Nie iwem czy ktos z Was to widzial. Dorwalam wczoraj na TV4 film (wiem, ze lecial tez w niedziele, wiec powtarzaja) o historii pierwszego czarnego nurka w marynarce USA. Naprawde niezle. Polecam jak ktos to dorwie.
Acha nurka gra Kuba Goldwin Jr (chyba tak ise nazywa), a jego nauczyciela De Niro.
Mania
Wiek: 66 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 506 Skąd: warm-mazurskie
Wysłany: 31-01-2006, 10:35
Witam
Najlepszy był komentarz na sali sądowej : " przyszłość należy do skafandrów z hełmem miedzianym o wadze 150 kg i oddychania mieszankami tlenu z helem "
Z tym wzruszaniem to bym nie przesadzala - ta czesc jest obrzydliwie amerykanska.
Ale kostium wazacy 150 kilo i zadanie kandydata na nurka, ktorym jest przejscie 12 krokow....
O rany....
Mania
Stopień: AOWD
Wiek: 51 Dołączyła: 18 Sie 2005 Posty: 169 Skąd: warszawa
Wysłany: 31-01-2006, 10:48
no właśnie to było wzruszające..te 12 kroków...
jak na amerykański film... to aż dziwne, ze tego nie schrzanili
nie to, zebym miała coś do Amerykanów....
Z tym wzruszaniem to bym nie przesadzala - ta czesc jest obrzydliwie amerykanska.
Raczej obrzydliwie "radziecka" i nie tylko w tej części. Toż to jak w klasycznym produkcyjniaku. Amerykanie popełnili kilka filmów w tym stylu (np niedawno wyświetlane w TV "Zielone berety"). Całe szczęście, że tylko kilka
Ogląda się owszem - miło. Podobnie jak "Zielone berety". Przede wszystkim ze względu na lepszy warsztat i aktorów.
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 31-01-2006, 11:36
Marek Macner napisał/a:
Amerykanie popełnili kilka filmów w tym stylu
Kilka to i owszem, ale w ostatnim tygodniu Nie bez racji śpiewał Kazik: pod gwiaździstym
sztandarem serce urasta / widziałem to na wielu, wielu filmach...
A filmik zupełnie oglądable, choć sentymenci strasznie i nie daje widzowi wielkiego wyboru, żeby utożsamić się z kimkolwiek poza głównym bohaterem.
Tak ogólnie,to w amerykańskim "marwoju" dopiero gdzieś od lat 50-tych kolorowi mogli zajmować na okrętach inne funkcje niż pomocnik kucharza...
Totalny bezsens:faceta szkolono w specjalnosciach okrętowych (np.artylerzysta,radiooperator)a następnie kierowano na stanowisko...dokera w porcie wojennym
[ Dodano: Wto 31 Sty, 2006 ]
A filmik,i owszem,obejrzec się da
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 31-01-2006, 12:05
Mania napisał/a:
Pijak
Faktem jest, że mamy podobne zainteresowania ...
Mania napisał/a:
a jednak dobry czlowiek - nie mozesz sie z nim utozsamic????
I tu jest mały zonk, bo ta postać - choć najciekawsza - została naszkicowana tak, żeby za bardzo nie kusiła. De Niro nie mógł robić za 'Tygrysa' z "Samowolki", ale nie mógł też być sensu stricto mentorem, żeby nie dzielił elektoratu . Trzeba go więc było trochę zohydzić, pobrudzić, ubezradnić. Bulgoczą w nim złość, frustracja, zazdrość, rozpacz, i emocje te są objawiane w dość nieprzyjemny sposób. Casus taki jak z Edkiem Wiadernym z "Krolla" - mocna, krwista rola, ale niekoniecznie do utożsamiania się.
... ta postać - choć najciekawsza - została naszkicowana tak, żeby za bardzo nie kusiła. De Niro nie mógł robić za 'Tygrysa' z "Samowolki", ale nie mógł też być sensu stricto mentorem, żeby nie dzielił elektoratu . Trzeba go więc było trochę zohydzić, pobrudzić, ubezradnić. Bulgoczą w nim złość, frustracja, zazdrość, rozpacz, i emocje te są objawiane w dość nieprzyjemny sposób. Casus taki jak z Edkiem Wiadernym z "Krolla" - mocna, krwista rola, ale niekoniecznie do utożsamiania się.
Ładnie napisane, ale mi patrzenie na "monomimicznego" to De Niro (faceta z jedna mina), przez caly film, jakos nie sprawilo frajdy (a przeciez, tak w ogole, to on, tego, no .. umie grac).
P.
I
Ostatnio zmieniony przez I 31-01-2006, 14:02, w całości zmieniany 2 razy
maczaty [Usunięty]
Wysłany: 31-01-2006, 13:44
Cytat:
mi patrzenie na "monomimicznego" to De Niro (faceta z jedna mina) przez caly film jakos nie sprawilo frajdy (a przeciez, tak w ogole, to on, tego, no .. umie grac).
Jedna rzecz, że to reżyser prowadzi aktora. A druga, że w tego rodzaju kinematografii od pierwszych 5 minut z grubsza wiadomo, kto jest be, a kto jest cacy. De Niro niestety jest tu skazany na nawrócenie, a scenariusz każe mu się tylko trochę pomiotać a) żeby nie było za łatwo b) żeby było tło do pokazania heroicznych zmagań bohatera. A potem już tylko łzy w oczach, miód na sercu i cukier w kostkach
Ładnie napisane, ale mi patrzenie na "monomimicznego" to De Niro (faceta z jedna mina) przez caly film jakos nie sprawilo frajdy (a przeciez, tak w ogole, to on, tego, no .. umie grac).
Dołączył: 19 Lip 2004 Posty: 973 Skąd: Connecticut, USA
Wysłany: 31-01-2006, 16:31
Kiedy Carl Brashear, prawdziwy bohater filmu zapowiadal, ze bedzie konsultantem filmu opowiadajacego historie jego zycia i nie pozwoli na zadne 'made by hollywood' upiekszanie historii nie moglem sie doczekac produkcjji. Kiedy jednak zobaczylem takie kwiatki, jak podwodny sprint w klasyku uciekajac przed "Czerwonym Pazdziernikiem" wiedzialem, ze z zapowiedzi zostalo niewiele.
pzdr
Tomek
to prawda...sprint przed lodzia podwodna byl zabawny. No i zaplatanie sie kabli, ten najazd na srube (juz myslisz, ze go rozszarpie).
Ale i tak jak napisalam wczesniej - milo sie ogladalo....
(poza tym w TV - niezalezenie od tego czy jest zaloba czy nie ma - nic sie nie da ogladac).
Mania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko