Wiek: 46 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 360 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-11-2004, 15:28 Muszle
Jedną z zasad w nurkowaniu jest zostawianie podwodnego świata w takim stanie jak się go zastało.
Tylko czy ta zasada powinna lub również obejmuje zbieranie muszli?
Zbieranie muszelek jest dość popularne. Sam swojego czasu przywoziłem ich duże ilości z zagranicznych wojaży.
Wydawało mi się, że jak „stworzenie” zamieszkujące muszle już nie żyje to można w każdym wypadku wziąć tą muszle – na pamiątkę.
Nadal uważam, że to mniej szkodliwe dla środowiska i mieszkańców mórz niż na przykład wygotowywanie ślimaków za pomocą grzałki (a znam ludzi którzy tak robili w Bułgarii)
Ze dwa lata temu znajmy mnie oświecił, że nawet już „martwe” muszle są częścią systemu ekologicznego i na coś się przydają w morzu (tu pytanie dla biologów jeśli są na forum - na co?)
Wtedy zacząłem inaczej podchodzić do zbierania muszli.
Jak byłem w Kenii to tam obowiązywał całkowity zakaz wywożenia muszli z kraju. W Egipcie jest podobnie nie wolno wywozić korali.
Byłem kiedyś w Egipcie na dzikiej plaży obok nowo budowanego hotelu blisko popularnego nurkowiska. Ilość znajdujących się tam korali była imponująca do momentu kiedy sobie nie uświadomiłem, że są to głownie korale połamane przez nurków
Tak się zastanawiam czy można zbierać (z punktu widzenia środowiska a nie prawa w Egipcie) korale (i muszle) znajdujące się na plaży?
Może zgodnie z zasadą, że jak nic nie zabieramy z morza (i nic nie zostawiamy) nie powinniśmy tez zabierać muszli (może z morza ale czy też z plaży? )
Oczywiście zepsuje humor tym co piękne muszle kupili w sklepie. Zbieracze muszli na pewno się nie przejmują i nie wybierają tych „martwych” z morza. Można żyć w samo zachwycie uważając, że jak się samemu nic z morza nie zabiera to się środowiska nie niszczy a muszla zdobiąca naszą półkę jest po prostu kupiona.
Można się nie przejmować, że poławiacze pereł doprowadzili do wyginięcia perłopławów w wielu miejscach świata.
Często oglądam w centach nurkowych lub sklepach piękne muszle lub korale i nachodzi taka refleksje – po co nurkować może lepiej wszystko „wyciągnąć” na powierzchnie – więcej osób zachwyci się ich urodą…
Jest dość zabawne, że centra nurkowe same propagujące zasadę nic z wody nie wyciągamy same są pełne „pamiątek” zabranych morzu (to samo dotyczy części wraków)
Nie jestem fanatycznym ekologiem i sam mam w pokoju wiele muszli (część kupionych) ale przecież tak naprawdę w ten sposób niszczę środowisko naturalne .
Moim zdaniem najważniejsze jest wiedzieć czy to szkodzi środowisku. i jeśli tak to w jakim stopniu.
I to pytanie dla biologów. Czy muszle są pokarmem dla stworzeń morskich czy też budulcem rafy?
Jedno mnie zastanawia co jest bardziej szkodliwe nurek – ofiara niechcący niszczący rafę. Czy nurek zawodowiec dla zysku wycinający korale z rafy albo wygotowujący muszle?
Zostawiam to do przemyślenia czytelnikom forum. Może jednak piękna muszla to nie najlepszy prezent na gwiazdkę…
Podobnie jak Ty mam duzo muszli w domu, w dodatku zadna nie jest kupiona w sklepie - wszystkie uzbierane na plazach swiata lub wylowione z morza - w czasach kiedy jeszcze nie nurkowalam. Prawda niestety jest taka, ze te musze i korale lezace na plazy przewaznie wracaja do morza - zabieraja je fale przyplywow. A w morzu stanowia one podstawe do osiedlenia sie wielu zyjatek - innych muszli, korali, ukwialow - wiekszosc z nich potrzebuje solidnego - twardego - podloza. Takim sa wlasnie martwe muszle lub kawalki polamanych korali. Zreszta w Egipcie nie tylko nurkowie niszcza korale - robia to takze zolwie, papugoryby i inne duze stworzenia. I tak jak powiedzial Twoj kolega - w przyrodzie nic sie nie marnuje. Dlatego - tak naprawde - nie powinno sie zbierac ani muszli ani korali z plazy. Tym bardziej z morza.
Na wlasne pocieszenie powiem, ze niektore muszle mam po zjedzeniu ostryg lub malzy (np. muszle sw. Jakuba).
Mania
Wiek: 51 Dołączył: 23 Mar 2004 Posty: 327 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 28-11-2004, 16:05
Sam wiele razy sie nad tym tematem zastanawialem. Szczegolnie gdy odwiedzalem w Egipcie centra nurkowe w których porozwieszane byly plakaty z haslami: nie niszcz rafy, a na pólkach muszle itp.
Sam odwazylem sie zabrac kilka uschnietych koralowcow znalezionych na wyspie GIFTUN. Zapewniano mnie, ze nie bede mial z nimi klopotu na lotnisku. Ale dzis nie wiem jak naprawde to prawnie wyglada.
Czekam co inni, zorientowani, na ten temat napisza.
Z Egiptu nie wolno wywozic NIC. Nawet korali zebranych na plazy. Wlasnie dlatego, ze wracaja do morza z przyplywami. Reszte - czyli dlaczego w morzu sa przydatne - juz napisalam w poprzednim poscie. Acha - przyznaje sie bez bicia, ze juz raz donioslam Egipskiej policji na osobe, ktora sie chwalila, ze udalo jej sie przez bramki przemycic korale. Kara jest finansowo mocno dotkliwa - kilka tysiecy funtow.
Mania
Dołączył: 01 Lip 2003 Posty: 250 Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 28-11-2004, 17:08
Z tego co wiem puste muszle sa wykorzystywane przez niektore gatunki stawonogow o miekkich odwlokach do ukrywania w nich odwlokow wlasnie. Od samego poczatku swego zycia adaptuja najpier male, a potem w miare wzrostu coraz to wieksze muszle. A stare po prostu porzucaja. Same nie maja zdolnosci do wytwarzania wlasnej muszli. Biora to, co znajda. Ogolna idea podobna do slimakow.
Wynoszac muszle z morza pozbawiamy ochrony niektorych jego mieszkancow. Ale to pewnie tylko jeden z wielu powodow.
Nie wiem dokładnie jak to wygląda, ale wydaje mi się, że wywóz muszli jest przestępstwem i jest karalny z punktu widzenia prawa chyba we wszystkich krajach. Wiem, że na 100%Chorwacja zalicza się do grupy takich krajów. A tak na zdrowy rozsądek, to na pewno nie zaszkodzimy przyrodzie jeżeli nie będziemy ruszać niczego!
Robienie zdjęć jest wspaniałym substytutem zabierania pamiątek z wody. Niestety nie każdego stać na taki sprzęt fotograficzny.
Kiedy nurkowałem pierwszy raz w życiu, pod wodę zabrał mnie Holender mieszkający w Chorwacji - Ger Van Telden. On wyznawał zasadę "niczego nie zabieraj". Kiedyś go nie rozumiałem, nawet miałem żal. Co tam taka jedna muszelka na pamiątkę. Dziś go rozumiem i popieram.
Apeluję do Was: nie zabierajcie niczego z wody. I nie kupujcie, bo stwarzacie popyt na takie "pamiątki". Może nie jesteśmy w stanie tego całkowicie udaremnić, ale przynajmniej o jedną muszlę czy o jeden koral będzie więcej jeżeli z niego zrezygnujemy.
Trochę ta walka przypomina mi wycinkę choinek na Boże Narodzenie, czy masową sprzedaż karpia w hipermarketach (męczonego tam w koszmarnych warunkach). Ale czy zdecydujemy się na sztuczną choinkę i nie jedzenie karpia w Wigilię? Czy zrezygnujemy całkowicie z pamiątek spod wody?
Ponoć nurkowie rozbierają nawet koparki w Jaworznie i biorą sobie kawałki "na pamiątkę". Po co komu w domu kawałek koparki? Nie lepiej tam ponownie zanurkować?
Nie wiem jak jest z wywozem, ale trzeba pamietac, ze Polska ratyfikowala CITES, czyli Konwencje Waszyngtonska, ktorej celem jest "ochrona dziko występujących populacji zwierząt i roślin gatunków zagrożonych wyginięciem poprzez kontrolę i ograniczanie międzynarodowego handlu tymi zwierzętami i roślinami, rozpoznawalnymi ich częściami i produktami pochodnymi".
Dotyczy to wiec nie tylko zywych zwierzat i roslin, ale takze ich roznych pozostalosci. Trzeba byc ostroznym i zastanowic sie przed zabieraniem badz kupowaniem roznego rodzaju pamiatek z roslin i zwierzat (w tym muszli). Jesli okaze sie, ze np. torebka, ktora taniutko kupilismy gdzies na targu w Afryce zrobiona jest ze skory zwierzecia objetego konwencja mozemy miec powazne klopoty na granicy w Polsce (badz gdziekolwiek bedziemy wjezdzac do Unii lub kraju, ktory jest w CITES). Kary moga byc naprawde dotkliwe.
Dla zainteresowanych: www.cites.pl. Ponadto na stronie Izby Celnej w Warszawie (http://www.icpl.internetdsl.pl/cites.html) lista miejsc z ktorych istnieje duze ryzyko przywiezienia produktu objetego konwencja wraz z lista z tych produktow. Dla Afryki sa to m.in.: koralowce, wyroby z zolwi morskich i muszle przydaczni (przyznam sie, ze nie wiem co to takiego przydacznia).
przyznam sie, ze nie wiem co to takiego przydacznia
ano taki to potwór straszny...:
tutaj z bliska:
a tu zjedzona - czyli półprodukt, z którego sprytne ludziska potrafią zrobić koszmarnie drogą i niezwykle koszerną... umywalkę
Więcej o tych ciekawych stworach znajdziesz na naszym Forum w postach Mirki Żytkowskiej - polecamy
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 29-11-2004, 12:34
Cytat:
Apeluję do Was: nie zabierajcie niczego z wody.
No muszę się przyznać bez bicia... Raz w Egipcie wyciągnąłem z wody fant, ale tylko dlatego, że mi nie pasował do krajobrazu - konkretnie czyjś rachunek z knajpy, który zalegał na dnie jak wyrzut sumienia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko