| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Mokry czy półsuchy?
id - 20-06-2004, 09:23 Temat postu: Mokry czy półsuchy? Witam,
Wczoraj odkryłam to forum - istna skarbnica informacji
No i od razu mam prosbe o Wasze opinie:
Zastanawiam się nad wyborem najodpowiedniejszej pianki dla siebie, w zasadzie byłam zdecydowana na opcję 7 + 7 , a tu nagle pojawił się pomysł z półsuchą 7...
Jestem zmarźluchem, nurkuję w Polsce, Chorwacji i w Egipcie, a poza tym : chuda i długa więc mam spory problem ze znalezieniem odpowiedniego fasonu.. ( punkt dla półsuchego?)
??
id
martin - 20-06-2004, 10:27 Temat postu: Re: Mokry czy półsuchy?
| id napisał/a: | | Zastanawiam się nad wyborem najodpowiedniejszej pianki dla siebie, w zasadzie byłam zdecydowana na opcję 7 + 7 , a tu nagle pojawił się pomysł z półsuchą 7... |
1.) Pianka musi byc dopasowana. Zle dopasowany polsuchy jest gorszy od dopasowanego mokrego
2.) Definicja "polsuchy" jest zalezna od producenta. Niektorzy pisza polsuchy przy piankach z gazoszczelnym zamkiem (Mares) dla innych wystarczaja podwojne manszety.
3.) Wiecej neoprenu cieplej. Wez pod uwage, ze im glebiej jestes, tym ciensza jest warstwa izolacyjna. 2x7 jest grubsze od 1x7.
4.) Polsuchy to rowniez polmokry. W piankach bez mozliwosci dodania gazu musi byc przeplyw wody (inaczej bedziesz miala malownicze barotraumy).
Sam nurkuje z Definition (SeemannSub), komplet "polsuchy" overol + kurtka.
Dorota i Wojtek - 20-06-2004, 10:45
Witaj!
Naszym zdaniem:
półsuchy = mokry (ale z reguły droższy)
Skafandry tzw. "półsuche" to nic innego jak skafandry mokre wyposażone w pewne elementy skafandrów suchych, mające przez to w przede wszystkim wizualny sposób podnieść walory użytkowe takiego wyrobu...
Zazwyczaj wygląda to tak, że do typowego mokrego skafandra wstawia się gazoszczelny zamek (taki jak w skafandrze suchym), oraz nieco wydłużone neoprenowe uszczelnienia na rękach i nogach.
Oczywiście bardzo istotnym jest zaopatrzenie takiego wyrobu w stosowne oznaczenia, znaczki i inne elementy, które spowodują, że już patrząc na niego masz wrażenie, że musi być lepszy od typowej pianki... (hasła typu: titanium, wyrób wyłącznie dla rycerzy JEDI, super tech semi dry, srutututu, high tech, high flex jak guma do majtek, heavy duty i inne - czasem naprawdę rozwalające - to obowiązkowe "wyposażenie" takiego wyrobu) - oczywiście każdy rycerz JEDI i prawdziwy twardziel nurkowy wie, że aby błysnąć takimi napisami w towarzystwie, trzeba odpowiednio za nie zapłacić...
Czy warto? Naszym zdaniem: nie . Płacąc za wyrób mający posiadać szereg właściwiści skafandra suchego, otrzymujesz produkt, który jest podatny na uszkodzenia typowe dla suchara, ale absolutnie nie zapewniający komfortu zbliżonego nawet do takowego: uszkodzenie i wymiana zamka w takim skafandrze to koszty rzędu ok 700pln...(czyli dokładnie taki jak w sychym), wielu nurków decyduje się na wszycie w takim momencie zwykłego zamka i dodatkowej listwy uszczelniającej...)...
Wysoki komfort cieplny, przy zachowaniu umiarkowanej ceny (rónież w przyszłości, kiedy coś trzeba będzie naprawić) uzyskasz kupując dobrze dopasowany skafander 7mm mokry (ew. szyjąc go "na miarę")+docieplacz, lub trilaminatowego suchacza - choć przy Twoich wojażach po Egipcie i okolicach, ten ostatni może okazać się "za ciepły"
Proponujemy zatem wybrać pomiędzy mokrym, a suchym...
Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że wielu użytkowników wyrobów półsuchych stanie najprawdopodobniej rzędem i oskarży nas o przejście na ciemną stronę mocy...
... tym razem odpowiemy jednak : ...kam tu de dark sajd maj dir "id" - hir ju sejf jor many end stej in hot...
... jeżeli jednak zapragniesz zostać JEDI - pamiętaj żeby kupić stosowne rękawice, kaptur, buty - wszystko bezwzględnie z odpowiednimi napisami...
TomM - 20-06-2004, 11:46
DiW - fajny tekst, podoba mi się. Mam tylko jedną - drobną uwagę. Niektórzy producenci neoprenowych mokrych WSZYSTKIE produkowane przez siebie skafandry oznaczają jako SD, mimo, że pozbawione są elementów typu gazoszczelny zamek na plecach. Typowy przykład, to Camaro - trzeba jednak przyznac, że mokre Camaro są wyjątkowo ciepłe i mają wybitną wyporność, co pozostaje w związku. Niewątpliwie 7 mm Camaro jest cieplejsze niż 7 mm Eques Ultimate, pewnie ma po prostu lepszy neopren. Jednak napisy mogą w istocie wywołać paroksyzm śmiechu.
id - 20-06-2004, 12:20
cudne to forum
fenk ju al for jor adwajses, aj beter go end fajnd sam łetsjut ...
Rozważałam opcję zakupu półsuchego ze względu na dobrą cenę ( promocja), ale teraz biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw ( !nawet nie pomyślałam o naprawie zamka np.) - czekają mnie żmudne poszukiwania mokrego kompleciku, coby chcieć leżał jak ulał...
baj de łej : moż ktoś z Was mógłby polecić kogoś kto szyje dobrej jakości pianki w dobrych cenach ? , bo może si eszyciem w moim wypadku skończyć...
i czy szyte pianki odpowiadają jakością gotowym?
pzd
id
Dorota i Wojtek - 20-06-2004, 12:42
| TomM napisał/a: | | Mam tylko jedną - drobną uwagę. Niektórzy producenci neoprenowych mokrych WSZYSTKIE produkowane przez siebie skafandry oznaczają jako SD, mimo, że pozbawione są elementów typu gazoszczelny zamek na plecach. |
Cześć TomM!
Wydaje nam się, że oznaczenie SD od razu podnosi klasę wyrobu w oczach klienta - każdy nurek na swoim pierwszym kursie słyszy zazwyczaj:
"... skafandry dzielimy na
1.mokre
2.półsuche
3.suche..."
Więc, jeszcze zanim zaglądnie do sklepu, może zacząć podejrzewać, że owa kolejność jest wypadkową jakości i klasy...
Skoro firma X robi wszystkie skafandry z poziomu minimum SD - to już "na oko" powinna być lepsza od firmy Y, która ciągle robi jeszcze "słabsze" mokre...
Warto zwrócić uwagę na pewien szczegół wybitnie naszym zdaniem reklamowy, o którym wspomniał Martin:
skafander półsuchy jest równocześnie skafandrem półmokrym...
Zastanówmy się na jaki zdecydowalibyśmy się wchodząc do sklepu, gdzie po lewej stronie wiszą "półmokre", a po prawej "półsuche"...?
Pomijając kwestię tego, że większość osób wchodząc do sklepu najpierw spogląda w prawo i dokładniej obserwuje tę stronę (popatrzmy na ułożenie towaru w hipermarketach), wyrób, który kojarzymy "na sucho" jakoś wydaje się sympatyczniejszy...
Z naszego punktu widzenia bardzo istotnych jest kilka innych cech skafandra. Zaraz po komforcie cieplnym istotna jest "wygoda użytkowania" i wytrzymałość... Gdzie ta ostatnia niestety nie zawsze pokrywa się z zastosowaniem różnych dodatków ograniczjących przepływ wody...
Skafandry ubieramy i rozbieramy 2x dziennie. Zaważyliśmy, że najsłabszym punktem (zazwyczaj niezależnie od producenta) są różnego rodzaju uszczelnienia wykonane z cienkiego neoprenu - ze wzgledu na grubość zużywają się zazwyczaj po około 300 nurkowaniach wykonywanych w serii (neopren nie ma czasu na "odprężenie się") - unikamy zatem takich wyrobów - co wcale nie znaczy, że nie są one dobre dla kogoś kto trochę bardziej oszczędza swoje podwodne wdzianko... (zaglądnij trochę wstecz w "technice" - opisaliśmy tam historię niektórych naszych skafandrów...)
Dosyć istotny może okazać się fakt, że 99% skafandrów dostępnych na rynku, to wyroby przeznaczone dla nurków, traktujących swoje hobby przede wszystkim rekreacyjnie (max. 100 nurkowań rocznie).
Producenci doskonale zdają sobie sprawę, że i tak większość użytkowników wykona nie więcej niż 25-30 nurkowań w roku - więc ich wyrób powinien pozostać w niemal idealnym stanie przez co najmniej 5-7 lat. Później całkiem naturalnie zaczniemy rozglądać się za jakimś bardziej trendy...
Opinię trochę psują instruktorzy i inni nurkowie, którzy zajmują się "ubieraniem w skafandry" zawodowo...
Skafander to dla instruktora "strój roboczy", a jak cię widzą...
Nie wyobrażamy sobie, żeby pójść do pracy w poprzecieranym tu i tam garniturze... - skafander to dla nas taki właśnie garnitur - codziennie jesteśmy obserwowani przez naszych Gości, kursantów i innych podglądaczy ...
Na nieszczęście dla firm produkujących nasze "garnitury", czasy kiedy ilość dziur w skafandzre instruktora mówiła o jego doświadczeniu dawno minęły... więc pojawił się mały problem... ale i tu firmy poradziły sobie bardzo sprawnie: "jesteś instruktorem - dostajesz skafander za darmo, albo za kilka procent jego rynkowej wartości..."
Na takie dictum, nie pozostaje nic innego jak tylko ładnie się usmiechać i opowiadać o najlepszych skafandrach...
hm... chyba trochę uciekliśmy od tematu...
Wydaje nam się, że jakość produkowanych wyrobów jest obecnie na tyle wysoka, że nurek robiący kilkadziesiąt nurkowań w roku może spokojnie pójść do sklepu i kupić skafander, który najbardziej mu się podoba...
Dorota i Wojtek - 20-06-2004, 12:51
| id napisał/a: | | i czy szyte pianki odpowiadają jakością gotowym? |
hmm... gotowe też są szyte...
W Polandzie szyją na gotowo:
-Ocean Pro
-Eques
-Gałach
kolejność absolutnie przypadkowa...
Jak już coś uszyjesz - zrób sobie ładne zdjęcie i wklej na Forum... Wielu Użytkowników na pewno już czeka, żeby zobaczyć jak wygląda(sz)... Twój nowy skafander...
martin - 20-06-2004, 12:52
| id napisał/a: | | Rozważałam opcję zakupu półsuchego ze względu na dobrą cenę ( promocja), ale teraz biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw ( !nawet nie pomyślałam o naprawie zamka np.) - czekają mnie żmudne poszukiwania mokrego kompleciku, coby chcieć leżał jak ulał... |
Kupowanie w promocji i marzniecie (choc z definicji mialo byc cieplo) nie ma najmniejszego sensu. Nie minie cie przymierzenie kilkunastu pianek...
Najlepsza okazja do tego typu manewrow sa targi (Boot, Wiatr&Woda....) na ktorych jest duzo przedstawicieli i mozliwosc przymierzenia masy wyrobow.
Gdy juz sie zdecdujesz, popytaj najlepiej przed kupnem, czy wybrana pianka ma jakies wady konstrukcyjne.
gogolek - 20-06-2004, 20:07
osobiście dla mnie mokry jest lepszy ( ale już w takowym nie pływam ) a co do półsuchego to jeśli coś jest ani suche ani mokre to jest do dupy
Borys1003 - 20-06-2004, 21:08 Temat postu: suchy mokry kup sobie na polskie wody suchacza, jak już wyieniac zamek to lepiej w suchym niz półsuchym(pamietaj,że w suchym masz mokra tylko twarz i to nie do końca, a w półsuchym chlipie Ci woda w butach),a na ciepłe wody kup mokrą 5 lub 7.Nic nie jest uniwersalne a jak jest to jest do kitu.
Ryszard - 21-06-2004, 11:58
Tak suchy jest najlepszy na polskie wody. Egipcie możesz nurkować w bermudach czyli skafander mokry do kolan
|
|