D.I.R. - skrót tak często używany.... mógłby mi ktoś wytłumaczyć w miarę szczegółowo jego istotę
Ostatnio zmieniony przez wiktor 03-08-2004, 08:06, w całości zmieniany 2 razy
nevada [Usunięty]
Wysłany: 03-08-2004, 07:51
wiele ci nie powiem, ale DIR to jedna z tych pozytywnych idei. Dużo materiałów o DIR, w tym artykuł wyjaśniający zasady "działania" dirowców, znalazłem na stronie http://www.stajniakleina.prv.pl/
Wiek: 49 Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 635 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-08-2004, 08:21
DIR to taka "filozofia" (nie mylic z filozofia wg. TS), ktora wychodzi z zalozenia (nie jestem dirowcem, ale tak to sobie tlumacze) ze jesli cos robisz (czyt. nurkujesz) to rob to dobrze
na dobra sprawe dIR uczy nurkowania zupelnie od poczatku - ponownie uczysz sie ustalac plywalnosc, pracowac pletwami pod woda, konfigurowac sprzet, strzelac bojki....wszystko inaczej (czytaj lepiej)
skrajne formy DIR'ostwa dodaja ze jesli nie, to lepiej tego nie rob w ogole
w PL bycie DIR bardzo czesto jest zwiazane z posiadaniem dlugiego zoltego weza z ktorego sie oddycha. czesc osob z tym utozsamia cala filozofie (czyli dla niektorych jestem DIR - nie jest to prawda, ja jestem wyznawca konkurencyjnej, mniej popularnej, lecz bardziej prestizowej TIR)
oraz przeszukaj internet pod katem tworcy DIR - George'a Irvine'a
jesli znasz lengłydż to tu masz tekst, gdzie G.I. definiuje DIR
"The name "DIR", or "Doing It Right" (as it applies to diving) originated with an editorial I wrote for a diving magazine entitled, "Do It Right, Or Don't Do It At All". Diving is a wonderful sport that can be enjoyed for a lifetime, but at the same time can be turned into a dangerous disaster if not done right in every sense of the word. It is recreation, but at the same time extremely serious, and is best taken seriously.
Unfortunately, too many people see it as some bungee jumping way of proving themselves, or are influenced to do things that somehow validate them in diving circles, or are just plain undereducated in the real issues and risks of diving. Due to the attention given technical diving, and the message of accomplishment portrayed by certifications for so-called advanced diving, there are hordes of underqaulified and poorly motivated instructors out there, attention-hungry thrill seekers, and a general mismanagement of peoples expectations about diving.
DIR is the opposite of that. DIR is an attitude about diving that starts with safety. There is no reason for anyone to get killed diving. Diving is a sport that makes tremendous demands on the human body. One must be fit to dive. One must be checked out completely to dive, and one must be warned of all the potential risks. Diving is a sport to be enjoyed with friends. There is never a reason to "solo" dive. Diving solo removes any "second chance" you will ever have. It is something that is practiced for all the wrong reasons. DIR means knowing when to dive and when not to dive and whom to dive with and whom not to dive with. Rule Number One of DIR is, "Don't dive with strokes". Option Number One of DIR is "Don't dive". DIR means knowing what gas to dive. DIR means knowing how to configure gear so as to be as efficient and effective as possible, with the ultimate redundancy being your buddy, and the ultimate self reliance being the ability to help your buddy, and hence yourself.
Mozesz tez kupic badz pozyczyc wlasnie przetlumaczona na polski ksiazke - DIR. Podstawy nurkowania. I tam w zasadzie wszysto jest wyjasnione. A potem juz ci tylko zostaje...kupic plyte, skrzydlo, uprzaz, twina (a prawidlowo mowiac doubles) etc.....
Co oznacza, ze jestes bankrutem ale przynajmniej umiesz trzymac trim pod woda, plywac zabka do przodu i do tylu, i tak dalej, i tak dalej.
Mania
wiktor [Usunięty]
Wysłany: 03-08-2004, 18:26
.... książkę pewnie kupię - ale tylko z czystej ciekawości
bo napewno się nie zarażę - to nie dla mnie
O, a skąd ta pewność? DIR jest dla wszystkich - bynajmniej nie tylko do nurkowań technicznych. (Nie mówię tego jako DIR-owiec, bo wcale nim nie jestem).
Wiek: 51 Dołączyła: 04 Cze 2003 Posty: 922 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-08-2004, 01:03
wiktor napisał/a:
.... książkę pewnie kupię - ale tylko z czystej ciekawości
bo napewno się nie zarażę - to nie dla mnie
Jezeli kupic ksiazke i poczytasz o DIR, to napewno przyznasz w paru miejscach racje... moze nawet zdziwisz sie, w jak wielu miejscach DIR-owcy maja racje...
Abradive [Usunięty]
Wysłany: 20-01-2005, 23:37 DIR? I HOPE ZE JUZ WIESZ...
ELO
JA ROWNIEZ JESTEM POCZATKUJACYM NURKIEM... ALE... ZARAZILEM SIE... MOZE PRZEZ ALIENA KTORY JAST DIROWCEM... TO ON MNIE SZKOLIL... TERAZ MOCZY SIE W EGIPCIE...
W BARDZO WIELU SPRAWACH ZGADZAM SIE Z ZALOZENIAMI DIR.. JAK JUZ COS ROBIC TO ROBIC DOBRZE... ALBO WCALE... KONFIGURACJA SPRZETOWA... TEZ MI PASUJE... FILOZOFIA SPOSOB MYSLENIA ROWNIEZ... ALE TO CZY SIE Z TYM WSZYSTKIM ZGODZIOSZ TY... TO SPRAWA INDYWIDUALNA... JA JESTEM ZA... I PRZYZNAM SZCZERZE ZE NIE ROZUMIEM NAGONKI PANA Z. NA WSZYSTKO CO WIAZE SIE Z DIR MOGE TYLKO PRZYPUSZCZAC ... JAK NIE WIADOMO O CO CHODZI TO CHODZI O... -WSZYSCY WIEDZA O CO... WIELKIE POZDRO
ABRA
hmmm, DIR-owcem? Nie uwazam siebie za DIR-owca a ze ta filozofia mi odpowiada to inna sprawa. Zreszta DIR to nie sprzet a sposob w jaki sie do nurkowania podchodzi. Mozna byc wiekszym dirowcem w zwyklym jackecie z jedna butla i kaloszowych pletwach niz ktos z twinem, jet finami i stage'm z boku.
zabierek [Usunięty]
Wysłany: 21-01-2005, 15:14 Re: D.I.R. ?
wiktor napisał/a:
D.I.R. - skrót tak często używany.... mógłby mi ktoś wytłumaczyć w miarę szczegółowo jego istotę
elo alienie... nie wiem czy znasz tego nika... to ja michal binkiewicz... ciesze sie ze wreszcie znalazlem sposob na kontakt z toba... masz pozdro od fadera... daj znbac co u ciebie... planuje odwiedzic cie ale jeszcze nie znam konkretnego terminu...
ucze sie teraz utzrymywania odpowiedniej pozycji pod woda niezaleznie od panujacych warunkow... z maska czy bez niej i ogolnie w roznych sytuacjach...
Wiek: 61 Dołączył: 10 Sie 2004 Posty: 271 Skąd: EdenSport
Wysłany: 21-01-2005, 20:36
Mania napisał/a:
Mozesz tez kupic badz pozyczyc wlasnie przetlumaczona na polski ksiazke - DIR. Podstawy nurkowania....A potem juz ci tylko zostaje...kupic plyte, skrzydlo, uprzaz, twina ... etc.....
Co oznacza, ze jestes bankrutem ale przynajmniej umiesz trzymac trim pod woda, plywac zabka do przodu i do tylu, i tak dalej, i tak dalej.
Mania
A jak nie kupisz książki i całej reszty niezbednych, jedynych i najlepsiejszych na świecie sprzetów, to już nigdy w życiu niczego się bez nich nie nauczysz i na zawsze pozostaniesz dla tych najlepszych "Panem Nikt"... i tak dalej i tak dalej...
I to w dodatku niezależnie od tego, co faktycznie chcesz robić pod wodą i czym dla Ciebie jest i ma być nurkowanie. Nie jesteś DIR - to jesteś przeciw nam!
Na stos go i nastepny proszę!
Komentarz nie jest skierowany personalnie do Mani. Dedykuję go tym wszystkim, którzy niezależnie od tego, jak i kto chce nurkować, wmawiają swoim kursantom i każdej napotkanej osobie, że tylko i wyłącznie "DIR" jest jedyny, najlepszy i tak dalej i tak dalej...
Kiedyś pomidory i ogórki były silnie rakotwórcze a chluba rodzimej motoryzacji, jaką bez wątpienia była SYRENA, nie miała fabrycznego zaczepu do holowania, bo przecież "te samochody się nie psują!!!"
Nie jestem przeciwnikiem DIR!
Jestem przeciwnikiem coraz bardziej radykalnej i fanatycznej histerii, która próbuje zawładnąć umysłami wszystkich podatnych na coś, co niektórzy nazywają "filozofią DIR", nie wnikając przy tym, po co, dla kogo i przez kogo ta filozofia została tak naprawdę stworzona.
zabierek [Usunięty]
Wysłany: 21-01-2005, 21:57
Ryszard Szwajcer napisał/a:
A jak nie kupisz książki i całej reszty niezbednych, jedynych i najlepsiejszych na świecie sprzetów, to już nigdy w życiu niczego się bez nich nie nauczysz i na zawsze pozostaniesz dla tych najlepszych "Panem Nikt"... i tak dalej i tak dalej...
I to w dodatku niezależnie od tego, co faktycznie chcesz robić pod wodą i czym dla Ciebie jest i ma być nurkowanie. Nie jesteś DIR - to jesteś przeciw nam!
Komentarz nie jest skierowany personalnie do Mani. Dedykuję go tym wszystkim, którzy niezależnie od tego, jak i kto chce nurkować, wmawiają swoim kursantom i każdej napotkanej osobie, że tylko i wyłącznie "DIR" jest jedyny, najlepszy i tak dalej i tak dalej...
Nie jestem przeciwnikiem DIR!
Jestem przeciwnikiem coraz bardziej radykalnej i fanatycznej histerii, która próbuje zawładnąć umysłami wszystkich podatnych na coś, co niektórzy nazywają "filozofią DIR", nie wnikając przy tym, po co, dla kogo i przez kogo ta filozofia została tak naprawdę stworzona.
Filozofia to Hogarthian, DIR to znak handlowy.
Samo w sobie jest to dobre niezaleznie od tego, czy nurkujesz plytko czy gleboko. Bo polega w zasadzie na tym, zeby myslec, co sie robi.
Wypaczeniem nie jest DIR jakotaki, ale interpretacja DIR sprowadzona do dlugiego weza i jetfinow. A to nie o to chodzi, o czym ci co najwiecej o DIR sprzetowym sie wypowiadaja po prostu nie wiedza. Mozna w sportowym dobrze dopasowanym jackecie i dowolnych pletwach plywac poprawnie, mozna tez majac super DIR sprzet kaleczyc jak malo kto.
Tych drugich jest niestety teraz mnostwo i ich z DIR w zaden sposob nie nalezy kojarzyc.
Z drugiej strony, jesli ktos zaczyna i dopiero bedzie kupowal sprzet, DIR oszczedzi mu nieudanych zakupow. I wcale nie musi zaczynac od 2x18 i 4 stage.
Bo DIR kaze ci sie zastanowic, zanim cos kupisz, czy spelnia to okreslone wymogi, czy jest poprawnie zaprojektowane itd. Ale wczesniej musisz sie dowiedziec, jak powinno byc.
Trening DIR jest dobry, poniewaz niezaleznie czy jestes OWD czy IT chodzisz i cwiczysz, zeby to co robisz robic dobrze. Ja jestem IT i 2 razy w tygodniu chodze na basen i cwicze rozne zeczy, chociaz niektorzy uwazaja, ze wykonuje je perfekcyjnie. Ale ja zawsze mam cos do poprawienia. Ciwcze razem z przyjaciolmi, jedni sa OWD, inni sa instruktorami, jeszcze inni sredniakami. Cwicze dla siebie, nie prowadze kurs.
Natomiast na kursy czesto przychodza ludzie, ktorzy na wstepie mowia mi, ze oni nie sa i nie chca byc DIR, ze maja woprek z gumkami i pletwy maresa i ze nie beda tego zmieniac. Mowie im, ze to ich sprawa, bo to nie sprzet plywa. Ale po kursie, po zobaczeniu w wodzie siebie (na filmie) i nas, po nieudanych probach wykonania banalnych cwiczen zmieniaja zadnie. Juz chca byc DIR. Chca wykonac te banalne cwiczenia i chca na filmie wygladac inaczej. I dyskusja sprzetowa schodzi na drugi plan, zaczyna sie wnikliwa analiza posiadanych umiejetnosci i konfiguracji sprzetu. Konfiguracji nie od strony ponaklejanych metek koszernych lub nie, ale od strony wlasciwosci fizycznych - rozlozenia balastu itd.
I nie mow, ze ktos nie chce dobrze plywac, miec perfekcyjnej plywalnosci, trymu, techniki plywania takiej, ze nie maci dna czy nie podnosi z wraku mulu. Nie mow mi, ze ktos chce sie na dekompresji trzymac kurczowo liny, bo nie potrafi na 5 minut zawisnac przy niej.
Kazdy chce, tylko nie kazdy jest w stanie poswiecic troche czasu na trening.
Duza czesc z nich kupi za to sprzet za 10k PLN i bedzie probowala tym nadrobic swoje braki wyszkolenia. Ale oni nigdy nie beda DIR nawet jak sobie zaloza gacie JJ czy GI.
Pozdrawiam,
PS. Nie odbieraj tego jako ataku na siebie. Jest to atak na olbrzymia ilosc glizd jakie wypelzly teraz spod kamieni i wypowiadajac sie na tematy DIR zmieniaja postrzeganie tego u zrodel bardzo ciekawego nurtu
Komentarz nie jest skierowany personalnie do Mani.
Ja nie jestem DIR - przynajmniej poki co nie poczuwam sie. Za to uwazam, ze mam jeszcze szanse (chociaz zlosliwi twierdza, ze juz za pozno )nauczyc sie wielu rzeczy w nurkowaniu, ktore naprawde sa wanze, a o ktorych napisal - dobry trim, plywalnosc, porzadna zabka itd.W gruncie rzeczy to co mi sie podoba w tej filozofii nurkowania to upraszczanie sobie zycia pod woda, a nie utrudnianie. No i koniecznosc myslenia and tym co i jak sie robi.
zabierek napisał/a:
Trening DIR jest dobry, poniewaz niezaleznie czy jestes OWD czy IT chodzisz i cwiczysz, zeby to co robisz robic dobrze.
Podobnie jak Tomek chodze na basen i cwicze. Robie to w normalnym jackecie, normalnych pletwach i z jedna flaszka. OK, czuje, ze w moich pletwach naprawde trudno jest plywac zabka - sa za miekkie. Ale udaje mi sie - przynajmnniej czasami - miec dobry trim, czasami udaje mi sie tez miec naprawde neutralna plywalnosc. I staram sie zrozumiec to co sie pod woda dzieje. Czy jest w tym cos zlego?
Mania
Wiek: 61 Dołączył: 10 Sie 2004 Posty: 271 Skąd: EdenSport
Wysłany: 22-01-2005, 01:15
Jak napisałem powyżej- nie jestem przeciwnikiem DIR.
Być przeciwnikiem DIR, to tak jak być przeciwnikiem istnienia np. rowerów górskich, "bo ja mam szosowy i uważam, że ten jest najlepszy dla wszystkich bez względu na przeznaczenie!"
Tomku i Maniu.
Właśnie o to "biega", że ludzie, których tak naprawdę żywioł jakim jest woda nauczył pokory, nawet gdy doszli do ładu ze swoją konfiguracją sprzetu, żadko w sposób nachalny wmawiają osobom mniej doświadczonym, że "to jest naj... i wara od innej konfiguracji". Tłumacząc wszystkie "za i przeciw" takiemu zestawieniu sprzętowemu, pozostawiają prawo wolnego wyboru potencjalnemu kandydatowi na konfigurację DIR.
Wkurza mnie jedynie, że coraz częściej spotykam się wręcz z wyśmiewaniem przez pseudo DIR-owców wszystkich tych, którzy "występują" w tradycyjnym i iście rekreacyjnym zestawie. Konfiguracja DIR dla wielu snobów jest niczym innym, jak po prostu najnowszą modą. Podczas wielu pytań o przyczynę takiej a nie innej konfiguracji kompletnie nie potrafią obronić swojego zestawu. Taki był sens mojej porzedniej wypowiedzi.
Moim zdaniem, każdy sprzęt służy do określonych celów. Jeżeli na panią w kwiecie wieku, posiadającą 65 wiosen, która całe swoje życie marzyła, żeby pooglądać rybki 5 metrów pod wodą, założymy zestaw dwu butlowy dla przykładu 2x18litrów, owiniemy jej szyję koniecznie 2 metrowym żółtym wężem, poprzypinamy jej bojki, kołowrotki, tudzież inne totalnie w tym przypadku zbędne manele, to ciekawe, kto ją będzie w stanie przekonać, żeby dobrowolnie weszła jednak do wody, bo właśnie tak jest najfajniej?
Jeżeli ktoś dobrze się czuje np. w zwykłej KRW a tradycyjna konfiguracja sprzętu w zupełności spełnia jego oczekiwania w tym, co robi, to ludzie inteligentni to uszanują.
Tomku.
Dla wielu młodych, gniewnych, napalonych i nadzianych "kapuchą" "żółtodziobów", ludzie nurkujacy w imponujacym sprzęcie DIR, są bogami. Jeżeli nie wytłumaczy się im, że samochód formuły 1 nie nadaje się na rajd - Dakaru, ale do tego celu jest skonstruowanych mnóstwo innych samochodów, to pojadą na pustynię takim właśnie wehikułem, bo tak powiedział albo wręcz nie dopowiedział "ich wzór nad wzory".
Jeżeli chodzi o ćwiczenia na besenie, czy przy każdej innej okazji, to właśnie często tylko ci najlepsi potrafią dostrzec również u siebie pewne braki i to jest niejako wyznacznikiem ich dążenia do doskonałości. Tylko nadęte, snobistyczne bufony twierdzą, że wszystko wiedzą i wszystko potrafią, co jest oczywiste, jak 2+2 jest...8!
P.S.
Jeszcze troszkę a niezależnie od charakteru i zamiarów w nurkowaniu, będę się wstydził podejść do wody z tradycyjną KRW chyba, że tak jak powraca moda, powróci u niektórych ludzi zdrowy rozsądek.
zadna filozofia nie zwalnia od myslenia, a DIR wrecz ja nakazuje,
moim zdaniem najciekawsze w tym "ruchu" (zeby nie naduzywac slowa "filozofia" jest ciekawe podejcie do pewnych problemow:
dlaczego tak, a nie inaczej ? (popatrz na siebie i na swoja konfiguracje) i analizuj, analizuj analizuj...
oraz zadawanie sobie ciagle pytania: a co jesli? i co wtedy?
dlaczego dlugi waz klarujesz pod gumami butli? bo tak jest mi wygodnie, nie placze sie i kul wyglada ,
a co stanie sie kiedy bedziesz musial go wyciagnac? a potem ponownie sklarowac na miejsce? ups... no wlasnie
kolejna sprawa, to nakaz jaki maja instruktorzy tej organizacji, aby czesc nurkowan wykonywac samodzielnie, (dla frajdy, sportu, relaksu:), a nie cale zycie zawodowe spedzac na szkoleniu innych i "trzepaniu kasy", to chyba jedyny taki przypadek, zeby organizacja dbala w ten sposob o wlasnych ludzi
Jezeli nie wytłumaczy się im, że samochód formuły 1 nie nadaje się na rajd - Dakaru, ale do tego celu jest skonstruowanych mnóstwo innych samochodów, to pojadą na pustynię takim właśnie wehikułem, bo tak powiedział albo wręcz nie dopowiedział "ich wzór nad wzory".
Tutaj sie nie zgadzam. Ryszard moim zdaniem popelniasz ten sam blad co cytowane przez Ciebie "zoltodzioby" lub "snoby". Traktujesz DIR jako sprzet. A to nie jest sprzet, ten jest wazny, ale - przynajmniej w moim rozumieniu - jest tylko dopelnieniem pewnego sposobu nurkowania.
Tak wiec nie mowimy o samochodzie formuly pierwszej, mowimy - o Jeepie, ktorym mozna jechac i autostrada i lasem i pustynia.
A 65 letnia pani chcaca ogladac rybki na 5 metrach moze to robic z pojedyncza flaszka i odpowiednim do tego skrzydlem, prawda? Jak zreszta wielu "guru" - jak obejrzy sie ich filmy - plywaja w pojedynczych flaszkach.
Wlasnie to mi sie podoba w tej filozofii, ze jak juz sie naucze tak nurkowac (o ile sie w ogole naucze) to moge tak nurkowac i rekreacyjnie ogladajc rybki w Egipcie i powazniej nieco. Naprawde bylaby szczesliwa gdybym wplywajac jako ostatnia do jaskinki na Jackfish Alley w Sharmie mogla cos zobaczyc. Ale sie nie da bo wszyscy pozostali pletwami jechali po dnie no i podniesli caly piasek.....
Czy w zwiazku z tym nadal twierdzisz ze prawidlowa pozycja i umiejetnosc plynieca zabka by nie podnosic nic z dna to Formula I???
Mania
PS. Jak juz napisalam - plywam w tradycyjnym KRW i tez mozna miec dobry, poziomy trim, naprawde... Co jest tylko dowodem, ze to nie sprzet a umiejetnosci sa w DIR najwazniejsze.
A jaka szkoła nie nakazuje?Być może to doświadczenia lat ubiegłych,ale jak słyszę o "jedynej prawdziwej teorii" to się najeżam...
Za młodu byłem żeglarzem i tam nauczyłem się szanować wodę-o DIR-ze nikt jeszcze nie słyszał.
Pozdrawiam,Andrzej
zadna filozofia nie zwalnia od myslenia, a DIR wrecz ja nakazuje,
moim zdaniem najciekawsze w tym "ruchu" (zeby nie naduzywac slowa "filozofia" jest ciekawe podejcie do pewnych problemow:
dlaczego tak, a nie inaczej ?
No to trochę inaczej i kontrowersyjnie:
Podstawową cechą każdej filozofii (ruchu) jest zakaz myślenia. Twórca pomyślał za Ciebie. Ty masz się z tym zgadzać - albo nie jesteś wyznawcą, członkiem, itp. Spróbuj znaleźć w DIR-ze (właściwszym byłoby używać nazwy organizacji - GUE, a nie nazwy ich produktu jakim jest DIR) jedną rzecz dotyczącą konfiguracji sprzętowej, z którą w końcu po długiej analizie się nie zgodzisz. Nawet jak znajdziesz, to okaże się, że "guru" stwierdzi, że po Twojemu też może być, gdyż w Twoim przypadku, Twoich warunkach, .... Zatem ogólnie jak w filozofiach typu marksizm-leninizm: same zalety - wad brak. Problem tylko jeden: to tak jak z próbą osiągnięcia horyzontu - im szybciej się do niego zbliżasz - tym szybciej się on od ciebie oddala.
Dokładnie tak samo jest w PADI, CMAS, IANTD, TDI, ...
Różnica pomiędzy wszystkimi tymi organizacjami a GUE jest tylko jedna: GUE nazwało swoją konfigurację DIR, a wszyscy inni mówią po prostu o "konfiguracji sprzętu" - co okazało się jak widać rewelacyjnym posunięciem marketingowym.
Tak naprawdę to cel wszystkich tych organizacji jest ten sam: "nurkuj jak najwięcej - wszystko jedno jak i miej z tego przyjemność" (co oczywiście nie znaczy "byle jak") - z Twojego nurkowania jest dla nas kasa. Żadna z organizacji nie chce zabić nurka - śmierć nurka - co udowodniono - powoduje spadek przychodów wszystkich organizacji, a nie tylko tej w której denat się szkolił.
Konkluzja ogólna - (taka zresztą jak napisałem w ostatnim MN) - tylko rozsądek może nas uratować...
Wiek: 61 Dołączył: 10 Sie 2004 Posty: 271 Skąd: EdenSport
Wysłany: 23-01-2005, 01:06
Mania napisał/a:
Tutaj sie nie zgadzam. Ryszard moim zdaniem popelniasz ten sam blad co cytowane przez Ciebie "zoltodzioby" lub "snoby". Traktujesz DIR jako sprzet. A to nie jest sprzet, ten jest wazny, ale - przynajmniej w moim rozumieniu - jest tylko dopelnieniem pewnego sposobu nurkowania.
No cóż... to nie ja sprowadzam teorię DIR do sprzętu i DIR-owskiej konfiguracji, tylko coraz częściej spotykani wyznawcy. Prawdą jednak jest, że ludzie, którzy wiedzą "co i z czym się je" w przypadku DIR, żadko uczestniczą w takich dyskusjach. Oni wiedzą, że to, co robią dla jednych jest sposobem na nurkowanie a dla drugich sposobem na bycie "kimś" ponad wszystko. Do sprowadzania tematu DIR do sprzętu jeszcze wrócę.
Mania napisał/a:
Tak wiec nie mowimy o samochodzie formuly pierwszej, mowimy - o Jeepie, ktorym mozna jechac i autostrada i lasem i pustynia.
A 65 letnia pani chcaca ogladac rybki na 5 metrach moze to robic z pojedyncza flaszka i odpowiednim do tego skrzydlem, prawda? Jak zreszta wielu "guru" - jak obejrzy sie ich filmy - plywaja w pojedynczych flaszkach.
I właśnie o to chodzi!!! Oprócz "skrzydeł" istnieją jeszcze od wielu lat takie kamizelki z kieszeniami i wszytą gotową uprzężą i nazywają się np. "KRW" ale to skrzydło musiało się przecież pojawić w konfiguracji 65 letniej pani, bo nuranie w zwykłej KRW, to przecież wstyd nad wstydy...
Mania napisał/a:
Wlasnie to mi sie podoba w tej filozofii, ze jak juz sie naucze tak nurkowac (o ile sie w ogole naucze) to moge tak nurkowac i rekreacyjnie ogladajc rybki w Egipcie i powazniej nieco. Naprawde bylaby szczesliwa gdybym wplywajac jako ostatnia do jaskinki na Jackfish Alley w Sharmie mogla cos zobaczyc. Ale sie nie da bo wszyscy pozostali pletwami jechali po dnie no i podniesli caly piasek.....
Czy w zwiazku z tym nadal twierdzisz ze prawidlowa pozycja i umiejetnosc plynieca zabka by nie podnosic nic z dna to Formula I???
To nie Formuła 1, choć patrząc na umiejetności (a właściwie ich brak) tak wielu nurów, to trzeba by się zastanowić dogłębniej, czy faktycznie to nie odpowiednik Formuły 1... Prawidłowa pływalność natomiast, to jedna z zasadniczych umiejetności obowiązujących w każdej federacji a nie tylko w DIR !!! Reszta, to kwestia osobniczego podejścia do nauki prawidłowego wyważenia i pływalności jak i wielu innych umiejętności, które znane były również przez wielu, na długo przed wejściem na rynek
DIR-u.
Mania napisał/a:
PS. Jak juz napisalam - plywam w tradycyjnym KRW i tez mozna miec dobry, poziomy trim, naprawde...
Maniu!- gratuluję odwagi, bo ja się już zaczynam na serio bać przyznawać, w czym nuram...
Mania napisał/a:
Co jest tylko dowodem, ze to nie sprzet a umiejetnosci sa w DIR najwazniejsze.
Nie tylko w DIR!!!
P.S.
Dobra! Kij już mam, mrowisko znalazłem, no to do dzieła!
Czy człowiek, który nazywa się Nuno Gomes jest wyznawcą DIR???- czy może nie!
Jeżeli nie jest, to czy w świetle tego, co zostało już napisane wcześniej oznacza, że nic nie potrafi i praktycznie się nie liczy?
Czy wiecie jaką opinię ma Nuno na temat DIR?
Wiem, że co najmniej jeden człowiek na tym forum wie doskonale i to "z pierwszej ręki"...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko