Sonny,
Nie chce byc postrzegany ze sie czepiam ale nurki to dosc szczególna dyscyplina gdzie kazde 10 cm to byc albo nie byc (moze przeginam?). Gdy ktos czyta ze narkoza jest powyzej 30 m to sobie pomysli ze na 18 m tez ja bedzie mial. Sorry Nishigoi.
Pozdrawiam.
RafalK [Usunięty]
Wysłany: 03-07-2004, 22:32
Mnie ostatnio trafilo na 31 m.
Jakis slabszy dzien widac mialem....
O tym to nie wiedzialem. Jak widac cienki Bolek jestem z patofizjologii. Chociaz na swoja obrone mam to, ze w literaturze wyczytalem, ze narkoza azotowa trafia sie od 40 w dól. Jednak jak czytam lobstera to dochodze do wniosku, ze jest to bardziej zlozona sprawa niz mogloby sie wydawac. Tak wiec Nishigoi zwracam honor.
Pozdrawiam.
O tym to nie wiedzialem. Jak widac cienki Bolek jestem z patofizjologii. Chociaz na swoja obrone mam to, ze w literaturze wyczytalem, ze narkoza azotowa trafia sie od 40 w dól. Jednak jak czytam lobstera to dochodze do wniosku, ze jest to bardziej zlozona sprawa niz mogloby sie wydawac.
Sądziłem że wszyscy już słyszeli o słynnym efekcie Martini ( to nie żart , tylko "fizjologiczne " przeniesienie narkotycznego działania azotu na organizm w hiperbarii - 15 metrów głebokości mniej więcej przekłada się na wypicie jednej porcji koktajlu Martini) .PO jednej lampce praktycznie nic nie czujesz , ale jeżeli jest ci zimno ,jesteś przestraszony ,zmęczony, niedoświadczony, masz efekty "zespołu sobotniej nocy", to twoje pierwsze nurkowanie na większej głębokości itd,- to ta "lampka" może ci wystarczyć żeby zacząć robić rzeczy niebezpieczne. Tak że niestety i dwadzieścia kilka metrów starczy żeby załapać się na "azotówę". Zresztą widac to czasami na cwiczeniach na komorach deko..
mam wrażenie, że porównywanie narkozy azotowej (niegdy sam nie miałem, efekty znam jedynie z krążących historii) do stanu po wypiciu jednej czy dwóch lampek martini jest nieporozumieniem.
przypadków podawania automatu rybom czy radosnego zdejmowania jacketu na głębokości 30 m nie można chyba porównywać do tego co człowiek robi na powierzchni. chodzi o to, że chyba mało kto po wypicu tak małej ilości alkoholu zachowuje sie w sposób tak irracjonalny jak osoba znajdująca sie w stanie narkozu azotowej. po obaleniu 5 piwek nie rzucam sie z mostu myślac że latam lub cos w tym rodzaju.
być może przesadzam w porównaniach, ale chodzi mi o to błędne rozumowanie, że każde 10 m to kieliszek martini.
może ktoś skomentuje.
hmm.... a może tak wypijasz pięć piwek , jesteś wypoczęty i wyspany siedzisz pod palmą =czujesz się sympatycznie.
Wypijasz pięć piwek, jest ciemno , zimno i do domu daleko ,jedziesz samochodem- i co- pewno umierasz .
Trudno przyrównać nurkowanie w polskich wodach poniżej 20 m do siedzenia pod palmą .
Efekt Martini to łopatologiczne , bardzo , bardzo uproszczone przełożenie narkotycznego działania gazu obojętnego na organizm - ma dać do myślenia w trakcie planowania nukowania, jest też pewnym "spersonifikowaniem" faktu jak działa narkoza na nurka .
Podawanie ustnika rybkom czy inne "zabawne" zdarzenia się zdarzają . O wiele częściej po prostu traci się kontolę nad sobą , sprzętem, oceną sytuacji a w końcu się zasypia.
Widzialam juz narkoze na 7 metrach....
Tak wiec jednak "efekt martinii" wcale nie jest taki glupi. moze warto pamietac, ze nie jest to Martini bianco, tylko martini dry - czyli wodka (jakies 45% alkoholu) i martini wytrwane (jakies 18 - 25%alkoholu)!!!
I pytanie - jestescie pewni, ze jak rano, po ciezkiej nocy wypijecie nawet jedno takie martini to nie uderzy ono go glowy? Bo ja taka pewna nie jestem.
Mania
Mi sie przydażyło na drugim nurku po przejechaniu samochodem 500 km, byłem zmęczony była noc, jeziorko płyciutkie 21 metrów przy wynurzaniu miałem mały odjazd w postaci plączących się nóg(nie wiem jak to określić). Na bank można to porównać z alkoholem na powierzchni. I tak jak różnie ludzie zachowują się po alkoholu na powierzchni tak każdy inaczej zachowuje się po wodą. Na pewno dużo przyczynia się zmęczenie i zalegający azot z poprzedniego nura.
Co do efektu martini to nikt nigdy nie okresil jaki kieliszek i jakiego martini ;D
A co do schiza przy narkozie to wczoraj w Prelle na 43m mialem wrazenie, ze przykleilem sie do dna Nie wspominajac juz jaki helikopter mialem w glowie :]
Polecam lekturę książki Jarosława Krzyżaka "Medycyna dla nurków".
Autor pisze m.in. "...czynniki zwiększające objawy n.a. to:ogólne zmęczenie,pobudzenie,brak doświadczenia,przechłodzenie,zła widoczność,wpływ alkoholu i leków uspokajających..." Z własnego doświadczenia wiem,że ludzie(z różnych przyczyn) ukrywają swoje schorzenia-i co zatym idzie lekarstwa jakie zażywają.
Zresztą widac to czasami na cwiczeniach na komorach deko
Moje pytanie jest takie:
Czy podczas takich cwiczen mozna okreslic tolerancje swojego organizmu na narkoze azotowa?
Zakladam ze podczas takiego cwiczenia jestesmy "normalni" (nie zmeczeni, nie na kacu itp.) Moze którys z Szanownych nurasów odbywal takie cwiczenia i zechcialby podzielic sie swoimi wrazeniami?
Pozdrawiam.
A chciałbyś sprawdzać w/w tolerancję "na żywo" ? Jeszcze raz gorąco polecam lekturę "Medycyny..." Acha,nie kombinuj z żadnymi dziwnymi komorami deko typu Ortolan itp-najwięcej przypadków "kesonówki" jest właśnie stamtąd.
Czy podczas takich cwiczen mozna okreslic tolerancje swojego organizmu na narkoze azotowa?
Zakladam ze podczas takiego cwiczenia jestesmy "normalni" (nie zmeczeni, nie na kacu itp.) Moze którys z Szanownych nurasów odbywal takie cwiczenia i zechcialby podzielic sie swoimi wrazeniami?
Teoretycznie można by określić swój próg podatności na narkozę- w komorze deko,a w każdym razie "wyłowić" grupę bardziej podatnych nurków . Ale takie badanie wydaje się tak "zgrubne" że praktycznie nie bardzo mające sens- w komorze masz luksusowe warunki -jasno, ciepło,dbają o ciebie , pilnują ciśnień , możesz pogadać z innymi -praktycznie bez większego stresu. W czasie nurkowania masz kompletnie inne warunki ( dokładna odwrotnośc tego co powyżej).Poza tym podatność na narkozę się zmienia ( por. posty powyższe ) zależnie od bardzo wielu czynników związanych bezpośrednio z tobą ( zmęczenie , wyspanie ,kac,doświadczenie i "opływanie" ,ogólne samopoczucie, stres, fizjologiczna podatność na narkozę ) lub czynników zewnętrznych wpływających na ciebie - ciemność , zimno. Niekorzystna kombinacja powyższych czynników może ujawnić sie jako narkoza nawet u teoretycznie bardziej odpornych .
Też polecam Krzyżaka "Medycynę dla nurków"
Co do efektu martini to nikt nigdy nie okresil jaki kieliszek i jakiego martini ;D
Owszem okreslal - porownanie dotyczylo miedzy innymi Martini Jamesa Bonda - "shaken not stirred". Tak przynajmniej pamietam z czytanych amerykanskich ksiazek. A poza tym na swiecie "martini" oznacza wlasnie "martini&vodka&oliwka". I nic innego
Mania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko