Wiek: 50 Dołączył: 15 Lip 2004 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-11-2004, 15:02 Nie wypadek - raczej ciekawe zdarzenie.
Podczas jednego z nurkowań w Egipcie miałem ciekawą przygodę z nowiutkim automatem. Na kilka tygodni przed wyjazdem do Egiptu kupiłem nowiutkiego Dive Rita RG2000 + długi wąż. W Polsce miałem na nim ok 15 nurkowań. Podczas jednego z nurków w Egipcie na głębokości ok 20m czuję że ostatni oddech był jakiś cięższy (jakby kończyło się powietrze). Patrzę na manometr - wszystko OK. Biorę następny oddech a tu du.... blada. Sięgam po octo zastanawijąc się czy czasem działa - działał. Płynąc na octo, oglądam, stukam, pukam, odkręcam i zakręcam zepsuty drugi stopień - nawet nie drgnie. Płynę sobie spokojnie dalej i nagle pełno bombli. Automat bombluje jak oszalały. W butli coraz mniej. Pokazuję partnerowi że zdecydowanie coś nie gra i biorę od niego octo. W tym czasie podpływa Egipski DM, zakręca mi butlę i daje swój octo. Pytam się czy wracamy na łódź, lub czy się wynurzamy a on na to że płyniemy sobie dalej. No minęło jeszcze z 30 min zanim wróciliśmy na łódź.
Taka sobie ciekawa historyjka z nowiutkim aparatem. Dive Rite został rozkręcony jeszcze na łodzi ale nie dało się go naprawić. Przyczyną jest uszczelka w drugim stopniu), która normalnie powinna być przyklejona a latała luźno (dokładnie się nie znam na budowie więc nie nazwę jej technicznie) i raz przesuwając się blokowała powietrze a raz rozszczelniała.
Automat jest w naprawie ale podobno wzbudził duże zainteresowanie w serwisie. Mają wymienić na nowy - pożyjemy zobaczymy.
Pozdrawiam
Wiek: 50 Dołączył: 15 Lip 2004 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-01-2005, 10:15
Automaty naprawiono. Dostałem nowiutkie "wnętrzności" 2. stopni. Nie wiem na ile można wierzyć serwisowi ale podobno te stare pojechały do producenta (chce sam sprawdzić przyczyny). W serwisie twierdzili, że coś takiego nigdy się nie zdarzyło, to samo twierdzi producent dlatego odesłano automaty.
Nie znam się na budowie automatów, mogę tylko powiedzieć, że widziałem przyczynę jak rozkręcono go w Egipcie. To chyba nazywa się dysza wenturiego - w środku ma małą uszczelniającą podkładkę gumową, która normalnie powinna być przyklejona. U mnie się odkleiła i przesuwając się rozszczelniała automat, który zaczynał bardzo gwałtownie podawać powietrze. Jak przesunęło ją się na miejsce (po rozkręceniu) to do pierwszego wdechu było OK a później znowu automat "wybuchał".
Przepraszam za niefachowy opis
To chyba nazywa się dysza wenturiego - w środku ma małą uszczelniającą podkładkę gumową, która normalnie powinna być przyklejona. U mnie się odkleiła i przesuwając się rozszczelniała automat, który zaczynał bardzo gwałtownie podawać powietrze. Jak przesunęło ją się na miejsce (po rozkręceniu) to do pierwszego wdechu było OK a później znowu automat "wybuchał".
?? Niestety na podstawie takiego opisu trudno coś powiedzieć. Nie widziałem w środku drugiego stopnia, ani przekroju automatu, jak dotrę do odpowiednich materiałów to postaram się wyjaśnić co tak naprawdę się stało.
Wiek: 50 Dołączył: 15 Lip 2004 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-01-2005, 13:23
Tak jak wspomniałem nie znam się na tym więc trudno mi jednoznacznie wskazać co nawaliło. Szczerze mówiąc to robi mi się głupio i chyba czas się dokształcić w tym temacie !!
Wydaje mi się że nie był to numer 31. Bardziej pasuje mi 26, lub coś co nie jest tu oznaczone a znajduje się na grzybku elementu 25.
Przy okazji proszę o rekomendacje jakiejś książkę o budowie i konserwacji automatów.
Przy okazji proszę o rekomendacje jakiejś książkę o budowie i konserwacji automatów.
Trochę o automatach jest na stronie http://nurkomania.pl/029spis.htm
ale tak szczegółowo jak na rysunku powyżej nie znajdziesz nigdzie.
Automat przedstawiony na rysunku to Apeks TX50 więc konstrukcja twojego automatu może być inna. Nr 26 to o-ring i jego uszkodzenie nie wywołała obiawów jakie opisałeś, poza tym łatwo go wymienić, i oczywiście nie jest do niczego przyklejony.
Widać tu duże różnice w stosunku do pierwszego schematu. Apeks jest odciążony a RG 4X nie jest. Niestety rysunek nie jest najwyraźniejszy i trudno zidentyfikować wszystkie elementy. Oba drugie stopnie posiadają regulację docisku grzybka do gniazda. Konieczny jest opis poszczególnych części.
Rysunek pochodzi ze strony Scubatech-a, tam tez jest dostępny cennik części z angielskimi i polskimi nazwami. Link Należy przewinąć tabelę do nagłówka "4x" i tam części są wypisane (tylko numery są jako 93XX)
szczeliwo na drugim stopniu to gumowy krążek o średnicy około 5-6mm i grubości ok 2mm i najczęściej jest tylko wkładany do grzybka a nie wklejany. Myślę, że ten element dobrze być zapamiętał. Wiec proszę o potwierdzenie, chodź osobiście stawiam że chodzi o coś innego.
Wiek: 50 Dołączył: 15 Lip 2004 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-01-2005, 10:27
Rzeczywiście to był taki krążek. Powiedziano mi również, że powinien być bardzo ciasno osadzony, lub nawet podklejony, a u mnie wypadał jak się dmuchnęło
że powinien być bardzo ciasno osadzony, lub nawet podklejony, a u mnie wypadał jak się dmuchnęło
Mieli w 100% rację, powinien być ciasno osadzony.
Nie zgadzają się tylko objawy, to znaczy, że automat raz podawał a raz nie. W związku z tym musiała być inna przyczyna. Również serwis nie zainteresował by się tym specjalnie, po prostu wymieniono by "szczeliwo" (koszt materiału 1-5zł) i było by po sprawie.
Wiek: 50 Dołączył: 15 Lip 2004 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-01-2005, 11:55
To już sam nie wiem.
Automat podawał stale z max wydatkiem. Jak się rozkręciło go w drobiazgi i poprawiło "to coś - tą gumkę" to nie podawał do momentu jak wziąłem oddech - wtedu znowu od razu było na maxa.
Moja wiedza techniczna dot. budowy automatów jest jednak zbyt skromna i chyba nie dojdziemy co to jednak było.
Ważne, że mam nowe wnętrzności, ale muszę przyznać że zaufanie do tego automatu trochę mniejsze - zwłaszcza że to była nówka!
To co opisałeś powyżej, dokładnie opisuje działanie automatu z wypadającym „szczeliwem” na drugim stopniu. Kiedy szczeliwo (gumowy krążek) jest na miejscu automat nie podaje powietrza bo wszystko jest OK. Po wzięciu wdechu „szczeliwo” wypada i automat blokuje się w pozycji otwartej, czyli podaje z max wydatkiem.
Moja wcześniejsza uwaga dotyczyła opisu awarii automatu pod wodą
Cytat:
Podczas jednego z nurków w Egipcie na głębokości ok 20m czuję że ostatni oddech był jakiś cięższy (jakby kończyło się powietrze). Patrzę na manometr - wszystko OK. Biorę następny oddech a tu du.... blada. Sięgam po octo
Nie bardzo rozumiem co mogło się zablokować, raczej powinien podawać powietrze z maksymalnym wydatkiem
Wiek: 50 Dołączył: 15 Lip 2004 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-01-2005, 14:27
Dokładnie tak było jak mówisz.
Najpierw pod wodą zaciął się zupełnie. Rozkręciłem, zdjąłem membranę, ponaciskałem, postukałem - zkręciłem, znowu stuknołem i wtedy "wybuchł"
A później było tak jak opisałeś.
Czy coś takiego to faktycznie niespotykana awaria ? Czy przy przeglądach wymienia się ten krążek ?
Czy coś takiego ma prawo się zdarzyć i miałem po prostu pecha ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko