| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - MALOWANIE BUTLI ?
amigo - 08-03-2006, 10:39 Temat postu: MALOWANIE BUTLI ? może ktoś doradzi jak pomalować flachę? czy potrzebna jest do tego jakaś specjalna farba?
jakiś utwardzacz czy coś w tym rodzaju a możę jest jakaś specjalna farba do butli
poz amigo
Tomek Radomski - 08-03-2006, 13:56
Polecam malowanie proszkowe, poszukaj w okolicy. Koszt malowania jednej butli (na biało)z piaskowaniem to 60-80 zł.
Sławek - 08-03-2006, 17:01
Daj butle do legalizacji to pomalują i tyle
A na powaznie to wyczyścic musisz dokładnie im lepiej to zrobisz tym lepiej będzie sie trzymała farba, kup spraya podkładowego i z kolorem drugiego, psiknij kilka razy to pokryjesz całą pow. równo.Natomiast jeżeli chcesz mieć błysk to niestety tylko lakiernik
Pozdr.Slawnur
silver111 - 08-03-2006, 17:45
malowanie proszkowe jest ok, i właśnie chyba tym sposobem malowane są nowe flaszki.
W procesie technologicznym, po naniesieniu farby na obiekt, jest ona utwardzana w temp ok 190'C. Czy taka temperatura nie wypłynie na strukturę metalu?? Bedzie to zbliżone do procesu odpuszczania stali (temp 170-250'C).
pozdr
silver111
I - 08-03-2006, 18:26
| Tomek Radomski napisał/a: | | Polecam malowanie proszkowe, poszukaj w okolicy. Koszt malowania jednej butli (na biało)z piaskowaniem to 60-80 zł. |
Z tego co wiem nowe butle sa CYNKOWANE zewnetrznie - nie szkoda powloki?
Piaskowanie chyba "zje" cala powloke antykorozyjna.
Drugi problem, to juz poruszana, temp. wygrzewania w procesie lakierowania proszkowego.
P.
I
PS.
Tu garsc informacji: http://members.aol.com/pdic71/a_tanks.html
i tu info jakie powloki stosuje faber: http://www.waveaction.net/prodCylFaberSteel.asp
Poszukaj jeszcze na pl.rec, pamietam, ze kilka razy temat byl juz poruszany i ktos mial ciekawe pomysly.
martin - 08-03-2006, 21:00
Wygrzewanie nie jest problemem. Natomiast podczas piaskowania usuniesz powloke cynkowa.
Tomek Radomski - 08-03-2006, 22:37
W takim razie jak przygotować flaszki do malowania ?
silver111 - 08-03-2006, 23:03
piaskowanie nie oznacza zawsze stosowania jako czynnika scierajacego - piasku.
Np. do piaskowania form aluminiowych do wtryskarek, o ile sobie dobrze przypominam, stosuje sie skruszone lupiny orzechów (taki proszek z tych lupin). Są miękie i nie uszkadzają formy. Tym sposobem można czyścić także felgi aluminiowe - sprawdzone. Wiec moze i do butli byl by to dobry patent.
I - 09-03-2006, 00:17
| Tomek Radomski napisał/a: | | W takim razie jak przygotować flaszki do malowania ? |
Moze pogadaj tu: http://www.google.pl/sear...=cynkowanie&lr=
Tylko ktory sie zna na zbiornikach cisnieniowych?
P.
I
PS
(nie cynkuj w srodku)
martin - 09-03-2006, 09:22
| Tomek Radomski napisał/a: | | W takim razie jak przygotować flaszki do malowania ? |
Sa chemiczne sposoby usuwania farby - trzeba by bylo sie kogos spytac, kto sie na tym zna
| silver111 napisał/a: | | Np. do piaskowania form aluminiowych do wtryskarek, o ile sobie dobrze przypominam, stosuje sie skruszone lupiny orzechów |
Modne tez jest "piaskowanie" przy pomocy suchego lodu lub szklanych kulek, podobno tez bardzo delikatne. Niestety nie wiem, czy te sposoby zachowuja powloke cynkowa.
Tomek Radomski - 09-03-2006, 20:35
To otrzymałem "u źródła":
Piaskowanie i wszelkie "ostre" techniki usuwają warstwę cynkową.
Renowacja butli może odbywać się na kilka sposobów, podam wg mnie najlepsze.
Sposób I. Epoksyda.
1.1. Piaskujemy butle z zewnątrz w całości zrywając całą starą powłokę z cynkiem włącznie.
1.2. Dajemy do galwanizerni butle do nałożenia nowej warstwy cynkowej.*
1.3. Malujemy podkładem - farba ciekła, malowanie pistoletem.
1.4. Malujemy farbą nawierzchniową - farba ciekła, malowanie pistoletem.
* - w zależności od zastosowanego później sposobu malowania nie zawsze jest konieczne cynkowanie. Niektóre zestawy malarskie z farbą epoksydową pozwalają na zabezpieczenie stali bez podkładu z cynku nawet na 20 lat.
Sposób II. Proszek.
2.1. Piaskujemy butle z zewnątrz w całości zrywając całą starą powłokę z cynkiem włącznie.
2.2. Dajemy do galwanizerni butle do nałożenia nowej warstwy cynkowej (nie jest konieczne).
2.3. Malujemy proszkowo.
Sposób III. Renowacja.
3.1. Usuwamy chemicznie starą warstwę farby.
3.2. Myjemy, odtłuszczamy i malujemy ponownie farbą ftalową. Podkład + nawierzchniowa.
Sposób III najtańszy, efekt wizualny OK. Sposób zabezpieczenia butli bardzo słaby. Pozostały wszelkie stare uszkodzenia powłoki cynkowej. Wytrzymałość powłoki około 2 lat w wodzie słodkiej i około roku w wodzie morskiej.
Sposób I i II. Tak samo dobre, jakość zależy od sposobu wykonania i użytej farby. Minimum 5 lat w wodzie morskiej, do max. 20 lat. Farby epoksydowe tak samo dobre jak proszkowe a może i lepsze.
Proszek jest jak najbardziej odpowiedni do butli nurkowych. Daje dobrą i odporną powłokę nie tylko na korozję ale na działanie chemikaliów i bardzo odporną mechanicznie. Proszek do dobry wybór. Obojętnie czy z cynkiem czy na gołą stal.
Informacja od firmy wykorzystującej te techniki na codzień.
Konrad Dubiel - 09-03-2006, 22:14
W sklepach specjalistycznych można dostać farby epoksydowe do malowania
stalowych elementów zanurzony w słonej wodzie. Farby takie ma m.in. Tikkurila.
Oznakowania nie pamiętam, ale mam taką farbą wymalowane flaszki od kilku
lat i trzyma całkiem dobrze.
Chopin - 10-03-2006, 12:19
a maluje ktoś swoje flaszki w jakieś fajowe wzorki ozdobne - hę? Bo ja bym sobie taki design chętnie zapodał
A tak wogóle to witam po długiej przerwie
martin - 10-03-2006, 14:42
| Chopin napisał/a: | | a maluje ktoś swoje flaszki w jakieś fajowe wzorki ozdobne - hę |
Zdarza sie... Znajoma ma ciemnozielona flache z powiekszona naklejka jednej z okolicznych wytworni piw
bann - 10-03-2006, 17:41
| martin napisał/a: | | Wygrzewanie nie jest problemem. |
niektorzy twierdza inaczej - mozesz podac dlaczego nie jest?
| I napisał/a: | Poszukaj jeszcze na pl.rec, pamietam, ze kilka razy temat byl juz
poruszany i ktos mial ciekawe pomysly |
chodzilo o powstajace przy ladowaniach i rozladowaniach naprezenia materialu majace wplyw na odpryskiwanie i luszczenie sie powloki (to byla teoria - nikt tego nie sprawdzal o ile pamietam).
wniosek - kupic aluminiowa i dac do anodowania
agrest - 10-03-2006, 18:01
| Chopin napisał/a: | a maluje ktoś swoje flaszki w jakieś fajowe wzorki ozdobne - hę? Bo ja bym sobie taki design chętnie zapodał
A tak wogóle to witam po długiej przerwie |
np flachy malowane
i witaj ponownie.
J.
Chopin - 11-03-2006, 22:14
thx - agrest, właśnie o coś takiego chodziło
Piotr B. - 23-02-2017, 10:05
Witam,
Ponawiam temat: jak skutecznie, estetycznie i w miarę tanio zrobić ze starej - ładną butlę, przy uwzględnieniu technologii AD 2017?
Maciek Kos - 23-02-2017, 12:18
Scieramy papierem stara farbe. Nakladamy podklad epoksydowy. 2,3 warstwy.Sa w sprayu, dwuskladnikowe. Po wyschnieciu, matujemy drobnym papierem (400-600). Malujemy farba wlasciwa, dostepna tez w sprayu i tez dwuskladnikowa (tej samej firmy). To najtanszy i najtrwalszy sposob diy
anarchista - 23-02-2017, 19:19
| Maciek Kos napisał/a: | | Scieramy papierem stara farbe. | Chemicznie odwarstwiamy.
pozdrawiam rc
Maciek Kos - 23-02-2017, 19:57
| anarchista napisał/a: | | Chemicznie odwarstwiamy | Mozna i chemicznie, tylko pierniczenia z tym dosc duzo, a na koniec i tak trzeba trzec. Chemia tez tania nie jest i krzywde mozna sobie zrobic, jesli ktos nie za bardzo rozumie tej chemii. Tak wogole, jak chodzi tylko o zmiane koloru, to nie trzeba rwac do golej blachy, tylko wystarczy dokladnie zmatowic istniejaca farbre.
Na to dwie warstwy epoxy i kololoru. Zeby blyszczalo sie jak psu miska, to mozna jeszcze prysnac lakierem dwuskladnikowym w sprayu ale to juz troche fanaberia
anarchista - 23-02-2017, 20:10
| Maciek Kos napisał/a: | | tylko pierniczenia z tym dosc duzo, a na koniec i tak trzeba trzec. | Nie ma wiele zachodu, robi się ciepło można na balkonie. | Maciek Kos napisał/a: | | tylko wystarczy dokladnie zmatowic istniejaca farbre. | To akurat ważna uwaga, żeby nie obłaziła nowa farba.
pozdrawiam rc
Maciek Kos - 23-02-2017, 21:24
| anarchista napisał/a: | | To akurat ważna uwaga, żeby nie obłaziła nowa farba. |
Zgadza sie. Matowienie farby jest dosc kluczowe. Wytwarza sie tzw "záb" dla kolejnej warstwy, ktora sie w te chropowatosci wczepia. Bez matowienia pomalujemy jak po szkle i nowa farba poodpryskuje bardzo szybko. Co do chemii... nagrzewa sie to raz ale sa to srodki bardzo zrace. Trzeba byc bardzo ostroznym. Po zabiegu stara farba nie schodzi do zera i trzeba doscierac, uprzednio zmywajac ta chemie.
Tak na szybko, to te dzisiejsze spraye dwuskladnikowe robia calkiem profesjonalna robote i sa bardzo trwale.
Piotr B. - 25-02-2017, 14:17
Serdecznie dziękuję za porady!
|
|