Jakimi bateriami zasilać latarki?
Pytanie wydaje się banalne, ponieważ producenci latarek zwykle zalecają stosowanie ogniw wysokiej jakości. Każdy wymieni pewnie kilka znanych marek akumulatorów czy baterii - Duracell, Energizer, Panasonic, Sony, Varta, itd. Pewnie większość woli polegać na znanej marce niż na produkcie z Chin, ja robiłem podobnie. Jaki był tego skutek, pokazują zdjęcia.
Latarka KX max po otwarciu
Tego co widać nie trzeba komentować, zdjęcia mówią same za siebie. Na dwóch ostatnich fotografiach widać, że baterie zostały wyprodukowane w Belgii z datą ważności 01 2027.
Nawet, jeśli baterie zostały całkowicie rozładowane, czy nie powinny pozostać szczelne? Przecież to Panasonic, jeden z czołowych producentów ogniw zasilających.
Przyznaję, że pierwsza myśl, to niska jakość ogniw, ale czy mogą być inne przyczyny tego stanu rzeczy?
Ja ostatnio miałem podobny problem z K2max, - ostatnia bateria, wylała i przykleiła się do denka i boków latarki. Musiałem ją całkowicie wiertłem zmielić żeby ją usunąć. Trochę zabawy w wierceniem było.
Najlepsze jest to że w zeszłym roku na zimę robiłem przegląd sprzętu i wszystko było ok., a tu w połowie lata - przestała świecić, to zajrzałem do środka.
Baterie jakie miałem włożone to Duracell, teraz w włożyłem Panasonic'i.
anarchista [Usunięty]
Wysłany: 13-09-2017, 07:57
tOmki napisał/a:
Najlepsze jest to że w zeszłym roku na zimę robiłem przegląd sprzętu i wszystko było ok., a tu w połowie lata - przestała świecić, to zajrzałem do środka.
Wystarczy nie trzymać źródeł prądu chemicznych, wewnątrz urządzenia nie używanego.
dla mnie baterie sa za drogie, uzywam akumulatorow.
Polecam te na zdjeciu (chodzi o typ). wytrzymaly jak dotad jakies 200 nurkowan w tym ca. 80% ze swiatlem przez caly czas. Jak dotad nie zauwazylem spadku mocy.
Używam Panasonic, Duracel, Varta, zawsze ALKALICZNE. Mniej więcej co miesiąc/dwa staram się odkręcić latarkę i zajrzeć do środka, żeby się przewietrzyły. Od 7 lat nie miałem wylanej baterii. Zdarza mi się mieszać producentów ze sobą, bo baterie zazwyczaj pakowane/sprzedawane są po dwie.
Osobnym przypadkiem są baterie nie alkaliczne nigdy takich nie używam, znam dwa przypadki gy nie odkręcane od jakiegoś czasu utworzyły wewnętrzne ciśnienie. Nie udało się niestety właścicielom odkręcić takich latarek bez uszkodzenia, odkształcenia korpusu.
Czy ktoś zna lub mógłby wykombinować jakiś patent na odkręcenie takiej latarki z wewnętrznym ciśnieniem. Dotychczasowe próby z imadłem i paskiem do filtrów samochodowych, kończyły się zgięciem obudowy. Niestety nie było też osiłka któremu udało by się odkręcić to za pomocą dwóch pasków.
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 13-09-2017, 13:12
Schinada napisał/a:
dla mnie baterie sa za drogie, uzywam akumulatorow.
Używasz wkładek dopasowujących rozmiar? Bo te na twoim zdjęciu wyglądają jak AA (R6) a latarka Assad'a, to standardowy backup na C (R14)
A co do ceny to w backupach prawie bez znaczenia...
Sądzę ze moje sumarycznie przez rok świecą 5min (2 backupy x 5sek na sprawdzenie x 30 nurkowań przy których sprawdzam backupy) a jak mają <1.5V to wymieniam na nowe tak co 2-3 lata.
A co do pytania
Assad napisał/a:
Nawet, jeśli baterie zostały całkowicie rozładowane, czy nie powinny pozostać szczelne?
To chyba powinny choć raz mi też jedna się rozlała, ALKALICZNA, firmowa. Nie wiem czy te raz na około 30 baterii to dużo czy mało.
Ponoć najbardziej odporne na wylania są bateria Alkaliczne do zastosowań "przemysłowych", najczęściej nazywają się industrial. Osobiście używam duracell industrial, są też napewno varta industrial. Raczej nie do kupienia w kiosku, ale w sklepach elektrycznych czy z elektroniką napewno.
Druga chyba istotniejsza rzecz to stopień rozładowanie. Wylewają głównie baterie rozładowane, więc takie warto jeśli nie wymienić to chociaż wyciągnąć.
Na sfotografowanych bateriach jest napis Alkaline a producent to firma ogólnie uważana za porządną - dlaczego zatem wylały?
Czy Panasonic robi ogniwa niskiej jakości, czy też te baterie mogły być podróbką z Chin?
Inna sprawa to ciśnienie wewnątrz korpusu latarki.
Wcześniej używałem baterii Varta i zawsze po jakimś czasie w latarce tworzyło się ciśnienie. Głowicę dało się odkręcić, choć z większym oporem, baterie jednak nie wylewały. Przy Panasonikach nie dałem rady ruszyć głowicy w normalny sposób, udało się to dopiero w rękawicach z gumowaną powierzchnią i przy użyciu bardzo dużej siły. Kręcenie szło niezwykle ciężko, gdy ukazał się drugi oring z latarki ulotnił się gaz. Opisane sytuacje (gazowanie, wylanie) nigdy nie pojawiły się podczas stosowania ogniw Duracell Industrial, alkalicznych baterii do użytku profesjonalnego, w które latarka była wyposażona fabrycznie.
HX napisał/a:
Czy ktoś zna lub mógłby wykombinować jakiś patent na odkręcenie takiej latarki z wewnętrznym ciśnieniem
Spróbowałbym wkręcić latarkę w imadło wzdłuż, podkładając pod głowicę i koniec korpusu twardą gumę lub miękkie drewno. Skręciłbym ją lekko, aby zmniejszyć nacisk na gwint, wywołany ciśnieniem i spróbował obrócić za pomocą wspomnianego paska do filtrów choć kilka milimetrów. Jeśli to by się udało, można stopniowo luzować nacisk imadła i dalej kręcić. Nie próbowałem tej metody i nie gwarantuję skuteczności.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 13-09-2017, 14:09
Assad napisał/a:
Na sfotografowanych bateriach jest napis Alkaline a producent to firma ogólnie uważana za porządną - dlaczego zatem wylały?
Konstrukcja baterii. Jesli zewnetrzny kubek jest elektroda, to po rozladowaniu bateria moze wylac - kubek zostaje mniej lub wiecej rozpuszczony.
Roznice mozna latwo poznac czytajac typ baterii:
Baterie cynkowo-węglowe - duze prawdopodobienstwo wylania
Baterie alkaliczne - mniejsze prawdopodobienstwo wylania - czesto elektroda jest wewnatrz baterii
Baterie Oxyride - nie wylewaja i maja troche wieksze napiecie poczatkowe (okolo 1.7V).
anarchista [Usunięty]
Wysłany: 13-09-2017, 14:18
Assad napisał/a:
Spróbowałbym wkręcić latarkę w imadło wzdłuż, podkładając pod głowicę i koniec korpusu twardą gumę lub miękkie drewno. Skręciłbym ją lekko, aby zmniejszyć nacisk na gwint, wywołany ciśnieniem i spróbował obrócić za pomocą wspomnianego paska do filtrów choć kilka milimetrów. Jeśli to by się udało, można stopniowo luzować nacisk imadła i dalej kręcić. Nie próbowałem tej metody i nie gwarantuję skuteczności.
Może jednak łożyska oporowe (zwykłe kulkowe odpowiedni podparte spełni tą samą funkcję) i dopiero gumę czy drewno. Na pokrywę działa ciśnienie. pokrywa trze o gwint i moment siły niezbędnej do odkręcenia jest duży.
Jeżeli podłożysz gumę bez łożysk to duży moment pojawi się w tym miejscu jak punktowo to zniszczysz kołpak czy zamknięcie. Łożyskowanie rozwiązuje ten problem, nie wnosząc własnego dużego momentu.
Używasz wkładek dopasowujących rozmiar? Bo te na twoim zdjęciu wyglądają jak AA (R6) a latarka Assad'a, to standardowy backup na C (R14)
Nie nie uzywam wkladek mam 8 akumulatorow AA w lampie glownej, dotychczas sie nie rozlaly i nie tworzy sie cisnienie wewnatrz obudowy, ktora musze kazdorazowo odkercac do ladowania.
Wkladki-adaptery jak najbardziej mozna zastosowac, ten typ akumulatorow zachowuje energie do roku jak znalazl do backup.
Wystarczy nie trzymać źródeł prądu chemicznych, wewnątrz urządzenia nie używanego.
to najpewniej najprostsze, jednak nie znam nikogo kto by po nurkowaniu wyjmował baterie na czas między wypadami.
Witam a ja znam
Pozdrawiam
Ja też znam. Oczywiście bez przesady, ale dziwi mnie fakt, że można miesiącami (albo lepiej) nie zaglądać do wnętrza takiej latarki. Co jakiś czas należy ją otworzyć, przewietrzyć, sprawdzić stan ogniw, uszczelnienia itp. Z założenia ma to być awaryjne źródło światła, więc jego szeroko rozumiana sprawność jest kwestią oczywistą.
Baterie ze zdjęć były włożone do latarki w ostatnich dniach czerwca, 8 sierpnia latarka była ostatni raz w użyciu i świeciła normalnie.
Otworzyłem, aby sprawdzić stan baterii, czas od włożenia do sprawdzenia to dwa i pół miesiąca. W przypadku tych ogniw niestety zbyt długi.
Co jakiś czas należy ją otworzyć, przewietrzyć, sprawdzić stan ogniw, uszczelnienia
to oczywiste ale nie znam nikogo kto to robi po każdym nurkowaniu. Sam to robię maks 3,4 x w sezonie
nic się nie stało nigdy
anarchista [Usunięty]
Wysłany: 14-09-2017, 08:51
piotrkw napisał/a:
Na 2-3 godziny do zamrażarki -20 stopni C, po wyjęciu natychmiastowa procedura z kluczami do filtrów, imadłem , itp.
Zamrożenie i ogrzanie we wrzącej wodzie daje dużą huśtawkę temperatur. Co ułatwia rozerwanie sklejonych korozją części lub tylko pod naciskiem.
Całość mrozimy, potem tylko kołpak do wrzątku tak żeby ciepło dochodziło tylko do niego, żeby mógł się rozszerzyć. Co spowoduje rozerwanie spojeń.
Baterie ze zdjęć były włożone do latarki w ostatnich dniach czerwca, 8 sierpnia latarka była ostatni raz w użyciu i świeciła normalnie.
Otworzyłem, aby sprawdzić stan baterii, czas od włożenia do sprawdzenia to dwa i pół miesiąca. W przypadku tych ogniw niestety zbyt długi.
W takim razie rzeczywiście bardzo krótko zachowały sprawność, jak widać trzeba uważać na takie baterie i częściej kontrolować wnętrze latarki. Nawet porządny producent już nie jest gwarancją niestety...
Cytat:
to oczywiste ale nie znam nikogo kto to robi po każdym nurkowaniu. Sam to robię maks 3,4 x w sezonie
Jasne, że nie po każdym nurkowaniu, szczególnie jak się bardzo często nurkuje, ale jak ma tydzień czy dwa poleżeć w skrzyni to myślę, że nie zaszkodzi wyjąć z niej baterie. Jeżeli natomiast jest używana, zabierana pod wodę dzień w dzień, to chyba warto do niej częściej zaglądać, zazwyczaj nic się złego nie dzieje, ale przykre niespodzianki jak widać się zdarzają. Takie moje subiektywne zdanie. Pozdrawiam.
to najpewniej najprostsze, jednak nie znam nikogo kto by po nurkowaniu wyjmował baterie na czas między wypadami.
znasz , ja wyjmuję, a to po tym jak raz musiałem naprawiać latarkę, bo na skutek gazów jakie wydzielają się z baterii zaśniedziały styki tak, że nie działała;
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko