FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - OMS v. DR (walkowane pare razy)...

gommez - 01-07-2004, 10:24
Temat postu: OMS v. DR (walkowane pare razy)...
Nie chcac nadwerezac ciepliwosci uczestnikow tego forum, postaram sie zawezic temat maksymalnie ;) Wiem, ze w takich sprawach trudno o obiektywizm, niemniej wierze, ze uda mi sie jakas srednia z wypowiedzi forumowiczow wyciagnac. Do rzeczy: hipotetyczny nuras (podobienstwo do wystepujacych na tym forum przypadkowe i nie zamierzone...) ;) nurkujacy raczej rekreacyjnie w umiarkowanych, nieekstremalnych ;) warunkach (wody srodladowe, Baltyk, cieple morza)
i majacy ochote sprobowac rozmaitych miejsc i atrakcji (twin, jaskinie, wraki, podlodowe... itp) pragnie kupic skrzydelko, ktore:
1. nie bedzie mial koniecznosci wymienic za pol roku, jak jego apetyt na przygody jeszcze wzrosnie
2. jest stosunkowo latwo adoptowalne do rozmaitych sytuacji
3. jego wady nie przyslaniaja wam jego zalet ;) hmm... gumki-nie gumki temat chyba wyczerpany (http://www.pupa.pl/viewtopic.php4?t=2459&highlight=oms) choc z konkluzji zabierka wynika, ze nie ma zestawu tak samo dobrego do twina i singla, myle sie?

Jak wspomnialem, zaweze temat: hipotetyczny nuras zaopatruje sie w gieesie, gdzie jest ograniczony wybor ;) pomiedzy DiveRite Single Rec Wings z transpackiem II (50lbs) a OMS Single Bladder (45lbs) z IQpackiem i plyta jako zestaw (z gumkami, a jakze...) :) .
A moze powinien poszukac jeszcze innego gieesu? ;)
Wszystkie opinie traktuje powaznie :)

I, zdecydowales sie na ktorys zestaw? Jakies uwagi? ( http://www.pupa.pl/viewto...highlight=gumki )
Borys1003, a Ty?

mariusz zarczynski - 01-07-2004, 11:53

Rozważałem kiedyś zakup OMS nie IQ pack a jedynie płyta, worek i uprząż. Stanęło jednak na DR RecWings z płytą aluminiową i uprzężą z jednego kawałka taśmy. potem dokupiłem stalową płytę. W ciągu 4 lat używania rekreacyjnego (jeziora, Bałtyk, Korsyka) na początku z 1 butlą później z twinsetem jestem zadowolony.
IMO jest to jacket do rekreacyjnych nurkowań wystarczający. Nie miałem z nim nigdy kłopotów. Pewnie gdybym kupował teraz wybrałbym Halcyona, ale na razie nie mam powodów do zmiany sprzętu.
Pozdrawiam

gommez - 01-07-2004, 11:56

Dzieki Mariusz za podzielenie sie doswiadczeniami. Jaka wypornosc ma Twoj worek?
mariusz zarczynski - 01-07-2004, 12:54

Producent podaje 51 lbs czyli ok 23 kilo. Mnie to w zupełności wystarcza.
Zaleta tego skrzydła jest mozliwość uzywania z pojedynczą butlą i twinsetem. Pewną wadą przy twinsecie jest umiejscowienie inflatora, ale jakoś sobie z tym radzę.
Cenowo to skrzydło jest bardziej "konkurencyjne" w porównaniu z OMS.
Ludzie także chwalą sobie Dive System, ale ja nie pływałem w tym. Znam takich co mają i sobie chwalą.
Pozdrawiam.

gommez - 01-07-2004, 13:49

W takim razie pytanie dodatkowe: czy uwazacie, ze przerost wypornosci jest nie tyle zbedny ile niebezpieczny? Dodam, ze w moim gieesie cena skrzydla 45 i 100lbs jest niemalze identyczna... :)
pozdrawiam
G.

mariusz zarczynski - 01-07-2004, 15:30

Z tego co pamiętam mądrzy ludzie zalecają średniej wielkości skrzydła ok 50 lbs i moim zdaniem to w zupełności wystarcza.
Jeżeli nie nurkujesz na duże głębokości ze stalowymi butlami "stage" to nie ma się co męczyć z dużym worem.
Pozdrawiam

lobster - 01-07-2004, 17:15

gommez napisał/a:
W takim razie pytanie dodatkowe: czy uwazacie, ze przerost wypornosci jest nie tyle zbedny ile niebezpieczny? Dodam, ze w moim gieesie cena skrzydla 45 i 100lbs jest niemalze identyczna... :)
pozdrawiam
G.


Przerost wypornosci sklania skrzydlo do lapania powietrza w rozne dziwne miejsca i generalnie nie ulatwia plywania. Zabic to raczej nie zabije :) . No chyba ze rzeczone skrzydlo owinie sie dookola szyi jakas gumka..

Posiadacze ogromniastych skrzydel zwykle kupuja je dlatego, bo ich sprzet tonie jak czolg. Prawidlowe rozwiazanie tego problemu to redukcja negatywnej plywalnosci sprzetu a nie zakupienie wiekszego spadochronu. Zestaw z przypietym nurkiem, prawie pustymi butlami i pustym skrzydlem powinien byc neutralny na 5m.

Jesli szukasz skrzydla do singli, zerknij tez na Halcyonowego 27/36lbs Pioneera, albo Eclipse. OMS nalepia swoja nalepka na skrzydla robione przez Oxycheq (tu poczytasz o nich wiecej: www.oxycheq.com). RecWinga nie polecam. Zanim wywalisz kupe kasy na Transpaca/IQpacka, sprobuj sie przeplynac z dobrze dopasowana uprzeza z pojedynczego kawalka tasmy. Chocby i w basenie.

Ja osobiscie do pianki i poj. butli 12/15l uzywam 36lbs pioneera. Tylko dlatego, ze nie mieli 27lbs w sklepie...

Powodzenia.

gommez - 01-07-2004, 17:58

lobster napisał/a:
Przerost wypornosci sklania skrzydlo do lapania powietrza w rozne dziwne miejsca i generalnie nie ulatwia plywania. Zabic to raczej nie zabije :) . No chyba ze rzeczone skrzydlo owinie sie dookola szyi jakas gumka...

Lobster, czy nie jest tak, ze przerost wypornosci pogarsza plywalnosc? Najkrocej mowiac, wolniej sie zanurzasz, istnieje niebezpieczenstwo zbyt szybkiego wynurzania? Popraw mnie prosze, jezeli sie myle, ze jest to niebezpieczne..... ;)
Dzieki za link :) Halcyon oczywiscie bez gumek? :lol:

lobster - 01-07-2004, 18:51

gommez napisał/a:

Czy nie jest tak, ze przerost wypornosci pogarsza plywalnosc? Najkrocej mowiac, wolniej sie zanurzasz, istnieje niebezpieczenstwo zbyt szybkiego wynurzania?


Lopoczace na wietrze skrzydlo stawia wieksze opory przy poruszaniu sie w wodzie w poziomie. W pionie to teoretycznie jak je nadmiesz na maksa to pofruniesz na ksiezyc, ale do tego potrzebny jest glupi uzytkownik i jest to mniej wiecej tak samo niebezpieczne jak nadecie na maksa skrzydla mniejszego. Ja bym sie raczej skupil na tym, ze poruszanie sie pod woda wymaga wiecej wysilku i pracy co powoduje szybsze zuzycie gazu, mniejsza wydolnosc w sytuacjach kryzysowych itd.

sharkey - 01-07-2004, 19:19

Cytat:
Lobster, czy nie jest tak, ze przerost wypornosci pogarsza plywalnosc? Najkrocej mowiac, wolniej sie zanurzasz, istnieje niebezpieczenstwo zbyt szybkiego wynurzania? Popraw mnie prosze, jezeli sie myle, ze jest to niebezpieczne.....

Wtam , he he :-D naprawdę wraca długa , stara dyskusja- a co do cytatu - to dlaczego miałaby pogarszać -mam DS 2*40 ( czyli powiedzmy "przerost")opróznianie jest w tym samym tempie co w skrzydle "maluchu" -przecież na powierzchni nie masz worka napchanego na maxa- operujesz tą samą iloscią powietrza .Podobnie przy wynurzaniu ilośc powietrza którą operujesz zależy przecież od twojego łącznego ciężaru - "wstrzelasz " tylko tyle ile ci potrzeba do regulowania odpowiedniej szybkości wynurzania . Czy to jest worek 27 czy też 40 to wsio rawno.
Cytat:
Przerost wypornosci sklania skrzydlo do lapania powietrza w rozne dziwne miejsca
Sorry - a w jakie ? Jakoś nie zauważyłem , mimo gumek i jakowyś pęcherzy powietrznych o których się tyle pisze , gumki cholera jakoś też nie chcą niczego się czepiać.
Co nie przeszkadza że np.w Dive Rite'cie 27 l. pływało mi się też dobrze.

Pomyśl natomiast o tym - awaria jacketu na głebokiej ścianie brrr :sad:
, ja sobie odpalam wtedy drugi worek i jestem happy.Ewentualnie konieczność awaryjnego wyjścia we dwóch na jednym jackecie?.

Aha, pływam na nim głównie z monobutlą 15 ale z twinem też było OK.

Nie twierdzę że mój worek jest najlepszy ze wszystkich , nie jestem ( jak widać) fundamentalistą DIR-owcem, twierdzącym że tylko ten sprzęt żaden inny.Wadą jest dla mnie "plątanie" się pasów przy zakładaniu i duża waga zestawu z podwieszonym redbullami,pojemnikiem na akumulator, lecz porównując do klasycznego zestawu ( jacket 3 koła + pas + latarka zakładane oddzielnie) , dotyczy to jednak wszystkich skrzydeł z blachami. Pod wodą natomiast wygodniejszy ( zmieniałem konfigurację na jesieni zeszłego roku) jest już dla mnie mój jacket.

lobster - 02-07-2004, 01:02

sharkey napisał/a:

Cytat:
Przerost wypornosci sklania skrzydlo do lapania powietrza w rozne dziwne miejsca
Sorry - a w jakie ? Jakoś nie zauważyłem , mimo gumek i jakowyś pęcherzy powietrznych o których się tyle pisze , gumki cholera jakoś też nie chcą niczego się czepiać.
Co nie przeszkadza że np.w Dive Rite'cie 27 l. pływało mi się też dobrze.


Przeplyn sie raz i wywaz prawidlowo w skrzydle dedykowanym pod singla ~25-40 funtow a nie litrow to od razu zauwazysz :humor: . Jak na razie to porownujesz swoja wiedze ze swoim wyobrazeniem o dedykowanych skrzydlach a nie z doswiadczeniem.

Wywazales sie kiedys na neutralnie na 5m z prawie pustymi butlami tak w ogole?

sharkey napisał/a:

Pomyśl natomiast o tym - awaria jacketu na głebokiej ścianie brrr :sad:
, ja sobie odpalam wtedy drugi worek i jestem happy.Ewentualnie konieczność awaryjnego wyjścia we dwóch na jednym jackecie?.


No widzisz. A niektorzy odpalaja sobie suchacza, albo wypedalowuja caly szpej na powierzchnie bez problemu, bo nie sa negatywni jak Titanic na glebokosci i nie pakuja sie w neoprenie z twinem do wody. Uparles sie rozwiazac problem na glebokosci a nie przed zanurzeniem, twoj wybor. Nie udowadniaj tylko, ze to jest optymalniejsze, bo nie jest. Tak samo, jak noszenie ze soba obcegow na wypadek, gdyby zab cie zaczal bolec, nie jest optymalniejsze od codziennego mycia zebow (ale ile to pracy :ojoj: ).

sharkey napisał/a:

Wadą jest dla mnie "plątanie" się pasów przy zakładaniu i duża waga zestawu z podwieszonym redbullami,pojemnikiem na akumulator, dotyczy to jednak wszystkich skrzydeł z blachami.


Sorry ale albo nie wiesz o czym piszesz, najwyrazniej miales wyjatkowego pecha natknac sie na jakichs plytowcow gadzeciazy :help: :) . Wbrew temu co twierdzisz, redbulle i akumulator nie sa niezbedne w zestawie wielkoplytowym. Bozia nie strzela piorunami jesli zalozy sie do plyty pas balastowy. Nie stwierdzono tez zadnych przykrych reakcji miedy stala a niezabezpieczonym puszka redbulla olowiem. Nie wiem tez skad wytrzasnales przekonanie, ze zestaw z plyta wazy wiecej niz zestaw z kamizelka. Jest odwrotnie, bo kamizelki zwykle wypieraja wiecej wody plastikowymi ksztaltkami i trzeba im dolozyc kilo lub dwa olowiu... Jesli zestaw (calosc + balast) z plyta wazy wiecej niz kamizelkowy pod te same butle - to jest zle skonfigurowany - nalezy go odchudzic.

Pozdrawiam.

Plytowiec gadzeciaz wyglada na przyklad tak:


[/img]

Sonny - 02-07-2004, 10:04

Mam pytanko takie btw: Lobster czy to znaczy ze jak masz Twina takiego DIRowego to kompiesz sie z nim tylko w suchaczu ?? a pianka jest bezwzglednie "zabroniona" do takiej konfiguracji ??

Pozdrawiam...

lobster - 02-07-2004, 17:36

Sonny napisał/a:
czy to znaczy ze jak masz Twina takiego DIRowego to kompiesz sie z nim tylko w suchaczu ?? a pianka jest bezwzglednie "zabroniona" do takiej konfiguracji ??


Pianka traci na wypornosci z glebokoscia. W przypadku mojej 2x7mm to jakies 7kg. Dodaj do tego wage gazu w twinie 2x12 (ok 6kg) i okazuje sie, ze na glebokosci dajmy na to 40m z pelnymi butlami twoja sytuacja plywalnosciowa wyglada tak jakbys mial zalozone dwa pasy balastowe. No i jesli teraz zawiedzie skrzydlo to masz klopot.

Dlatego.... Najlepiej pianki (lub neoprenowych suchaczy) z twinem nie laczyc. A jesli juz, to z takim, z ktorym po prawidlowym wywazeniu masz wystarczajaco duzo zrzucalnego balastu zeby w sytuacji gdy zawiedzie skrzydlo rozpoczac podroz w gore a nie w dol. Nawet ze zrzucalnym balastem w ilosci obfitej pchanie sie z takim zestawem gleboko to kuszenie losu. Moim zdaniem :) .

Przy uzyciu suchego z niekompresowalnego materialu, jedynym czynnikiem zmieniajacym plywalnosc zestawu podczas nurka jest zuzycie gazu.

Sandii - 02-07-2004, 18:10

lobster napisał/a:
RecWinga nie polecam. Zanim wywalisz kupe kasy na Transpaca/IQpacka, sprobuj sie przeplynac z dobrze dopasowana uprzeza z pojedynczego kawalka tasmy. Chocby i w basenie.


wow
a ja mam RecWinga i Viki ma RecWinga! i polecam!
Ide się pociąć albo chociaż napić!
ale z resztą się zgadzam ;)))))
Sandii
ps1. i nie mam transpacka tylko plyte + tasma (ale zgrzeszylem i dalem jedną klamrę;)
ps2. RecWing z Twinem 2x12l + 2 stage 12l i da sie plywac

Sonny - 02-07-2004, 18:45

Czy mozecie mi dac adres jakiejs strony internetowej gdzie moglbym zobaczyc te skrzydla o ktorych mowicie, a takze inne, ktore Waszym zdaniem sa dobre...

pozdrawiam

lobster - 02-07-2004, 18:57

Sandii napisał/a:
Viki ma RecWinga!


hehe.. dawno z nia nie rozmawiales :) ....

sharkey - 02-07-2004, 19:00

Witam
A nie mówiłem że wraca stara dyskusja :lol: :roll:
1
Cytat:
Wywazales sie kiedys na neutralnie na 5m z prawie pustymi butlami tak w ogole?


odp wyważałem się :mrgreen:
Cytat:
2No widzisz. A niektorzy odpalaja sobie suchacza, albo wypedalowuja caly szpej na powierzchnie bez problemu, bo nie sa negatywni jak Titanic na glebokosci i nie pakuja sie w neoprenie z twinem do wody
Tak a dlaczego nie w neoprenie a tylko w suchaczu co ?Sam sobie przeczysz - bo w takim razie wychodzi na moje - worek 2* 40 jest bezpieczniejszy dla tych co w neoprenie ( nie wszyscy w końcu mają czy chcą ,czy co tam jeszcze .......), targanie suchacza do Egiptu np . we wrześniu dla mnie nie ma sensu - nie wtedy gdy woda na 50 m ma 29 st C
- czyli sam mówisz -jeżeli neopren to duży worek ( a jeszcze lepiej 2 :mrgreen: )
3.
Cytat:
Tak samo, jak noszenie ze soba obcegow na wypadek, gdyby zab cie zaczal bolec, nie jest optymalniejsze od codziennego mycia zebow (ale ile to pracy

odp. po pierwsze nie cęgi tylko kleszcze , po drugie i tak sam sobie nie usuniesz - jakby co zapraszam :22: ( sprawdź w informacjach o :shutup: mnie )
4
Cytat:
Sorry ale albo nie wiesz o czym piszesz, najwyrazniej miales wyjatkowego pecha natknac sie na jakichs plytowcow gadzeciazy . Wbrew temu co twierdzisz, redbulle i akumulator nie sa niezbedne w zestawie wielkoplytowym. Bozia nie strzela piorunami jesli zalozy sie do plyty pas balastowy. Nie stwierdzono tez zadnych przykrych reakcji miedy stala a niezabezpieczonym puszka redbulla olowiem.

Lobster a czytaj Ty proszę dokładnie czyjeś posty gdzie u czarta :angryfire: piszę że nie może być pas balasowy do płyty czy też płyty reagują z ołowiem .Co kto lubi i w czym mu dobrze - płyta z redbullami jest cięzka ( niezależnie od pojemności wora)przy zakładaniu, ale za to pod wodą pływa mi się wygodniej - pas sie nie przesuwa i nie zsuwa ( no cóż talii jak osa to ja już nie mam :oops: )szczgólnie na membranie -suchaczu.
5.
Cytat:
Nie wiem tez skad wytrzasnales przekonanie, ze zestaw z plyta wazy wiecej niz zestaw z kamizelka.

Znowu to samo - nie czytasz dokładnie tylko się zaperzasz - ale tak to jest z fundamentalistami ( albo z nami albo przeciw nam :rocket: )-a gdzie ja piszę że więcej - piszę że zestaw RAZEM ( tzn blacha z red bullami i aku. ) jest trudniejsza do zakładania ze wzgl. na wagę niż OSOBNE zakładanie klasycznego zestawu -jacket + pas + latara - być może zresztą masz rację że zestaw klasyczny jest nieco bardziej "wyporowy" niż blacha.
6
Cytat:
Wbrew temu co twierdzisz, redbulle i akumulator nie sa niezbedne w zestawie wielkoplytowym
A gdzie ja to twierdzę że jest niezbędny?- ja nie jestem fundametalistą :mrgreen: a dobry akumulator z silnym światłem się przdaje np. do:
a. w nocy
b. do filmowania ( ntb przy dodatniej obudowie dobrze wziąść z sobą jednak nieco więcej balastu )
c. bo na 15-16 metrach na Zalewie Koronowskim to możesz bez solidnej latarki jedynie wybulgotać "ciemność widzę ,ciemność"

lobster - 02-07-2004, 19:54

sharkey napisał/a:
Tak a dlaczego nie w neoprenie a tylko w suchaczu co ?Sam sobie przeczysz - bo w takim razie wychodzi na moje - worek 2* 40 jest bezpieczniejszy dla tych co w neoprenie ( nie wszyscy w końcu mają czy chcą ,czy co tam jeszcze .......), targanie suchacza do Egiptu np . we wrześniu dla mnie nie ma sensu - nie wtedy gdy woda na 50 m ma 29 st C
- czyli sam mówisz -jeżeli neopren to duży worek ( a jeszcze lepiej 2 :mrgreen: )


Juz sie nie zaperzam :) .

Podwojny wor odznacza sie nastepujacymi problemami:
1) jesli masz podlaczone oba inflatory w wypadku zamarzniecia, badz awarii pierwszego stopnia masz 50% szans, ze zgadniesz ktory inflator cie nadmuchuje. A nadmuchuje szybko.
2) Jesli masz podlaczony tylko jeden, w wypadku awarii musisz podlaczyc drugi, co w zaleznosci od tego gdzie go masz upchanego moze trwac 5 sekund a moze trwac minute.
3) jesli jestes w stanie podlaczyc nr 2 w 5 sekund to pewnie sie majta :)
4) jesli jest ladnie schowany pod gumki na plecach to ladny kawalek mozna w dol przeleciec w tym czasie.

przy nurkowaniu w suchym z twinem nie tyle chodzi o dodatkowe zrodlo wyporu co o eliminacje komponentu zmieniajacego znacznie plywalnosc z glebokoscia. Przy plywaniu w piance, nawet z podwojnym worem dalej masz ten sam problem.

No dobra, juz sie zamkne :) . Jesli ktos traktuje moje opinie serio, niech przemysli to co robi i zamiast sluchac bufona z internetu pozyczy od kogos konfiguracje i przetestuje ja w basenie. To jest lepszy argument niz 150 opini z www.

sharkey - 02-07-2004, 22:30

Cytat:
pozyczy od kogos konfiguracje i przetestuje ja w basenie. To jest lepszy argument niz 150 opini z www.>

A to prawda.
Cytat:
zamiast sluchac bufona z internetu

jezeli to o mnie- to faktycznie kończy to dyskusję z tobą teraz i w przyszłości- używanie inwektyw z reguły oznacza brak rozsądnych pomysłów na dyskusję .Zdziwiony też jestem że dopuszczalne jest na forum- nie to żebym się poczuwał do przejmowania się .Pisałem o swoich przemyśleniach i doświadczeniach ze sprzętem ,zdecydowanie nie nadaje się do wygłaszania praw objawionych i jedynych słusznych.
żegnam

TomM - 02-07-2004, 22:38

sharkey napisał/a:
jezeli to o mnie- to faktycznie kończy to dyskusję z tobą teraz i w przyszłości- używanie inwektyw z reguły oznacza brak rozsądnych pomysłów na dyskusję

Daj spokój, to nie o tobie. Ja raczej rozumiem, że lobster napisał to o sobie, lub ogólnie o "wymądrzających się". Dyskusja jest dośc ciekawa.

lobster - 02-07-2004, 23:09

Hej Sharkey :)

Relax, o sobie pisalem... Faktycznie dwuznacznie to mozna zrozumiec.

Cytat:

Jesli ktos traktuje MOJE opinie serio, niech przemysli to co robi (poleganie ma moich opiniach ma przemyslec) i zamiast sluchac bufona (bufon = lobster) z internetu pozyczy od kogos konfiguracje i przetestuje ja w basenie.


Zamiast mnie sluchac maja sie stuknac w glowe i isc probowac do wody.

CZACHO - 03-07-2004, 00:20

Cytat:
Tak a dlaczego nie w neoprenie a tylko w suchaczu co ?Sam sobie przeczysz - bo w takim razie wychodzi na moje - worek 2* 40 jest bezpieczniejszy dla tych co w neoprenie ( nie wszyscy w końcu mają czy chcą ,czy co tam jeszcze .......), targanie suchacza do Egiptu np . we wrześniu dla mnie nie ma sensu - nie wtedy gdy woda na 50 m ma 29 st C
- czyli sam mówisz -jeżeli neopren to duży worek ( a jeszcze lepiej 2 :mrgreen: )


A ja dopisze tak... sam mam skrzydlo DR (SuperWings) 2x43l ale oprocz tego zawsze mam ze soba dodatkowo "arognowke" do suchego...

I samo 2x40 moze Cie kiedys zawiesc... jak napisal Lobster i co jest ogolnie przyjetym faktem, morka pianka wraz z glebokoscia traci swoja dodatnia plywalnosc, a balast, ktory masz na sobie wcale nie robi sie lzejszy...

Jesli Ci cos tfu, tfu... walnie ze skrzydelkiem to masz lekki problem, gdyz jestes przewazony, w membranowych/crash skafandrach ten efekt nie wystepuje bo sie nie kompresuja, a dodatkowo masz 3 zrodlo zasilania...

Niby drobiazg, a moze czasem uratowac zycie...

sharkey - 03-07-2004, 10:14

lobster napisał/a:
Hej Sharkey :)

Relax, o sobie pisalem... Faktycznie dwuznacznie to mozna zrozumiec.

Cytat:

Jesli ktos traktuje MOJE opinie serio, niech przemysli to co robi (poleganie ma moich opiniach ma przemyslec) i zamiast sluchac bufona (bufon = lobster) z internetu pozyczy od kogos konfiguracje i przetestuje ja w basenie.


Zamiast mnie sluchac maja sie stuknac w glowe i isc probowac do wody.

OK bardzo się cieszę że to tylko "przekłamanie na łączach". Ntb. nigdy nie uważałem Cię za bufona - pod wieloma Twoimi opiniami sam z chęcią bym się podpisał.
pzdr.

sharkey - 03-07-2004, 10:39

Cytat:
I samo 2x40 moze Cie kiedys zawiesc... jak napisal Lobster i co jest ogolnie przyjetym faktem, morka pianka wraz z glebokoscia traci swoja dodatnia plywalnosc, a balast, ktory masz na sobie wcale nie robi sie lzejszy...
Cytat:
Jesli Ci cos tfu, tfu... walnie ze skrzydelkiem to masz lekki problem, gdyz jestes przewazony, w membranowych/crash skafandrach ten efekt nie wystepuje bo sie nie kompresuja, a dodatkowo masz 3 zrodlo zasilania...

No cóż masz rację może walnąć , nie idzie wszystkiego przewidzieć czy w 100 % się zabezpieczyć ( dlatego też ludzie giną ,czasem ci naprawdę dobrzy),chodzi mi raczej o zwiększenie szans "jakby co ".
Co do przeważania , ależ też jestem wrogiem takowego jeżeli nie filmuję ( moja obudowa ma dużą pływalność dodatnią , jestem w trakcie przerabiania sytemu, na razie to trochę prowizorka , brak prawidłowych wysięgników do lamp wymusza na razie mocowanie lamp na przedramieniu a aku na butli ) i pływam nieco głebiej mam raptem 2-3 kafelki po 1,8 kg w kieszeniach podczepianych( zależy jaka butla na plecach stal czy aluminium)a do drobnych nie należę :oops:

Sandii - 08-07-2004, 17:55

lobster napisał/a:
Sandii napisał/a:
Viki ma RecWinga!


hehe.. dawno z nia nie rozmawiales :) ....


hehe.. dawno z nia nie rozmawiales ;))) -> i vice versa ;)

Sandii - 08-07-2004, 18:14


Sandii - 08-07-2004, 18:28

lobster napisał/a:
Podwojny wor odznacza sie nastepujacymi problemami:
1) jesli masz podlaczone oba inflatory w wypadku zamarzniecia, badz awarii pierwszego stopnia masz 50% szans, ze zgadniesz ktory inflator cie nadmuchuje. A nadmuchuje szybko.
2) Jesli masz podlaczony tylko jeden, w wypadku awarii musisz podlaczyc drugi, co w zaleznosci od tego gdzie go masz upchanego moze trwac 5 sekund a moze trwac minute.
3) jesli jestes w stanie podlaczyc nr 2 w 5 sekund to pewnie sie majta :)
4) jesli jest ladnie schowany pod gumki na plecach to ladny kawalek mozna w dol przeleciec w tym czasie.


tu mam tylko jedna uwage/pytanie/spotrzerzenie - zrzucenie kanistra z akumulatorem od latarki tez jest nie do zrobienia w 5s
redbull jesli jest swiadomie przypinany (karabinek) to da sie go odrzucic w kilka sekund. W dodatku tak jak w przypadku balastu zintegrowanego odrzucamy czesc, nie calosc.

sharkey napisał/a:

piszę że zestaw RAZEM ( tzn blacha z red bullami i aku. ) jest trudniejsza do zakładania ze wzgl. na wagę niż OSOBNE zakładanie klasycznego zestawu -jacket + pas + latara


1. plyta ze skrzydlem
2. latara
3. redbulle
nie widze różnicy
hmmm, nie wiem jak ty ale ja przypinam redbulle tuz przed wejscie do wody co by nie lazic w pelnym obciazeniu. A pas jakby na to nie patrzec wkłada się wcześniej (tak wiem, że powinien być na wierzchu, szczególnie wspominając niedawny wypadek nurkowy gdzie nurek co prawda odpiął pas ale zawisł mu na pasie krocznym ...).

a tak nie do tego postu
Waga plyty, redbulli i worka (latarka) jest w przyblizeniu identyczna jak waga jacketu z balastem zintegrowanym (latarki). Mówienie o tym że jeden zestaw jest cięższy jest wg mnie pomyłką. Różnica może wynikać tylko z wyporności gadżetów w jackecie ale to powoduje tylko zwiększenie ilości balastu w zestawie z jacketem.

Sandii[/quote]

sharkey - 08-07-2004, 18:52

Sandii:
Cytat:
Waga plyty, redbulli i worka (latarka) jest w przyblizeniu identyczna jak waga jacketu z balastem zintegrowanym (latarki). Mówienie o tym że jeden zestaw jest cięższy jest wg mnie pomyłką. Różnica może wynikać tylko z wyporności gadżetów w jackecie ale to powoduje tylko zwiększenie ilości balastu w zestawie z jacketem.

Fakt.
Tylko że ja pisałem ( porównywałem) o klasycznym zestawie :
Jacket ( tzw "3 koła "- Spiro Atlantis Sherpa ) + pas + latarka - z niego właśnie "przesiadłem" się na "blachę " .Oczywiście waga łączna zestawu jest mniej więcej ta sama - chodziło mi o wagę "zakładania "poszczególnych części zestawu i większą ( dla mnie - to bardzo subiektywna ocena prawdopodobnie wynikająca z przyzwyczajenia )wygodę przy zakładaniu.

lobster - 08-07-2004, 19:22

Sandii napisał/a:

tu mam tylko jedna uwage/pytanie/spotrzerzenie - zrzucenie kanistra z akumulatorem od latarki tez jest nie do zrobienia w 5s


Zalozymy sie? :)

Kanister ma petelke z uprzezy przykrecona zaciskami i siedzi na prawej czesci pasa biodrowego. Zeby sie nie przesuwal zabezpieczony jest plastikowa klamra od pasa balastowego nasunieta na pas. Do zrzucenia wystarczy odpiac klamre na uprzezy, wywlec koniec prawej czesci, sciagnac plastik i wywalic kanister.

Oczywiscie jesli ktos ma akumulator przykrecony do butli, miedzy butlami, albo przyspawany pod plyta, to 5 sekund raczej nie wystarczy.

Abstrahujac od predkosci zrzutu, kluczowe nie jest posiadanie szybko zrzucalnego balastu, ale plywanie w zrownowazonej konfiguracji, ktora niezaleznie od warunkow glebokosciowo/zuzycio-gazowych nie bedzie ciagnela nas w dol z sila kowadla. Ile backupow bysmy nie mieli, kazdy moze zawiesc, dobrze wiedziec ze mozemy sie bez trudu wypedalowac bez zrzucania balastu.


A redbule sie majtaja i placza . Dobry trym daje sie osiagnac w bardziej elegancki sposob.

Leszek Nowak - 09-07-2004, 00:45

lobster napisał/a:
Kanister ma petelke z uprzezy przykrecona zaciskami i siedzi na prawej czesci pasa biodrowego. Zeby sie nie przesuwal zabezpieczony jest plastikowa klamra od pasa balastowego nasunieta na pas. Do zrzucenia wystarczy odpiac klamre na uprzezy, wywlec koniec prawej czesci, sciagnac plastik i wywalic kanister.

Do tego to pewnie jeszcze przydała by się check lista :) Nie za dużo zadań do wykonania w sytuacji stresowej ? Przy redbulu wystarczy tylko odpiąć karabinek. Ponadto pozbywanie się kanistra od lampy, według mnie, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Pozbywasz się wtedy jednego ze źródeł światła w sytuacji awaryjnej. Jeśli masz wtedy jeszcze do góry z 80m w ciemności, to dokładasz sobie dodatkowy problem (nieszczęscia lubią chodzić parami. Kto Ci zagwarantuje, że akurat wtedy nie padnie zapasowe źródło światła ? )
lobster napisał/a:
A redbule sie majtaja i placza . Dobry trym daje sie osiagnac w bardziej elegancki sposob.
Niektórym się placzą, a innym nie :)
lobster - 09-07-2004, 01:12

Leszek Nowak napisał/a:

Do tego to pewnie jeszcze przydała by się check lista :) Nie za dużo zadań do wykonania w sytuacji stresowej ? Przy redbulu wystarczy tylko odpiąć karabinek. Ponadto pozbywanie się kanistra od lampy, według mnie, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Pozbywasz się wtedy jednego ze źródeł światła w sytuacji awaryjnej. Jeśli masz wtedy jeszcze do góry z 80m w ciemności, to dokładasz sobie dodatkowy problem (nieszczęscia lubią chodzić parami. Kto Ci zagwarantuje, że akurat wtedy nie padnie zapasowe źródło światła ? )


Przeciez nie pisze, ze pozbywanie sie kanistra to swietne rozwiazenie. Jedynie ze sie da zrobic w 5 sec (mimo lopatologiczno-dlugawego opisu). Najlepiej nie musiec niczego zrzucac nawet jak zdechna wszystkie zrodla wyporu. Dzisiejsze kanistry NiMh sa i tak mizerne jako zrzucalny balast bo waza tyle co nic.

Sandii - 09-07-2004, 10:48

lobster napisał/a:
Najlepiej nie musiec niczego zrzucac nawet jak zdechna wszystkie zrodla wyporu.


zgadza się ;)
w ramach kursów technicznych (a przynajmniej mojego) było wyjście z 13m na płetwach przy pustym skrzydle (w piance). Dodatkowym utrudnieniem był twinset i dwa stage. Po drodze należało się na 1 minute zatrzytmać na 6m i 3 minuty na powierzchni. Koszmar ale do zrobienia na płetwach.

Biorąc pod uwagę zwiększanie sie wyporności (pianka, suchacz) to takie wyjście na płetwach jeśli tylko nie mamy ołowicy jest możliwe nawet ze sporej głębokości! O ile mamy powietrze ;)

Jak już mówiliśmy (pisaliśmy) o zrzucaniu, to ja dorzuce kolejny kamyczek: o niezrzucania czegokolwiek. Większość nurków (i nienurków;) potrafi robić tylko jedną rzecz naraz! To znaczy że jak zrzuca balast to w tym czasie nie robi nic innego, np. nie kontroluje swojej pływalności / bądź aktualnej głębokości. Dotyczy to także łapania rybek, dłubania w nosie, szukania czegoś w piątej już kieszonce jacketu, ...
W tej sytuacji jaka jest konieczna do zrzucania balastu - STRES - takie zachowania się potęgują!!!

wiec za lobsterem (choć z bólem serca ;))) zrównoważona konfiguracja. A redbulle, czy pas balastowy, czy latarka, czy jakiś tam inny system balastowy to już indywidualny wybór.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group