| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - zamek w suchym skafandrze
bell23 - 14-11-2007, 21:13 Temat postu: zamek w suchym skafandrze witam
ostatnio w gazetce "Podwodny Świat" nr 5/07 znalazłem informację , że zamek w suchym powinien być podczas transporu zamknięty, a podczas przechowywania otwarty.
Do tej pory przy przechowywaniu zamek zamykałem.
Jak robicie i jakie są zalecenia poszczególnych producentów skafandrów?
Pozdrawiam
Adam Frajtak - 14-11-2007, 21:34
zamykam ale tylko ten wierzchni zabezpieczający zamek główny
MIDZIK - 14-11-2007, 21:45
Ja w swoim Typhoonie z zamkiem POZIOMYM z przodu, nie mam drugiego zewnętrznego zamka, tylko taśmę rzepową i na czas "magazynowania" zamek zasadniczy zostawiam otwarty, natomiast rzepy sklejam, coby się 3mały i stabilizowały zamek podczas leżakowania.
Powierzchnia uszczelniająca w zamku wasadniczo nie powinna pracować, kiedy nie musi, stąd się wziął pomysł, aby podczas leżakowania zamek był otwarty. Inaczej podczas transportu, gdy istnieje ryzyko przemieszczania zamka, wówczas wskazane, aby był zapięty, przez co trudniejszy do ewentualnego zagięcia/załamania. Bo załamany zamek to qpa...
pozdrawiam
Mirek
ferudin - 15-11-2007, 09:14
A ja pozwolę sobie trochę rozszerzyć pytanko. Jak smarujecie zamek w suchym tym smarowidlem? Same ząbki czy uszcelnienie tez?
Pozdrawiam.
Adam Frajtak - 15-11-2007, 09:39
| ferudin napisał/a: | A ja pozwolę sobie trochę rozszerzyć pytanko. Jak smarujecie zamek w suchym tym smarowidlem? Same ząbki czy uszcelnienie tez?
Pozdrawiam. |
ja przeciągam po uszczelnieniu też
micklu - 15-11-2007, 09:54
A ja dla odmiany tylko zęby
ale czy tak sie powinno robić to pewności nie mam ???
póki co wszystko jest ok. ale mam go pierwszy sezon
więc doświadczenie znikome.
Whiskey - 15-11-2007, 11:12
Ja zamykam zamek wierzchni, główny otwarty. Jak nie miałem zabezpieczającego to i tak zostawiałem otwarty. Może zamek zamknięty jest bardziej sztywny, ale jeżeli zdarzy się jakiś większy nacisk to i tak nie wytrzyma, a jak masz otwarty to jest zdecydowanie bardziej elastyczny. Jeżeli ktokolwiek ma dylemat to powinien stosować się do instrukcji producenta, zawsze można na niego zrzucić odpowiedzialność i jest kogo bluzgac...
waterman - 15-11-2007, 11:37
Ja suchy przechowuję z zamkiem zapiętym, otwarty jest bardzej podatny za uszkodzenia, złamanie
EcikHel - 15-11-2007, 19:34
| Adam Frajtak napisał/a: | | ja przeciągam po uszczelnieniu też |
hahahaha ale jak to robisz ?? co stosujesz?? )
Adam Frajtak - 15-11-2007, 19:48
| EcikHel napisał/a: | | Adam Frajtak napisał/a: | | ja przeciągam po uszczelnieniu też |
hahahaha ale jak to robisz ?? co stosujesz?? ) |
Mam taki super wosk specjalny do suchych skafandrow zapakowany w specjalistyczny plastkikowy rulonik z reklamą niby wygląda jak zwykła świeczka bez knota w kolorze znicza a nawet dla niepoznaki śmierdzi zniczem ale skoro dali mi to z Bare razem z suchaczem to musi to być super srodek.
Jak to jak stosuje ? Przecieram w tą i z powrotem aż wiory woskowe lecą i już nie wiem czy to w czyms pomaga ale zapewne nie zaszkodzi a wosku u nas ci pod dostatkiem
EcikHel - 15-11-2007, 20:22
aaaaaa więc to tak dobry dobry patent cieknie mi zamek od suchego wysmaruje go woskiem może nie będzie mi cieknął doszczelni sie hehe
ŻART
Tomek Radomski - 16-11-2007, 16:30
Mam zamknięte oba zamki (podczas transportu i lażakowania),
skafander składam tak, aby zamek był na zewnątrz,
smaruję czymś białym w formie pomadki i tylko po zębach.
Widzę, że szkół jest kilka. Ciekawe kto pierwszy połamie zamek
Adam Frajtak - 16-11-2007, 16:39
| Tomek Radomski napisał/a: |
Widzę, że szkół jest kilka. Ciekawe kto pierwszy połamie zamek |
IMHO połamie się ten zamek którego właściciel ma pecha a badania w długim okresie czasu wykazałyby że sposób przechowywania nie wpływa na wynik końcowy i łamanie zamka jest całkowicie przypadkowe
Tomek Radomski - 16-11-2007, 16:43
Czyli, nie ma większego znaczenia, czy zamek otwarty, czy zamknięty.
Ale smarować trzeba. Tylko cały czas nie wiem, czy po całości, czy po zębach
Adam Frajtak - 16-11-2007, 16:45
| Tomek Radomski napisał/a: |
Tylko cały czas nie wiem, czy po całości, czy po zębach |
ja to maksymalista jestem wiec jak już się fatygować to po całości
Tomek Radomski - 16-11-2007, 17:19
Czyli też nie ma znaczenia.
Nul - 16-11-2007, 19:30
| Tomek Radomski napisał/a: | Czyli, nie ma większego znaczenia, czy zamek otwarty, czy zamknięty.
|
No to ja mam pytanie - czy prawdą jest, że liczba zamknięć/otwarć (jak to wyrazić?) ma wpływ na żywitność zamka? Czy jest on "obliczony", że tak powiem, na mniej więcej ileś takich "machnięć", "cykli" czy jak je zwać? Ja trzymam otwarty, kierując się z jednej strony radą kumpla, z drugiej - też tym, żeby go bez potrzeby nie zamykać, otwierać, zamykać, otwierać... Ale może to też nie ma znaczenia?
N.
Adam Frajtak - 16-11-2007, 21:19
| Nul napisał/a: |
No to ja mam pytanie - czy prawdą jest, że liczba zamknięć/otwarć (jak to wyrazić?) ma wpływ na żywitność zamka? Czy jest on "obliczony", że tak powiem, na mniej więcej ileś takich "machnięć", "cykli" czy jak je zwać? Ja trzymam otwarty, kierując się z jednej strony radą kumpla, z drugiej - też tym, żeby go bez potrzeby nie zamykać, otwierać, zamykać, otwierać... Ale może to też nie ma znaczenia?
N. |
Internetowe użytkowanie suchego skafandra pewnie potrafi dowieźć że żywotność zamka jest ograniczona ilościa cykli zamknicia i otwarcia natomiast empiria pewnie tego nie potwierdzi. Prawdopodobnie zamykany zamek na czas transportu wytrzyma z 6 lat a niezamykany pewnie okolo 6 lat
tOmki - 16-11-2007, 21:44
a ten do polowy zamkniety ? :]
polowe ? - 3 lata
Adam Frajtak - 16-11-2007, 21:46
| tOmki napisał/a: | a ten do polowy zamkniety ? :]
polowe ? - 3 lata |
pewnie coś około 6 lat
kjar - 18-11-2007, 23:29
To, czy zamek należy podczas przechowywania trzymać otwartym, czy zamkniętym dla zminimalizowania możliwości jego złamania zależne jest od tego na jakiego rodzaju obciążenia jest narażony podczas przechowywania/przewożenia/przenoszenia skafandra.
Zamek w stanie otwartym ma mniejszą sztywność, ale można go mocniej wygiąć zanim pęknie. Natomiast w stanie zamkniętym jest wyraźnie sztywniejszy poprzecznie, jednak pęka przy mniejszym kącie zagięcia.
Z powyższego wynika, iż w przypadku narażenia na obciążenie względnie niewielkim momentem zamek zamknięty ma większą szansę przetrwać, jednak w przypadku obciążenia przemieszczeniem, bezpieczniej jest zamka nie zamykać.
Ponieważ, szacuję iż częściej występują obciążenia przemieszczeniem (w moim przypadku) zamek zamykam tylko na czas nurkowania.
P.S.
Znajomość tej teorii niestety nie uchroniła mojego zamka od złamania podczas przewożenia całej góry sprzętu na wyprawie "Bornholmskiej"
Adam Frajtak - 18-11-2007, 23:36
| kjar napisał/a: |
P.S.
Znajomość tej teorii niestety nie uchroniła mojego zamka od złamania podczas przewożenia całej góry sprzętu na wyprawie "Bornholmskiej" |
czy to nie jest przypadkiem potwierdzenie tego co napisalem wyżej że sposoby przechowywania i transportu nie maja wplywu na czynnik zwany pechozolem?
kjar - 18-11-2007, 23:44
| Adam Frajtak napisał/a: | czy to nie jest przypadkiem potwierdzenie tego co napisalem wyżej że sposoby przechowywania i transportu nie maja wplywu na czynnik zwany pechozolem? | Wręcz odwrotnie. Dbałość o sposoby przechowywania i transportu ma kluczowy wpływ na to co mniej wnikliwi obserwatorzy nazywają "pechozolem".
dellos - 20-03-2018, 11:31
Bardzo ciekawa publikacja. Ja przechowuję ss z zamkiem zamkniętym. Gdzieś wyczytałem, że zamek plastikowy powinien być podczas "leżakowania" zamknięty.
Inną sprawą jest to czy, można przechowywać SS w torbie czy musi wisieć w szafie? Bo aktualnie szafa ma "ograniczoną" pojemność i żona SS w niej nie przewidziała.
anarchista - 20-03-2018, 20:53
| kjar napisał/a: | | Zamek w stanie otwartym ma mniejszą sztywność, ale można go mocniej wygiąć zanim pęknie. Natomiast w stanie zamkniętym jest wyraźnie sztywniejszy poprzecznie, jednak pęka przy mniejszym kącie zagięcia. | Dziwię się że takie bzdety napisałeś podobne jak przy TTT (Profesorowie R.Olszański i R.Kłos ustalali norny jest to ppO2 2,8 ata przez 30 min). Suwak otwarty bardzo ławo złamać, zwłaszcza taki suszony na słońcu. łatwiej niż zapałkę. Zamknięty jest dużo mocniejszy. Mówię tu o momencie siły niszczącej kilkukrotnie większy jest potrzebny, konstrukcję klasy "plaster miodu" chyba znasz, nie mam pewności czy rozumiesz (to akurat wyszło na wymiarach głównych silników okrętowych i olejach ściernych).
Przechowuję otwarte, złożone tak żeby były duże promienie zgięcia, tak jak pisał Radomski.
pozdrawiam rc
|
|