Wiek: 51 Dołączył: 22 Sie 2003 Posty: 32 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-10-2004, 10:04
Pan z panią , romantyczna kolacja we dwoje, świece , nastrojowa muzyka.
Wjeżdża szampan...Na ten widok pani oniemiała z zachwytu i wykrzykuje z
egzaltacją:
- Proszę pana, pan nawet nie wie, jaką pan mi sprawia przyjemność.
Bo ja proszę pana, uwielbiam szampana! kiedy mogę delektować się tym
niewysłowionym bukietem smaku, gdy poczuję te musujące bąbelki pieszczące me
podniebienie, to czuję jakby nagle wszystkie kwiaty zakwitły w zimie! Powietrze przesycone jest
zmysłowym aromatem, świat skrzy się feeria barw, a odgłos musującego szampana jest jak
miłosny szept kochanka... słyszy pan? to jak liryka miłosna, proszę pana, gdy piję szampana czuję
się piękna, lepsza! Co za poezja smaku... Cóż to za uczta dla zmysłów..
Bo po piwie to, wie pan, strasznie mi odpierdala...
Wiek: 56 Dołączył: 23 Sie 2004 Posty: 62 Skąd: Kraków- przeważnie
Wysłany: 08-10-2004, 10:11
A tu coś z życia w naszym kochanym kraju:
(...) W tej chwili toczy się śledztwo w sprawie zlecenia na połamanie rąk i spalenie samochodu jednemu z pracowników wywiadu skarbowego (służba specjalna podlega ministrowi finansów). Urzędnik wykrył nadużycia podatkowe ostrołęckiego przedsiębiorcy współpracującego z PKN Orlen. Przełożeni i koledzy ze służb skarbowych zamiast udzielić mu pomocy, sugerowali, by wycofał się ze sprawy, bo "nie wie, z kim zadarł". (...)
(źródło: Puls Biznesu 28/09/2004, Tygodnik Solidarność 22/09/2004)
[ Dodano: Pią 08-10-2004 9:13 ]
> LIST DO NIEDOSZLEGO ZIECIA - super!!!
>
> Drogi Andrzeju!
>
> Odkad zmusilem swoja corke, aby zerwala Wasze zareczyny, nie
> przespalem spokojnie ani jednej nocy. Czy zdolasz mi wybaczyc i
> zapomniec o tym? Zdecydowanie za bardzo czepialem sie o Twojego
> irokeza, o tatuaze i o kolczyk w nosie.
>
> Zdalem tez sobie sprawe, ze motocykle wcale nie sa az
> tak niebezpieczne, a moja reakcja na wiadomosc, ze nigdy dotad nie
> pracowales, byla znacznie przesadzona. Jestem tez przekonany, ze
> mnostwo innych milych i sympatycznych ludzi mieszka pod mostem.
>
> Jak Ci wiadomo, moja corka ma siedemnascie lat i chce wyjsc za
> Ciebie zamiast skorzystac ze stypendium, ktore proponuje jej Harvard.
>
> Ale przeciez nie cala wiedze o zyciu czerpiemy z ksiazek!
>
> Czasem zapominam, jak bardzo jestem staroswiecki.
>
> Pomylilem sie. Postapilem bardzo glupio. Ale wrocil mi zdrowy
> rozsadek i w pelni blogoslawie Twoj zwiazek z moja corka.
>
>
>
> Serdecznie pozdrawiam, Twoj przyszly tesc.
>
>
>
> P.S. Gratuluje szostki w Lotto.
Wiek: 49 Dołączył: 12 Maj 2004 Posty: 139 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-10-2004, 11:21
Mąż z żoną jedzą obiad w wykwintnej restauracji,
kiedy nagle do ich stolika podchodzi oszałamiająco piękna, młoda
dziewczyna, całuje faceta w usta,
mówi, że zobaczą się później i wychodzi.
Żona patrzy na męża z wściekłością:
- Kto to był?!
- Moja kochanka - odpowiada mąż.
- Wystarczy! Chcę rozwodu!
- Dobrze - odpowiada mąż - ale zauważ, że
po rozwodzie nie będzie już wycieczek do Paryża na zakupy, nie będzie
wakacji na Karaibach, nie będzie
mercedesa w garażu i nie będzie weekendów
na jachcie. Ale oczywiście możesz zrobić jak zechcesz.
W tym momencie żona zauważa ich wspólnego
znajomego wchodzącego do restauracji z młodą, ładną dziewczyną:
Wiek: 55 Dołączył: 27 Kwi 2003 Posty: 83 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-10-2004, 11:33
Jest piekny sloneczny dzien na trawce opala sie naga panna nagle
miedzy jej nogami wykopuje sie krecik rozglada sie i pyta:
- ...Jeżyk...??
Cisza wiec podchodzi blizej i pyta:
- .....Jeżyk...??
Cisza wiec podchodzi jeszcze blizej wącha i pyta:
- .... Jeżyk żyjesz????
Jest piekny sloneczny dzien na trawce opala sie naga panna nagle
miedzy jej nogami wykopuje sie krecik rozglada sie i pyta:
- ...Jeżyk...??
Cisza wiec podchodzi blizej i pyta:
- .....Jeżyk...??
Cisza wiec podchodzi jeszcze blizej wącha i pyta:
- .... Jeżyk żyjesz????
Działo się to w ZSRR w czasach, gdy Czernienko - szef KGB, już szykował się do objęcia stołka I sekretarza KC. W rozmowie z towarzyszami obiecywał duże zmiany w państwie. W szczególności był za zniesieniem różnych stref czasowych na terenie ZSRR. Argumentował nastepująco:
Towarzysze, no nie może tak być, że gubimy się w tych strefach i nie reagujemy na czas. Ja sam kiedyś zadzwoniłem pogratulować Yang-dze-Minowi wyboru na pierwszego sekretarza Komunistycznej Partii Chin i usłyszałem od niego zgryźliwą uwagę, że oczywiście dziękuje, ale to było już wczoraj i wszyscy złożyli mu juz gratulacje.
Albo - przekonywał dalej Czernienko - wyobrażcie sobie, dzwonię do Watykanu aby złożyć wyrazy współczucia z powodu zamachu na Papieża, a oni mi na to : jaki zamach ????
Gospodarzowi ciągle ktoś kradł jabłka z sadu. Postanowił złapać złodzieja i zaczaił się na niego po zmroku pod drzewem. Znużony ciężkim dniem zasnął snem sprawiedliwego. Obudziło go głośne mlaskanie i chrupanie na drzewie. Podskoczył i złapał niegodziwca za jajka.
-Ktoś ty?
w odpowiedzi usłyszał straszny jęk : uuuuuuuuuuuuu!
-ktoś ty ? Gadaj! i jeszcze mocniej ścisnął jajka niegodziwca
a w odpowiedzi tylko : - auuu uuuuuuuuuuuuu!
wreszcie ścinął jeszcze mocniej i przekręcił i krzyknął :- ktoś ty ?
i w odpowiedzi usłyszał:
- too jaaaaa Aaaaanteeek niemowa !!!!!
Wiek: 56 Dołączył: 23 Sie 2004 Posty: 62 Skąd: Kraków- przeważnie
Wysłany: 09-10-2004, 19:39
> > Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok
> "tirówek". Żona > pyta: - Kochanie, co tu robią te panie i to tak
> ubrane?
> - Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
> - A dużo można na tym zarobić
> - Oj, bardzo dużo, kochanie.
> - To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na
> - spłacie, a czasy takie niepewne...
> - Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
> - No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
> - A co muszę zrobić? - pyta żona.
> - Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to
> powiedz"stówa"
> - i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z
> menadżerem
> - i przybiegnij do mnie. Ok.
> - Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się samochód. Żona podchodzi, a
> kierowca
> - pyta: - Ile?
> - Stówa.
> - Ale ja mam tylko siedem dych.
> - Pan poczeka, muszę porozmawiać z menadżerem.
> - Żona biegnie do męża i pyta:
> - Józek, ale on mówi, że ma tylko 70 . Zrobić to?
> - Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70
> to mu
> - weźmiesz do ręki.
> - Żona biegnie z powrotem i mówi, ze zrobi ręką za siedem dych. Gość
> się
> - zgadza, wyciąga interes... oczom żony ukazuje się instrument długi
> aż do
> - kolan klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
> - Muszę porozmawiać z menadżerem.
> - Biegnie zdyszana do męża i woła:
> - Józek, nie bądź świnia, pożycz mu te trzy dychy!
>
[ Dodano: Nie 10 Paź, 2004 ]
>> > > Skad sie biora muzulmanscy samobojcy ?
>> > >
>> > >
>> > >
>> > > Nie możesz pić piwa, wina ani wódki, więc odpadają ci wszystkie
>> > > związane z tym przyjemności: paw, lanie pod budką, knajpy z
>> towarzystwem
>> > > zalanym w trzy dupy, udane zakrapiane imprezy, sex po pijaku z
>> pierwszą
>> > > poznaną dziewczyną, ucieczka po wytrzezwieniu itd.
>> > >
>> > > W TV widzisz tylko meczety i duchownych gadających od rzeczy, żadnej
>>
>> > > piłki nożnej, golfa, tenisa, wyścigow Formuły 1 itp. Nie możesz
>> > > sobie w ogrodku postawić grilla z pieczenią wieprzową doprawioną na
>> > > ostro, nie wspominając o baterii butelek piwa wokół (patrz pkt.1).
>> > > Nie możesz w weekend urwać się na ryby, bo co za idiota usiłowałby
>> > > złowić coś w odległej o 100 km oazie?
>> > >
>> > > Zamiast porządnych garniturów lub luzackich jeansow musisz ubierać
>> > > się w szarą szmatę od stóp do glów, a łeb owijać drugą. Jesz tylko
>> > > jedną reką, bo druga służy do podcierania (jakby życie nie było
>> > > dość skomplikowane, to jeszcze brak papieru toaletowego). Karaluchy
>> > > po obiedzie u sąsiada pędzą na deser prosto do ciebie, bo nie ma
>> > > ani drzwi ani szyb w oknach. Sprobuj się zabawić przy tej muzyce.
>> > > Chcesz sobie dłużej pospać, a tu codziennie o 5 rano zza okna
>> muezzin
>> > > drze pysk, że pora na poranną modlitwę.
>> > > Kobiety chodzą zakutane od góry do dołu w szmaty i za żadną się nie
>> > > obejrzysz, nie mowiąc o braku tak banalnej przyjemności jak
>> rozebrane
>> > > na maxa panienki na basenie miejskim.
>> > >
>> > > Narzeczoną wybrał ci ktoś inny i na dodatek ona śmierdzi jak twój
>> > > osioł, więc w rezultacie nie wiesz, co pieprzysz w ciemnościach. Nie
>>
>> > > możesz ogolić się rano gwiżdżac jak skowronek, po czym wziąć
>> > > prysznica, wiec śmierdzisz jak wielbłąd, z którym dzielisz izbę.
>> > > Twoja żona tez nie moze się ogolić ani wziąć prysznica, więc także
>> > > śmierdzi (jak dwa wielblady), a szczegolnie denerwujące są roje
>> > > znarkotyzowanych much, latających za nią systematycznie co miesiąc.
>> > > Wielbłąd odmowił posłuszeństwa 300 km od najbliższej oazy, więc żona
>>
>> > > musiała cię nieść całą drogę, po czym też odmowiła posłuszeństwa i
>> > > odziedziczyłeś po niej cały rój much, więc się nie możesz wyspać...
>> > > Druga żona, którą znów wybrał ci ktoś inny, po rozpakowaniu okazała
>> > > się cierpiacą na ostry syndrom niedopchnięcia 70-latką, na dodatek
>> > > do złudzenia przypominającą kozę sąsiada..
>> > >
>> > >
>> > >
>> > > A nagle ktoś przychodzi, wręcza ci pakunek i mówi, że jak
>> > > pociągniesz za ten sznureczek, to wszystko się nagle zmieni!!!!!!
Wiek: 56 Dołączył: 23 Sie 2004 Posty: 62 Skąd: Kraków- przeważnie
Wysłany: 18-10-2004, 19:12
> gt;Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa.
> > |>
> > |>Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany,
> potrzebuje
> > |>
> > |>trochę pomocy w codziennym życiu.
> > |>
> > |>Pewnego dnia siedzĹĄ u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
> > |>
> > |>- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
> > |>
> > |>- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla
> ciebie
> > |>
> > |>wszystko!
> > |>
> > |>- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małĹĄ prośbę
> -
> > czy
> > |>
> > |>przyniósłbyś mi z piętra skarpetki?
> > |>
> > |>Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, ja nie jestem w stanie tego
> > |>zrobić.
> > |>
> > |>- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w
> ogień.
> > |>
> > |>- Dziękuje ci mój przyjacielu.
> > |>
> > |>Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje
> > |>oniemiały.
> > |>
> > |>Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego
> > |>
> > |>przyjaciela, młode, piękne jak marzenie,
> > |>
> > |>ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targajĹĄ
> nim
> > |>
> > |>wyrzuty sumienia - w końcu to córki jego najlepszego przyjaciela,
> > |>jednak w
> > |>
> > |>końcu poddaje się instynktom i mówi:
> > |>
> > |>- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
> > |>
> > |>- Niemożliwe! - mówi jedna.
> > |>
> > |>- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
> > |>
> > |>- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię. Facet
> podchodzi
> > |>do
> > |>
> > |>okna, otwiera je i krzyczy...
> > |>
> > |>- Obie?
> > |>
> > |>- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!!!!!
BĄK
Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk.
Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł.
BYCZKI
W trzęsawisku trzeszczą trzciny,
trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny,
a trzy byczki znad Trzebyczki
z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki.
BZYK
Bzyczy bzyk znad Bzury zbzikowane bzdury,
bzyczy bzdury, bzdurstwa bzdurzy
i nad Bzurą w bzach bajdurzy,
bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka, bo zbzikował
i ma bzika!
CHRZĄSZCZ
Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to tarzanie?!
Wezwać trzeba by lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza!
Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł nie zmieszany:
- Przyszedł wreszcie czas na zmiany! Drzewiej chrząszcze w
trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały.
CIETRZEW
Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy.
CZYŻYK
Czesał czyżyk czarny koczek, czyszcząc w koczku każdy loczek,
po czym przykrył koczek toczkiem, lecz część loczków wyszła boczkiem.
DZIĘCIOŁ
Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.
HUCZEK
Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka. ?
Ale heca... - wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął.
Leży żuczek, leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek.
Stąd dla huczka jest nauczka by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.
JAMNIK
W grząskich trzcinach i szuwarach kroczy jamnik w szarawarach,
szarpie kłącza oczeretu i przytracza do beretu,
ważkom pęki skrzypu wręcza,
traszkom suchych trzcin naręcza,
a gdy zmierzchać się zaczyna z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,
po czym znika w oczerecie w szarawarach i berecie....
Jak uprawiaja sex:
Bankier - na raty
Listonosz - dochodzi szybko
Inzynier - zgodnie z planem
Alpinista - zawsze na gorze
Polityk - konczy na obietnicach
Policjant - twarda palka z kajdankami
Szachista - bije konia nawet przy królowej
Dentysta - wiadomo, zawsze oralnie
Smieciarz - dochodzi raz w tygodniu
Detektyw - tylko w ciemnosciach i incognito
Dzokej - galopuje ostro i zawsze chce byc pierwszy
Nurek - ma wielkie cisnienie, zwlaszcza, gdy jest gleboko
Muzyk - niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
Dostawca pizzy - jak nie dojdzie w 15 minut, to zimny
Pracownik biura Podrozy - nigdy nie moze znalezc wlasciwego miejsca
Pilkarz - jak nie faul, to spalony, nigdy nie moze trafic
Golfista - male pileczki, a upiera sie zeby zaliczyc 18 dziurek
Dealer samochodów - niewazne gdzie i komu, aby tylko wepchnac ten swoj zlom
Siedzi dwóch kolesi w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi.
Jeden z tych kolesi do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Zbyszek, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Zbyszek, dotknij jeszcze raz to Ci churgolne! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, super to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i znów łysego w glace.
Łysy wkurzony się odwraca, a koleś:
- Zbyszek, no kurna, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzielismy, Zbyszek no nie pamiętasz mnie?? Łysy:
- Nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przy****e, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby przyłożyć kolesiowi, ale jego dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu i siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w glace.
Łysy się odwraca wkurzony na maxa a koleś do niego:
- Zbyniu, to ja tam jakiegoś łysego w glace klepałem na górze, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko