| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Eques
kerdm - 02-12-2003, 10:20 Temat postu: Eques Zastanawiam się nad kupnem suchacza Equesa. Słyszałem różne sprzeczne opinie, proszę o info.
Karol
bann - 02-12-2003, 11:41
wszystko zalezy od tego ile masz pieniedzy na tego suchara,
jak duzo (znaczy wiecej niz na Equesa) to kup sobie
CAMARO Riviera, dol jest z neoprenu a gora z 3-laminatu
A jesli stac Cie na Equesa, to wielkiego wyboru wsrod polskich producentow nie masz, ceny sa mniej wiecej wyrownane do zachodnich, reprezentujacych podobny poziom wykonania
kerdm - 02-12-2003, 12:43
| simar napisał/a: | | reprezentujacych podobny poziom wykonania |
...no właśnie... tu słyszałem różne opinie, podobno eques strasznie się sypie
Radol - 02-12-2003, 14:07
Taaaaak ???
Kumpel ma takiego już 2 lata i jak na razie wymienił tylko kryzę, bo kolega mu ją "fachowo" przyciął
Zobacz jeszcze na suchacze Ocean Pro, słyszałem o nich bardzo dobre opinie, nie wspominając już o super jakości obsługi zarówno w ramach gwarancji jak i pogwarancyjnej jak i nie związanej z naprawami, czyli np doklejenie kieszeni itp..
Pozdrawiam
Hubert Mazurek - 02-12-2003, 17:42
Opinie są faktycznie różne. Nie wiem, którego Equesa bierzesz pod uwagę.
Ja pływałem jakiś czas w Kordutechu tok w granicach 100-120 nurkowań.
Poza niezbyt przemyślanym umieszczeniem zaworu nadmiarowego, nie moge się przywalić do niczego. Jedna uwaga, mój był szyty na miare, więc jest możliwe że się chłopaki bardziej przyłożyli
waldo - 02-12-2003, 19:05
| Hubert Mazurek napisał/a: | Ja pływałem jakiś czas w Kordutechu tok w granicach 100-120 nurkowań.
Poza niezbyt przemyślanym umieszczeniem zaworu nadmiarowego, nie moge się przywalić do niczego. Jedna uwaga, mój był szyty na miare, więc jest możliwe że się chłopaki bardziej przyłożyli |
Poza zaworem nadmiarowym, również nie mam uwag krytycznych do Cordutecha. Ale też miałem szyty na miarę (nawet mogłem sobie wybrać kolorystykę). Warto zamówić doszycie kieszeni na udach.
Radol - 03-12-2003, 09:09
Mój kumpel też pływa w Cordutechu szytym na miarę.
Może coś w tym jest?
Pozdrawiam
Magik69 - 03-12-2003, 11:08
Ja również pływam od niedawna na CordurTech'u, ale kupinym "z półki".
Potwierdzam zdanie poprzedników. Po za umieszczeniem zaworu nie mam żadnych zastrzeżeń.
Pozdrawiam,
Mariusz
kerdm - 04-12-2003, 11:44
| Radol napisał/a: | | suchacze Ocean Pro, słyszałem o nich bardzo dobre opinie, |
...ja też, ale nadal się zastanawiam
kerdm - 04-12-2003, 11:49
...to ciekawe. Pytałem w dwóch sklepach w Gdyni i mówili, że na trylaminat Equesa są reklamacje. Szwy są pokrywane gumą, co po jakimś czasie się przeciera i przecieka. W jednym sklepie chwalili cordurę Oceana (tam jest chyba nieco lepsza technika zabezpieczania szwów), a w drugim mówili, że Ocean jest do bani i nie warto się nad nim zastanawiać.
I co dalej... ??
Karol
Hubert Mazurek - 04-12-2003, 14:21
Przy sklepach, może być tak, że chwalą to co sprzedają.
Natomiast jeśli sprzedają kilka firm, chwalą tę na której
mają największe "przebicie" Oczywiście nie wszystkie
firmy tak robią
Dorota i Wojtek - 04-12-2003, 16:43
W TryTech'u Equesa zrobiliśmy kilkaset nurkowań. Kupiliśmy dwa takie same skafandry szyte na miarę.
Konstrukcja samego skafandra nie budzi naszych większych zastrzeżeń - naszym zdaniem docieplenie odcinka szyjnego jest lepiej rozwiązane niż np. w skafandrach waterproof, i jest sporym plusem tego wyrobu...
Nie mieliśmy do tej pory żadnego kłopotu z rozszczelnianiem szwów. Skafander ubieramy i rozbieramy 2-3 razy dziennie przez 7-9 miesięcy w roku - może to być niezłym sprawdzianem dla wielu jego newralgicznych punktów.
Jak na razie jedynym elementem, który jest hm... "kłopotliwy" są kryzy.
Ich żywotność w warunkach w jakich pracujemy jest niestety niewielka:
pękają po ok 2-3 miesiącach użytkowania (120-200 nurkowań). Producent nie ma tu wiekszego znaczenia - pękają równo... obecnie próbujemy kryz "northern diver" jedne z droższych na rynku - ciekawi jesteśmy ile wytrzymają...
Eques jako firma: uuuu.... kiepska sprawa: we wszelkich kontaktach odnosiliśmy wrażenie, że najbardziej niepożądanym elementem jest tutaj klient - to dla nas bardzo smutne... Brak możliwości porozumienia się na poziomie: producent - klient jest dla nas hm... co najmniej dziwny...
Należy obiektywnie dodać,że Eques zaproponował nam niezwykle atrakcyjną cenę na nasze skafandry - co jednak nie usprawiedliwia jego podejścia...
Naszym zdaniem skafander najlepiej kupić u jakiegoś przdstawiciela - jeżeli wybierzemy model "na miarę" sprawdźmy dokładnie tę miarę...
Dorota dostała skafander z butami o blisko 4 rozmiary za dużymi
Po wymianie okazało się ,że są już "tylko" o 2 romiary za duże...(na karcie wymiarów podaliśmy dokładnie długość stopy w centymetrach)Producent argumentował to możliwością ubrania dodatkowych skarpetek... Wcześniej dokładnie opisaliśmy (zresztą kilkakrotnie) w jakich warunkach będziemy korzystać ze skafandrów...
Warto zwrócić uwagę na drobiazgi związane z wykończeniem wszycia rzepów - czasem ktoś "zapomni" o wykończeniu jakiegoś miejsca...
Po około 100 nurkowaniach zaczęły się "odklejać" niektóre "napisy" umieszczone na skafandrze.
Podsumowując:
uważamy ten skafander za udany wyrób, o stosunkowo wysokich parametrach - mając na uwadze odporność na intensywność użytkowania w dosyć specyficznych warunkach i proponowaną przez producenta cenę.
Zainteresowanym możemy podesłać fotki, ale prawdę powiedziawszy skafander wygląda niemal tak jak w dniu zakupu...
kerdm - 04-12-2003, 19:55
| Hubert Mazurek napisał/a: | Przy sklepach, może być tak, że chwalą to co sprzedają.
Natomiast jeśli sprzedają kilka firm, chwalą tę na której
mają największe "przebicie" Oczywiście nie wszystkie
firmy tak robią |
no wlasnie nie do konca... odradzali mi Equesa, a schodzi go podobno najwiecej
kerdm - 04-12-2003, 20:01
| Dorota i Wojtek napisał/a: | Podsumowując:
uważamy ten skafander za udany wyrób, o stosunkowo wysokich parametrach
|
To milo...Dzieki za wyczerpujace info. To mozedla porownania ktos napisze cos o Oceanie...
Karol
smiechu - 05-12-2003, 12:33
| kerdm napisał/a: | | odradzali mi Equesa, a schodzi go podobno najwiecej |
Kiedyś eques proponował sporo niższe marże niż inne firmy (prawie połowa), nie wiem jak jest w tej chwili.
Piotr
|
|