FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - PADI OWD Bielsko-Biała

Gregorio - 08-05-2006, 10:15
Temat postu: PADI OWD Bielsko-Biała
Cze
zapisalem sie na owd w centrum nurkowym RAFA (w B-B jak widac w temacie)
czy jest ktos na forum kto konczyl u nich kurs, albo ma moze jakies zdanie o nich?
bo nie chcialbym zle trafic jesli chodzi o nauczanie a zalezy mi ze tak to nazwe na jakosci a nie na szybkosci kursu

Adam Frajtak - 08-05-2006, 20:54
Temat postu: Re: PADI OWD Bielsko-Biała
Gregorio napisał/a:
Cze
zapisalem sie na owd w centrum nurkowym RAFA (w B-B jak widac w temacie)
czy jest ktos na forum kto konczyl u nich kurs, albo ma moze jakies zdanie o nich?
bo nie chcialbym zle trafic jesli chodzi o nauczanie a zalezy mi ze tak to nazwe na jakosci a nie na szybkosci kursu


Skoro sie zapisales to chyba juz zapóźno na takie pytania

Gregorio - 08-05-2006, 21:54
Temat postu: Re: PADI OWD Bielsko-Biała
scaner napisał/a:

Skoro sie zapisales to chyba juz zapóźno na takie pytania


no jeszcze nie jest za pozno bo wplacac mamy dopiero jak sie kurs rozpocznie a tu sie okazalo ze kilka osob przelozylo kurs na inny termin i nie mamy kompletu a musi byc min 4 osoby, wiec zawsze moge powiedziec ze sie rozmyslilem

rozmawialem z instruktorem dosyc dlugo i na pierwszy rzut oka sprawial wrazenie ze zna sie na rzeczy, ale chcialem sie jeszcze upewnic co do mojej decyzji wiec stad ten topic

[ Dodano: 09-05-2006, 19:50 ]
bylem dzisiaj w centrum rozmawialem jeszcze z wlascicielem spoko facet duzo rzeczy mi wyjasnil jesli chodzi o sprzet i doradzil w kupnie
decyzja podjeta uwazam ze trafilem w dobore rece :22:

Adam Frajtak - 09-05-2006, 23:19

Nie znam tego centrum i nigdy nic o nim nie slyszalem ani dobrego ani zlego wiec doradzic ci nie moge ale jezeli odwiedzisz Orkę w Bielsku ( Orka robi kursy zdaje sie tylko w CMAS czyli kurs troche dluzej trwa ale za to bedzie wiecej nurkowan kursowych dla jednych zaleta dla innych strata czasu- ty zdecyduj sam) lub Divemastera w Katowicach ewentualnie Sea Fisch w Bytomiu to bedziesz mial lepsze rozeznanie tu na FN tez jest paru instruktorow PADI minn Squba ( Katowice)
biernik - 10-05-2006, 08:12

Sea Fisch w Bytomiu są drodzy 500 zeta za wypozyczenie sprzętu w trakcie kursu
W orce jest to w cenie kursu.
I w bytomi trzeba najpierw chodzić na basen a w orce odrazu na koparkach.
Jak dla mnie bomba.

Gregorio - 10-05-2006, 09:12

rozmawialem z Rysiem Szwajcerem na priv i powiedzial ze ma dobre zdanie o tamtejszym instruktorze wiec moge spac spokojnie, wiadomo kazdy nowy ma jakies watpliwosci wiec jakos je trzeba rozwiac
pozdro

martin - 10-05-2006, 18:57

biernik napisał/a:
I w bytomi trzeba najpierw chodzić na basen a w orce odrazu na koparkach.
Jak dla mnie bomba.


Jak dla mnie dno. Ale moze jestem po prostu staromodny, myslac ze basen jest podstawa dobrego szkolenia.

Adam Frajtak - 10-05-2006, 20:00

martin napisał/a:


Jak dla mnie dno. Ale moze jestem po prostu staromodny, myslac ze basen jest podstawa dobrego szkolenia.


Rozumiem Martin ze zajecia na basenie to dno ok masz swoje zdanie i pewnie sie z nim zgadzasz ale czy aby napewno basen jest taki staromodny? kliken basen

martin - 10-05-2006, 20:05

Zle mnie zrozumiales.
martin napisał/a:
Ale moze jestem po prostu staromodny, myslac ze basen jest podstawa dobrego szkolenia.


Brak basenu to szkolenie "po lebkach".

Adam Frajtak - 10-05-2006, 20:08

martin napisał/a:
Zle mnie zrozumiales.

Brak basenu to szkolenie "po lebkach".


UPS!!! sorry :oops: dla usprawiedliwienia dodam ze mam dzis wyjatkowo ciezki dzien :sad:

wiesiek01 - 10-05-2006, 20:22

biernik napisał/a:
a w orce odrazu na koparkach


Trzymaj się z daleka od tak szkolących !!!

biernik - 10-05-2006, 23:35

a ja uwazam tak jak mi powiedział jeden dobry instruktor ze forum traktuje jak jakąś sekte. I powili sie zastanawiam czy tak niejest.
Jezeli ktoś idzie się szkolic to ma już coś do czynienia z woda i jezeli się czuje na siłach to lepiej jest mi wskoczyć (na głęboką wode) niz iśc na 2 metrowy basen.
A jezeli ktoś nieumie plywać nawet bo słyszałem o takich początkująch to niech idze na basen.
A wy tylko tutaj zauważyłem wszystkich odstraszacie.
I osibiście uwazam ze szkoląc sie na trudnych wodach lepiej się wyszkoli ucznia niż na na jakimś basenie czy ładniutkim prostym dnie.
Wiem ze niemam doświadczenia związanego z nurkowaniem ale wierze w to co mówie.

TomM - 10-05-2006, 23:50

Być może wierzysz w to, co mówisz, ale lepiej uwierz tym, co mówia mądrze.
Bo piszesz kompletne bzdury.
Szkolenie basenowe jest bezwzględnie konieczne, koparki to nie sa wody basenopodobne. Nawet w obszarze o małej głębokości woda jest zimna i mało przejrzysta (w tej chwili, jesienią sytuacja się nieco poprawi, jednak w żadnym razie nie jest to dopuszczony standardem akwen basenopodobny). IMHO nie umiejąc wykonac podstawowych skillsów na chociaż zadowalającym poziomie na basenie (zobaczysz - to nie takie proste) nie masz czego szukać w wodach otwartych. Jeśli jakiś instruktor świadomie pomija częśc basenową kursu podstawowego, to łamie standardy szkoleniowe. Jeśli tego nie wiesz - pod wodą można sobie zrobić krzywdę, głównie z braku umiejętności i nadmiernej pewności siebie.

wiesiek01 - 11-05-2006, 07:58

biernik napisał/a:
mi powiedział jeden dobry instruktor ze forum traktuje jak jakąś sekte

Nie słuchaj a poświęć więcej czasu na przestudiowanie postów na FN, pomyśl i sam wyciągnij wnioski.
Naprawdę znajdziesz tu wiele cennych rad.

biernik napisał/a:
Jezeli ktoś idzie się szkolic to ma już coś do czynienia z woda i jezeli się czuje na siłach to lepiej jest mi wskoczyć (na głęboką wode)

Mylisz się. Nurkowanie a pływanie to dwie różne dziedziny. Można być dobrym nurkiem a nie umieć pływać (no trochę przegiąłem..). Musisz opanować umiejętności posługiwania się sprzętem a tego nauczyć możesz się bezpiecznie tylko na basenie. Zajęcia nurkowe na basenie to nie nauka pływania !

Dorota i Wojtek - 11-05-2006, 08:34

Gregorio napisał/a:
czy jest ktos na forum kto konczyl u nich kurs, albo ma moze jakies zdanie o nich?


O ile to ciągle to samo centrum, to szkolił tam Rysiek Pokładnik - swego czasu nurkowaliśmy i uczyliśmy się razem.

Była to osoba solidna i godna polecenia - mamy nadzieję, że jest tak i obecnie.




:wave:

Gregorio - 11-05-2006, 09:37

no dokladnie Rysiek Pokladnik
ciesze sie ze w koncu jakas obiektywna ocena :)
pozdro dla ekipy z egiptu w imieniu moim i Rafy

martusia - 11-05-2006, 12:21

biernik napisał/a:
a ja uwazam tak jak mi powiedział jeden dobry instruktor ze forum traktuje jak jakąś sekte. I powili sie zastanawiam czy tak niejest.

insrtuktorzy dzielą sie na tych z pasją i na tych , którzy chcą tylko zarobić
i jeżeli kilka ( lub kilkanaście ) osób mówi to samo to zaczynam sie zastanawiać czy nie mają racji :idea:

biernik napisał/a:
Jezeli ktoś idzie się szkolic to ma już coś do czynienia z woda i jezeli się czuje na siłach to lepiej jest mi wskoczyć (na głęboką wode) niz iśc na 2 metrowy basen.

wskoczyć zawsze możesz, pytanie tylko jak będziesz wygladał gdy wyjdziesz. :mrgreen:
uważam , ze zajęcia na basenie to dobry poczatek ( zapoznanie sie ze sprzętem , pierwsze ćwiczenia ) pózniej czas na otwarte wody
pamiętaj , ze od tego czego sie nauczysz będzie zalezeć Twoje zdrowie i zycie
:!:

martin - 11-05-2006, 12:35

biernik napisał/a:
I osibiście uwazam ze szkoląc sie na trudnych wodach lepiej się wyszkoli ucznia niż na na jakimś basenie czy ładniutkim prostym dnie.



Oczywiscie. Kursanta prawa jazdy tez lepiej nie gonic po placu manewrowym, tylko na pierwszej jezdzie przeslac przez centrum Wa-wy w godzinach szczytu.

qdlaty - 11-05-2006, 14:14

martin napisał/a:
Oczywiscie. Kursanta prawa jazdy tez lepiej nie gonic po placu manewrowym, tylko na pierwszej jezdzie przeslac przez centrum Wa-wy w godzinach szczytu.


A ile czasu spędziłeś na placu manewrowym zanim wyjechałeś na miasto?

martin - 11-05-2006, 14:29

Cytat:
A ile czasu spędziłeś na placu manewrowym zanim wyjechałeś na miasto?


Tyle zeby obslugiwac auto na tyle pewnie, ze bezpiecznie moglem sie poruszac po miescie - IIRC pierwsza jazda po miescie byla po czwartej lekcji, autostrade mialem na 10 godzinie.

qdlaty - 11-05-2006, 14:48

martin napisał/a:
Cytat:
A ile czasu spędziłeś na placu manewrowym zanim wyjechałeś na miasto?


Tyle zeby obslugiwac auto na tyle pewnie, ze bezpiecznie moglem sie poruszac po miescie - IIRC pierwsza jazda po miescie byla po czwartej lekcji, autostrade mialem na 10 godzinie.


Ja na miasto wyjechałem na pierwszej lekcji.
Co nie znaczy, że jestem gorszym kierowcą. Tak samo z basenem.

Moim przyjaciele porwali się na kurs basenowy. Chodzili tam ze 2 miesiące.
Potem na Zakrzówek na weekend na egzamin.

Zrobili 4 nury na wodach otwartych, ostatnie nurkowanie na 20 m zakończone egzaminem.

Omal nie posrali się w pianki i już nigdy więcej nie zanurkowali.

Q.

The_PiotREX - 11-05-2006, 15:40

Ja robiłem czeÂ?ć basenowĹĄ. Potem była częÂ?ć na wodach otwartych któa trwałĹĄ tydzień i była taka sama dla tych co ukończyli basen i tych co go nie ukończyli (rózniła się tylko cenĹĄ). I wiesz co? Bardzo to sobie chwalę. Nieodsyć że zrobiłem na basenie dużo fajnych nurkowań (niby 4,60 m wydaje sie mało ale tez jest cool) ponadto na wodach otwartych nie musiałem uczyc się ncizego nowego, a jedynei szlifować swoje umiejętnoÂ?ci i podziwiać piękno jeziora. No i wiedza teoretyczna się ugruntowałĹĄ dzięki podójnemu powórzeniu po 2 miesiĹĄcach. Słowem naprawdę warto!!
qdlaty - 11-05-2006, 16:22

Ja też uważam, że warto. Bo generalnie warto nurkować, nawet w basenie.

Jedynie nie podoba mi się ogólny ton wypowiedzi, że bez basenu to dupa zbita, nic nie będsziesz umiał i pewno się utopisz.

martin - 11-05-2006, 17:27

Cytat:
Jedynie nie podoba mi się ogólny ton wypowiedzi, że bez basenu to dupa zbita, nic nie będsziesz umiał i pewno się utopisz.


Nikt nie pisal ze napewno sie utopisz. Faktem jest natomiast, ze zaczynajac w wodach otwartych niepotrzebnie utrudniasz sobie zycie. Nauka pewnych rzeczy trwa w wodach otwartych dziesiec razy dluzej niz w basenie.

Radek7 - 11-05-2006, 20:47

qdlaty napisał/a:
Moim przyjaciele porwali się na kurs basenowy. Chodzili tam ze 2 miesiące.
Potem na Zakrzówek na weekend na egzamin.

Zrobili 4 nury na wodach otwartych, ostatnie nurkowanie na 20 m zakończone egzaminem.

Omal nie posrali się w pianki i już nigdy więcej nie zanurkowali.

Q.



Jeśli ktoś chce zacząć przygodę z nurkowaniem to moim skromnym zdaniem trzeba mieć pewne obycie z wodą . Wiele osób po prostu większość swojego wolnego czasu spędza przed telewizorem zajadając się chipsami. Zamiast korzystac z basenu. Potem wstając z fotela uzmysławiają sobie że chcą nurkować . A taki kurs i tak zresztą zbyt któtki może w swojej końcowej fazie dla twoich przyjaciół i nie tylko twoich zakończyć się obstrukcją. Sam jestem ratownikiem od 12 lat i wiele godzin czasami przesiedziałem na plaży pilnując ludzi zamiast po prostu trenować. A kursy basenowe po prostu dały mi większą swobodę wykonywania ćwiczeń niż gdybym miał je wykonywać np w Zakrzówku.
Chociaż parafrazując . Ucząc swoją żonkę jazdy na snowboardzie wzięłem ją od razu na ścianę Szrenicy ha. I od tej pory nigdy juz nie zapięła deski. ha
Pozdrowienia.

biernik - 11-05-2006, 21:58

Hm może troche się zagalopowałem z moim postem, no ale cóż mam zryty beret i nielubie do niczego się porzygotowywać. wszystko chce odrazu.
Myślałem ze wszyscy tak mają. Zawsze ide na harta do przodu.

martin - 11-05-2006, 22:36

biernik napisał/a:
Myślałem ze wszyscy tak mają. Zawsze ide na harta do przodu.


My tez tak mielismy. I po jakims czasie doszlismy do tego, ze inni, majacy doswiadczenie jednak maja racje. Mysle ze gdzies po setce nurkowan tez inaczej na to spojzysz.

Adam Frajtak - 12-05-2006, 21:41

Gregorio napisał/a:
no dokladnie Rysiek Pokladnik
ciesze sie ze w koncu jakas obiektywna ocena :)
pozdro dla ekipy z egiptu w imieniu moim i Rafy


Klasyka forumowa :mrgreen: Dobra odpowiedz to taka na jaką oczekuje pytajacy tak wiec zgodnie z moimy wielomiesiecznymi obserwacjami udzielam odpowiedzi na Twoje pytanie Rafa to najlepszy klub nurkowy a uczacy w niej instruktor jest najlepszy na swiecie tak wiec Ty w swojej całej mądrości oczywiscie wybrales najlepsze miejsce do nauki ..... uprzedzajac Twoje kolejne pytania podpowiem ze najlepszy sprzet robi firma Mares powodzenia!!

Gregorio - 15-05-2006, 11:49

scaner napisał/a:

Klasyka forumowa :mrgreen: Dobra odpowiedz to taka na jaką oczekuje pytajacy tak wiec zgodnie z moimy wielomiesiecznymi obserwacjami udzielam odpowiedzi na Twoje pytanie Rafa to najlepszy klub nurkowy a uczacy w niej instruktor jest najlepszy na swiecie tak wiec Ty w swojej całej mądrości oczywiscie wybrales najlepsze miejsce do nauki ..... uprzedzajac Twoje kolejne pytania podpowiem ze najlepszy sprzet robi firma Mares powodzenia!!

ty to od razu musiales dociupac a chodzilo tylko o to zeby potwierdzic jaka jest rafa i nikt tu nie wymagal odpowiedzi w stylu ze jest najlepsza,
nie wiem moze zal ci sie zrobilo ze ktos stwierdzil ze ten instruktor jest godny polecenia
a czytajac wiele twoich wypowiedzi sadze ze masz jakies kompleksy bo nic tylko potrafisz obrazac ludzi i dodawac uszczypliwe komentarze i zaloze sie ze wiekszosc sie ze mna zgodzi, czytajac to penie znowu napiszesz cos glupiego bo przeciez nie mozesz byc dluzny ale nie licz na to ze mam zamiarac wdawac sie z toba w jakas "płytką" konfrontacje
pozdro

Hamer - 21-05-2006, 17:50

Niewiem czy temat jeszcze aktualne ale wypowiem sie;]
prawie 3 lata temu robilem kurs OWD w Rafie, moim instruktorem byl Rafał Topolewski(moglem zrobic blad w nazwisku) i uwazam ze byl dobrym instruktorem mialem wtedy lat 13 i pierwsze wejscie do wody w sprzecie bylo dla mnie bardzo stresujaca ale pod woda czulem sie bezpieczny;] w Rafie jest tejsze instruktor wyzej juz wymieniony Ryszard Pokładnik tez bardzo dobry instruktor, tak przynajmniej twierdza jego kursanci ;)

Gregorio - 22-05-2006, 06:58

temat moze byc jak najbardziej aktualny moze inni tez tu trafia, zeby sie czegos dowiedziec no i odpowiedz beda juz mieli na tacy
a za niedlugo sam bede mogl wydac opinie bo kurs rusza od jutra
pozdro

nuras79 - 22-05-2006, 10:39

Witam , czy w dobry czy w zły sposób szkolą w rafie tego nie wiem , ale Instruktor jest obiegany w tym co robi, wiec twoje zajecia basenowe razy 5 + wody otwarte razy 5+ egzamin naucza cie podstaw, tak naprawde zaczynając po kursie nurkowac to dopiero uczysz sie wszystkiego :)
Andrzej Kosko - 23-05-2006, 22:45

biernik napisał/a:
lepiej jest mi wskoczyć (na głęboką wode) niz iśc na 2 metrowy basen.
Popieram-na początek proponuję Gustloffa,a póżniej to już tylko Goya

biernik napisał/a:
troche się zagalopowałem z moim postem
Alez skąd-stopień i adekwatne do niego doświadczenie posiadasz,więc niby dlaczego nie miałbyś udzielic kilku cennych porad
nuras79 napisał/a:
zajecia basenowe razy 5 + wody otwarte razy 5+ egzamin naucza cie podstaw
Niewiele cię nauczą
Rafal T - 04-06-2006, 23:28

Witam wszystkich.

Jeżeli ktoś chce rozpocząć kurs podstawowy zimą to jak najbardziej pierwszy etap powinien być robiony na basenie. W okresie letnim jestem zwolennikiem robienia części basenowej w warunkach tzw. basenopodobnych ( oczywiście nie w mule ale na platformach których głębokość jest zgodna ze standardami szkoleniowymi.).
Dla czego?

1. kursanci którzy zaczynali od basenów po wejściu w warunki wody otwartej ( nawet ci najbardziej opływani którym na basenie wszystko szło super ) odczuwają po raz drugi duży lub bardzo duży stres. Zaczynając w warunkach basenopodobnych w jeziorze ten stres jest na pierwszych zajęciach i przechodząc po pięciu sesjach na nurkowania szkoleniowe z modułu otwartej wody są rozluźnieni i czują się pewniej.

2. przeważnie na basenie używa się cienkich pianek i po ubraniu pianki na jezioro kursant odczuwa dyskomfort w zakresie wykonywanych ruchów co przyczynia się do wzmożenia odczucia niepewności ( pomijam obsługę sprzętu w rękawiczkach 5mm).

3. Robiąc kurs w centrum dysponującym własną bazą czas przebywania w wodzie jest limitowany tylko zawartością powietrza w butli bo nie ma pośpiechu.

4. Co najważniejsze robiąc kurs stacjonarnie na bazie mamy kontakt z instruktorem i obsługą bazy od rana do wieczora i wszystkie problemy teoretyczne i praktyczne można rozwiązać na pniu.

Ale jest to tylko moje zdanie wynikające z wnikliwych obserwacji zachowań kursantów.
I to czy z basenem czy bez to "dno" to tylko zależy od czasu spędzonego w wodzie bo w pierwszym i drugim przypadku ten czas powinien być taki sam.

pozdrawiam.

martin - 05-06-2006, 09:50

Ad1) Stress "wejscie do ciemnej wody" wystepuje w obu przypadkach. Majac wczesniej zrobiona basenowke, odpada polaczenie go z stressem zwiazanym z nieznajomoscia sprzetu, bycia pierwszy raz w piance etc.

Ad2.) To tylko zalezy od instruktora. Gruba pianke mozna zalac, rekawiczki uzywac w basenie.

Ad3 + 4) Dotyczy rowniez basenu.

JM0,02€


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group