FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

SKRADZIONY/ZAGUBIONY/ZNALEZIONY SPRZĘT - Maska i fajka na Zakrzówku

nurkot - 17-06-2010, 18:36
Temat postu: Maska i fajka na Zakrzówku
Znalazłam na Zakrzówku, pod wodą na 30m ww.
Jeśli ktoś zgubił - niech da znać na priv!

jacekplacek - 18-06-2010, 06:44

No nie, maski i fajki nie zgubiłem. Wprawdzie fajki rzuciłem, ale zgubieniem bym tego nie nazwał.
RobertH - 18-06-2010, 07:10

Ktoś mógł nie zauważyć braku fajki podczas nura, ale maski..???:-)
piotr_c - 18-06-2010, 10:40

Na ostatnich kilku nurach, niemal wszyscy moi znajomi znaleźli nowe maski (zTwoją łącznie trzy sztuki). Jak Wy to robicie??? :ping:
jacekplacek - 18-06-2010, 10:49

Maski są dla mięczaków. Spoczywające na dnie, mają je zachęcić do zamięczakowienia akwenu.
styx - 21-06-2010, 08:26

Dołączę się do tematu ale w przeciwną stronę - wczoraj zgubiło mi sie tam maskę (spadła mi nieopatrznie ze łba na powierzchni - żeby nie było ) w okolicy prawej strony drogi (pewnie spadła na dół) - szczęśliwego znalazce proszę o kontakt - o nagrodzie się pomyśli ;) Specyfikacja - firmy nie pamiętam, biały silikon, strap neoprenowy Santi.

~S

szuwarek - 21-06-2010, 21:44

Jeżeli maska jest w kolorze czarnym, koloru fajki nie pamiętam, to być może jest mojego kolegi Wojtka. Dwa tygodnia temu w niedzielę ze łba mu była spadła w czasie płynięcia na powierzchni w rejonie boi oznaczającej najgłębsze miejsce - tak mniej więcej w stronę "drogi".
nurkot - 21-06-2010, 21:47

kurcze - ale by było, gdybym ją znalazła ZANIM ją zgubiłeś!
tak 3 dni wcześniej!!

ech.. zakręty czasoprzestrzeni :muu:

piotr_c - 22-06-2010, 08:32

Tak się zastanawiam: część instruktorów począwszy mocno zwraca uwagę na unikanie trzymania maski na czole. Jednak wielu twierdzi, że jeśli pasek jest neoprenowy to jest to praktyka jak najbardziej poprawna, tym bardziej, jeśli trzymamy ją "paskiem do przodu".

Niby taka prozaiczna i mało ważna rzecz a jednak maska to najczęściej gubiony element i zwykle przyczyną nie jest pęknięcie paska (sądząc po 5'ciu maskach znalezionych w ostatnim miesiącu).

grzesnur - 22-06-2010, 08:39

piotr_c napisał/a:
Tak się zastanawiam: część instruktorów począwszy mocno zwraca uwagę na unikanie trzymania maski na czole.


Pamietam ze slyszalem od jednego z instruktorow iz sciagnieta maska, ale zalozona na czolo moze oznaczac iz "cos" sie stalo = klopoty. Lepiej nie sciagac, a jak juz mozna to na szyje.
Pzdr
G

jacekplacek - 22-06-2010, 09:22

piotr_c napisał/a:
Tak się zastanawiam: część instruktorów począwszy mocno zwraca uwagę na unikanie trzymania maski na czole. Jednak wielu twierdzi, że jeśli pasek jest neoprenowy to jest to praktyka jak najbardziej poprawna, tym bardziej, jeśli trzymamy ją "paskiem do przodu".

Poza nurkowaniem, trzymanie maski na głowie zawsze jest błędem, nie zależnie w którą stronę pasek a w którą szybka. Z tym, że z szybką na czole wygląda się jak pajac a z paskiem w tym miejscu, szpanersko-dżiułowo. Nie zależnie od wyglądu, dość łatwo się zapomnieć i ze zdjęciem kaptura maska jest odstrzelona jak z katapulty - kwestia szczęścia, gdzie spadnie(nurków dżiułi nie dotyczy bo im kromka spada masłem do góry a o masce nigdy nie zapominają). Położenie "z paskiem na czole" ma też tą wadę, że można strzaskać szybkę o manifold, co oczywiście nurków dżiułi tez nie dotyczy, bo im się nic nie trzaska ani nie rysuje.
W każdym razie: maska albo na oczach, abo na szyi/w kieszeni/w płetwie. Na czole i potylicy jest nie profesjonalnie :)
grzesnur napisał/a:
Pamietam ze slyszalem od jednego z instruktorow iz sciagnieta maska, ale zalozona na czolo moze oznaczac iz "cos" sie stalo = klopoty

O tym nie słyszałem.

piotr_c - 22-06-2010, 10:03

jacekplacek napisał/a:
O tym nie słyszałem.


To informacja z materiałów PADI: nurek kontroluje sytuację - na powierzchni zdejmuje maskę na szyję. Nurek spanikowany, odrzuca maskę lub ściąga ją na czoło.

W przypadku początkujących ma to sens, bo naturalniejszym ruchem jest przesunięcie na czoło.

[ Dodano: 22-06-2010, 11:04 ]
jacekplacek napisał/a:
W każdym razie: maska albo na oczach, abo na szyi/w kieszeni/w płetwie. Na czole i potylicy jest nie profesjonalnie


Począwszy od pierwszego nurka na OWD słyszałem "nie trzymaj maski na czole", więc dobre nawyki dość wcześnie u mnie wyrobiono :ping:
Chodzi mi konkretnie o to, że mimo oczywistości całej sprawy masa ludzi postępuje nieprawidłowo...

jacekplacek - 22-06-2010, 11:00

piotr_c napisał/a:
To informacja z materiałów PADI: nurek kontroluje sytuację - na powierzchni zdejmuje maskę na szyję. Nurek spanikowany, odrzuca maskę lub ściąga ją na czoło.

To jakaś oficjalna procedura, czy statystyczny nawyk?
piotr_c napisał/a:
Chodzi mi konkretnie o to, że mimo oczywistości całej sprawy masa ludzi postępuje nieprawidłowo...

Osobiście przekładam paskiem na czoło, bo na szyi mnie dusi. Tyle, że staram się jak najszybciej przełożyć ją do kieszeni, bo już parę razy odstrzeliłem z kaptura. Nie strzaskała się, ale chyba trzeba zrobić coś więcej, bo certyfikatu dżiułi i tak mi nie dali.

piotr_c - 22-06-2010, 11:18

jacekplacek napisał/a:
To jakaś oficjalna procedura, czy statystyczny nawyk?


O to już musisz PADI zapytać ;)

QQS - 22-06-2010, 12:05

Mnie rowniez uczono, ze maska na szyi oznacza ze wszystko jest w porzadku a na czole oznacza ze cos sie stalo.
llopezor - 22-06-2010, 13:23

Mnie koledzy i koleżanki uczono, że maska do wyjścia na suchy ląd/łódź ma się znajdywać na twarzy. Pamiętam, że instruktor kładł na to duży nacisk i na każdym kroku egzekwował to argumentując tym, że w razie przewrócenia się na "pysk" w wyniku choćby potknięcia chwytam za automat, wkładam w paszczę i spokojnie opanowuję sytuację. Niby niepozorna sytuacja... wręcz głupia ale z ciężkim klamotem na plecach miało to dla mnie sens. Oczywiście przekonujących argumentów podawane było więcej (w toni przy łodzi nagle zaczynam tonąć bo worki wypornościowe szlag... ) - łatwiej zapanować nad sytuacją mając ostry obraz. Wiem, że jest setka innych sposobów na różne "kłopoty" ale po co kombinować pod górkę?
Być może po upływie 15 lat to i owo się zmieniło. Sięgając pamięcią wstecz te parenaście lat przypominam sobie, że traktowane to było na równi z pełną asekuracją partnerską. 2 nurków wchodziło razem, pływało razem i razem wychodziło. Zalecana była również asekuracja 2h po nurkowaniu. Obecnie chyba coraz rzadziej widzę taki obrazek oraz coraz częściej widzę kończących nurkowanie z maską mocowaną w różnych miejscach - czasem można odnieść wrażenie, że to jakiś konkurs na "najbardziej absurdalne miejsce na maskę po nurkowaniu". Gdybym jednak miał doradzić już jak ją zdjąć i później jej nie szukać to zaproponowałbym ściągnięcie jej na szyję i obrócić o 90st, aby nie przeszkadzała pochylać głowy w dół.
Życzę wszystkim jak najmniej lub wcale zgubionych fantów.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group