FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - 4 litrowa flaszka albo zawór V

kerdm - 10-12-2003, 20:29
Temat postu: 4 litrowa flaszka albo zawór V
Cześć!

Chcę nurkować na 2 pierwsze stopnie i zastanawiam się nad dwoma rozwiązaniami. Pierwsze to 4 litrowa flaszka, a druga to zawór v (najlepiej niesymetryczny). Nieco scetpycznie podchodzę do dodatkowej flaszki i wolałbym podwójny zawór.


Proszę o opinie innych.


Karol

lobster - 10-12-2003, 21:21

jedyna sytuacja, ktora mi przychodzi do glowy, w ktorej flaszka jest lepsza od zaworow to nurkowanie, w ktorym olewasz monitorowanie zuzycia powietrza i flaszke traktujesz jako rezerwe.

no i jeszcze jesli podrozujesz i nie wiesz, czy na miejscu zapewniaja butle z H.

poza tym same problemy - montowac trzeba, trym sie chrzani, weze niespecjalnie czysto sie da poprowadzic, przy jakiejkolwiek awarii na glownej butli tracisz ja cala i zostajesz ograniczony do tych 4 litrow, zaplatac sie latwo, przy mocowaniu do butli masz ja poza zasiegiem gdyby sie w cos zlapala.

Jan Nurkowski - 10-12-2003, 21:30

Wlasciwie to jestes na tyle "doswiadczony", ze powinienes podpowiadac i radzic innym, a nie pytac.
Jak ja bym stal przed Twoim wyborem, to wybralbym bardziej sceptycznie. Jak sam bym wybieral wybor, to wybralbym trzecie rozwiazanie.

pzdr
Jan

Jan Nurkowski - 10-12-2003, 22:00

lobster napisał/a:
jedyna sytuacja, ktora mi przychodzi do glowy, w ktorej flaszka jest lepsza od zaworow to nurkowanie, w ktorym olewasz monitorowanie zuzycia powietrza i flaszke traktujesz jako rezerwe.

no i jeszcze jesli podrozujesz i nie wiesz, czy na miejscu zapewniaja butle z H.

poza tym same problemy - montowac trzeba, trym sie chrzani, weze niespecjalnie czysto sie da poprowadzic, przy jakiejkolwiek awarii na glownej butli tracisz ja cala i zostajesz ograniczony do tych 4 litrow, zaplatac sie latwo, przy mocowaniu do butli masz ja poza zasiegiem gdyby sie w cos zlapala.


Masz racje Lobster, ze rozwiazanie z pony posiada ilosciowo wiecej wad niz V. Natomiast jest bezpieczniejsze. Co by sie nie spierdaczylo, to wiesz, ze masz 800 l mieszanki, na ktorej sie da wyjsc bezpiecznie z kazdej rekreacyjnej glebokosci i olalbym, ze mi towar z glownej butli leci...

pzdr
Jan

lobster - 10-12-2003, 22:41

Jan Nurkowski napisał/a:

Masz racje Lobster, ze rozwiazanie z pony posiada ilosciowo wiecej wad niz V. Natomiast jest bezpieczniejsze. Co by sie nie spierdaczylo, to wiesz, ze masz 800 l mieszanki, na ktorej sie da wyjsc bezpiecznie z kazdej rekreacyjnej glebokosci i olalbym, ze mi towar z glownej butli leci...


Przy zalozeniu nurkowania solo, lub z partnerem "w tym samym akwenie" jak najbardziej.

kazimierz - 11-12-2003, 08:26
Temat postu: podpucha ?? :)))
jestes w trakcie kursu DIVEMASTER-a,dodatkowo nitrox ,itp,
a takie pytania ????
to chyba podpucha??
pozdrawiam Kazik

Radol - 11-12-2003, 09:21

A ja bym na Twoim miejscu skonfigurował sprzęt zgodnie z zaleceniami IANTD, czyli idąc za Jankiem wybrałbym trzecie rozwiązanie.

Pozdrawiam

Kriss - 11-12-2003, 11:09
Temat postu: tak dla zasady
No i co nikt nie wypowie magicznego słowa :-D :?:

Twin , kolego , twin , albo szybki kurs zakręcania podw. zaworów w pojedynczej flaszeczce u Kuby - pierwszego instruktora CMWD w Bolandii .

Pony jest cool - zwłaszcza pomalowane na różowo . Pływam to wiem - tylko jedną nogą trzeba bardziej , bo się w kółko pływa bez kompasu :lol:

Kriss

Radol - 11-12-2003, 11:53

Ech Kriss,
Ty to potrafisz ludziom w myślach czytać :)))

Niestety taka jest prawda, twin daje największe bezpieczństwo jak i wygodę.

Pozdrawiam

Jan Nurkowski - 11-12-2003, 15:23

lobster napisał/a:

Przy zalozeniu nurkowania solo, lub z partnerem "w tym samym akwenie" jak najbardziej.


Zalozenia:
Karol chce plywac w Polsce, bo o Egipt by sie nie pytal. Wiec zimna woda, partner przeszkolony podobnie.
Zagrozenia Karola:
1. Glupota, na co nie ma recepty w konfiguracji
2. Zamarzniecie automatu
3. Zaplatanie, o czym teraz nie rozmawiamy szczegolowo
4. Inne wynikajace z braku wiedzy i doswiadczenia
Czesci konfiguracji AO, o co Karol dokladnie pyta, dotyczy bezposrednio punkt 2.
Jezeli Karol pyta o takie rzeczy, to dla Niego najbezpieczniejszym rozwiazaniem jest drugie, niezalezne zrodlo mieszanki oddechowej.
Chyba, ze masz racje, bo Kazik ma racje i wtedy ja nie mam racji.

pzdr
Jan

martin - 11-12-2003, 15:25

Jan Nurkowski napisał/a:
Co by sie nie spierdaczylo, to wiesz, ze masz 800 l mieszanki, na ktorej sie da wyjsc bezpiecznie


Przy "co by sie nie spierdaczylo" bym sie klocil... Przelicz to dla dwoch zestresowanych nurkow (40..50 l/min SAC) wychodzacych z 40m na tym pony z odsiedzeniem obligatoryjnych 3min/3m. "Bezpiecznie" jest dla mnie inaczej....

Radol - 11-12-2003, 15:27

Jan Nurkowski napisał/a:
... Chyba, ze masz racje, bo Kazik ma racje i wtedy ja nie mam racji ...

:-D
Aż jestem ciekaw kto ma rację :)
Osobiście stawiam na Kazika!!!!

Pozdrawiam

Jan Nurkowski - 11-12-2003, 15:52

martin napisał/a:

Przy "co by sie nie spierdaczylo" bym sie klocil... Przelicz to dla dwoch zestresowanych nurkow (40..50 l/min SAC) wychodzacych z 40m na tym pony z odsiedzeniem obligatoryjnych 3min/3m. "Bezpiecznie" jest dla mnie inaczej....


Z mojej wypowiedzi nie wynika, ze to rozwiazanie zalatwia sytuacje braku gazu w butlach nurkow i obaj wychodza na 4l pony Karola.
Ale jezeli uwazasz, ze to mozliwe, to zaluzmy dodatkowo, ze partner zgubil maske i pletwe, a Karolowi zgasla druga latarka i rowniez spadla pletwa.
Moje pytanie: jaki SAC nalezaloby przyjac i na jakiej glebokosci obaj nurkowie powinni podjac swoje depozyty ?
Przyjmijmy sredni wspolczynnik konwersji z 20 m

pzdr
Jan

Konrad Dubiel - 11-12-2003, 17:59
Temat postu: Re: 4 litrowa flaszka albo zawór V
kerdm napisał/a:
Cześć!
Chcę nurkować na 2 pierwsze stopnie i zastanawiam się nad dwoma rozwiązaniami. Pierwsze to 4 litrowa flaszka, a druga to zawór v (najlepiej niesymetryczny). Nieco scetpycznie podchodzę do dodatkowej flaszki i wolałbym podwójny zawór.
Karol


Najlepiej wybrać oba te rozwiązania. Pojedyncza flaszka z dwoma automatami na łatwe nurkowania, a pony dodatkowo na głębsze/dekompresyjne nurki.
4l flaszka przy rekreacyjnym nurkowaniu sprawdza się bardzo dobrze. Np. wystarcza na bezpieczne wyjście z 40m i odpękanie 30 min deko.

martin - 11-12-2003, 18:32

[quote="Jan Nurkowski]Moje pytanie: jaki SAC nalezaloby przyjac... [/quote]

W.g klasycznej literatury przy mocnym stresie mozesz liczyc z SAC dobiegajacym do 60l/min.

IMHO pony wielkosci 4 l daje zludne poczucie bezpieczenstwa i (co gorsze) sugeruje dzialanie na zasadzie: cos jest nie tak -> spierdalamy.

Duzo bezpieczniejsza jest taktyka S-B-T-A (stop-breath-think-act) -> jest bardzo malo problemow ktorych nie mozna rozwiazac tam gdzie powstaly...

Jan Nurkowski - 11-12-2003, 20:06

martin napisał/a:

W.g klasycznej literatury przy mocnym stresie mozesz liczyc z SAC dobiegajacym do 60l/min.

IMHO pony wielkosci 4 l daje zludne poczucie bezpieczenstwa i (co gorsze) sugeruje dzialanie na zasadzie: cos jest nie tak -> spierdalamy.

Duzo bezpieczniejsza jest taktyka S-B-T-A (stop-breath-think-act) -> jest bardzo malo problemow ktorych nie mozna rozwiazac tam gdzie powstaly...


Martin, facet nie pyta jaki manifold jest najwygodniejszy do zakrecania pod woda.
Na samym poczatku napisalem, ze cos z Pytaczem nie gra, skoro pyta o rzeczy z kursu podstawowego (jego uprawnienia !). Skoro tak, to:
lepiej, aby spindralal na pony i zyl dlugo i szczesliwie, niz pominal ze stop-breath-think-act jakis punkt lub kolejnosc.
W zwiazku z powyzszym, zasugerowalem rozwiazanie, ktore jest w tym kontekscie "bardziej optymalne".
Sorry, ze znowu cyt. sam siebie, ale przypominam, ze napisalem wczesniej :
" Jezeli Karol pyta o takie rzeczy, to dla Niego najbezpieczniejszym rozwiazaniem jest drugie, niezalezne zrodlo mieszanki oddechowej".
I nie rozmawiamy w tym watku, co dla wszystkich, tylko co wybieram z konkretnych dwoch rzeczy w konkretnym kontekscie !!!!!!


pzdr
Jan

PS. Tak zupelnie szczerze, to pony zapewnia rozwiazanie, moze nie idealne i malo estetyczne, ale dajace poczucie bezpieczenstwa nie zludnego, tylko wymiernego, czyli czas - w tym wypadku 800 litrow przy SAC 30l/min na gleb. 20m = 9 min. Nawet przy SAC 60 jest to cale 4 min !
Pomysl o tym w taki sposob.

*SAC normalny to ok 16 l/min (dla niezorientowanych)

lobster - 11-12-2003, 20:25

Jan Nurkowski napisał/a:
dla Niego najbezpieczniejszym rozwiazaniem jest drugie, niezalezne zrodlo mieszanki oddechowej


W przypadku pony zyskujemy dodatkowe zabezpieczenie przed wysadzonym o-ringiem na szyi butli, albo jakimis fatalnymi lomotnieciami zaworem i co za tym idzie jego rozszczelnieniem. O ile nie ladujemy sie w jakies dziury, to taka awaria jest malo prawdopodobna. O wiele realniejszym zagrozeniem jest zamarzniecie, albo awaria pracujacego I stopnia, czy chocby wysadzenie weza.

Komplikuje sie natomiast zarzadzanie gazami - dwa manometry na niesymetrycznych butlach tylko dokladaja problemow, szczegolnie jesli na przyklad przelaczylismy sie na pony na 5 minut, bo glowny zamarzl na moment. Zamiast skupic sie na istotnych sprawach, trzeba sie drapac w glowe i kombinowac ile to ja wlasciwie mam w sumie tego gazu teraz.

o koszmarze z wezami juz wspomnialem.

Wbrew pozorom twin (albo 15l z H) jest o wiele bardziej stabilny i latwiejszy do plywania niz 12l butla z 4l pony przymocowanym z boku,

dodajmy do tego mozliwosc niezauwazonej utraty gazu z pony, potencjalny punkt zamotania w miejscu, do ktorego trudno siegnac,


Ja bym sie raczej sklanial ku opinii, ze pony kreuje wiecej upierdliwosci niz rozwiazuje problemow (porownujac z H/twinem).

Jan Nurkowski - 11-12-2003, 23:09

lobster napisał/a:
Jan Nurkowski napisał/a:
dla Niego najbezpieczniejszym rozwiazaniem jest drugie, niezalezne zrodlo mieszanki oddechowej


W przypadku pony zyskujemy dodatkowe zabezpieczenie przed wysadzonym o-ringiem na szyi butli, albo jakimis fatalnymi lomotnieciami zaworem i co za tym idzie jego rozszczelnieniem. O ile nie ladujemy sie w jakies dziury, to taka awaria jest malo prawdopodobna. O wiele realniejszym zagrozeniem jest zamarzniecie, albo awaria pracujacego I stopnia, czy chocby wysadzenie weza.

Komplikuje sie natomiast zarzadzanie gazami - dwa manometry na niesymetrycznych butlach tylko dokladaja problemow, szczegolnie jesli na przyklad przelaczylismy sie na pony na 5 minut, bo glowny zamarzl na moment. Zamiast skupic sie na istotnych sprawach, trzeba sie drapac w glowe i kombinowac ile to ja wlasciwie mam w sumie tego gazu teraz.

o koszmarze z wezami juz wspomnialem.

Wbrew pozorom twin (albo 15l z H) jest o wiele bardziej stabilny i latwiejszy do plywania niz 12l butla z 4l pony przymocowanym z boku,

dodajmy do tego mozliwosc niezauwazonej utraty gazu z pony, potencjalny punkt zamotania w miejscu, do ktorego trudno siegnac,


Ja bym sie raczej sklanial ku opinii, ze pony kreuje wiecej upierdliwosci niz rozwiazuje problemow (porownujac z H/twinem).


Odpowiadajac: Twin stalowy powinien miec pojemnosc zblizona z wykonywaniem planu nurkowego (rezerwa 1/3), manifold z separatorem, pokretlami z gumy ze wzgledu na mozliwosc uszkodzenia o sufit jaskini lub wraku.
Worek z jednym inflatorem, raczej bez gumek, bo w razie uszkodzenia wylatuje cale powietrze, bardzo trudno dmuchac go pod woda ustami oraz powoduje zawirowania wody, ktore to z kolei wplywaja na zuzycie gazu no i mozliwosc zaczepienia.
Worki powinno sie wymieniac w zaleznosci od planu nurkowego.
Butle stage powinny byc z AL z uwagi na ich plywalnosc i w wyniku czego latwosc operowania nimi pod woda.
Suchy skafander jako backup BCD z zaworem upustowym po prawej stronie, aby umozliwic operowanie nim podczas obslugi skutera. Skuter i kanister latarki po prawej, butle po lewej ze wzgledu na zawirowania wody podczas prowadzenia skutera i gotowosc odwiniecia z nad glowy i podania partnerowi dlugiego weza, prowadzonego pod kanistrem lampy.
Suchy wyposazony w kieszenie na zapasowa maske, kompas, czesci .....

pzdr
Jan

smiechu - 11-12-2003, 23:45

Dlaczego skończyłeś? Tak malo o DIR po polsku :mrgreen: No i zapomniałeś o konieczności zdjęcia stopek i siatek z butli.
Piotr

waldo - 12-12-2003, 00:22
Temat postu: Re: 4 litrowa flaszka albo zawór V
Ponieważ większość dyskutujących ma awersję do Pony, można 4 litrową butelkę podwiesić jako stage z podpiętym krótkim manometrem i automatem na gumie. Wtedy będzie to wyglądało bardziej "profi" :) A do tego butle 15 l z zaworem H i wszystko będzie prawie O.K. :)
Jan Nurkowski - 12-12-2003, 00:23

Przepraszam, zapomnialem o waznych rzeczach dot. planu:
Winkle, Pyle dobrzy, Buhlmann/Hahn zly, 30 m max na nitroxie Ponizej tylko mieszanki helowe.
I uwaga z tym helem, bo ponizej 120 wali w czache high pressure nervous syndrome

Jan Nurkowski - 12-12-2003, 00:25
Temat postu: Re: 4 litrowa flaszka albo zawór V
waldo napisał/a:
Ponieważ większość dyskutujących ma awersję do Pony, można 4 litrową butelkę podwiesić jako stage z podpiętym krótkim manometrem i automatem na gumie. Wtedy będzie to wyglądało bardziej "profi" :) A do tego butle 15 l z zaworem H i wszystko będzie prawie O.K. :)


Pony oczywiscie po lewej, bo po prawej skuter....

lobster - 12-12-2003, 00:48

Jan Nurkowski napisał/a:
Przepraszam, zapomnialem o waznych rzeczach dot. planu:
Winkle, Pyle dobrzy, Buhlmann/Hahn zly, 30 m max na nitroxie Ponizej tylko mieszanki helowe.
I uwaga z tym helem, bo ponizej 120 wali w czache high pressure nervous syndrome


Neospasmine polecam.

Sandii - 12-12-2003, 10:49

wow, panowie jestem pod wrazeniem

jak na temat: "4 litrowa flaszka albo zawór V"

to calkiem niezle poematy

Janie co za potencjal na twoje forum!

Sandii

Jan Nurkowski - 12-12-2003, 17:21

Wiekszosc federacji nurkowych przyjela za standard w nurkowaniu rekreacyjnym, uzywanie butli z automatem oddechowym wyposazonym w dwa II stopnie. Octo jest przeznaczony glownie dla naszego partnera w razie jego klopotow z automatem lub gazem. On jest gotowy pomoc nam podobnie. W razie klopotow, obaj nurkowie oddychaja z jednej butli. Nieco bezpieczniejszym rozwiazaniem jest posiadanie butli z dwoma I i z dwoma II stopniami. W razie potrzeby, nasz parner wykonuje standardowa procedure pomocy, czyli zakreca nam odpowiedni zawor od automatu, który ulegl awarii, a my w tym czasie rozpoczynamy oddychanie ze swojego octo.
Ta procedure możemy wykonac sami, ale pod warunkiem wykonanych wczesniej cwiczen i umozliwiajacej to prawidlowej konfiguracji sprzetu.
Rozwiazaniem, które specjalnie nie zmusza nas do selekcjonowania partnerow i samodoskonalenia się jest posiadanie niezaleznych, dwoch zrodel gazu, wyposazonych w I i II stopnie, mala butla pony, która ma wiecej wad niż zalet, ale pozwala na bezpieczne, bezstresowe zakonczenie kazdego nurkowania rekreacyjnego bez niczyjej pomocy.
Rozwiazaniem lepszym ze względu na zarzad gazem, opory, wywazenie, komfort i kilka innych jest posiadanie zestawu dwubutlowego, polaczonego manifoldem z separatorem. Sprzet ten wyposazony w dwa I i dwa II stopnie , w sytuacji awaryjnej, pozwala przygotowanemu do tego nurkowi na pomoc samemu sobie poprzez zakrecenie bablujacego automatu i przejscie na oddychanie z drugiego II stopnia itd.
Pierwszy kontakt ze sprzetem zazwyczaj mamy podczas szkolenia podstawowego. Po kilkudziesieciu nurkowaniach, obserwacjach i czytaniu literatury powinnismy wiedziec co jest nam niezbedne, a co przeszkadza w naszej konfiguracji albo na co jeszcze brakuje kasy.
Ukonczywszy stopien w organizacji szkolacej nurkow technicznych i bedac na kursie nurka zawodowego kolega pyta co jest lepsze, pony czy V, odpowiadam raz jeszcze, ze ze pony i to kolorze rozowym !!!

pzdr
Jan

Konrad Kowalczuk - 12-12-2003, 18:20

Jan Nurkowski napisał/a:
Pierwszy kontakt ze sprzetem zazwyczaj mamy podczas szkolenia podstawowego. Po kilkudziesieciu nurkowaniach, obserwacjach i czytaniu literatury powinnismy wiedziec co jest nam niezbedne, a co przeszkadza w naszej konfiguracji albo na co jeszcze brakuje kasy.


Nic dodać...

Jan Nurkowski napisał/a:

Ukonczywszy stopien w organizacji szkolacej nurkow technicznych i bedac na kursie nurka zawodowego kolega pyta co jest lepsze, pony czy V, odpowiadam raz jeszcze, ze ze pony i to kolorze rozowym !!!


No właśnie - albo robi sobie jaja albo powinien darować sobie ten sport... :lol:

Pozdrawiam

Mirek Chmaz - 12-12-2003, 19:12

Jan Nurkowski napisał/a:
Wiekszosc federacji nurkowych przyjela za standard w nurkowaniu rekreacyjnym ... pony i to kolorze rozowym !!!

pzdr
Jan


Dokladnie tak jest. Dalsza dyskusja w zasadzie nie ma sensu

Jan Nurkowski - 12-12-2003, 19:41

Mirek Chmaz napisał/a:


Dokladnie tak nie jest. Uwazam, ze nie rozowe, tylko fioletowe ze wstazeczka


Masz racje

martin - 12-12-2003, 22:29

Jan Nurkowski napisał/a:
Wiekszosc federacji nurkowych przyjela za standard w nurkowaniu rekreacyjnym, uzywanie butli z automatem oddechowym wyposazonym w dwa II stopnie.

W konfiguracji na cieple wody. Wszystkie znane mi federacje tluka do glow, ze na zimne wody butla z dwoma pelnymi AO...
Jan Nurkowski napisał/a:
Nieco bezpieczniejszym rozwiazaniem jest posiadanie butli z dwoma I i z dwoma II stopniami.

IMHO nie tylko "nieco" ale i calkowicie bezpiecznym, gdy ma sie odrobine wprawy i potrafi zakrecic samemu zawor...
Jan Nurkowski napisał/a:
Ta procedure możemy wykonac sami, ale pod warunkiem wykonanych wczesniej cwiczen i umozliwiajacej to prawidlowej konfiguracji sprzetu.

To cwiczenie jest jednym z klasyczny sposobow spedzania czasu miedzy przystankiem bezpieczenstwa a wynuzeniem...

Dodam jeszcze, ze osobiscie zamias H czy V preferuja zawory krzyzowe:



umozliwiaj bardzo zbite prowadzenie wezy i latwy dostep samemu do galek....

Jan Nurkowski - 13-12-2003, 00:03

martin napisał/a:
W konfiguracji na cieple wody. Wszystkie znane mi federacje tluka do glow, ze na zimne wody butla z dwoma pelnymi AO...

Dzieki, nie wiedzialem
martin napisał/a:
IMHO nie tylko "nieco" ale i calkowicie bezpiecznym, gdy ma sie odrobine wprawy i potrafi zakrecic samemu zawor...

Tobie sie wciaz wydaje, ze jak Ty to umiesz, to wszyscy to robia w wolnych chwilach
martin napisał/a:
To cwiczenie jest jednym z klasyczny sposobow spedzania czasu miedzy przystankiem bezpieczenstwa a wynuzeniem...

....i miedzy przystankami dekompresyjnymi.

pzdr
Jan


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group