać sie z nim w wymianę znaków. Być może na płytszej wodzie bedzie już rozumował &quot;poprawniej&quot;. Jeśli jednak jesteśmy na głębokości nie wskazującej na narkozę, lub pomimo podciagnięcia partnera, ten dalej zamierza ignorować nasz znak &quot;wynurzenie&quot; (jakoś trudno mi to sobie wyobrazić) to oznacza, że jest &quot;trwale niezdolny do partnerstwa nurkowego&quot;. W takiej sytuacji miałbym wątpliwości czy szarpać się z nim pod wodą. Jesli odmawia wynurzenia sie z nami, to moim zdaniem, on nas zostawia, a nie my jego.</description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37722#37722</comments>
                                        <author>kjar</author>
                                        <pubDate>30-11-2004, 20:54</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37722#37722</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37715#37715</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=131'&gt;martin&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 30-11-2004, 20:26&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;agrest napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;Wszystko idzie ladnie pieknie, trzymamy sie planu. W pewnym momencie nasz body postanawia ze ten plan jest do d... i sygnalizuje zmiane np. kierunku.&lt;br /&gt;
.....&lt;br /&gt;
Co byscie zrobili wtedy?&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W czym problem? Nurkujesz rekreacyjnie i zmiana planu w kierunku &quot;bezpieczniej&quot; (n.p. plytszy profil) nie prowadzi do komplikacji.</description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37715#37715</comments>
                                        <author>martin</author>
                                        <pubDate>30-11-2004, 20:26</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37715#37715</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37703#37703</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=711'&gt;Victoria&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 30-11-2004, 19:12&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;maczaty napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;Cytat:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;sorry, ael nie uratujesz kogoś na siłe bo inaczej sam zginiesz... &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
tzn. przyznam się szczerze, że właśnie o czymś takim myślałem - w sensie o założeniu jakiegoś fachowego trzymania i wyjechaniu w górę na kamizeli  &lt;img src=&quot;images/smiles/020.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;20&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;20&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;   z przystankiem mógłby być tylko pewien problem, gdyby facet wierzgał...  &lt;img src=&quot;images/smiles/icon_confused.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;&amp;#063;&amp;#063;&amp;#063;&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;&amp;#063;&amp;#063;&amp;#063;&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;   &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sugeruje kurs Rescue / Stress &amp;amp; Rescue. Jest to moim zdaniem jeden z najwazniejszych kursow. Na dobrze przeprowadzonym kursie instruktor uczy jak pomoc komus i samemu nie stac sie ofiara. Po kursie sugeruje cwiczyc wyciaganie partnerow (takze tych duzych i silnych). W razie wypadku czlowiek sie nie zastanawia co by tu zrobic i jakby dana osobe zlapac, tylko to robi odruchowo. Na zastanawianie sie nie bardzo jest wtedy czas...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurs Rescue moga robic takze osoby z niewielkim doswiadczeniem. Bardzo, bardzo goraco zachecam do tego kursu oraz do cwiczen po nim.</description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37703#37703</comments>
                                        <author>Victoria</author>
                                        <pubDate>30-11-2004, 19:12</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37703#37703</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37680#37680</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=-1'&gt;Anonymous&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 30-11-2004, 16:20&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;Cytat:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;sorry, ael nie uratujesz kogoś na siłe bo inaczej sam zginiesz... &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
tzn. przyznam się szczerze, że właśnie o czymś takim myślałem - w sensie o założeniu jakiegoś fachowego trzymania i wyjechaniu w górę na kamizeli  &lt;img src=&quot;images/smiles/020.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;20&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;20&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;   z przystankiem mógłby być tylko pewien problem, gdyby facet wierzgał...  &lt;img src=&quot;images/smiles/icon_confused.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;&amp;#063;&amp;#063;&amp;#063;&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;&amp;#063;&amp;#063;&amp;#063;&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-style: italic&quot;&gt;Modus operandi&lt;/span&gt; mniej więcej taki, jak w przypadku klienta, co się zakopuje w śniegu komunikując, że 'jest zmęczony, się kimnie tu na 5 minutek i żeby się od$#*%lić'. &lt;img src=&quot;images/smiles/shocked.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;shock&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;shock&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciał nie chciał, trzeba gada taszczyć  &lt;img src=&quot;images/smiles/rocket.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;rocket&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;rocket&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; </description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37680#37680</comments>
                                        <author>Anonymous</author>
                                        <pubDate>30-11-2004, 16:20</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37680#37680</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37623#37623</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=1354'&gt;Przemek&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 29-11-2004, 18:50&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Hmm  ja optuje za algorytmem maczatego...&lt;br /&gt;
sorry, ael nie uratujesz kogoś na siłe bo inaczej sam zginiesz... jeśli gość cię olewa, a tobie kończy się powietrze to ty olewasz niego....&lt;br /&gt;
takie moje zdanie&lt;br /&gt;
pozdrawiam</description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37623#37623</comments>
                                        <author>Przemek</author>
                                        <pubDate>29-11-2004, 18:50</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37623#37623</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37619#37619</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=2032'&gt;agrest&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 29-11-2004, 18:18&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Qrcze co jest. Juz raz odpowiedzialem na post &quot;I&quot; a nie widac tego posta!!!! Moderator chyba w tym lapek nie maczal???&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok to powtarzam to co chcialem napisac. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[b]I[\b]. Zle mnie zrozumiales.&lt;br /&gt;
Zle mnie zrozumiales. Chyba maczaty jest blizszy tego o co chcialem zapytac. Mowie tu o sytuacji w ktorej partnur cie po prostu olewa. Ty mu pokazujesz ze nie plyniesz a on na to &quot;glebiej&quot;, ty mu ze wynurzamy sie a gostek &quot;nie, stoj tam gdzie jestes&quot;. Ty mu ze sie zle czujesz a on &quot;spkokoj&quot;, tak jakby lepiej od ciebie wiedzial ze cos jest nie tak i szkoda mu nura bo przeciez zostalo jeszcze np. 30atm w butli... Ty mu ze nie masz powietrza a on ze sie podzieli swoim tylko sie nie wynurzaj. &lt;br /&gt;
Chodzi o roznice zdan. Z czego jeden chce zostac i zostaje a drugi chce wrocic, konczy nura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego pytam o cos takiego. Mialem podobna sytuacje. Byla nie grozna bo miala miejsce juz pod sam koniec nurkowania, gdzies na glebokosci ok 3, 4m.&lt;br /&gt;
Wiecie jak to jest plywac w pozyczanym sprzecie? No wlasnie ja w takim plywalem. Suchego mialem w rozmiarze XXL chociaz moj wlasny (juz mam) ma rozmiar L. Kazde pochylenie glowy powodowalo uciekanie powietrza kryza szyjna (a wiadomo jak to wplywa na plywalnosc &lt;img src=&quot;images/smiles/icon_smile.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;)&quot; title=&quot;&amp;#058;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;  i zurzycie powietrza), do tego za kazdym razem inna butla, inne obciazenie, rozne jackety itd.&lt;br /&gt;
No i co? No i sie nie dowazylem. Niby bylo ok ale jak sie na koniec okazalo (na zegarku mialem 40 atm) nie dalem rady utrzymac sie pod woda, poprostu wywalalo mnie na powierzchnie. Zeby zostac pod woda musialem sie niezle nameczyc a to znowu zwieksza zuzycie powietrza. Zasygnalizowalem swojemo partnurowi ze koniec, wychodzimy (bylem juz naprawde niezle zziajany). Jakie bylo moje zdziwienie kiedy sie okazalo ze jednak nie wychodzimy :-O. Widzial ze ide do gory i pokazywal mi &quot;w dol&quot; ale ja w dol juz nie moglem. Wynurzylem sie. On po chwili do mnie dolaczyl i powiedzial ze on jeszcze schodzi a ja jak chce to moge sobie zostac na gorze i poczekac na niego. Probowalem jeszcze zanurzyc sie chociaz na ten 1 m ale g... Wynurzylem sie wiec na dobre i po napompowaniu jacketu jak procedura kaze zostalo mi niecale 10 atm. Jakby mu sie cos stalo to nie wiem jak moglbym mu pomoc!&lt;br /&gt;
Facet napewno nie chcial zle. Bylo to jedno z naszych pierwszych samodzielnych nurkowan. Wiecie jak jest. A i przy okazji okazalo sie (on prowadzil &lt;img src=&quot;images/smiles/slonko_na.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;-)&quot; title=&quot;&amp;#058;-)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;  ) ze zamiast doplynac w zaplanowane miejsce poplynelismy jakies 200 m dalej (chociaz pod woda sygnalizowalem ze plyniemy zle - mijalismy nasze miejsce). &lt;br /&gt;
Niby nie grozna sytuacja ale daje do myslenia. Co by bylo gdybysmy np. byli na 30 i musialbym wyplynac? Moze byloby ok bo swiadomosc 30m daje do myslenia a jak nie to co...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A i jeszcze jedno. Nie uwazasz ze zmiana prowadzacego tez powinna byc zaplanowana? Inaczej mogloby to pod woda prowadzic do nieporozumien i w konsekwencji np. do niebezpiecznych sytuacji. Ok. Jesli zmienia sie tylko prowadzacy a nie plan ale skad mozesz wiedziec co wymysli twoj nowy prowadzacy jak nie zna planu? Znasz jego mozliwosci to ok a jak nie? Jest tu duzo &quot;ale&quot; dlatgo lubie miec wszystko zaplanowane i przemyslane. Przynajmniej dopoki nie bede takim swietnym nurem jak koledzy i kolezanki z forum  &lt;img src=&quot;images/smiles/020.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;20&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;20&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; </description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37619#37619</comments>
                                        <author>agrest</author>
                                        <pubDate>29-11-2004, 18:18</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37619#37619</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37569#37569</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=971'&gt;I&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 29-11-2004, 12:32&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;agrest napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;... Gostkowi poprostu sie znudzilo i chce czegosc innego. Wedlug podrecznikow kazda zmiana planu powinna skutkowac zakonczeniem nurkowania, ale nasze body ma to w d... &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy nurkowaniach rekreacyjnych nie jest to az tak nienaruszlna zasada.&lt;br /&gt;
Czasami po prostu komus moze sie znudzic ogladanie trawki przez 45 min i chce czegos innego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do takich dyskusji sluzy znak &quot;ja/ty jestes prowadzacym&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jezeli zmiany planu nurkowania nie zagrazaja bezpieczenstwu, czemu nie oddac na troche prowadzenia temu drugiemu. (ja czasami sie ciesze jak partner sam chce odwalic &quot;czarna robote&quot;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jezeli jednak mamy do czynienia z podrecznikowyn &quot;idiota&quot; mysle, ze algorytm maczatego jest optymaly. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P.&lt;br /&gt;
I&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS.&lt;br /&gt;
Dobra zasada jest omowienie przed nurkowaniem tzw. sytuacji awaryjnych/ nietypowych.&lt;br /&gt;
M.in. co sie dzieje jak ktos zmarznie, znudzi sie mu, &lt;br /&gt;
kiedy zawracamy/ zmniejszamy glebokosc,&lt;br /&gt;
jak i kiedy konczymy nurkowanie (ilosc powietrza, czas itp.)</description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37569#37569</comments>
                                        <author>I</author>
                                        <pubDate>29-11-2004, 12:32</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37569#37569</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37557#37557</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=-1'&gt;Anonymous&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 29-11-2004, 11:17&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Zacząłbym od pokazania &quot;do góry&quot; i wyjaśnienia sprawy na powierzchni. Jeśli partnur miałby opory, zasygnalizowałbym, że coś jest nie tak (źle się czuję, mam problem sprzętowy, zimno mi) i musimy się wynurzyć. Jeżeli w dalszym ciągu by mnie ignorował, znaczyłoby to, że popełniłem kardynalny błąd obsadowy i zanurkowałem z niewłaściwym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż... Nie wiem, co ćwiczenie mówi na temat poczytalności owego partnura, ale poważnie oswajałbym się z ideą przeprowadzenia przymusowego wynurzenia  &lt;img src=&quot;images/smiles/icon_sad.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;sad&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;sad&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; </description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37557#37557</comments>
                                        <author>Anonymous</author>
                                        <pubDate>29-11-2004, 11:17</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37557#37557</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>ok a co zrobicie w takiej sytuacji?</title>
                                        <link>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37546#37546</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=2032'&gt;agrest&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 29-11-2004, 09:36&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Apropo &quot;nurkowania z idiota&quot;. Nasuwa mi sie takie pytanie.&lt;br /&gt;
Powiedzmy ze mamy jakis tam plan nurkowania.&lt;br /&gt;
Schodzimy na glebokosc x, robimy to i tamto i np. wychodzimy po stoku.&lt;br /&gt;
Wszystko idzie ladnie pieknie, trzymamy sie planu. W pewnym momencie nasz body postanawia ze ten plan jest do d... i sygnalizuje zmiane np. kierunku. Wykluczam tutaj narkoze. Gostkowi poprostu sie znudzilo i chce czegosc innego. Wedlug podrecznikow kazda zmiana planu powinna skutkowac zakonczeniem nurkowania, ale nasze body ma to w d... Wszystko ladnie pieknie gdy mamy jeszcze duzo powietrza i wiem ze mona cos tam jeszcze sobie pod ta woda zrobic. Ale co w sytuacji gdy np. konczy nam sie powietrze? Albo wiemy ze plyniemy w jakies trudne miejsce i moga byc problemy? Nasz body oczywiscie ma nas w ...&lt;br /&gt;
Co byscie zrobili wtedy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
J.</description>
                                        <comments>http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37546#37546</comments>
                                        <author>agrest</author>
                                        <pubDate>29-11-2004, 09:36</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=37546#37546</guid>
                                      </item></channel></rss>