Wysłany: 25-10-2005, 13:09 kraina huraganów i rycerzy dżedaj...
Hej!
Po ponad 40godzinach szwędania się po różnych lotniskach (i nie tylko ) dotarliśmy wreszcie do High Springs - krainy czarnego zakonu
Po drodze spotkaliśmy Wilmę - taki wiaterek wiejący w kółko , a wczoraj to nawet siostrę samego Luka Skajłokera - miła laska szkoda, że pierwsze co zrobiła to dała nam do "natychmiastowego przyswojenia" zmiany w standardach...
Różnica w czasie wynosi coś koło 6 godzin - czyli w tej chwili dochodzi u nas 8.00 rano.
Dzisiaj kolejny dzień szwędania się po okolicy - w planach mamy zakradnięcie się i podglądactwo w miejscu gdzie podobno powstaje jeden z najbardzij kontrowersyjnych sprzętów nurkowych - wyposażenie dżedaj, czyli miejsce gdzie wszędzie przyklejają naklejki H
Wczoraj byliśmy w Extreme Exposure i tam też wszystko było na H... no, może prawie wszystko .
Natomiast w hotelu spotkaliśmy znajomego z... Hurghady mieszkającego we Włoszech - sympatycznego rycerza GUE - Mario Arena (fotka w naszym materiale o dirowcach) .
Tak wogóle to zapowiada się tu pierwszy pogodny dzień (Wilma mimo wszystko zrobiła swoje)- więc czas na śniadanie i... do pracy
[ Dodano: 25-10-2005, 15:13 ]
aaa...
to, że walczyłem ze swoją super latarą naprawiając ją przez kilka dni wogóle nie ruszyło kolesi z kontroli celnej - pierwsze co zrobili to urwali mi jeden z drutów w aku (a Doro oczywiście nie pozwoliła mi zabrać lutownicy...).
Na pocieszenie wsadzili do bagażu karteczkę "jest nam wery sory..."
Idźta i uczta się pilnie wiedzy tajemnej. Niech moc będzie z wami!
Za parę miesięcy przyjedziemy ekipą dirowychmin i sprawdzimy czego się nauczyliście!
Aga - o Was jeszcze będzie Ale już teraz możemy zacząć dziękować za wszystko co dla nas zrobiliście
Nawiasem mówiąc auto, które nam pożyczyliście żyje własnym życiem - DOro się go boi (bo podobno straszy...
No to trochę o naszej Ameryce...
Za co można pokochać ten kraj?
-Nie wolno palić! Nigdzie, w żadnym publicznym miejscu, ani razu nie poczuliśmy smrodu papierosów
-Odgłos pracy silników samochodów... hm... trzeba byłoby nagrać - trafiliśmy do niewielkigo miasteczka, gdzie auta (nawet te małe) wyglądają jak czołgi ) większość ma po 6-8 cylindrów...
Kjar - jesteśmy po dość drobiazgowej "kontroli" firmy H - jak na razie możemy powiedzieć, że świstaki zostały przegonione, powód zacinania się inflatorów jest już jasny, a za dwa dni (dalsza część naszego śledztwa) będą oglądać moją technologię naprawy super latary...
O "H" z pewnością jeszcze napiszemy, no i oczywiście pokażemy co nieco...
aaa...
większość tutejszych obywateli to małe, albo duże grubasy - zrozumieliśmy dlaczego po pierwszej wizycie w knajpce gdzie zamówiliśmy 2x "coś" z najmniejszym rozmiarze...
Z jednej porcji możnaby przygotować 3 posiłki .
Jutro pierwsze nury, a na razie... walczę z przeziębieniem i zatkanym uchem
Wiek: 52 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 25-10-2005, 21:58
Dorota i Wojtek napisał/a:
walczę z przeziębieniem
Uwazaj na kostki lodu... Dransto jest wszedzie. Kazdy napoj sklada sie z kostek lodu nabitych ile tylko wlezie do kubka, polanych lekka nutka zamowionego specjalu. Proszac "without ice" dostjesz natychmiast mase pogardliwych spojrzen. Gdy zamowisz posilek z "free refill" strzez sie przed banda kelnerow, czatujacych na to, zebys upil choc lyka z napoju. W momencie kiedy to zrobisz pedza z wielkimi dzbanami pelnymi lodu i dorzucaja ile tylko wlezie.
Ciekawostka jest niekompatibilnosc kubkow na napoje z samochodami. Chociaz niektorzy uwazaja, ze amerykanskie samochody sa projektowane w nastepujacy sposob: kladziemy nascie "cub holder" i naokolo tego budujemy samochod. I obojetnie ile "cub holder" nie mial by twoj samochod, obejetnie jak wielkie by byly, mozesz byc pewien, ze napoj zamowiony w pobliskim "drive in" bedzie tak duzy, ze nie bedzie do zadnego z nich pasowal
Wiek: 46 Dołączyła: 01 Sie 2005 Posty: 70 Skąd: MS USA/Lublin
Wysłany: 25-10-2005, 22:36
hehe, ja mam podobne spostrzezenia dot. miedzy innymi wilekosci porcji
A co do mojej Ameryki - w mississippi nie wolno sprzedawac alkoholu w niedziele, nawet w knajpach, wiec o polnocy w sobote nagle bary pustoszeja...
Poza tym nie da sie tu kupic schlodzonego piwa (w moim county...) zeby czasem za szybko sie nie podelektowac....
dziewczyny chodza na zajecia w pseudo-pizamach (rozciagniete spodnie-worki, albo krotkie spodenki rownie rozciagniete + duzy t-shirt). Natomiast na mecz footballu ubieraja sie w szpilki i sukienki....i zrozum tu czlowieku tych amerykancow...
pozdrowienia
Floryda to jeden z moich ulubionych regionow. Najwiekszych grubasow i najwiekszych lasek jakie w USA widzialam. Laski byly w Miami i Palm Beach, grubasy wszedzie indziej.
ja sie temu nie dziwie - dokladnie jest jak DiW opisali - nawet mala salatka to - przynajmniej dla mnie - danie, ktore tutaj wystarcza mi na dwa dni jedzenia.
Malej coli nie ma - wszystko wielkich rozmiarow.
Acha - no i najwazniejsze - nie chodzi sie na spacery. Corka mojego kolegi kiedys kazala mu zaparkowac blizej wejscia do mall'a mowiac "tato - to nie jest Polska - tutaj sie nie chodzi..."
Mania
Acha - no i najwazniejsze - nie chodzi sie na spacery.
to niestety smutna prawda
Wczoraj idąc do siedziby Halcyona zapytaliśmy o drogę w jednym ze sklepów. Wyjaśnili ładnie - okazało się, że do pokonania mamy ok. pół mili. Na nasze stwierdzenie, że zrobimy sobie fajny spacer, odwróciło się w naszym kierunku kilka głów z hm... niewyraźnymi, albo raczej nieco przestraszonymi minami...
Sprzedawca zaoferował, że nas podwiezie, albo załatwi jakiś samochód, a kiedy powiedzieliśmy, że zostawiliśmy nasze auto w hotelu specjalnie po to by się przejść - zatkało go całkiem
Okolica jest tu naprawdę rewelacyjna - jednak niezależnie od pory dnia nie widać nikogo chodzącego pieszo...
...wszędzie tylko te mruczące 8-śmio cylindrowce
Kiedyś (dawno temu) gdy zrobiłem sobie spacer (nieco poza miasto) wzdłuż drogi, grzeczni amerykanie zatrzymywali swe samochody i proponowali podwiezienie do najbliższego warsztatu, skoro mój samochód się zepsuł.
Samochody wielkie? Tam nawet kurna kamienie w parku narodowym są większe niż w Europie
A jak wypożyczałem sobie samochód żeby przejechać z LA do SF (jakieś 700 kilosów), to zabronili mi brać Compacta (coś wielkości Astry), bo to kawał drogi i za tą cenę dali mruczącego V8
Jacy mili ludzie
Wydaje Wam sie ze na Florydzie wszystko jest duze? Musicie pojechac zatem do Teksasu, do dopiero kraina XXXXL-owych rozmiarów!
A na spacery faktycznie nikt z lokalersów nie chodzi, po co nózki meczyc, albo jeszcze gorzej zmeczyc sie i spocic, zrzucajac przy okazji pare zbednych funtów... Za to jakakolwiek podwyzka (kilkucentowa) ceny paliwa wzbudza wielki lament wlascicieli 8-smio cylindrowców
Jedzenie typu "light": 1.cola koniecznie typu light, 2.hamburger bez bulki, 3.extra porcja frytek 4. a jak ktos % wersje zamawia to bronek (a najlepiej dwa) tez typu light
Sie tak beszczelnie nabijam z miejscowych zwyczajów, ale jak ktos chce to zje smacznie, zdrowo i nie za duzo A co do spacerów to kolezanka mi podpowiada, ze co to w ogóle za praktyka lazic po ulicach. Na spacer to sie jedzie w weekend, 20 mil za miasto, do parku, z rodzina i tam sie idzie na spacerek. 20 minut spacerowania a potem lancz, typu light oczywiscie
Wiek: 52 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 26-10-2005, 17:55
amanecer napisał/a:
co to w ogóle za praktyka lazic po ulicach
W sumie ma racje. Najbezpieczniejszy sposob na przejscie na druga strone ulicy to... wsiasc w samochod i pojechac na druga strone
Karolina [Usunięty]
Wysłany: 26-10-2005, 18:27
amanecer napisał/a:
co to w ogóle za praktyka lazic po ulicach.
Dokladnie. Tutaj nawet ci uprawiajacy sporty cwicza glownie na silowniach. Chociaz i tych jest malo. U mnie na uniwerku malo kto do kompleksu sportowego zaglada, bo nie dosc, ze jest na drugim koncu kampusu to ( i tu autentyczny cytat z wypowiedzi amerykanskich studentow) " jest za daleko od parkingu" ( nawet 300m nie ma ).
Dołączył: 14 Lut 2003 Posty: 284 Skąd: Pickering, ON
Wysłany: 27-10-2005, 03:41
Propouje wam sie wybrac do restauracji typu "all you can eat buffet", dopiero mozna zobaczyc "zdrowe" okazy.
Ps. Gdy moja ciotka wpadla do nas pare lat temu, na pytanie "Jak sie jej podoba Kanada?" odpowiedziala ze nigdy w zyciu nie widziala tylu grubasow na raz.
Wiek: 57 Dołączył: 08 Maj 2003 Posty: 683 Skąd: Warszawka
Wysłany: 27-10-2005, 08:01
hmmm jak to leciało:
"gdyby nie było mężczyzny to świat byłby pełen grubych, szczęśliwych kobiet"
Może to zostało zrealizowane w usa
tylko Lobster do tej teorii nie pasuje
Sandii
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko