W większości wypadków różnego rodzaju dyskusje dotyczące sprzętu nurkowego krążą wokół jacketów, automatów, komputerów...
Rozmowy dotyczące maski wydają nam się niemal zbędne...
O czym tu rozmawiać? Maskę kupiłam/em dawno temu jest ok - nie ma o czym gadać...
Warto pamiętać, że nurkowanie stanęłoby prawdopodobnie pod dużym znakiem zapytania, gdybyśmy nie mieli czego oglądać pod wodą...
Wiele osób ciągle staje przed tym samym dylematem, co my kiedyś - spróbujmy im pomóc...
Idziemy do sklepu:
Warto pójść w dwójkę - proponujemy przy pierwszej wizycie w sklepie, nie brać pod uwagę zakupu maski, a tylko poprzyglądanie się różnym modelom.
Ważne! Mam wadę wzroku!
Mamy dwa wyjścia
-1. nurkujesz w szkłach kontaktowych - możesz wtedy wybrać praktycznie każdą maskę, no może prawie każdą...
-2. nie nosisz szkieł (no jasne - kto by sobie coś tam w oczy wpychał...).
W tym wypadku musimy pomyśleć o zakupie maski, w której można założyć szkła korekcyjne.
-hm... punkt prawie 3 - niektórzy z nas być może wpadną na pomysł, aby zamiast pkt1 lub 2, chytrym sposobem włożyć do maski okulary... stanowczo odradzamy...
Jeżeli wybraliśmy pkt 2., nasze pierwsze pytanie w sklepie powinno brzmieć:
"do których masek dostepne są szkła korekcyjne?" (ważne, aby były one dostępne w sklepie, w którym kupujemy maskę). Zapytajmy czy dostaniemy szkła odpowiednie do naszej wady wzroku.
Pora teraz oglądnąć to, co oferuje na sprzedawca.
Zacznijmy od własciwego rozmiaru.
W czasach kiedy "dostępne" były tylko maski z gumowymi kołnierzami (często kiepsko dopasowujące się do twarzy) zrodził się prosty sposób na "właściwe" dobranie maski: "przyłóż maske do twarzy i pociągnij powietrze nosem. Jeżeli się trzyma - jest ok"
Obecne maski produkowane są w oparciu o wysokiej jakości materiały silikonowe. Opisany powyżej test sprawdzi się prawdopodobnie za każdym razem - przykładając to twarzy tak maskę za dużą, jak i za małą...
Nasza propozycja:
Przyłóżmy wolno maskę do twarzy, wyczujmy moment kiedy pierwszy jej element dotknął naszej skóry. Teraz pora na skorzystanie z pomocy drugiej osoby, z którą przyszliśmy do sklepu. Warto obejrzeć kołnierz maski na całym obwodzie - "pierwszy kontakt" powinien wystąpić na całej powierzchni maski.
http://fn.sklepik.org/album_428_1066675498.htm w tym wypadku maska dobrze przylega na całej powierzchni- będąc zaledwie przysuniętą do twarzy http://fn.sklepik.org/album_428_1066675377.htm ta maska jest zdecydowanie za mała - zewnętrzne krawędzie już przylegają do twarzy. Na czole mamy jeszce ponad 1cm szczelinę...
Ktoś może zapytać: "Ok - ale czemu rezygnować ze starego sposobu?"
Nie chodzi o rezygnację, a o dokładniejsze dopasowanie.
Maska dobrana tylko na "zassanie" dużo łatwiej reaguje na każdą zmianę napięcia powierzchniowego mięśni naszej twarzy: uśmiechamy się - cieknie, poprawiamy ustnik automatu - cieknie, mrugamy oczyma - cieknie. W wypadku dokładnego dobrania rozmiaru kołnierza, minimalizujemy takie "efekty".
Kiedy już wybraliśmy optymalnie przylegającą maskę, sprawdźmy czy swobodnie możemy zacisnąć palcami nos przez ubraną maskę. Warto przeprowadzić taką samą próbę, mając w ustach największy z dostępnych w sklepie automatów oddechowych (bywa, że niektóre modele skutecznie przeszkadzają w wyrównywaniu ciśnienia - złapaniu się za nos).
Wszystko gra? Teraz przyglądnijmy się mocowaniu paska naszej maski. Zarówno dociąganie, jak i luzowanie powinno być łatwo wykonalne przy użyciu jednej ręki. Upewnijmy się, że nie sprawi nam to kłopotu w grubych rękawicach.
Poszukajmy teraz koloru, który nam najbardziej odpowiada - w końcu chcemy jakoś wyglądać na zdjęciach... . Wybór koloru dotyczy "ramki" maski i silikonowego "kołnierza".
Załatwione?
No dobra, teraz szukamy lustra... Przyglądnijmy się sobie: tak właśnie będziemy wyglądać.
Spokojnie zerknijmy w dół i na boki: oto kąty naszego widzenia.
Czas teraz na sprawdzenie oferty u konkurencji. Dziękujemy sprzedawcy, zapisujemy dokładny model maski i... czas na kolejną próbę...
Kupiliśmy - no i spoko - mamy to, co sami wybraliśmy.
Kilka uwag...
-Przygotowanie maski:
większość masek ma szkła pokryte delikatną, prawie niewidoczną warstwą napylonego smaru silikonowego - trzeba go usunąć, inaczej maska będzie "parować" bez końca...
Sposobów jest wiele: np. dokładnie wymyć detergentem całą maskę, szczególnie przykładając się do szkieł po wewnętrznej stronie. Po czym wyczyścić szkła maski pastą do zębów (pocieramy dokładnie miejsce obok miejsca - szczególnie tam, gdzie najtrudniej się dostać...). Płuczemy i jeszce raz detergent. Uwaga alergicy! Warto, aby użyte środki nie kolidowały z naszym organem powonienia...
Zabieg taki warto przeprowadzić przed rozpoczęciem każdego sezonu nurkowego.
-Uwaga foto:
Aby uniknąć niespodziewanego "wytrzeszczu" na naszych super zdjęciach, warto przed ubraniem maski mocno zamknąć oczy - otwieramy kiedy maska jest już na twarzy...
-Ałaaa moje włosy!!!
No tak... Mam długie włosy, a ten paskudny pasek działa na nie jak sadystyczny fryzjer...
Dosyć dobrym rozwiązaniem jest nakładka neoprenowa, którą zakładamy na pasek maski. Drobna uwaga: tak uzbrojony pasek robi się niemal neutralny dla naszych włosów, ale neoprenowa nakładka ma tendencje do ześlizgiwania się z głowy w czasie wejścia do wody. Warto ją przytrzymać...
http://fn.sklepik.org/album_428_1066675825.htm neoprenowa nakładka skutecznie chroni przed niechcianymi zabiegami fryzjerskimi...
W czasie nurkowania, nasza ciekawość w dużym stopniu jest zaspokajana przez ten tak prosty, ale jakże ważny element naszego wyposażenia - naszą maskę. Dbajmy o nią, a zobaczymy więcej niż możemy się spodziewać...
Zapraszamy do dzielenia się wszelkimi opiniami, uwagami dotyczącymi naszych masek. Temat jest co najmniej tak rozległy, jak ilość masek dostępnych na rynku...
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 07-02-2004, 16:55, w całości zmieniany 1 raz
Brzmi to wszystko rewelacyjnie! Dzięki za obszernego posta - bardzo fajna rzecz.
Dodałbym nieco o objętości maski. Czasem kupując, zwłaszcza w sklepach okołonurkowych (np. decathlon - hiperkarmet sportowy) trafiają się istne "telewizory" na głowę. Swego czasu czytałem, że w skrajnych sytuacjach można trafić maskę, która - by się uzupełnić - musi zostać "dosmarkana" w stopniu zatrważającym. Analogicznie po zalaniu - trzeba z niej wypompować (lub wypić - vide wstrząsająca historia Doroty i Wojtka, hihihi) hektolitry wody. Warto zatem zwrócić uwagę na objętość maski. Wnikacze pewnie dodadzą tu jeszcze info o oporach w wodzie, ale ja nie jestem takim purystą.
Po wtóre - piszę pro forma - szkło, z którego wykonana jest maska. Ale to już wszyscy wiedzą. Acz jest sporo ostatnio profesjonalnie wyglądających masek, które na szkiełku nie mają żadnych oznaczeń (mówię oczywiście o hipermarketach, jeśli ktoś tam zagląda).
Mam za to sporo doświadczeń z wąsami. Dobrze jest zwrócić uwagę na jakiej powierzchni maska przykleja się do twarzy tuż pod kichawą. Wąsacze powinni tu unikać masek, które mają sporo kołnierza pod nosem. Winien być wyraźnie podkreślony, ale nie za duży. Tak czy owak lepiej podgolić nieco wąsów tuż przed nurkowaniem i przed przymierzaniem maski w sklepie. Z długimi wąsami jest szansa, że żadna się nie zassie.
Ale ile podgalać? Jedni mówią, że do oporu, ale mam znajomego "poważnego pana", który zaparł się, że nie ruszy wąsów, żeby nie wiem co. I wąsy lekko tylko skrócił pod nosem, tam, gdzie przylega maska. Podobno było ok. Im krócej jednak, tym lepiej. No i rozmiar kołnierza się liczy.
Wiek: 46 Dołączył: 13 Mar 2002 Posty: 373 Skąd: Zabrze/Warszawa
Wysłany: 20-10-2003, 22:01
Wydaje mi się że jeśli chodzi o wade wzroku to lepszym rozwiązaniem są szkła korekcyjne zamontowane w masce niż szkła kontaktowe gdyż istnieje duże ryzyko wypłukania szkieł podczas niekontrolowanej utraty maski lub przedmuchiwania jej.
Niestety wiąże się to z dość dużymi kosztami niejednokrotnie przewyższającymi cenę maski...
Niestety za wygodę pod wodą trzeba płacić - minusem szkieł korekcyjnych (stałych)w masce jest to że zawsze musimy ją zakładac na nos - nawet po nurkowaniu jak klarujemy sprzęt a okulary sa gdzies w samochodzie - szczególnie tyczy sie do osób z dużą wadą wzroku.
w kwestii szkieł kontaktowych... hmmm... nurkuję w kontaktach prawie od zawsze (Dorota) i nigdy nie zdarzyła mi się sytuacja zgubienia szkła na skutek zalania maski, zdjecia, zgubienia itp. zdarzyło mi się natomiast zgubić szkło... na powierzchni, gdy szłam sobie chodnikiem
Jest oczywiście parę uwag w zwiazku ze szkłami i "nurkaniem". Po pierwsze - nurkując rekreacyjnie nie ma praktycznie żadnych przeciwskazań. Należy tylko pamiętać o higienie szkieł - pod koniec dnia wyjąć, wyczyścić i odstawić do "cudownych" płynów odkażąjących.
Jeżeli mamy zalaną, zdjętą maskę i nie jest to konieczne, lepiej nie otwierać oczu - ale gdyby miała miejsce sytuacja, gdy oczęta musimy otworzyć, to nie powinniśmy mrugać zbyt intensywnie... bo wówczas soczewka może faktycznie wypłynąć. Najprawdopodobniej jednak zostanie na swoim miejscu (razu pewnego musiałam skoczyć znienacka "na ratunek" - skoczyłam, a skacząc pomyślałam: "no to po kontaktach", ale nie - były na miejscu i miały się całkiem dobrze )
Po wyjściu z wody (w sytuacji, gdy otworzyliśmy oczy z kontaktami pod wodą) możemy mieć wrażenie, że soczewkę zgubiliśmy - będziemy przez jakiś czas nieostro widzieć, co bedzie zwiazane z tym, ze soczewka mocno nasiąknie wodą. Nie należy wóczas zdejmować soczewek (mozna sobie przywdę zrobić - no... oczętom można krzywdę zrobić) - tylko poczekać cierpliwie, aż wróci ostrość widzenia - wtedy kontakty wyjąć i zdezynfekować (oczy warto zakroplić).
Używam trzymiesięcznych kontaktów od kilku lat - sprawują się doskonale. Być może lepszym rozwiazaniem są kontakty jednodniowe (nie wiem, nie próbowałam z braku możliwości kupienia ich na miejscu) - ale odpada kwestia codziennej pielęgnacji soczewek.
Najważniejsza przy kontaktach i pływaniu (nurkowaniu) - pielęgnować soczewki - nie chodzić w nich jeżeli miały kontakt z wodą (jezioro, basen , morze), tylko wyjąć jak tylko będzie to możliwe i zdezynfekować). I chodzić regularnie do okulisty, aby zerkał nam głęboko w oczy...
Uwaga ostatnia - dla tych co do Egiptu z soczewkami jadą - na miejscu (HRG) nie ma praktycznie możwliwości kupienia soczewek (a jak się znajdą to po 100$ za parę! ). Można kupić płyny do pielęgnacji - polecam tylko markowe. Odradzam zdecydowanie lokalne specjały - raz udało mi się zanurzyć moje soczewki w takowym cudzie, ale po założeniu soczewek, myślałam, że jakaś straszna choroba mnie dopadła - zapalenie rogówki albo jeszcze gorzej... - poprawiło się jak tylko użyłam markowego płynu.
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 56 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 21-10-2003, 01:25
Od siebie dodam, ze sa do kupienia paski z samego materialu i welcro, ktore nie maja prawa peknac znienacka jak to sie gumowym zdarza. Wbrew pozorom docisniecie maski do twarzy nie musi byc strasznie duze.
Co do plywania w szklach kontaktowych to udalo mi sie w koncu jedno zgubic po 10 minutach plywania bez maski z szeroko otworzonymi oczami. Podczas manewrow typu przedmuchania, albo "zgubienie" maski i wyjecie i zalozenie zapasu szkla trzymaja sie jak wmurowane. A poza tym i tak g.... widac
W normalnym uzytkowaniu naprawde ciezko takie szkla zgubic. Ja mam zawsze zapasowa pare na lodce i jak na razie skorzystalem z niej raz.
Wiek: 49 Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 635 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-10-2003, 10:47
no i by dokonczyc juz temat nalezy cos napisac o koloze silikonu.
to zazwyczaj pierwsze pytanie jakie jest mi zadawane przez znajomych.
jasny moze delikatnie powiekszyc pole widzenia (jest szansa, ze sie zobaczy jakis nagly ruch, swiatlo reflektora, ale sie brudzi.
ciemne tez sie brudza, ale przynajmniej tego nie widac.
kiedys dlugo uzywalem masek "jasnych", a ostatnio przeszedlem na "ciemne". jakos mi w nich przyjemniej
dodam jeszcze, ze sa b. interesujace maski z bocznymi szybkami. mialem kiedys takiego maresa, jasmy silikon, dodatkowe szybki z boku i u dolu. plywanie w czyms takim to czysta przyjemnosc. nie musialem praktycznie odwracac glowy by zobaczyc co robi partner, jakiekolwiek grzebanie przy jackecie bylo czysta przyjemnosica. idylla trwala tak dlugo, jak maska nie icekla. pozniej jak zaczela puszczac wode na jednym takim zlaczu to mialem dmuchanie raz za razem.
ale pomysl byl naprawde super.
dodam jeszcze, ze sa b. interesujace maski z bocznymi szybkami. (...)
ale pomysl byl naprawde super.
Dodam od siebie, że nigdy w takiej masce nie nurkowałem, ale kilkukrotnie miałem takiego "panoramicznego" partnura. Chyba za pierwszym czy drugim razem spytałem go czemu na mnie wcale nie patrzy pod wodą, a on oczywiście powiedział, że mnie widzi przecież. I nie musi głową kręcić. Potem byłem już wyczulony na te boczne szybki, acz nie nurkowałem w nich nigdy i nie wiem jak to dobrze przez nie widać. Czy faktycznie głowy nie trzeba odwracać? Jeśli tak jest, to warto może w taką inwestować.
Wiek: 47 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 136 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-10-2003, 16:58
Howgh!
Nishigoi napisał/a:
Tak czy owak lepiej podgolić nieco wąsów tuż przed nurkowaniem i przed przymierzaniem maski w sklepie. Z długimi wąsami jest szansa, że żadna się nie zassie.
Sprawdzona metoda na maske przeciekajaca na wasach:
Naniesc spora warstwe kremu Nivea na wasy - nurkowalem z tym patentem i maska zachowywala szczelnosc przez ok. godzine
"dociągam paski maski żeby nie przeciekała, ale to niewiele pomaga - co mogę zrobić?"
Mocne dociąganie paska maski nie jest naszym zdaniem najlepszym sposobem na jej uszczelnienie.
Po nurkowaniu "zabieg" taki może zaprocentować silnym bólem głowy, no i... średnio udanym nurkowaniem...
Zazwyczaj możemy w opisywany sposób uszczelnić maskę, która jest nieco za mała, ale to taki półśrodek...
Paski maski powinny być raczej delkatnie napięte - w zasadzie mają one uniemożliwić jej "przesuwanie się" po twarzy kiedy np, odwracamy głowę.
Szczelność maski uzyskujemy poprzez jej właściwy dobór.
Ważna uwaga:
Zróbmy wszystko aby chronić naszą maską przes słońcem. Mimo, że jest ona zrobiona z wytrzymałych materiałów, to pozostawiona na słońcu rozgrzewa się do temp. blisko 90st !!! (mówimy oczywiście o lokalnych warunkach), a wtedy bardzo łatwo może się odkształcić któryś z jej elementów.
Niemal z dnia na dzień "załatwiłem" sobie moją ulubioną "Venturę" (tak na marginesie jedna z dwóch masek, która w miarę pasuje osobom o szerokiej twarzy - druga to "Sky" Cressi). Dwa dni snorklingu z plaży wyłączyło mają maskę z użycia - cieknie, mimo, że wcześniej ani kropli...
Wiek: 47 Dołączył: 26 Lut 2002 Posty: 136 Skąd: Kraków
Wysłany: 22-10-2003, 21:58
Howgh!
Mania napisał/a:
ZGOLIĆ WĄSY!!!!!
I zostawić samą brodę ?! - bez sensu :mrgreen:
Dorota i Wojtek napisał/a:
Przed użyciem maski, należy zadbać o to, aby zetrzeć z twarzy wszelkie kremy ...
...a przypomniało nam się po "nivei" naszego forumowego Indianina...
Też miałem takie przykazanie na kursie - dlatego sceptycznie podchodziłem do pomysłu z kremem NIVEA, dopóki nie wypróbowałem go na sobie - uwierzcie działa - wąsacze też mogą nurkować
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko