FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Wytrzymałość mokrych skafandrów...

Dorota i Wojtek - 31-07-2003, 20:30
Temat postu: Wytrzymałość mokrych skafandrów...
W zasadzie jest to prośba z naszej strony, ale równocześnie możliwość "pogadania" o piankach...

Czy moglibyście polecić nam firmę, a jeszcze lepiej konkretny model skafandra, który wykazuje jakąś niecodzienną wytrzymałość? Dokładniej chodzi nam o skafandry 7mm, typu overall, które po 600-700 nurkowaniach spokojnie nadają się do dalszego użytku...?
Tak naprwdę, to nie jesteśmy pewni czy takie istnieją... :sad:

:wave:

nuras5 - 31-07-2003, 20:42

Wasza częstotliwość nurkowania jest imponująca i trudno coś powiedzieć o piankach w kontekście takiej wytrzymałości.
Mogę jedynie podać,że przez 6 sezonów pływałem w piance Gałacha i nadal jest dobra[ choć już jej nie używam- "zbiegła"się].Nigdzie nie puściła na szwie, klejeniu.Jedynie neopren stał się nieco sztywniejszy.
Ile w niej nurkowań zrobiłem, nie powiem, bo nie wiem :oops:
Obecnie używam Barakudy -i już widzę, że tyle nie wytrzyma :mad:

lobster - 31-07-2003, 21:29

Dorota i Wojtek napisał/a:
Dokładniej chodzi nam o skafandry 7mm, typu overall, które po 600-700 nurkowaniach spokojnie nadają się do dalszego użytku...?


Najstarsi gorale mowia, ze typowo pianki wytrzymuja 200-300 nurow.

Co ciekawsze nie chodzi tu o rozlezienie sie na szwach, ale takie zmecznie neoprenu, ze traci z cisnieniem wlasciwosci izolacyjne coraz szybciej i jest w cholerstwie po prostu coraz zimniej i zimniej.

Henderson Hyperstretch sie wlasnie znajomej rozlazl po 60 nurkach. No ale miala go za darmo..

Kriss - 31-07-2003, 22:26
Temat postu: pianka
Obawiam się , że wytrzymałość o której piszecie w przypadku pianek jest nie dostępna .
Mój S- tek ma ok 150 nurów w ciągu 2 lat ( większość w słodkiej wodzie ) i zdaje się być bez skazy , ale nowszy model ( ten bez suwaków na rękawach ) po 100 nurach - ma wiszące strzępy - nitki powyżej i poniżej manszet .
Sądzę , że 300 - 400 nurków to max - potem sztywnieje , kurczy się itp.
( obserwacja pianek szkolnych i zwypożyczanych).
A zatem może jednak tańszy model a częściej ?

pzdr -Kriss

scubamilivoj - 31-07-2003, 22:37
Temat postu: skafandry
Dorzucę do tego co poprzednik napisał - 400 nurkowań w piance Gałacha i gdyby nie to, że przynajmniej 200-300 nurkowań to cięcie palnikiem i montaże i demontaże konstrukcji pod wodą to na piance nie bylo by większych śladów używania. Powiedzieć mogę też, że skafander jest praktycznie niezniszczalny, ale warunki jego używania troszkę go nadszarpnęły. Producent daje gwarancje na skafander.

Pzdr
Milivoj

Aston - 01-08-2003, 01:05

:wave:

Temat mnie "troszke" interesuje - wlasnie dzis nabylem droga umowy kupna pianke Camaro Stingrey - czy macie z nia doswiadczenia?
Ciekawe ile wytrzyma? :)

:wave: :wave:

Dorota i Wojtek - 01-08-2003, 06:50

Dziękujemy za wszystkiwe odpowiedzi.
Niestety spodziwaliśmy się właśnie takich... :sad:

Naszym zdaniem Lobster poruszył bardzo istotny element, który należy mieć na uwadze przy wyborze pianki, a o którym mało kto wspomina.

Czasem może nam się wydawać, że nasz skafander jest w niemal idealnym stanie, ale niestety nawet najbardziej dokładne wykończenia, bardzo wytrzymałe nici i klej nie zatrzymają efektu zmęczenia neoprenu... :sad:

Z naszych doświadczeń wynika, że już po 250-300 nurkowaniach skafander jest wyraźnie "chłodniejszy" - tymczasem z zewnątrz całkiem nieźle jeszcze wygląda...

Jeżeli chodzi o wytrzymałość mechaniczną to 400-500 nurkowań jest z reguły wystarczającą ilością aby znaleźć najsłabsze punkty naszego podwodnego wdzianka...
Wszystkie nasze skafandry były kilkakrotnie klejone po 300 nurkowaniach. 2-3 krotne ubieranie w ciągu dnia, duża ilość soli w wodzie, słońce - potrafią pokazać "całą prawdę" o tych "najlepszych na świecie..."

Skafandry wymieniamy 2x w roku i wymyśliliśmy, że w zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, aby kupić jakieś, które sami chcielibyście wypróbować. Jako, że zbliża się termin zakupów - dajcie znać co polecalibyście?

Ciekawi nas kto jest producentem neoprenu, z którego Gałach robi swoje "zbroje" ;-) ?

Bardzo istotnym elementem skafandra jest dla nas to, jak się on prezentuje na delikwencie, który w nim pływa...
To nasze ubranie robocze, a w pracy chcemy działać i wyglądać jak najlepiej...
Bardzo częstym, tutejszym widokiem jest instruktor czy DM, któremu "gdzieś tam" bąbluje automat, skafander ma kilka dziur, a pas balastowy ma węzeł zamiast klamry... Wychodzimy z założenia, że jeżeli instruktor nie potrafi zadbać o siebie - to może mieć poważne kłopoty, aby zadbać o swoich kursantów...

Jeżeli macie jakieś propozycje piszcie.
Raczej nie kupimy wyrobów Scubapro, Eques'a, WaterProof i Ocean Pro (kolejność nie ma tu żadnego znaczenia) Nie jesteśmy zainteresowani super powłokami typu: silver skin, titanium IV albo VII generacji, czy też neoprenem, który rozciąga się o prawie 300 procent...

Aston - niestety nie znamy tego skafandra...


:wave:

nuras5 - 01-08-2003, 07:48

Jeśli chodzi o Wasze pytanie o Gałacha polecam bezpośredni kontakt:
http://www.nurkowanie.biz.pl/of.html

scubamilivoj - 01-08-2003, 10:43
Temat postu: skafandry
Dorota i Wojtek napisał/a:

Ciekawi nas kto jest producentem neoprenu, z którego Gałach robi swoje "zbroje" ;-) ?

- neopren jest z Japonii, ale zabijcie mnie nie wiem dokładnie....

Bardzo istotnym elementem skafandra jest dla nas to, jak się on prezentuje na delikwencie, który w nim pływa...

- dobrze, nawet bardzo dobrze - polecam tak jak napisał Nuras5 - www.nurkowanie.biz.pl


:wave:

lobster - 01-08-2003, 18:19

Dorota i Wojtek napisał/a:
w zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, aby kupić jakieś, które sami chcielibyście wypróbować.



Ktores z Xcel Polar

http://www.xcelwetsuits.com/home.html

Dorota i Wojtek - 01-08-2003, 18:42

Są niezłe - problemem jest kaptur. Wolelibyśmy skafander z niezależnym "nakryciem głowy" (sorry, że nie napisaliśmy wcześniej)

Lob - co sadzisz o modelach 43 infiniti i 765 infiniti?
Czy gdybyśmy chcieli jakiś kupić, mógłbyś nam w tym pomóc?
Masz jakiś pomysł na dostarczenie do Polski lub egiptowa?

:wave:

martin - 02-08-2003, 13:16

Cytat:
Jeżeli macie jakieś propozycje piszcie.


Male uwagi:

Przy wyborze skafandra zwroc uwage, aby neopren z ktorego zostal wykonany mial mozliwie drobna strukture: lest ona duzo bardziej wytrzymala na zmeczenie wynikajace z zmian cisnienia i zmeczenia mechaniczne (kleczenia w piachu). Przy mocnej eksploatacji zastanowil bym sie tez nad kupieniem dwoch kompletow i eksploatacja na zmiane po tydzien. W ten sposob material bedzie mial chwile na odpoczecie i mozliwosc regeneracji (dyfuzja gazu do materialu)...

ukusek - 10-08-2003, 13:29

Dorota i Wojtek napisał/a:

Jeżeli macie jakieś propozycje piszcie.
Raczej nie kupimy wyrobów Scubapro, Eques'a, WaterProof i Ocean Pro (kolejność nie ma tu żadnego znaczenia) Nie jesteśmy zainteresowani super powłokami typu: silver skin, titanium IV albo VII generacji, czy też neoprenem, który rozciąga się o prawie 300 procent...
:wave:



Macie jakiś uraz czy odradzacie je po przetestowaniu. Pisze bo właśnie jestem bliski zakupu Equesa Ultimate 7+7mm

Dorota i Wojtek - 10-08-2003, 21:29

Nasza opinia:
Jeżeli robisz w roku nie wiecej niż 100-150 nurkowań - przez jakiś czas będziesz zadowolony.

Jeżeli nie zależy Ci na kontakcie z producentem (serwis, przeróbki itp.) - również powinno być ok.

W każdym innym wypadku nie polecamy wyrobów i firmy Eques.


:wave:

bd* - 10-08-2003, 22:13

Moją uwagę zwróciła " pianka " firmy Cresi 2 x 7 mm .
Wydaje się być bardzo starannie wylonana . Ma podwojne maszety z suwakami a overall z rękawkami .
Cenowo też jest dosyć atrakcyjna .
Niestety kaptur na łącznie z overallem .
Dystrybutorem jest Technika Podwodna w Warszawie .
Nie użytkowałem zadnego wyrobu WaterProff , ciekaw jestem jakie macie zastrzeżenia do mokrych skafandrów tej firmy ?

Dorota i Wojtek - 10-08-2003, 23:03

bd* - nie można jednoznacznie mówić o zarzutach, nie podając kryterium oceny.
Samochód terenowy użytkowany okazjonalnie w mieście może okazać się najlepszym "motoryzacyjnym" zakupem. Ten sam, zabrany w prawdziwy teren może sprawić nam wiele niespodzianek...

Znakomita większość skafandrów dostępnych na rynku produkowana jest z myślą o nurkowaniu amatorsko-rekreacyjnym (ilość nurkowań w roku nie przekracza 50, a bardzo rzadko zbliża się do 100). Przy takiej ilości nurkowań trzeba by zrobić naprawdę kiepski wyrób, żeby rozleciał się w tak krótkim czasie.

Nie chcemy nikogo "drażnić" naszymi opiniami - wiele osób mogłoby pomyśleć: "przecież używam tego sprzętu od 5 lat i nic się nie dzieje..." . Prawdopodobnie sprzęt będzie służył jeszcze kilka lat i nic się nie będzie działo...
To trochę tak jakby zapytać nurka o jego doświadczenie nurkowe i w odpowiedzi usłyszeć "nurkuję od 20 lat"... Cóż z tego, kiedy na "koncie" taki nurek ma 100 czy 200 nurkowań...

bd* - jeżeli możesz podaj ilość i rodzaj wykonywanych tygodniowo nurkowań - postaramy się wtedy przybliżyć te wyroby, które znamy i które naszym zdaniem warte mogą być uwagi...

:wave:

Dorota i Wojtek - 12-10-2003, 07:51

Zrobiliśmy odwrotnie niż napisaliśmy...

Kupiliśmy dwa skafandry "Pacific" Scubapro...

Kiedy skrupulatnie złożyliśmy "do kupy" wszystkie "za" i "przeciw" naszych S-Tek'ów, okazało się, że wbrew różnym pozorom wyrób ten jest dosyć wytrzymały.
Kilka dużych minusów (konstrukcja części na odcinku ledźwiowym, Silver Skin, czy cena!) i tak nie przebiło części pozytywów, które po blisko rocznym użytkowaniu się ujawniły.

Mając na uwadze pianki w których poprzednio nurkowaliśmy i ostatniego S-Tek'a zrobiliśmy coś na kształt listy: czym powinien, a czym nie charakteryzować się skafander... i... wyszło nam, że warto by spróbować "Pacific'a"... (błędy występujące w S-Tek'u tu zastąpiono, a w zasadzie od początku stosowano rozwiązania wg nas optymalne, korzystniejsza cena też jest nie bez znaczenia: S-Tek prawie 1700pln, Pacific 1145pln...).

Wrażenia po pierwszym nurze w "Pacific'u" (kupiliśmy oboje modele 7mm):

hm... ciasno i woda na kręgosłupie...!!! neopren stosowany przez Scubapro jest bardzo "mięsisty" co w początkowej fazie użytkowania objawia sie dłuższym okresem dopasowywania do ciała.
Skafandry zaatakowały nas od razu dusząc okrutnie... i skutecznie schładzając odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Warto dodać, że zamówiliśmy je dokładnie w tych samych rozmiarach co poprzednie u tego samego producenta... Mamy wrażenie, że we wszystkich modelach Scubapro robi za krótki nogawki (a może skafandry należy nosić w stylu hip-hopowym - z krokiem w okolicach kolan...?)

Zazwyczaj pierwsze poważniejsze minusy skafandrów ujawniają się po ok. 100 nurkowaniach - postaramy się o nich napisać.

Nasz w miarę szczegółowy opis w stylu "750 nurkowań z S-Tek'iem na grzbiecie" postaramy się zamieścić już wkrótce.


:wave:

lobster - 12-10-2003, 18:03

Dorota i Wojtek napisał/a:
.
Skafandry zaatakowały nas od razu dusząc okrutnie... i skutecznie schładzając odcinek lędźwiowy kręgosłupa.


Oj to na korzonki niedobre.

Bania - 15-10-2003, 17:27

Witam,
Polecam przyjrzec sie jeszcze (to juz pewnie w przyszlosci) Beaverom

www.beaversports.co.uk

Bania

Dorota i Wojtek - 10-11-2003, 20:48

Nasze "Pacific" mają za sobą ok 60 nurkowań i jak na razie nic szczególnego się nie dzieje :cool: ...

Dopasowanie ciągle jeszcze nie jest idealne, ale w okolicach 30-40 nurkowań skafander "nauczył" się już trochę kształtów naszych ciał :laska: :pigs: ...

Nistety dalsze testowanie będzie musiało trochę zaczekać - zaczęliśmy pływanie "na sucho" :zima: ...


:wave:

Dorota i Wojtek - 11-11-2003, 20:43

Cytat:
..."czy Pacific w wersji 5mm to podobny wyrób jak 7mm (chodzi o wytrzymałość)? Zamierzam kupić ten skafander razem z 7mm docieplaczem. Co możecie powiedzieć o takim zestawieniu?"


Niestety nie pływaliśmy w 5mm Scubapro. Mniejsza grubość neoprenu spowoduje z pewnością szybsze dopasowanie do ciała, ale skafander będzie chłodniejszy, co w polskich warunkach może być odczuwalne.

Ale... cała Rodzinka forumowego Kryzysa pływa w 5mm Pacificach. Krzyś z pewnością podzieli się swoją opinią w tym temacie.


:wave:

Dorota i Wojtek - 11-11-2003, 20:44

Cytat:
..."czy Pacific w wersji 5mm to podobny wyrób jak 7mm (chodzi o wytrzymałość)? Zamierzam kupić ten skafander razem z 7mm docieplaczem. Co możecie powiedzieć o takim zestawieniu?"


Niestety nie pływaliśmy w 5mm Scubapro. Mniejsza grubość neoprenu spowoduje z pewnością szybsze dopasowanie do ciała, ale skafander będzie chłodniejszy, co w polskich warunkach może być odczuwalne.

Ale... cała Rodzinka forumowego Kryzysa pływa w 5mm Pacificach. Krzyś z pewnością podzieli się swoją opinią w tym temacie.


:wave:

Dorota i Wojtek - 20-11-2003, 14:40

Cytat:
"...jak szybko można sklejony skafander piankowy zabrać na następne nurkowanie? Słyszałem, że oprócz sklejenia, dobrze jest uszkodzone miejsce zszyć - jak to najlepiej zrobić?"


Ogólne zasady mówią, aby skafander przede wszystkim dobrze wysuszyć, zanim zaczniemy go kleić (poruszany przez Ciebie wcześniej temat szybkiego awaryjnego klejenia - raczej nie znajdzie "szybkiego" rozwiązania...

Po sklejeniu, zazwyczaj czekamy ok 24godz(choć niektórzy twierdzą, że nie trzeba tak długo), utrzymując sklejone miejsce pod stałym naciskiem.

Szycie skafandrów i inne samodzielne "krawieckie" przeróbki naszych pianek - to temat, który na forum był już poruszany - trzebaby poszukać gdzieś w archiwum...

Najkrócej: to raczej kiepski pomysł - potrzebna jest maszyna, nie przebijająca na wylot materiału. Ręcznie? hm... naszym zdaniem nie warto.
Zdecydowanie lepszym pomysłem może się okazać dodatkowe podklejenie naprawionego miejsca. Warto wkleić łatkę z materiału bardziej elastycznego niż nasz skafander. W przeciwnym wypadku, może się okazać, że jeżeli feralne miejsce jest narażone na silne rozciąganie - to skafander może popękać ponownie, wokół naklejonej łatki.

:wave:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group