Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Co robią rekiny nocą??
Autor Wiadomość
Piotrek Kędzia 

Stopień: CD PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 18 Mar 2003
Posty: 64
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-12-2004, 21:32   Co robią rekiny nocą??

Cześć.
Czy wie ktoś może, co rekiny robią nocą??? (śpią czy żerują??)
Nigdy nie widziałem rekina w nocy - może śpią, a jeśli tak, to gdzie???

Pozdrawiam
Piotr
 
 
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-12-2004, 22:55   

ano to już zależy od takiego, czy innego rekina...

...taki np. żarłacz gruby (tak nieszczęśliwie nazwano w naszym języku White-tip reef shark Triaenodon obesus ) wychodzi nocą na obiad...

...jako, że jest miły, zaprasza kumpli (takie obiadki mają bardzo gwałtowny przebieg...) i sobie razem dogadzają ;)

Co ciekawe obrzerają się razem, a za dnia chrapią zwykle w dużo mniejszych grupkach, albo osobno... (to bardzo popularny rekin na większości raf koralowych - w dzień można mu czasem zrobić makro nosa ;) - zaglądnij do archiwum - kiedyś wkleiliśmy tam kilka takich rybek).

Chrapie zazwyczaj w tym samym miejscu - stąd są stosunkowo łatwo do namierzenia. Małe groty, nawisy i inne szpary to zazwyczaj ich sypialnie...

W większości wypadków to pierwszy rekin jakiego mają okazję zobaczyć Ci, którzy zaczynają nurkowania w M.Czerwonym.

Bezwzględnie warte kupienia są filmy z cyklu "Blue Planet" BBC (dostępne tu i tam :) ) - znajdziesz tam nie tylko podglądanie rekinów, ale także skrajne erotyki z udziałem delfinów... i inne ciekawostki :cool: Naprawdę warto...

Na Forum mamy kilku specjalistów-rekinistów - może który się odezwie?
Inaczej my będziemy musieli dalej zmyślać ;-)


:wave:
 
 
Mich@l 


Stopień: mam :)
Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 08 Gru 2004
Posty: 120
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 12-12-2004, 19:10   Re: Co robią rekiny nocą??

Jako poczatkujacy nurek, a windsurfista z dlugoletnim stazem, dolaczam pytanie dodatkowe:
jak nalezy sie zachowywac przy spotkaniu z rekinem?

a) spokojnie, nie ruszac sie - zeby nie sprowokowac rekina do ataku
b) robic duzo szumu - zeby go wystraszyc

Do niedawna bylem przekonany, ze rekiny, za wyjatkiem moze zarlaczy bialych,
nie sprowokowanie nie atakuja ludzi. Ale w tym roku jak plywalem na desce w Egipcie - przed moim przyjazdem rekin zaatakowal Szwajcarke - stracila ramie :(
Dziwne bylo to, ze byl to zwykly rekin rafowy - wg. swiadkow - a sprawa dziala sie w zatoczce przed hotelem - w zasadzie na plazy hotelowej!!!

Wiem, ze przed nurkami rekiny raczej uciekaja i to raczej nurasy gonia za rekinami - ale
pytam na wypadek, gdybym spotkal kiedys rekina, co bylby bardziej ciekawski ;)
 
 
 
-=Saint=- 


Stopień: AOWD Padi, ** Cmas
Wiek: 38
Dołączył: 15 Lis 2004
Posty: 33
Skąd: Katowice
Wysłany: 12-12-2004, 20:15   

Z tym uciekaniem to nie takie znowu pewne. Jak na Elphinstone spotkalismy 3-4 rekiny (wg. debeliusa białopłetwe oceaniczne) to jakos im sięna uciekanie nie zbierało :D Powiedział bym nawet że powolutku krążyły jakieś 10 metrów od nas :shock: .

Oto jedna ze ślicznotek. Prawda że wygląda przekonująco :22:

 
 
Piotrek Kędzia 

Stopień: CD PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 18 Mar 2003
Posty: 64
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-12-2004, 20:25   

My tez mieliśmy spotkanie oko w oko. Nie wiem tylko, dlaczego nigdy nie widziałem rekina w nocy - tym bardziej, że wg Kasi i Wojtka nocą żerują...
 
 
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-12-2004, 22:03   

hmm.. wydaje mi się, że z rekinami jest tak jak z każdym dzikim zwierzem - może potencjalnie zaatakować :piss: ... nawet niewielki stwór dotkliwie pogryźć nas potrafi (mam na myśli mojego świetej pamięci chomika, co mnie dziabnał ze trzy razy:)). Oczywiście zagrożenie dziabnięciem chomika i rekina jest zdecydowanie inne, ale... chodzi o zasadę.

W wielu publikacjach na temat rekinów i ich zachowań jest podanych wiele różnych, czasami sprzecznych "porad" - ruszać się gwałtownie, aby odstraszyć; nie ruszać sie w ogóle; uderzyć w oko; uderzyć w skrzela; uciekać; nie uciekać.

Dla nas - nurków - spotkanie z rekinem różni się od spotkania osoby pływającej po powierzchni (surfer czy inny kite'ownik). Myślę, że pod wodą jesteśmy z zdecydowanie lepszej sytuacji (zakładam, że nie polujemy z kuszą, nie karmimy rekina, nie gonimy go, nie dotykamy czy coś podobnego). Widzimy zwierza wyraźnie, możemy ocenić jakoś jego zachowanie (czy jest niespokojne, ciekawskie czy może obojętnie przepływa obok nie racząc nas nawet jednym spojrzeniem). Możemy zareagować podglądając go. Dodatkowo pod wodą w całym naszym sprzęcie jesteśmy dosyć sporych rozmiarów, poruszamy się w miarę pewnie i sprawnie. Dla rekina - duże, zdrowe i pewnie poruszajace się "coś" nie jest "łatwym kąskiem". I sądzę, że mimo wszystko rekin zachowywać się będzie "zachowawczo" - może pooglądacie się wzajemnie i zerkając ciągle na "przeciwnika" rozpłyniecie się każdy w swoją stronę:) Zawsze jednak ... rekin to drapieżnik. Niech się poczuje zagrożony, może czymś zestresowany, może inny rekin nadepnął mu rano na rekini odcisk... dlatego zawsze powinniśmy czuć respekt. Czasami obserwując innych nurków, którzy spotykają rekina włos jeży mi się nagłowie - gonitwa za rekinem z aparatem... i mam namyśli "pogoń" na pełnym speedzie za rekinem, który wyraźnie ma nas dosyć... wow - rozumiem uzależnienie od adrenaliny, ale... :angry: nie goniłabym z aparatem po sawannie za lwem, pokazującym zębiska i któremu włos się zjeżył na grzbiecie. Pomyślałabym raczej - "OK - też chce mieć święty spokój"...

Osoba na powierzchni spotykająca rekina jest już jego ofiarą :sad: :maniac: - jak już rekin zdecyduje się podpłynąć do osoby będącej na powierzchni, to raczej bierze ją za coś, co może być jego śniadaniem. Dlatego większość ataków to ataki na deskarzy różnej natury czy pływaków - od dołu wyglądają po prostu smakowicie i "słabo" - może jakaś chora foka, może jakiś zmęczony ptak albo ranna duża smakowita ryba... I tutaj niestety powierzchniowcy są w gorszej sytuacji, bo nie widzą co się dzieje, nie widzą od której strony nadejdzie atak i nie mają czym oddychać jak ich zwierz pod wodę wciągnie nawet na momencik. W takiej sytuacji walka wydaje mi się wskazana - a może rekin się wystraszy i odpłynie? Mało pocieszające jest pewnie to, że rzadko kiedy po pierwszym capnięciu, następują kolejne... jak się rekin zorientuje co capnął, myśli "fuuuuj" i zazwyczaj odpływa... Ale... jest to zwierz... nie zawsze nasza logika, będzie pokrywała się z jego zachowaniem.

Przebywanie w akwenie, w któym występują rekiny zawsze może wiązać się ze spotkaniem, a to spotkanie z atakiem. Ale... jacyś mądrzy ludzie podobno wykombinowali, że prawdobodobieństwo ataku rekina na człowieka jest mniejsze niż uderzenie w nas pioruna :???: Tych zwierzaków na prawdę nie jest dużo, wiele z nich należy do gatunków ginących i naprawdę nie "pałają chęcią" do spotkań z ludźmi. Trzeba mieć niezłego farta, aby je spotkać... tym bardziej w nocy podczas polowania... to bardzo mało prawdopodobne...

Warto jednak wiedzieć więcej - czytać, ogladać co się da - i choć czasami te oglądane czy czytane rzeczy pozostawiają wiele do życzenia, warto znać wiele punktów widzenia i wiedzieć dlaczego rekin może zaatakować. Jakich okoliczności uniakć, czego nie robić i jak rozpoznać agresywnego rekina od takiego, który jest luzakiem (chodzi mi o zachowanie a nie gatunek).

Polecam publikację FAO (Food and Agriculture Organization ONZetu) - "Sharks of the world - an annotated and illustated catalogue of shark species known to date" (ISSN 1020-8682) - jest tam sporo informacji i dokładne opisy poszczegółnych gatunków (i innych morskich "potworów"):
http://www.fao.org/figis/...,3&xp_banner=fi

Nie wiem niestety jaki jest stan publikacji w Polsce na temat sharków - wiem (bo mam) o jednej "Rekiny - mity i fakty" (X. Maniguet) - pomimo wielu faktów...hm... nie przekonuje mnie jego "krwiożerczo-złośliwa" wizja rekinów. Czy ktoś z Forumowiczów może polecić inne publikacje (może linki?).

Mich@l - możesz podać więcej szczegółów dot. wypadku Szwajcarki (gdzie, kiedy, okoliczności, jaki gatunek (oczywiście rekina nie Szwajcarki :cool: ) itp?)... (nie spotkaliśmy się z żadnym raportemw tej sprawie)


:wave:
 
 
Mirka Żytkowska 

Stopień: OWD
Wiek: 50
Dołączyła: 02 Gru 2003
Posty: 98
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 13-12-2004, 13:21   

Witam wszystkich serdecznie!

Ojej, jaki fajny temat, aż nie wiem, od czego by tu zacząć... :mrgreen:

Co do początkowego pytania nie jestem wielką specjalistką, ale obiecuję zbadać temat. Generalnie jest tak - z tego co wiem - że rekiny nie śpią - przynajmniej w naszym rozumieniu. Właściwie to muszą pływać bez przerwy, bo w przeciwnym wypadku udusiłyby się - w bezruchu ich skrzela, bez wody je opływającej - nie działają. Istnieje od tego wyjątek (sęk w tym, że nie pamiętam nazwy gatunku :oops: - może ktoś wie?) - rekin, który "wachluje" skrzelami i dlatego może spoczywać bez ruchu.

To teraz fajniejsze rzeczy...

Jak należy zachować się przy spotkaniu z rekinem...

Istnieje szereg wskazówek, jak zachować się przy spotkaniu z rekinem tak, aby zminimalizować mozliwość ataku na siebie. Część rad dotyczy wszystkich pływaków - oto one:
1. starać się przebywać w grupie - rekiny raczej atakują pojedyncze "osobniki",
2. unikać wchodzenia do wody w nocy oraz o świcie i zmierzchu - rekiny są wtedy szczególnie aktywne,
3. nie wchodzić do wody z krwawiącą raną lub w trakcie menstruacji,
4. nie nosić biżuterii - może ona błyszczeć się w sposób podobny do łusek rybich i sprawiać wrażenie, że smakowity z nas kąsek,
5. unikać jasnych, kontrastowych strojów - rekiny szczególnie dobrze widzą kontrasty,
6. na powierzchni nie chlapać, nie szarpać się, lecz zachowywać spokojnie (co stanowi odpowiedź na pytanie Mich@ła).

A teraz rady specjalnie dla nurków:
Jeżeli w pobliżu pojawił się rekin - należy zachowywać się najspokojniej, jak to możliwe i nie zmieniać swojej pozycji. Z reguły rekiny nie są agresywne, a co najwyżej ciekawe - też chcą przyjrzeć się nam z bliska.
Jeżeli polowaliśmy z kuszą i mamy przy sobie "zdobycz", lepiej ją po prostu puścić - być może właśnie to zaintrygowało rekina.
Jeżeli rekin staje się agresywny i zbliża się za bardzo (co można poznać tak: podpływa do nurka, porusza się gwałtownymi zygzakami lub na przemian w górę i w dół, czasami ocierając brzuchem o dno, "garbi" grzbiet), należy pozostać w jak nabliższej odległości z partnerem, a jeszcze lepiej z większą grupą osób, obserwując rekina i spokojnie płynąc w kierunku powierzchni. Najlepszym wyjściem jest wówczas wynurzenie się.
Jeżeli jesteśmy w pobliżu rafy, skały, itp., dobrze jest się do niej zbliżyć, tak, żeby ograniczyć kierunki z których może nastąpić ewentualny atak. Jeżeli natomiast jesteśmy w toni - zwrócić się z partnerem plecami do siebie i obserwując cały czas rekina również powoli się wynurzać.

Jeżeli rekin jest już bardzo blisko, a mamy przy sobie coś, czym można go uderzyć (najlepiej mieć przy sobie w wodach, o których wiemy, że są "rekinie" jakąś włócznię, dzidę, od biedy może też być kamera), możemy spóbować go odgonić. Staramy się wówczas uderzyć w nos - takie potraktowanie z reguły powoduje chwilowe wycofanie się rekina. Niestety, regułą jest również, że pobudzony rekin wraca, ale może w ten sposób zyskamy trochę czasu na wynurzenie się na łódź lub brzeg.

Kiedy rekin już zaatakuje, podobno nic nie daje metoda "udawanie trupa". Najrozsądniejsze jest zaciekłe bronienie się i próby uderzenia rekina w nos, oczy lub skrzela - to jego najwrażliwsze organy, a uderzenie w nie może chwilowo zniechęcić go do ataku. Jeżeli atak rekina spowodował krwawienie, oczywiście jak najszybciej ewakuujemy się z wody - krew w wodzie znacznie zwiększa szanse na powtórzenie ataku.

Pocieszające jest to, że rekiny bardzo rzadko atakują nurków. Nie pamiętam niestety na jakiej stronie to czytałam (rany, jaka skleroza :cry: ), ale w Afryce Południowej, gdzie prowadzi się dosyć szczegółowe badania w tym zakresie, w ciągu ostatnich kilku lat odnotowano jeden jedyny atak rekina na nurka (w rozumieniu: osoby nurkującej z akwalungiem) - i to w dodatku gdy był on na powierzchni. Znacznie częściej zdarzają sie ataki na snorklowców lub surfingowców - a to z powodów, o których pisali DiW - od spodu taki człowiek wygląda dla rekina jak jego pożywienie (np. foka). Ataki te zresztą mają specyficzny przebieg - rekin gryzie tylko raz i szybko orientuje się, że to nie to o co mu chodziło, poniekąd "wypluwa" nieszczęśliwca. Cała nadzieja wtedy w udzieleniu szybkiej i sprawnej pierwszej pomocy.
Statystykę ataków rekina na człowieka w Afryce i odsetek przypadków śmiertelnych można obejrzeć tu:
http://www.flmnh.ufl.edu/...ck/mapafric.htm
(z małą poprawką - w Egipcie w tym roku był wypadek śmiertelny, a nie jest uwzględniony w tej statystyce - więc nie wiem na 100%, na ile można jej wierzyć...) :-|

To na razie na tyle, następnym razem może trochę statystyki - co powoduje więcej wypadków śmiertelnych - zderzenie z sarną czy spotkanie z rekinem, jakie kolory skafandrów są najbardziej niebezpieczne, kiedy ataki następują - w trakcie zanurzania się, a może na odwrót, oraz w jaki dzień tygodnia rekiny mają post ;-)

Pozdrawiam serdecznie, Mirka
 
 
Mania 



Stopień: ale o co chodzi?
Kraj:
Poland

Dołączyła: 06 Maj 2003
Posty: 3999
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-12-2004, 15:06   

Mirka Żytkowska napisał/a:

3. nie wchodzić do wody (...) w trakcie menstruacji,

Mirka to akurat jest nieprawda. Jak wiadomo rekiny przede wszystkim reaguja na zapach - maja naprawde bardzo wrazliwy. Krew miesiaczkowa ma zupelnie inny zapach i nie dziala na rekiny.
Mania
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-12-2004, 15:26   

Mirka Żytkowska napisał/a:
Istnieje od tego wyjątek (sęk w tym, że nie pamiętam nazwy gatunku :oops: - może ktoś wie?) - rekin, który "wachluje" skrzelami i dlatego może spoczywać bez ruchu.


tych wyjątków jest kilka...
na tan przykład wspomniany przez nas żarłacz gruby - chrapie tak nieruchomo, że można by go za ogon z dziury wyciągać... albo "Nurse Shark" (po polsku to pewnie coś w stylu Dirty Dancing ;-) ) - leży i nie dycha...

Krew miesiączkowa była traktowana jako czynnik znacznie podnoszacy ryzyko - na szczęście było to dosyć dawno - choć niektórzy autorzy nowych publikacji korzystając ze starszych danych, nie korygują tychże...
Na dzień dzisiejszy panie łapią OB czy innego Tampaxa i heja na rekiny... ;-)

Sprawę wyjasniła Mania.


:wave:
 
 
Mich@l 


Stopień: mam :)
Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 08 Gru 2004
Posty: 120
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 13-12-2004, 16:01   

Dorota i Wojtek napisał/a:
Mich@l - możesz podać więcej szczegółów dot. wypadku Szwajcarki (gdzie, kiedy, okoliczności, jaki gatunek (oczywiście rekina nie Szwajcarki :cool: ) itp?)... (nie spotkaliśmy się z żadnym raportemw tej sprawie)
:wave:


bardzo prosze:
- w tym roku, lipiec
- Dahab, lagoona (zatoczka kolo hoteli Hilton, Novotel Coralia, etc).
- black tip reef shark
- Szwajcarka plywala wplaw (lub na materacu - rozbiezne relacje) na przeciwko hotelu Hilton
- rekin ja zaatakowal, odgryzl jej reke. w szpitalu amputowali jej ramie :smcry:

co ciekawe: NIKT o tym nie wiedzial. Dowiedzialem sie o tym dopiero przez przypadek w 2 tygodniu pobytu od znajomego instruktora surfowego, ktory spedza tam co roku pare miesiecy. Probowalem wypytywac ludzi z obslugi na plazy i hotelu: UDAWALI ZE NIE WIEDZA. Potem jeden z nich mi powiedzial, ze nie chca zeby tutysci sie przestraszyli,
a przeciez to pierwszy przypadke zeby w zatoczce sie cos stalo i pewnie juz nigdy sie nie powtorzy, wiec NIE MA POWODU DO PANIKI.

Musze powiedziec, ze jak na okoliczne rafy chodzilem potem snurklowac to plywalem systemem: 2 zezy na rafe. 4 zezy w ton czy cos nie nadplywa :)


przypadek zostal zarejestrowany w http://www.scubaradio.com/gsaf/index.cfm - pozycja 42 na liscie.


przypadki z Egiptowa:
14/02 - Sharm - Coral Bay - snorkeling - FATAL!!!!
02/07 - Dahab - Lagoon bay - swimming - hand severed
???????

Pewnie ich bylo wiecej - ale malo kto z lokalesow chce o tym mowic....


Pozdr,

Mich@l

[ Dodano: 13-12-2004, 16:06 ]
Mirka Żytkowska napisał/a:
Witam wszystkich serdecznie!

Ojej, jaki fajny temat, aż nie wiem, od czego by tu zacząć... :mrgreen:


tez mi sie podoba ten temat. Fajnie sie o takich rzeczach rozmysla siedzac bezpiecznie przed komputerem :-D


Mirka Żytkowska napisał/a:
4. nie nosić biżuterii - może ona błyszczeć się w sposób podobny do łusek rybich i sprawiać wrażenie, że smakowity z nas kąsek,
5. unikać jasnych, kontrastowych strojów - rekiny szczególnie dobrze widzą kontrast


No wlasnie - tez takie rzeczy slyszalem. Ciekawe jest to, ze pod woda, w zaleznosci od kata widzenia, wiele rzeczy jest odblaskowych: szybka maski, automat, aparat foto, etc.

Czlowiek jest pstrokaty: zolte pletwy, niebieski jacket, kolorowa pianka, etc.

Pytanie: jak najlepiej sie ubierac pod wode? :roll:

Mich@l
 
 
 
Mirka Żytkowska 

Stopień: OWD
Wiek: 50
Dołączyła: 02 Gru 2003
Posty: 98
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 13-12-2004, 16:28   

Cytat:
Mania napisała

Mirka Żytkowska napisał:

3. nie wchodzić do wody (...) w trakcie menstruacji,


Mirka to akurat jest nieprawda. Jak wiadomo rekiny przede wszystkim reaguja na zapach - maja naprawde bardzo wrazliwy. Krew miesiaczkowa ma zupelnie inny zapach i nie dziala na rekiny.
Mania


Hmm... kwestia jest chyba kontrowersyjna. Jedne opracowania podają, że menstruacja jest czynnikiem zwiększającym ryzyko:
http://www.flmnh.ufl.edu/fish/sharks/isaf/mens.htm
http://www.surviveoutdoor...ark_attacks.asp
http://www.knysna.co.za/nsri12/shark.html
http://www.4yi.com/2001/091001MysteryofSharks/,

inne, że raczej nie...(ale tak naprawdę nie jest to pewne - ataków na kobiety do dziś było relatywnie mało, więc ciężko wygłaszać naukowe tezy wobec braku badań w tym zakresie):
http://www.diversalertnet...q.asp?faqid=109

Najbardziej uczciwe stanowisko jest chyba prezentowane na stronie Florida Museum of Natural History Ichthyology Department - tzn. że dopóki nie zostaną przeprowadzone badania porównawcze na grupie kobiet nurkujących w trakcie miesiączki lub bez niej i wpływu tego czynnika na "zainteresowanie" ze strony rekinów (ciężko sobie wyobrazić, że znalazłyby się ochotniczki ;-) ) , to brak jednoznacznych dowodów, że krew menstruacyjna może być przyczyną ataku.
Niemniej z drugiej strony nie sposób wykluczyć, że w pewnych sytuacjach krew menstruacyjna może być czynnikiem zwiększającym ryzyko, skoro rekiny potrafią wyczuć nawet jej minimalne ilości.

To chyba tak jak z tą biżuterią - to, że wejdziemy do wody z pierścionkiem nie oznacza, że zaraz przypłynie jakieś rekinisko i nas pożre. Nie możemy jednak wykluczyć, że w jednym przypadku na milion własnie to sprowokuje atak.
Więc oczywiście nie dając się zwariować może lepiej być bardziej niż mniej ostrożnym...?

Pozdrowienia, Mirka
 
 
Mania 



Stopień: ale o co chodzi?
Kraj:
Poland

Dołączyła: 06 Maj 2003
Posty: 3999
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-12-2004, 16:39   

Mirka,
Nie pamietam gdzie i kiedy, ale wlasnie byly robione badania i z nich wynikalo jasno, ze na krew menstruacyjna rekiny nie reaguja. Z powodow opisanych juz przeze mnie - rekiny wyczuwaja drobinki krwi, ale nie menstruacyjnej, poniewaz ma ona zupelnie inny zapach niz krew tetnicza lub zylnia, ktora rozpoznaja.
Tak jak napisali DiW - kiedys uwazano, ze jest zagrozenie pozniej jednak stwierdzono, ze nie.
Mania
 
 
 
Mich@l 


Stopień: mam :)
Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 08 Gru 2004
Posty: 120
Skąd: Wa-wa
Wysłany: 13-12-2004, 16:56   

dane z ISAF (International Shark Attack File), w okresie 1900-1999, niesprowokowane ataki rekinow:
- 721 na plywakow
- 439 na surfistow
- 187 na nurkow
- 59 - wchodzenie/wychodzenie z wody (???)

nie wiem jak te dane, bo wg. nich wiecej bylo atakow na nurkow we Wloszech niz w Egipcie.....

Troszke liczb z ISAF(dzwinych):
- 65% - to ataki, gdzie widziano tylko 1 rekina w okolicy
- najwiecej atakow w wodzie 0-5m (????) i 11-20m

Mich@l
 
 
 
Mirka Żytkowska 

Stopień: OWD
Wiek: 50
Dołączyła: 02 Gru 2003
Posty: 98
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 13-12-2004, 17:03   

No tak, ale żeby było trudniej, gdy grzebałam w necie na ten temat, kilkakrotnie natknęłam się na stwierdzenia, że "niektóre gatunki rekinów nie reagują na krew menstruacyjną", bez bliższego podania, jakie to na przykład...
Mania, gdybyś się kiedyś natknęła się na linki do tych badań o których piszesz, to podrzuć je proszę - chętnie poczytam...

Przy przytoczonych przeze mnie radach (zwłaszcza przy nr 3) oczywiście się nie upieram, problem jest chyba dosyć teoretyczny :-D Ważniejsze chyba jest powstrzymanie się od ciągania rekinów za ogon ;-)

Pozdrowienia, Mirka
 
 
Mania 



Stopień: ale o co chodzi?
Kraj:
Poland

Dołączyła: 06 Maj 2003
Posty: 3999
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-12-2004, 17:13   

Mirka
Kiedys przez moje rece przechodzilo mnostwo takich badan - byly posrednio zwiazane z zawodem mojej Mamy. Nie wiem czy to sie uda znalezc bo to chyba bylo "hard copy", a nie w internecie. Ale sprobuje.....
W kazdym razie jesli nie znajde to mam nadzieje, ze mi wybaczysz.
Mania
 
 
 
Piotrek Kędzia 

Stopień: CD PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 18 Mar 2003
Posty: 64
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-12-2004, 18:12   

Jakby co, to tutaj znajdziecie sporo statystyk, mapek, podziałów na regiony Świata, podziałów na niestprowokowane i sprowokowane ataki, na nurków, snorklerów itd, Statystyki ataków wśród nurkó z podziałem na free, na głębokości, czas rozpoczęcia nurkowania itp. itd.
Miłego szperania :)

http://gerber.iwarp.com/Attack/statistics.htm

[ Dodano: Pon 13 Gru, 2004 ]
A i z podziałem na gatunki rekinów!!!
 
 
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-12-2004, 22:16   

...tym razem troche inaczej o rekinach :cool: , bo jak sobie tak chodziłam po sieci w tematach sharkowych przebierając :sm: , znalazałam dwie inne w swej naturze rekinie historie... :mrgreen:

Pierwsza Historia, czyli "Mężczyzna z rekinem przy nodze szuka pomocy... "

Associated Press, 12 luty 2004:

Sydney, Australia: Ratownicy z plaży położonej na północ do Sydney, nie mogli uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczyli mężczyznę spacerującego w poszukiwaniu pomocy po plaży z rekinem przyczepionym do jego nogi.

Luke Tresoglavic przepłynął ponad 400m do brzegu, przeszedł do swojego samochodu i przyjechał do lokalnego klubu surfiarzy z ponad 90 cm rekinem przyczepionym do nogi, którego nie dało sie oderwać. "Zdałem sobie sprawę, że muszę z nim tak płynąć" - powiedział Tresoglavic dziennikarzom z Australian Broadcasting Corp.

Tresoglavic (22 lata), snorklował na rafie obok Caves Beach niedaleko Newcastle, kiedy rekin najprawdopodobniej z gatunku wobbegong lub carpet shark, zaatakował jego nogę.

"Kiedy już dopłynąłem do brzegu, parę osób chciało mi pomóc. Ale rekin nie chciał puścić. Wsiadłem więc do auta i pojechałem do klubu i ratowników - tam chłopaki przynajmniej wiedziały co z tym zrobić".

Ratownik Michael Jones powiedział, że nie wierzył w to co widzi, gdy zauważył chłopaka ciągnącego za sobą rekina... Tresoglavic zadał po prostu pytanie "Możecie to ze mnie zdjąć?" Ratownicy polali skrzela rekina słodką wodą i ten puścił nieszcześnika. Tresoglavic miał ponad 70 ran kłutych - jak po ukłuciu szpilką, które oczyszczona i opatrzono w loklanym szpitalu. Rekin niestety nie przeżył:(

Po badaniach okazało się, że nie był to wobegong ani carpet shark, ale blind shark (Brachaelurus waddi) - rekin ślepy... biedak ryby od nogi odróżnić nie mógł :cry:


I druga historia... :cool: :cool: :cool: , czyli "Nagi mężczyzna wystraszył rekina na śmierć". :mrgreen:

Reuters, 13 czerwca, 2003

Londyn, Anglia: Brytyjski komik może zostać postawiony w stan oskarżenia, po tym jak spowodował śmierć "wrażliwego" starszego rekina, po skoku nago do basenu, w którym znajdował sie rekin.

12-leni rekin "smooth hound shark" (miał 0.91 metera) zmarł nagle w dwa dni po tym jak Guy Venables wskoczył nago do jego basenu podczas pokazu kaskaderskiego w Brighton Sea Life Centre, w południowej Anglii.

"Ten gatunek rekina jest bardzo wrażliwy na stres. Bardzo poważnie rozpatrujemy możliwość śmierci rekina, po tym jak zobaczył on pana Venables'a skaczącego nago do jego basenu" - powiedziała Lisa Handscomb z Sea Life Center dzienikarzom. "Nasi biolodzy zbadali rekina i stwierdzili, że przyczyną śmierci był stres". Komikowi grozi proces.... :maniac: :readmore:

Może zna ktoś jeszcze podobne rekinie historie? :mrgreen:

:wave:
 
 
Tomasz-Szeryf 



Stopień: DM, Blender, LOK
Kraj:
Togo

Wiek: 49
Dołączył: 03 Paź 2004
Posty: 797
Skąd: Piła, P-ń,
Wysłany: 14-12-2004, 12:03   

Ja to jedyne rekiny jakie widziałem to te w "Akwarium" w Gdyni.( na marginesie to są 2 nowe rafowe). Historię wielce pouczające!
Jeśli chodzi o ataki rekinów ludzi będących na powierzchni wody to co mówicie to chyba jednak prawda. Na Nationalu leciał kiedyś program z badań nad tą kwestią. Ciekawym spostrzeżeniem były wyniki ataków desek surfingowych o kształcie normalnym i kształcie foki.
Liczba ataków odbiegała w nieznacznej tylko mierze co do deski o kształcie foki od tej standardowej.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed