FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Konsola ?? ?

Tomek Radomski - 18-08-2004, 01:25

z doswidczenia wiem ze czeba uwazac na dlugosc weza, jesli jes za krotki to o kompasie zapomnij i po prostu kup oddzielny
Tomek Radomski - 18-08-2004, 01:26

kurde jestem green a daje rady - swiat sie konczy
ed - 18-08-2004, 12:17

Tomek Radomski napisał/a:
kurde jestem green a daje rady - swiat sie konczy


przyzwyczajaj sie


pozdrowienia
ed

Sonny - 18-08-2004, 12:37

Na pewni chcesz taka konsole ?? ja taka mam (nie nasprzedarz), ale uwazam ze jest srednio wygodna...
Lepiej jest miec tylko cisnienimierz i od biedy glebokosciomierz, a reszte na rece...(wg Filozofi DIR)

kjar - 18-08-2004, 12:49

Potwierdzam jak wyżej. Potrójną konsole kupiłem sobie u zarania kariery nurkowej. Dzisiaj wiem, że kompas powinien być na ręku.
ArturP - 18-08-2004, 12:52

Konsola odradzam. Kompas na dłoni, komputer na przedramieniu prawej ręki, manometr z lewej strony ( mocowanie zależne od rodzaju jacketu ) ;-)
kjar - 18-08-2004, 13:08

ArturP napisał/a:
Konsola odradzam.

Jako urządzenie rezerwowe w stosunku do komputera, konsola jest użyteczna. Tylko kompas dla wygody uzycia powinien byc poza nią.

ArturP - 18-08-2004, 13:23

Jako urządzenie rezerwowe w stosunku komputera, stosuje się głębokościomierz analogowy lub cyfrowy, zakładany na przedramie ( zawsze na widoku), ( więc nadal odradzam konsole modułową )
wiktor - 18-08-2004, 16:19

długość węża musi być w granicach rozsądku ... tzn. nie za krótki, żeby dostęp do konsoli nie przysparzał problemów i nie za długi żeby konsola nie ginęła nam z zasięgu wzroku :)
do tego żeby wąż z konsolą nie "fruwał" gdzieś na boki i nie plątał się są takie małe zgrabne klipsy: uchwyt do węża + plastikowy karabinek - i to się sprawdza - znam to z autopsji

kochani mam prośbę - nie piszcie o
Cytat:
urządzenie rezerwowe w stosunku do komputera
..... - jak czytam to mnie strzyka

a umiejscowienie .... to chyba jest bardzo indywidualna sprawa. Każdy początkujący nur tego doświadcza i sprawdza gdzie mu najwygodniej: czy nóż na lewej łydce czy na prawej, od wewnątrz czy na zewnątrz, czy komp na prawej czy na lewej ręce, ..... czy może lepiej na biuście partnerki - bo i tak tam najczęściej spogląda :)

ed - 18-08-2004, 16:37

Oczywiscie kompa na prawej rece :-D (chyba ze na prawej stronie masz inflator) -kompa po przeciwnej sronie od inflatora- jak co kolwiek robisz z inflatorem to i tak kompa widzisz. Jak masz go po stronie inflatora to za kazdym razem kiedy reka chwytasz inflator to pozbawiasz sie dobrego widoku na zegary.

Konsole odradzam, sam przerabialem, aby kontrolowac glebokosc dokladnie i przez dluzszy czas (idziesz caly czas w toni na danej glebokosci) musisz miec kompa w zasiegu wzroku, jak sobie gdzies dynda to ci zawsze reke bedzie angazowac. Nigny nie udalo mi sie tak ulozyc konsoli aby byla w sasiegu wzroku i bylo to wygodne. Przerabialem sporo rozwiazan i nie udalo mi sie (moze jestem jakis lewy).
oczywiscie tak mi jest wygodniej, moze tobie inne ulozenie bedzie sluzyc lepiej.

pozdrowienia
ed[/align]

Tomek Tatar - 18-08-2004, 16:55
Temat postu: Konsola
Czołem. Co do komputera, to się zgadzam, że jego miejsce jest na nadgarstku. Jeśli jednak chodzi o kompas to mam go w konsoli i sobie chwalę. Naręczny kompas trudno mi było ustawić dokładnie przed sobą - za krótka ręka... :-D

Pozdrawiam.

kjar - 18-08-2004, 17:36

wiktor napisał/a:
kochani mam prośbę - nie piszcie o
Cytat:
urządzenie rezerwowe w stosunku do komputera
..... - jak czytam to mnie strzyka

To skrót myślowy. Jest oczywiste, ze konsola nie zastępuje komputera (jesli tak zrozumiałeś moją wypowiedź). Chodziło o to, że niektóre główne informacje podawane przez komputer (aktualna i maksymalana głębokość oraz ciśnienie w butli) mogą być również odczytane z konsoli w przypadku ararii tego pierwszego.

wiktor - 18-08-2004, 19:42

może i faktycznie niejasno przekazałem moje myśli - sorki
chodziło mi poprostu o to, czy aby napewno dublowanie takiego sprzętu jakim jest komputer - to konieczność
osobiście jestem przeciwnikiem nadmiaru sprzętu (pewnie gdybym miał skrzela to w ogóle nic bym ze sobą nie zabierał) a awaria kompa pod wodą to niesłychana rzadkość - wtedy zostaje partner lub bezpieczne wynurzenie przy zachowaniu zasad które wszyscy znamy.
a to co mnie strzyka to komercja która wdziera się w to co lubimy

martin - 18-08-2004, 19:52

wiktor napisał/a:
awaria kompa pod wodą to niesłychana rzadkość - wtedy zostaje partner lub bezpieczne wynurzenie przy zachowaniu zasad które wszyscy znamy.


Majac odpowiednia taktyke i troche wyczucia mozna calkiem rozsadnie wynurzyc sie uzywajac tylko glebokosciomierza i finimetru, glebokosciomierz mozna sobie w sumie tez zastapic n.p. bojka.

Problem w tym, ze do tego potrzebnej wiedzy nie ucza na kursach...

Ryszard Szwajcer - 18-08-2004, 20:25
Temat postu: Konsola?
Tak na prawdę, to nie widzę przeciwwskazań w posiadaniu konsoli z komputerem i kompasem. Osobiście korzystam z takiego pomysłu od bardzo wielu lat i w zależności od osobniczych oczekiwań, można wykorzystać fakt posiadania komputera i kompasu w konsoli na wężu. Kompas wbudowany w konsolę, faktycznie jeżeli chodzi o pływanie na azymut nie powinien być wykorzystywany, ponieważ ma dosyć duże odchylenia i nie jest najwygodniejszy, natomiast jako wskaźnik pomocniczy uważam,że jest znacznie wygodniejszy, niż osobny na przedramieniu. Zawsze przed wejściem do wody, na każdym nawet "łatwym" akwenie ( sorki za określenie- mam nadzieję, że większość kuma o co biega), ustawiam sobie kompas " na brzeg bazy". W momencie zgubienia się w akwenie a chyba każdemu się już to zdarzyło, wiem gdzie jest "mój" brzeg. Wcale nie musiałem ekstra brać ze sobą osobnego kompasu, ponieważ zawsze go mam przy sobie- niby tylko "wskażnik", ale jest. Tak nawiasem mówiąc, to ile osób ogólnie nurkujących bierze ze soba za każdym razem kompas???- o ile oczywiście nie mają go w konsoli... Przyglądnijcie się na następnych nurkowaniach w gronie różnych nurów...
Jeżeli chodzi u ułożenie komputera, to mam go zawsze przed oczami. Jest dopięty na krótko do plastikowego d-ringa na luźnym pasie wychodzącym z klamry regulacyjnej pasa ramiennego. Będąc pionowo mam go " na godzinie 10.30" troszkę pod maską. płynąc w poziomie mam go również w tej pozycji, tyle, że odblokowuje sie kompas, który w pionie oczywiście jest zablokowany. W momencie ewentualnego ratownictwa, konsola z komputerem nadal jest w tej pozycji i nie trzeba odchylać nadgarstka "do siebie", tylko niezależnie od sposobu uchwycenia osoby ratowanej konsola jest w pozycji ustalonej- przed oczami.
Reasumując - jeżeli ktoś płynie na azymut, to i tak trzeba mieć porządny kompas osobno,natomiast jako "wskaźnik" , to ten w konsoli jest wystarczający.
Cała reszta, zależy od indywidualnych oczekiwań i konfiguracji.

lobster - 18-08-2004, 20:59
Temat postu: Re: Konsola?
Ryszard Szwajcer napisał/a:
Tak nawiasem mówiąc, to ile osób ogólnie nurkujących bierze ze soba za każdym razem kompas???- o ile oczywiście nie mają go w konsoli...


Ja biore. I mam na reke. Inaczej sie gubie.

piotrekfire - 18-08-2004, 22:56
Temat postu: Re: Konsola
Co do komputera, to się zgadzam, że jego miejsce jest na nadgarstku. Jeśli jednak chodzi o kompas to mam go w konsoli i sobie chwalę.

Ja mam identycznie i jes ok. a maoże nawet lepiej ;-)

piotrekfire - 18-08-2004, 22:57
Temat postu: Re: Konsola
Co do komputera, to się zgadzam, że jego miejsce jest na nadgarstku. Jeśli jednak chodzi o kompas to mam go w konsoli i sobie chwalę.

Ja mam identycznie i jes ok. a maoże nawet lepiej ;-)

czarnulka - 19-08-2004, 01:04
Temat postu: konsola
Ja pływałam z kompasem nad nadgrastkiem i w konsoli,na komputerek mnie na razie niestać :???: (.Jesli waz jest dłuższy to lepij,wygodniej sie operuje takowy sprzętem :-D . Dodatkowo podczepiłam sobie waz do jacketu i nic mi sie z tyłu nie "majta",
Ryszard Szwajcer - 19-08-2004, 06:44
Temat postu: Re: Konsola?
lobster napisał/a:
Ryszard Szwajcer napisał/a:
Tak nawiasem mówiąc, to ile osób ogólnie nurkujących bierze ze soba za każdym razem kompas???- o ile oczywiście nie mają go w konsoli...


Ja biore. I mam na reke. Inaczej sie gubie.


Otóż to własnie. Ja też mam zawsze, bo mam w konsoli, natomiast po bacznym przyglądnięciu się temu, co biorą czasami ludziska pod wodę ze sobą to mam wrażenie, że brakuje im jeszcze tylko żelazka, kuchenki mikrofalowej i namiotu. No i oczywiście niestety kompasu. Zwróć uwagę, jak mało ludzi bierze kompas pod wode o ile nie mają go (obawiam się zresztą całkiem przypadkowo) w konsoli.
Jakże często u wielu nurów konfiguracja i dobór tego, co biorą ze sobą, jest nie do końca świadoma i przemyślana.

Tomek Tatar - 19-08-2004, 10:34
Temat postu: Re: konsola
czarnulka napisał/a:
Dodatkowo podczepiłam sobie waz do jacketu i nic mi sie z tyłu nie "majta",

To oczywiste, nawet zapomniałem o tym wspomnieć. Za posiadanie luźnego i dyndającego węża manometru lub oktopusa, nurek powinien być rozstrzelany przez powieszenie. :-D

Pozdrawiam.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group